Reklama

2017-03-17 20:22:19

Reklama

Blog

Byliśmy gangsterami. Część pierwsza

Zostaliśmy gangsterami, bo tak się złożyło. W sumie wyszło całkiem nieźle. Trójka chłopaków z sąsiedztwa pomyślała o wielkości, niezależności i podziwie, jaki – u dziewczyn – wzbudzał zawód gangstera. A my potrzebowaliśmy wielu dziewczyn: prawdziwi gangsterzy nie ograniczają się do jednej. Nie chcieliśmy wiązać się z kimś na stałe. Trudno jest pogodzić związek z byciem gangsterem. Nie mieliśmy zamiaru narażać kobiet, które kochaliśmy, więc – rozochoceni pierwszym łupem – jednogłośnie stwierdziliśmy, że nie będziemy narażać osób, do których coś czujemy.

Poza tym byliśmy dziećmi.

Nasz pierwszy skok planowaliśmy przez kilka wieczorów w piwnicy domu Franka. Jego rodzice kładli się kwadrans po dwudziestej drugiej, zmęczeni obsługą gości zainstalowanych w motelu, więc – punktualnie – kryliśmy się z Alojzym w krzakach, szepcząc do siebie i wyglądając Franka. Tak naprawdę te szepty przyniosły nam w późniejszych miesiącach dekalog gangstera – chcąc odświeżyć brutalny wizerunek mężczyzny gangstera, stwierdziliśmy o tym, że Robin Hood to był gość.Więc nawiązywaliśmy do jego bohaterskich wyczynów. A nasz pierwszy skok był niejako powiązany z tym, by zabrać bogatemu a oddać biednemu. Albo raczej:zabrać bogatszemu od nas, oddając biedniejszemu.

W naszej wiosce mieszkała Blanka – wychudzona dziewczyna, na którą większość znajomych wołała per Puszczalska. To właśnie dzięki Blance zostaliśmy gangsterami na dobre. Franek złożył jej propozycję nie do odrzucenia. W zamian za kilka jabłek i kremowe ciastko z wiśnią, miała zrobić nam dobrze. Na początku była niemile zaskoczona albo taką udawała, niemniej kiedy Franek zaproponował, że dorzuci zgrzewkę coca coli, Blanka ostatecznie zgodziła się. Alojzy od dawna mówił, że ma ochotę ją pocałować, ale pocałować porządnie, odważnie – nie jak mięczaki z liceum, którzy robili prawo jazdy za pieniądze rodziców. A ja? Ja chciałem po prostu poczuć jak to jest, kiedy dotyka cię dziewczyna, zamykając w dłoniach tę cześć ciała, którą najczęściej zamykała moja lewa dłoń.

Tuż przed walentynkami obmyśliliśmy ostateczną wersję skoku. Do obrobienia były trzy miejscówki, więc sprawa wyglądała na poważną. Ale za każdym razem wtedy i później, w trakcie skoku, przed oczami mieliśmy obraz Blanki dobierających się do naszych chłopięcych walorów. To było na tyle zachęcające, że w końcu postanowiliśmy. Alojzy wkroczy do warzywniaka w samych majtkach. Wcześniej odciśniemy na jego udach widoczne ślady po pasku do spodni. Ciastko kremowe to była działka Franka – zaplanowaliśmy skok stulecia na cukiernię, ale wyszło zupełnie inaczej. Zgrzewka coca coli stanowiła moją część zadania i – choć w hierarchii łatwości jej podwędzenia była na naszym drugim miejscu – okazała się najtrudniejszą misją.  Misją, która pozwoliła mi zrozumieć to, co było niezrozumiałe i stać się w pełni gangsterem.

Uderzyliśmy w walentynki.

My, gangsterzy, zaraz po skończeniu zajęć w pobliskim gimnazjum, spotkaliśmy się w opuszczonym domu, żeby przejść od etapu planowania do działania. Franek zapytał, czy jesteśmy pewni tego, co chcemy zrobić, przedstawiając nam litanię ewentualnych konsekwencji, a wtedy, Alojzy, opuszczając spodnie po kostki, opowiedział mu o nabrzmiałych piersiach Blanki, których – jeśli nie stchórzy – będzie mógł dotknąć wieczorem.

Podałem Frankowi pasek, a ten uderzył nim Alojzego na wysokości ud, biorąc solidny zamach. Bity tylko zagryzł mocniej zęby, ukazując pożółkłą koronę. Spojrzałem na Franka i po raz kolejny tego popołudnia dostrzegłem w jego oczach wahanie.

             – Dasz sobie z tym radę czy odwołujemy skok? –zapytałem, odbierając od Franka pasek.

             – Najpierw typ ładuje mnie paskiem,a teraz mamy się poddać?! – zaczął krzyczeć czerwony od bólu Alojzy.

            Wszyscy zrozumieliśmy. Skoro pierwszy krok był za nami, nie mogliśmy powiedzieć, że poddajemy misję. Żaden nie był w stanie tego zrobić.

     Alojzy wpadł do warzywniaka w samych majtkach, wykrzykując, że własnie ktoś próbował dobrać się do jego tyłka.Sprzedawczyni instynktownie chwyciła za telefon, wybierając numer.

            – Nie rozumiesz? W tej wsi grasuje zboczeniec! Nie możesz ot tak wezwać miśków tylko dlatego, że udało mi się ujść z życiem – mówi do kobiety Alojzy.

            – Młody człowieku, przecież takie są procedury! Co innego mam zrobić?

            – Mogłabyś...

            W czasie kiedy Alojzy zagadywał sprzedawczynię, wspólnie z Frankiem wypchaliśmy kieszenie jabłkami. W końcu było ich tak wiele, że nie mogliśmy zmieścić nic więcej. Oddałem więc swoją bluzę Frankowi, a ten dał nogę z zapewnieniem, że będzie czekał na nas w umówionym miejscu. Sam podszedłem do rozmawiającego ze sprzedawczynią Alojzego,obejmując go w pasie.

            – Niech pani wybaczy, ale pewnie mój przyjaciel Tomek znów coś zmajstrował w domu i zaliczył solidne lanie – mówię do kobiety stojącej za ladą. – Zapewne chciała pani powiadomić Policję, ale Tomek odmówił, prawda? – dodaję.

       – Tak było! – odpowiada. – Nie rozumiem jak nastoletni chłopak może wpadać do sklepu w samych majtkach i wykrzykiwać o grasujących zboczeńcach.

            – To cały Tomek – mówię, wzmacniając uścisk na jego biodrach. Odwracam go w  stronę wyjścia. –  Proszę wybaczyć –dodaję. Kiedy wychodzimy, ponownie spoglądam na zmieszaną sprzedawczynię i wolną ręką kreślę niewielki okrąg w pobliżu swojej skroni. Kobieta kiwa głową. Rozumie.

           W końcu docieramy z Alojzym do umówionej miejscówki. Drewniany dom, w którym pachnie wilgocią, przeżerającą każdą deskę. Franek siedzi przy stole, na którym jabłka są rozłożone w kształcie serca, w centrum którego leży kawałek ciastka kremowego z wisienką. Stajemy z Alojzym dęba.

            – Przecież nie taki był plan – mówię w stronę Franka.

            – Długo was nie było, musiałem działać – odpowiada zmieszany.  

            – Nie było nas zaledwie kilka minut!– krzyczy Alojzy. – Jak to zrobiłeś? – dodaję, pytając.

            – Koledzy gangsterzy, nie ważny jest sposób, ważny jest efekt – podsumowuje Franek.

           Milczymy. Robimy to tak długo, aż w końcu zaczynam się skupiać na kroplach wilgoci spływających po drewnianych ścianach chatki.

            – Teraz twoja część. – Ciszę przerywa Alojzy. – Nie wiem jak nasz kolega gangster tego dokonał, ale mniejsza z tym, w końcu ma rację: liczy się efekt. Jesteśmy dwa kroki bliżej blanki niż wcześniej – dodaje.

            – Ty jesteś – mówię.

            – Daj spokój! Czyżbyś miał pietra? – pyta Franek.

            I znowu chwila ciszy, po której wybuchamy spazmatycznym śmiechem.

            – Gotowy, Maciuś? - Staram się trzymać, ale kiedy z pomiędzy warg Franka wydobywają się litery mojego imienia,mam ochotę przywalić mu w twarz. W zwolnionym tempie po stokroć obserwować, jak moja pięść wbija się pomiędzy jego skórę, dotykając zębów, które pękają. Nie cierpię swojego imienia. Nikt nie powinien wymawiać tego słowa, tylko dlatego, że to u zdrobniała forma, która robi ze mnie dzieciaka.

  – Nigdy nie byłem bardziej gotowy – odpowiadam. W życiu jest tak, że trzęsiesz portkami, ale i tak się zgadasz. Szczególnie jeśli jesteś młody. Podejrzewam, że nawet stary człowiek trzęsie portkami. No przecież to nic złego, to pokazuje że jesteśmy coś warci. Ze czujemy. Ale, jeśli decydujesz się być gangsterem, nie możesz tego pokazywać.

   – No to zawijaj – wydaje polecenie Alojzy.

         Naprawdę zniósłbym tego łotrzyka:moje zadanie było jednym z trzech, pechowo trzecim, ostatnim, ale tym razem,zamykam dłoń w pięść, napinam łokieć, starając się oblepić go mięśniem i,wycofując bark, w końcu wystrzeliwuję dłonią w prosto w jego szczękę, znajdując ujście złości niedaleko brody.

            Alojzy upada. Momentalnie do niego doskakuję, ale ten już podrywa się z wilgotnej podłogi łapie mnie za kołnierz koszuli, ściągając na dół. Głowa wędruje w okolicę jego bioder, a potem pamiętam już tylko ciemność. Alojzy, ściągając mnie ku swojemu kolanu, postanowił wyłączyć mój system.

     W końcu budzę się w piwnicy Franka. Próbując podnieś dłonie do twarzy, wyczuwam pasek, którym jestem przywiązany. Nogi. W końcu je sprawdzam.

            Nie musiałem tego robić. Dostrzegam gruby pasek zamknięty na wysokości kostek.

          – Pewnie czujesz się zaskoczony, ale coś schrzaniłeś – mówi Alojzy. Widzę jego twarz jak przez mgłę. Próbuję dotknąć jego policzka lub go musnąć, ale tempo mojego ruchu nie jest na tyle przyzwoite i za każdym razem jego twarz ucieka mi mi tuż przed tym, jak do niej docieram.

           – Ale co wy... – staram się powiedzieć, ale słyszę tylko szept wydobywający się spomiędzy spierzchniętych warg.

            W końcu podchodzi do mnie Franek.

         – Buraku, przecież leżysz w mojej piwnicy, a my w ramach zabawy zechcieliśmy z Alojzym sprawdzić, jak odważny jesteś. Ale nie zdałeś egzaminu. Teraz wychodzimy zabawić się z Blanką, a ty zostajesz tutaj związany do momentu aż wrócimy. Tylko nie krzycz, rodzice śpią na górze. Inaczej cię zaknebluję – mówi, kierując Alojzego w stronę schodów – jesteś w klubie, ale musisz odpokutować i zdać kolejny test.

             – Czy to jakaś zmowa? – pytam. – Przecież jesteśmy dziećmi! – wykrzykuję

        – O tym właśnie mówię. – Franek podchodzi i wciska mi kawałek zamkniętej w kulę szmatki w gębę, raniąc podniebienie. Chcę coś powiedzieć, ale bardziej muszę skupić się na oddychaniu przez nos.

             – Pamiętaj, to był pierwszy egzamin– dodaje.

            W końcu stabilizuję oddech i widzę,jak wspólnie z Alojzym odchodzą, zamykając za sobą drzwi do piwnicy. Zostaję sam, kompletnie zaskoczony i z wetkniętym w usta kneblem.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Mateusz 2017-03-18 16:29:01
@cyklista Bardzo dziękuję za przeczytanie! Druga część opowiadania, stanowiąca zakończenie, zostanie opublikowana w przyszły piątek albo sobotę.
koniczyna 2017-03-18 11:00:09
Panie Mateuszu - super :)
czekamy na jeszcze

i tak wymyśliłam "Don Mateo" - dobre- nie?
cyklista 2017-03-18 07:48:25
Kiedy następna część tej fascynującej opowieści ?
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy KUCHARKĘ z możliwością zamieszkania do pensjonatu w Białym Dunajcu. Wysokie wynagrodzenie.
    Tel.: 692522335
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO APARTAMENT 70m2 w cenie 50m2 z GARAŻEM. DWUPOZIOMOWY, BALKONY, KOMINEK. 510 090 023
  • PRACA | dam
    Grand Hotel Stamary zatrudni osobę na stanowisko PORTIERA. Doświadczenie mile widziane. Umowa o pracę. Zgłoszenia proszę kierować na adres mailowy: praca@stamary.pl, tel.: 669700699.
  • PRACA | dam
    Hotel Skalny *** w Zakopanem zatrudni osobę do obsługi recepcji - praca nocna.
    Tel.: 182019100
    E-mail: skalny@skalny.com.pl
  • PRACA | dam
    Pracownika do zakładu kuśnierskiego ubezpieczenie, dobra płaca.
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Przyjmę chłopaka do pakowania paczek i wykańczania skór gotowych, wym.prawo jazdy kat.B praca w Szaflarach.
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    ZAKOPIAŃSKIE CENTRUM KULTURY zatrudni osoby do: organizacji imprez oraz promocji. Zapraszamy do składania CV z listem motywacyjnym osobiście w siedzibie ZCK przy ul. Kościeliskiej 7, pon.- pt. w godz. 9:00-17:00 lub na adres e-mail: finanse2@promocja.zakopane.pl. Szczegóły na
    WWW: www.zakopane.pl
  • PRACA | dam
    Agencja MEDICUS zatrudni OPIEKUNKI dla seniorów z Podhala.
    Tel.: 503650903
    E-mail: medicus.opieka@gmail.com
  • ZDROWIE I URODA
    CENTRUM STOMATOLOGII DOMINIK ul. Zakopiańska 6a, Rabka. Pon-Sb 8.30-20.00. Tel.: 182670739, 696025147, www.csdominik.pl. Implanty, odbudowa kości szczęki, konsultacje implantologiczne, chirurgia, protetyka(korony, mosty, licówki, protezy). Leczenie bruksizmu (stawu skroniowo-żuchwowego) leczenie zachowawcze, kanałowe, ortodoncja.
  • MOTORYZACJA | kupno
    SKUP samochodów.
    Tel.: 512700770
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCZYNIE DO SKLEPU MONOPOLOWEGO, na stałe - PORONIN -
    Tel.: 606 751 351.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy Dwóch Ratowników Wodnych Do Nowego Hotelu W Bukowinie Tatrzańskiej. Stała Praca. Dobre Warunki. Praca Od Zaraz.
    Tel.: 601 508 720
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy KIEROWCÓW kategorii C na transport lokalny, oraz kategorii C E na transport międzynarodowy.
    Tel.: +48502217387
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - wynajmę powierzchnie usługowo-magazynową o powierzchni około 250m2 i wysokości 4metry. Budynek jest przy ulicy Powstańców Śląskich (200metrów od Polany Szymoszkowej) więcej informacji udzielam telefonicznie.
    Tel.: 660710510
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    SZUKAM DO WYNAJĘCIA MIESZKANIA 3-POKOJOWEGO W ZAKOPANEM. Na dłuższy okres.
    Tel.: 724 998 895.
  • PRACA | dam
    Kierowca Busa kat.D
    Tel.: 607864852
  • MOTORYZACJA | kupno
    SKUP AUT całych i rozbitych.
    Tel.: 516159309
    E-mail: msauto@onet.pl
    Inne: 516159309
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam KAWALERKI lub NIEWIELKIEGO 2-POKOJOWEGO MIESZKANIA W ZAKOPANEM. Na dłuższy okres -
    Tel.: 518 813 715.
  • PRACA | dam
    W związku z prężnym rozwojem naszej firmy poszukujemy kierowcy z prawem jazdy kategorii CE. Gwarantujemy umowę o pracę na stałe ,dogodne warunki i wynagrodzenie.
    Tel.: 504708402,500331199
    E-mail: malgorzatakrawczyk@onet.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię do pracy w restauracji w Zakopanem!!! Kucharza lub do przyuczenia kucharza. Kelnerke/kelnera na stałe
    Tel.: 883930208
    E-mail: anitawak@icloud.com
    Inne: 697034110
  • PRACA | dam
    Hotel Murowanica *** w Zakopanem poszukuje pracowników na stanowisko recepcjonisty/pokojowej. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres: kontakt@hotel-murowanica.pl lub o kontakt telefoniczny: 182063362
    Tel.: 182063362
  • PRACA | dam
    C.H. "Stopiak" w Nowym Targu zatrudni SPRZĄTACZKĘ. Praca co 2-gi dzień, w godzinach 14-21.30. Dojazd i powrót z pracy we własnym zakresie. CV przesyłać na adres: C.H. Stopiak, ul. Ludźmierska 26A, 34-400 Nowy Targ.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA-ST0LARZ,TYNKARZ. Praca w Oslo na warunkach norweskich, (firma norweska) dla: Stolarza- do wymiany DREWNIANEJ stolarki (okna,drzwi), Tynkarza- (również młodych początkujących tynkarzy). Znajomość języka NIE wymagana,(pracownicy w firmie z Podhala). Zarobki w przeliczeniu: 9,000-15,000 zł/miesiąc, na czysto. Bardzo częste zjazdy do kraju, wg. własnego uznania-średnio co 3 tygodnie. tel. 0047 938 88 654. ZAPRASZAMY !
    Tel.: 0047 938 88 654
    E-mail: marekklimala@gmail.com
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ: KUCHARZA, POMOC KUCHENNĄ - ZMYWAK. RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    Norwegia -TYNKARZ, MALARZ, DEKARZ, BLACHARZ BUDOWLANY, MONTER RUSZTOWAŃ. Praca w Oslo na warunkach norweskich, (firma norweska). Znajomość języka NIE jest wymagana,(pracownicy w firmie z Podhala). Zarobki w przeliczeniu; 9,000-15,000 zł./miesiąc na czysto.Bardzo częste zjazdy do kraju, wg.własnego uznania-średnio co 3 tygodnie.Tel; 0047 938 88 654, (8.00-21.00)
    Tel.: Tel; 0047 938 88 654
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU ORAZ SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUP Samochodów każda marka.
    Tel.: 512 700 770
  • BIURA RACHUNKOWE
    Usługi księgowo - kadrowe
    Tel.: 788539748
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ ZMIENNIKA NA TAXI - Zakopane -
    Tel.: 888 223 761.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2018-02-18 21:54 Zakopianka zablokowana 2018-02-18 20:58 Pogoda dla biegaczy 2018-02-18 20:08 WYZWOLENIE 2018-02-18 19:25 Niegościnni gospodarze 2018-02-18 19:16 Gazdowska Parada w Kościelisku 1 2018-02-18 18:38 Samolot z Kuwejtu wylądował w Białce 2018-02-18 17:53 Na oczach olimpijczyka 2018-02-18 16:50 Korek po horyzont 2018-02-18 15:28 35-letni Polak zginął pod lawiną w Tatrach. Polka walczy o życie 5 2018-02-18 14:08 Zagadka (nie)logiczna 2 2018-02-18 13:01 Modowy szał w Zakopanem 2018-02-18 11:31 Startujemy w Zjeździe na Byle Czym (Wideo) 2018-02-18 11:21 Dzień Bezpiecznego Internetu 2018-02-18 09:59 Ten sposób na zanieczyszczenie powietrza nie zyskał popularności 5 2018-02-18 08:36 W tym wypadku na zakopiance rannych zostało 7 osób 2018-02-18 08:02 To już pewne - powstanie ścieżka wokół Jeziora Czorsztyńskiego 5 2018-02-17 22:13 Zadymienie w kamienicy w centrum Nowego Targu 2018-02-17 21:11 Drastyczna reklama na Szymoszkowej. Głos czytelniczki TP 20 2018-02-17 20:10 Piękna góra 2018-02-17 19:23 Kolizja i kara 3 2018-02-17 19:16 Nie jedźcie tą drogą 2018-02-17 19:14 Sprawdzą 2 burmistrzów i 4 spółki 2 2018-02-17 18:47 Może właśnie narodził się tu narciarski talent 2018-02-17 18:29 Ulica imienia Kamila Stocha? 3 2018-02-17 18:22 Bociani spacer w środku lutego 1 2018-02-17 17:16 Zaśnieżone autokary grozy 1 2018-02-17 17:14 Miłośnicy biegówek wreszcie się doczekali (WIDEO) 2 2018-02-17 16:57 Dziś mieliśmy narciarski raj (WIDEO, ZDJĘCIA) 2018-02-17 16:46 Lalki na scenie 2018-02-17 15:30 Zderzenie na zakopiance. Siedem osób rannych 2018-02-17 15:27 Flisacy z nowym prezesem 3 2018-02-17 15:10 Kamil Stoch mistrz, mistrz, mistrz 8 2018-02-17 14:08 Kluczyki od peugeota znalezione w Tatrach. Właściciel już się odnalazł 4 2018-02-17 14:01 Dachowanie w Krościenku 2018-02-17 12:09 Skocznia pod nadzorem 2018-02-17 11:48 Mroźny i piękny poranek w Hałuszowej 1 2018-02-17 09:55 Marcin Kydryński w Rabce 2018-02-17 08:21 Kult na scenie w Nosalowym 2018-02-17 08:07 Młodzież z Szaflar na muzycznych warsztatach gospel 2 2018-02-16 21:05 Te oczy mówią wszystko. Czy ktoś je przygarnie 2018-02-16 20:03 Zakopane zakorkowane 5 2018-02-16 19:03 Made in Małopolska – sto procent smaku 2018-02-16 18:19 Wszystko dla młodej pary i nie tylko 2018-02-16 18:00 Parcele Urzędnicze w rejestrze zabytków? 12 2018-02-16 17:45 Klub SN PTT Zakopane 1907 zaprasza na zawody 1 2018-02-16 16:47 W jeden wieczór zebrali 20 tys. zł. dla Chatki 1 2018-02-16 16:13 Zęby w ścianę 2018-02-16 14:54 Policjanci uratowali mężczyznę 1 2018-02-16 14:54 Korek rytualny 1 2018-02-16 13:33 Fashion Day Zakopane - odsłona druga
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-02-18 21:09 1. Hihaha! Smoki jak to smoki, wyłażą ze swoich jam kominowych i szwendają się po ulicach trując ludzi. Pewniakiem jakieś smoki z jakimś kupcem założyli spółkę i robią interes na maseczkach. Smoki można spotkać nie tylko na ulicy, gnieżdżą się też n.p. w łazienkach. Znalezione w sieci: "Naukowcy z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii odkryli, że kobiety, które pracowały jako sprzątaczki lub regularnie używały aerozoli do czyszczenia od 20 lat, wykazywały obniżenie czynności płuc, porównywalne z efektem palenia 20 papierosów dziennie. Badanie, opublikowane w American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine , również wykazało, że wdychanie chemikaliów zawartych w produktach czyszczących również zwiększało ryzyko wystąpienia astmy nawet o 43 proc. Jedyny sposób na smoki to nie przejmować się i nie oddychać. 2018-02-18 20:55 2. W NT to kierowcy wiecznie mają problem ze zrozumieniem zasad pierwszeństwa. 2018-02-18 20:43 3. Jezus Maria! Konia prasło! 2018-02-18 19:17 4. w zimie idą do doliny ciężkie-dziwie się 2018-02-18 19:07 5. Nie ma problemu Alik. Postaw fabrykę na terenie gminy turystycznej. Kombinat roz.... liście. Co tu ukrywać, są tacy, którzy twierdzą, że jak był kombinat, to w tym czasie Polski nie było. Ech 2018-02-18 18:41 6. Czy ktpś wie, kto to? 2018-02-18 18:39 7. Na paczkach papierosów w całej UE też są takie fotki i jakoś z tym żyjecie. 2018-02-18 18:39 8. ['] 2018-02-18 18:10 9. Mam nadzieję że to nie podhalanie... oczywiście każda śmierć jest straszna ale swoich krajanow żal jakoś podwójnie... 2018-02-18 18:03 10. przecież to nie są dzieci...To są płody więc o co to halo?
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Pożegnania

Bojcorka

Album TP