Dziennikarskie śledztwo
Zebraliśmy dowody oszustwa, którego ofiarami są turyści i skarb państwa. Wyniki naszego wielomiesięcznego dziennikarskiego śledztwa w dzisiejszym Tygodniku Podhalańskim.

2010-12-23 13:14:33

Lotnik i malarz

Reklama

Nauczyciel w szkole powszechnej powiedział mu: „Z ciebie nigdy malarza nie będzie”. Jakby na przekór Jan Weseli, były lotnik RAF-u, pozostawił setki obrazów olejnych z krajobrazami górskimi.

Jan Weseli (1907-1992) urodził się w Morawskiej Ostrawie. Jego młodość i początki dorosłego życia przypadły na czas I wojny światowej i międzywojnia. Mając 31 lat ożenił się z 9 lat młodszą Hildegardą. Poznał ją na Śląsku, w Lipinach. – Mojego męża spotkałam na harcerskich kortach tenisowych. Zaszłam tam, gdy wracałam od ogrodnika, u którego zamówiłam kwiaty na urodziny mojego ojca – wspomina Hildegarda Weseli, która za kilka miesięcy skończy 95 lat. Rok później się pobrali, ale zaledwie rok cieszyli się wspólnym życiem. Jan Weseli już w sierpniu 1939 roku został powołany do wojska w Krakowie. Był członkiem załogi czołgu. Na tułaczce wojennej spędził 8 lat. – Już na początku września 1939 roku Niemcy rozbili cały oddział, uchroniło się zaledwie 5 osób, wśród nich mój ojciec. Później z generałem Maczkiem trafił na Węgry, a następnie do Jugosławii, Turcji, aż wreszcie do Afryki – opowiada Krystyna Weseli, przewodnik tatrzański, która razem z mamą mieszka w Zakopanem.

W RAF-ie

Ponieważ Jan Weseli nauczył się biegle mówić po angielsku, zainteresowali się nim Anglicy. Początkowo nie chciał wstępować do ich formacji wojskowych, ale po rozbiciu polskiego konwoju zdecydował się na pracę w RAF-ie (Królewski Korpus Lotniczy). Przyuczył się tam jako mechanik-pilot. Zjeździł prawie całą Afrykę. – Na Wybrzeżu Kości Słoniowej zachorował na malarię. Cudem udało mu się przeżyć trzeci atak choroby, zazwyczaj śmiertelny – podkreśla pani Krystyna. – Po kilkumiesięcznej rekonwalescencji wrócił do czynnej służby w lotnictwie RAF-u. Pod koniec wojny los rzucił go aż do Japonii. Po japońskiej kapitulacji z trudem dotarł do Polski, do mamy i mojego starszego, ośmioletniego wtedy brata, którego jeszcze nie widział, bo brat urodził się miesiąc po powołaniu go do wojska. Ojciec szukał też swojej matki i brata, którzy znaleźli się w głębi Rosji  – dodaje. Swoje wojenne losy opisał w wydanym pamiętniku „Wielkie safari”.

Pani Krystyna wyciąga pamiątki po ojcu z czasu wojny. Jest ich niewiele, ponieważ w drodze powrotnej skradziono mu cały bagaż. Zachował się mocno wysłużony wielofunkcyjny scyzoryk zwany „churchillem”, ponieważ podczas wizytacji wojsk RAF-u otrzymał go w prezencie od Winstona Churchilla. Jest też komplet kart do gry z sylwetkami samolotów – z przodu i z boku – angielskich, amerykańskich, japońskich i niemieckich. Każdemu z kolorów były przypisane maszyny odpowiedniego kraju. – W wolnych chwilach żołnierze mieli grać w karty, żeby w ten sposób przyswajać sobie sylwetki samolotów własnego kraju, alianckich i wroga – wyjaśnia.

Ucieczka do Zakopanego

Do Polski Jan Weseli wrócił w połowie 1947 roku. Na Śląsku zaczął pracować w kompanii węglowej jako mechanik. Był kierownikiem warsztatu naprawczego. Ale z tego powodu, że walczył w RAF-ie, był podejrzany w komunistycznej Polsce. Uważano go za szpiega i przestępcę. – Był wydany nakaz aresztowania ojca, ale na szczęście w porę go ostrzeżono. Poradzono mu, żeby wyjechał – mówi Krystyna Weseli.

– W lutym 1950 roku przyjechaliśmy do Zakopanego. Mąż zameldował się tutaj dopiero rok później – wyjaśnia pani Hildegarda. Dlaczego właśnie Zakopane? – Bo mąż kochał góry. Ja też. Przed wojną chodził po Beskidach, Bieszczadach. Ja w wakacje przyjeżdżałam do Zakopanego – tłumaczy pani Hildegarda.

– Tutaj stosunkowo łatwo było się ukryć – dodaje córka.

Wszyscy zamieszkali w domu, który stoi na skrzyżowaniu ulic Tetmajera i Małe Żywczańskie. Pan Jan zaczął pracować w zakopiańskim PKS-ie, a później musiał przejść na rentę, ponieważ w organizmie pozostały ślady po przebytej malarii. Został jednak przysięgłym rzeczoznawcą i biegłym sądowym ds. wypadów samochodowych. – Ojciec miał ponad 70 lat, gdy przestał zupełnie pracować. Miał już problemy ze słuchem i wzrokiem – twierdzi Krystyna Weseli.

Szkolne farbki i pasta Nivea

Przygodę z malarstwem rozpoczął niedługo po wojnie, gdy przebywał z żoną i synem na rekonwalescencji w Dobrej k. Limanowej. Zaczął malować za namową pani Hildegardy, która w deszczowy dzień kupiła mu szkolne wodne farbki i zamiast białej tempery – pastę do zębów Nivea. Stało się to wbrew przewidywaniom nauczyciela w szkole powszechnej, który autorytatywnie stwierdził: „Z ciebie nigdy malarza nie będzie”. Malowanie miało mu wypełnić wolny czas podczas deszczowych dni. – Chciałam, aby utrwalił pobliską górę Łopień, ale namalował Matterhorn. Od początku jego obrazy się podobały. Nigdy ich nie sprzedawał, tylko dawał w prezencie – przekonuje Hildegarda Weseli. Z czasem malarstwo coraz bardziej go wciągało. Zaczął tworzyć obrazy olejne, ale trudno było o dobre farby, które można było kupić w sklepach plastycznych tylko na legitymację Związku Polskich Artystów Plastyków. – Mama zdobywała farby, a także inne materiały malarskie, na różne sposoby. Czasem znaleźli się życzliwi ludzie, którzy jej pomogli. Nieraz ktoś przywiózł z zagranicy, bo tato malował najlepszymi farbami – tłumaczy Krystyna Weseli.

– Nieraz płaciłam za nie 3-krotnie więcej, niż kosztowały w sklepie. Było to kosztem skromnego życia, ale wiedziałam, że malowanie sprawia mu wielką przyjemność – wtrąca pani Hildegarda. Czasami tygodnie zabierało mu mieszanie farb na palecie dla uzyskania odpowiedniej barwy do namalowania jakiegoś fragmentu obrazu. Do wszystkiego dochodził sam.

Inspirowały go góry

Główną inspiracją dla Jana Weselego były Tatry i górska przyroda. Gdy szedł na spacer, nawet na skrawku papieru szkicował, opisywał kolory, robił notatki. Jego obrazy nigdy nie były fotograficznym odbiciem rzeczywistości. Gdy na półkach księgarskich zaczęły pokazywać się albumy z reprodukcjami obrazów i książki o malarstwie, pan Jan uważnie je studiował.

Bliskim sąsiadem państwa Weselich był Zdzisław Walczak, znany zakopiański malarz na szkle. Czasem odwiedzał sąsiadów. – Wtedy mówił do ojca: „Wiele obrazów potrafię skopiować, ale pana prac bym nie skopiował” – twierdzi córka.

Jan Weseli pozostawił po sobie setki obrazów – od wielkoformatowych po niemal miniaturowe. Większość z nich została w rodzinnym domu. Zajmują wszystkie ściany. Kiedyś można je było sukcesywnie oglądać na zewnątrz domu, na balkonie, kiedy się suszyły. – Byłam uczulona na werniks, dlatego tato wystawiał je na zewnątrz, żeby wyschły – objaśnia pani Krystyna. Wielokrotnie pani Hildegarda musiała przed mężem chować namalowane, już gotowe obrazy, ponieważ chciał je przemalowywać. Niektórym pracom takie poprawki nie wyszły na dobre.

Niegdyś przez Żywczańskie prowadziła bita droga. Wtedy przy ładnej pogodzie można było siedzieć przed domem, a drzwi na korytarz, w którym wisiały obrazy, były otwarte. Przechodzący ludzie byli nimi zainteresowani. Czasem ktoś zagadnął, porozmawiał, wszedł do domu. Niekiedy przychodzili zakopiańczycy, m.in. Karol Kłosowski. Tak rozpoczęło się wiele znajomości i przyjaźni. Nawet odnalazł się kolega pana Jana z czasów wojny.

Jan Weseli sam zajmował się oprawą swoich prac. Czasem żona ze Śląska przywoziła mu reszki listew ramiarskich od znajomego stolarza. Niekiedy wielkość obrazka musiał dostosować do wielkości zdobytych ram.  

Teraz Krystyna Weseli poszukuje miejsca, w którym mogłaby stworzyć stałą ekspozycję obrazów ojca, ponieważ malował je nie tylko dla siebie, ale i dla innych, do oglądania.

Jolanta Flach

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Strucel 2011-02-21 11:27:16
Piękne życie pozwala generować piękne wspomnienia! Ja „Wielkie safari” do przeczytania dostałem od śp. Pani Róży a niedawno kupiłem książkę aby odświeżyć pamięć o Panie Janie. Byłem też w domu Państwa Weseli w Zakopanem, widziałem obrazy i mam nadzieję, że uda się zorganizować jakiś „kont” aby je wystawić.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie działke w Zakopanym lub cały apartamentowiec
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNA - KARCZMA "RĄBANICA" PORONIN -
    Tel.: 600 071 887.
  • PRACA | dam
    KARCZMA W PORONINIE ZATRUDNI KELNERKĘ -
    Tel.: 696 41 82 41.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE długoterminowo Zakopane 2,000 zł. Tel. 887 03 02 01
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU ORAZ SPRZEDAWCA-KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia w Rabce-Zdroju przy ul. Orkana: kiosk wolnostojący o pow. 25 m2 oraz lokale na piętrze o powierzchniach 12 i 32 m2, tel. 504 252 727.
  • PRACA | dam
    Sieć sklepów z odzieżą używaną poszukuje młodych, energicznych osób do prowadzenia sklepów. Wymagana własna działalność gospodarcza lub chęć jej założenia. Nie wymagamy wkładu własnego. Atrakcyjne warunki finansowe. Praca na terenie Nowy Targ, Rabka, Zakopane, Mszana Dolna, Myślenice. 662 262 053.
  • PRACA | dam
    "TESKO" TKGK Sp. z o.o. w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ kat. C, praca stała, pełen etat. Tel. 18 20 25 632/633, tesko@tesko.pl, www.tesko.pl.
  • NIERUCHOMOŚCI | zamiana
    RABKA - MIESZKANIE 54 m2, Ip, komfortowe zamienię na podobne w Krakowie. 785 152 920.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM - stan surowy zamknięty, całość cegła, posiada parter i niezależne piętro. Powierzchnia użytkowa 343m2. Budynek ocieplony, posiada rozprowadzone światło, wodę i kanał. Położony jest w Chabówce na działce 32 arowej, na lekkim wzniesieniu, wśród zieleni, z daleka od hałasu i zgiełku, w odległości 1km od "zakopianki" i Rabki-Zdroju. Droga dojazdowa utwardzona, niezależna. Budynek posiada 7 pokoi na dole i 6 na piętrze, plus łazienki, garderoba i garaż. Możliwość wewnętrznej adaptacji w zależności od potrzeb na dom jedno lub dwurodzinny, pensjonat lub działalność usługową. Kontakt 785 152 920, 773 973 777, domchabowka@gmail.com
  • PRACA | dam
    Willa "Kurant" przyjmie do pracy na stałe KUCHARKĘ/-RZA i POMOC KUCHENNĄ Z DOŚWIADCZENIEM. Umowa o pracę. Kontakt: 601 544 134. CV: kurant@willakurant.pl
  • PRACA | dam
    Niemcy, WÓZEK WIDŁOWY. 11euro/godz. Od zaraz!!!
    Tel.: 575839824
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu - OPO w Zakopanem zatrudni na pełen etat Recepcjonistę / Recepcjonistkę. Szczegóły na stronie internetowej.
    Tel.: (018) 26 325 00; 725 300 164
    WWW: http://bip.cos.pl/311/20-04-2017-ogloszenie-o-naborze-recepcjonista
  • ZDROWIE I URODA
    Agencja MEDICUS - kompleksowa opieka nad seniorem,
    Tel.: 503 650 903
    E-mail: medicus.opieka@gmail.com,
    WWW: www.opiekunkimedyczne.info
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy przy wylewkach maszynowych i betonach przemysłowych
    Tel.: 664427752
  • PRACA | dam
    Poszukuję hydraulika, praca na terenie Zakopane i okolice
    Tel.: 722310615
    E-mail: thermosoft@onet.pl
  • PRACA | dam
    Hotel Murowanica rekrutuje Recepcjonistów. Konkurencyjne wynagrodzenie,młody zespół,komfortowe godziny pracy.
    Tel.: 182063362
    E-mail: kontakt@hotel-murowanica.pl
  • PRACA | dam
    Potrzebny cieśla
    Tel.: tel 574 628 955
  • BIURA ARCHITEKTONICZNE
    Kierownik Budowy tel.694743564
    Tel.: 602816541
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUP SAMOCHODÓW Każda Marka Najlepsze Ceny na Podhalu Osobowe, Dostawcze oraz ciężarowe
    Tel.: 512700770
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA GABINET GINEKOLOGICZNY (SPEŁNIAJĄCY WYMOGI SANITARNE) LUB INNY - W ZAKOPANEM.
    Tel.: 793 333 072.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 ZATRUDNI: KELNERKĘ, POMOC KUCHENNĄ, KUCHARZA -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    Potrzebna NIANIA do dzieci - Bukowina Tatrzańska
    Tel.: 510-213-878
  • PRACA | dam
    Biuro RACHUNKOWE ZATRUDNI KSIĘGOWEGO ORAZ STAŻYSTĘ, PRACA W BIAŁCE TATRZAŃSKIEJ LUB JABŁONCE TEL. 691888444
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2017-04-27 12:51 Szczawnica: Kajakarz poszukiwany 2017-04-27 10:27 Szansa na gaz 2017-04-27 08:20 Ze Szczawnicy do Warszawy! 2017-04-27 07:00 Parking oszukanych turystów 1 2017-04-26 20:12 Kwiaty giganty - wiosna w natarciu 2017-04-26 18:19 Rajski za Tarnowskiego w Euroregionie 2017-04-26 17:53 Skarb państwa przejął Kasprowy 14 2017-04-26 16:52 W czwartek, piątek i wtorek - dłuższe dyżury skarbówki 2017-04-26 16:23 Sieciowe ciepło nie dla mieszkańców Długiej 2017-04-26 16:14 Dodatkowe pociągi także do Zakopanego 3 2017-04-26 14:48 Plastyczne wędrówki 2 2017-04-26 13:55 Jakub Zamroźniak blisko podium 2017-04-26 13:24 Rośnie nowy most w Suchem 1 2017-04-26 12:20 Znikające kibelki 3 2017-04-26 11:33 Akademia Piłkarska Podhala ogłasza nabór do klas sportowych 2017-04-26 11:01 „iNTarg BLUES” u Winiarskich (zdjęcia) 2017-04-26 10:32 Zaginiony jest cały i zdrowy 2017-04-26 08:02 Bartłomiej Jurecki nagrodzony 2 2017-04-25 19:30 Od czwartku załamanie pogody, a na razie tęcza nad Zakopanem 2017-04-25 19:04 Jeden dzień wiosny i śnieg prawie zniknął z Zakopanego 2017-04-25 18:13 Zaginiony odnalazł się 2017-04-25 16:55 Smog jako szansa czyli Podhalańskie Targi Budownictwa 1 2017-04-25 16:42 Budynki PKL na Kasprowym dla skarbu państwa? PKL odpowiadają 13 2017-04-25 14:51 Ksiądz złapał złodziei 3 2017-04-25 13:42 Spalarnia śmieci 3 2017-04-25 11:31 Fenomen Ochotnicy 8 2017-04-25 09:28 Dziś w MOK - wieczór pamięci Romana Szewczyka 2017-04-25 08:42 Dramat w Skawie. Mężczyzna zginął pod kołami pociągu 5 2017-04-25 08:27 Halny szaleje w Tatrach. Ponad 100 km na godz. 2017-04-25 07:41 Kadeci z pucharem dowódcy 2017-04-24 19:47 Wielkie góralskie świętowanie 2017-04-24 18:33 Powrót pięknej wiosny, ale tylko dziś i we wtorek. Silny wiatr w Tatrach 2017-04-24 18:01 4 maja wracają „Muzyczne czwartki w patio” 2017-04-24 16:57 Chatka - vabank czyli przedsiębiorcy niepełnosprawnym 2017-04-24 16:55 Miłosz na salonie 9 2017-04-24 16:06 Informacja turystyczna nieczynna. Najbliższa czynna informacja... 6 2017-04-24 15:55 Alarm pożarowy pod Wielką Krokwią 2017-04-24 15:29 Bal starosty po raz dziewiąty (galeria zdjęć) 2017-04-24 15:14 Rekultywacja terenu na Gubałówce 2 2017-04-24 14:15 Wojownicza gala w Nowym Targu 2017-04-24 14:11 Otwarcie nowej siedziby Polskiego Związku Głuchych (zdjęcia) 2017-04-24 13:18 1 maja - rajd rowerowy śladami św. Jana Pawła II 2 2017-04-24 13:14 Zaginiony na Podhalu mieszkaniec Pomorza 2017-04-24 13:07 Na Goryczkowej można jeździć na nartach 2017-04-24 13:03 W ratuszu - o sztuce i propagandzie 2017-04-24 10:25 Mężczyzna poważnie ranny po wybuchu petardy 2017-04-24 10:16 Wpadł z "trawką" 2017-04-24 08:41 25 lat więzienia dla zabójcy Michała Marka 2 2017-04-24 08:16 Miasto znów pod śniegiem 2017-04-24 07:34 Mikroprojekty dofinansowane 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-04-27 09:55 1. A tymczasem Conchita Wurst ma coraz więcej siwych włosów. 2017-04-27 09:49 2. Lachu, a wrzućże jakąś wykładnię problemu poruszonego przeze mnie na "Plastycznych wędrówkach" :) 2017-04-27 08:41 3. Panie Janowski - powrotu do zdrowia życzę. Na ten moment zalecam spacery zamiast ujadania w internecie. Świeże powietrze i trochę ruchu poprawia samopoczucie i oczyszcza organizm z teorii spiskowych. 2017-04-27 08:35 4. Dyplomatołki myślą, że prywatna firma się ugnie. Nie ugnie się - nawet jak przejmą sądy, to zawsze pozostaje Trybunał w Strasburgu, a to oznacza gigantyczne odszkodowanie dla prywaciarza. Co więcej możliwe jest zamknięcie Kasprowego - a tego turyści i ludzie żyjący z turystyki nie wybaczą. 2017-04-27 08:15 5. Ale ściema. Przecież od trzech lat starosta tłumaczył nam że jest właścicielem wszystkiego na Kasprowym. To co przejmował. Kłamał wtedy czy teraz? Jedno jest pewne ten gostek ma charakter pewnej pani powszechnie znanej w Zakopanem i niedługo pewnie zamknie Kasprowy bo to park narodowy. Już kiedyś zapowiadał telewizji, że należny Kasprowy przywrócić do stanu naturalnego i trzeba przyznać że z żelazną konsekwencją plan realizuje. Biedne Zakopane. Ale jak wybierało tak ma. 2017-04-27 08:10 6. @Busiarz pisze - To skandal, że taką firmę sprzedała agentura WSI. Hihaha ? mam coś lepszego. Exatel, ze swoją rozbudowaną infrastrukturą światłowodową oraz usługami transmisji danych świadczonymi dla największych firm oraz instytucji państwa, powinna być traktowana jako spółka strategiczna dla szeroko rozumianego bezpieczeństwa kraju. Coś co dziś wydaje się być oczywiste nie zawsze jednak takie było dla poprzedniej ekipy rządowej. 22 marca 2011 r. prezes Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), która wówczas była formalnym właścicielem Exatela, ogłosił na konferencji prasowej, że chce zakończyć transakcję sprzedaży Exatela do końca 2011 roku. Potwierdzenie tych słów przyszło wkrótce ze strony ówczesnego Ministerstwa Skarbu. Wiceminister tego resortu - Zdzisław Gawlik - odpowiadając w Sejmie na pytania posłów zaniepokojonych planami sprzedaży tej spółki stwierdził z rozbrajającą szczerością, iż spółka tylko dlatego nie została jeszcze sprzedana, bowiem PGE (formalny właściciel Exatela) nie otrzymała satysfakcjonującej oferty cenowej. Exatel zapewnia łączność i transmisję danych polskim służbom specjalnym, armii, MSWiA, NBP, KNF, NIK, jak również wielu innym instytucjom publicznym oraz największym firmom w naszym kraju. Dodatkowo zarządza siecią transmisyjną o łącznej długości ok. 20 tys. km. Właśnie podjęto decyzję, aby spółka ta - z uwagi na swój strategiczny charakter - trafiła pod trwałą kontrolę Skarbu Państwa. Źródło - Handel bezpieczeństwem ­ Eksperci: Wstrzymać sprzedaż! .skarbowcy.pl 2017-04-27 07:57 7. Proszę Lacha o komentarz na temat ochrony danych osobowych (patrz zdjęcia) 2017-04-27 07:39 8. Hamstwa ze strony parkingowych na ulicy Bronisława Czecha to zła wizytówka Zakopanego i tzw. Koniki w kuźnicach co wciskają turystów do kolejki masakra ile ta banda będzie działać za przyzwoleniem policji,straży miejskiej, urzędu miasta i PKL??? 2017-04-27 07:12 9. W parkach narodowych nie mogą znajdować się wyciągi, dlatego teren był wyłączony z parku.Teraz park będzie nieprawny,a góry bedom nase. 2017-04-27 07:11 10. Do Ooo Czemu piszesz o czymś o czym nie masz najmniejszego pojęcia?
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Album TP

FILMY TP

Bojcorka