Ratownicy TOPR przetransportowali zwłoki na lądowisko przy zakopiańskim szpitalu
Fot. Bartek Jurecki
Przełęcz Zawrat, widok na początek szlaku w stronę Małego Koziego Wierchu
Fot. Paweł Pełka
Do wypadku doszło na najtrudniejszym tatrzańskim szlaku - Orlej Perci, między Zawratem, a Małym Kozim Wierchem. Turysta w średnim wieku spadł w przepaść z wysokości ok. 200 metrów.
Nie odnaleziono przy nim żadnych dokumentów, ani plecaka. Policja ustala kim był turysta.
W Tatrach mamy dziś kolejny gorący dzień. Meteorolodzy zapowiadają przejście burz.
Więcej na temat wypadku w jutrzejszym, papierowym wydaniu TP.
p
zyntyca
2013-06-21 15:40:55
racja co do raków. Pod Kozią przełęczą lata temu siedziałem dosyć długo czekając na TOPR przy gościu który pojechał na płacie zlodowaciałego śniegu. To bylo bodaj w lipcu, a może i w sierpniu??
arekmad
2013-06-21 13:59:33
link do komunikatu TPN:
http://tpn.pl/zwiedzaj
Ania z Lublin
2013-06-21 12:24:09
Do abcd -gdzie masz ten link do komunikatu turystycznego TPN, nie mogę Go zobaczyć a ponoć trąbią?
armekus
2013-06-21 09:51:54
Do Arekmed. To nie były ringi dróg wspinaczkowych. Świadczy o tym ich lokalizacja. Tak wysoko i w tak niewygodnym miejscu nikt by ich nie zakładał. Rozkład czerech na trasie przejścia. To coś mówi. Nie ma żadnej logiki montowania takich ringów gdyby miały służyć na stanowiska. Poza tym były to te same duże ringi do łańcuchów. Możesz się przejść na miejsce i stwierdzisz z łatwością, że te ringi to pozostałość po zabezpieczeniach łańcuchowych.
arekmad
2013-06-21 08:32:53
Do Armekusa: Te ringi, które widziałeś niekoniecznie służyły kiedyś do mocowania łańcuchów. Część tras turystycznych w Tatrach krzyżuję się z drogami wspinaczkowymi, a takie ringi służą albo do zakładania stanowisk, albo przelotów - zapewne w tym miejscu był koniec drogi wspinaczkowej i stanowisko do zjazdów. A co do raków w czerwcu - jeśli jednak na stoku o północnej ekspozycji leży twardy i zbity śnieg - lepiej się wycofać niż ryzykować wybijanie stopni w letnich butach. Rozsądek i szacunek dla gór!
wiki
2013-06-21 00:06:01
no i wszystko jasne spadł bo wędrował w adidasach. Gdzie tu rozum????
armekus
2013-06-20 22:42:23
Tragedia, smutek, gałązka kosodrzewiny, wyrazy współczucia dla rodziny i modlitwa za tego mężczyznę. Byłem wtedy w tamtym miejscu. Tak mógł zakończyć przygodę z górami każdy tam przechodzący. Bardzo niebezpieczny, wąski, pochylony lekko ale niemiłosiernie skutecznie płat śniegu. Z jednej strony gładka skała a z drugiej urwisko jak na końcu dachu i to bez rynny gzie człowiek pozostaje już bez żadnych szans. Zabezpieczenie łańcuchami dobre ale tylko wtedy gdy nie ma tyle śnieg co było wczoraj. Pierwszy łańcuch wystawał nisko nad śniegiem a pozostałe były pod nim. Niby zwykły krótki trawers, nie wiem 15-20 metrowy. W rakach nie było by problemu. Ale kto je teraz nosi w plecaku? Nie widziałem nikogo kto by je używał. My pokonaliśmy ten odcinek wspinając się kilka metrów wyżej nieubezpieczonym terenem. Zauważyliśmy ku naszemu zdziwieniu, że na tej trasie są metalowe ringi. To znaczy że kiedyś były tam łańcuchy. KTO JE ZDEMONTOWAŁ I PO CO? Gdyby one tam były to w tych warunkach pewnie każdy wybrał by wariant górny i nie doszło by do tej tragedii. Inni mieli więcej szczęścia i przeszli. To tylko kilka kroków, ale nawet jeden mógł zmienić wszystko w przeciągu sekundy. Tym razem tragedia nas ominęła ale góry uczą pokory, szacunku a może nawet strachu. Jeszcze raz wyrazy współczucia dla tego mężczyzny, jego rodziny i przyjaciół.
petunia
2013-06-20 20:28:32
Zgadzam się, że na O.P. potrzebny jest przede wszystkim rozsądek, ale moim zdaniem do tego rozsądku zaliczają się też uprzęże i wpinanie się do łańcuchów w tych naprawdę trudnych miejscach (Honoratka, zejście z Kozich Czub, zejście na Granacką Przełęcz). Jednak dużo łatwiej byłoby się wpinać do stalowych lin, gdyż łańcuchy są trochę za grube i nie wygodne!!! Ten kto idzie na tzw. żywioł w ogóle nie powinien się tam znaleźć. A jakby były łańcuchy to taki laik się tam nie wepcha = mniej wypadków.. A wprawiony turysta i tak przejdzie ten szlak - bo łańcuchy nie będą mu po prostu potrzebne. Via ferrata to jeden z lepszych pomysłów, tym bardziej że jakiś czas temu chodziły ploty o zamknięciu szlaku bo jest tam za dużo wypadków.
Lomarq
2013-06-20 19:12:27
Ja jestem zdecydowanie przeciwny via ferracie, zwłaszcza przy tym poziomie ułatwień, łańcuchów itp.
Natomiast zalecane jest MYŚLENIE. Jak wiadomo jest to najtrudniejszy szlak w Tatrach, trzeba mieć obycie z górami, z korzystaniem z łańcuchów, mieć kondycję oraz być sprawnym, odpowiedni osprzęt, przede wszystkim buty, podstawową znajomość topografii, szlaków zejściowych, przed wyjściem monitorować pogodę -> wtedy naprawdę Orla Perć to piękna przygoda i niezapomniana wycieczka, nie potrzeba żadnej via ferraty.
Najbardziej uciążliwi są na Orlej tzw. maruderzy, turyści, którzy nie powinni się tam znaleźć. Spowalniają ruch, zrzucają kamienie. Przechodzą tamtędy ostatnio widziałem sporo ludzi na odcinku Zawrat - Kozi Wierch, którzy mijali mnie od strony Koziego, a tam jest jeden kierunek..
via
2013-06-20 16:54:57
MUS ZROBIĆ NA PERCI VIA FERRATĘ...
walczmy o to...
Lomarq
2013-06-20 14:29:38
Nie znam aż tak dokładnie nazw żlebów. W każdym razie jeden łańcuch był przysypany śniegiem, ale wystarczyło zachować ostrożność oraz mieć górskie buty oraz iść blisko skały.
o
2013-06-20 10:40:45
Lomarq, odcinek między Zawratem a Kozim W. to 3h drogi, więc mało precyzyjnie to określiłeś...też szedłem tam parę dni temu, i to miejsce to Honoratka...a ten co zginął zapewne też wychodził z założenia "bez przesady z tymi rakami i czekanem"
abcd
2013-06-20 10:01:37
I właśnie w tym miejscu (żleb Honoratka) należy użyć raków i czekana. Ich nie użycie, brawurowe chodzenie po śniegu w letnim obuwiu, może skutkować poślizgnięciem i śmiercią. Oczywiście większości "herosów Orlej Perci", takich jak przedmówca, się udaje przejść, ale nieszczęścia się mogą zdarzyć, dlatego lepiej te raki i czekan wziąć, nawet dla tego jednego miejsca.
abcd
2013-06-20 07:18:02
Komunikat TOPR jest "lawinowy" i od maja nie jest podawany. Natomiast na stronie TOPR jest link do komunikatu turystycznego TPN, a tam i o rakach i o czekanach trąbią w kilku miejscach.
Lomarq
2013-06-20 01:26:26
Przeszedłem kilka dni temu całą Orlą Perć - tylko w jednym miejscu między Zawratem a Kozim Wierchem na szlaku zalegał śnieg, zasłaniający łańcuch. Więc bez przesady z tymi rakami i czekanami.
Ania z Lublina
2013-06-19 22:11:43
komunikat TOPR jest z maja i nic nie mówi o używaniu raków i czekana pod koniec czerwca , choć niewątpliwie by się przydały w tym wypadku a szczególnie od północnych stron stoków...
abcd
2013-06-19 20:34:29
Akurat w tym miejscu, o tej porze roku dodatkowe zabezpieczenia są ciągle pod śniegiem. Komunikaty turystyczne TPN informują o konieczności użycia raków i czekana.
Ania z Lublina
2013-06-19 18:57:27
Popieram, dodatkowe zabezpieczenia w tym miejscu. Dużo wypadków właśnie w tym miejscu i nie pomogło wprowadzenie ruchu jednokierunkowego.... Zaczynają się wakacje....
Światełko do nieba i gałązka kosodrzewiny [*]
tokis
2013-06-19 18:00:28
najwyższa pora zmienić tam ubzepieczenia , zalozyc stalową linę i wpinac się do niej tak jak to się robi w Alpach
entliczekpentliczek
2013-06-19 17:34:18
nie znaleziono dokumentów, ani plecaka. No to ciekawe skąd się tam wziął? Można się domyślać... A potem tylko niechlubna statystyka Orlej Perci bije
zyntyca
2013-06-19 15:37:28
kondolencje dla rodziny.... ale nie wińcie gór!!! Można zginąć i na przejściu dla pieszych
Północny Jasiek
2013-06-19 14:51:21
Po przeczytaniu nagłówka od razu pomyślałem,że to pewnie w tym miejscu.. ten żleb tam ma już na swoim koncie sporo istnień..
[*]
add
2013-06-19 13:52:06
zaczyna sie to co rok temu :( wypadki na orlej
Nemrod
2013-06-19 13:40:06
Góry mają swoje prawa a nam gościom tak łatwo popełnić błąd kiedy jesteśmy u nich gośćmi, który kończy się często tragicznie dla tego który odszedł [*]