Reklama

2017-07-14 21:55:13

Blog

FAŁSZERZE PIEPRZU

Reklama

Okładka tej książki nie zdradza jej złożonej zawartości i dramatycznej wymowy. Ot sielski, rodziny obrazek. Dwoje dorosłych – zapewne rodzice, gra na trawie w piłkę z dwójką chłopców, w tle młody, iglasty zagajnik. Ojciec ubrany elegancko: skórzane półbuty, spodnie od garnituru, biała koszula, zapewne przed rozpoczęciem gry zdjął marynarkę. Mama w jasnej sukience. Dwaj chłopcy, mają po kilka lat, jeden młodszy, drugi starszy, we wzorzystych sweterkach i krótkich spodniach. Unosząca się w powietrzu piłka, sylwetka ojca i ręce mamy rozmazane ruchem. Śmieją się radośnie. Tylko najmłodszy, o gęstej kędzierzawej czarnej czuprynie zauważył fotografa i patrzy prosto w obiektyw, jakby nie uczestniczył w zabawie. Bladoniebieska okładka, proste litery.

     Jestem jednym ze świadków powstawania tej książki. Dobrze pamiętam ten grudniowy dzień w 2012 roku, kiedy to podczas dorocznych zakopiańskich spotkań antropologicznych Monika Sznajderman przeczytała swój tekst zatytułowany Przerwy w pamięci. Historia rodzinna. Przejmującą historię, która zaczynała się od sądowego pisma w sprawie zapomnianej podwarszawskiej działki. A rozwinęła się we wspomnienie domu, który na niej stał i zamieszkujących go ludzi. Monika skończyła czytać i zapadła dojmująca cisza. A rok później pojawił się kolejny fragment tej historii, a potem jeszcze jeden i już było jasne, że to jest materiał na książkę, że rodzi się niezwykła opowieść. Książka o pamięci. Książka zrodzona z milczenia. 
     Fałszerze pieprzu to istotnie jest rodzinna historia Moniki Sznajderman – antropologa kultury, szefowej Wydawnictwa Czarne – opowiedziana na przestrzeni stu lat od narodzin jej pradziadków w Radomiu w 1859 roku, po jej przyjście na świat  w roku 1959. A w zasadzie są to dwie niezależnie snujące się opowieści – o żydowskiej rodzinie ojca i polskiej rodzinie matki, jedni prawie wszyscy zginęli, drudzy wszyscy przeżyli. Jedna to żydowska rodzina „bez historii”, druga – rodzina inteligencka, ziemiańska z bogatą i wyrazistą historią. To żywoty i historie równoległe, które mało mają punktów stycznych, rzadko się przecinają. Biegną zasadniczo obok siebie, odrębnie, radykalnie odmiennie, szczególnie w latach drugiej wojny światowej. 
     Autorka przypomina za Tonym Judtem, że najtrwalszym i najbardziej wyróżniającym się ze wszystkich rabinicznych nakazów jest Zachor! – pamiętaj! I spełnianiem tego nakazu tłumaczy własną aktywność pisząc: „Dlatego właśnie to robię – drążę i mnożę, ściubię, nizam i wyłapuję. Z wygrzebanych fragmentów historii, z nielicznych dokumentów i jeszcze mniej licznych słów mojego ojca, ocalałego z Holocaustu, buduję opowieść. Ta książka powstała z jego milczenia. Mój ojciec należy do tych, którzy milczą. To milczenie jest ogromne, przepastne i można się w nim utopić. Dlatego zaczęłam pamiętać. Przeciw temu milczeniu, przeciw zapomnieniu, przeciw nicości, która chciałaby to wszystko pochłonąć”.
     Ojciec to profesor Marek Sznajderman, profesor nauk medycznych, wybitny kardiolog, rocznik 1927, syn Ignacego Sznajdermana, lekarza neurologa, który latem 1942 roku poszedł ze swoim młodszym synem na Umschlagplatz. Zachowało się wspomnienie Aleksandra Szejmana o tym jak pojawił się u nich doktor Sznajderman z młodszym synkiem, żeby się pożegnać przed pójściem na Umschlagplatz, podczas gdy starszy syn, piętnastoletni Marek, wyszedł z getta w specjalnej grupie żydowskich robotników. Mówi o nim Szejman: „Ja tego starszego syna znałem […] To był piękny chłopak, wysoki, smutny zawsze strasznie. I miał w spojrzeniu coś takiego szlachetnego”. A jego córka Monika pisze dziś: „To byłeś ty. Ocalałeś jako jedyny z nich wszystkich. Nie mogłeś jednak udźwignąć pamięci. Uniosłeś ledwie okruchy, z których teraz ja próbuję zbudować opowieść. Zaludnić puste miejsce na miedzeszyńskiej polanie. Niedawno pojechałam tam po raz pierwszy. Zabudowę podwarszawskiej dzielnicy willowej przerywa las. Tam stoi twój pensjonat pamięci, tato”. 
     Skoro ojciec milczy to córka zaczyna mówić, zaczyna pisać. Szuka w archiwach, podróżuje do Radomia, skąd wywodzi się rodzina ojca, opisuje niespodziewanie odnalezione kilka lat temu w Ameryce rodzinne fotografie. Pierwszy rozdział ma formę listu pisanego do ojca, listu pełnego zrozumiałych emocji. Pełen jest także imion i nazwisk, pełen zdjęć i rozbudowanej genealogii. Pełen list krewnych, licznych ciotek, wujków, kuzynów i kuzynek, pełen zrytmizowanych wręcz spisów egzotycznie dziś brzmiących imion i nazwisk, brzmiących niemal jak biblijne rodowody z Księgi Rodzaju, z Bereszit
     Autorka za Susan Sontag w fotografiach szuka dowodów rzeczowych, że oni wszyscy istnieli. Odtwarza najdrobniejsze szczegóły, pisze zwracając się do ojca: „To dzięki słowom i fotografii wiemy, że 12 października 1932 roku w wielkim skupieniu rysowałeś kredkami na miedzeszyńskiej werandzie. Wiemy, jaką miałeś piżamę. Wiemy też, jak padało ostatnie październikowe światło. Bo dzień był raczej pochmurny, ale z dłuższymi przejaśnieniami. Masz już pięć lat. I siedem lat szczęśliwego dzieciństwa przed sobą. Dlatego tak porusza mnie fotografia tuż sprzed wojny, z 5 czerwca 1939 roku. To zdjęcie zrobiono w Warszawie. Żegnacie wyjeżdżających do Stanów krewnych. Na kanapie w ciemnawym pokoju na tle kwiaciastej tapety siedzą dorośli. Na podłodze Aluś, twój brat, ty po lewej przy nakrytym obrusem stole. Masz bystre spojrzenie i zegarek na lewej ręce”. 
     Ale sięgnięcie do dwudziestolecia międzywojennego nie wystarcza. Trzeba wejść w zaułki dziewiętnastowiecznego Radomia, szukać dalej i głębiej, nadrabiać zaległości. „Słabo znałeś ojca, jeszcze gorzej – bo wcale – jego rodzinę. Ani jednego imienia. Siedemdziesięciu lat było trzeba, abym wydobyła ich z zapomnienia. Jestem twoją pamięcią, tato. Chcianą lub niechcianą. Ale jest to także moja pamięć, a historia, którą odtworzyłam, zaczyna się sto lat przed moim urodzeniem – w 1859 roku, kiedy w dalekim, egzotycznym Radomiu urodzili się moi dalecy, egzotyczni pradziadowie: Fajga z domu Flamenbaum i Izrael Moszek Sznajderman”. 
     Monika Sznajderman starannie odtwarza charakter chwili, szuka konkretu wobec którego postawić może los swoich wydobywanych z zapomnienia krewnych. „Moja prababka Chana Gitla, zwana w domu Gucią, nie doczekała wojny: umarła 20 stycznia 1935 roku i jako Gustawa pochowana została na cmentarzu przy ulicy Okopowej. Gdy umierała, było mglisto, pochmurno, z lekkimi przejaśnieniami. Z powodu ciężkiej choroby (zakażenia krwi) Junoszy-Stępowskiego w Teatrze Nowym odwołano wieczorne przedstawienie. Nad łóżkiem artysty obradowały aż dwa konsylia lekarskie. W Teatrze Wielkim dawano Fausta z Nocą Walpurgii. W Instytucie Reduty jak co wieczór szła Teorja Einsteina w reżyserii Juliusza Osterwy. W kinie Adria pokazywano film Rodzina Rotszyldów, a w Kinie Miejskim – Przedmieście. W Cyrku Staniewskich o 16.20 i o 20.15 można było obejrzeć nowy program z udziałem Nicola Lupo i klownów Barracetan. Ale nikogo z was to nie obchodziło”. 
     Równolegle toczy się druga część opowieści, a dotyczy rodziny ze strony matki. Babcia Maria z Lachertów, jej siostra i trzech braci oraz ich żony, mężowie, dzieci. Ziemiańska rodzina z Ciechanek na Lubelszczyźnie i jej losy. Dzięki niej autorka przeżyła szczęśliwe dzieciństwo „bez poczucia jakiegokolwiek braku”. Babcia Maria, silna osobowość próbująca kultywować w szarości PRL-u kulturę przedwojennego szlacheckiego dworku. 
     Fascynujące dzieje moskiewskich losów rodziny, gdzie pradziadek dorobił się znacznego majątku, ale musiał wraz z rodziną salwować się w 1918 roku ucieczką do Polski. Majątek Ciechanki – rodzinna wiejska Arkadia i Warszawa – miejsce karier, interesów, miejskich rozrywek i zabaw. Świat szlacheckiego dworu z jego elegancją, filantropią, dobrą kuchnią, literacką i muzyczną kulturą. Konie, polowania, mecze tenisa, pikniki. A obok dworu żydowski sztetl w Łęcznej, z którego mieszkańcami łączyły dwór nieliczne gospodarcze interesy. 
     Bohdan Lachert kończy architekturę, po wojnie będzie jednym z głównych architektów nowej Warszawy. Zygmunt Lachert zarządza rodzinnym majątkiem, a po śmierci Piłsudskiego zajmuje się polityką, zostaje aktywnym i prominentnym działaczem Stronnictwa Narodowego. Poza Bohdanem reszta rodziny podziela jego polityczne sympatie. W czasie wojny będzie aktywny w strukturach podziemnego państwa, po wojnie skazany na dożywocie spędzi w więzieniu dziewięć lat. „Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny” – pisze autorka. „Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.” 
     I tak toczą się równoległe losy – w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi. „Teoretycznie mogli się spotkać latem czterdziestego pierwszego roku na drodze do Warszawy moi krewni z obu stron: polski dziedzic i dwóch przerażonych żydowskich chłopców po śmierci matki wracających ze Złoczowa do warszawskiego getta. Gdyby jednak tak się przypadkiem stało, zapewne by się nie dostrzegli – przeszliby obok siebie obojętnie, tak jak żyli obok siebie w Polsce od dawna”. 
     Jestem przekonany, że jest to jedna z najważniejszych książek, które ukazały się w ubiegłym roku w Polsce. Uzyskała już między innymi nominację do nagrody literackiej "Nike". To znakomite literacko i głęboko przemyślane przejmujące świadectwo, które przez pryzmat rodzinnych losów opowiada o tragicznej dwudziestowiecznej historii naszego kraju. Książka bolesna, podwójny portret równoległych losów Polaków i Żydów. Obraz życia, które przerosło po raz kolejny literacką fikcję. Z pogodną puentą, której bohaterką jest nieżyjąca już mama autorki: „dzięki niej stało się to, co wydawało się niemożliwe, i splotły się losy Lipskich, Lachertów, Ciświckich i Mottych z losami Rozenbergów, Weissbaumów, Flamenbaumów i Sznajdermanów. Dzięki niej w 1959 roku, równo w sto lat po narodzinach moich żydowskich pradziadków Fajgi Flamenbaum i Izraela Moszka Sznajdermana, jakaś historia domknęła się, zatoczyła koło i przyszłam na świat. Dzięki niej ty, Żyd, leczyłeś zmęczone więzieniem serce Zygmunta (…) Dzięki niej ta historia wcale nie musi się smutno kończyć”. 

Monika Sznajderman, Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec, 2016.

Tekst ukazał się pierwotnie w numerze 3/2017 miesięcznika "Nowe Książki".
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
rys 2017-08-09 21:44:12
koniczyna - teraz na Podhalu robi sie interesy a nie bawi w polityke. Poza tym nie czas na wypominki. Trzeba pamietac, ale i trzeba zyc.
ps. Zgoda bogaci !!!
koniczyna 2017-07-18 20:44:04
w tej chwili na TVP Kultura leci program o niemieckim mordzie na Polakach we wsi Sochy
koniczyna 2017-07-15 07:45:27
"...w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi."

normalnie mnie zatkało!

zapraszam autora do wsi Sochy, gdzie na cmentarzu będzie mógł zapoznać się z opisem przebiegu i skutków innego rodzaju "wyścigów"

ponadto zauważyłam (chyba, że niezbyt wnikliwie czytałam), że w tekście ani razu nie pojawiają się słowa: Niemiec, niemiecki, Hitler, hitlerowcy, za to mamy : "?Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny? ? pisze autorka. ?Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.?

bardzo mnie zasmucił ten wpis pana Macieja Krupy.
  • PRACA | dam
    Poszukuję instruktorów do nauki jazdy na nartach i desce. Oferujemy ubrania firmowe, karnet. Płacimy 10 euro za godzinę. Praca od zaraz w miejscowości Zdziar w STRACHAN SKI CENTRUM (8 km od Jurgowa) Telefon kontaktowy : +421 919 298 356 Dziak Jaroslav.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: KASJER, SPRZEDAWCA- KASJER I PRACOWNIK SKLEPU W ZAKOPANEM TEL. 668 333 831
  • PRACA | dam
    Poszukiwana osoba do opieki przy starszym mężczyźnie na Maruszynie. Możliwość zakwaterowania.
    Tel.: 182754849 lub 602446792
  • PRACA | dam
    Przyjmę krawca/ową do szycia kurtek skórzanych.Nowy targ praca stała.Nowy Targ
    Tel.: 601508717
    E-mail: waciop@interia.pl
    GG: Nowy Targ
    Inne: Piotr
  • MOTORYZACJA | inne
    Wycinka Przycinka Drzew w TRUDNYCH WARUNKACH 691317098 anbud-biuro@wp.pl
    Tel.: 691317098
    E-mail: kic-and@wp.pl
    GG: ZĄB
    Inne: ANDRZEJ
  • USŁUGI | budowlane
    POKRYCIE DACHOWE, RYNNY, OBRÓBKI, PODBITKI, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ itp. 531 001 608.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię osobę do roznoszenia ulotek
    Tel.: 693636136
  • USŁUGI | budowlane
    Odśnieżanie dachów
    Tel.: 511398998
  • PRACA | dam
    przyjmę dziewczynę do pensjonatu,pomoc,kuchnia,jadalnia
    Tel.: 1820 11076 kom.728796709
    E-mail: annachy@gazeta.pl
  • PRACA | dam
    Nie palącą dziewczynę do pomocy:pokojówka kelnerka kuchnia w Bukowinie Tatrzańskiej od zaraz z zamieszkaniem i wyżywieniem 602742925
    Tel.: 602742925
    E-mail: dwbasia@neostrada.pl
  • SPRZEDAŻ | tv, agd, komputery
    Sprzedam witryny chłodnicze ze sklepu w dobrym stanie 602742925
    Tel.: 602742925
    E-mail: dwbasia@neostrada.pl
  • USŁUGI | budowlane
    Firma remontowo budowlana z wieloletnim doświadczeniem w Niemczech szuka zleceń. Wykonujemy kompleksowe remonty domów mieszkań i biur .
    Tel.: 880823102
    E-mail: firmafilas@gmail.com
  • RÓŻNE
    Zapraszamy osoby w wieku 60+ do wzięcia udziału w bezpłatnych warsztatach komputerowych oraz florystycznych, które rozpoczną się w drugiej połowie stycznia 2019 roku. Warsztaty będą odbywały się w Białym Dunajcu w ramach Podhalańskiego Centrum Aktywności Lokalnej. Organizatorem warsztatów jest Stowarzyszenie Edukacji Pozaformalnej "Meritum"
    Tel.: Więcej informacji pod numerem telefonu: 884 990 478
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki Maszynowe i tradycyjne, wykończenia wnętrz Tel: 516 175 182,
    Tel.: 886 417 003
  • PRACA | dam
    Norwegia/Tynkarze.Praca całoroczna.Chłopaki z Podhala.Zarobki w przeliczeniu; od 17-25 Euro/godz.Zjazdy do kraju,wg.własnego uznania,średnio co 2-3 tyg.Języki obce NIE wymagane.Tel;
    Tel.: 699 559 329
  • PRACA | dam
    POSZUKUJEMY DZIEWCZYNY NA STANOWISKO SPRZEDAWCA do butiku WYMAGANIA: kreatywność, zainteresowanie modą, samodzielność i zaangażowanie, UMOWA O PRACĘ PEŁNY ETAT na czas nieokreślony, WYNAGRODZENIE 2500-3000 tys. brutto
    Tel.: 660-521-738
    E-mail: bazaarconceptstore1@gmail.com
    WWW: www.facebook.com/bazaarconceptstore
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCA stacji BP Jodła w Zakopanem - dołącz do zespołu. Oferujemy: - pracę w stabilnej firmie, - atrakcyjne wynagrodzenie 2993-3542 zł/mies. i premie, - wymiar etatu dostosowany do twoich potrzeb, - ścieżki kariery: możliwość aplikowania na wyższe stanowiska. Kontakt telefoniczny: 784 095 202. Odpowiedzi prosimy kierować przez poniższy link:
    WWW: https://system.erecruiter.pl/FormTemplates/RecruitmentForm.aspx?WebID=8c1de992f5354fa18312c9f2cac0b97b
  • USŁUGI | budowlane
    RENOWACJE ŁAZIENEK, REMONTY OGÓLNE - firma z 20-letnim doświadczeniem. 505 966 625.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2019-01-19 16:52 Po pierwszej serii Polacy na 4 pozycji 2019-01-19 16:33 Nasi, do boju 2019-01-19 16:17 Bajkowe góry 2019-01-19 16:16 Rażąco słabe odśnieżanie w Krościenku 2019-01-19 14:19 Zakopianka się korkuje 2019-01-19 13:56 Coraz więcej kibiców pod Wielką Krokwią 2019-01-19 13:00 Narciarskie niebo 2019-01-19 11:50 Polacy żegnają zamordowanego prezydenta Gdańska 2019-01-19 10:46 Cała Polska żegna Pawła Adamowicza 4 2019-01-19 10:06 Kolejką na Luboń 3 2019-01-19 07:59 Jak przewieźć narty samolotem? 3 2019-01-18 22:19 Tak kibicowali na Antałówce 1 2019-01-18 21:07 Tak wyglądały dzisiejsze kwalifikacje do Pucharu Świata 2019-01-18 19:39 Norweg wygrał kwalifikacje. Wszyscy Polacy w konkursie 2019-01-18 19:15 Nowy Targ dla prezydenta Adamowicza 5 2019-01-18 19:07 Tankowanie w sercu miasta 10 2019-01-18 17:28 Konsultowana Strefa Aktywności 1 2019-01-18 15:59 Treningi czas zacząć. Kubacki skacze najdalej! 2019-01-18 14:59 Śmierć w autokarze 3 2019-01-18 14:52 Na zakopiance coraz większy ruch 2019-01-18 14:42 Nasz śnieg najdroższy 2 2019-01-18 14:22 Takie dawniej były skoki 2 2019-01-18 13:14 Żartowniś od bomby 1 2019-01-18 12:49 Goszczyński ze srebrną tarczą w rankingu Perspektyw 2019-01-18 12:30 Koniki sprzedają bilety na Puchar po 200 zł 2 2019-01-18 12:13 Puchar Świata czas zacząć 2019-01-18 11:36 Różowe niebo w czasie zachodu słońca. Goryczkowa kursuje 2019-01-18 11:29 Dwunastogodzinny maraton narciarski 2019-01-18 10:47 Kibice odbierają bilety 1 2019-01-18 10:41 Tak właśnie wygląda na pieszo, pozdrawiam burmistrza 25 2019-01-18 09:45 Straganów na ul. Piłsudskiego przybywa 3 2019-01-18 09:25 Fotoreporter-samorządowiec 1 2019-01-18 06:45 Pożar pod Gubałówką 5 2019-01-17 20:15 Na skrzyżowaniu bez zmian 8 2019-01-17 20:14 Alarm bombowy w centrum Rabki 4 2019-01-17 18:48 Turystyka podwyższonego ryzyka 2019-01-17 17:08 Szpitalna ruina - zaczęły się wyburzenia 2019-01-17 16:01 Drapieżna dziura 2019-01-17 15:55 Radni zgłaszają projekt uchwały o przemocy w rodzinie 22 2019-01-17 15:43 Puchar Świata jeszcze się nie zaczął, a parkingi już pełne 3 2019-01-17 15:37 Zdrój na gazie 2019-01-17 15:20 "Łopatujemy" nadal 1 2019-01-17 15:00 Handel biletami na skoki już się zaczął 2 2019-01-17 14:34 Lawina zasypała szałas przy trasie narciarskiej 2019-01-17 14:19 Duże zainteresowanie „małym ZUS-em” na Podhalu 2 2019-01-17 14:15 Słońce wschodziło dziś na różowo 2019-01-17 13:58 Mordercze treningi pod Kasprowym 2019-01-17 13:46 Kolędowanie w szczytnym celu 2019-01-17 13:27 Młodzież opanowała Krupówki 2019-01-17 13:19 Brnij w śniegu albo płać mandat
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-01-19 15:55 1. nie jest to wina burmistrza, ze tak jest jak jest... zgadzam sie z pierwszym tutaj postem.. to prawda kazdy dolozyl sie i doklada. a tak na marginesie to mieszkancy zyja u jak w snieznej kuli szklanej, nie moga sie nigdzie ruszyc wyjechac, jak nie w jedna to w druga strone korki. ciezkie zycie maja zwykli mieszkancy... dobrze ze sa obecnie ferie ale prosze przemyslec na przyszlosc czy 2 stycznia dzieci w naszym regionie nie powinny miec wolnego ze szkoly/przedszkoli??? bo bedzie powtorka z rozrywki. kto wie ten wie co sie dzialo.... 2019-01-19 15:38 2. @żałobnik, i vice versa, kler ciągnie do przeciwników, hipokryzja jest zrozumiała, ale czyżby miał nastąpić ery PiS. 2019-01-19 15:26 3. To po świerć świeczki przynieśli??? 2019-01-19 15:18 4. @sp Memoriału nie bedzie bo jasnie panująca roztrwoniła kasę i nagle się rozchorowała po przegranych wyborach.Zwykły śmiertelnik by był nękany po kilka dni w tygodniu przez kontrole ZUS-u,przekrętami chorobowymi nierobów nie ma się kto zainteresować. 2019-01-19 15:06 5. Dzieje się rzecz pozytywna otóż wielu na co dzień wrogom kościoła dziś kościół nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie zajmują pierwsze ławy ! Mam nadzieję, że nie chodzi o kampanię przed wyborami do UE, a o wiarę, żałobę i pokój. 2019-01-19 14:42 6. Zwalczać należy przyczyny - skutki przyczyn to patologia . Proponuje powołać uchwałę albo ustawę służącą do zwalczania patologio rządu i samorządu . Dlaczego ? To proste : To polityka rządu doprowadziła do patologii w rodzinie i społeczeństwie . Jak tu nie obrażać ludzi którzy nie potrafią samodzielnie myśleć . To że Zakopane takiej uchwały nie podjęło świadczy o tym że są u nas ludzie myślący . Pewno niektórym mażą się nowe posadki urzędowe do spraw zwalczania przemocy w rodzinie . Zapewne @Giena chciała by się załapać na stołek i paru innych pro społecznych . 2019-01-19 14:28 7. @Giena To że wszyscy fiksują nie oznacza że Zakopane ma też z fiksować . Po za tym nie da się wytłumaczyć idiocie że jest idiotą . Złota rączka to mało powiedziane Giena - znam swoją wartość , wiem co mówię i wiem co umiem - bardzo daleko ci do mnie . Zgadza się mędrzec z czasów PRL ,właśnie to gówno komunistyczne wyzwoliło we mnie chęć zdobywania wiedzy i zdobycia szerokich umiejętności po to by nie dać się zniszczyć tej czerwonej hołocie . W przeciwieństwie do ciebie uznaje że świata nie da się naprawić ustawami , uchwałami . Jedyny sposób na osiągniecie celu to nauka - ucz się więc @Giena , bo z ustawy albo uchwały wiedzy ci nie przybędzie - populizm urzędowy to pożywka dla lewaków takich jak ty . 2019-01-19 14:10 8. Lokalna rodzinna spółka Tesco nie wyrabia , lepiej nasyłać straż miejską ( też rodzinną spółkę ) na mieszkańców by oni Tesco z obowiązków wyręczali . Tak w ogóle to poco nam te spółki , po to by robotę za nich robić ? i z budżetu gminy do nich dokładać ? 2019-01-19 13:51 9. Postawcie mu pomnik i beatyfikujcie!!! 2019-01-19 12:56 10. Na rażie to go z drona tylko widać.
2019-01-16 10:07 1. Aleeee !!!!!!!!!!!!!! Widok z Łomnicy to coś niesamowitego... Byłam tam nie tak dawno - też zimą. Śniegu było trochę mniej, a na niebie czysty błękit, ani jednej chmury, zero wiatru . Powietrze kryształ, a panorama Tatr - od Bielskich po koniec Zachodnich . Wrażenia nie do opisania. Z wielkim sentymentem obejrzałam te cudowne zdjęcia. Dziękuję !!! 2019-01-14 20:02 2. Fakt,takich pięknych widoków już dawno na Podhalu nie było. 2019-01-10 18:46 3. Bardzo piękne anioły i tak miło się je podziwia,mimo że widze o oglądam je w internecie 2019-01-08 16:59 4. Święta rodzina wspaniała, dzieciątko cudowne. Szyk i elegancja, oto co cechuje tę rodzinę. Kochani, życzę Wam samych szczęśliwych dni. Czętochowianka 2019-01-05 17:00 5. O rany, kilka centymetrów śniegu i już armagedon. Rozum to element zapomniany. Nie wyjeżdżać z domów. Na prawdę tragefia z myśleniem. Śniegu nie ma, to źle, jak jest to też źle. Nawet najwyższy nie jest w stanie im dogodzić. W górach mieszkają nie od wczoraj. Ale raczej nie nauczyli się niczego, a raczej zapomnieli wręcz. Najlepiej jakby śnieg im padał tylko na stoki. A drogi były czyste i suche. A jak już pisałem wcześniej, odrobina rozumu wystarczy. 2019-01-04 23:46 6. Książka taka sobie,jak zresztą inna tej autorki,,Zakopane odkopane".Najlepsza pozycja o Tatrach,ratownictwie jaką czytalem to bez watpienia,,Góry mojej mlodosci"Jerzego Hajdukiewicza. 2019-01-03 14:30 7. polecam zobaczyć na żywo oraz można sobie coś wybrać i kupić 2018-12-27 09:27 8. Jakoś dziwnie przypomina okładkę i szatę graficzną i treść książki Jagiełły... Nie podoba mis ie to, tak sie nie robi! 2018-12-14 23:05 9. Że tak powiem książka nudna pisana tylko dla pieniędzy . Czyta sie jak wiadomości na portalu informacyjnym przy niej kroniki topr to wybitne dzieło :) czy januszom w klapkach otworzy oczy - nie sądzę . Pozdrowienia dla TOPR :) 2018-12-11 10:33 10. To prawda, do Jagiełły autorce tej książki jest daleko, bardzo daleko. A książka jest nudna, niestety.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Bojcorka

Album TP

FILMY TP