Reklama

2017-07-14 21:55:13

Blog

FAŁSZERZE PIEPRZU

Reklama

Okładka tej książki nie zdradza jej złożonej zawartości i dramatycznej wymowy. Ot sielski, rodziny obrazek. Dwoje dorosłych – zapewne rodzice, gra na trawie w piłkę z dwójką chłopców, w tle młody, iglasty zagajnik. Ojciec ubrany elegancko: skórzane półbuty, spodnie od garnituru, biała koszula, zapewne przed rozpoczęciem gry zdjął marynarkę. Mama w jasnej sukience. Dwaj chłopcy, mają po kilka lat, jeden młodszy, drugi starszy, we wzorzystych sweterkach i krótkich spodniach. Unosząca się w powietrzu piłka, sylwetka ojca i ręce mamy rozmazane ruchem. Śmieją się radośnie. Tylko najmłodszy, o gęstej kędzierzawej czarnej czuprynie zauważył fotografa i patrzy prosto w obiektyw, jakby nie uczestniczył w zabawie. Bladoniebieska okładka, proste litery.

     Jestem jednym ze świadków powstawania tej książki. Dobrze pamiętam ten grudniowy dzień w 2012 roku, kiedy to podczas dorocznych zakopiańskich spotkań antropologicznych Monika Sznajderman przeczytała swój tekst zatytułowany Przerwy w pamięci. Historia rodzinna. Przejmującą historię, która zaczynała się od sądowego pisma w sprawie zapomnianej podwarszawskiej działki. A rozwinęła się we wspomnienie domu, który na niej stał i zamieszkujących go ludzi. Monika skończyła czytać i zapadła dojmująca cisza. A rok później pojawił się kolejny fragment tej historii, a potem jeszcze jeden i już było jasne, że to jest materiał na książkę, że rodzi się niezwykła opowieść. Książka o pamięci. Książka zrodzona z milczenia. 
     Fałszerze pieprzu to istotnie jest rodzinna historia Moniki Sznajderman – antropologa kultury, szefowej Wydawnictwa Czarne – opowiedziana na przestrzeni stu lat od narodzin jej pradziadków w Radomiu w 1859 roku, po jej przyjście na świat  w roku 1959. A w zasadzie są to dwie niezależnie snujące się opowieści – o żydowskiej rodzinie ojca i polskiej rodzinie matki, jedni prawie wszyscy zginęli, drudzy wszyscy przeżyli. Jedna to żydowska rodzina „bez historii”, druga – rodzina inteligencka, ziemiańska z bogatą i wyrazistą historią. To żywoty i historie równoległe, które mało mają punktów stycznych, rzadko się przecinają. Biegną zasadniczo obok siebie, odrębnie, radykalnie odmiennie, szczególnie w latach drugiej wojny światowej. 
     Autorka przypomina za Tonym Judtem, że najtrwalszym i najbardziej wyróżniającym się ze wszystkich rabinicznych nakazów jest Zachor! – pamiętaj! I spełnianiem tego nakazu tłumaczy własną aktywność pisząc: „Dlatego właśnie to robię – drążę i mnożę, ściubię, nizam i wyłapuję. Z wygrzebanych fragmentów historii, z nielicznych dokumentów i jeszcze mniej licznych słów mojego ojca, ocalałego z Holocaustu, buduję opowieść. Ta książka powstała z jego milczenia. Mój ojciec należy do tych, którzy milczą. To milczenie jest ogromne, przepastne i można się w nim utopić. Dlatego zaczęłam pamiętać. Przeciw temu milczeniu, przeciw zapomnieniu, przeciw nicości, która chciałaby to wszystko pochłonąć”.
     Ojciec to profesor Marek Sznajderman, profesor nauk medycznych, wybitny kardiolog, rocznik 1927, syn Ignacego Sznajdermana, lekarza neurologa, który latem 1942 roku poszedł ze swoim młodszym synem na Umschlagplatz. Zachowało się wspomnienie Aleksandra Szejmana o tym jak pojawił się u nich doktor Sznajderman z młodszym synkiem, żeby się pożegnać przed pójściem na Umschlagplatz, podczas gdy starszy syn, piętnastoletni Marek, wyszedł z getta w specjalnej grupie żydowskich robotników. Mówi o nim Szejman: „Ja tego starszego syna znałem […] To był piękny chłopak, wysoki, smutny zawsze strasznie. I miał w spojrzeniu coś takiego szlachetnego”. A jego córka Monika pisze dziś: „To byłeś ty. Ocalałeś jako jedyny z nich wszystkich. Nie mogłeś jednak udźwignąć pamięci. Uniosłeś ledwie okruchy, z których teraz ja próbuję zbudować opowieść. Zaludnić puste miejsce na miedzeszyńskiej polanie. Niedawno pojechałam tam po raz pierwszy. Zabudowę podwarszawskiej dzielnicy willowej przerywa las. Tam stoi twój pensjonat pamięci, tato”. 
     Skoro ojciec milczy to córka zaczyna mówić, zaczyna pisać. Szuka w archiwach, podróżuje do Radomia, skąd wywodzi się rodzina ojca, opisuje niespodziewanie odnalezione kilka lat temu w Ameryce rodzinne fotografie. Pierwszy rozdział ma formę listu pisanego do ojca, listu pełnego zrozumiałych emocji. Pełen jest także imion i nazwisk, pełen zdjęć i rozbudowanej genealogii. Pełen list krewnych, licznych ciotek, wujków, kuzynów i kuzynek, pełen zrytmizowanych wręcz spisów egzotycznie dziś brzmiących imion i nazwisk, brzmiących niemal jak biblijne rodowody z Księgi Rodzaju, z Bereszit
     Autorka za Susan Sontag w fotografiach szuka dowodów rzeczowych, że oni wszyscy istnieli. Odtwarza najdrobniejsze szczegóły, pisze zwracając się do ojca: „To dzięki słowom i fotografii wiemy, że 12 października 1932 roku w wielkim skupieniu rysowałeś kredkami na miedzeszyńskiej werandzie. Wiemy, jaką miałeś piżamę. Wiemy też, jak padało ostatnie październikowe światło. Bo dzień był raczej pochmurny, ale z dłuższymi przejaśnieniami. Masz już pięć lat. I siedem lat szczęśliwego dzieciństwa przed sobą. Dlatego tak porusza mnie fotografia tuż sprzed wojny, z 5 czerwca 1939 roku. To zdjęcie zrobiono w Warszawie. Żegnacie wyjeżdżających do Stanów krewnych. Na kanapie w ciemnawym pokoju na tle kwiaciastej tapety siedzą dorośli. Na podłodze Aluś, twój brat, ty po lewej przy nakrytym obrusem stole. Masz bystre spojrzenie i zegarek na lewej ręce”. 
     Ale sięgnięcie do dwudziestolecia międzywojennego nie wystarcza. Trzeba wejść w zaułki dziewiętnastowiecznego Radomia, szukać dalej i głębiej, nadrabiać zaległości. „Słabo znałeś ojca, jeszcze gorzej – bo wcale – jego rodzinę. Ani jednego imienia. Siedemdziesięciu lat było trzeba, abym wydobyła ich z zapomnienia. Jestem twoją pamięcią, tato. Chcianą lub niechcianą. Ale jest to także moja pamięć, a historia, którą odtworzyłam, zaczyna się sto lat przed moim urodzeniem – w 1859 roku, kiedy w dalekim, egzotycznym Radomiu urodzili się moi dalecy, egzotyczni pradziadowie: Fajga z domu Flamenbaum i Izrael Moszek Sznajderman”. 
     Monika Sznajderman starannie odtwarza charakter chwili, szuka konkretu wobec którego postawić może los swoich wydobywanych z zapomnienia krewnych. „Moja prababka Chana Gitla, zwana w domu Gucią, nie doczekała wojny: umarła 20 stycznia 1935 roku i jako Gustawa pochowana została na cmentarzu przy ulicy Okopowej. Gdy umierała, było mglisto, pochmurno, z lekkimi przejaśnieniami. Z powodu ciężkiej choroby (zakażenia krwi) Junoszy-Stępowskiego w Teatrze Nowym odwołano wieczorne przedstawienie. Nad łóżkiem artysty obradowały aż dwa konsylia lekarskie. W Teatrze Wielkim dawano Fausta z Nocą Walpurgii. W Instytucie Reduty jak co wieczór szła Teorja Einsteina w reżyserii Juliusza Osterwy. W kinie Adria pokazywano film Rodzina Rotszyldów, a w Kinie Miejskim – Przedmieście. W Cyrku Staniewskich o 16.20 i o 20.15 można było obejrzeć nowy program z udziałem Nicola Lupo i klownów Barracetan. Ale nikogo z was to nie obchodziło”. 
     Równolegle toczy się druga część opowieści, a dotyczy rodziny ze strony matki. Babcia Maria z Lachertów, jej siostra i trzech braci oraz ich żony, mężowie, dzieci. Ziemiańska rodzina z Ciechanek na Lubelszczyźnie i jej losy. Dzięki niej autorka przeżyła szczęśliwe dzieciństwo „bez poczucia jakiegokolwiek braku”. Babcia Maria, silna osobowość próbująca kultywować w szarości PRL-u kulturę przedwojennego szlacheckiego dworku. 
     Fascynujące dzieje moskiewskich losów rodziny, gdzie pradziadek dorobił się znacznego majątku, ale musiał wraz z rodziną salwować się w 1918 roku ucieczką do Polski. Majątek Ciechanki – rodzinna wiejska Arkadia i Warszawa – miejsce karier, interesów, miejskich rozrywek i zabaw. Świat szlacheckiego dworu z jego elegancją, filantropią, dobrą kuchnią, literacką i muzyczną kulturą. Konie, polowania, mecze tenisa, pikniki. A obok dworu żydowski sztetl w Łęcznej, z którego mieszkańcami łączyły dwór nieliczne gospodarcze interesy. 
     Bohdan Lachert kończy architekturę, po wojnie będzie jednym z głównych architektów nowej Warszawy. Zygmunt Lachert zarządza rodzinnym majątkiem, a po śmierci Piłsudskiego zajmuje się polityką, zostaje aktywnym i prominentnym działaczem Stronnictwa Narodowego. Poza Bohdanem reszta rodziny podziela jego polityczne sympatie. W czasie wojny będzie aktywny w strukturach podziemnego państwa, po wojnie skazany na dożywocie spędzi w więzieniu dziewięć lat. „Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny” – pisze autorka. „Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.” 
     I tak toczą się równoległe losy – w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi. „Teoretycznie mogli się spotkać latem czterdziestego pierwszego roku na drodze do Warszawy moi krewni z obu stron: polski dziedzic i dwóch przerażonych żydowskich chłopców po śmierci matki wracających ze Złoczowa do warszawskiego getta. Gdyby jednak tak się przypadkiem stało, zapewne by się nie dostrzegli – przeszliby obok siebie obojętnie, tak jak żyli obok siebie w Polsce od dawna”. 
     Jestem przekonany, że jest to jedna z najważniejszych książek, które ukazały się w ubiegłym roku w Polsce. Uzyskała już między innymi nominację do nagrody literackiej "Nike". To znakomite literacko i głęboko przemyślane przejmujące świadectwo, które przez pryzmat rodzinnych losów opowiada o tragicznej dwudziestowiecznej historii naszego kraju. Książka bolesna, podwójny portret równoległych losów Polaków i Żydów. Obraz życia, które przerosło po raz kolejny literacką fikcję. Z pogodną puentą, której bohaterką jest nieżyjąca już mama autorki: „dzięki niej stało się to, co wydawało się niemożliwe, i splotły się losy Lipskich, Lachertów, Ciświckich i Mottych z losami Rozenbergów, Weissbaumów, Flamenbaumów i Sznajdermanów. Dzięki niej w 1959 roku, równo w sto lat po narodzinach moich żydowskich pradziadków Fajgi Flamenbaum i Izraela Moszka Sznajdermana, jakaś historia domknęła się, zatoczyła koło i przyszłam na świat. Dzięki niej ty, Żyd, leczyłeś zmęczone więzieniem serce Zygmunta (…) Dzięki niej ta historia wcale nie musi się smutno kończyć”. 

Monika Sznajderman, Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec, 2016.

Tekst ukazał się pierwotnie w numerze 3/2017 miesięcznika "Nowe Książki".
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
rys 2017-08-09 21:44:12
koniczyna - teraz na Podhalu robi sie interesy a nie bawi w polityke. Poza tym nie czas na wypominki. Trzeba pamietac, ale i trzeba zyc.
ps. Zgoda bogaci !!!
koniczyna 2017-07-18 20:44:04
w tej chwili na TVP Kultura leci program o niemieckim mordzie na Polakach we wsi Sochy
koniczyna 2017-07-15 07:45:27
"...w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi."

normalnie mnie zatkało!

zapraszam autora do wsi Sochy, gdzie na cmentarzu będzie mógł zapoznać się z opisem przebiegu i skutków innego rodzaju "wyścigów"

ponadto zauważyłam (chyba, że niezbyt wnikliwie czytałam), że w tekście ani razu nie pojawiają się słowa: Niemiec, niemiecki, Hitler, hitlerowcy, za to mamy : "?Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny? ? pisze autorka. ?Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.?

bardzo mnie zasmucił ten wpis pana Macieja Krupy.
  • PRACA | dam
    Przyjmę pracownika do zakł. kuśnierskiego
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZĄTACZKĘ (rencistkę) z rzetelnym podejściem. Praca w Nowym Targu , ul. Ludźmierska na 1/2 lub 1/3 etatu w godzinach 15-20. 606 123 437.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ DO PRACY BUFETOWĄ, DO BARU W ZAKOPANEM. Praca stała, bardzo dobre wynagrodzenie.
    Tel.: 502 271 486
  • PRACA | dam
    Praca stała Zakopane Kierowca Magazynier Zakopane
    Tel.: 694-763-155
    E-mail: pracapodhalee@gmail.com
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni: KELNER/KA. Praca w systemie zmianowym, co 2 dzień. 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCĘ W SKLEPIE ELEKTRO-NARZĘDZIOWYM. STAŻ HANDLOWY MIN. 2 LATA. 600 38 38 52
  • USŁUGI | budowlane
    POKRYCIA DACHOWE, RYNNY, OBRÓBKI, PODBITKI, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, FASADY, OCIEPLENIA, KOMINY, MONTAŻ OKIEN DACHOWYCH. 531 001 608.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ELEKTROMONTERA/ELEKTROTECHNIKA do pracy w serwisie elektronarzędzi w Zakopanem. 600 38 38 52
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 50m2, CENTRUM NOWY TARG ul. Krzywa. 698 559 040
  • PRACA | dam
    PRACA W AUSTRII. MURARZ, CIEŚLA, OPERATOR ŻURAWIA. Austriackie warunki. Agencja Pracy Diwa (cert.6760). 513106189, 668835085,
    E-mail: pach@diwa-personalservice.pl
    WWW: www.diwapolska.pl
  • PRACA | dam
    HOTEL *** w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni na stałe pracownika recepcji. Elastyczny grafik pracy, stabilne warunki zatrudnienia.
    Tel.: 506093576
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam do wynajęcia/ wydzierżawienia pensjonatu, apartamentów
    Tel.: 660337657
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCĘ I PRACOWNIKA DO PIELĘGNACJI ROŚLIN. CZARNY DUNAJEC, e-mail: s.lapka@gros24.pl
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCĘ DO SKLEPU AGD RTV ZAKOPANE. e-mail: s.lapka@gros24.pl
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA BIUROWEGO ZAKOPANE, cały etat. Mile widziane doświadczenie i znajomość programu Optima. e-mail: s.lapka@gros24.pl
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KELNERSKĄ weekendy, święta, wakacje (z możliwością noclegu). 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: KELNERKĘ, praca stała z możliwością noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    HOTEL *** w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni na stałe kucharza zmianowego, pomoc kuchenną. Elastyczny grafik pracy, stabilne warunki zatrudnienia.
    Tel.: 784056441
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    Restauracja Przy KominQ Zakopane
    Tel.: +48 500 352 220
    WWW: https://www.goldhotel.eu/restauracja
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA NA UMOWĘ O PRACĘ ZATRUDNI: KUCHARZA Z PRZYGOTOWANIEM ZAWODOWYM, KELNERKĘ, PANIĄ NA ZMYWAK -
    Tel.: 600 076 107.
  • PRACA | dam
    Butik CH Carolina Herrera (Fashion Street) poszukuje kandydata na stanowisko: SPRZEDAWCA, miejsce pracy ZAKOPANE (Fashion Street), umowa o pracę, atrakcyjny system wynagrodzeń, szkolenia
    Tel.: 182020880
    E-mail: biuro@bachleda.pl
  • USŁUGI | budowlane
    W sprzedaży ziemia ogrodowa przesiewana, do ogródków przydomowych i na trawniki.
    Tel.: 605061314
    E-mail: tomaszsledz80@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    Wyburzenia, rozbiórki budynków, kruszenie gruzu budowlanego.
    Tel.: 605061314
    E-mail: tomaszsledz80@gmail.com
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo budowlane zatrudni pracowników w zawodzie:malarz, murarz, cieśla, zbrojarz, pomocnik budowlany, operator koparki.
    Tel.: 602629623
  • USŁUGI | budowlane
    DOCIEPLENIA.
    Tel.: 509596074
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki Maszynowe, Wykończenia wnętrz
    Tel.: Tel: 516 175 182
  • USŁUGI | budowlane
    Wylewki Maszynowe!
    Tel.: 573035958
    E-mail: adriantoczek24@gmail.com
  • ZDROWIE I URODA
    MAREK HANDZLIK - SPECJALISTA UROLOG. USG układu moczowego. Przyjmuje co drugą środę. ZMIANA ADRESU: Ul. Orkana 6d (NZOZ "Medicatio"). Rejestracja pn.-pt. 8-18: 18 20 644 15.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel.691888444
  • PRACA | dam
    BIURO RACHUNKOWE w Białce Tatrzańskiej zatrudni KSIĘGOWEGO, tel. 691888444
  • PRACA | dam
    Norwegia/Tynkarze.Praca całoroczna.Chłopaki z Podhala.Zarobki w przeliczeniu; od 17-25 Euro/godz.Zjazdy do kraju,wg.własnego uznania,średnio co 2-3 tyg.Języki obce NIE wymagane.Tel;
    Tel.: 699 559 329
2019-03-20 21:58 Brain Bee - o mózgu wiedzą prawie wszystko 2019-03-20 21:38 Na czworakach pokonują szlak na Kasprowy (WIDEO) 1 2019-03-20 20:57 Dworzec kolejowy - jedna buda zniknęła 2019-03-20 19:34 Miasto dołączyło do Zintegrowanego Programu Ograniczenia Niskiej Emisji 3 2019-03-20 18:25 W sobotę pożegnamy panią Martę Cybulską Wolnicką 2019-03-20 18:14 Promesy przydzielone 2019-03-20 18:06 Pod skocznią wciąż biegają na nartach 2019-03-20 17:09 Zakopiański teatr w Częstochowie 2019-03-20 16:38 Konkursy na dyrektorów 2019-03-20 15:50 Awaryjny brak wody na powitanie wiosny 2019-03-20 14:58 Poszukiwani już za kratkami 2019-03-20 14:34 Tragiczny finał przejażdżki quadem. 9-latek zmarł w szpitalu 2019-03-20 13:59 Opera na zamku w Czorsztynie 2019-03-20 12:58 Trzy Korony chwilowo zamknięte 2019-03-20 12:30 Chcesz zostać miejskim strażnikiem w Zakopanem? 3 2019-03-20 11:57 Piękna pogoda w Tatrach. Warunki narciarskie doskonałe (WIDEO) 2019-03-20 11:26 Sam przedłużył sobie wizę 2019-03-20 10:44 Potrącenie przy Rondzie Solidarności 2 2019-03-20 10:41 Konkursowy mundurowy 1 2019-03-20 10:24 Kieślowski w „Mokotece” 2019-03-20 10:02 Zamarznięty skrzek i żabki pod lodem 2019-03-20 09:51 Poranne zderzenie w Waksmundzie 2019-03-20 09:35 Ewidencja sprzedaży na rzecz osób fizycznych na kasie fiskalnej w 2019 roku – zwolnienia i utrata prawa 2019-03-20 08:41 Nie ma przełomu w sprawie przyszłości szpitala 2019-03-20 07:59 Chodnik, kanalizacja, gaz 2 2019-03-19 22:44 O MUSTANGU 2019-03-19 21:09 Szarpanina na Krupówkach. Mężczyźni z szalikami zaczepili przechodniów 11 2019-03-19 20:31 Takie cudeńka niedaleko Krupówek 5 2019-03-19 19:04 Pijany kierowca odebrał dzieciom ojca, a żonie męża. Trwa zbiórka pieniędzy 6 2019-03-19 18:45 Dzieci boją się psów 6 2019-03-19 17:48 Najlepsze filmy na konkurs wybrane 2019-03-19 17:23 Krupówki nośnikiem przestępstw 2 2019-03-19 16:18 Bezpiecznie na nartach. Półtora tysiąca osób na stokach 2019-03-19 15:07 Ostatnie dni astronomicznej zimy. Giewont odsłania białe oblicze 2019-03-19 14:59 Przeglądy kolejek PKL. Na Kasprowym na nartach do 6 maja? 2019-03-19 14:02 Ski-alpinistka zginęła w Tatrach Słowackich 2019-03-19 13:43 Strażnicy graniczni z Zakopanego zatrzymali Gruzina 2 2019-03-19 13:36 Czekają na adopcję 2019-03-19 12:35 Kiedyś można tu było spotkać poszukiwaczy skarbów 2019-03-19 11:08 Okradali sklepy w Zakopanem. Nawet trzy razy dziennie 2019-03-19 09:59 Zgubił szlak na Rysach. Trwa akcja ratunkowa 2019-03-19 07:58 Śmieć pod mostem 3 2019-03-18 22:10 Szturmują górala na Krupówkach 2019-03-18 21:33 Podhale dwa razy prowadziło, ale przegrało w dogrywce 2019-03-18 20:47 Nowy sołtys w Piekielniku 3 2019-03-18 20:16 Wiosna przyszła - czas rozebrać lodowisko 2019-03-18 19:39 Śpiesz się trochę wolniej 4 2019-03-18 19:14 Takie śmietnisko obok parkingu przy Powstańców Śląskich 1 2019-03-18 18:27 Ta góralska chałupa powstała w 1830 r. Teraz nabrała nowego blasku 3 2019-03-18 18:21 Policja ujawnia okoliczności sobotniego wypadku 9-latka na quadzie
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Album TP

Pożegnania

Bojcorka