2017-04-28 21:49:50

Blog

Loszka. Dziewczyna i brzoskwinia

Reklama

Nie stać cię na nowy model mustanga, na stary też, więc jeździsz zdezelowanym poldkiem, którego zderzak widział więcej niż ty. Nie zalewasz wozu do pełna. Nigdy tego nie robisz. Nie dlatego, że cię nie stać. Poldek zachodzi rdzą; ta wdziera się do wlewu paliwa i nadgryza go dziesięć centymetrów w głąb. Dlatego stale tankujesz za określoną kwotę. Zmiany cen nie galopują, nie robią tego od dawna. Nie martwisz się o przelanie, o zmarnowane paliwo. Określona kwota znaczy tyle, co bezpieczna kwota. Zawsze starałeś się jeździć bezpiecznie. Żyć też.


Brzoskwinie świecą w krysztale, jak ciepłe różowe latarki,
pokryte są lekkim puszkiem, jak moja skóra na karku.

Felicja Kruszewska, Brzoskwinie


Kończysz więc tankować poldka i zabezpieczasz pistolet. Spoglądasz na zegar paliwowy, sprawdzając czy kwota się zgadza. Dzisiaj przelałeś pięć groszy; następnym razem spróbujesz znów skończyć na określonej sumie. Czasami się udaje.

Wydobywasz z portfela odliczoną wcześniej kwotę, a ta znika zamknięta w dłoni kasjera. Stoi naprzeciw, dwumetrowy tur, którego szczęka widziała niejedną bójkę, a poszarzałe na przedramionach tatuaże przynajmniej jeden zakład karny. Odgradza cię od niego metr, ale najchętniej dałbyś mu w mordę. Ale odpuszczasz i wychodzisz. Wcześniej, szklane drzwi rozsuwają się przed tobą i mijasz niewysoką dziewczynę, która na pierwszy rzut oka przypomina bajkową księżniczkę, wojowniczkę. W końcu odwracasz za nią wzrok. Zanim szklane drzwi zsuwają się, zauważasz, że kątem oka stara się rzucić spojrzenie.

Ładujesz się do poldka, manewrujesz radioodbiornikiem, a w zasadzie tym, co z niego pozostało. Łapiesz odpowiednią falę i odpalasz silnik. Światła zaskakują w momencie, kiedy dziewczyna wychodzi ze stacji. Wyławiają jej sylwetkę, a ty znów jesteś mężczyzną; wyłapujesz ruchy jej ud, skupiasz się na balansie bioder, a kiedy docierasz do twarzy, zauważasz, że dziewczyna już dawno zawiesiła spojrzenie na poldku. Uśmiechasz się sam do siebie, wrzucasz pierwszy bieg, choć gałka zmiany biegów stawia opór, i odjeżdżasz.

***

Umówiłeś się na parkingu, więc kiedy wciskasz się w wąską szczelinę pomiędzy samochodami, szukając wolnego miejsca, po chwili zauważasz tuzin znajomych,którzy rozchodzą się w dwóch kierunkach, zostawiając czwórkę w środku. W końcu usuwają się ostatnie osoby, a ty widzisz przed sobą wolne miejsce. Parkujesz i wychodzisz z samochodu.

Kiedy wtykasz kluczyk w drzwi, znajome zapachy perfum przytulają się do ciebie, lądując na plecach. Znowu robisz za tragarza.

W końcu zatrzymujecie się pod klubem. Trasę do wejścia wyznacza kilkumetrowa kolejka. Czujesz, że to dobry czas na szlugę. Sięgasz więc do kieszeni pomiętej marynarki i wyciągasz paczkę. Wtykasz papierosa pomiędzy spierzchnięte wargi. Żarząca się końcówka i suchość na ustach przypominają o piwie. Dzisiaj możesz pozwolić sobie na jedno. Wywietrzeje w ciągu najbliższych trzech godzin. Potem wrócisz do poldka.

Wypalasz papierosa i dusisz końcówkę obcasem buta. Bramkarz znaczy twoje przedramię fluorescencyjną pieczątką. Mijasz otwarte na oścież drzwi i zanurzasz się w tłum. Nurkujesz tak długo, aż światło padające na bar znajduje się zasięgu kilku kroków. Wykrzykujesz więc prośbę o piwo, wymachując ręką. Barman odkorkowuje butelkę, przyjmuje banknot i wydaje resztę.

Pijesz łapczywie. Odkładasz butelkę na bar, wyławiając spojrzenie barmana; pochylasz głowę i odwracasz się przez ramię. Zauważasz sylwetkę znajomego, lawirującą w tłumie. Rzucasz się więc w jego stronę. Zatrzymujesz się tylko na moment; w końcu coś słyszałeś. Odwracasz głowę i znów widzisz tę niewysoką dziewczynę ze stacji. Siedzi przy barze, zakładając nogę na nogę i kończy drinka, zasysając zawartość przez rurkę.

– Mam powtórzyć? – pyta. Usta dziewczyny rozklejają się i na powrót zlepiają, a ty słyszysz pojedyncze litery. M – A – M  P – O – W – T – ó – R – Z – Y – Ć?

Podchodzisz do niej, sygnalizując barmanowi kolejne piwo.

Pytasz,czy możesz się dosiąść.

– Okay – odpowiada.

– Masz powtórzyć. – Starasz się być zdecydowany. Zdecydowanie mężczyźni są w cenie.

– Zamów dla mnie sok – proponuje dziewczyna.

Zamawiasz, uśmiechając się do barmana, który sonduje twój błąd. Skurwiel przygląda się tępym wzrokiem. Najchętniej dałbyś mu w mordę. Ale podobnie jak w przypadku kasjera – odpuszczasz. 

Podajesz dziewczynie szklankę. Sam upijasz kilka łyków piwa, zamykając szyjkę butelki szczelnie pomiędzy wargami. Czując napierające z płuc powietrze, podajesz dziewczynie dłoń. Drugą rękę przystawiasz do ust, starając się wtłoczyć powietrze z powrotem do płuc. Uśmiecha się, widząc twoje zmieszanie.

– Michał – przedstawiasz się. Chwilę później czujesz już tylko rozpaloną skórę dłoni dziewczyny. Coś mówi, ale nie jesteś w stanie zrozumieć.

– Ola – powtarza.

Uśmiechasz się.

– Zawsze dociera do ciebie za drugim razem? – pyta po chwili.

Upijasz kilka łyków. Potem odpowiadasz:

– Zawsze potrzebujesz dodatkowej okazji, żeby coś powiedzieć?

Dziewczyna pali się na twarzy żywym ogniem. Pewnie najchętniej by cię zabiła, kiedyś nawet to zaproponuje. Ale o tym później, na razie siedzicie w klubie przy barze.

A wiec: na policzki dziewczyny występuje rumieniec. Gdyby mogła wyrzucać spod powiek płonace pociski, pewnie kilka podziurawiłoby twoją pomiętą teraz jeszcze bardziej marynarkę.

Kończysz butelkę, przyglądając się dziewczynie. Siedzicie w ciszy. W końcu, kiedy osusza szklankę, rumieńce ustępują.

– Ustalmy jedno na wstępie.

– Zamieniam się w słuch – odpowiadasz.

Bierzesz jej dłoń i zamykasz pomiędzy swoimi wychłodzonymi palcami. Nie ma nic przeciwko.

– W tym momencie jest remis.

– Z korzyścią dla jednej strony.

– Której? – pyta dziewczyna.

– Mojej – odpowiadasz.

– Niby dlaczego?

– Niby dlatego, że potrafię od ciebie znacznie lepiej tańczyć.

Znikacie w tłumie. Na parkiecie wtula się w ciebie w takt romantycznej piosenki. Skóra dziewczyny naprawdę płonie. I pachnie brzoskwinią. Trwacie tak przez kilka minut, po czym Ola wspina się na palcach i znaczy twój policzek całusem. Próbujesz przyłożyć wargi do jej warg, ale ona natychmiast się odwraca.

Dziewczyna wyciąga cię przed klub, prowadzi ku niewielkiej ławce oddalonej o kilka metrów. Przecinacie jezdnię. Badasz fakturą dłoni czy ławka nie jest mokra. W końcu siadasz obok dziewczyny i wieszasz rękę na jej ramieniu. Potem ja obejmujesz. Znów nie ma nic przeciwko. Szepczecie sobie przyjemne słowa.

– Chcesz pojechać do mnie? – proponuje w końcu.

– Chętnie – odpowiadasz, choć w duchu nie liczysz na nic więcej; ten wieczór jest wystarczająco udany. Chcesz jej, to prawda. Ale bardziej marzysz by być samolubnym chłopcem; badać przez resztę wieczoru fakturę jej dłoni, zataczać koliste ruchy, przepływając palcami po jej twarzy, krępować jej ruchy, dmuchać w szyję.

***

Zagłębiasz się w skórzaną kanapę; jest lepka i tłusta, ktoś niedawno ją woskował. Łapiesz się na tym, że próbujesz wyłożyć nogę na stolik, ale zatrzymujesz ją w ostatniej chwili, nie chcąc pomarszczyć bawełnianego obrusiku. Rozglądasz się po pomieszczeniu, którego ściany fragmentami wyłożone są tekturową powłoką. Groteskowe i twórcze, musisz to przyznać. Jedną ze ścian wyraźnie oddziela biała farba, nałożona na chropowatą powierzchnię po jednej i drugiej stronie, zamykając w środku ściankę ze zdjęciami. To solidna pamiątka, to też musisz przyznać. Nachylasz się, wyłapując kontury niektórych zdjęć. Ostatnie miejsce jest puste, a wpisany w nie czerwoną farbą pytajnik, wcale nie przybliża cię do rozszyfrowania dziewczyny, w salonie której siedzisz. Więc przestajesz bawić się w Holmesa.

Kiedy dziewczyna przynosi rozlane do kieliszków wino, smakujesz go, upijając solidny łyk. Wypłukujesz usta i przełykasz. Potem przechylasz zawartość kieliszka, licząc na dolewkę. Chcesz też, żeby dziewczyna wstała i dała ci chwilę: musisz zbadać te zdjęcia z bliższa. Robi to, wstaje, ale ugina kolana i sięga za sofę po butelkę. Nie zauważyłeś tego wcześniej. Cholera, ciekawe czego jeszcze nie wyłapałeś. Albo: co wyłapała ona. Nie lubisz tracić kontroli, więc regulujesz napięcie w plecach, prostując grzbiet i obiecujesz sobie nie przegapić niczego więcej. Patrzysz na dłonie dziewczyny, kiedy czerwony płyn wlewa się do kieliszka, spływając po szyjce butelki. Krótkie, szczupłe palce przypięte do niewielkiej dłoni, kontrolują poziom wypełniającego szkło płynu.

Siada, zakłada nogę na nogę i upija z kieliszka, zabawnie odchylając głowę.

Zaczynasz się śmiać, robiąc to ukradkiem; po prostu unosisz kąciki ust.

– Co cię tak rozbawiło, kolego? – pyta. Jest śmiała, zdecydowana, a słowa po prostu z niej wylatują. Świadomie  od pierwszego do ostatniego.

– Nic, koleżanko – odpowiadasz.

– Nie lubię niedokończonych spraw. – Odzywa się po chwili ciszy, jaka między was wpełzła. – Dlatego warto ten wieczór spędzić w łóżku – proponuje.

Unosisz kąciki ust jeszcze wyżej. Łapiesz się na tym, że brew uciekła do góry; przecież nie chcesz jej dać znać, jak cholerną masz na to ochotę. Odchylasz głowę i wlewasz prosto do gardła zawartość kieliszka. Odkładasz szkło na obrusik. Dziewczyna śledzi twoje ruchy.

– Chętnie. Tylko po co? – pytasz.

– A po jaką cholerę ludzie chodzą ze sobą do łóżka?

– Żeby spać.

– Żeby czuć się bezpiecznie, choć przez chwilę. I spać – podsumowuje.

– No to możemy iść.

– Serio pójdziesz ze mną do łóżka? – dopytuje, szukając pewności. Więc upewniasz ją:

– Jasne, czemu nie.

W końcu zrywa się na równe nogi i wystrzeliwuje w twoją stronę otwartą dłonią.

– Idziemy? – pyta.

Wstajesz, podnosząc cielsko i podajesz jej rękę. W połowie drogi do sypialni, pytasz:

– A wino?

Wracacie po wino i lądujecie w łóżku.

Chcesz się do niej dobrać, ale tylko patrzysz na białe stópki i, rozpychające fragment materiału, kostki. Dziewczyna oddycha ciężko. Kątem oka patrzysz na jej unoszący się rytmicznie biust.

– Dopijmy wino – odzywa się w końcu Ola.

            Osuszacie butelkę; kładziesz ją obok łóżka. Przyglądasz się dziewczynie.

            – Mogę się przytulić?

            – Pewnie – odpowiadasz i robisz jej miejsce.

            Wtula się w twoją pierś, uginając i zlepiając przed sobą dłonie; wygląda trochę tak jak wyziębiony królik. Wyczuwasz gęsią skórkę; jej i w sumie swoją. Leżycie tak przez dłuższa chwilę. Potem dziewczyna podnosi na ciebie wzrok.

            – Leżmy tak, po prostu. Dobrze?

      Zgadasz się, choć masz cholernie wielką ochotę ruszyć się po jakąś flaszkę. Nigdy nie próbujesz zasnąć tak lekko zmroczonym.

            Chwilę później słyszysz jej płytszy oddech. Wymawiasz jej imię, żeby się upewnić. Nie reaguje. Nie otwiera oczu. Po prostu oddycha.

            Nie możesz zasnąć niezmroczony, cholera. Więc kradniesz coś z tego wieczoru. Kradniesz jej usta, przybliżając do nich swoje wargi. Smakujesz jej. Potem zasypiasz.

            Nigdy nie zasypiałeś zmroczony brzoskwinią. 


Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
cyklista 2017-05-08 12:45:07
Ptysiu, "Jest discopolo i jest ...literatura popeliny pana Mateusza",
jest też pewien badziewny blog, którego autorka myśli, że wszystkie rozumy pozjadała.
ptyś 2017-05-05 18:45:36
Jest discopolo i jest ...literatura popeliny pana Mateusza :P
koniczyna 2017-05-05 07:55:46
a ja ułożyłam zabawny wierszyk-anegdotkę:

Laszka - loszka
Lach - loch
ach - och
analfAbeto 2017-05-05 06:19:54
Tytuł następnego bloga to " Knurek,chłopak i ciurek "
alina 2017-05-04 17:04:55
Nie wiem czy czujecie GW, tam piszą że jedna loszka z Polski zginęła w Egipcie.
Ach te loszki...
cyklista 2017-05-03 10:38:14
Oczywiście "wieśniak japoński" to humorystyczne określenie, nieszkodliwego dla ogółu, Abeto. Natomiast na poważnie, bez dozy humoru, należy oceniać miastowe paniusie przybyłe do Naszego regionu rodem z dużych aglomeracji, na przykład z miasta które kiedyś Pavulonem zasłynęło. Te się znają na wszystkim, a jakie ogromnie mądre, wszechstronnie wykształcone, bez kija nie podchodź.
cyklista 2017-05-03 10:16:11
W dodatku jeszcze to wieśniak japoński.
Antoni Rydzyk 2017-05-02 20:06:57
"Alinko jak "ON " to bardziej knurek nie loszka." -kto jak kto, ale wieśniak to się na tym zna.
Fibi 2017-05-02 18:52:22
Ależ Wy poniżej... jesteście płytcy w wyobraźni... :)
analfAbeto 2017-05-02 18:25:31
Alinko jak "ON " to bardziej knurek nie loszka.
alina 2017-05-02 16:20:20
Zabezpieczył pistolet? Brzmi jakby miał broń. Niefortunne określenie Panie Mateusz Loszka Dziedzic
alina 2017-04-29 12:16:44
Panie Mateusz, czy pana "bohaterzy" to koniecznie muszą być loszki i pijacy?
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: OSOBĘ DO PRACY W KUCHNI. Praca w weekendy, święta, wakacje, możliwość noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Zatrudnię młodą i energiczną dziewczynę do obsługi w restauracji w Bukowinie Tatrzańskiej.
    Tel.: 660172232
    E-mail: restauracja@burymis.pl
  • PRACA | dam
    Stanowiska kucharza oraz pomocy kuchennej w małej restauracji przy pensjonacie w Zakopanem. Godziny pracy do ustalenia. Dla kobiety zakwaterowanie na miejscu. Prosimy o kontakt telefoniczny lub o przesłanie CV.
    Tel.: 600 250 202
    E-mail: hotel-pp@gabrysia.com.p
    Inne: JAR, Jaszczurówka 30, 34-500 Zakopane
  • PRACA | dam
    Roznoszenie ulotek oraz promowanie wycieczek jednodniowych
    Tel.: 606286379
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    KIA SOUL, 2010 r., pierwsza rejestracja 2011, serwisowany Aso, bezwypadkowe, 1.6 benzyna,
    Tel.: 604 504 738.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    GĘSI i KACZKI. Tel 514 700 510
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ JAKO SPRZEDAWCĘ W SKLEPIE ZABAWKOWYM W ZAKOPANEM. Praca na stałe.
    Tel.: 609 097 999.
  • PRACA | dam
    Karczma Giewont w Bukowinie Tatrzańskiej przyjmie do pracy kucharza /kucharkę i pomoc kuchenną tel 660087077,
    Tel.: 664498283
  • KOMUNIKATY
    Na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy Nowy Targ oraz na stronie internetowej www.ugnowytarg.pl znajduje się wykaz nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży: - w trybie przetargu nieograniczonego dz. ewid. 7 o powierzchni 0,2205 ha w miejscowości Łopuszna objęta Księgą Wieczystą nr NS1T/00120012/8 położona w bezpośrednim sąsiedztwie stadniny koni oraz dworu Tetmajerów. Cena wywoławcza nieruchomości 41 400, 00 zł. W trybie bezprzetargowym dz. ewid 5502/3 o powierzchni 0,0570 ha w miejscowości Ludźmierz powstała z podziału dz. ewid. 5502 objętej Księgą Wieczystą nr NS1T/00085076/6 położonej w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań w pobliżu ścieżki rowerowej. Cena nieruchomości: 8 922, 35 zł brutto.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KELNERSKĄ i KELNERKĘ. Praca w weekendy, święta, wakacje, możliwość noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy bufetową, na stałe lub na sezon. 502 271 486
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Do sprzedania używany samochód Ford Focus 2007 kombi
    Tel.: 695906596
    E-mail: lukasz_banas@gazeta.pl
  • PRACA | dam
    W Zakopanem praca dla mężczyzny, 3 godziny dziennie, 6-dni w tygodniu, praca stała. Numer kontaktowy: 601 983 869
  • PRACA | dam
    Przyjmę chłopaka do pakowania i wykańczania skór gotowych praca w Szaflarach
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy Panią na pełen etat na Stoisko pod Gubałówkę z galanterią skórzaną dyspozycyjną ,mile widziane doświadczenie w handlu. W wieku od 20-45 lat.Stoisko w okresie zimowym ogrzewane.Dobre wynagrodzenie
    Tel.: Telefon:660719519,
    E-mail: budzuu@wp.pl
  • MOTORYZACJA | kupno
    Skup aut całych i rozbitych. Dojazd do klienta nr tel 880084653
    Tel.: 880084653
  • USŁUGI | inne
    AUTO dostawcze do wynajęcia na doby kat.B auto do 3.5 t
    Tel.: 696573995
  • PRACA | dam
    Przyjmę krawcową do szycia kurtek skórzanych.Nowy Targ praca stała.
    Tel.: 601508717
    E-mail: Waciop@interia.pl
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy hydraulika,praca stała,dobre wynagrodzenie
    Tel.: 604961477
  • PRACA | dam
    Zatrudnię na stanowisko pomocnika produkcyjnego przy szyciu odzieży skórzanej.
    Tel.: 603607832
    E-mail: anna133@interia.eu
  • PRACA | dam
    Zatrudnię osobę do obsługi gości na RECEPCJI w Kościelisku. Wymagana znajomość obsługi komputera.
    Tel.: 697655655
    E-mail: anna133@interia.eu
  • PRACA | dam
    Firma Informatyczna zatrudni absolwenta o kierunku informatyka lub pokrewnym z wykształceniem średnim lub wyższym, posiadającego prawo jazdy kat. B , praca w okolicach Nowego Targu. Zainteresowanych prosimy kontakt : praca@nowytarg.webd.pl, tel. 504252727.
  • PRACA | dam
    Hotel Murowanica poszukuje recepcjonistów na pełen etat, zatrudnienie na umowę o pracę. Chętnych prosimy o kontakt
    Tel.: 182063362
    E-mail: kontakt@hotel-murowanica.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    SZUKAM DOMU NA DŁUŻSZY OKRES - ZAKOPANE, najchętniej centrum -
    Tel.: 513 920 918.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię tynkarzy, praca okolice zakopanego, umowa o prace, wysoka stawka dla ekip i dla pojedynczych pracowników, zapraszam do kontaktu.
    Tel.: 880321683
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Do sprzedania działka, 2 175 m?, Szaflary, oś. Podlubelki, ok. 100 metrów od granicy z Białym Dunajcem.
    Tel.: 795 745 610
  • PRACA | dam
    Praca na budowie przy dociepleniach (Zakopane i okolice).
    Tel.: 500 160 574
  • PRACA | dam
    Karczma w Czorsztynie poszukuje kucharza/kę, pomoc kuchenną i do pensjonatu, kelnera/kę. Zgłoszenia tel. 509920018
    Tel.: 509920018
    E-mail: nadzamcze@interia.pl
  • PRACA | dam
    ELDOM SERWIS ogłasza nabór uczniów, w zawodzie elektromechanik sprzętu AGD
    Tel.: tel.692434275
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2018-06-19 21:51 Wypadek na skuterze 2018-06-19 21:07 Grześ, który łączy dwa narody 2018-06-19 20:00 Wójt nie posłuchał opozycji 1 2018-06-19 18:00 Łukasz Surma nie jest już trenerem Watry 2018-06-19 16:44 I kto tu ma mieć pierwszeństwo 9 2018-06-19 16:06 Radiowozu kamienowanie 2 2018-06-19 15:36 Zamknięte ulice na witanie lata 2018-06-19 15:00 Pierwszy taki salon na Podhalu 9 2018-06-19 13:37 Zakopianka z problemami 2018-06-19 13:20 Serwatka w ściekach 2 2018-06-19 12:00 Lato na Bani: Codziennie koncerty, kabarety, znane zespoły i dużo rozrywki 2018-06-19 10:01 Katarzyna Solus - Miśkowicz: Nie lubię nie kończyć zawodów 2018-06-19 08:00 Wójt kontra były wójt 6 2018-06-19 06:52 Dziś na boisku Polska - Senegal 11 2018-06-18 21:00 Undulatus asperatus nad Tatrami 4 2018-06-18 19:57 Uwaga na oszukańcze kwatery 2018-06-18 19:45 Wsi spokojna, wsi wesoła (wideo) 2018-06-18 19:30 Artystyczny ogród w Gronkowie (galeria zdjęć) 2018-06-18 19:08 OSA w Krościenku 4 2018-06-18 18:00 Śladami Bohaterów z Westerplatte 3 2018-06-18 17:30 Nie daj się wnuczkowi 1 2018-06-18 16:44 Gończy słowacki zaginął 2018-06-18 16:00 Mega grzyb w Spytkowicach 1 2018-06-18 14:57 Zakopianką bez objazdu 1 2018-06-18 14:00 Pieniny tańczyły walca 2018-06-18 12:30 Ostatnia droga Jerzego Koleckiego 2018-06-18 12:00 Jelonki pod stacją benzynową (wideo) 5 2018-06-18 10:02 Trudna sztuka latania 2018-06-18 09:37 Stuknęli się pod wpływem 2018-06-18 09:09 Świetne wyniki gimnazjalistów 4 2018-06-18 08:00 Spacerkiem po zdrojowym parku (wideo) 2018-06-17 20:00 Wakacje tuż tuż 1 2018-06-17 19:05 Bo każdy miał imię 17 2018-06-17 18:00 Rowerowe obrzydliwości: co roku to samo 6 2018-06-17 17:30 Cygański folklor w mieście (wideo) 2 2018-06-17 17:00 Kolejna klinika w mieście 4 2018-06-17 15:30 Akcja odłowienia jelenia (wideo) 8 2018-06-17 15:00 Amazonki nagradzają 2018-06-17 14:00 Leżaki, parking i teren pod boisko 7 2018-06-17 13:00 Tak się bawi Dębno 2018-06-17 12:00 Jezus na lodowisku 2 2018-06-17 11:30 Dziś w MOK - jubileusz salonu poezji 2018-06-17 11:14 Zwłoki zaginionego odnalezione w Krakowie 2 2018-06-17 11:00 Złodziej się nie znalazł 3 2018-06-17 09:00 Przyszedł jeleń do kościoła 18 2018-06-17 07:11 Wybiorą Królową Wypieków 1 2018-06-16 21:00 Był pobity i pijany, ratowali go w Krakowie (wideo) 15 2018-06-16 20:30 Festiwalowy Zdrój 2018-06-16 19:38 Prawdziwki po słowackiej stronie 2018-06-16 19:00 Antyfaszyści kontra nacjonaliści 42
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-06-19 23:02 1. Niestety ale niektórzy chyba nie czytają ze zrozumieniem. Wypowiadacie się tylko na temat Pana Andrzeja bo jego ubiór ewidentnie was razi, inna osoba również wypowiada się tylko o Panach A i T. Natomiast zapomnieliście ze to Marcin jest szefem tego nowego miejsca, on pracował na tych klientów po prawie 20godzin dziennie przez wiele lat od poniedziałku do soboty, i to nie było sztucznie nakręcane tylko prawdziwe oddanie swojej pracy, a to ze teraz założył salon pod szyldem W&S nijak mu nie umniejsza, a wręcz pokazuje jak daleko doszedł i ze warto spełniać swoje marzenia i dążyć do wytyczonych sobie celów. Marcin ma masę zadowolonych klientek ale nie dlatego ze pracował ?u tych z telewizji? ale dlatego, ze zna się na tym co robi. Zresztą najlepiej to udowadniają jego od wielu lat zadowolone klientki. 2018-06-19 22:04 2. Jaki to pech. Ślepota prędzej a taki już nie powinien jeździć. 2018-06-19 21:48 3. Fakt, mają duże doświadczenie, ale to wszystko sztucznie nakręcone od samego początku, podobnie zresztą jak kreatorzy mody. Cena, sława - nic nie warte. Płacę za to co dobre, przez duże D i nie należę do mas, które gna ??? nie wiedząc nawet do końca za czym. 2018-06-19 21:44 4. Ja mam pomysł - zmienić wójta i radnego z Tylki w zbliżających się wyborach! 2018-06-19 21:35 5. Odezwała sie otwarta Maka ... reszta to zacofany ciemnogród.. Cóż Cię tak dziywce ubodło? Ze ktoś robi z siebie pajaca.. albi przynajmniej tak wygląda... Poprostu kocham ten look i zaraz namówię synów aby tak wyglondali :) Całe Podhale bedzie modne... :) I bedzie chodzić beż śkarpetek :-D 2018-06-19 21:12 6. Strasznie dużo się pisze i mówi o tragedii istratach narodu żydowskiego podczas drugiej wojny światowej. A prawie nic na temat strat, jakie podczas tejże wojny poniósł naród polski. Niemal każdą swoją okupację Niemcy zaczynali od załatwienia dwóch spraw: 1 - likwidacji, względnie uwięzieniu elit patriotycznych i przeciwników politycznych, oraz 2- grabieży tego, co najcenniejsze i najbardziej wartościowe: złota, pieniędzy i dzieł sztuki. W zakresie realizacji tego drugiego punktu kluczowe było sprawne opanowanie sektora bankowego okupowanego państwa. Mówiąc o stratach wojennych spowodowanych agresją i okupacją Niemiec przeważnie mamy na myśli masowe mordy na Polakach oraz niszczenie mienia, budynków, infrastruktury itp. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę ze strat wywołanych rabunkiem polskiego sektora bankowego. Na okupowanych przez Niemców terenach II RP tuż przed wybuchem wojny funkcjonowało ponad 2 tys. banków oraz instytucji finansowych. Straty w wyniku konfiskat rachunków samego tylko Banku Rolnego wyniosły 1,4 mld złotych przedwojennych. Dziś to równowartość ok. 17 mld złotych. I tutaj ciekawostka. We wrześniu 2015 r. wyszło na jaw, że niemiecki Volkswagen montował w swoich samochodach oprogramowanie manipulujące wynikami pomiarów emisji spalin z układu wydechowego. Od tego czasu niemiecki koncern zapłacił już 25 miliardów euro kar i odszkodowań. I tutaj ciekawostka - okazuje się, że suma wszystkich odszkodowań i świadczeń, jakie Niemcy wypłacili obywatelom naszego kraju za cierpienia poniesione w związku z II wojną światową, była 16 razy mniejsza (1,5 mld euro) od kwoty wypłaconej przez VW. To pokazuje jak nisko wyceniono katorgę naszego narodu. 2018-06-19 20:47 7. To świadczy tylko o tym jak słaba jest opozycja, że taki stary dziadek kolejny raz was ogrywa. 2018-06-19 20:23 8. @ Maka- wyraziłem jedynie i to w sposób bardzo ogólny swoje zdanie. Jak każdy obywatel wolnego kraju mam do niego prawo. Szanuję fakt, że podobają Ci się farbowani chłopcy, którzy w miejsce spodni ubierają.....hmmmm......to coś. Dla mnie to jedna z bolączek obecnych czasów. Możesz się ze mną nie zgadzać. Ale dlaczego mieszasz w to od razu całe Podhale?? 2018-06-19 20:15 9. Baca luluś wejdź sobie na portal tablica rejestracyjna i zobacz ile jest kierowców KNT na tym portalu (w sensie negatywnym). KTT prawie nie ma :) 2018-06-19 20:15 10. Jak na prefesora to Kulesza słabo typuje, KTT to jednak nie KNT hahaha. Druga sprawa, co do policjanta , mnie nie obchodzi jaki ma dzień czy dobry czy zły ma zachować się profesjonalnie i tak się zachował. Teraz już wiem dlaczego ty nigdy już nie będziesz policjantem bo coby się działo w takim przypadku gdybyś zapomniał o tabletkach ?
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Pożegnania

Album TP

FILMY TP