2017-03-17 20:22:19

Reklama

Blog

Byliśmy gangsterami. Część pierwsza

Reklama
Reklama

Zostaliśmy gangsterami, bo tak się złożyło. W sumie wyszło całkiem nieźle. Trójka chłopaków z sąsiedztwa pomyślała o wielkości, niezależności i podziwie, jaki – u dziewczyn – wzbudzał zawód gangstera. A my potrzebowaliśmy wielu dziewczyn: prawdziwi gangsterzy nie ograniczają się do jednej. Nie chcieliśmy wiązać się z kimś na stałe. Trudno jest pogodzić związek z byciem gangsterem. Nie mieliśmy zamiaru narażać kobiet, które kochaliśmy, więc – rozochoceni pierwszym łupem – jednogłośnie stwierdziliśmy, że nie będziemy narażać osób, do których coś czujemy.

Poza tym byliśmy dziećmi.

Nasz pierwszy skok planowaliśmy przez kilka wieczorów w piwnicy domu Franka. Jego rodzice kładli się kwadrans po dwudziestej drugiej, zmęczeni obsługą gości zainstalowanych w motelu, więc – punktualnie – kryliśmy się z Alojzym w krzakach, szepcząc do siebie i wyglądając Franka. Tak naprawdę te szepty przyniosły nam w późniejszych miesiącach dekalog gangstera – chcąc odświeżyć brutalny wizerunek mężczyzny gangstera, stwierdziliśmy o tym, że Robin Hood to był gość.Więc nawiązywaliśmy do jego bohaterskich wyczynów. A nasz pierwszy skok był niejako powiązany z tym, by zabrać bogatemu a oddać biednemu. Albo raczej:zabrać bogatszemu od nas, oddając biedniejszemu.

W naszej wiosce mieszkała Blanka – wychudzona dziewczyna, na którą większość znajomych wołała per Puszczalska. To właśnie dzięki Blance zostaliśmy gangsterami na dobre. Franek złożył jej propozycję nie do odrzucenia. W zamian za kilka jabłek i kremowe ciastko z wiśnią, miała zrobić nam dobrze. Na początku była niemile zaskoczona albo taką udawała, niemniej kiedy Franek zaproponował, że dorzuci zgrzewkę coca coli, Blanka ostatecznie zgodziła się. Alojzy od dawna mówił, że ma ochotę ją pocałować, ale pocałować porządnie, odważnie – nie jak mięczaki z liceum, którzy robili prawo jazdy za pieniądze rodziców. A ja? Ja chciałem po prostu poczuć jak to jest, kiedy dotyka cię dziewczyna, zamykając w dłoniach tę cześć ciała, którą najczęściej zamykała moja lewa dłoń.

Tuż przed walentynkami obmyśliliśmy ostateczną wersję skoku. Do obrobienia były trzy miejscówki, więc sprawa wyglądała na poważną. Ale za każdym razem wtedy i później, w trakcie skoku, przed oczami mieliśmy obraz Blanki dobierających się do naszych chłopięcych walorów. To było na tyle zachęcające, że w końcu postanowiliśmy. Alojzy wkroczy do warzywniaka w samych majtkach. Wcześniej odciśniemy na jego udach widoczne ślady po pasku do spodni. Ciastko kremowe to była działka Franka – zaplanowaliśmy skok stulecia na cukiernię, ale wyszło zupełnie inaczej. Zgrzewka coca coli stanowiła moją część zadania i – choć w hierarchii łatwości jej podwędzenia była na naszym drugim miejscu – okazała się najtrudniejszą misją.  Misją, która pozwoliła mi zrozumieć to, co było niezrozumiałe i stać się w pełni gangsterem.

Uderzyliśmy w walentynki.

My, gangsterzy, zaraz po skończeniu zajęć w pobliskim gimnazjum, spotkaliśmy się w opuszczonym domu, żeby przejść od etapu planowania do działania. Franek zapytał, czy jesteśmy pewni tego, co chcemy zrobić, przedstawiając nam litanię ewentualnych konsekwencji, a wtedy, Alojzy, opuszczając spodnie po kostki, opowiedział mu o nabrzmiałych piersiach Blanki, których – jeśli nie stchórzy – będzie mógł dotknąć wieczorem.

Podałem Frankowi pasek, a ten uderzył nim Alojzego na wysokości ud, biorąc solidny zamach. Bity tylko zagryzł mocniej zęby, ukazując pożółkłą koronę. Spojrzałem na Franka i po raz kolejny tego popołudnia dostrzegłem w jego oczach wahanie.

             – Dasz sobie z tym radę czy odwołujemy skok? –zapytałem, odbierając od Franka pasek.

             – Najpierw typ ładuje mnie paskiem,a teraz mamy się poddać?! – zaczął krzyczeć czerwony od bólu Alojzy.

            Wszyscy zrozumieliśmy. Skoro pierwszy krok był za nami, nie mogliśmy powiedzieć, że poddajemy misję. Żaden nie był w stanie tego zrobić.

     Alojzy wpadł do warzywniaka w samych majtkach, wykrzykując, że własnie ktoś próbował dobrać się do jego tyłka.Sprzedawczyni instynktownie chwyciła za telefon, wybierając numer.

            – Nie rozumiesz? W tej wsi grasuje zboczeniec! Nie możesz ot tak wezwać miśków tylko dlatego, że udało mi się ujść z życiem – mówi do kobiety Alojzy.

            – Młody człowieku, przecież takie są procedury! Co innego mam zrobić?

            – Mogłabyś...

            W czasie kiedy Alojzy zagadywał sprzedawczynię, wspólnie z Frankiem wypchaliśmy kieszenie jabłkami. W końcu było ich tak wiele, że nie mogliśmy zmieścić nic więcej. Oddałem więc swoją bluzę Frankowi, a ten dał nogę z zapewnieniem, że będzie czekał na nas w umówionym miejscu. Sam podszedłem do rozmawiającego ze sprzedawczynią Alojzego,obejmując go w pasie.

            – Niech pani wybaczy, ale pewnie mój przyjaciel Tomek znów coś zmajstrował w domu i zaliczył solidne lanie – mówię do kobiety stojącej za ladą. – Zapewne chciała pani powiadomić Policję, ale Tomek odmówił, prawda? – dodaję.

       – Tak było! – odpowiada. – Nie rozumiem jak nastoletni chłopak może wpadać do sklepu w samych majtkach i wykrzykiwać o grasujących zboczeńcach.

            – To cały Tomek – mówię, wzmacniając uścisk na jego biodrach. Odwracam go w  stronę wyjścia. –  Proszę wybaczyć –dodaję. Kiedy wychodzimy, ponownie spoglądam na zmieszaną sprzedawczynię i wolną ręką kreślę niewielki okrąg w pobliżu swojej skroni. Kobieta kiwa głową. Rozumie.

           W końcu docieramy z Alojzym do umówionej miejscówki. Drewniany dom, w którym pachnie wilgocią, przeżerającą każdą deskę. Franek siedzi przy stole, na którym jabłka są rozłożone w kształcie serca, w centrum którego leży kawałek ciastka kremowego z wisienką. Stajemy z Alojzym dęba.

            – Przecież nie taki był plan – mówię w stronę Franka.

            – Długo was nie było, musiałem działać – odpowiada zmieszany.  

            – Nie było nas zaledwie kilka minut!– krzyczy Alojzy. – Jak to zrobiłeś? – dodaję, pytając.

            – Koledzy gangsterzy, nie ważny jest sposób, ważny jest efekt – podsumowuje Franek.

           Milczymy. Robimy to tak długo, aż w końcu zaczynam się skupiać na kroplach wilgoci spływających po drewnianych ścianach chatki.

            – Teraz twoja część. – Ciszę przerywa Alojzy. – Nie wiem jak nasz kolega gangster tego dokonał, ale mniejsza z tym, w końcu ma rację: liczy się efekt. Jesteśmy dwa kroki bliżej blanki niż wcześniej – dodaje.

            – Ty jesteś – mówię.

            – Daj spokój! Czyżbyś miał pietra? – pyta Franek.

            I znowu chwila ciszy, po której wybuchamy spazmatycznym śmiechem.

            – Gotowy, Maciuś? - Staram się trzymać, ale kiedy z pomiędzy warg Franka wydobywają się litery mojego imienia,mam ochotę przywalić mu w twarz. W zwolnionym tempie po stokroć obserwować, jak moja pięść wbija się pomiędzy jego skórę, dotykając zębów, które pękają. Nie cierpię swojego imienia. Nikt nie powinien wymawiać tego słowa, tylko dlatego, że to u zdrobniała forma, która robi ze mnie dzieciaka.

  – Nigdy nie byłem bardziej gotowy – odpowiadam. W życiu jest tak, że trzęsiesz portkami, ale i tak się zgadasz. Szczególnie jeśli jesteś młody. Podejrzewam, że nawet stary człowiek trzęsie portkami. No przecież to nic złego, to pokazuje że jesteśmy coś warci. Ze czujemy. Ale, jeśli decydujesz się być gangsterem, nie możesz tego pokazywać.

   – No to zawijaj – wydaje polecenie Alojzy.

         Naprawdę zniósłbym tego łotrzyka:moje zadanie było jednym z trzech, pechowo trzecim, ostatnim, ale tym razem,zamykam dłoń w pięść, napinam łokieć, starając się oblepić go mięśniem i,wycofując bark, w końcu wystrzeliwuję dłonią w prosto w jego szczękę, znajdując ujście złości niedaleko brody.

            Alojzy upada. Momentalnie do niego doskakuję, ale ten już podrywa się z wilgotnej podłogi łapie mnie za kołnierz koszuli, ściągając na dół. Głowa wędruje w okolicę jego bioder, a potem pamiętam już tylko ciemność. Alojzy, ściągając mnie ku swojemu kolanu, postanowił wyłączyć mój system.

     W końcu budzę się w piwnicy Franka. Próbując podnieś dłonie do twarzy, wyczuwam pasek, którym jestem przywiązany. Nogi. W końcu je sprawdzam.

            Nie musiałem tego robić. Dostrzegam gruby pasek zamknięty na wysokości kostek.

          – Pewnie czujesz się zaskoczony, ale coś schrzaniłeś – mówi Alojzy. Widzę jego twarz jak przez mgłę. Próbuję dotknąć jego policzka lub go musnąć, ale tempo mojego ruchu nie jest na tyle przyzwoite i za każdym razem jego twarz ucieka mi mi tuż przed tym, jak do niej docieram.

           – Ale co wy... – staram się powiedzieć, ale słyszę tylko szept wydobywający się spomiędzy spierzchniętych warg.

            W końcu podchodzi do mnie Franek.

         – Buraku, przecież leżysz w mojej piwnicy, a my w ramach zabawy zechcieliśmy z Alojzym sprawdzić, jak odważny jesteś. Ale nie zdałeś egzaminu. Teraz wychodzimy zabawić się z Blanką, a ty zostajesz tutaj związany do momentu aż wrócimy. Tylko nie krzycz, rodzice śpią na górze. Inaczej cię zaknebluję – mówi, kierując Alojzego w stronę schodów – jesteś w klubie, ale musisz odpokutować i zdać kolejny test.

             – Czy to jakaś zmowa? – pytam. – Przecież jesteśmy dziećmi! – wykrzykuję

        – O tym właśnie mówię. – Franek podchodzi i wciska mi kawałek zamkniętej w kulę szmatki w gębę, raniąc podniebienie. Chcę coś powiedzieć, ale bardziej muszę skupić się na oddychaniu przez nos.

             – Pamiętaj, to był pierwszy egzamin– dodaje.

            W końcu stabilizuję oddech i widzę,jak wspólnie z Alojzym odchodzą, zamykając za sobą drzwi do piwnicy. Zostaję sam, kompletnie zaskoczony i z wetkniętym w usta kneblem.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Mateusz 2017-03-18 16:29:01
@cyklista Bardzo dziękuję za przeczytanie! Druga część opowiadania, stanowiąca zakończenie, zostanie opublikowana w przyszły piątek albo sobotę.
koniczyna 2017-03-18 11:00:09
Panie Mateuszu - super :)
czekamy na jeszcze

i tak wymyśliłam "Don Mateo" - dobre- nie?
cyklista 2017-03-18 07:48:25
Kiedy następna część tej fascynującej opowieści ?
  • PRACA | dam
    POLSKIE KOLEJE LINOWE S.A. zatrudnią osobę na stanowisko KIEROWNIK/SPRZEDAWCA. Górna stacja Kasprowego Wierchu. ZADANIA: zarządzanie sprzedażą, nadzór nad dostępnością asortymentu, realizacja celów sprzedażowych, aktywna sprzedaż, zapewnienie profesjonalnej obsługi klienta, dbałość o bardzo dobry wizerunek sklepu (realizacja założeń VM). WYMAGANIA: doświadczenie w pracy w punkcie sprzedaży (branża odzieżowa), nastawienie na klienta, umiejętności sprzedażowe, duża samodzielność i motywacja do działania, znajomość MS Office, znajomość języka angielskiego. OFERUJEMY umowę o pracę w stabilnej firmie i konkurencyjne wynagrodzenie. Aplikację prosimy przesyłać na adres e-mail: kadry@pkl.pl do dnia 08 czerwca 2017 r. Szczegóły na stronie www.pkl.pl w zakładce Kariera
  • PRACA | dam
    Nowy Targ zatrudnię ELEKTRONIKA, MECHANIKA SAMOCHODOWEGO. 517 600 205.
  • PRACA | dam
    Biuro Rachunkowe w Zakopanem zatrudni księgową oraz stażystkę. CV prosimy wysyłać na adres: renata-biuro@o2.pl
    E-mail: renata-biuro@o2.pl
  • PRACA | dam
    Karczma Giewont w Bukowinie zatrudni kucharza (kucharkę)
    Tel.: 604544247
  • PRACA | dam
    Schronisko Smaków w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni kucharzy na stałe. Stawka początkowa: 16 zł za godzinę. Umowa o pracę.
    Tel.: 881797673
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie Tatrzańskiej szuka kelnerki. Mile widziane doświadczenie. Praca ze świadczeniami.
    Tel.: 609 683 058, 18 20 78 169
    E-mail: willa@podmiedza.pl
  • PRACA | dam
    Stacja paliw Rogoźnik przyjmie na stanowisko KASJER-SPRZEDAWCA oraz do OBSŁUGI MYJNI SAMOCHODOWEJ. 502 077 343, ptylka@onet.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM POLE - GLICZARÓW GÓRNY STOŁOWE -
    Tel.: 539 620 154.
  • PRACA | dam
    Aparhotel przy Krupówkach zatrudni Recepcjonistów. Praca w przyjaznej atmosferze w systemie zmianowym. Wymagania: dyspozycyjność, znajomość obsługi komputera, j. angielski. CV wraz ze zdjęciem proszę wysyłać na adres: biuro@giewontzakopane.pl
    Tel.: 660523523
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia powierzchnia biurowa położona na II piętrze budynku w ścisłym centrum Nowego Targu (ul. Rynek), powierzchnia: 158,65 m. kw. Stan deweloperski. Tel.12 620 42 59.
  • ZDROWIE I URODA
    LIGHT SHEER DESIRE - ZŁOTY STANDARD DEPILACJI LASEROWEJ: szybki i trwały, bezbolesny, skuteczny, bezpieczny. ATRAKCYJNE CENY! DEPI-MANIA, NATALIA STAWARZ, 784 844 410 - JASZCZURÓWKA.
  • PRACA | dam
    Pensjonat Halny w centrum Zakopanego zatrudni recepcjonistkę. Praca dwuzmianowa. Wymagany j. obcy, obsługa komputera, odpowiedzialność. Doświadczenie, obsługa programu hotelowego, będą ważnym atutem.
    Tel.: 609122031
    E-mail: oferty@halny.zakopane.pl
  • PRACA | szukam
    INFORMATYK SZUKA PRACY JAKO PROGRAMISTA, SERWISANT KOMPUTEROWY, ADMINISTRATOR SIECI KOMPUTEROWYCH. Umiejętność programowania w języku Java w stopniu zaawansowanym. Znajomość programów: Adobe Photoshop, Adobe Design, Corel, Excel, Word, PowerPoint, Access. Tel. 504 937 442
  • BIZNES
    WYNAJMĘ POMIESZCZENIE POD GABINET KOSMETOLOGICZNY, EWENTUALNIE PODEJMĘ WSPÓŁPRACĘ - centrum Zakopanego.
    Tel.: 793 333 072.
  • PRACA | dam
    DO DORĘCZANIA PACZEK w Zakopanem, Z WŁASNYM SAMOCHODEM DOSTAWCZYM białym, do 3.5 tony -
    Tel.: 502 676 411.
  • PRACA | dam
    Pracownika do zakładu kuśnierskiego
    Tel.: 601504522
  • PRACA | dam
    Hotel "Skalny" w Zakopanem zatrudni od zararaz osobę na stanowisko KELNER/BARMAN na stałe lub sezonowo.
    Tel.: 182019100
    E-mail: skalny@skalny.com.pl, aneta.skalny@com.pl
  • MOTORYZACJA | kupno
    Skup Samochodów Za Gotówkę Każda Marka Osobowe Dostawcze
    Tel.: 512700770
    WWW: www.rgcars.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię, SPRZEDAWCĘ i SERWISANTA do sklepu rowerowego, Czarny Dunajec
    Tel.: 508314117
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MOTOCYKL JUNAK 123, poj. 125, (na kategorię B), 2011, 12.000 km, bezwypadkowy, stan b. dobry, w zestawie kask i oryginalny kufer centralny Junaka, 2.800 zł. 503 037 156.
  • PRACA | dam
    Hotel TOPORÓW W Białce Tatrzańskiej zatrudni kucharza lub kucharkę i pomoc kuchenną .Praca stała całoroczna.
    Tel.: 608151114, 601497350,698763582
    E-mail: topo@toporow.pl
    WWW: www.toporow.pl
  • PRACA | dam
    Sanpro Consulting BPO Sp. z o.o. (nr cert.13953) poszukuje dla swojego Klienta osobę chętną do pracy na stanowisku: OSOBA SPRZĄTAJĄCA obiekt rekreacyjny w Bukowinie Tatrzańskiej. Osoby zainteresowane zapraszam do kontaktu - pod nr: 510 014 867, 510-015-820 lub 510-013-612
  • ZDROWIE I URODA
    Medicus usługi opiekuńczo - pielęgniarskie, opieka nad seniorem.
    Tel.: 503-650-903
    WWW: opiekunkimedyczne.info
  • PRACA | dam
    Pracownicy do Studia Pielęgnacji Samochodów
    Tel.: +48787858787
  • PRACA | dam
    Przyjmę pracownika na stanowisko magazynier-kierowca na skład materiałów budowlanych w Skawie.Mile widziana znajomość materiałów budowlanych.
    Tel.: 665669670
    E-mail: nowbud.spj@onet.eu
  • PRACA | dam
    Sanatorium Szczawnica zatrudni LEKARZA REHABILITACJI lub SPECJALISTĘ CHORÓB WEWNĘTRZNYCH, BALNEOLOGA. 607 652 657, szczawnica@znp.edu.pl
  • USŁUGI | inne
    Meble Na Wymiar, wykonujemy: meble kuchenne, meble do sypialni, garderoby, meble do łazienki oraz szafy przesuwne.
    Tel.: 790537408
    E-mail: bogdanszostak10@gmail.com
  • PRACA | dam
    Willa w Zakopanem zatrudni gosposię, Panią do sprzątania oraz pomoc recepcji.
    Tel.: 690329911
    E-mail: info@rajka.pl
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 ZATRUDNI: KELNERKĘ, POMOC KUCHENNĄ, KUCHARZA -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI TARTAKIEM PRZEWOŹNYM - CIĘCIE DRZEWA DO 10 metrów -
    Tel.: 690 500 277, 608 294 743.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU ORAZ SPRZEDAWCA-KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831
  • PRACA | dam
    Biuro RACHUNKOWE ZATRUDNI KSIĘGOWEGO ORAZ STAŻYSTĘ, PRACA W BIAŁCE TATRZAŃSKIEJ LUB JABŁONCE TEL. 691888444
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2017-05-23 12:03 Opole w Zakopanem? 2017-05-23 11:13 Przerwa w nadaniu programów telewizyjnych i radiowych 2017-05-23 10:56 Spółka Tesko testuje nową zamiatarkę 2017-05-23 10:42 Zderzenie na Kasprowicza w Zakopanem 2017-05-23 07:14 Poranny pożar w Groniu 2017-05-22 22:52 Śpiewał Nieszpory Ludźmierskie 1 2017-05-22 22:34 AFRONAUCI - CZYLI KOSMICZNE MARZENIE 2017-05-22 22:30 100-lecie Objawień Fatimskich i 20. rocznica wizyty papieża Jana Pawła II w Zakopanem 2017-05-22 22:02 W ratuszu - o Rusi Szlachtowskiej 2017-05-22 19:53 Sokół wylądował 2017-05-22 18:42 Śmierć motocyklisty pod kołami ciężarówki 4 2017-05-22 18:17 Koncert zespołu Czarny Pies. Mamy zaproszenia 2017-05-22 17:34 Policja wyjaśnia sprawę wybuchu gazu 2017-05-22 16:01 Nietypowe "upiększanie" łąki 4 2017-05-22 15:17 Najpiękniejszy ogród 2017-05-22 13:51 Próbują rozwiązać problem dopalaczy w Zakopanem 2017-05-22 13:46 Wieczorem w centrum miasta 2017-05-22 13:46 Żuraw ewakuowany 4 2017-05-22 13:39 Co nowego podczas festiwalu rowerowego w Kluszkowcach? 2017-05-22 13:31 Łapsze Niżne: Efektywność energetyczna 2017-05-22 12:47 Ocalały z holokaustu - spotkanie z Joelem Schneiderem 1 2017-05-22 12:21 Światła, korki i efekt domina 2017-05-22 11:57 Fatalne prognozy pogody. Do piątku deszcz i burze 1 2017-05-22 11:28 Przeszarżował 1 2017-05-22 11:00 PRZEŁOMOWA PIELĘGNACJA SKÓRY 3 W 1 W ALLMEDICA 2017-05-22 10:42 W centrum Zakopanego w nocy wybuchła butla z gazem 8 2017-05-22 09:37 Wypadek na zakopiance. Zablokowany jeden pas ruchu 2017-05-22 09:27 Stolica światowego notariatu 1 2017-05-22 08:01 Frajda Zakopane najlepszym klubem narciarskim ligi małopolskiej. 2017-05-21 20:47 Raj dla kajakarzy 2 2017-05-21 20:11 Procesja fatimska przeszła przez miasto 16 2017-05-21 18:42 Zadęli międzynarodowo 2017-05-21 18:27 Była impreza, wypiło się, ale kto posprząta 19 2017-05-21 16:59 Pierwsza wizyta nowego Biskupa Krakowa 2017-05-21 15:18 Gloria Artis z obiecanym milionem 2017-05-21 13:25 Nowy Targ Road Challenge - wystartował ostatni etap wyścigu 2017-05-21 13:06 Najmłodsi nowotarscy cykliści na "Kole" (galeria zdjęć) 2017-05-21 13:01 Pełzający remont na Strążyskiej i Kasprusiach 7 2017-05-21 12:28 15. Rajd Kurierów Dookoła Tatr 2017-05-21 11:22 Zęby w ścianę czyli Noc Muzeów w Zdroju 1 2017-05-21 11:17 Zuza, jej konna pasja i fundacja Kuby Błaszczykowskiego 2017-05-21 11:16 Orkiestry dęte na nowotarskim rynku 2017-05-21 09:15 Duża plama oleju w Zakopanem i Kościelisku 3 2017-05-21 08:01 Podstawówki przy piłce 2017-05-21 07:38 Pustułka zagnieździła się w gołębniku 2017-05-20 22:43 Nowotarska Noc Muzeów (duża galeria zdjęć) 2017-05-20 22:30 Noc Muzeów w Zakopanem 2017-05-20 21:04 Kot utknął na wierzchołku drzewa. Nie udało się go ściągnąć 20 2017-05-20 20:19 Zagrożone pszczoły w Leśnicy 2 2017-05-20 18:28 Wielka Krokiew bez igelitu 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-05-23 11:12 1. Pani @wiktorio. Czy Błaszczak poda się do dymisji za to co wydarzyło się na komisariacie? Czy tak ma wyglądać polska chrześcijańska? 2017-05-23 09:22 2. *gościu 2017-05-23 09:21 3. Jaka to galeria Dom Towarowy. 2017-05-23 09:13 4. a dlaczego niektóre konisie mają osr... pęciny? WSTYD! 2017-05-23 09:09 5. Ja tam sypiam różnie, a w ogóle to suka i na dodatek chrapie i się w nocy zakrada pod kołdrę:P 2017-05-23 09:08 6. Obydwie Galerie to bankrut , chociaż ta Bulasa to baby z łoscypkami przydom :) Zakopane to za małe miasto na to aby sieciówki dublowały swoje sklepy. Gdyby było inaczej Stoch już dawno by ryja cieszył :) Wszystkie Marki już są, reszta nie jest zainteresowana . Dla Decatlonu nie otworzą... 2017-05-23 08:51 7. I tu popieram informacje zawarte w komentarzu Pani Józefy Stekala. To nie jest wysypisko zużytych opon. Jak by ktoś przejechał się po wsiach w lipcu lub sierpniu to zobaczył by jak powstają kopce sianokiszonki. Oponami obkłada się folię (przykrywającą sianokiszonkę w trakcie jej fermentacji) aby jej wiatr nie porwał. Taki proceder stosowany jest w naszym kraju i nie tylko. Dla niedowiarków poniżej zamieszczam link. http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/lightbox/467586-kukurydza/ 2017-05-23 08:48 8. Nastawiajcie decydenckie osły w Zakopanem galerii , Biedronek, ogromnych hoteli itp i zróbcie z tej perełki namiastkę Warszawy dla snobów i osobników nie mających nic wspólnego z turystami i miłośnikami Tatr. Więcej nie będę pisać na ten temat, bo musiałabym użyć słów niecenzuralnych - a z zasady staram się tego nie robić. . 2017-05-23 08:26 9. RZETELNOŚCI, a nie "żetelnośći". Drogi gości, jak już kogoś pouczasz to sam bądź bez zarzutu. 2017-05-23 08:17 10. @wiktoria. Poczekamy do następnych wyborów. Przyjdzie czas na podziękowania za 5+.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Pożegnania

Bojcorka

FILMY TP