2011-05-10 20:15:32

Z Bukowiny do Bukowiny przez Rzym: Motocyklem na beatyfikację

Reklama

Czwórka Podhalan pojechała do Rzymu na motocyklach. Powodem wyprawy była beatyfikacji Jana Pawła II.

Poszukiwanie kompanów: \"Chętnie bym pojechał, ale...\"

Chętnych do wspólnego wyjazdu było wielu, ale im bliżej wyprawy, tym nasza grupa robiła się mniejsza, zamiast się powiększać. Niektórych przerażała liczba kilometrów do pokonania tam i z powrotem, inni nie mogli opuścić domu na tak długi czas, a część śmiałków po wstępnym przeliczeniu kosztów wyprawy uznała, że to nie dla nich. Ostatecznie zostało nas czterech: Staszek Para na endurowatej, leciwej yamaszce Super Tenere 750, Zenek Kowalczyk na klasycznej Hondzie CB 500, Staszek Wojtanek na wydającej piękny, ścigaczowy pomruk yamasze Fazer 600 i ja, niżej podpisany, na nowym, salonowym, kupionym specjalnie na tę podróż BMW G 650 GS.

Przygotowania: Komu w drogę, temu kiełbasa w kufry

Pierwsze i ostatnie spotkanie przed wyjazdem zrobiliśmy w lany poniedziałek. Kosztując pyszne, świąteczne ciasto w domu państwa Parów, ustaliliśmy właściwie tylko tyle, że na pewno jedziemy. W środę o godz. 8 wyjazd. A reszta to będzie czysta improwizacja. Byle przed sobotą zajechać do Rzymu. \"Weźmy namioty, ale może znajdziemy jakiś niedrogi dach nad głową. Trzeba wziąć konserwy, ale pewnie coś gdzieś zjemy ciepłego. Przyda się kuchenka gazowa i kubki, ale pewnie kawę czy herbatę na stacji kupimy.\" I tak, wiedząc wszystko i nic, uzbrojeni w mapy Włoch, Austrii i Słowacji, wspomagani przez GPS (wciąż zastanawiam się po co to, skoro ponoć wszystkie drogi i tak prowadzą do Rzymu) oraz wyposażeni w zapas pysznej, swojskiej kiełbaski na kilka następnych dni w środę 27 kwietnia wyruszaliśmy na podbój słonecznej Italii.

Dzień pierwszy: Austriackie landszafty za 40 ojro

Wyruszaliśmy szybko i sprawnie, bo bardzo byliśmy już spragnieni pierwszych kilometrów. Jeszcze kilka pamiątkowych zdjęć, wywiad dla Telewizyjnych Wiadomości Tygodnika Podhalańskiego, parę serdecznych uścisków i w drogę. Pogoda dopisywała. W Jurgowie przekroczyliśmy granicę polsko-słowacką. Pilotem grupy został Staszek Wojtanek, który dzielnie i bezbłędnie prowadził nas prawie przez całą podróż. Przejazd przez Wysokie i Niżne Tatry dostarczył pierwszych wrażeń. Tak samo, jak pierwsze tankowanie. Cena benzyny - w przeliczeniu z euro na złotówki - prawie po 6,5 zł za litr przekonała nas, że od dziś trzeba przestać przeliczać \"na nasze\", bo ze stresu daleko nie zajedziemy.Unikaliśmy autostrad, żeby zobaczyć \"coś więcej\". Jazda bocznymi drogami ma swój urok. Niesamowity widok ciągnących się po horyzont jaskrawo-żółtych pół i zapach kwitnącego rzepaku towarzyszył nam aż do samej Austrii. Tam powitały nas ogromne wiatraki i niezwykły porządek - nawet polne dróżki były odpowiednio zorganizowane i wysprzątane. Przed Wiedniem zjechaliśmy z autostrady w boczną drogę, prowadzącą w kierunku wyższych partii gór. Chcieliśmy nadrobić trochę kilometrów i przez Alpy dojechać do Villach. Tak jadąc przez jedną z niewielkich miejscowości, natknęliśmy się na policjanta, który niczym kameleon wtopił się w otoczenie. Uznał, że przekroczyliśmy prędkość i musimy zapłacić. Najpierw chciał po 25 euro od każdego. Nie pomagały tłumaczenia, że oglądamy landszafty, że nie zauważyliśmy wskazań licznika, że to niewielkie przekroczenie (nie jechaliśmy więcej, niż 56 na 50-tce, naprawdę!). Ostatecznie zadowolił się kwotą po 10€ \"od kasku\" i nas puścił. Przy okazji pokierował na dobrą drogę, bo się okazało, że troszkę pobłądziliśmy. Nastroje troszkę się zepsuły. Podobnie zresztą, jak pogoda. Około 18 zaczęło padać, więc nie było sensu dalej jechać tego dnia. Dobry i w miarę tani nocleg pomógł nam znaleźć przypadkowo napotkany burmistrz jednej z miejscowości, do której właśnie zajechaliśmy. Obdzwonił kogo trzeba i po kilku minutach byliśmy w pokojach przytulnego pensjonatu w wiosce Murzchofen za 29€ od osoby. Za nami pierwsze 600 km podróży.

Dzień drugi: Podziemne kilometry, czyli alpejskich tuneli czar


Pobudka o 6 rano. Na dworze siąpiło, a wszelkie pagórki zakrywała gęsta mgła. Myśl o dalszym \"podbijaniu Alp\" szybko zniknęła. Pojawiła się za to następna: \"byle na południe, tam na pewno jest cieplej i ładniej\". Z tym optymistycznym podejściem do przebiegu dalszej trasy wialiśmy z gór, byle niżej i bliżej słonecznej Italii. Jadąc autostradami w kierunku granicy austriacko-włoskiej, podziwialiśmy tunele wykute pod mniejszymi i większymi górami. Długość niektórych sięgała kilku kilometrów, a ułożony w nich idealnie równy asfalt sprawiał, że motory, na które zaczęły działać o wiele słabsze, niż w otwartym terenie podmuchy wiatru, dosłownie płynęły wewnątrz wielkich, betonowych \"rur\". Do Włoch dotarliśmy około południa. Zdecydowaliśmy się na jazdę wzdłuż wybrzeża Adriatyku, drogą prowadzącą przez nadmorskie kurorty - Cesenatico, Ravennę, Rimini i niezliczone w tym rejonie turystyczne wioski ze słowem \"Lido\" w nazwie. Potężne tiry na wszelkich możliwych europejskich numerach rejestracyjnych, aby zaoszczędzić na opłatach za autostradę, leniwie wlokły się tą samą drogą co my, więc kilometry uciekały strasznie powoli. Można było za to popatrzeć trochę na włoskie miejscowości. W porównaniu z Austrią w Italii zupełnie nie dba się o porządek. Wszędzie zalegają śmieci i jakoś nikomu zbytnio to nie przeszkadza.

I ta ich kultura jazdy, a raczej jej brak. Kierowcy spychają motocykle, żeby tylko się wcisnąć pomiędzy nie. Trąbią, nerwowo wymachują rękoma.

Nocleg znaleźliśmy w nadmorskiej miejscowości Cervia. Bardzo ładny hotel z trzema gwiazdkami, dosłownie 50 m od plaży, poza sezonem za 30 € od osoby. Jak się okazało, byliśmy sami w obiekcie, który spokojnie pomieści kilkuset gości. Wieczorem spacer po miasteczku, wizyta w pizzerri i zaślubiny nocne z Adriatykiem. Dystans przejechany tego dnia to kolejne 600 km.

Dzień trzeci: Od morza do morza w poprzek włoskiego buta

Dzień zaczęliśmy od smacznego śniadanka i wizyty na plaży. Pogoda od samego rana dopisywała. Na niebie od czasu do czasu pojawiały się ciemne chmury, ale jakoś szczęśliwie cały czas ich droga nie pokrywała się z naszą, więc do samego Rzymu jechaliśmy w słońcu. Jeszcze spory kawałek wzdłuż wybrzeża, a później ucieczka wgłąb lądu, przez górskie pasmo Apeninów, w kierunku Wiecznego Miasta. Widoki zapierały dech w piersiach. Mijaliśmy bajkowo osadzone na zboczach górskich miasteczka i wsie, liczne kościoły i zameczki zbudowane na skalistych szczytach. Droga z wieloma tunelami prowadziła czasami w niewiarygodnie pięknym terenie - tak, jakby ktoś puścił po 2 pasy w każdą stronę przez naszą Dolinę Kościeliską albo Pięć Stawów. Zachwyciło nas niewielkie, stare miasteczko Narni w regionie Umbria. Położone na skalistym wzniesieniu, dominującym nad wybrzeżem Nera i równiną Termi, z fortyfikacją obronną pochodzącą z XIV wieku. Ale jeszcze ciekawiej było \"od wewnątrz\". Wąska jezdnia wiła się zakrętami od dolnej części miasta, przez \"starówkę\" z bardzo ciasno postawionymi kamienicami, licznymi bramami i wieżyczkami, które zapewne pochodziły z lat budowy Narni, czyli z XIII wieku, do części górnej, skąd rozpościerał się piękny widok na okoliczne doliny i wzniesienia. Do Rzymu, a w zasadzie jego turystycznej części Lido di Ostia, dojechaliśmy od strony malowniczego jeziora Bracciano. W Ostii mieliśmy upatrzone pole namiotowe 50 metrów od plaży Morza Śródziemnego, ale okazało się, że w dobrej cenie można wynająć drewniany bungalow, bo pomimo informacji, że wszystko w czasie beatyfikacji będzie zajęte - miejsc jest pod dostatkiem. 100 euro za domek, więc po 25€ od osoby. Tego dnia przejechaliśmy ok. 580 km. Trasa z Bukowiny do Rzymu wyniosła więc prawie 1800 km. Można było krócej, ale czy byłoby tak malowniczo?

Dzień czwarty: Buenvenuti a Roma!

Do centrum Rzymu w pierwszym dniu wybraliśmy się metrem. Jazda zajęła nam prawie godzinę, wliczając w to kilka przesiadek. Wszędzie napotykaliśmy tłumy Polaków, którzy już od sobotniego ranka szykowali się do wieczornego czuwania modlitewnego i przejścia na plac św. Piotra. Rzuciliśmy okiem na Koloseum (kolejka do środka na ponad 2 godziny czekania), przeszliśmy w kierunku antycznego Forum Romanum (niestety, ze względów bezpieczeństwa zamknięte na czas uroczystości beatyfikacyjnych) i Circo Massimo, gdzie już od południa zbierali się wierni z całego świata. Na każdym skrzyżowaniu stała policja, karabinierzy i wolontariusze, którzy chętnie pomagali zdezorientowanym pielgrzymom.

Tego dnia jeszcze raz przyjechałem do centrum Rzymu, bo o 20 rozpoczynało się modlitewne czuwanie w Circo Massimo. Tym razem na motocyklu i pierwszy raz miałem do czynienia z rzymskim młynem drogowym. Na czuwaniu pojawiły się dziesiątki tysięcy wiernych z całego świata, radosny nastrój udzielał się każdemu. Głównym językiem był oczywiście polski, bo Polaków było najwięcej. Najlepiej natomiast bawili się Hiszpanie i Portugalczycy. Uzbrojeni w gitary, bębny, akordeony i wszelkie możliwe instrumenty wydające dźwięk, zachęcali wszystkich do tańca w rytm pieśni wychwalających Boga i sławiących Jana Pawła II. Po zmroku zapłonęły tysiące lampionów. Zgromadzeni wysłuchali świadectwa osób opowiadających o cudownych uzdrowieniach za wstawiennictwem Jana Pawła II.

Dzień piąty: Miliony w dzień, tysiące w nocy


Nadeszła niedziela, dzień beatyfikacji naszego Ojca Świętego. Wstaliśmy wcześnie rano, łudziliśmy się, że uda nam się podejść w pobliże placu św. Piotra lub chociaż do jednego z telebimów. Okazało się, że nasz autobus rano nie jeździł, więc do stacji metra, prawie 3 km, musieliśmy dojść piechotą. Po wyjściu z metra zobaczyliśmy ogromne tłumy ludzi, którzy tłoczyli się w bocznych uliczkach. Zastanawiało nas, co oni tu robią, skoro do Watykanu jeszcze taki kawał. Jak się później okazało, plac św. Piotra wypełnił się wiernymi już ok. 5.30 rano (na plac weszło 350 tys osób!). Pozostali pielgrzymi, prawie 1,3 miliona osób, znaleźli się właśnie w uliczkach prowadzących do Watykanu. Służby odpowiedzialne za porządek nie bardzo radziły sobie z takim tłumem. Panował ogólny ścisk, ambulanse utykały pośród ludzi, wiele osób traciło przytomność. Do telebimów nie udało nam się dopchać. Podjęliśmy decyzję o powrocie na camping, gdzie uroczystość obejrzeliśmy we włoskiej telewizji (która nie omieszkała przerwać Mszy św. i wtrącić kilka reklam i telezakupów). Tego samego dnia wróciliśmy na plac św. Piotra, ale już po zmroku. Wiernych nadal było dużo, ale bez porównania mniej, niż rano. Formowała się kolejka do trumny błogosławionego Ojca Świętego, która została wystawiona w bazylice watykańskiej. Służby porządkowe sprzątały plac, wywożąc tony śmieci. Maltańska służba medyczna, pomimo późnych godzin wieczornych, nadal czuwała nad zdrowiem pielgrzymów. Nas nogi poniosły w kierunku pięknie oświetlonych nocą rzymskich zabytków. Zobaczyliśmy Pantheon, plac Wenecki czy fontannę di Trevi. Zmęczeni, ale szczęśliwi, dotarliśmy na camping grubo po północy.

Dzień szósty: Dziękczynne wzruszenie


W poniedziałkowy poranek wybraliśmy się na Mszę Świętą dziękczynną za beatyfikację Jana Pawła II. Wstaliśmy wcześniej, aby tym razem wejść na plac św. Piotra. Pojechaliśmy motorami, żeby było szybciej. Droga z Ostii, gdzie mieszkaliśmy, do centrum praktycznie zajęła nam grubo ponad godzinę, a to z powodu poniedziałkowego, porannego szczytu komunikacyjnego. Rzymianie po weekendzie tłumnie ruszyli do pracy, skutecznie korkując nawet 5-pasmowe odcinki drogi. Na szczęście jazda jednośladem po stolicy Włoch wygląda inaczej, niż w Polsce. Tam kierowcy chętniej ustępują miejsca motocyklom i skuterom, których są tam tysiące. Zostawiają tyle miejsca, że jednoślad z powodzeniem przeciśnie się pomiędzy pojazdami. I choć na pierwszy rzut oka wygląda to na totalny drogowy chaos - każdy wie, gdzie jechać, a jedyną zasadą jest ta, która obowiązuje na stokach narciarskich - patrz, co robi ten przed tobą i dostosuj się do niego, żeby nie spowodować kolizji. Na placu św. Piotra było tłoczno, ale bez porównania z niedzielnym. Powiewało wiele polskich flag. Msza dziękczynna była piękna, a homilia wygłoszona przez kardynała Tarcisio Bertone, mówiąca o życiu Papieża Polaka naznaczonym cierpieniem, chwytała za serce. Duchowo spełnieni, z suwenirami w kieszeni, wróciliśmy na camping. Po południu pakowanie, omawianie trasy powrotnej i wczesne pójście spać. Przed nami było ponad półtora tysiąca kilometrów do domu.

Dzień siódmy: Tysiąc kilometrów motocyklowego szczęścia

Pobudka o 3:45. Ale nikt nie narzekał, tak bardzo chciało nam się już jechać. Nastroje trochę zepsuła poranna deszczowa pogoda, ale cóż, taki urok motocyklowych wojaży. Szybkie dopakowanie i wyjazd jeszcze po ciemku sprawiły, że kilometry tego dnia uciekały nam bardzo szybko. Tym razem drogą szybkiego ruchu w kierunku na miejscowość L`Aquila w otulonych poranną mgłą Apeninach (znów, bo piękne są te góry!), a później słynną Autostrada Adriatica, ciągnącą się wzdłuż brzegu morza. Po drodze przejeżdżaliśmy przez jeden z najdłuższych apenińskich tuneli. Długi na ponad 10 km, położony wysoko w górach, sprawił, że wjeżdżając do niego podziwialiśmy widoki i cieszyliśmy się słońcem, a po wyjechaniu na drugim końcu zastał nas ulewny deszcz, który towarzyszył nam przez następne kilkadziesiąt kilometrów. Później na szczęście wyszło słonko, które umilało nam podróż aż do samej Austrii. Tam, w miejscowości Griffen, pod skałą, na której majestatycznie wznosił się stary zamek, znaleźliśmy wolne pokoje. Tego dnia zrobiliśmy ponad tysiąc kilometrów, ale nie czuliśmy zmęczenia. A jeśli nawet trochę, to wrażenia były zdecydowanie bardziej pozytywne. W ciągu jednego dnia zobaczyć 2 morza: Śródziemne i Adriatyk oraz przejechać przez 2 pasma górskie: Apeniny i Alpy - bezcenne.

Dzień ósmy: Motocyklistus hibernatus

Ostatni dzień i te kilka... no, prawie 700 km do domu wydawało się już pestką. Poranne promienie słońca obudziły nas ok. szóstej. Z kraju dochodziły SMS-y o śnieżycach i ujemnych temperaturach, które atakują południe Polski. U nas zimno było rzeczywiście, rano 3 kreski poniżej zera, ale słoneczko dawało złudne poczucie ciepła. I chyba tylko to słońce trzymało nas przy życiu, bo przez całą drogę zimno było sakramencko. Przez cały dzień temperatura nie podniosła się powyżej 6 stopni, a odczucie chłodu czasami wręcz paraliżowało. Częstsze, niż dzień wcześniej, postoje pozwalały się troszkę ogrzać. Nawet na pamiątkowe zdjęcie nie bardzo chciało nam się zatrzymywać. Chłodne powitanie zgotowały nam też tatrzańskie, ośnieżone szczyty, więc czym prędzej pędziliśmy na ciepłą herbatkę do Bukowiny. Do domów dotarliśmy około 17. Liczniki przejechanych kilometrów wskazywały około 3,8 tys.

Suma sumarum: Motocyklicznie, fotograficznie, duchowo

To był naprawdę piękny czas. Osiem dni spędzonych z fajnymi ludźmi, połączonymi wspólną pasją i miłością do dwóch kółek. Nie zawiodły nas maszyny, obyło się bez przykrych i niebezpiecznych sytuacji na drodze. Choć pewnie każdy z nas miał inny, głębszy cel tego wyjazdu - wspólnie pokonaliśmy kawał drogi, żeby w tych ważnych dla Polaków i katolików dniach uczestniczyć w beatyfikacyjnym święcie naszego Papieża Pielgrzyma, który tak bardzo ukochał podróże i poznawanie świata. Zrobiliśmy kilkaset zdjęć, ale one tylko w malutkim stopniu oddadzą to, co zobaczyliśmy. Tysiące obrazów, które widziały nasze oczy, uzupełnione o dodatkowe odczucia, jakie daje jazda na motorze - to są właśnie te bezcenne wrażenia, których nam nikt nie odbierze, a o których możemy opowiadać teraz i w przyszłości. Dziękuję Staszkom i Zenkowi za wspólne podróżowanie, a czytelnikom wydania internetowego Tygodnika Podhalańskiego za miłe słowa, kibicowanie i modlitwę podczas podróży.

Adran Gładecki
Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SPRZEDAM SAMOCHÓD TOYOTA COROLLA KOMBI, 1999 r., 1.6 benzyn, granatowy -
    Tel.: 18 20 70 596.
  • USŁUGI | budowlane
    WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, MALOWANIE, PANELE, REGIPSY itp. 531 001 608.
  • USŁUGI | budowlane
    POKRYCIA DACHOWE, RYNNY, OBRÓBKI, BALKONY, PODBITKI, ŚNIEGOŁAPY, MONTAŻ OKIEN DACHOWYCH, OCIEPLANIE PODDASZY. 531 001 608.
  • PRACA | dam
    Stacja Narciarska Polana Szymoszkowa za trudni na sezon zimowy: - barmanki (mogą być do przyuczenia) - pomoce kuchenne - osoby do obsługi toalet Umowa o pracę na cały etat. Zainteresowanych prosimy o kontakt pod nr tel.: 693 319 707
  • PRACA | dam
    Szef Kuchni do hotelu w Zębie. Praca stała. Tel. 604224334
    E-mail: praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    Recepcjonistka do hotelu w Zębie. Bardzo dobre warunki. Tel. 604224334
    E-mail: praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    KELNER / KELNERKA do hotelu w Zębie. Dobre wynagrodzenie. Tel. 604224334, praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    Hotel Mercure Kasprowy zatrudni: KOSMETOLOGA MASAŻYSTĘ i PRACOWNIKA DO PRZECHOWALNI SPRZĘTU NARCIARSKIEGO. Oferujemy: umowę o pracę, atrakcyjne wynagrodzenie. Czekamy na Ciebie! Wyślij swoje CV na adres: kstopka@kasprowy.pl, 18 202 40 61
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie Tatrzańskiej poszukuje kelnerów i barmanów. Praca stała, umowa o pracę.
    Tel.: 885-230-367
    E-mail: katarzyna.dudzik@bukovina.pl
  • KOMUNIKATY
    SNOW FESTIVAL ZAKOPANE! KOMERCJALIZACJA domków handlowych zlokalizowanych przy Pl. Niepodległości tuż przy Krupówkach właśnie WYSTARTOWAŁA! Zaczynamy 15.12 i zostajemy z Wami aż do końca lutego 2019 roku! Oferujemy możliwość najmu domków przeznaczonych na strefę gastronomiczną oraz handlową podczas tegorocznej edycji SNOW FESTIVAL! Domki posiadają podłącza energetyczne oraz objęte będą ochroną 24/7. Podczas trwania festiwalu zaplanowanych jest mnóstwo wydarzeń artystycznych oraz kulturalno-oświatowych. Całe wydarzenie objęte będzie patronatem medialnych (TVP oraz Social Media). Na terenie festiwalu powstanie specjalnie przygotowana STREFA KIBICA, do której z pewnością zawitają tłumy fanów sportów zimowych, a już 15.12 WIELKIE OTWARCIE i koncert znanej polskiej wokalistki! Zapraszamy do kontaktu!
    Tel.: 669291281/661291307/661291010
    E-mail: jarmarkzakopane@gmail.com
    WWW: www.jarmarkzakopane.pl
  • PRACA | dam
    Praca na stanowisku Doradcy Klienta w Butiku Marki Premium w nowo powstałej Galerii Krupówki w centrum Zakopanego Oferujemy: Pracę na podstawie umowy o pracę/pełny etat, Motywacyjny system wynagrodzeń. Obowiązki: Aktywna sprzedaż, Budowanie relacji z klientem, Profesjonalna obsługa klienta, Przeprowadzanie inwentaryzacji, Dbanie o wygląd sklepu.
    Tel.: 603917363
    E-mail: info@kodymody.com
    WWW: www.kodymody.com
  • PRACA | dam
    PRACA W MAŁEJ GASTRONOMII - MURZASICHLE - sezon zimowy -
    Tel.: 606 24 24 73
  • PRACA | dam
    Dla firmy poszukuje: OSÓB DO OCHRONY Hotelu w Zakopanem. System ochrony 24/48. Tel. 603 150 522 (oferta zatrudnienia tymczasowego PERSONALA wpis do rejestru agencji zatrudnienia Nr 13354)
  • PRACA | dam
    KARCZMA RĄBANICA W PORONINIE ZATRUDNI OD ZARAZ KELNERKĘ (MOŻLIWOŚĆ PRZYUCZENIA) -
    Tel.: 600 071 887.
  • PRACA | dam
    OŚRODEK KONFERENCYJNY W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ. Praca państwowa, na pełny etat.
    Tel.: 664 417 314,
    E-mail: biuro@okwparzenica.pl
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem zatrudni POKOJOWE - 666378357
  • PRACA | dam
    WYPOŻYCZALNIA NART w Zakopanem zatrudni mężczyzn (18-30 lat). Praca: przygotowanie sprzętu do wypożyczenia, serwis narciarski. Dla zaangażowanych oferujemy przyuczenie do pracy i gwarantujemy doskonałe zarobki. CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    WYNAJMĘ POWIERZCHNIE HANDLOWĄ ,SUPER LOKALIZACJA DEPTAK-KRZYWA 608 806 408
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SPRZEDAM PICK UP HONDA RIDGELINE, r.p. 2007, wersja USA, silnik 3.5, gaz, nowe opony zimowe -
    Tel.: 602 104 204.
  • PRACA | dam
    Osoba do roznoszenia ulotek 17zł/godzina+premia. Transport z/na miejsce. Zakopane i okolica
    Tel.: 880958482
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DO PRACY W SKLEPIE Z PAMIĄTKAMI (pomieszczenie zamknięte) - Zakopane -
    Tel.: 606 116 349.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    OPEL CORSA 1.3 DIESEL, r.p.2014, salon Polska. BEZ WYPADKOWY. MOŻLIWA ZAMIANA NA QUADA LUB SMARTA 608 806 408
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELSKU ZATRUDNI DOPRACY: NA KUCHNI W RECEPCJI, KELNERKI NA BANKIETY ,WESELA. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    WYNAJMĘ BUDY-STOISKA POD HANDEL W CENTRUM BIAŁKI, dobra lokalizacja, dobre ceny. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 50m2, CENTRUM NOWY TARG ul. Krzywa. 698 559 040
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni RECEPCJONISTKĘ/-TĘ do Hotelu Tatry na Zgorzelisku. Tel. 1820 63730 lub 506 129 438. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    AUDI A6, 3.0 TDI AVANT, 2005, prywatne, zadbane, cena do uzgodnienia -
    Tel.: 692 480 299.
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A. zatrudni RECEPCJONISTKĘ/TĘ do Zespołu Pensjonatów "Dolina Białego". Tel. 1820 63730 lub 603 750 122. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A. zatrudni RECEPCJONISTKĘ/TĘ do Zajazdu Górskiego Kuźnice. Tel. 1820 63730 lub 601 268 550. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni RECEPCJONISTKĘ/TĘ do Zajazdu Górskiego Kuźnice. Tel. 1820 63730 lub 601 268 550. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni RECEPCJONISTKĘ/TĘ do Zespołu Pensjonatów "Dolina Białego". Tel. 1820 63730 lub 603 750 122. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni RECEPCJONISTKĘ/-TĘ do Hotelu Tatry na Zgorzelisku. Tel. 1820 63730 lub 506 129 438. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    GABINET FIZJOTERAPII I REHABILITACJI w Norymberdze (Niemcy) zatrudni od zaraz FIZJOTERAPEUTÓW (także początkujących) ze znajomością języka niemieckiego na poziomie komunikatywnym. OFERUJEMY umowę o pracę na czas nieokreślony w pełnym wymiarze godzin i z pełnym pakietem socjalnym. Bardzo dobre wynagrodzenie, atrakcyjne dodatki i gratyfikacje. Oferujemy dofinansowanie szkoleń, jak i możliwość użytkowania samochodu firmowego do celów prywatnych. DO OBOWIĄZKÓW należy terapia pacjentów w gabinetach, domach prywatnych a także w domach seniora. Służymy pomocą w znalezieniu mieszkania. SZCZEGÓŁY NA STRONIE:
    WWW: www.praxis-smuda.de
    Inne: CV w języku polskim lub niemieckim prosimy przesłać do na adres: gregor.smuda@praxis-smuda.de
  • PRACA | dam
    KUCHARZ / KUCHARKA. Praca w hotelu w Zakopanem na umowę o pracę.
    Tel.: 602766251
    E-mail: gastronomia@hotelbelvedere.pl
  • USŁUGI | inne
    Strony www, Sklepy internetowe, Aplikacje mobilne
    Tel.: +48 790 269 328
  • PRACA | dam
    stała praca w biurze podatkowym w Nowym Targu, pełny etat
    Tel.: 604266995
    E-mail: info@equales.pl
  • PRACA | dam
    SZUKAMY SPRZEDAWCÓW - sklep sportowy Krupówki -
    Tel.: 698 262 331
    E-mail: ZAKOPANE.MW@GMAIL.COM
  • PRACA | dam
    Dam pracę stanowisko kasjer, magazynier w sklepie spożywczym w Bukowinie Tatrz.
    Tel.: 788098535
    E-mail: gosiek1991@onet.eu
    GG: Bukowina Tatrzańska
    Inne: Małgorzata
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ JAKO SPRZEDAWCĘ W SKLEPIE ZABAWKOWYM W ZAKOPANEM. Praca na stałe.
    Tel.: 609 097 999.
  • PRACA | dam
    Pensjonat Staszelówka w Zębie zatrudni kucharkę i pomoc kuchenną.
    Tel.: 604 514 810
    E-mail: staszelowka@gmail.com
    WWW: www.staszelowka.pl
  • PRACA | dam
    Karczma Giewont w Bukowinie Tatrz. zatrudni KUCHARZA oraz KELNERKĘ na stale lub sezon zimowy z możliwością zamieszkania tel 660087077;
    Tel.: 604544247
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie szuka kelnerki/kelnera oraz kucharza/pomoc kuchenną z doświadczeniem. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt:
    Tel.: 784569292, 783997156
    E-mail: willa@podmiedza.pl
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCA stacji BP Jodła w Zakopanem - dołącz do zespołu. Oferujemy: - pracę w stabilnej firmie, - atrakcyjne wynagrodzenie 2993-3542 zł/mies. i premie, - wymiar etatu dostosowany do twoich potrzeb, - ścieżki kariery: możliwość aplikowania na wyższe stanowiska. Odpowiedzi prosimy kierować przez poniższy link:
    WWW: https://system.erecruiter.pl/FormTemplates/RecruitmentForm.aspx?WebID=8c1de992f5354fa18312c9f2cac0b97b
  • PRACA | dam
    DO NOWO OTWARTEGO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM ZATRUDNIMY: KIEROWNIKA SKLEPU, KIEROWNIKA ZMIANY, KASJERA/SPRZEDAWCĘ, MAGAZYNIERA I OSOBĘ DO WYPIEKU PIECZYWA.
    Tel.: 790 528 808,
    WWW: kierownik.zakopane@gmail.com
  • PRACA | dam
    DELIKATESY NA KRZEPTÓWKACH PRZYJMĄ DO PRACY KASJERÓW/SPRZEDAWCÓW. Atrakcyjne wynagrodzenie.
    Tel.: 790 528 808
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    Sprzątanie pokoi i apartamentów w Zakopanem. Mile widziane prawo jazdy i własny samochód. Praca dorywcza.
    Tel.: 888372327
  • PRACA | dam
    Zatrudnię kierowcę kategorii D
    Tel.: 606286379
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ULOTKI - zima
    Tel.: 693636136
  • PRACA | dam
    Zatrudnię fryzjerkę,stażystkę,ucznia
    Tel.: 601232100
  • PRACA | dam
    BIURO REZERWACJI - praca zmianowa 8:00-16:00, 14:00-22:00 gabrysiazakopane@wp.pl 531 331 091
  • PRACA | dam
    Karczma Sopa w Zakopanem poszukuje kelnerki. Wymagania: doświadczenie, dyspozycyjność. Praca w miłej atmosferze.
    Tel.: 660425686, 182012216
    E-mail: mariazatorska.mz@gmail.com
    GG: ZAKOPANE
    Inne: MARIA
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ TIRA. 697 699 752.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię PIELĘGNIARKĘ - Zakopane -
    Tel.: 601 52 74 51.
  • RÓŻNE
    KILKADZIESIĄT TYSIĘCY ZŁOTYCH zapłacę za zbiór czystych znaczków Chiny 1960-1968. Kupię też pojedyncze serie i kasowane. KONTAKT
    Tel.: 788019740
2018-12-14 10:28 W Kuźnicach nie ma turystów, nie ma busów, jest za to słońce 2018-12-14 09:01 Doktor w radzie 2018-12-14 07:02 Odwiedzili nowotarski szpital ze św. Mikołajem 1 2018-12-13 23:00 Codzienność bez barier płatniczych 2018-12-13 22:49 Znane piłkarskie marki na turnieju o Puchar Wójta Gminy Czarny Dunajec 2018-12-13 22:33 Ekolodzy kontra mieszkańcy (WIDEO) 5 2018-12-13 22:02 Ze słowem Solidarność na ustach 1 2018-12-13 21:46 Koła gospodyń wiejskich mogą wnioskować o wsparcie 2018-12-13 21:01 Rozpoczęły się przygotowania do sezonu na Kasprowym Wierchu 1 2018-12-13 20:13 Jeżdżą jak szaleni, niszczą ogrodzenie 11 2018-12-13 18:31 „A wcora z wiecora” 2018-12-13 17:11 Wody Polskie odpowiadają na protest ekologów 7 2018-12-13 17:02 Aleksandra Król 11. w snowboardowym Pucharze Świata 2018-12-13 15:41 Jan Kubik składa świąteczne życzenia (WIDEO) 2018-12-13 15:37 "Postrzelony" mundurowy 2 2018-12-13 15:24 Maryna Gąsienica Daniel zwycięża w Pucharze Europy 2 2018-12-13 14:56 Nowa rada i podwyżki na dobry początek 2018-12-13 14:40 Przed nami mroźne dni. Odwilży nie widać 2018-12-13 14:17 Otwarcie sezonu zimowego Sopot – Zakopane 2018 2018-12-13 14:07 Zaśnieżone Zakopane wieczorową porą 2018-12-13 12:54 Radni w świątecznym prezencie podnoszą podatki 14 2018-12-13 12:43 Koalicja Ratujmy Rzeki protestuje przeciwko regulacji Białki 7 2018-12-13 12:35 Śmieciowa zwyżka 2018-12-13 11:41 Krzyżowa konstrukcja sylwestrowa 6 2018-12-13 11:12 Destrukcja prac rady, czy konstruktywne wnioski 2 2018-12-13 10:38 Kto odwraca "kota do góry nogami" 3 2018-12-13 10:12 Ile kosztuje woda 4 2018-12-13 09:47 Śmiertelne potrącenie w Bielance 1 2018-12-13 09:00 Morele - to warto wiedzieć 2018-12-13 08:00 Świąteczne zakupy w Sklepie Młotek 2018-12-13 07:00 Sylwester z obawami 2018-12-13 06:00 37. rocznica wprowadzenia stanu wojennego 6 2018-12-12 22:04 Nowa figura patrona strażaków 2018-12-12 21:20 Polska może być lepsza 10 2018-12-12 21:19 Na samym końcu - nie tylko mieszkańcy 1 2018-12-12 21:10 Zenek, Sławomir, duet Al Bano i Romina Power na sylwestrze w Zakopanem (ZDJĘCIA) 3 2018-12-12 20:34 Oszuści czają się w internecie 2018-12-12 20:06 Sport, rekreacja i zabawa w jednym 2 2018-12-12 19:14 Dziesiątki ogłoszeń o pracy. Nikt nie chce pracować w Zakopanem? 31 2018-12-12 17:49 Autsajder - tylko jeden seans 2018-12-12 17:44 Filmowa zapowiedź Sylwestra Marzeń w Zakopanem (WIDEO) 6 2018-12-12 17:29 Już przejeżdżamy bez przeszkód nowym fragmentem obwodnicy 2018-12-12 15:31 Na całej połaci śnieg (WIDEO) 2018-12-12 15:24 Kierował samochodem pod wpływem alkoholu i przebywał w Polsce nielegalnie 1 2018-12-12 14:59 Choinki marzeń czekają na darczyńców 1 2018-12-12 14:44 Zdrój cienko przędzie 2018-12-12 14:30 Osaczyli mnie taksówkarze w Zakopanem 22 2018-12-12 14:17 Ponad 50% w górę idą opłaty za odbiór śmieci 17 2018-12-12 13:02 Protest przeciwko dewastacji rzeki Białka 20 2018-12-12 11:56 Pracownicy sądów przerwali pracę (wideo) 23
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-12-14 10:31 1. Sytuacja podobna do tej w Kuźnicach, gdzie służby nie mogą sobie poradzić z kierowcami łamiącymi nagminnie zakaz ruchu. Niemoc urzędników, Policji i Straży Miejskiej jest doprawdy ujmująca. I teraz po wielu zdarzeniach drogowych, sygnałach od mieszkańców planują oni objazd ulicami Zakopanego. Ludzie..........co tu objeżdżać???? Nie wiecie jak wyglądają trzy ulice na krzyż ?? I będziecie teraz tyłki wozić za nasze pieniądze po całym mieście?? Po co?? Nie lepiej za te pieniądze rozszerzyć monitoring miejski na skrzyżowanie o którym mowa,plus w inne miejsca?? 2018-12-14 10:06 2. Jeżeli dobrze policzyć, to w przybliżeniu wychodzi ok. 1330zł. za metr3. Licząc średnio 2zł za półtoralitrową butelkę. A tak już poważniej, to m/3 wody kosztuje więcej tam, gdzie mocniej jest rozbudowana spółka wodna. I to są tzw "realne" ceny wody. 2018-12-14 09:57 3. Jak można odwracać kota ogonem, kiedy PO już dawno mu go urwało? Chyba że teraz w POKO maja innego kota. Dwu ogoniastego. 2018-12-14 09:43 4. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, ze zieloni, to czerwoni? Motto: Co wasze, to nasze, a nasze, to wara. Perfidni ludzie opłacani nie wiadomo przez kogo. 2018-12-14 09:15 5. Jeszcze daleko do otwarcia,wystające kamienie ,trawa nie wróżą nic dobrego.. 2018-12-14 08:27 6. świat schodzi na psy ! mikołaj kobietą ! 2018-12-14 08:16 7. @żelazna logika Bo samochód, którym jedzie nie ma progów, świateł i ma popękane szyby a wymiana chociażby jednego elementu zawieszenia przekracza wartość auta. Kto ma zadbany samochód nie jeździ jak wariat bo wie ile to kosztuje. 2018-12-14 07:47 8. Kiedy zapalimy świece za tych prawie 100 000 rodaków, którzy skończyli ze sobą bo nie wytrzymali psychicznie Solidarnościowego raju lll/lV RP, za te tysiące fabryk zburzone do fundamentów od 1990 roku, za całe dzielnice bloków wyprzedawane z mieszkańcami jak kiedyś pańszczyźniane wsie i za tysiące podobnych 'zdobyczy' największego ruchu społecznego XX wieku. Kiedy nadejdzie ten czas i ta świadomość. I czy w ogóle. 2018-12-14 07:45 9. wszystko fajnie, ale czemu Wody nie odniosły się do tego o czym Tygodnik pisał w poprzednim artykule, czyli że dla tego odcinak z racji tego że leży w obrębie NATURA 2000 był przygotowany zupełnie inny plan zabezpieczenia przeciwpowodziowego ? Był droższy więc Wody stwierdziły, że nie ma kasy ? Wiem, że na 500+ zaczyna brakować, ale w takim miejscu jednak nie można robić byle jak, byle taniej. 2018-12-14 07:39 10. a może po prostu niech policja się weźmie do swojej normalnej roboty i regularnie mierzy tam prędkość i wystawia mandaty? Nie trzeba będzie żadnych progów
2018-12-11 10:33 1. To prawda, do Jagiełły autorce tej książki jest daleko, bardzo daleko. A książka jest nudna, niestety. 2018-12-08 10:37 2. Super pozycja już przeczytałem i polecam! 2018-12-07 20:47 3. Do "ham" Z twoich wypocin można domniemywać że jesteś blisko TOPRu, a może nawet jednym z nich bo masz dokładne dane na temat ilości i funkcji ratowników. A skoro tak jest to dlaczego pani Beata nie przeprowadziła wywiadu z tobą, z prawdziwym Rycerzem Błękitnego Krzyża, Bohaterem dramatycznych wypraw, jedynym bez którego ratownictwo w Tatrach legło by w gruzach? Nie wiesz dla czego? to ja ci powiem. Bo jesteś za cienki i nikt cię nie zauważa, jesteś poprostu PI...a 2018-12-06 13:00 4. Towarzystwo wzajemnej adoracji... Szok. 2018-12-02 02:10 5. Na pewno nie tandeta.Jeśli chociaż jednej osobie uświadomila zagrożenia zwiazane z górami to olbrzymi sukces. SZACUNEK WIELKI DLA TOROWCÓW .Stała bywalczyni Tarzńnskich szlaków 2018-11-26 20:20 6. Czytałem, ciekawa książka. Może nie idealna, ale ciekawa 2018-11-26 15:08 7. Na 34 "bohaterów" książki tylko 17 to ratownicy zawodowi TOPR ( w sumie jest ich 38) wiec Pani Zielińska nie do końca zadała sobie trud aby ze wszystkimi porozmawiać a niestety tylko kilku opisanych w tej książce (może czterech -pięciu) to ratownicy którzy naprawdę z profesjonalnym ratownictwem mają wiele wspólnego reszta lepiej nie pisac...Książka dość tandetna do Michała Jagiełły jeszcze autorce daleko! 2018-11-25 13:43 8. Nie znam zasad funkcjonowaniu powiatu , jeżeli jest to funkcja strikte " techniczna to może być, a jak też robi projekty powiatu to stanowcze nie. dwie kadencje i do widzenia ! 2018-11-21 12:34 9. Dzięki, pozdrawiam. 2018-11-17 05:07 10. Bardzo dobre ujęcia. Góry najpiękniejszy krajobraz ?? Pozdrawiam
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Pożegnania

FILMY TP

Bojcorka