Reklama

2017-03-17 20:22:19

Reklama

Blog

Byliśmy gangsterami. Część pierwsza

Reklama

Zostaliśmy gangsterami, bo tak się złożyło. W sumie wyszło całkiem nieźle. Trójka chłopaków z sąsiedztwa pomyślała o wielkości, niezależności i podziwie, jaki – u dziewczyn – wzbudzał zawód gangstera. A my potrzebowaliśmy wielu dziewczyn: prawdziwi gangsterzy nie ograniczają się do jednej. Nie chcieliśmy wiązać się z kimś na stałe. Trudno jest pogodzić związek z byciem gangsterem. Nie mieliśmy zamiaru narażać kobiet, które kochaliśmy, więc – rozochoceni pierwszym łupem – jednogłośnie stwierdziliśmy, że nie będziemy narażać osób, do których coś czujemy.

Poza tym byliśmy dziećmi.

Nasz pierwszy skok planowaliśmy przez kilka wieczorów w piwnicy domu Franka. Jego rodzice kładli się kwadrans po dwudziestej drugiej, zmęczeni obsługą gości zainstalowanych w motelu, więc – punktualnie – kryliśmy się z Alojzym w krzakach, szepcząc do siebie i wyglądając Franka. Tak naprawdę te szepty przyniosły nam w późniejszych miesiącach dekalog gangstera – chcąc odświeżyć brutalny wizerunek mężczyzny gangstera, stwierdziliśmy o tym, że Robin Hood to był gość.Więc nawiązywaliśmy do jego bohaterskich wyczynów. A nasz pierwszy skok był niejako powiązany z tym, by zabrać bogatemu a oddać biednemu. Albo raczej:zabrać bogatszemu od nas, oddając biedniejszemu.

W naszej wiosce mieszkała Blanka – wychudzona dziewczyna, na którą większość znajomych wołała per Puszczalska. To właśnie dzięki Blance zostaliśmy gangsterami na dobre. Franek złożył jej propozycję nie do odrzucenia. W zamian za kilka jabłek i kremowe ciastko z wiśnią, miała zrobić nam dobrze. Na początku była niemile zaskoczona albo taką udawała, niemniej kiedy Franek zaproponował, że dorzuci zgrzewkę coca coli, Blanka ostatecznie zgodziła się. Alojzy od dawna mówił, że ma ochotę ją pocałować, ale pocałować porządnie, odważnie – nie jak mięczaki z liceum, którzy robili prawo jazdy za pieniądze rodziców. A ja? Ja chciałem po prostu poczuć jak to jest, kiedy dotyka cię dziewczyna, zamykając w dłoniach tę cześć ciała, którą najczęściej zamykała moja lewa dłoń.

Tuż przed walentynkami obmyśliliśmy ostateczną wersję skoku. Do obrobienia były trzy miejscówki, więc sprawa wyglądała na poważną. Ale za każdym razem wtedy i później, w trakcie skoku, przed oczami mieliśmy obraz Blanki dobierających się do naszych chłopięcych walorów. To było na tyle zachęcające, że w końcu postanowiliśmy. Alojzy wkroczy do warzywniaka w samych majtkach. Wcześniej odciśniemy na jego udach widoczne ślady po pasku do spodni. Ciastko kremowe to była działka Franka – zaplanowaliśmy skok stulecia na cukiernię, ale wyszło zupełnie inaczej. Zgrzewka coca coli stanowiła moją część zadania i – choć w hierarchii łatwości jej podwędzenia była na naszym drugim miejscu – okazała się najtrudniejszą misją.  Misją, która pozwoliła mi zrozumieć to, co było niezrozumiałe i stać się w pełni gangsterem.

Uderzyliśmy w walentynki.

My, gangsterzy, zaraz po skończeniu zajęć w pobliskim gimnazjum, spotkaliśmy się w opuszczonym domu, żeby przejść od etapu planowania do działania. Franek zapytał, czy jesteśmy pewni tego, co chcemy zrobić, przedstawiając nam litanię ewentualnych konsekwencji, a wtedy, Alojzy, opuszczając spodnie po kostki, opowiedział mu o nabrzmiałych piersiach Blanki, których – jeśli nie stchórzy – będzie mógł dotknąć wieczorem.

Podałem Frankowi pasek, a ten uderzył nim Alojzego na wysokości ud, biorąc solidny zamach. Bity tylko zagryzł mocniej zęby, ukazując pożółkłą koronę. Spojrzałem na Franka i po raz kolejny tego popołudnia dostrzegłem w jego oczach wahanie.

             – Dasz sobie z tym radę czy odwołujemy skok? –zapytałem, odbierając od Franka pasek.

             – Najpierw typ ładuje mnie paskiem,a teraz mamy się poddać?! – zaczął krzyczeć czerwony od bólu Alojzy.

            Wszyscy zrozumieliśmy. Skoro pierwszy krok był za nami, nie mogliśmy powiedzieć, że poddajemy misję. Żaden nie był w stanie tego zrobić.

     Alojzy wpadł do warzywniaka w samych majtkach, wykrzykując, że własnie ktoś próbował dobrać się do jego tyłka.Sprzedawczyni instynktownie chwyciła za telefon, wybierając numer.

            – Nie rozumiesz? W tej wsi grasuje zboczeniec! Nie możesz ot tak wezwać miśków tylko dlatego, że udało mi się ujść z życiem – mówi do kobiety Alojzy.

            – Młody człowieku, przecież takie są procedury! Co innego mam zrobić?

            – Mogłabyś...

            W czasie kiedy Alojzy zagadywał sprzedawczynię, wspólnie z Frankiem wypchaliśmy kieszenie jabłkami. W końcu było ich tak wiele, że nie mogliśmy zmieścić nic więcej. Oddałem więc swoją bluzę Frankowi, a ten dał nogę z zapewnieniem, że będzie czekał na nas w umówionym miejscu. Sam podszedłem do rozmawiającego ze sprzedawczynią Alojzego,obejmując go w pasie.

            – Niech pani wybaczy, ale pewnie mój przyjaciel Tomek znów coś zmajstrował w domu i zaliczył solidne lanie – mówię do kobiety stojącej za ladą. – Zapewne chciała pani powiadomić Policję, ale Tomek odmówił, prawda? – dodaję.

       – Tak było! – odpowiada. – Nie rozumiem jak nastoletni chłopak może wpadać do sklepu w samych majtkach i wykrzykiwać o grasujących zboczeńcach.

            – To cały Tomek – mówię, wzmacniając uścisk na jego biodrach. Odwracam go w  stronę wyjścia. –  Proszę wybaczyć –dodaję. Kiedy wychodzimy, ponownie spoglądam na zmieszaną sprzedawczynię i wolną ręką kreślę niewielki okrąg w pobliżu swojej skroni. Kobieta kiwa głową. Rozumie.

           W końcu docieramy z Alojzym do umówionej miejscówki. Drewniany dom, w którym pachnie wilgocią, przeżerającą każdą deskę. Franek siedzi przy stole, na którym jabłka są rozłożone w kształcie serca, w centrum którego leży kawałek ciastka kremowego z wisienką. Stajemy z Alojzym dęba.

            – Przecież nie taki był plan – mówię w stronę Franka.

            – Długo was nie było, musiałem działać – odpowiada zmieszany.  

            – Nie było nas zaledwie kilka minut!– krzyczy Alojzy. – Jak to zrobiłeś? – dodaję, pytając.

            – Koledzy gangsterzy, nie ważny jest sposób, ważny jest efekt – podsumowuje Franek.

           Milczymy. Robimy to tak długo, aż w końcu zaczynam się skupiać na kroplach wilgoci spływających po drewnianych ścianach chatki.

            – Teraz twoja część. – Ciszę przerywa Alojzy. – Nie wiem jak nasz kolega gangster tego dokonał, ale mniejsza z tym, w końcu ma rację: liczy się efekt. Jesteśmy dwa kroki bliżej blanki niż wcześniej – dodaje.

            – Ty jesteś – mówię.

            – Daj spokój! Czyżbyś miał pietra? – pyta Franek.

            I znowu chwila ciszy, po której wybuchamy spazmatycznym śmiechem.

            – Gotowy, Maciuś? - Staram się trzymać, ale kiedy z pomiędzy warg Franka wydobywają się litery mojego imienia,mam ochotę przywalić mu w twarz. W zwolnionym tempie po stokroć obserwować, jak moja pięść wbija się pomiędzy jego skórę, dotykając zębów, które pękają. Nie cierpię swojego imienia. Nikt nie powinien wymawiać tego słowa, tylko dlatego, że to u zdrobniała forma, która robi ze mnie dzieciaka.

  – Nigdy nie byłem bardziej gotowy – odpowiadam. W życiu jest tak, że trzęsiesz portkami, ale i tak się zgadasz. Szczególnie jeśli jesteś młody. Podejrzewam, że nawet stary człowiek trzęsie portkami. No przecież to nic złego, to pokazuje że jesteśmy coś warci. Ze czujemy. Ale, jeśli decydujesz się być gangsterem, nie możesz tego pokazywać.

   – No to zawijaj – wydaje polecenie Alojzy.

         Naprawdę zniósłbym tego łotrzyka:moje zadanie było jednym z trzech, pechowo trzecim, ostatnim, ale tym razem,zamykam dłoń w pięść, napinam łokieć, starając się oblepić go mięśniem i,wycofując bark, w końcu wystrzeliwuję dłonią w prosto w jego szczękę, znajdując ujście złości niedaleko brody.

            Alojzy upada. Momentalnie do niego doskakuję, ale ten już podrywa się z wilgotnej podłogi łapie mnie za kołnierz koszuli, ściągając na dół. Głowa wędruje w okolicę jego bioder, a potem pamiętam już tylko ciemność. Alojzy, ściągając mnie ku swojemu kolanu, postanowił wyłączyć mój system.

     W końcu budzę się w piwnicy Franka. Próbując podnieś dłonie do twarzy, wyczuwam pasek, którym jestem przywiązany. Nogi. W końcu je sprawdzam.

            Nie musiałem tego robić. Dostrzegam gruby pasek zamknięty na wysokości kostek.

          – Pewnie czujesz się zaskoczony, ale coś schrzaniłeś – mówi Alojzy. Widzę jego twarz jak przez mgłę. Próbuję dotknąć jego policzka lub go musnąć, ale tempo mojego ruchu nie jest na tyle przyzwoite i za każdym razem jego twarz ucieka mi mi tuż przed tym, jak do niej docieram.

           – Ale co wy... – staram się powiedzieć, ale słyszę tylko szept wydobywający się spomiędzy spierzchniętych warg.

            W końcu podchodzi do mnie Franek.

         – Buraku, przecież leżysz w mojej piwnicy, a my w ramach zabawy zechcieliśmy z Alojzym sprawdzić, jak odważny jesteś. Ale nie zdałeś egzaminu. Teraz wychodzimy zabawić się z Blanką, a ty zostajesz tutaj związany do momentu aż wrócimy. Tylko nie krzycz, rodzice śpią na górze. Inaczej cię zaknebluję – mówi, kierując Alojzego w stronę schodów – jesteś w klubie, ale musisz odpokutować i zdać kolejny test.

             – Czy to jakaś zmowa? – pytam. – Przecież jesteśmy dziećmi! – wykrzykuję

        – O tym właśnie mówię. – Franek podchodzi i wciska mi kawałek zamkniętej w kulę szmatki w gębę, raniąc podniebienie. Chcę coś powiedzieć, ale bardziej muszę skupić się na oddychaniu przez nos.

             – Pamiętaj, to był pierwszy egzamin– dodaje.

            W końcu stabilizuję oddech i widzę,jak wspólnie z Alojzym odchodzą, zamykając za sobą drzwi do piwnicy. Zostaję sam, kompletnie zaskoczony i z wetkniętym w usta kneblem.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Mateusz 2017-03-18 16:29:01
@cyklista Bardzo dziękuję za przeczytanie! Druga część opowiadania, stanowiąca zakończenie, zostanie opublikowana w przyszły piątek albo sobotę.
koniczyna 2017-03-18 11:00:09
Panie Mateuszu - super :)
czekamy na jeszcze

i tak wymyśliłam "Don Mateo" - dobre- nie?
cyklista 2017-03-18 07:48:25
Kiedy następna część tej fascynującej opowieści ?
  • PRACA | dam
    Zatrudnię Panią do sprzątania w pensjonacie w Zakopanem z zamieszkaniem lub bez ,codziennie lub co drugi dzień pełny etat,ubezpieczenie
    Tel.: 608698331
    E-mail: helena@regionalny.com
    WWW: www.regionalny.com
  • PRACA | dam
    Karczma w Zakopanem zatrudni kierowcę do rozwozu dań obiadowych.
    Tel.: 691801808
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    1/3 DOMU ZAKOPANE CENTRUM, zakopane1-3domu.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    SPÓŁKA POLSKIE TATRY S.A. WYDZIERŻAWI LOKAL w AQUA PARK ZAKOPANE o powierzchni całkowitej 94,46 m2, lokal położony jest na wysokości głównego wejścia do budynku Aquaparku. Składa się z 8 pomieszczeń: - sali głównej z dwoma wejściami; jedno wewnątrz Aquaparku a drugie bezpośrednio od strony drogi. - 7 pomieszczeń gospodarczych z pełnym węzłem sanitarnym. Lokal wyposażony jest w instalację wod.-kan., elektryczną i CO. Dodatkowe informacje po numerem: 602 263 516.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    POKÓJ DO WYNAJĘCIA NA DŁUŻEJ W ZAKOPANEM -
    Tel.: 785 631 258.
  • PRACA | dam
    PRACA NA STOISKU REGIONALNYM NA KRUPÓWKACH dla uczciwej i rzetelnej osoby -
    Tel.: 534 84 90 54.
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie Tatrzańskiej szuka kelnerki. Mile widziane doświadczenie. Praca ze świadczeniami.
    Tel.: 609683058, 182078169
  • BIZNES
    Sprzedam DOBRZE PROSPERUJĄCY SKLEP REGIONALNY Z WYPOSAŻENIEM I TOWAREM. Super lokalizacja Bukowina Klin. 604 526 360.
  • PRACA | dam
    Poszukiwany pracownik na stanowisko: mechanik i elektromechanik. 531 760 770, serwisnt@auto-complex.pl
  • PRACA | dam
    PRACA W WEEKENDY DLA KELNERKI/-A ORAZ POMOCY DOMOWEJ, OKOLICE ZAKOPANEGO - KOMÓRKA: 507 02 22 76.
  • USŁUGI | inne
    Podnośnik koszowy, wycinka drzew, mycie domów, czyszczenie rynien, montaż reklam,itp. z podnośnika.
    Tel.: 604200474
    WWW: www.budorze.pl
  • PRACA | dam
    Potrzebna dziewczyna z samochodem, praca dorywcza. 572 256 818.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię do pracy w Karczmie w Czorsztynie: kucharkę/a, pomoc kuchenną, kelnerkę/a.
    Tel.: +48509920018
    E-mail: nadzamcze@interia.pl
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU ORAZ SPRZEDAWCA- KASJER W ZAKOPANEM. TEL. 668 333 831
  • PRACA | dam
    GABINET W ZAKOPANEM ZATRUDNI HIGIENISTKĘ STOMATOLOGICZNĄ.
    Tel.: 793 333 072.
  • PRACA | dam
    Firma projektowa zatrudni asystenta projektanta, projektanta, mile widziane doświadczenie w projektowaniu dróg, uli, obiektów kubaturowych
    Tel.: +48696427514
    E-mail: geoart@fr.pl
    WWW: geoart.pl
  • PRACA | dam
    PRACUJ Z NAMI! Ogólnopolska Firma zleci wykonanie zlecenia sprzątania obiektu rekreacyjnego w Bukowinie. Kontakt telefoniczny: 510014867, 510015820
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy Ratownika WODNEGO na basenie w ZAKOPANEM. Na cały etat, pół etatu, okazjonalnie. Tel.
    Tel.: 607508752
  • PRACA | dam
    Poszukuję hydraulika, praca od zaraz, Zakopane
    Tel.: 722-310-615
  • PRACA | dam
    NIEPALĄCĄ DZIEWCZYNĘ do pomocy w pensjonacie POKOJÓWKA, KELNERKA, POMOC KUCHENNA. Bukowina Tatrzańska - na stałe z zamieszkaniem. 602 74 29 25.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARZA do Pensjonatu w Bukowinie Tatrzańskiej
    Tel.: 510-213-878
  • PRACA | dam
    Biuro RACHUNKOWE ZATRUDNI KSIĘGOWEGO ORAZ STAŻYSTĘ, PRACA W BIAŁCE TATRZAŃSKIEJ LUB JABŁONCE TEL. 691888444
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    BUKOWINA TATRZAŃSKA - SPRZEDAM PENSJONAT Z CAŁYM WYPOSAŻENIEM, PO PRZYSTĘPNEJ CENIE. 606 677 311.
  • USŁUGI | inne
    USŁUGI TARTACZNE TARTAKIEM PRZEWOŹNYM, CIĘCIE DRZEWA DO 10 m - 690 500 277.
  • PRACA | dam
    Nalewki Góralskie zatrudnią sprzedawcę do sklepu w Kościelisku , wysokie wynagrodzenie, umowa o pracę, również co drugi dzień, bafia@interia.pl
    Tel.: 691 166 005
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2017-03-27 14:03 Zmiana organizacji ruchu na zakopiance 2017-03-27 13:39 Wróblom nie spodobały się krokusy 2017-03-27 12:32 Trzy nowe boiska w Ochotnicy 2017-03-27 12:07 Subiektywnie o #LexSzyszko 1 2017-03-27 11:55 Dariusz Duda trzynasty w Mistrzostwach Świata 2017-03-27 10:29 "Wawele" zagrają w MOK 2017-03-27 10:03 Ostatni dzwonek dla "Bajki" 1 2017-03-27 07:58 Dziki śmietnik pod Wielką Krokwią 1 2017-03-26 22:22 Dwie osoby zginęły w Tatrach 2017-03-26 20:52 Dachowanie w Chochołowie 2017-03-26 20:19 Różowy Giewont na zakończenie dnia. Od wtorku ciepło, coraz cieplej 2017-03-26 20:02 Po raz trzeci posprzątają 2017-03-26 19:51 Cztery osoby ciężko ranne w wypadku na drodze do Chyżnego 2017-03-26 19:23 Tak wyglądają drogi wojewódzkie w Czarnym Dunajcu 3 2017-03-26 17:27 Najcudowniejsza rasa nie tylko na Podhalu (wideo) 2017-03-26 15:42 Pogorzelisko 1 2017-03-26 15:16 Miasto zdegradowane 1 2017-03-26 13:43 Morderstwo w Ludźmierzu 2 2017-03-26 13:03 Siłownia pod chmurką 4 2017-03-26 13:01 Siostra misjonarka nagrała teledysk 17 2017-03-26 12:00 Skarbówka w galerii 2017-03-26 11:17 Polacy z Pucharem Narodów. Kraft z Kryształową Kulą 2017-03-26 10:30 Zadzwonił do TOPR, że jest pod lawiną. Był w łóżku w Raciborzu 3 2017-03-26 10:10 Krokusowe szaleństwo 2017-03-26 08:24 Dach. Gdy finezja miesza się z praktycznością 2017-03-26 08:02 Dzień Otwarty w Krościenku 2 2017-03-25 23:24 Misterium Męki Pańskiej 10 2017-03-25 22:58 Wybuchy w płonącej fabryce (film) 1 2017-03-25 22:20 Fabryka w ogniu (wideo) 1 2017-03-25 21:18 Wieczór z poezją Zbigniewa Tlałki w nowotarskich „Jatkach” (zdjęcia) 2017-03-25 20:17 Sobota była słoneczna. W niedzielę więcej chmur? Od wtorku prawdziwa wiosna 2017-03-25 20:10 Strefa płatnego parkowania w Krościenku 13 2017-03-25 19:02 Trwa akcja gaszenia pożaru fabryki 2017-03-25 18:56 Odliczanie do lotów do USA rozpoczęte 1 2017-03-25 17:57 Nie zapomnijcie. Dziś śpimy godzinę krócej! 4 2017-03-25 17:41 No Limit na Kasprowym 3 2017-03-25 16:59 Wieczór panieński blisko Pienin 1 2017-03-25 16:16 Potężny pożar w Skomielnej Białej. Płonie fabryka tarcz ściernych 2 2017-03-25 15:59 Zawody Koziołka Matołka 2017-03-25 15:55 Zanieczyszczony Dunajec. Pobrano próbki nieznanej substancji 2017-03-25 14:16 Wymarzona pogoda na Kasprowy 1 2017-03-25 14:09 Zderzenie na Kościeliskiej 4 2017-03-25 12:51 Fantastyczny rekord Stocha. Polacy na trzecim miejscu przed Austriakami 2017-03-25 12:46 Lawina w Dolinie Jarząbczej. Nie wiadomo, czy ktoś jest zasypany 2017-03-25 11:24 Wiedzą wszystko o pożarach 2017-03-25 11:18 Sromowce świętują 700-lecie 2017-03-25 08:41 Piękna pogoda w Tatrach 2017-03-25 08:24 Zakończyło się dogaszanie pożaru na Kościeliskiej. Miasto dało schronienie pogorzelcom 1 2017-03-25 07:50 Nocny pożar przy ul. Kościeliskiej. Jedna osoba w szpitalu 1 2017-03-24 23:11 Podhale poza podium. Zadecydował jeden gol
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-03-27 13:10 1. "Na tych drzewach ptaki nie wiły gniazd" Obiegowa opinia głosi, że wszelkie ptactwo (i nie tylko) nie zakłada swoich gniazd w pobliżu osób im nieżyczliwych. Może tym razem taka zasada nie znalazła potwierdzenia w rzeczywistości. 2017-03-27 12:32 2. sprawe nalezy zglosic do prokuratury ,gospodarz czyli wojt doprowadzil jedyny zabytek tej miejscowosci do ruiny . 2017-03-27 12:26 3. @rysie -słuchałam i oglądałam do końca , jestem pod wrażeniem przecież to hymn polskiego lewactwa,najgorzszego sortu KOD, czarnych protestów aborcjonalistow totalitarnej opozycji niereformowalnego postkomunistycznego sądownictwa ,, polskie lewaki powinni zaproponować komisji Europejskiej zmianę hymnu , przejdzie 27do 1 Wielka Brytania też będzie za . Chwała Kaczynskiemu . Bóg Honor i Ojczyzna ,to słowa z którymi na ustach ginęli polscy patrioci .Chwała PIS. 2017-03-27 11:57 4. toście chyba w rynku drogi nie widzieli... 2017-03-27 11:50 5. Do@wiktoria. To pytam się gdzie te wasze hasła wyborcze Dudy i Szydło , że będziecie się wsłuchiwać w głos ludu /suwerena/, że będziecie z tym ludem rozmawiać, czy tylko w czasie kampanii, a po wyborach to już nie trzeba. Wy się mianujecie katolikami, Szydło ma nawet syna księdza a kłamstwo z jej i waszych ust jest na każdym kroku. 2017-03-27 11:35 6. *zacnej 2017-03-27 11:34 7. Antosiu, no zobacz, osoba ponoć nad wszech miar wykształcona (podobno ma ukończone kilka fakultetów studiów wyższych, tatuś Szanownej Pani to uznany ekspert międzynarodowy, zaś braciszek po obronie kolejnej pracy magisterskiej), a posługuje się językiem cechującym osobników pochodzących z nizin społecznych. Czy to przystoi tak zacne osobie, uwielbianej przez ogromną część Naszej podhalańskiej społeczności ? 2017-03-27 11:19 8. Dla tych, którzy lubią powoływać się na poprzedników. Rząd Kaczyńskiego PIS, od 14.07.2006 r. rządził 15 m-cy 24 dni. Sprzedał 18 strategicznych zakładów. 2017-03-27 11:13 9. wiktoria - cos dla ciebie na you tube - "Czarny Walc" -Janeo. Posluchaj w calosci. 2017-03-27 11:10 10. Nosowy, jak Ktoś wcześniej napisał sakralny głos. Nie ma się czym zachwycać.
2017-03-24 19:12 1. Ładna noga. 2017-03-22 10:57 2. uczelniany uczelniany, bo siedzibę ma na uczelni, ale de facto nie jest napisane że "studenci" wiec po co Pan/Pani pisze o studentach, jest wyraźnie napisane chyba... <czytajmy ze zrozumieniem> a druga sprawa często bywa ze zespoły zasilane są nie stricte z danej miejscowości czy siedziby choćby dla porownanai , zespól Regle z Poronina ilu tam poronian przez zespól przeszło multum ludzi z Białego Dunajca, Bukowiny, Zakopanego, kolejny zespół Bartusie z ZAKOPAEGO a ilu tam zokopianow ?? i jeśli by rozumieć Twoje myślenie drogi czytelniku ??? to de facto na podhalu nie mamy strikte zespołu o kokretnej nazwie trzeba by było nazywać zespoł goralski z Podhala <miesanina syckich > a i to by było piekne bo wszyscy jesteśmy wspaniałą dużą rodziną PODHALANSKĄ a zdjęcia piękne brawo dla fotografa M. Ptaka 2017-03-18 09:37 3. Gratulacje ... i o to sie rozchodzi . Jechac w swiat i pokazywac nasza goralska kulture . Zawsze jestem za tym aby inni ludzie widzieli ze jestesmy i mamy swoja kulture folkllr i "Przepiyknom "tradycje . Podzieki dla tych ktorzy chca i pokazuja ta Wielkom Slebode . Jestescie Wspaniali . 2017-03-18 09:35 4. I przepłoszyli Głuszca z jego ostoi. Czy poniesie ktoś za to konsekwencje ? 2017-03-17 12:05 5. UCZELNIANY..... śmieszne, jak połowa osób już dawno po studiach.... 2017-03-10 11:14 6. znowu "zawodnicy" na sprzęcie za parę tys. w kategorii amatorów żeby zgarnąć nagrody...Kopanie się z koniem. 2017-03-04 22:31 7. Halny, to nie wiaterek dla obsewatorow, dosyc mocno dziala na psychike slabeuszy i nie dajcie sie oglupic...szczegolnie w piatki zaliczajac kolejne kielbaski na Kasprowym Wierchu. 2017-03-03 08:24 8. O jakie trzy zespoły Panu chodzi? 2017-03-02 02:11 9. Tylko 3 zespoły?to te wybrane jak zwykle przecież to różnorodność hehehe właśnie widać jako sprawiedliwoś 2017-02-28 14:43 10. Pani Zofia robi bardzo ciekawe, piękne i malownicze zdjęcia z serca gór, z przyjemnością się ogląda.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Album TP

Bojcorka

FILMY TP