2010-12-23 13:14:33

Reklama

Lotnik i malarz

Reklama
Reklama

Nauczyciel w szkole powszechnej powiedział mu: „Z ciebie nigdy malarza nie będzie”. Jakby na przekór Jan Weseli, były lotnik RAF-u, pozostawił setki obrazów olejnych z krajobrazami górskimi.

Jan Weseli (1907-1992) urodził się w Morawskiej Ostrawie. Jego młodość i początki dorosłego życia przypadły na czas I wojny światowej i międzywojnia. Mając 31 lat ożenił się z 9 lat młodszą Hildegardą. Poznał ją na Śląsku, w Lipinach. – Mojego męża spotkałam na harcerskich kortach tenisowych. Zaszłam tam, gdy wracałam od ogrodnika, u którego zamówiłam kwiaty na urodziny mojego ojca – wspomina Hildegarda Weseli, która za kilka miesięcy skończy 95 lat. Rok później się pobrali, ale zaledwie rok cieszyli się wspólnym życiem. Jan Weseli już w sierpniu 1939 roku został powołany do wojska w Krakowie. Był członkiem załogi czołgu. Na tułaczce wojennej spędził 8 lat. – Już na początku września 1939 roku Niemcy rozbili cały oddział, uchroniło się zaledwie 5 osób, wśród nich mój ojciec. Później z generałem Maczkiem trafił na Węgry, a następnie do Jugosławii, Turcji, aż wreszcie do Afryki – opowiada Krystyna Weseli, przewodnik tatrzański, która razem z mamą mieszka w Zakopanem.

W RAF-ie

Ponieważ Jan Weseli nauczył się biegle mówić po angielsku, zainteresowali się nim Anglicy. Początkowo nie chciał wstępować do ich formacji wojskowych, ale po rozbiciu polskiego konwoju zdecydował się na pracę w RAF-ie (Królewski Korpus Lotniczy). Przyuczył się tam jako mechanik-pilot. Zjeździł prawie całą Afrykę. – Na Wybrzeżu Kości Słoniowej zachorował na malarię. Cudem udało mu się przeżyć trzeci atak choroby, zazwyczaj śmiertelny – podkreśla pani Krystyna. – Po kilkumiesięcznej rekonwalescencji wrócił do czynnej służby w lotnictwie RAF-u. Pod koniec wojny los rzucił go aż do Japonii. Po japońskiej kapitulacji z trudem dotarł do Polski, do mamy i mojego starszego, ośmioletniego wtedy brata, którego jeszcze nie widział, bo brat urodził się miesiąc po powołaniu go do wojska. Ojciec szukał też swojej matki i brata, którzy znaleźli się w głębi Rosji  – dodaje. Swoje wojenne losy opisał w wydanym pamiętniku „Wielkie safari”.

Pani Krystyna wyciąga pamiątki po ojcu z czasu wojny. Jest ich niewiele, ponieważ w drodze powrotnej skradziono mu cały bagaż. Zachował się mocno wysłużony wielofunkcyjny scyzoryk zwany „churchillem”, ponieważ podczas wizytacji wojsk RAF-u otrzymał go w prezencie od Winstona Churchilla. Jest też komplet kart do gry z sylwetkami samolotów – z przodu i z boku – angielskich, amerykańskich, japońskich i niemieckich. Każdemu z kolorów były przypisane maszyny odpowiedniego kraju. – W wolnych chwilach żołnierze mieli grać w karty, żeby w ten sposób przyswajać sobie sylwetki samolotów własnego kraju, alianckich i wroga – wyjaśnia.

Ucieczka do Zakopanego

Do Polski Jan Weseli wrócił w połowie 1947 roku. Na Śląsku zaczął pracować w kompanii węglowej jako mechanik. Był kierownikiem warsztatu naprawczego. Ale z tego powodu, że walczył w RAF-ie, był podejrzany w komunistycznej Polsce. Uważano go za szpiega i przestępcę. – Był wydany nakaz aresztowania ojca, ale na szczęście w porę go ostrzeżono. Poradzono mu, żeby wyjechał – mówi Krystyna Weseli.

– W lutym 1950 roku przyjechaliśmy do Zakopanego. Mąż zameldował się tutaj dopiero rok później – wyjaśnia pani Hildegarda. Dlaczego właśnie Zakopane? – Bo mąż kochał góry. Ja też. Przed wojną chodził po Beskidach, Bieszczadach. Ja w wakacje przyjeżdżałam do Zakopanego – tłumaczy pani Hildegarda.

– Tutaj stosunkowo łatwo było się ukryć – dodaje córka.

Wszyscy zamieszkali w domu, który stoi na skrzyżowaniu ulic Tetmajera i Małe Żywczańskie. Pan Jan zaczął pracować w zakopiańskim PKS-ie, a później musiał przejść na rentę, ponieważ w organizmie pozostały ślady po przebytej malarii. Został jednak przysięgłym rzeczoznawcą i biegłym sądowym ds. wypadów samochodowych. – Ojciec miał ponad 70 lat, gdy przestał zupełnie pracować. Miał już problemy ze słuchem i wzrokiem – twierdzi Krystyna Weseli.

Szkolne farbki i pasta Nivea

Przygodę z malarstwem rozpoczął niedługo po wojnie, gdy przebywał z żoną i synem na rekonwalescencji w Dobrej k. Limanowej. Zaczął malować za namową pani Hildegardy, która w deszczowy dzień kupiła mu szkolne wodne farbki i zamiast białej tempery – pastę do zębów Nivea. Stało się to wbrew przewidywaniom nauczyciela w szkole powszechnej, który autorytatywnie stwierdził: „Z ciebie nigdy malarza nie będzie”. Malowanie miało mu wypełnić wolny czas podczas deszczowych dni. – Chciałam, aby utrwalił pobliską górę Łopień, ale namalował Matterhorn. Od początku jego obrazy się podobały. Nigdy ich nie sprzedawał, tylko dawał w prezencie – przekonuje Hildegarda Weseli. Z czasem malarstwo coraz bardziej go wciągało. Zaczął tworzyć obrazy olejne, ale trudno było o dobre farby, które można było kupić w sklepach plastycznych tylko na legitymację Związku Polskich Artystów Plastyków. – Mama zdobywała farby, a także inne materiały malarskie, na różne sposoby. Czasem znaleźli się życzliwi ludzie, którzy jej pomogli. Nieraz ktoś przywiózł z zagranicy, bo tato malował najlepszymi farbami – tłumaczy Krystyna Weseli.

– Nieraz płaciłam za nie 3-krotnie więcej, niż kosztowały w sklepie. Było to kosztem skromnego życia, ale wiedziałam, że malowanie sprawia mu wielką przyjemność – wtrąca pani Hildegarda. Czasami tygodnie zabierało mu mieszanie farb na palecie dla uzyskania odpowiedniej barwy do namalowania jakiegoś fragmentu obrazu. Do wszystkiego dochodził sam.

Inspirowały go góry

Główną inspiracją dla Jana Weselego były Tatry i górska przyroda. Gdy szedł na spacer, nawet na skrawku papieru szkicował, opisywał kolory, robił notatki. Jego obrazy nigdy nie były fotograficznym odbiciem rzeczywistości. Gdy na półkach księgarskich zaczęły pokazywać się albumy z reprodukcjami obrazów i książki o malarstwie, pan Jan uważnie je studiował.

Bliskim sąsiadem państwa Weselich był Zdzisław Walczak, znany zakopiański malarz na szkle. Czasem odwiedzał sąsiadów. – Wtedy mówił do ojca: „Wiele obrazów potrafię skopiować, ale pana prac bym nie skopiował” – twierdzi córka.

Jan Weseli pozostawił po sobie setki obrazów – od wielkoformatowych po niemal miniaturowe. Większość z nich została w rodzinnym domu. Zajmują wszystkie ściany. Kiedyś można je było sukcesywnie oglądać na zewnątrz domu, na balkonie, kiedy się suszyły. – Byłam uczulona na werniks, dlatego tato wystawiał je na zewnątrz, żeby wyschły – objaśnia pani Krystyna. Wielokrotnie pani Hildegarda musiała przed mężem chować namalowane, już gotowe obrazy, ponieważ chciał je przemalowywać. Niektórym pracom takie poprawki nie wyszły na dobre.

Niegdyś przez Żywczańskie prowadziła bita droga. Wtedy przy ładnej pogodzie można było siedzieć przed domem, a drzwi na korytarz, w którym wisiały obrazy, były otwarte. Przechodzący ludzie byli nimi zainteresowani. Czasem ktoś zagadnął, porozmawiał, wszedł do domu. Niekiedy przychodzili zakopiańczycy, m.in. Karol Kłosowski. Tak rozpoczęło się wiele znajomości i przyjaźni. Nawet odnalazł się kolega pana Jana z czasów wojny.

Jan Weseli sam zajmował się oprawą swoich prac. Czasem żona ze Śląska przywoziła mu reszki listew ramiarskich od znajomego stolarza. Niekiedy wielkość obrazka musiał dostosować do wielkości zdobytych ram.  

Teraz Krystyna Weseli poszukuje miejsca, w którym mogłaby stworzyć stałą ekspozycję obrazów ojca, ponieważ malował je nie tylko dla siebie, ale i dla innych, do oglądania.

Jolanta Flach

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Strucel 2011-02-21 11:27:16
Piękne życie pozwala generować piękne wspomnienia! Ja „Wielkie safari” do przeczytania dostałem od śp. Pani Róży a niedawno kupiłem książkę aby odświeżyć pamięć o Panie Janie. Byłem też w domu Państwa Weseli w Zakopanem, widziałem obrazy i mam nadzieję, że uda się zorganizować jakiś „kont” aby je wystawić.
  • PRACA | dam
    DELIKATESY NA KRZEPTÓWKACH PRZYJMĄ DO PRACY SPRZEDAWCÓW I MAGAZYNIERÓW. 504 154 670
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Falsztyn. ŁADNA, WIDOKOWA DZIAŁKA BUDOWLANA pod domek rekreacyjny/mieszkalny. Dobra cena. +421 905 224 827.
  • PRACA | dam
    Restauracja w Zakopanem zatrudni POMOC KELNERSKĄ i KELNERKĘ. 601 533 566
  • PRACA | dam
    KUCHARZ/KA, POMOC KUCHENNA, PIZZER, KELNER/KA, do karczmy w Bukowinie Tatrzańskiej. 602 755 354, 888 457 083.
  • PRACA | dam
    NIEPALĄCĄ DZIEWCZYNĘ do pomocy w pensjonacie POKOJÓWKA, KELNERKA, POMOC KUCHENNA. Bukowina Tatrzańska - na stałe z zamieszkaniem. 602 74 29 25.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM DZIAŁKĘ 13 arów, Z DOMEM (media) - BAŃSKA NIŻNA -
    Tel.: 788 850 022.
  • PRACA | dam
    SKLEP SPOŻYWCZY KOŚCIELISKO/ZAKOPANE zatrudni KASJERÓW/SPRZEDAWCÓW. Dobre wynagrodzenie. 504 733 612
  • PRACA | dam
    Pilnie poszukujemy KRAWCOWEJ, KRAWCA (2 osoby) z umiejętnością szycia na maszynie płaskiej i maszynie typu kuśnierka.Tylko osoby z doświadczeniem.Więcej informacji pod numerem telefonu 790 699 299
    Tel.: 790699299
    E-mail: biuro@wsstolowski.pl
    WWW: www.skoryowcze.pl
  • PRACA | dam
    TESKO TKGK Sp. z o.o. w Zakopanem zatrudni kierowcę kat. C oraz ładowacza odpadów komunalnych, pełen etat. Tel. 18 20 25 632/633, tesko@tesko.pl.
  • PRACA | dam
    Pizzeria Da Grasso w Zakopanem zatrudni osoby na stanowiska: KUCHARZ, PIZZERMAN, KELNER, KIEROWCA, POMOC KUCHENNA. 604 751 919.
  • PRACA | dam
    PRZYJME pracownika do zakladu kusnierskiego dobra płaca + ubezpieczenie praca cały rok
    Tel.: 601504522
  • PRACA | dam
    Restauracja SIWY DYM zatrudni Szefa Kuchni oraz kucharza.
    Tel.: Info693399240 182676674
    E-mail: rabka@siwydym.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    TANIE POWIERZCHNIE BIUROWO MAGAZYNOWO USŁUGOWE DO WYNAJĘCIA - Zakopane ul. Chyców Potok. Tel. Kontaktowy 661 126 458
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ FIRMĘ BUDOWLANĄ DO REMONTU BUDYNKU W ZAKOPANEM. Roboty polegają na malowaniu wnętrza obiektu oraz elewacji a także montażu płyt g-k oraz blachy elewacyjnej. Kontakt bezpośredni z inwestorem 693 067 402, e-mail: p.bugala@citycenter.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY PRACOWNCE DO PRACY W PENSJONACIE ŚWISTAK W ZAKOPANEM. Tel. 600 384 000.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY MECHANIKA OFERUJEMY: Pracę w rozwijającej się firmie o ugruntowanej pozycji rynkowej Stabilne zatrudnienie Profesjonalne szkolenia Styczność z najnowszymi technologiami i samochodami klasy Premium.
    Tel.: 572-320-480
    E-mail: rojcars.gr@gmail.com
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Skup Samochodów KAŻDA Marka
    Tel.: 512700770
    E-mail: Rgcars@onet.pl
  • PRACA | dam
    Apteka w Zakopanem zatrudni magistra lub technika farmacji .
    Tel.: 603 555 053
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SZPACHLARZY, MALARZY do regipsów lub zlecę - dobre warunki. 731 877 220.
  • KOMUNIKATY
    04.08 ok godz. 14 ZAGINĄŁ MI PIESEK. SYN DOSTAŁ GO NA URODZINY. JEST BARDZO SMUTNY I PŁACZE CAŁY CZAS. BARDZO PROSZĘ O KONTAKT, JEŻELI GO KTOŚ WIDZIAŁ ALBO JAK KTOŚ GO PRZYGARNOŁ DZIEKUJĘ .
    Tel.: 781 295 685
    E-mail: bfalisiewicz@wp.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ: KUCHARZA, POMOC, KUCHENNĄ - RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    Przyjmę kucharkę do pensjonatu w Białym Dunajcu
    Tel.: 692522335
  • PRACA | dam
    Hot Chicken Bar w Rabce-Zdroju przy ul.Orkana poszukuje osób do pracy.
    Tel.: 790388654
    E-mail: ppkopytek@o2.pl
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy przy wylewkach maszynowych i posadzkach betonowych.
    Tel.: 606580858
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    POLE ROLNE 1.19 HA wraz z działką budowlaną - dolny Gronków. 18 26 560 03, 501 408 150, 16302576374.
  • PRACA | dam
    Poszukuje dziewczyny do pracy w sklepie spoż-przem w Bukowinie Tatrz
    Tel.: 788098535
    E-mail: gosiek1991@onet.eu
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A., WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU ORAZ SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831
  • PRACA | dam
    STUDIO PAZNOKCI LEJDIS W NOWYM TARGU-SALA ZABAW MAŁPI GAJ zatrudni do manicure i pedicure. 691 888 444.
  • PRACA | dam
    CIEŚLA SZAL., MURARZ, ELEKTRYK, OPERATOR ŻURAWIA. WYMAGANA ZNAJOMOŚĆ J. NIEMIECKIEGO. Cert. 6760. Kom. 513106189;
    E-mail: pach@diwa-personalservice.pl,
    WWW: www.diwa-personalservice.pl
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2017-08-16 21:01 Zabrali porzuconego chevroleta 2017-08-16 20:58 Ochotnica zaprasza na rowerowe szaleństwo 2017-08-16 19:17 Pożar w pralni przy Tetmajera 2017-08-16 18:12 TIR wjeżdża tyłem do Biedronki. Korki i uciążliwości dla mieszkańców 4 2017-08-16 16:52 Słońce, woda i Sanepid 2 2017-08-16 15:20 Cztery koła i podwójny gaz 2017-08-16 14:50 Zarząd PKL twierdzi, że spółka Altura odrzuciła propozycję starosty 2 2017-08-16 14:22 Nie godzę się na odkupywanie PKL 14 2017-08-16 14:01 Matka Boża Partyzancka 2 2017-08-16 13:25 Wycinka drzew w Zakopanem. Będą utrudnienia 3 2017-08-16 12:43 Wężykiem po zakopiance i obywatelskie zatrzymanie 1 2017-08-16 12:20 Góralski mudial 2017-08-16 12:14 Zakopower i Aukso 2017-08-16 11:59 Huknęło w Żabim Dworze 1 2017-08-16 10:33 Zapisz się do olimpiady strażackiej 2017-08-16 10:26 Mistrz i uczniowie 2017-08-16 10:09 Dziewczyna z wężem ukarana mandatem 15 2017-08-16 09:49 Ziemia Podhalańska w Chicago 2017-08-16 08:01 Pierwszy Jegomość pod Tatrami 1 2017-08-15 21:02 King of Happiness górą 2017-08-15 20:48 Barnasiowy oscypek najlepszy 1 2017-08-15 19:15 Metropolita krakowski w Ludźmierzu. Zalewa nas szaleńcza doktryna gender 11 2017-08-15 19:05 Co oni robią w tej kolejce? (wideo) 1 2017-08-15 18:00 Dworzec PKS zamurowany 7 2017-08-15 16:00 Nie wszyscy stoją w korkach. Niektórzy wyprzedzają 10 2017-08-15 15:28 Dawali świadectwo swojej wiary 2017-08-15 14:44 Ślubne sesje pod Giewontem cały czas popularne 2017-08-15 14:40 Wypadek motocyklisty w rejonie "patelni" 6 2017-08-15 14:36 Kardynał Gerhard L. Müller odprawił mszę w Zakopanem 2017-08-15 13:57 5-metrowa mrówka, motyl i grzyby 2017-08-15 13:00 Słońce, las i bąblowica 4 2017-08-15 11:52 Płacisz 30 złotych i już możesz zaparkować 14 2017-08-15 11:16 Samorządy chcą odkupić Polskie Koleje Linowe 8 2017-08-15 10:45 Część turystów wyjeżdża z Zakopanego. Korek w jedną stronę 3 2017-08-15 10:35 Poetycka noc 2017-08-15 09:45 Tak wyglądał dziś wschód słońca na Giewoncie (wideo) 3 2017-08-15 07:59 Coraz wyższe przeszkody 2017-08-14 20:34 Miasto z klipem (wideo) 9 2017-08-14 19:01 Na tych ulicach korków jeszcze nie było. Zakopane stoi 8 2017-08-14 18:58 Dziewczyna spaceruje z wężem po Krupówkach 13 2017-08-14 18:38 Wyzwanie dla niepokonanych 1 2017-08-14 18:11 Historia, muzyka i śpiew 2017-08-14 16:58 Na Krywań marsz 2017-08-14 15:58 Nagroda Literacka dla Jacka Kolbuszewskiego 2017-08-14 14:02 Rośnie kolejka do kolejki 3 2017-08-14 13:39 Korek nawet na starej drodze w Poroninie 1 2017-08-14 13:00 Dzikie gruzowisko pod Wielką Krokwią 1 2017-08-14 11:18 Wyciek amoniaku na lodowisku 2017-08-14 11:01 Tam człowiek pokornieje 2017-08-14 09:50 Rozbój telewizyjny 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-08-16 20:29 1. Do Kraków bo te bachory500+się wszystkiego boja do Krakowa się pobierać szlachta za 500+co weza nie widziały biedactwo a za moment za dopalacze się bedom brać poprostu trzymać w domu 2017-08-16 20:22 2. Ludzie co z wami??? Dajcie innym pracować. Chwila postoju, bo Tir wjeżdża (zapewne chcąc jak najszybciej) pod sklep z towarem i powstaje taki problem, że trzeba o tym napisać?? To dla Was ludzie. Dzisiaj w innej "Biedronce" oburzony turysta krzyczał na cały sklep z pretensjami, że w Zakopanem nie ma "Almy" i gdzie on zrobi zakupy. Wychodząc po chwili z pełnymi siatkami. Skąd wy przyjeżdżacie. 2017-08-16 20:05 3. Ktoś musi pracować na emerytury rezydentów Watykanu w skorumpowanej Polsce katolickiej. szefostwo z Lax nie da ani złamanego grosza, więc ku niezadowoleniu społecznemu wzrosną ceny. 2017-08-16 19:59 4. Podczas wakacji mogli by sprzedawać prosto z TIRa. 2017-08-16 19:59 5. Panie Dorula odezwij się Pan mamy Pana ulotkę piękną na kredowym papierze, gdzie obiecuje Pan odzyskanie PKL. Mamy nadzieję, że to nie jest kolejna niemoc jak z Gubałówką czy kolejna obiecanka. 2017-08-16 19:36 6. Tia. Interes na 200 mln i nowa strona internetowa. Za 5 tys ? Czy jedynie za 3 tys ? To pokazuje tylko, ze sprzedano dojną krowę. Doskonały przykład dla mr Kujawiaka - nasi nie mogą doić, wchodzi obcy i spokojnie doi. Trochę krzyku na początku i teraz cisza. Jak to było ? "psy szczekają karawana jedzie dalej" - jakoś tak. 2017-08-16 19:33 7. ja poznajem tem paniom - ona siem zna na grzybach 2017-08-16 19:04 8. Do Zakopianka . ja do stałem 5 + i nigdy jak i moi koledzy nie zagłosujemy na PiS. Na wyjazd na Kasprowego było mnie stać za PRL. 2017-08-16 18:48 9. Pozdrawiam całą ekipę ŻABIEGO DWORU Piotr z Poznania "POPIELNICZKA" 2017-08-16 18:48 10. W latach 60 maiłem małpę koczkodana zielonego. Chodziłem z nią na spacer trzymając ją za długi ogon jak za smycz. Ona też trzymała się podobnie jedną ręka i było OK. Wzbudzaliśmy sensacje na ulicach zwłaszcza wśród młodzieży. Byli tacy, którzy fotografowali się za darmo (widomo, pracy nie brakowało i jakoś było normalnie). Żaden z milicjantów nie wlepił mi mandatu, straży miejskiej w tym czasie też nie było. Był to samiec i wiadomo, że Panie obłapiał po nogach, piszczały, ale widać, że były zadowolone. Uprzedzałem, że to normalne zachowanie samca. Oddaliśmy małpę do ZOO, ponieważ była uciążliwa w domu, potrafiła wyjść z klatki, albo tak skokami przesunąć klatkę zamkniętą na kłódkę by otworzyć szafę z ubraniami i zrobić bałagan. Rączki miała niesamowicie chwytne. Jak przyszli ministranci, powiesiliśmy jej dzwonek na szyi, 2 dni sprzątania ... Wracając do artykułu, teraz wszystko wszystkim przeszkadza. Gdzie zmierza ten kraj.
2017-08-09 16:21 1. Wy to nazywacie emocjami ? 2017-08-09 11:14 2. Serdecznie gratuluję:) życzę pomyślności i powodzenia wraz z Nojśwarniejsą ładnie się prezentują. GRATULACJE ale chciała bym skomentować Pana Mateusza Zając z Rabki Zdrój błagam wyrzuć tą koszulę to nie koszula góralska co to za wzory przy szyi, zrozumcie ludzie te hafty to stylizacja, zrozumcie chłopy jak chcecie się ładnie prezentować to koszule z mankietami, kołnierz, stójka a nie jakieś pseudo koszule. Błagam!!!!!!!! I WSZYSCY CO TO PRZECZYTAJĄ MIEJCIE NA UWADZE:) chciałam pogratulować Klimkowi Słodyczka który najpiękniej zatańczył, nie zgub tego bo uważam że jesteś w swoim pokoleniu a nie jeden starszy mógłby się nauczyć tańczyć od Ciebie a i instruktor nie będę wymieniać którego zespołu NAJLEPSZY W TYM CO ROBISZ. Brawa dla rodziców:) Super chłopaki. PS pisze po polsku bo chce aby wszyscy zrozumieli:) może to dotrze do ludzi :) dzięki za hejt z góry .... i wyrzucie ludzie te ohydne koszule i kto je wprowadził na rynek powinni zamknąć i zlinczować. 2017-08-07 18:31 3. brawo , świetny chłopak! 2017-08-07 17:26 4. Michał SUPER występ :D 2017-08-07 14:43 5. Michał gratuluję! :) 2017-08-06 19:06 6. Czy ktoś zginął w tym pożarze? 2017-08-05 08:18 7. pani Hania to piękna kobieta i ten wspaniały głos 2017-07-31 18:21 8. A panowie czepkow nie dostali? Dyskryminacja! To jak ich potem odróżnić od lekarza? 2017-07-30 23:35 9. Maciek, musi dostać podwyżkę, bez względu ile zarabia, fotki super !!! 2017-07-29 07:50 10. Paszport w rękę i do przodu.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

FILMY TP

Bojcorka

Album TP

Advertisement