2017-07-14 21:55:13

Blog

FAŁSZERZE PIEPRZU

Reklama

Reklama

Okładka tej książki nie zdradza jej złożonej zawartości i dramatycznej wymowy. Ot sielski, rodziny obrazek. Dwoje dorosłych – zapewne rodzice, gra na trawie w piłkę z dwójką chłopców, w tle młody, iglasty zagajnik. Ojciec ubrany elegancko: skórzane półbuty, spodnie od garnituru, biała koszula, zapewne przed rozpoczęciem gry zdjął marynarkę. Mama w jasnej sukience. Dwaj chłopcy, mają po kilka lat, jeden młodszy, drugi starszy, we wzorzystych sweterkach i krótkich spodniach. Unosząca się w powietrzu piłka, sylwetka ojca i ręce mamy rozmazane ruchem. Śmieją się radośnie. Tylko najmłodszy, o gęstej kędzierzawej czarnej czuprynie zauważył fotografa i patrzy prosto w obiektyw, jakby nie uczestniczył w zabawie. Bladoniebieska okładka, proste litery.

     Jestem jednym ze świadków powstawania tej książki. Dobrze pamiętam ten grudniowy dzień w 2012 roku, kiedy to podczas dorocznych zakopiańskich spotkań antropologicznych Monika Sznajderman przeczytała swój tekst zatytułowany Przerwy w pamięci. Historia rodzinna. Przejmującą historię, która zaczynała się od sądowego pisma w sprawie zapomnianej podwarszawskiej działki. A rozwinęła się we wspomnienie domu, który na niej stał i zamieszkujących go ludzi. Monika skończyła czytać i zapadła dojmująca cisza. A rok później pojawił się kolejny fragment tej historii, a potem jeszcze jeden i już było jasne, że to jest materiał na książkę, że rodzi się niezwykła opowieść. Książka o pamięci. Książka zrodzona z milczenia. 
     Fałszerze pieprzu to istotnie jest rodzinna historia Moniki Sznajderman – antropologa kultury, szefowej Wydawnictwa Czarne – opowiedziana na przestrzeni stu lat od narodzin jej pradziadków w Radomiu w 1859 roku, po jej przyjście na świat  w roku 1959. A w zasadzie są to dwie niezależnie snujące się opowieści – o żydowskiej rodzinie ojca i polskiej rodzinie matki, jedni prawie wszyscy zginęli, drudzy wszyscy przeżyli. Jedna to żydowska rodzina „bez historii”, druga – rodzina inteligencka, ziemiańska z bogatą i wyrazistą historią. To żywoty i historie równoległe, które mało mają punktów stycznych, rzadko się przecinają. Biegną zasadniczo obok siebie, odrębnie, radykalnie odmiennie, szczególnie w latach drugiej wojny światowej. 
     Autorka przypomina za Tonym Judtem, że najtrwalszym i najbardziej wyróżniającym się ze wszystkich rabinicznych nakazów jest Zachor! – pamiętaj! I spełnianiem tego nakazu tłumaczy własną aktywność pisząc: „Dlatego właśnie to robię – drążę i mnożę, ściubię, nizam i wyłapuję. Z wygrzebanych fragmentów historii, z nielicznych dokumentów i jeszcze mniej licznych słów mojego ojca, ocalałego z Holocaustu, buduję opowieść. Ta książka powstała z jego milczenia. Mój ojciec należy do tych, którzy milczą. To milczenie jest ogromne, przepastne i można się w nim utopić. Dlatego zaczęłam pamiętać. Przeciw temu milczeniu, przeciw zapomnieniu, przeciw nicości, która chciałaby to wszystko pochłonąć”.
     Ojciec to profesor Marek Sznajderman, profesor nauk medycznych, wybitny kardiolog, rocznik 1927, syn Ignacego Sznajdermana, lekarza neurologa, który latem 1942 roku poszedł ze swoim młodszym synem na Umschlagplatz. Zachowało się wspomnienie Aleksandra Szejmana o tym jak pojawił się u nich doktor Sznajderman z młodszym synkiem, żeby się pożegnać przed pójściem na Umschlagplatz, podczas gdy starszy syn, piętnastoletni Marek, wyszedł z getta w specjalnej grupie żydowskich robotników. Mówi o nim Szejman: „Ja tego starszego syna znałem […] To był piękny chłopak, wysoki, smutny zawsze strasznie. I miał w spojrzeniu coś takiego szlachetnego”. A jego córka Monika pisze dziś: „To byłeś ty. Ocalałeś jako jedyny z nich wszystkich. Nie mogłeś jednak udźwignąć pamięci. Uniosłeś ledwie okruchy, z których teraz ja próbuję zbudować opowieść. Zaludnić puste miejsce na miedzeszyńskiej polanie. Niedawno pojechałam tam po raz pierwszy. Zabudowę podwarszawskiej dzielnicy willowej przerywa las. Tam stoi twój pensjonat pamięci, tato”. 
     Skoro ojciec milczy to córka zaczyna mówić, zaczyna pisać. Szuka w archiwach, podróżuje do Radomia, skąd wywodzi się rodzina ojca, opisuje niespodziewanie odnalezione kilka lat temu w Ameryce rodzinne fotografie. Pierwszy rozdział ma formę listu pisanego do ojca, listu pełnego zrozumiałych emocji. Pełen jest także imion i nazwisk, pełen zdjęć i rozbudowanej genealogii. Pełen list krewnych, licznych ciotek, wujków, kuzynów i kuzynek, pełen zrytmizowanych wręcz spisów egzotycznie dziś brzmiących imion i nazwisk, brzmiących niemal jak biblijne rodowody z Księgi Rodzaju, z Bereszit
     Autorka za Susan Sontag w fotografiach szuka dowodów rzeczowych, że oni wszyscy istnieli. Odtwarza najdrobniejsze szczegóły, pisze zwracając się do ojca: „To dzięki słowom i fotografii wiemy, że 12 października 1932 roku w wielkim skupieniu rysowałeś kredkami na miedzeszyńskiej werandzie. Wiemy, jaką miałeś piżamę. Wiemy też, jak padało ostatnie październikowe światło. Bo dzień był raczej pochmurny, ale z dłuższymi przejaśnieniami. Masz już pięć lat. I siedem lat szczęśliwego dzieciństwa przed sobą. Dlatego tak porusza mnie fotografia tuż sprzed wojny, z 5 czerwca 1939 roku. To zdjęcie zrobiono w Warszawie. Żegnacie wyjeżdżających do Stanów krewnych. Na kanapie w ciemnawym pokoju na tle kwiaciastej tapety siedzą dorośli. Na podłodze Aluś, twój brat, ty po lewej przy nakrytym obrusem stole. Masz bystre spojrzenie i zegarek na lewej ręce”. 
     Ale sięgnięcie do dwudziestolecia międzywojennego nie wystarcza. Trzeba wejść w zaułki dziewiętnastowiecznego Radomia, szukać dalej i głębiej, nadrabiać zaległości. „Słabo znałeś ojca, jeszcze gorzej – bo wcale – jego rodzinę. Ani jednego imienia. Siedemdziesięciu lat było trzeba, abym wydobyła ich z zapomnienia. Jestem twoją pamięcią, tato. Chcianą lub niechcianą. Ale jest to także moja pamięć, a historia, którą odtworzyłam, zaczyna się sto lat przed moim urodzeniem – w 1859 roku, kiedy w dalekim, egzotycznym Radomiu urodzili się moi dalecy, egzotyczni pradziadowie: Fajga z domu Flamenbaum i Izrael Moszek Sznajderman”. 
     Monika Sznajderman starannie odtwarza charakter chwili, szuka konkretu wobec którego postawić może los swoich wydobywanych z zapomnienia krewnych. „Moja prababka Chana Gitla, zwana w domu Gucią, nie doczekała wojny: umarła 20 stycznia 1935 roku i jako Gustawa pochowana została na cmentarzu przy ulicy Okopowej. Gdy umierała, było mglisto, pochmurno, z lekkimi przejaśnieniami. Z powodu ciężkiej choroby (zakażenia krwi) Junoszy-Stępowskiego w Teatrze Nowym odwołano wieczorne przedstawienie. Nad łóżkiem artysty obradowały aż dwa konsylia lekarskie. W Teatrze Wielkim dawano Fausta z Nocą Walpurgii. W Instytucie Reduty jak co wieczór szła Teorja Einsteina w reżyserii Juliusza Osterwy. W kinie Adria pokazywano film Rodzina Rotszyldów, a w Kinie Miejskim – Przedmieście. W Cyrku Staniewskich o 16.20 i o 20.15 można było obejrzeć nowy program z udziałem Nicola Lupo i klownów Barracetan. Ale nikogo z was to nie obchodziło”. 
     Równolegle toczy się druga część opowieści, a dotyczy rodziny ze strony matki. Babcia Maria z Lachertów, jej siostra i trzech braci oraz ich żony, mężowie, dzieci. Ziemiańska rodzina z Ciechanek na Lubelszczyźnie i jej losy. Dzięki niej autorka przeżyła szczęśliwe dzieciństwo „bez poczucia jakiegokolwiek braku”. Babcia Maria, silna osobowość próbująca kultywować w szarości PRL-u kulturę przedwojennego szlacheckiego dworku. 
     Fascynujące dzieje moskiewskich losów rodziny, gdzie pradziadek dorobił się znacznego majątku, ale musiał wraz z rodziną salwować się w 1918 roku ucieczką do Polski. Majątek Ciechanki – rodzinna wiejska Arkadia i Warszawa – miejsce karier, interesów, miejskich rozrywek i zabaw. Świat szlacheckiego dworu z jego elegancją, filantropią, dobrą kuchnią, literacką i muzyczną kulturą. Konie, polowania, mecze tenisa, pikniki. A obok dworu żydowski sztetl w Łęcznej, z którego mieszkańcami łączyły dwór nieliczne gospodarcze interesy. 
     Bohdan Lachert kończy architekturę, po wojnie będzie jednym z głównych architektów nowej Warszawy. Zygmunt Lachert zarządza rodzinnym majątkiem, a po śmierci Piłsudskiego zajmuje się polityką, zostaje aktywnym i prominentnym działaczem Stronnictwa Narodowego. Poza Bohdanem reszta rodziny podziela jego polityczne sympatie. W czasie wojny będzie aktywny w strukturach podziemnego państwa, po wojnie skazany na dożywocie spędzi w więzieniu dziewięć lat. „Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny” – pisze autorka. „Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.” 
     I tak toczą się równoległe losy – w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi. „Teoretycznie mogli się spotkać latem czterdziestego pierwszego roku na drodze do Warszawy moi krewni z obu stron: polski dziedzic i dwóch przerażonych żydowskich chłopców po śmierci matki wracających ze Złoczowa do warszawskiego getta. Gdyby jednak tak się przypadkiem stało, zapewne by się nie dostrzegli – przeszliby obok siebie obojętnie, tak jak żyli obok siebie w Polsce od dawna”. 
     Jestem przekonany, że jest to jedna z najważniejszych książek, które ukazały się w ubiegłym roku w Polsce. Uzyskała już między innymi nominację do nagrody literackiej "Nike". To znakomite literacko i głęboko przemyślane przejmujące świadectwo, które przez pryzmat rodzinnych losów opowiada o tragicznej dwudziestowiecznej historii naszego kraju. Książka bolesna, podwójny portret równoległych losów Polaków i Żydów. Obraz życia, które przerosło po raz kolejny literacką fikcję. Z pogodną puentą, której bohaterką jest nieżyjąca już mama autorki: „dzięki niej stało się to, co wydawało się niemożliwe, i splotły się losy Lipskich, Lachertów, Ciświckich i Mottych z losami Rozenbergów, Weissbaumów, Flamenbaumów i Sznajdermanów. Dzięki niej w 1959 roku, równo w sto lat po narodzinach moich żydowskich pradziadków Fajgi Flamenbaum i Izraela Moszka Sznajdermana, jakaś historia domknęła się, zatoczyła koło i przyszłam na świat. Dzięki niej ty, Żyd, leczyłeś zmęczone więzieniem serce Zygmunta (…) Dzięki niej ta historia wcale nie musi się smutno kończyć”. 

Monika Sznajderman, Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec, 2016.

Tekst ukazał się pierwotnie w numerze 3/2017 miesięcznika "Nowe Książki".

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
rys 2017-08-09 21:44:12
koniczyna - teraz na Podhalu robi sie interesy a nie bawi w polityke. Poza tym nie czas na wypominki. Trzeba pamietac, ale i trzeba zyc.
ps. Zgoda bogaci !!!
koniczyna 2017-07-18 20:44:04
w tej chwili na TVP Kultura leci program o niemieckim mordzie na Polakach we wsi Sochy
koniczyna 2017-07-15 07:45:27
"...w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi."

normalnie mnie zatkało!

zapraszam autora do wsi Sochy, gdzie na cmentarzu będzie mógł zapoznać się z opisem przebiegu i skutków innego rodzaju "wyścigów"

ponadto zauważyłam (chyba, że niezbyt wnikliwie czytałam), że w tekście ani razu nie pojawiają się słowa: Niemiec, niemiecki, Hitler, hitlerowcy, za to mamy : "?Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny? ? pisze autorka. ?Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.?

bardzo mnie zasmucił ten wpis pana Macieja Krupy.
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby do pracy w recepcji pensjonatu w Zakopanem, jednocześnie koordynującą pracę całego obiektu. Wymagana biegła znajomość języka anielskiego oraz znajomość portalu booking.com. CV prosimy kierować na adres e-mail: dominik.rekrutacja1@gmail.com
    E-mail: dominik.rekrutacja1@gmail.com
  • PRACA | dam
    RECEPCJONISTA/ka Pensjonat w Zakopanem. Praca stała, pełny etat.
    Tel.: 604403138
    E-mail: marketing@wojnar.pl
    WWW: www.wojnar.pl
  • PRACA | dam
    ZAKOPANE ZATRUDNIĘ KELNERKĘ I POMOC KELNERSKĄ. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBĘ DO PRACY W KUCHNI. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    GOSPODA PODKOWA W ZAKOPANEM OSOBĘ NA ZMYWAK, OBIERAK. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: UCZNIA, STUDENTA weekendy, święta, ferie (z możliwością noclegu). 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ POMOC DO PENSJONATU. 669 493 772
  • POŻYCZKI
    GOLD CENT FINANSE NOWE SUPER PROPOZYCJE POŻYCZKOWE TYLKO DOWÓD OSOBISTY !!! nawet do 15 000 zł. T-18 542 40 56.
  • POŻYCZKI
    POŻYCZKA GOTÓWKOWA NA OŚWIADCZENIE DLA FIRM MAŁYCH !!! GOLD CENT FINANSE, ZADZWOŃ -694 567 002.
  • POŻYCZKI
    URODZAJNY KREDYT GOTÓWKOWY DLA ROLNIKÓW ZAREJESTROWANYCH W KRUS-ie !!! do 20 000 zł BEZ ZAŚWIADCZEŃ. GOLD CENT NOWY TARG, ul. DŁUGA 37 A. T-18 542 40 56.
  • PRACA | dam
    ???? Praca od dziś! ???? ????? Poszukujemy pracownika do obsługi klienta w recepcji Grand Tatry. ?? Więcej informacji pod numerem 880 015 290 Mozliwosc z zamieszkaniem
    Tel.: 880015290
    E-mail: Monika.las@interia.eu
  • PRACA | dam
    Poszukuję pracowników do dociepleń i robót ogólnobudowlanych.
    Tel.: 500160574
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby do pracy na stanowisko RECEPCJONISTKI. Wymagania: znajomość języka angielskiego. Dobra organizacja pracy, komunikatywność, łatwość nawiązywania kontaktów, wysoka kultura osobista
    Tel.: 602489070
  • PRACA | dam
    Poszukujemy RZEŹNIKA z kilkuletnim doświadczeniem do pracy na północy Szwecji. Polski kontakt.
    Tel.: 0048 600 978 763
  • PRACA | dam
    KUCHARZ Bukowina Tatrzańska
    Tel.: 510-213-878
    E-mail: kontakt@pensjonatorlik.pl
  • PRACA | dam
    Schronisko Górskie PTTK na Polanie Chochołowskiej przyjmie do pracy Panią na stanowisko POMOC KUCHENNA - zakwaterowanie - pełen etat - ubezpieczenie. Więcej informacji: 503 021 716,
    Tel.: 182070510
    E-mail: jozek.krzeptowski@gmail.com
  • PRACA | dam
    Sprzedawca-Kasjer, Sprzedawca-Stoisko mięsne, Chochołów, praca od zaraz, umowa o pracę,
    Tel.: 609480395,
    E-mail: klementyna.ziobrodlugopolska@gmail.com
  • PRACA | dam
    Z. R. GŁOWACCY ZATRUDNI PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH DO ROBÓT WYKOŃCZENIOWYCH W ZAKOPANEM. 608 813 506
  • PRACA | dam
    Biuro Rachunkowe w Zakopanem zatrudni KSIĘGOWEGO/-Ą lub STUDENTÓW Uniwersytetu Ekonomicznego (3., 4. lub 5. roku) DO PRAC POMOCNICZYCH KSIĘGOWYCH ORAZ SPRAWDZANIA WYDRUKÓW KOMPUTEROWYCH. Praca ok 3 tygodni w miesiącu, od poniedziałku do piątku w godz. 8-16. Z reguły pomiędzy 8 a 20-tym każdego miesiąca. Godzinowo 1/2 etatu. Mile widziane doświadczenie. W perspektywie stała praca w miłej atmosferze z możliwością rozwoju osobistego.
    E-mail: biuropodatkowe1@interia.pl
  • PRACA | dam
    OŚRODEK WYPOCZYNKOWY W CENTRUM POSZUKUJE PANI POKOJOWEJ - PRACA CO DRUGI DZIEŃ, NA ETAT.
    Tel.: 693 638 619
  • PRACA | dam
    Poszukujemy kandydatów na stanowisko RECEPCJONISTKA/RECEPCJONISTA do Hotelu Eco Tatry*** 608 088 017, ksiegowosc@projinwest.pl
  • USŁUGI | budowlane
    WYLEWKI MASZYNOWE.
    Tel.: 573035958
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI HYDRAULICZNE.
    Tel.: 608 110 111
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 7500 m2 - Małe Ciche, okolice wyciągu, 150 zł/m2. 695 332 312.
  • PRACA | dam
    Firma Misiniec zatrudni KIEROWCĘ kat. C E
    Tel.: 602 107 107
    E-mail: holserwis-misiniec@wp.pl
  • PRACA | dam
    Poszukuję opiekunki dla dwulatka. Centrum Zakopanego.
    Tel.: 530602603
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Do sprzedania atrakcyjny, funkcjonujący PENSJONAT w Kościelisku -
    Tel.: 607 506 428
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA ZA STRUGIEM -
    Tel.: 532 107 701
  • SPRZEDAŻ | różne
    Promocja! WĘGIEL ORZECH I - cena 880 zł/tona. Promocja obowiązuje do 30.09. Tel. 18 20 742 44. 605 06 13 14.
  • PRACA | dam
    HOTEL RYSY w Zakopanem zatrudni RECEPCJONISTKĘ/RECEPCJONISTĘ oraz PORTIERA NOCNEGO/KONSERWATORA. Zapewniamy niezbędne przeszkolenie. Praca w miłym, zgranym zespole. Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV na adres:
    E-mail: recepcja@hotelrysy.pl
  • PRACA | dam
    PRACA w Austrii dla Operatorów żurawia, cieśli szalunkowych, murarzy, stolarzy, elektryków, ślusarzy, monterów wentylacji, spawaczy, pomocników bud. Wymagany j. niemiecki + doświadczenie. Nr.Cert. 20236
    Tel.: Tel +48 600 157 147
    E-mail: carpediem.praca@wp.plTel
  • KOMUNIKATY
    Na podstawie art. 38 ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 r. (Dz.U.2018.2204 t.j. z późniejszymi zmianami) Wójt Gminy Nowy Targ ogłasza ustny przetarg nieograniczony na najem lokalu przeznaczonego do organizowania imprez okolicznościowych w miejscowości Waksmund w budynku Ochotniczej Straży Pożarnej. Z warunkami przetargu oraz regulaminem można zapoznać się na stronie internetowej: www.ugnowytarg.pl lub w pokoju 206 Urzędu Gminy Nowy Targ.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE - KARCZMA GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - ZAKOPANE 601 50 44 86.
    WWW: www.willasport.pl
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    FOTOGRAFIA, STRONY WWW.
    Tel.: Tel: 731 155 745
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY W PORONINIE ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel. 691888444
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    MAM DO WYNAJĘCIA HOSTEL W ZAKOPANEM CENTRUM PRZY KRUPÓWKACH możliwość 350 miejsc noclegowych, 50zł/osoba nocleg - lub szukam kierownika, wspólnika. 604 22 33 77
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - DLA MŁODYCH, AMBITNYCH, POCZĄTKUJĄCYCH! Firma Norweska zatrudni w Oslo, na warunkach norweskich, młodych początkujących (nawet od razu po szkole) pracowników do przyuczenia w zawodzie TYNKARZ, MONTER RUSZTOWAŃ. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca na stałe/całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tygodnie. Zarobki od 13 do 23 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2019-08-20 13:41 Koncert Zespołu Pieśni i Tańca 2019-08-20 12:59 Targowisko instrumentów 2019-08-20 12:36 Nie można oszacować, kiedy dotrzemy do grotołazów (WIDEO) 1 2019-08-20 12:17 Śmigłowiec cały czas transportuje ratowników i sprzęt (WIDEO) 2019-08-20 11:59 Zmiany w parafiach 2019-08-20 11:03 Kolejne starty śmigłowca w akcji ratunkowej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej (WIDEO) 2019-08-20 10:38 Pijany mężczyzna zawiadomił o fikcyjnym zagrożeniu. Był agresywny wobec policjantów 2019-08-20 10:00 Pierwsze koncerty konkursowe pod namiotem 1 2019-08-20 09:43 Świerkowe spustoszenia na szlakach 9 2019-08-20 08:34 Nie ma przełomu w akcji ratunkowej w Tatrach. W nocy udało się przesunąć ok. 4-5 metrów 2019-08-20 07:59 Rozrywkowy weekend 2019-08-19 21:57 V Góralskie Śpasy 2019-08-19 21:05 Na scenie Sorry Boys 2019-08-19 20:58 Jeleń spaceruje po Kamieńcu w Zakopanem (WIDEO) 5 2019-08-19 20:21 Ostatnia prosta przed Spotkaniami z Filmem Górskim 2019-08-19 19:59 Podrzucanie śmieci - nieuleczalna głupota 1 2019-08-19 18:46 Wakacyjni krezusi 3 2019-08-19 18:08 Powieść Uniwersum Marvela. Konkurs dla czytelników 2019-08-19 17:44 Kolejne loty śmigłowca TOPR. Akcja ratunkowa w Jaskini Wielkiej Śnieżnej (WIDEO, ZDJĘCIA) 1 2019-08-19 17:29 Parkowanie w zieleni 5 2019-08-19 17:19 Sześcioraczki: Kolejna dwójka wraca do domu 2019-08-19 16:35 Pięciu poszkodowanych w wypadku w Ludźmierzu 4 2019-08-19 16:33 Na szlaku w rejonie Wielkiej Jaskini Śnieżnej porządku pilnuje Straż Parku i Policja 2 2019-08-19 15:53 TOPR transportuje sprzęt i ratowników (WIDEO) 2019-08-19 14:43 Naczelnik TOPR: Akcja jest ryzykowna, ale staramy się to ryzyko zminimalizować (WIDEO) 1 2019-08-19 13:58 Akcja w Wielkiej Śnieżnej: Śmigłowiec TOPR transportuje słowackich ratowników (WIDEO) 2019-08-19 13:32 Doświadczony grotołaz, odkrywca Przemkowych Partii: Są tam miejsca bardzo trudne, ale jest szansa 2019-08-19 13:06 I po jarmarku - w Rynku kończą się wielkie porządki 2019-08-19 12:54 Słowacy pomagają naszym ratownikom w akcji w Jaskini Wielkiej Śnieżnej (WIDEO) 2 2019-08-19 12:10 Słowa rodziców po śmierci Konrada z Ino Ros 2 2019-08-19 11:51 Mężczyźni, którzy utknęli w jaskini to doświadczeni grotołazi 2 2019-08-19 11:50 Pies wyłowiony z potoku. Może ktoś go rozpoznaje 2019-08-19 11:49 Jubileuszowe "O sole mio" 2019-08-19 11:01 Ratownicy próbują pokonać przejście o długości 30 metrów 2019-08-19 10:49 Turyści dziś wyjeżdżają z Zakopanego. Duże korki na zakopiance 5 2019-08-19 10:00 Słowacka grafika w nowotarskich „Jatkach” 2019-08-19 09:53 W nowotarskich „Jatkach” - o podhalańskich Żydach 2019-08-19 09:47 Parkingi przed Morskim Okiem zapełnione. Korzystajcie z komunikacji publicznej! 6 2019-08-19 08:58 Niebezpieczna latarnia na Równi Krupowej 3 2019-08-19 06:55 Nadal brak kontaktu z grotołazami. Śmigłowiec transportuje ratowników 1 2019-08-18 22:51 Festiwal oficjalnie otwarty 10 2019-08-18 21:52 W akcji ratunkowej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej pomagają strażacy (ZDJĘCIA) 1 2019-08-18 21:49 Owczarki podhalańskie na Równi Krupowej 2019-08-18 20:48 Bulwary nad Poniczanką - nowa rabczańska atrakcja 5 2019-08-18 20:04 Piękny zachód słońca nad Jeziorem Czorsztyńskim 1 2019-08-18 19:44 Tragedia pod Turbaczem. Nie żyje 62-letni rowerzysta 2019-08-18 19:43 Grotołazi utknęli w rejonie Przemkowych Partii. Akcja ratunkowa także w nocy 1 2019-08-18 19:07 Sarenka odwiedziła Szczawnicę (WIDEO) 2 2019-08-18 19:05 Na tatrzańskich szlakach pełno turystów 4 2019-08-18 18:43 Taka rzeźba nad Dunajcem w Szczawnicy 2
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-08-20 13:41 1. Państwo Dziennikarze. Dajcie pracować ratownikom, dajcie im też w chwilach przerwy odpocząć. Na wywiady przyjdzie czas. Uszanujcie ich poświęcenie. 2019-08-20 12:37 2. Tutaj jest trochę buka i jodły. Gorzej jest np. w Olczyskiej. Tak zaniedbali lasy, że wszystkie świerki uschną. Pojedyncze jodły, które zostały wyłamuje wiatr. To się będzie regenerować kilka stuleci. A jak się to zostawi samemu sobie to może nawet z tysiąc lat. Naturalne procesy sukcesji na wielkich obszarach są długotrwałe. Ale w TPN-ie nie zatrudniali fachowców tylko rodziny i kumpli. Niech się tym Pan dziennikarz zainteresuje. Wystarczy sprawdzić w internecie dane teleadresowe pracowników TPN-u i powiązania biznesowe ich prywatnych firm. A czemu sprawa kradzieży drewna dziwnie ucichła! 2019-08-20 12:32 3. Bo dawno były samowyroby i bieda na Podhalu co nie pozwolili wyciąć chorego to się ukradlo i Las i tak i tak był wysprzatany a dziś tylko rezerwaty scisle nawet na grzyby strach isc. Czy oni nie widzą tego że zniszczyli lasy rezerwatami? Przecież nawet zwierzęta uciekają do miasta z tego burdelu a niedźwiedzie przechodzą w górce Zarząd TPN do wymiany i na naszych miejscowych ludzi a nie na takich co przyszli na Podhale za torami bo oni nam szkodza 2019-08-20 12:19 4. to wina Tuska! 2019-08-20 11:55 5. ilu jeszcze burmistrzow i wojtow woli kase zamiast urlopu przeciez na tłustej posadce nie da się zmęcvzyć 2019-08-20 11:34 6. Za taki stan rzeczy odpowiedzialny jest TPN dawno na bieżąco usuwalo się chore drzewa calkiem pod same Tatry a w wyciętych i wysprzatanych miejscach mamy dziś ładny młody Las a ten burdel w rezerwatach ścisłych jest nie do przemilczenia jak TPN mogl doprowadzić do tego? 2019-08-20 10:44 7. zgadzam sie z komentujacymi, kiedyś byla normalna ochrona w parku a potem jakies obraczkowanie drzew w koscieliskiej itd. @enduroboyz - piszesz piękną głupotę :) 2019-08-20 10:38 8. jak to jest tną puszczę białowieską bo kornik a u nas kornik po halnym z 2013 zżera aż słychać mlaskanie i nie tną , tam park narodowy i tu park narodowy jakas paranoja 2019-08-20 10:22 9. To jest absurd ale sa jeszcze większe jak barszcz Sosnowskiego w parkach narodowych w Polsce którego nie można wyciąć bo takie mamy przepisy i tym sposobem to dziadostwo się rozprzestrzenia w zastraszającym tempie 2019-08-20 10:21 10. Ten festiwal powinien sie nazywać "ZAKOPIAŃSKI FESTIWAL " najlepiej było gdy Pani Stasia była kierownikiem, teraz bida, a jeszcze najbardziej śmieszne jest to że połowa konferansjerów nie "GODO" PO GÓRALSKU .... JAK DLA MNIE TO WSTYD. przykre, że ten festiwal schodzi na dół zamiast wspiąć się na wyżyny. Jestem załamana...
2019-08-10 15:56 1. Panowie kolarze wspaniali ale kobiety były cudne 2019-08-06 18:18 2. Nie do wiary a gdzie Pani Poseł Paluch ? zawsze jest na pierwszym planie ! Konia z rzędem temu kto się umówi z Posłanką w jej biurze w nowym targu, próbowaliśmy cztery razy, niestety Pani Poseł jest zawsze bardzo zajęta lub wykonuje obowiązki etc... nawet po umówieniu z pracownikiem biura Pani Poseł nie ma czasu ... Może jest ktoś komu się udało spotkać z Panią poseł ? jeśli tak to gratuluję ! 2019-08-06 01:16 3. Mamy WSPANIALEGO PREZYDENTA ! Dziekujemy Panie Prezydencie ze przyjechal Pan do nas aby swoja obecnoscia zaszczycic nasze tak WIELKIE wydarzenie My zas ostomiyli ciesmy siy ze dalyj dzierzyme naskiy Korzyniy przekozane nom z Chlebem . Dejciy Paniy Boze dalyj tom naskom tradycyjy przekazowac nasym dzieciom zas Pani Ludzmiyrsko niech zawse mo nos w swojyj opiece . 2019-08-03 09:29 4. Piękna dolina, długa, dzika, bezludna, pełna unikatowych kwiatów, czasem można spotkać niedźwiedzie, szczególnie wieczorami. To jedna z najpiękniejszych dolin w Tatrach. 2019-08-02 14:45 5. Parada fajna. Pod okiem policji jaką niezarejestrowane i nieubezpieczone motory. ;-) 2019-07-29 07:26 6. Myślałem, że Ktoś podejmie komentarz. Aha, przypomniałem sobie, że kisić rydze trzeba w naczyniach z kamionki, a nie w pojemnikach plastikowych. 2019-07-28 08:54 7. Policja na Podhalu nie jest potrzebna. Górale potrafią się sami bronić 2019-07-26 10:58 8. Przypomniałem sobie o rydzach kiszonych. Pamiętam je z dzieciństwa. Były zbierane przez Babcię w górach Beskidu Sądeckiego. Zapewne w Łopusznej, też serwowano ten smakołyk. Dzisiaj sporo osób robi wielkie oczy, gdy słyszy o kiszonych rydzach. Trzeba je reklamować. Może to być "odrodzony" produkt regionalny. Pozdrawiam wszystkich Mieszkańców Łopusznej, Leszek Kumor 2019-07-26 09:40 9. Bo czym się różni kiełbasa regionalna z Łopusznej od tej serwowanej jako regionalna np. na imprezie ekologicznej w Świeradowie, Żelaźnie? Pewnie smakiem. W jednej będzie więcej czosnku, w drugiej czarnej gorczycy, w jeszcze innej białka (będzie twarda-takiej nie lubię). Będą miały inną nazwę. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym serwowany jest prawie na wszystkich imprezach i jarmarkach w Polsce. Ale czyj to jest produkt regionalny. Nie wiem. Inny przykład. Kwaśnica podawana na imprezie np w Gdańsku. Z tego co wiem wywodzi się z Podhala, Pienin i Beskidu Sądeckiego. Wobec powyższego powinna być serwowana, niech będzie we Wrocławiu, ale pod wyraźnym plakatem - "produkt z Podhala". Łopuszna zalicza się, według mojej wiedzy" do regionu tatrzańskiego. Ciekawy jestem, czy był tam smalec ze skwarkami, na którym byłem wychowany, czy z cebulą? Za tą ostatnią odmianą nie przepadam. 2019-07-08 09:52 10. Piękny szlak.Kilka lat nie bywałem w tamtym rejonie i widzę zmianę...schody na Polski Grzebień których kiedyś nie było :), i kolor wody w Litworowym bardziej niebieski :).
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania