Reklama

2017-07-14 21:55:13

Blog

FAŁSZERZE PIEPRZU

Reklama

Reklama

Okładka tej książki nie zdradza jej złożonej zawartości i dramatycznej wymowy. Ot sielski, rodziny obrazek. Dwoje dorosłych – zapewne rodzice, gra na trawie w piłkę z dwójką chłopców, w tle młody, iglasty zagajnik. Ojciec ubrany elegancko: skórzane półbuty, spodnie od garnituru, biała koszula, zapewne przed rozpoczęciem gry zdjął marynarkę. Mama w jasnej sukience. Dwaj chłopcy, mają po kilka lat, jeden młodszy, drugi starszy, we wzorzystych sweterkach i krótkich spodniach. Unosząca się w powietrzu piłka, sylwetka ojca i ręce mamy rozmazane ruchem. Śmieją się radośnie. Tylko najmłodszy, o gęstej kędzierzawej czarnej czuprynie zauważył fotografa i patrzy prosto w obiektyw, jakby nie uczestniczył w zabawie. Bladoniebieska okładka, proste litery.

     Jestem jednym ze świadków powstawania tej książki. Dobrze pamiętam ten grudniowy dzień w 2012 roku, kiedy to podczas dorocznych zakopiańskich spotkań antropologicznych Monika Sznajderman przeczytała swój tekst zatytułowany Przerwy w pamięci. Historia rodzinna. Przejmującą historię, która zaczynała się od sądowego pisma w sprawie zapomnianej podwarszawskiej działki. A rozwinęła się we wspomnienie domu, który na niej stał i zamieszkujących go ludzi. Monika skończyła czytać i zapadła dojmująca cisza. A rok później pojawił się kolejny fragment tej historii, a potem jeszcze jeden i już było jasne, że to jest materiał na książkę, że rodzi się niezwykła opowieść. Książka o pamięci. Książka zrodzona z milczenia. 
     Fałszerze pieprzu to istotnie jest rodzinna historia Moniki Sznajderman – antropologa kultury, szefowej Wydawnictwa Czarne – opowiedziana na przestrzeni stu lat od narodzin jej pradziadków w Radomiu w 1859 roku, po jej przyjście na świat  w roku 1959. A w zasadzie są to dwie niezależnie snujące się opowieści – o żydowskiej rodzinie ojca i polskiej rodzinie matki, jedni prawie wszyscy zginęli, drudzy wszyscy przeżyli. Jedna to żydowska rodzina „bez historii”, druga – rodzina inteligencka, ziemiańska z bogatą i wyrazistą historią. To żywoty i historie równoległe, które mało mają punktów stycznych, rzadko się przecinają. Biegną zasadniczo obok siebie, odrębnie, radykalnie odmiennie, szczególnie w latach drugiej wojny światowej. 
     Autorka przypomina za Tonym Judtem, że najtrwalszym i najbardziej wyróżniającym się ze wszystkich rabinicznych nakazów jest Zachor! – pamiętaj! I spełnianiem tego nakazu tłumaczy własną aktywność pisząc: „Dlatego właśnie to robię – drążę i mnożę, ściubię, nizam i wyłapuję. Z wygrzebanych fragmentów historii, z nielicznych dokumentów i jeszcze mniej licznych słów mojego ojca, ocalałego z Holocaustu, buduję opowieść. Ta książka powstała z jego milczenia. Mój ojciec należy do tych, którzy milczą. To milczenie jest ogromne, przepastne i można się w nim utopić. Dlatego zaczęłam pamiętać. Przeciw temu milczeniu, przeciw zapomnieniu, przeciw nicości, która chciałaby to wszystko pochłonąć”.
     Ojciec to profesor Marek Sznajderman, profesor nauk medycznych, wybitny kardiolog, rocznik 1927, syn Ignacego Sznajdermana, lekarza neurologa, który latem 1942 roku poszedł ze swoim młodszym synem na Umschlagplatz. Zachowało się wspomnienie Aleksandra Szejmana o tym jak pojawił się u nich doktor Sznajderman z młodszym synkiem, żeby się pożegnać przed pójściem na Umschlagplatz, podczas gdy starszy syn, piętnastoletni Marek, wyszedł z getta w specjalnej grupie żydowskich robotników. Mówi o nim Szejman: „Ja tego starszego syna znałem […] To był piękny chłopak, wysoki, smutny zawsze strasznie. I miał w spojrzeniu coś takiego szlachetnego”. A jego córka Monika pisze dziś: „To byłeś ty. Ocalałeś jako jedyny z nich wszystkich. Nie mogłeś jednak udźwignąć pamięci. Uniosłeś ledwie okruchy, z których teraz ja próbuję zbudować opowieść. Zaludnić puste miejsce na miedzeszyńskiej polanie. Niedawno pojechałam tam po raz pierwszy. Zabudowę podwarszawskiej dzielnicy willowej przerywa las. Tam stoi twój pensjonat pamięci, tato”. 
     Skoro ojciec milczy to córka zaczyna mówić, zaczyna pisać. Szuka w archiwach, podróżuje do Radomia, skąd wywodzi się rodzina ojca, opisuje niespodziewanie odnalezione kilka lat temu w Ameryce rodzinne fotografie. Pierwszy rozdział ma formę listu pisanego do ojca, listu pełnego zrozumiałych emocji. Pełen jest także imion i nazwisk, pełen zdjęć i rozbudowanej genealogii. Pełen list krewnych, licznych ciotek, wujków, kuzynów i kuzynek, pełen zrytmizowanych wręcz spisów egzotycznie dziś brzmiących imion i nazwisk, brzmiących niemal jak biblijne rodowody z Księgi Rodzaju, z Bereszit
     Autorka za Susan Sontag w fotografiach szuka dowodów rzeczowych, że oni wszyscy istnieli. Odtwarza najdrobniejsze szczegóły, pisze zwracając się do ojca: „To dzięki słowom i fotografii wiemy, że 12 października 1932 roku w wielkim skupieniu rysowałeś kredkami na miedzeszyńskiej werandzie. Wiemy, jaką miałeś piżamę. Wiemy też, jak padało ostatnie październikowe światło. Bo dzień był raczej pochmurny, ale z dłuższymi przejaśnieniami. Masz już pięć lat. I siedem lat szczęśliwego dzieciństwa przed sobą. Dlatego tak porusza mnie fotografia tuż sprzed wojny, z 5 czerwca 1939 roku. To zdjęcie zrobiono w Warszawie. Żegnacie wyjeżdżających do Stanów krewnych. Na kanapie w ciemnawym pokoju na tle kwiaciastej tapety siedzą dorośli. Na podłodze Aluś, twój brat, ty po lewej przy nakrytym obrusem stole. Masz bystre spojrzenie i zegarek na lewej ręce”. 
     Ale sięgnięcie do dwudziestolecia międzywojennego nie wystarcza. Trzeba wejść w zaułki dziewiętnastowiecznego Radomia, szukać dalej i głębiej, nadrabiać zaległości. „Słabo znałeś ojca, jeszcze gorzej – bo wcale – jego rodzinę. Ani jednego imienia. Siedemdziesięciu lat było trzeba, abym wydobyła ich z zapomnienia. Jestem twoją pamięcią, tato. Chcianą lub niechcianą. Ale jest to także moja pamięć, a historia, którą odtworzyłam, zaczyna się sto lat przed moim urodzeniem – w 1859 roku, kiedy w dalekim, egzotycznym Radomiu urodzili się moi dalecy, egzotyczni pradziadowie: Fajga z domu Flamenbaum i Izrael Moszek Sznajderman”. 
     Monika Sznajderman starannie odtwarza charakter chwili, szuka konkretu wobec którego postawić może los swoich wydobywanych z zapomnienia krewnych. „Moja prababka Chana Gitla, zwana w domu Gucią, nie doczekała wojny: umarła 20 stycznia 1935 roku i jako Gustawa pochowana została na cmentarzu przy ulicy Okopowej. Gdy umierała, było mglisto, pochmurno, z lekkimi przejaśnieniami. Z powodu ciężkiej choroby (zakażenia krwi) Junoszy-Stępowskiego w Teatrze Nowym odwołano wieczorne przedstawienie. Nad łóżkiem artysty obradowały aż dwa konsylia lekarskie. W Teatrze Wielkim dawano Fausta z Nocą Walpurgii. W Instytucie Reduty jak co wieczór szła Teorja Einsteina w reżyserii Juliusza Osterwy. W kinie Adria pokazywano film Rodzina Rotszyldów, a w Kinie Miejskim – Przedmieście. W Cyrku Staniewskich o 16.20 i o 20.15 można było obejrzeć nowy program z udziałem Nicola Lupo i klownów Barracetan. Ale nikogo z was to nie obchodziło”. 
     Równolegle toczy się druga część opowieści, a dotyczy rodziny ze strony matki. Babcia Maria z Lachertów, jej siostra i trzech braci oraz ich żony, mężowie, dzieci. Ziemiańska rodzina z Ciechanek na Lubelszczyźnie i jej losy. Dzięki niej autorka przeżyła szczęśliwe dzieciństwo „bez poczucia jakiegokolwiek braku”. Babcia Maria, silna osobowość próbująca kultywować w szarości PRL-u kulturę przedwojennego szlacheckiego dworku. 
     Fascynujące dzieje moskiewskich losów rodziny, gdzie pradziadek dorobił się znacznego majątku, ale musiał wraz z rodziną salwować się w 1918 roku ucieczką do Polski. Majątek Ciechanki – rodzinna wiejska Arkadia i Warszawa – miejsce karier, interesów, miejskich rozrywek i zabaw. Świat szlacheckiego dworu z jego elegancją, filantropią, dobrą kuchnią, literacką i muzyczną kulturą. Konie, polowania, mecze tenisa, pikniki. A obok dworu żydowski sztetl w Łęcznej, z którego mieszkańcami łączyły dwór nieliczne gospodarcze interesy. 
     Bohdan Lachert kończy architekturę, po wojnie będzie jednym z głównych architektów nowej Warszawy. Zygmunt Lachert zarządza rodzinnym majątkiem, a po śmierci Piłsudskiego zajmuje się polityką, zostaje aktywnym i prominentnym działaczem Stronnictwa Narodowego. Poza Bohdanem reszta rodziny podziela jego polityczne sympatie. W czasie wojny będzie aktywny w strukturach podziemnego państwa, po wojnie skazany na dożywocie spędzi w więzieniu dziewięć lat. „Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny” – pisze autorka. „Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.” 
     I tak toczą się równoległe losy – w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi. „Teoretycznie mogli się spotkać latem czterdziestego pierwszego roku na drodze do Warszawy moi krewni z obu stron: polski dziedzic i dwóch przerażonych żydowskich chłopców po śmierci matki wracających ze Złoczowa do warszawskiego getta. Gdyby jednak tak się przypadkiem stało, zapewne by się nie dostrzegli – przeszliby obok siebie obojętnie, tak jak żyli obok siebie w Polsce od dawna”. 
     Jestem przekonany, że jest to jedna z najważniejszych książek, które ukazały się w ubiegłym roku w Polsce. Uzyskała już między innymi nominację do nagrody literackiej "Nike". To znakomite literacko i głęboko przemyślane przejmujące świadectwo, które przez pryzmat rodzinnych losów opowiada o tragicznej dwudziestowiecznej historii naszego kraju. Książka bolesna, podwójny portret równoległych losów Polaków i Żydów. Obraz życia, które przerosło po raz kolejny literacką fikcję. Z pogodną puentą, której bohaterką jest nieżyjąca już mama autorki: „dzięki niej stało się to, co wydawało się niemożliwe, i splotły się losy Lipskich, Lachertów, Ciświckich i Mottych z losami Rozenbergów, Weissbaumów, Flamenbaumów i Sznajdermanów. Dzięki niej w 1959 roku, równo w sto lat po narodzinach moich żydowskich pradziadków Fajgi Flamenbaum i Izraela Moszka Sznajdermana, jakaś historia domknęła się, zatoczyła koło i przyszłam na świat. Dzięki niej ty, Żyd, leczyłeś zmęczone więzieniem serce Zygmunta (…) Dzięki niej ta historia wcale nie musi się smutno kończyć”. 

Monika Sznajderman, Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec, 2016.

Tekst ukazał się pierwotnie w numerze 3/2017 miesięcznika "Nowe Książki".
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
rys 2017-08-09 21:44:12
koniczyna - teraz na Podhalu robi sie interesy a nie bawi w polityke. Poza tym nie czas na wypominki. Trzeba pamietac, ale i trzeba zyc.
ps. Zgoda bogaci !!!
koniczyna 2017-07-18 20:44:04
w tej chwili na TVP Kultura leci program o niemieckim mordzie na Polakach we wsi Sochy
koniczyna 2017-07-15 07:45:27
"...w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi."

normalnie mnie zatkało!

zapraszam autora do wsi Sochy, gdzie na cmentarzu będzie mógł zapoznać się z opisem przebiegu i skutków innego rodzaju "wyścigów"

ponadto zauważyłam (chyba, że niezbyt wnikliwie czytałam), że w tekście ani razu nie pojawiają się słowa: Niemiec, niemiecki, Hitler, hitlerowcy, za to mamy : "?Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny? ? pisze autorka. ?Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.?

bardzo mnie zasmucił ten wpis pana Macieja Krupy.
  • PRACA | dam
    Praca Zakopane. Zatrudnię energiczną KOBIETĘ na stałe (praca całoroczna) do pomocy w sklepie internetowym z odzieżą damską. Praca od pon-pt. Weekendy i święta wolne. 537 165 165
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    PUSTAKI PIANOWE. 18 275 52 72.
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni RECEPCJONISTKĘ - praca w systemie zmianowym, bez nocy. tel. 608 088 017, ksiegowosc@projinwest.pl
  • PRACA | dam
    KIEROWCA - KATERING, na stałe lub dorywczo, do karczmy w Białym Dunajcu. 604 44 34 02.
  • PRACA | dam
    KELNERKA na stałe lub dorywczo, do karczmy w Białym Dunajcu. 604 44 34 02.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię RECEPCJONISTKĘ i POKOJOWĄ, co 2-gi dzień, umowa o pracę. Białka Tatrzańska. 608 188 233.
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Bukowinie szuka osoby sprzątanie pokoi, pomoc w kuchni. Praca od zaraz. Bez zamieszkania. Numer tel.:
    Tel.: 784569292, 783997156
  • PRACA | dam
    Zatrudnię PANIĄ DO GOTOWANIA w pensjonacie (Bukowina Tatrzańska). Praca całoroczna, bez zamieszkania.
    Tel.: 789-111-300
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA - PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - ROZLICZENIE RÓWNIEŻ W DREWNIE. 691317098
  • POŻYCZKI
    POŻYCZKI BEZ BANKU POŻYCZKI BEZ BANKU -tylko dowód osobisty, -bez zaświadczeń, -bez zdolności pożyczkowej. ZADZWOŃ T-533 263 553.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM JEDNORODZINNY W ZAKOPANEM. 605 564 270
  • PRACA | dam
    Biuro rachunkowe w Szaflarach zatrudni NA STAŻ. 600 379 479.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy kierowców kat D.
    Tel.: 693636136
  • PRACA | dam
    Hotel *** w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni: KELNERÓW, KUCHARZY, POMOCE KUCHENNE. Stabilne warunki zatrudnienia, elastyczny grafik pracy
    Tel.: 507645428
    E-mail: dyrektor.bukowina@nat.pl
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI NA BAR. ELASTYCZNY GRAFIK, DOBRE WYNAGRODZENIE -
    Tel.: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    WYPOŻYCZALNIA NART w Zakopanem zatrudni mężczyzn (18-29 lat). Praca: przygotowanie sprzętu do wypożyczenia, serwis narciarski. Dla zaangażowanych oferujemy przyuczenie do pracy i gwarantujemy doskonałe zarobki. CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCZYNIE DO SKLEPU MONOPOLOWEGO, na stałe (praca co drugi dzień) - PORONIN i BIAŁY DUNAJEC -
    Tel.: 606 751 351.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA POKÓJ NA DŁUŻEJ, ZAKOPANE, ul. Zamoyskiego. 507 603 112
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ DO PRACY NA STANOWISKO SPRZEDAWCY W KAWIARNI, CUKIERNIA U MAŁGOSI POD SKOCZNIĄ. 504 252 691
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Na podstawie art. 38 ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 r. (Dz.U.2018.2204 t.j. z późniejszymi zmianami) Wójt Gminy Nowy Targ ogłasza kolejny ustny przetarg nieograniczony na najem lokalu przeznaczonego do organizowania imprez okolicznościowych w miejscowości Waksmund w budynku Ochotniczej Straży Pożarnej. Z warunkami przetargu oraz regulaminem można zapoznać się na stronie internetowej: www.ugnowytarg.pl lub w pokoju 206 Urzędu Gminy Nowy Targ.
  • PRACA | dam
    Przyjmę fachowców do pracy na budowie - docieplenia, budowa od podstaw. Zakopane i okolice.
    Tel.: 500160574
  • PRACA | dam
    Perfekt Isolierung Ltd. Spółka komandytowa zajmująca się Izolacją przemysłową zatrudni do pracy zagranicą. Mile widziane osoby z doświadczeniem jak również do przyuczenia. Możliwość szybkiego wyjazdu i wysokich zarobków. Chętnych prosimy o przesyłanie CV na adres:
    E-mail: biuro@isolierung.pl
    Inne: lub kontakt telefoniczny - 12 268 32 80.
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNA I KUCHARZ WYDAJĄCY - Nowy Targ. 502 64 84 94.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: KASJER, SPRZEDAWCA- KASJER I PRACOWNIK SKLEPU W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU TEL. +48 22 205 33 10
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE - KARCZMA GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - ZAKOPANE 601 50 44 86.
    WWW: www.willasport.pl
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY W PORONINIE ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel. 691888444
2019-10-18 21:31 Przyjęcie niespodzianka 2019-10-18 20:34 Strażackie ćwiczenia w Nowem Bystrem 2019-10-18 20:19 Kiedy umiera góral. Część trzecia 2019-10-18 19:35 Krowie wędrowanie i sąsiedzkie utrapienia 2 2019-10-18 18:37 Dziecko potrącone w Bukowinie Tatrzańskiej 2019-10-18 18:30 Farby Dulux Nobiles w sklepie Młotek 2019-10-18 18:09 Oszuści od 3 kubków coraz bardziej bezczelni. Wyrwali mi komórkę, grozili (WIDEO) 11 2019-10-18 17:05 Miłość w Szczawnicy kwitnie 2019-10-18 16:59 Ruch wahadłowy na Bystrem w Zakopanem 2 2019-10-18 16:37 Sesja ślubna tylko w Pieninach 2019-10-18 16:30 Śmigłowiec leci na pomoc na Suchą Przełęcz 2019-10-18 16:11 Nie wkładał karty do tachografu. Jeździł ponad normę 2019-10-18 15:34 Tak wygląda siedziba słowackich ratowników w Pieninach 2019-10-18 15:08 Trzy Korony i Sokolica ze słowackiej strony 1 2019-10-18 14:43 Na Szafranówce w Szczawnicy 1 2019-10-18 14:32 Jedziemy kolejką na Palenicę (WIDEO) 2019-10-18 14:05 Barwy jesieni życia 2019-10-18 13:54 W weekend w Zakopanem Rajd Żubrów. Wystartują Konrad Biela i Bogusław Pokrywka 2019-10-18 13:35 Prezydent Duda pomaszeruje z góralami 3 2019-10-18 12:30 Cicha noc... 2 2019-10-18 12:05 Giewont, Giewont i tylko Giewont 2019-10-18 11:34 Tam, gdzie niebo dotyka gór 2019-10-18 11:13 Ostatnie pożegnanie Kuby 2019-10-18 10:28 Z akordeonem z Zębu do Warszawy (WIDEO) 2 2019-10-18 09:27 Przed nami kolejny cudowny jesienny dzień. Zmian w pogodzie nie widać 5 2019-10-18 08:00 Specjaliści w nowotarskim szpitalu i operacje na żywo 1 2019-10-18 07:00 Ocalić od zapomnienia 2019-10-17 21:00 Zgłosił wyborcze fałszerstwo 18 2019-10-17 20:00 Psy zagryzły sarnę 7 2019-10-17 19:49 Październikowy dzień w Tatrach 2019-10-17 19:12 Wielkie Oratoria G.F.Haendla w Zakopanem 2019-10-17 19:01 Korek, kładka i senator 11 2019-10-17 19:00 Jeśli nie wiesz jak się zachować - zachowaj się przyzwoicie 8 2019-10-17 18:08 Sielankowanie pod Tatrami 2019-10-17 17:34 Rzucą pracę przez zbyt drogie parkowanie 14 2019-10-17 17:04 Kociaki szukają domów 2019-10-17 16:34 Wspomóżcie czworonożnych ratowników 3 2019-10-17 16:00 Skóra węża w szkole 2019-10-17 15:40 Nie wierzę politykom! Pancernemu Marianowi i prezesowi Kurskiemu też 20 2019-10-17 15:39 Podhalanka formalnie zainaugurowała nowy rok akademicki 2019-10-17 15:11 Niech żyje kino! 2019-10-17 14:30 Bajka o Kłodnem 2019-10-17 13:27 Góralska duma 7 2019-10-17 13:10 Zakopiańska jesień złota 2019-10-17 13:00 Pojawiły się parkometry na Alejach. Podano błędne stawki 8 2019-10-17 12:51 Muzyczne Zaduszki w nowotarskiej szkole muzycznej 2019-10-17 12:41 Jesienny atak liści 2019-10-17 11:33 Wszędzie zatankujesz 4 2019-10-17 11:15 Andrzej Gut Mostowy najbogatszym posłem 5 2019-10-17 10:46 Parkowanie w rowie
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-10-18 22:35 1. Twoja narracja nie odzwierciedla stanu faktycznego drogi Abeto. Można się ukrywać pod wieloma nickami, jednak mnie Twoje multinickowanie nie oszuka. Pozostańmy więc każdy przy swojej racji. 2019-10-18 22:29 2. Kiedy wreszcie "bohaterski" patrol z Krakowa ujmie złoczyńców to może im zaoferować maksymalnie kilkaset złotych mandatu lub sąd. Dla kogoś, kto ma obrotu dziennego rzędu kilku, kilkunastu tysięcy złotych to sprawa jest prosta. Kary pomijalne napędzają proceder. 2019-10-18 22:17 3. Polska na oszustwie stoi. I to z lewa na prawą i od koloru czarnego do białego. Ci którzy krytykują to chyba jest im żali. Dziś nawet świętemu się nie wierzy. Gdzie nie pójdziesz to się pilnuj i niech mi ktoś powie, że to państwo prawa. 2019-10-18 22:06 4. Sami sobie jesteście winni ludzie. Myśleć. 2019-10-18 22:06 5. Dla tych za przywróceniem skrzyżowania...nie pamiętacie już co się działo 10+ lat temu? Może i że Szczawnicy się nie stało a to temu że mieli pierwszeństwo na Sącz, za to od nowego targu korki w niedzielne popołudnia po Kluszkowce. W dodatku aut przybyło, więc pomyslcie co by się teraz działo..a z Sącza skręcić na Szczawnice to byłoby już nierealne, i w efekcie stali by już z tylmaowej. Rondo to najlepsze rozwiązanie. Koniec kropka. Postac w sezonie raz na tydzień to znowu bez przesady. Na co dzień spełnia swoją.role 2019-10-18 21:25 6. Policji i Straży Miejskiej nie ma w Zakopanem. Zadzwoniłem na Policję że są trzy kubki na Gubałówce po chwili telefon otrzymał facet z obstawy i interes zamkneli.Wiadomo kto ich poinformował o telefonie.To samo dotyczy z facetem który zbiera od 20 lat na protezy. Podobno buduje kolejny dom i bierze 2500 z 500plus.Władze Zakopanego Policja,Straż Miejska są bezsilni. Na Krupówkach rzadko można ich spotkać .Przy takim działaniu Straż Miejska jest zbędna w Zakopanem a Policja musi się wziąć do roboty.Może były Po obecnie Pisowiec który Tuska przyjmował w Karczmie przy Młynie zrobi z tym porządek zwłaszcza że ma dobry kontakt również z byłym członkiem PO Gowinem. Panowie do roboty Zakopane upada jest coraz gorzej. 2019-10-18 21:18 7. mam nadzieję że termin oddania ronda na koniec października nie jest zagrożony ? 2019-10-18 21:16 8. ino Cosi wonsko na tym rądzie 2019-10-18 21:16 9. Pełnia i napięcie przedmiesiączkowe u partnerek. To się udziela. 2019-10-18 20:47 10. Piękne zdjęcia Redaktorze! A co tam guwno grunt ze robota jest. ;)
2019-10-09 11:56 1. Disel dumny jak paw. 2019-10-07 19:09 2. Mam nadzieje że wójcina i starosta dali za swoje prywatne! 2019-10-05 07:56 3. Cytuje tytul: "Widoki zapierające dech i jesienne zimowity" Widoki zapieraja dech - dobrze. Ale niech mi ktoś wyjaśni w jaki sposób widoki zapieraja zimowity!? 2019-10-03 23:13 4. Tyle chełmow jedną jednostka a inni ???? To tak jak byście na Mikołaja dali prezent jednemu dziecku tacy jesteście modrzy e bodej ta bodej!!! 2019-09-12 08:22 5. Bak jest Starostą, ale z tego co pamiętam także za czasów Solidarności serce miał po prawej stronie.... 2019-09-03 12:13 6. niech Jagna nie robi się nagle medialna przed wyborami, bo to nic nie pomoże, nic nie robi się cały rok i nie bierze się udziału w niczym aż tu nagle blisko wybory to trzeba sie pokazać, trzeba całe 4 lata pracować na głosy a nie przed samymi wyborami być nagle bardzo aktywnym. 2019-09-03 07:11 7. A Pan Zacharko to czasem nie był wcześniej w PZPR? Bo tak gdzieś wyczytałem... Może Tygodnik by to wyjasnil... Widać szczególnie silne parcie na szkło Pana Zacharki byle dorwać się do żłoba a mógł by już dać sobie siana i odpoczywać na emeryturze... Ciekawe jaki związek z Solidarnością ma Bąk... 2019-08-31 10:02 8. piękne 2019-08-25 20:39 9. Byłam pare lat temu . Co prawda nie spotkałam takich towarzyszek jak Pan ale polecam serdecznie. 2019-08-23 02:19 10. Brawo brawo prawdziwi herosi ktorych mialem okazje spotkac I dopingowac w drodze z giewontu na kasprowy. Niewiarygodny wysilek wielki szacun dla wszystkich a w szczegolnosci dla pan .Jestem pelen podziwu pozdrawiam.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Album TP

Pożegnania

Bojcorka