Akcja Tygodnika Podhalańskiego
Smog nas zabija. Tabliczka na furtkę "Nie palimy byle czym" czeka na Ciebie w redakcjach TP w Zakopanem, Nowym Targu i Szczawnicy.

Reklama

2011-05-10 20:15:32

Reklama

Z Bukowiny do Bukowiny przez Rzym: Motocyklem na beatyfikację

Reklama

Czwórka Podhalan pojechała do Rzymu na motocyklach. Powodem wyprawy była beatyfikacji Jana Pawła II.

Poszukiwanie kompanów: \"Chętnie bym pojechał, ale...\"

Chętnych do wspólnego wyjazdu było wielu, ale im bliżej wyprawy, tym nasza grupa robiła się mniejsza, zamiast się powiększać. Niektórych przerażała liczba kilometrów do pokonania tam i z powrotem, inni nie mogli opuścić domu na tak długi czas, a część śmiałków po wstępnym przeliczeniu kosztów wyprawy uznała, że to nie dla nich. Ostatecznie zostało nas czterech: Staszek Para na endurowatej, leciwej yamaszce Super Tenere 750, Zenek Kowalczyk na klasycznej Hondzie CB 500, Staszek Wojtanek na wydającej piękny, ścigaczowy pomruk yamasze Fazer 600 i ja, niżej podpisany, na nowym, salonowym, kupionym specjalnie na tę podróż BMW G 650 GS.

Przygotowania: Komu w drogę, temu kiełbasa w kufry

Pierwsze i ostatnie spotkanie przed wyjazdem zrobiliśmy w lany poniedziałek. Kosztując pyszne, świąteczne ciasto w domu państwa Parów, ustaliliśmy właściwie tylko tyle, że na pewno jedziemy. W środę o godz. 8 wyjazd. A reszta to będzie czysta improwizacja. Byle przed sobotą zajechać do Rzymu. \"Weźmy namioty, ale może znajdziemy jakiś niedrogi dach nad głową. Trzeba wziąć konserwy, ale pewnie coś gdzieś zjemy ciepłego. Przyda się kuchenka gazowa i kubki, ale pewnie kawę czy herbatę na stacji kupimy.\" I tak, wiedząc wszystko i nic, uzbrojeni w mapy Włoch, Austrii i Słowacji, wspomagani przez GPS (wciąż zastanawiam się po co to, skoro ponoć wszystkie drogi i tak prowadzą do Rzymu) oraz wyposażeni w zapas pysznej, swojskiej kiełbaski na kilka następnych dni w środę 27 kwietnia wyruszaliśmy na podbój słonecznej Italii.

Dzień pierwszy: Austriackie landszafty za 40 ojro

Wyruszaliśmy szybko i sprawnie, bo bardzo byliśmy już spragnieni pierwszych kilometrów. Jeszcze kilka pamiątkowych zdjęć, wywiad dla Telewizyjnych Wiadomości Tygodnika Podhalańskiego, parę serdecznych uścisków i w drogę. Pogoda dopisywała. W Jurgowie przekroczyliśmy granicę polsko-słowacką. Pilotem grupy został Staszek Wojtanek, który dzielnie i bezbłędnie prowadził nas prawie przez całą podróż. Przejazd przez Wysokie i Niżne Tatry dostarczył pierwszych wrażeń. Tak samo, jak pierwsze tankowanie. Cena benzyny - w przeliczeniu z euro na złotówki - prawie po 6,5 zł za litr przekonała nas, że od dziś trzeba przestać przeliczać \"na nasze\", bo ze stresu daleko nie zajedziemy.Unikaliśmy autostrad, żeby zobaczyć \"coś więcej\". Jazda bocznymi drogami ma swój urok. Niesamowity widok ciągnących się po horyzont jaskrawo-żółtych pół i zapach kwitnącego rzepaku towarzyszył nam aż do samej Austrii. Tam powitały nas ogromne wiatraki i niezwykły porządek - nawet polne dróżki były odpowiednio zorganizowane i wysprzątane. Przed Wiedniem zjechaliśmy z autostrady w boczną drogę, prowadzącą w kierunku wyższych partii gór. Chcieliśmy nadrobić trochę kilometrów i przez Alpy dojechać do Villach. Tak jadąc przez jedną z niewielkich miejscowości, natknęliśmy się na policjanta, który niczym kameleon wtopił się w otoczenie. Uznał, że przekroczyliśmy prędkość i musimy zapłacić. Najpierw chciał po 25 euro od każdego. Nie pomagały tłumaczenia, że oglądamy landszafty, że nie zauważyliśmy wskazań licznika, że to niewielkie przekroczenie (nie jechaliśmy więcej, niż 56 na 50-tce, naprawdę!). Ostatecznie zadowolił się kwotą po 10€ \"od kasku\" i nas puścił. Przy okazji pokierował na dobrą drogę, bo się okazało, że troszkę pobłądziliśmy. Nastroje troszkę się zepsuły. Podobnie zresztą, jak pogoda. Około 18 zaczęło padać, więc nie było sensu dalej jechać tego dnia. Dobry i w miarę tani nocleg pomógł nam znaleźć przypadkowo napotkany burmistrz jednej z miejscowości, do której właśnie zajechaliśmy. Obdzwonił kogo trzeba i po kilku minutach byliśmy w pokojach przytulnego pensjonatu w wiosce Murzchofen za 29€ od osoby. Za nami pierwsze 600 km podróży.

Dzień drugi: Podziemne kilometry, czyli alpejskich tuneli czar


Pobudka o 6 rano. Na dworze siąpiło, a wszelkie pagórki zakrywała gęsta mgła. Myśl o dalszym \"podbijaniu Alp\" szybko zniknęła. Pojawiła się za to następna: \"byle na południe, tam na pewno jest cieplej i ładniej\". Z tym optymistycznym podejściem do przebiegu dalszej trasy wialiśmy z gór, byle niżej i bliżej słonecznej Italii. Jadąc autostradami w kierunku granicy austriacko-włoskiej, podziwialiśmy tunele wykute pod mniejszymi i większymi górami. Długość niektórych sięgała kilku kilometrów, a ułożony w nich idealnie równy asfalt sprawiał, że motory, na które zaczęły działać o wiele słabsze, niż w otwartym terenie podmuchy wiatru, dosłownie płynęły wewnątrz wielkich, betonowych \"rur\". Do Włoch dotarliśmy około południa. Zdecydowaliśmy się na jazdę wzdłuż wybrzeża Adriatyku, drogą prowadzącą przez nadmorskie kurorty - Cesenatico, Ravennę, Rimini i niezliczone w tym rejonie turystyczne wioski ze słowem \"Lido\" w nazwie. Potężne tiry na wszelkich możliwych europejskich numerach rejestracyjnych, aby zaoszczędzić na opłatach za autostradę, leniwie wlokły się tą samą drogą co my, więc kilometry uciekały strasznie powoli. Można było za to popatrzeć trochę na włoskie miejscowości. W porównaniu z Austrią w Italii zupełnie nie dba się o porządek. Wszędzie zalegają śmieci i jakoś nikomu zbytnio to nie przeszkadza.

I ta ich kultura jazdy, a raczej jej brak. Kierowcy spychają motocykle, żeby tylko się wcisnąć pomiędzy nie. Trąbią, nerwowo wymachują rękoma.

Nocleg znaleźliśmy w nadmorskiej miejscowości Cervia. Bardzo ładny hotel z trzema gwiazdkami, dosłownie 50 m od plaży, poza sezonem za 30 € od osoby. Jak się okazało, byliśmy sami w obiekcie, który spokojnie pomieści kilkuset gości. Wieczorem spacer po miasteczku, wizyta w pizzerri i zaślubiny nocne z Adriatykiem. Dystans przejechany tego dnia to kolejne 600 km.

Dzień trzeci: Od morza do morza w poprzek włoskiego buta

Dzień zaczęliśmy od smacznego śniadanka i wizyty na plaży. Pogoda od samego rana dopisywała. Na niebie od czasu do czasu pojawiały się ciemne chmury, ale jakoś szczęśliwie cały czas ich droga nie pokrywała się z naszą, więc do samego Rzymu jechaliśmy w słońcu. Jeszcze spory kawałek wzdłuż wybrzeża, a później ucieczka wgłąb lądu, przez górskie pasmo Apeninów, w kierunku Wiecznego Miasta. Widoki zapierały dech w piersiach. Mijaliśmy bajkowo osadzone na zboczach górskich miasteczka i wsie, liczne kościoły i zameczki zbudowane na skalistych szczytach. Droga z wieloma tunelami prowadziła czasami w niewiarygodnie pięknym terenie - tak, jakby ktoś puścił po 2 pasy w każdą stronę przez naszą Dolinę Kościeliską albo Pięć Stawów. Zachwyciło nas niewielkie, stare miasteczko Narni w regionie Umbria. Położone na skalistym wzniesieniu, dominującym nad wybrzeżem Nera i równiną Termi, z fortyfikacją obronną pochodzącą z XIV wieku. Ale jeszcze ciekawiej było \"od wewnątrz\". Wąska jezdnia wiła się zakrętami od dolnej części miasta, przez \"starówkę\" z bardzo ciasno postawionymi kamienicami, licznymi bramami i wieżyczkami, które zapewne pochodziły z lat budowy Narni, czyli z XIII wieku, do części górnej, skąd rozpościerał się piękny widok na okoliczne doliny i wzniesienia. Do Rzymu, a w zasadzie jego turystycznej części Lido di Ostia, dojechaliśmy od strony malowniczego jeziora Bracciano. W Ostii mieliśmy upatrzone pole namiotowe 50 metrów od plaży Morza Śródziemnego, ale okazało się, że w dobrej cenie można wynająć drewniany bungalow, bo pomimo informacji, że wszystko w czasie beatyfikacji będzie zajęte - miejsc jest pod dostatkiem. 100 euro za domek, więc po 25€ od osoby. Tego dnia przejechaliśmy ok. 580 km. Trasa z Bukowiny do Rzymu wyniosła więc prawie 1800 km. Można było krócej, ale czy byłoby tak malowniczo?

Dzień czwarty: Buenvenuti a Roma!

Do centrum Rzymu w pierwszym dniu wybraliśmy się metrem. Jazda zajęła nam prawie godzinę, wliczając w to kilka przesiadek. Wszędzie napotykaliśmy tłumy Polaków, którzy już od sobotniego ranka szykowali się do wieczornego czuwania modlitewnego i przejścia na plac św. Piotra. Rzuciliśmy okiem na Koloseum (kolejka do środka na ponad 2 godziny czekania), przeszliśmy w kierunku antycznego Forum Romanum (niestety, ze względów bezpieczeństwa zamknięte na czas uroczystości beatyfikacyjnych) i Circo Massimo, gdzie już od południa zbierali się wierni z całego świata. Na każdym skrzyżowaniu stała policja, karabinierzy i wolontariusze, którzy chętnie pomagali zdezorientowanym pielgrzymom.

Tego dnia jeszcze raz przyjechałem do centrum Rzymu, bo o 20 rozpoczynało się modlitewne czuwanie w Circo Massimo. Tym razem na motocyklu i pierwszy raz miałem do czynienia z rzymskim młynem drogowym. Na czuwaniu pojawiły się dziesiątki tysięcy wiernych z całego świata, radosny nastrój udzielał się każdemu. Głównym językiem był oczywiście polski, bo Polaków było najwięcej. Najlepiej natomiast bawili się Hiszpanie i Portugalczycy. Uzbrojeni w gitary, bębny, akordeony i wszelkie możliwe instrumenty wydające dźwięk, zachęcali wszystkich do tańca w rytm pieśni wychwalających Boga i sławiących Jana Pawła II. Po zmroku zapłonęły tysiące lampionów. Zgromadzeni wysłuchali świadectwa osób opowiadających o cudownych uzdrowieniach za wstawiennictwem Jana Pawła II.

Dzień piąty: Miliony w dzień, tysiące w nocy


Nadeszła niedziela, dzień beatyfikacji naszego Ojca Świętego. Wstaliśmy wcześnie rano, łudziliśmy się, że uda nam się podejść w pobliże placu św. Piotra lub chociaż do jednego z telebimów. Okazało się, że nasz autobus rano nie jeździł, więc do stacji metra, prawie 3 km, musieliśmy dojść piechotą. Po wyjściu z metra zobaczyliśmy ogromne tłumy ludzi, którzy tłoczyli się w bocznych uliczkach. Zastanawiało nas, co oni tu robią, skoro do Watykanu jeszcze taki kawał. Jak się później okazało, plac św. Piotra wypełnił się wiernymi już ok. 5.30 rano (na plac weszło 350 tys osób!). Pozostali pielgrzymi, prawie 1,3 miliona osób, znaleźli się właśnie w uliczkach prowadzących do Watykanu. Służby odpowiedzialne za porządek nie bardzo radziły sobie z takim tłumem. Panował ogólny ścisk, ambulanse utykały pośród ludzi, wiele osób traciło przytomność. Do telebimów nie udało nam się dopchać. Podjęliśmy decyzję o powrocie na camping, gdzie uroczystość obejrzeliśmy we włoskiej telewizji (która nie omieszkała przerwać Mszy św. i wtrącić kilka reklam i telezakupów). Tego samego dnia wróciliśmy na plac św. Piotra, ale już po zmroku. Wiernych nadal było dużo, ale bez porównania mniej, niż rano. Formowała się kolejka do trumny błogosławionego Ojca Świętego, która została wystawiona w bazylice watykańskiej. Służby porządkowe sprzątały plac, wywożąc tony śmieci. Maltańska służba medyczna, pomimo późnych godzin wieczornych, nadal czuwała nad zdrowiem pielgrzymów. Nas nogi poniosły w kierunku pięknie oświetlonych nocą rzymskich zabytków. Zobaczyliśmy Pantheon, plac Wenecki czy fontannę di Trevi. Zmęczeni, ale szczęśliwi, dotarliśmy na camping grubo po północy.

Dzień szósty: Dziękczynne wzruszenie


W poniedziałkowy poranek wybraliśmy się na Mszę Świętą dziękczynną za beatyfikację Jana Pawła II. Wstaliśmy wcześniej, aby tym razem wejść na plac św. Piotra. Pojechaliśmy motorami, żeby było szybciej. Droga z Ostii, gdzie mieszkaliśmy, do centrum praktycznie zajęła nam grubo ponad godzinę, a to z powodu poniedziałkowego, porannego szczytu komunikacyjnego. Rzymianie po weekendzie tłumnie ruszyli do pracy, skutecznie korkując nawet 5-pasmowe odcinki drogi. Na szczęście jazda jednośladem po stolicy Włoch wygląda inaczej, niż w Polsce. Tam kierowcy chętniej ustępują miejsca motocyklom i skuterom, których są tam tysiące. Zostawiają tyle miejsca, że jednoślad z powodzeniem przeciśnie się pomiędzy pojazdami. I choć na pierwszy rzut oka wygląda to na totalny drogowy chaos - każdy wie, gdzie jechać, a jedyną zasadą jest ta, która obowiązuje na stokach narciarskich - patrz, co robi ten przed tobą i dostosuj się do niego, żeby nie spowodować kolizji. Na placu św. Piotra było tłoczno, ale bez porównania z niedzielnym. Powiewało wiele polskich flag. Msza dziękczynna była piękna, a homilia wygłoszona przez kardynała Tarcisio Bertone, mówiąca o życiu Papieża Polaka naznaczonym cierpieniem, chwytała za serce. Duchowo spełnieni, z suwenirami w kieszeni, wróciliśmy na camping. Po południu pakowanie, omawianie trasy powrotnej i wczesne pójście spać. Przed nami było ponad półtora tysiąca kilometrów do domu.

Dzień siódmy: Tysiąc kilometrów motocyklowego szczęścia

Pobudka o 3:45. Ale nikt nie narzekał, tak bardzo chciało nam się już jechać. Nastroje trochę zepsuła poranna deszczowa pogoda, ale cóż, taki urok motocyklowych wojaży. Szybkie dopakowanie i wyjazd jeszcze po ciemku sprawiły, że kilometry tego dnia uciekały nam bardzo szybko. Tym razem drogą szybkiego ruchu w kierunku na miejscowość L`Aquila w otulonych poranną mgłą Apeninach (znów, bo piękne są te góry!), a później słynną Autostrada Adriatica, ciągnącą się wzdłuż brzegu morza. Po drodze przejeżdżaliśmy przez jeden z najdłuższych apenińskich tuneli. Długi na ponad 10 km, położony wysoko w górach, sprawił, że wjeżdżając do niego podziwialiśmy widoki i cieszyliśmy się słońcem, a po wyjechaniu na drugim końcu zastał nas ulewny deszcz, który towarzyszył nam przez następne kilkadziesiąt kilometrów. Później na szczęście wyszło słonko, które umilało nam podróż aż do samej Austrii. Tam, w miejscowości Griffen, pod skałą, na której majestatycznie wznosił się stary zamek, znaleźliśmy wolne pokoje. Tego dnia zrobiliśmy ponad tysiąc kilometrów, ale nie czuliśmy zmęczenia. A jeśli nawet trochę, to wrażenia były zdecydowanie bardziej pozytywne. W ciągu jednego dnia zobaczyć 2 morza: Śródziemne i Adriatyk oraz przejechać przez 2 pasma górskie: Apeniny i Alpy - bezcenne.

Dzień ósmy: Motocyklistus hibernatus

Ostatni dzień i te kilka... no, prawie 700 km do domu wydawało się już pestką. Poranne promienie słońca obudziły nas ok. szóstej. Z kraju dochodziły SMS-y o śnieżycach i ujemnych temperaturach, które atakują południe Polski. U nas zimno było rzeczywiście, rano 3 kreski poniżej zera, ale słoneczko dawało złudne poczucie ciepła. I chyba tylko to słońce trzymało nas przy życiu, bo przez całą drogę zimno było sakramencko. Przez cały dzień temperatura nie podniosła się powyżej 6 stopni, a odczucie chłodu czasami wręcz paraliżowało. Częstsze, niż dzień wcześniej, postoje pozwalały się troszkę ogrzać. Nawet na pamiątkowe zdjęcie nie bardzo chciało nam się zatrzymywać. Chłodne powitanie zgotowały nam też tatrzańskie, ośnieżone szczyty, więc czym prędzej pędziliśmy na ciepłą herbatkę do Bukowiny. Do domów dotarliśmy około 17. Liczniki przejechanych kilometrów wskazywały około 3,8 tys.

Suma sumarum: Motocyklicznie, fotograficznie, duchowo

To był naprawdę piękny czas. Osiem dni spędzonych z fajnymi ludźmi, połączonymi wspólną pasją i miłością do dwóch kółek. Nie zawiodły nas maszyny, obyło się bez przykrych i niebezpiecznych sytuacji na drodze. Choć pewnie każdy z nas miał inny, głębszy cel tego wyjazdu - wspólnie pokonaliśmy kawał drogi, żeby w tych ważnych dla Polaków i katolików dniach uczestniczyć w beatyfikacyjnym święcie naszego Papieża Pielgrzyma, który tak bardzo ukochał podróże i poznawanie świata. Zrobiliśmy kilkaset zdjęć, ale one tylko w malutkim stopniu oddadzą to, co zobaczyliśmy. Tysiące obrazów, które widziały nasze oczy, uzupełnione o dodatkowe odczucia, jakie daje jazda na motorze - to są właśnie te bezcenne wrażenia, których nam nikt nie odbierze, a o których możemy opowiadać teraz i w przyszłości. Dziękuję Staszkom i Zenkowi za wspólne podróżowanie, a czytelnikom wydania internetowego Tygodnika Podhalańskiego za miłe słowa, kibicowanie i modlitwę podczas podróży.

Adran Gładecki
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię kierowcę TAXI
    Tel.: 790221224
  • PRACA | dam
    Zatrudnię osoby do małej GASTRONOMII
    Tel.: 606286379
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie hotel lub działke w Zakopanym
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCÓW kategorii D
    Tel.: 606 286 379
  • PRACA | dam
    Zatrudnię osoby do roznoszenia ULOTEK
    Tel.: 606286379
  • PRACA | dam
    PKL S.A. zatrudni na sezon zimowy KONSULTANTA CALL CENTER. Miejsce pracy: Zakopane. OPIS STANOWISKA: - Udzielanie informacji dotyczących usług PKL SA, - Rozwiązywanie sytuacji nietypowych, - Dbanie o najwyższy poziom satysfakcji klientów PKL SA. OCZEKUJEMY: - Pozytywnego nastawienia do pracy i klientów, - Wysokiego poziomu komunikacji, - Świetnej obsługi komputera, - Dyspozycyjności także w weekendy. Szczegóły na www.pkl.pl. APLIKACJE NA: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem "PKL CALL CENTER"
  • PRACA | dam
    Polskie Koleje Linowe S.A. - PRACOWNIK W DZIALE KSIĘGOWOŚCI. Miejsce pracy: Zakopane. OD KANDYDATÓW OCZEKUJEMY: - Wykształcenia min. średniego; - Mile widziane doświadczenie w Dziale Księgowości, - Znajomość zagadnień z zakresu księgowości i podatków; - Bardzo dobrej umiejętności planowania i organizacji pracy; - Zdolności analitycznych; - Skrupulatności i rzetelności w wykonywaniu zadań; - Komunikatywności; - Umiejętności pracy w zespole; - Znajomości pakietu MS Office w szczególności MS Excel; OFERUJEMY: - Stabilne zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę, - Możliwość zdobywania doświadczenia w rozwijającej się firmie, - Ciekawą pracę w młodym i dynamicznym zespole, - Bogaty pakiet socjalny. APLIKACJE prosimy przesyłać na adres: rekrutacja@pkl.pl do dnia 31.12.2019r. z dopiskiem: "PKL KSG"
  • PRACA | dam
    Restauracja "Tarasy Gubałówka" zatrudni: PIZZER, BARMAN - SPRZEDAWCA. Miejsce pracy: Zakopane. WYMAGANIA: - Aktualna książeczka zdrowia dla celów sanitarno-epidemiologicznych, - Optymizm, sumienność i zaangażowanie, punktualność, - Umiejętność pracy w zespole i pod presją czasu, - Dyspozycyjność. OFERUJEMY: - Umowę zlecenie lub umowę o pracę, - Atrakcyjne warunki zatrudnienia. Aplikacje prosimy przesyłać na adres e-mail:
    E-mail: rekrutacja@pkl.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracownika na stanowisko magazynier. Nocne godziny pracy. Piekarnia w Rabie Wyżnej. Bardzo dobre wynagrodzenie.
    Tel.: 881933550
    E-mail: marcin.talaga@gmail.com
  • PRACA | dam
    Z. R. GŁOWACCY ZATRUDNI PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH DO ROBÓT WYKOŃCZENIOWYCH W ZAKOPANEM. 608 813 506
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni RECEPCJONISTKĘ - praca w systemie zmianowym, bez nocy, tel. 608 088 017,
    E-mail: ksiegowosc@projinwest.pl
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    SZCZENIAKI COCKER SPANIEL. 730 519 594.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Audi A4 2.0 TDI B8 Avant przebieg 170000 rok produkcji 2009 pierwszy właściciel bezwypadkowe cena 35 000 do negocjacji
    Tel.: 606116760
    E-mail: AnnaFolfas@onet.eu
  • PRACA | dam
    Przyjmę pomoc kuchenną do pensjonatu w Murzasichlu. 669493772
  • PRACA | dam
    DO ROZNOSZENIA ULOTEK KOBIETĘ (najchętniej do lat 40), min. 20 zł/godz. Zakopane i okolice.
    Tel.: 880 958 482
  • PRACA | dam
    PRACA DORYWCZO DO SPRZĄTANIA ORAZ W KUCHNI I NA POKOJACH, z zamieszkaniem. Zakopane.
    Tel.: 600 450 450
  • PRACA | dam
    Dam pracę przy produkcji oscypkow, po ok 8h dziennie
    Tel.: 880810472
  • POŻYCZKI
    POŻYCZKA ŚWIĄTECZNA DO 25 000 ZŁ. BANKI ODMÓWIŁY CI KREDYTU ? np: z braku udokumentowanych dochodów ... zadzwoń do doradcy i umów się na spotkanie T-533 263 553 lub wyślij SMS ,, dutki''.
  • PRACA | dam
    Kreatywna OPIEKUNKA do rozwojowej pracy z dziećmi w Zębie. Zatrudnię od zaraz. Praca od poniedziałku do piątku w godzinach popołudniowych. 698 506 913
  • PRACA | dam
    Firma Misiniec zatrudni kierowcę kat: C+E
    Tel.: 602 107 107
    E-mail: holserwis-misiniec@wp.pl
  • PRACA | dam
    Chałupki pod Giewontem w Murzasichlu zatrudnią mężczyznę na stanowisko Pracownik Gospodarczy do obowiązków będzie należeć min. obsługa pieców, odśnieżanie , dbanie o czystość na terenie obiektów, drobne prace konserwatorskie itp. Stała praca, dobre wynagrodzenie. Telefon;
    Tel.: 600-302-607
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI ENERGICZNĄ KOBIETĘ DO PRACY W KUCHNI (ZMYWAK, OBIERAK). Praca stała 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI UCZNIÓW /STUDENTÓW. Praca w weekendy, święta, ferie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    "TESKO" Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Spółka z o.o. w Zakopanem zatrudni KIEROWCÓW do Zakładu Transportu Odpadów, praca stała, na pełen etat. nr tel. 18 20 25 633, e-mail:
    E-mail: tesko@tesko.pl.
  • PRACA | dam
    TERMO ORGANIKA SP. Z O.O. poszukuje REGIONALNEGO PRZEDSTAWICIELA TECHNICZNO-HANDLOWEGO. Do obowiązków będzie należało nawiązywanie kontaktów i bieżąca współpraca z wykonawcami, współpraca m.in. z inwestorami, biurami projektowymi i audytorami energetycznymi oraz doradztwo techniczne. Oczekujemy, znajomości branży budowlanej-systemów dociepleń, prawo jazdy kat. B, łatwości nawiązywania kontaktów, oraz dobrej organizacji pracy. Oferujemy, ciekawą i stabilną współpracę, wsparcie szkoleniowe, prywatne ubezpieczenie medyczne, kartę multisport, narzędzia niezbędne do wykonywania obowiązków (samochód służbowy, laptop, telefon). APLIKACJE prosimy przesyłać na adres: rekrutacja@termoorganika.pl do dnia 15.12.2019 r.
    E-mail: rekrutacja@termoorganika.pl
    WWW: termoorganika.pl
  • PRACA | dam
    Willa w centrum Zakopanego zatrudni osobę na stanowisko RECEPCJONISTY. Oferujemy pracę w miłej atmosferze na preferencyjnych warunkach z możliwością rozwoju zawodowego. Wymagana znajomość języka angielskiego. CV prosimy przesyłać na adres recepcja.rekrutacja@wp.pl, lub kontakt telefoniczny:
    Tel.: 602367501
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: OSOBĘ DO PRACY W KUCHNI. WYNAGRODZENIE 3400zł - 5800zł brutto miesięcznie. Jest możliwość noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Poszukujemy Pani Pokojowej do Aparthotelu w Zakopanem, stabilne i dobre warunki zatrudnienia
    Tel.: 662882883
  • PRACA | dam
    KASJER/KASJERKA - praca w sklepie spożywczym w Bukowinie Tatrzańskiej
    Tel.: 609820250
    E-mail: as.stasik@op.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Idealne Audi Q5 2008r z napędem na 4 koła z bardzo dobrym i oszczędnym silnikiem diesla. Samochód jest trzecim autem w domu. Auto nie wymaga żadnego wkładu finansowego. Cena 48500.
    Tel.: 501616036
  • PRACA | dam
    KUCHARZ/KA, POMOC KUCHENNA, PIZZER/KA, KELNER/KA, do karczmy w Bukowinie Tatrzańskiej. Możliwość zamieszkania. 602 755 354, 888 457 083.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię RECEPCJONISTKĘ, co 2-gi dzień, umowa o pracę. Białka Tatrzańska. 608 188 233.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię POKOJOWĄ, co 2-gi dzień, umowa o pracę. Białka Tatrzańska. 601 142 484.
  • PRACA | dam
    OŚRODEK WYPOCZYNKOWY HYRNY W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBY NA STANOWISKA: KUCHARZ, POMOC KUCHENNA, CUKIERNIK.
    Tel.: 18 20 155 75, 660 538 860.
  • KOMUNIKATY
    STARSZY KAWALER POSIADAJĄCY DOM I GOSPODARSTWO ROLNE W NIEDZICY POSZUKUJE DO POMOCY KOBIETĘ LUB MAŁŻEŃSTWO. 530 083 821.
  • PRACA | dam
    Szkoła Narciarska w Zakopanem zatrudni mężczyzn do pracy technicznej przy parku narciarskim na sezon zimowy. Atrakcyjne warunki.
    Tel.: 502025628
    E-mail: info@hski.pl
    WWW: hski.pl
  • PRACA | dam
    Hotel Rysy***** w Zakopanem zatrudni RECEPCJONISTKĘ/RECEPCJONISTĘ oraz POKOJOWĄ. Zapewniamy niezbędne przeszkolenie. Praca w miłym, zgranym zespole. Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV na adres:
    E-mail: hotelrysy@hotelrysy.pl
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    WYPOŻYCZALNIA NART w Zakopanem zatrudni mężczyzn (18-29 lat). Praca: przygotowanie sprzętu do wypożyczenia, serwis narciarski. Dla zaangażowanych oferujemy przyuczenie do pracy i gwarantujemy doskonałe zarobki. CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE - KARCZMA GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - ZAKOPANE 601 50 44 86.
    WWW: www.willasport.pl
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY W PORONINIE ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel. 691888444
2019-12-07 13:00 Ekolodzy domagają się zakazu palenia węglem 2019-12-07 12:30 Sołtysa też próbowali oszukać 2019-12-07 11:16 Szklanka na drogach, auta lądują w rowie 1 2019-12-07 10:30 Bezdomny umierał na Witkiewicza 8 2019-12-07 10:00 Droga już gotowa 2019-12-07 09:37 W życiu piękne są tylko chwile 2019-12-07 09:00 Na szlakach lód, na szczytach halny 2019-12-07 08:01 ZSZiP Krościenko zwycięzcą Wolontariackiej Gry Miejskiej w Nowym Targu (zdjęcia) 2019-12-07 00:00 Jakie mieszkania najczęściej kupują Polacy? 2019-12-06 22:01 Byliście grzeczni? To macie podwyżkę 2 2019-12-06 21:18 Pogrzeb Miłosza Sowy w niedzielę 1 2019-12-06 20:24 Funkcjonariusze z Jabłonki uhonorowani 2019-12-06 19:30 Ruszył kiermasz świąteczny na Chotarzu 1 2019-12-06 19:19 Prowadzisz obiekt noclegowy, pensjonat, hotel? Sprawdź! 2019-12-06 19:18 Plon górskich wycieczek 1 2019-12-06 19:16 Bezpańskie koty potrzebują pomocy 2 2019-12-06 18:35 Uratowany spod kół, chce wrócić do domu 2019-12-06 18:16 Śmierć nad Dunajcem. Nowy teledysk zespołu z Nowego Targu 1 2019-12-06 17:28 Mikołajkowy Turniej Squasha w Zakopanem 2019-12-06 17:00 Autostopem przez Azję - kolejne spotkanie z cyklu „MOK na walizkach” 2019-12-06 16:49 Snowboardziści rozpoczynają sezon. Skład naszej kadry na Puchar Świata 2019-12-06 16:47 Płacisz, albo idziesz siedzieć 1 2019-12-06 16:21 Przyjdzie wiatr wygoni smog. Na razie nie jest dobrze 2019-12-06 15:28 Pierścień wokół słońca 1 2019-12-06 14:26 Piękny poranek w Tatrach. W sobotę pogorszenie pogody (WIDEO) 2019-12-06 14:23 Bezpieczna zima z policjantami i Misiem Stramusiem 2019-12-06 13:15 Św. Mikołaj już do Was jedzie. Rozdawanie prezentów rozpoczął na Kościelcu 3 2019-12-06 12:10 Tak z powietrza wygląda spalony magazyn w Szaflarach 2019-12-06 11:40 Spotkania przy Ruczaju - wystawa Lucyny Bełtowskiej 2019-12-06 11:25 Ruszają kolejne wyciągi 2019-12-06 10:50 „Nie daj szansy AIDS” - wyniki powiatowego konkursu 1 2019-12-06 10:27 W nowotarskim ratuszu - "Kocie ABC dla początkujących" 2019-12-06 10:15 Bajeczny poranek w Pieninach 1 2019-12-06 10:01 W pomoc Asi włączają się kolejni darczyńcy 2019-12-06 09:42 Nierozliczone bulwary 3 2019-12-06 09:02 Trwają prace na pogorzelisku w Szaflarach (WIDEO) 2019-12-06 09:01 Byliście grzeczni? Czekacie na św. Mikołaja? 2019-12-06 07:07 Zderzenie na zakopiance 1 2019-12-06 06:58 Zmarł nasz przyjaciel, szef chicagowskiej redakcji TP Miłosz Sowa 2 2019-12-05 22:26 Katastrofalne powietrze w Zakopanem i Nowym Targu! Alarm smogowy! 19 2019-12-05 21:05 Temperatura oszalała. W Tatrach 13 st. cieplej niż w Zakopanem! 2 2019-12-05 19:06 Wielki pożar magazynów w Szaflarach (ZDJĘCIA) 2019-12-05 18:30 Dogaszanie hali może potrwać do rana (WIDEO) 2019-12-05 16:17 Pożar w Szaflarach przy zakopiance (ZDJĘCIA, WIDEO) 1 2019-12-05 16:15 Ekologia najważniejsza - XXI tatrzańskie Forum Gospodarcze (WIDEO) 1 2019-12-05 16:04 Podsumowanie Białej Soboty w rabczańskim szpitalu 18 2019-12-05 15:56 Od jutra jeździmy na suwak i mamy obowiązek stworzyć korytarz życia 11 2019-12-05 15:19 Skoczkowie wystartują w Niżnym Tagile i Vikersund 2019-12-05 15:16 Razem dekorowali pierniki 2019-12-05 15:03 Turysta bez odpowiedniego sprzętu utknął pod Zawratem 6
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-12-07 11:55 1. Monika Motyka polecam zapisać się do ortopedy bo na psychiatrę za późno...... 2019-12-07 11:45 2. Jak co roku drogowcy zaspali 2019-12-07 11:36 3. Do Moniki M. Pani Moniko. Nie rozumiem sensu Pani wypowiedzi i agresywnego tonu. Co ma piernik do wiatraka, czyli co ma Jurecki do bezdomnego? Jestem całkowicie przekonany, że nie można pozostawać obojętnym, na widok innego człowieka, leżącego na ulicy . Tak się zastanawiam, czy to aby Pani się w głowie nie poprzewracało, kiedy czytam tak jadowity ton komentarza. 2019-12-07 11:33 4. Chyba trzeba podkreślić jednak, że uratował go ten kto zadzwonił po policję. 2019-12-07 11:32 5. Monika ma racje. 2019-12-07 11:20 6. Oj chyba jacyś nornalni byli i siezatrzymali bo nieraz leżą pod ławkami na ławkach to patrzą i udaja że nie widzą dać im order 2019-12-07 11:20 7. Tą galerie co tam ksiądz buduje to powinien przeznaczyć na noclegownie dla ludzi bezdomnych było by to tak po chrześcijańsku a i Bogu by się spodobało że to istnieją prawdziwi katolicy. 2019-12-07 11:18 8. :( niedobry człowiek z ob.Moniki.. przykro. skąd w człowieku tyle nienawiści ?? dobry Boże wybacz jej . 2019-12-07 11:14 9. Mamy w Polsce w czystej postaci kapitalizm amerykański. 2019-12-07 09:15 10. Muzycznie super klimaty. Łezka w oku się kręci. Taką muzyką "wychował" się nie jeden mój kolega i ja sam. W tym oldskool 'owym hardcorze słychać też dobrego punk'a. Chłopaki powinni dzielić się swoją zajawką nie tylko w Polsce ale też za granicą kraju. Fajnie, że poruszają takie tematy. Oby tak dalej. SUPER!!!
2019-11-30 21:30 1. Coś pięknego bardzo mi się podoba rozswietlona Gubałówka. Wspaniale 2019-11-29 21:17 2. I taka Gubałówka mi się podoba, coś ładnego zamiast tandety w budach z dykty. 2019-11-27 10:46 3. Nie rozumiem dlaczego ludzie nie zakładają alarmu z czujnikiem pożarowym ?! Ja mam taki czujnik przy systemie alarmowym, opłacam głupie parę złotych składki członkowskiej w Krajowej Sieci Alarmowej Sztabu Ratownictwa i śpię spokojnie, Wiem, że jeżeli zacznie się dymić to natychmiast będzie alarm i zaraz przyślą straż pożarną, a przy okazji przez całą dobę pilnują czy ktoś nie włamał mi się do mieszkania. Praktycznie za koszty usuwania skutków jednego pożaru można by wszystkie budynki w mieście zabezpieczyć w tej sieci. Rencistom i emerytom, których nie stać na zakup centralki alarmowej dają ją za darmo. Wiem to bo załatwiłam u nich taki zestaw do wzywania pogotowia swojej 75-letniej sąsiadce. Dostała go od nich bezpłatnie bo z mizernej renty nie była w stanie kupić sprzętu. Sama jak się o tej Sieci Alarmowej dowiedziałam to najpierw nie wierzyłam, a potem byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Mają też opcję, że jak ktoś dostanie zawału serca to jednym przyciśnięciem w noszonym przy sobie breloczku lub telefonie mogą wezwać Pogotowie Ratunkowe. To samo dotyczy napadu. Myślę, że wielu ludzi nie wie, że taka sieć działa i dlatego co jakiś czas dochodzi do takich strasznych nieszczęść. Wielu ludzi mogłoby żyć. Pytałam ich dlaczego się nie reklamują. Odpowiedzieli, że są organizacją całkowicie non profit i nie mają pieniędzy na opłacanie reklam, a te co mają przeznaczają na zakup sprzętu dla emerytów i rencistów, żeby jak największej liczbie ludzi pomóc. Media chętnie pokazują, piszą i mówią o ludzkich tragediach, ale ani słowem nie wspominają o tym, że dzięki działaniom społecznego Sztabu Ratownictwa SKSR ludzie mogliby żyć spokojnie dalej. Uważam, że warto o tym mówić. 2019-11-24 10:51 4. Dzięki że pamiętacie,to ważne wydarzenie ,macie piękną i mądrą młodzież i cudne dzieciaki. 2019-11-21 19:25 5. Zdjęcia zrobione na Krupówkach najlepsze ???? zawsze paru dodatkowych gości ???????? 2019-11-18 23:05 6. pomysł imprezy w tym miejscu chory ale kasę pewnie władza już dostała i nie odda 2019-11-18 02:04 7. GRATULACJE !!! Jestescie WIELCY i WSPANKALI - lod samego serca zycym Wom nastympnyk 50 i wiyncyj rockow ! "'Goralsko sleboda nigdy nie zaginiy pokiel pod Tatrami Goralskiy Korzyniy '' Tego wlosniy zycym sobie i Wom ! 2019-11-17 16:30 8. Byłek z moją. Pieknie było. Skoda, ze dyrektorka z budowlanki, nie wiedziała jako sie zachować. Słysołek ze ona tego jubileusu nie robiła, a honory zbierała. 2019-11-17 14:58 9. Wiec walczac o cisze poszliscie krzyczec i halasowac w marszu? Gratuluje... 2019-11-17 14:23 10. Brawo protestujący! Wyrażacie opinię znacznie większej grupy świadomych obywateli. Nie przejmujcie się głupimi agresywnymi komentarzami ludzi krótkowzrocznych i podatnych na propagandę tvpis. Warto poznać argumenty i obawy fachowców, choćby TPN. Poziom kultury niektórych wypowiedzi odzwierciedla zresztą poziom imprezy przeciwko lokalizacji której protestujemy. Trzymajcie się! Pozdrawiam!
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Pożegnania

Bojcorka

Album TP