Reklama

2018-12-21 17:33:18

Blog

RODZI 3 RAZY, ćw. 1 - 2018

Reklama

Reklama

                  Bloger:  Andrzej Milewski


        Nazwa bloga: GODny. MóJ ROZWóJ



    Tytuł wpisu: RODZI 3 RAZY 

              ĆWICZENIE PIERWSZE - 2018


       Każdy obchodzi święta inaczej, tak jak chce, jak umie, jak lubi - zgodnie ze swoją ścieżką rozwoju. Oto jak ja obchodzę narodziny Boga, który jest elementem mojego GODnego ROZwoju. Niżej przedstawiam moje ćwiczenie duchowe na świąteczny okres. Właściwe ćwiczenia duchowe pomagają naszym umysłom, sercom i duszom, tak jak właściwe ćwiczenia fizyczne wpływają korzystnie na ciało. Poniższe ćwiczenie wykonuję w święto narodzin Boga, jest drogą do mojego ducha i zawiera cytaty z rozdziału czwartego: Teraz, znajdującego się w książce: Mowa Ciszy (2003), której autorem jest Eckhart Tolle. W roku 2018 Eckhart Tolle na liście Watkinsa zajął czwarte miejsce, pierwsze należało do papieża Franciszka. Pod cytatami z rozdziału: Teraz, umieściłem moje afirmacje.

 

       1. Rodzi się akceptacja. Pierwsze ćwiczenie duchowe to narodziny akceptacji. Eckhart: „Proste i radykalne ćwiczenie duchowe polega na akceptacji wszystkiego co pojawia się teraz na zewnątrz ciebie i wewnątrz ciebie”. MOJA AFIRMACJA: akceptuję wszystko co pojawia się teraz na zewnątrz mnie. Akceptuję wszystko co pojawia się wewnątrz mnie. Akceptacja rodzi we mnie miłość bezwarunkową. Eckhart: „Kiedy uwagę kierujesz na teraz, stajesz się czujny, jakbyś przebudził się ze snu, ze snu swojej myśli, ze snu swojej przeszłości i swojej przyszłości, bez miejsca na problemy, jesteś tylko z tą chwilą, jaka jest teraz”. MOJA AFIRMACJA: kieruję moją uwagę na chwilę obecną. Jestem uważny teraz. Pozwalam mojej przeszłości i przyszłości odejść jak snom. Jest tylko ta chwila, w której jestem i zawsze byłem. Jest teraz akceptacja i spokój. Rodzi się we mnie akceptacja, spokój i miłość. Jestem akceptujący, spokojny i kochający teraz i tutaj z Boską obecnością.

 

       Bez względu na to co robimy to możemy uciekać przed teraźniejszością w fantazję "innego teraz" lub pokochać chwilę obecną. Zamiast uciekać pokochałem chwilą obecną wokół mnie i we mnie. Pozwoliłem jej być, bo właśnie ten moment jest pewnikiem wiecznego życia, w której rodzi się, mieszka i umiera Bóg. Teraz - to jeden moment na zawsze. Tylko ten jeden moment jest pewny i wieczny, bo w nim jestem. Teraźniejszość jest wartością i solidnym domem dla mnie, do którego wróciłem. Gdziekolwiek pójdę, ten dom zawsze będzie ze mną. Oto było pierwsze moje ćwiczenie, które wykonuję w grudniowe święto narodzin Boga 2018 roku.

 

Andrzej Milewski





Reklama
Dodaj komentarz
Komentowanie tego artukułu zostało zablokowane. Przepraszamy