Reklama

2012-06-01 16:01:04

Tablica Wandy Rutkiewicz pod Osterwą

Reklama

Reklama

W 20. rocznicę zaginięcia Wandy Rutkiewicz na Kangchendzöndze odsłonięta została na Symbolicznym Cmentarzu pod Osterwą tablica upamiętniająca najwybitniejszą alpinistkę i himalaistkę ostatnich dziesięcioleci XX wieku. Umieszczenie tablicy na tatrzańskim "cintorinie", na Skale Himalaistów spina klamrą jej niezwykle bogaty życiorys górski, zapoczątkowany w Tatrach, a zakończony w najwyższych górach świata.

Była niewątpliwie największą himalaistką swojej generacji, wyprzedzając co najmniej o ćwierć wieku następczynie. Jej niezwykle intensywna działalność górska była wszechstronna, pokonywała nie tylko trudne drogi w Tatrach latem i zimą, ale wspinała się także na wielkich ścianach Alp i Norwegii, a w końcowej fazie swej górskiej drogi zdobywała ośmiotysięczniki, których przed 20 laty miała na swym koncie 8. Miała dużą szansę, by jako pierwsza z kobiet stanąć na wszystkich czternastu. Zaginęła w partiach szczytowych na Kangchendzöndze (8586 m), trzecim co do wysokości szczycie świata, 13 maja 1992 roku. Nikt nie był świadkiem okoliczności jej zaginięcia. Ostatni widział i rozmawiał z nią, na wysokości 8200-8300 m, Meksykanin Carlos Carsolio, schodzący z wierzchołka. Podobno namawiał ją do powrotu. Wanda postanowiła, mimo braku sprzętu biwakowego, zanocować, a rano wyruszyć na szczyt. Czy jako pierwsza kobieta weszła na szczyt, czy też nie przeżyła nocy spędzonej w \"strefie śmierci\", tego nie dowiemy się już nigdy. Była bardzo ambitna, zawsze parła do przodu, zdawała sobie sprawę, że to już jej trzecia próba wejścia na ten szczyt i innej okazji już może nie być. Józef Nyka w poświęconej Wandzie Rutkiewicz broszurze \"To już dziesięć lat\", która ukazała się w 2002 roku, pisze: \"W pewnym sensie nie miała nic przeciwko śmierci w górach, czemu nieraz dawała wyraz w rozmowach. W bazie pod Kangchendzöngą mówiła podobno (relacja gazetowa za Carsoliem): \"Dla mnie umrzeć tam, na górze, nie byłoby niczym niezwykłym. To byłoby całkiem proste. Ostatecznie większość moich przyjaciół czeka na mnie tam, wysoko\".

Wanda Błaszkiewicz (Rutkiewicz) urodziła się na Żmudzi, w Płungianach, 4 lutego 1943 roku. Po wojnie zamieszkała wraz z rodziną we Wrocławiu, gdzie ukończyła szkołę średnią, a potem studia na Wydziale Elektroniki. Uprawiała z powodzeniem sport - lekkoatletykę i siatkówkę, a w późniejszych latach startowała nawet w rajdach samochodowych. Wspinaczkę, która potem pochłonęła ją całkowicie, rozpoczęła od skałek w Górach Sokolich. 50 lat temu ukończyła kurs taternictwa na Hali Gąsienicowej i od tego czasu rozpoczął się jej górski życiorys, z którym bliżej można się zapoznać, czytając książki m.in: \"Na jednej linie\" i \"Karawana do marzeń\", których była współautorką, a napisanych przez zaprzyjaźnioną z nią dziennikarką Ewą Matuszewską.

Z Tatr w góry najwyższe


Na początku taternickiej drogi zmierzyła się z \"wariantem R\" na Mnichu, który w tamtych latach był wyznacznikiem klasy wspinaczkowej. W latach 60. miała już na swym koncie w Tatrach sporo ambitnych dróg, w tym również w zespołach kobiecych, więc postanowiła wyruszyć w Alpy Austriackie, potem również w Dolomity. W 1967 roku z Haliną Krüger-Syrokomską dokonały pierwszego przejścia kobiecego północno-zachodniej ściany Aiguille du Grepon (3482 m) w rejonie Mont Blanc, a w następnym roku wspięły się słynnym wschodnim filarem Trollryggen w Norwegii. Było to również pierwsze przejście kobiece. Od razu zrobiło się o Polkach głośno w alpinistycznej prasie. Kilka lat później w Szwajcarii przeszła z Danutą Gellner i Stefanią Egierszdorf północny filar Eigeru, ale wtedy była już myślami w górach jeszcze wyższych. Przygotowywała się do nich stopniowo, wyjeżdżając najpierw w Pamir, gdzie w 1970 roku weszła nie bez problemów na Pik Lenina (7134 m). Wtedy po raz pierwszy przekroczyła wysokość 7000 m, a 2 lata później stanęła na najwyższym szczycie Afganistanu - Noszaqu (7492 m) w Hindukuszu. W tym czasie kilka innych polskich alpinistek również miało na swym koncie wejścia na siedmiotysięczniki, zatem należało pomyśleć o zorganizowaniu kobiecej wyprawy w góry najwyższe. Zbliżał się rok 1975, który UNESCO ogłosiło Międzynarodowym Rokiem Kobiet. Wanda to wykorzystała i rozpoczęła starania o zorganizowanie wyprawy. Najwyższym niezdobytym wówczas szczytem świata był Gasherbrum III (7952 m) w Karakorum - prawie ośmiotysięcznik. Wyprawa otrzymała na ten szczyt zgodę, a cel był naprawdę ambitny. W kilkunastoosobowym składzie wyprawy, której kierownikiem była Wanda Rutkiewicz, było również kilku mężczyzn. Powiodło się, na Gasherbrum III weszli: Wanda Rutkiewicz i Alison Chadwick-Onyszkiewicz, ustanawiając kobiecy rekord wysokości Polski i Europy, oraz Janusz Onyszkiewicz i Krzysztof Zdzitowiecki, którzy swoją działalność górską rozpoczynali przed laty od taternictwa jaskiniowego. Kilka dni wcześniej, 1 sierpnia 1975 roku, ci sami oraz Leszek Cichy weszli nową drogą na sąsiedni Gasherbrum II (8035 m), ustanawiając wysokościowy rekord Polski.

Upłynęły trzy lata i znowu zrobiło się głośno w mediach o Wandzie. W marcu z Anną Czerwińską, Ireną Kęsą i Krystyną Palmowską dokonały pierwszego zimowego kobiecego przejścia północnej ściany Matterhornu (4478 m), a w lipcu z Ireną Kęsą przeszły drogę Bonattiego na wschodniej ścianie Grand Capucin (3838 m). 16 października 1978 roku, uczestnicząc w międzynarodowej wyprawie, którą kierował Karl Maria Herrligkoffer, stanęła na najwyższym szczycie świata - Mount Evereście (8848 m) jako trzecia kobieta, po Japonce Junko Tabei i Chince Phantog, ustanawiając wysokościowy rekord Polski, gdyż było to pierwsze polskie wejście na ten szczyt i kobiecy rekord Europy. Trzy dni później, po zejściu do bazy na lodowcu Khumbu, napisała list do Polskiego Związku Alpinizmu o tym sukcesie, a w nim m.in.: \"Cieszę się że udało mi się zanieść, oprócz biało-czerwonego, także proporczyk Związku na najwyższy szczyt Ziemi. Zostawiłam na szczycie mały kamyk ze Skałek Rzędkowickich, gdzie stawiają pierwsze kroki i trenują taternicy. Serdeczne pozdrowienia dla Związku, jak również tą drogą dla wszystkich, którzy pomogli mi przy organizacji mojego udziału w wyprawie. Pozdrowienia dla Ireny Kęsy, od której otrzymałam skałkowy kamyk\". Obszerniejsza jej relacja z tego historycznego wejścia ukazała się dopiero po czterech latach w \"Taterniku\", gdzie wyjaśniała, że: \"czasami łatwiej jest wejść na szczyt, niż opisać, jak się na niego wchodziło\". Warto z tej relacji przytoczyć ciekawostkę: \"Warstwa śniegu na szczycie była tak gruba, że przykryła nawet cały chiński trianguł. W związku z tym mogę domniemywać, że choć Junko Tabei i Phantog były w 1975 roku na Evereście przede mną, to ja jednak byłam od nich wyżej (trianguł został postawiony właśnie w 1975 roku). Mogę również przypuszczać, że utrzymałam polski rekord wysokości, mimo wejść kolegów z wyprawy zimowej i wiosennej, kiedy było mniej śniegu i trianguł sięgał do kolan. Jeśli jednak wziąć pod uwagę wysoki wzrost Leszka Cichego, nie jest to takie oczywiste. Mam nadzieję, że to, co napisałam, nie zostanie przez czytelników potraktowane zbyt poważnie\". Kiedy 10 czerwca 1979 roku, w czasie pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski, Wanda wręczyła papieżowi kamyk z południowego wierzchołka Mount Everestu, powiedział do niej: \"Bóg pozwolił, że tego samego dnia oboje weszliśmy tak wysoko\".

Dwa lata później miała wypadek na Elbrusie, gdzie doznała złamania lewej kości udowej, co ograniczyło jej działalność w górach wysokich przez najbliższe 3 lata, ale i tak z niej nie zrezygnowała - zorganizowała i kierowała kobiecą wyprawą na K2. Dopiero w 1985 roku doszła do pełnej sprawności, potwierdzając to pokonaniem słynnej południowej ściany Aconcagua (6960 m) w stylu alpejskim, wspinając się ze Szwajcarem Stéphane Schaffterem. Była pierwszą Europejką, która przeszła tę ścianę.

W tym samym roku w kobiecym zespole z Anną Czerwińską i Krystyną Palmowską weszły flanką Diamir na Nanga Parbat (8125 m), a latem 1986 roku osiągnęła kolejny sukces. Jako pierwsza kobieta stanęła na drugim co do wysokości szczycie świata - K2 (8611 m). Dopiero godzinę po niej weszła na szczyt Francuzka Liliane Barrard z mężem Mauricem i Michelem Parmentierem. Barrardowie zginęli, schodząc ze szczytu. W następnym roku Wanda weszła od strony północnej na szczyt Shisha Pangmy (8027 m), dwa lata później na Gasherbrum II (8035 m), a w 1990 roku w kobiecym zespole z Ewą Pankiewicz na Gasherbrum I (8068 m). Jednak nie wszystkie wyprawy, w których uczestniczyła, powiodły się. Nie udało się wejść m.in. na Annapurnę, Kangchendzöngę i Makalu.

Karawana do marzeń

W 1990 roku, po wejściu na Gasherbrum I, Wanda miała już w swym dorobku 6 ośmiotysięczników i wtedy powstał dość szalony pomysł wejścia na pozostałe osiem, zaliczanych do Korony Himalajów, w ciągu jednej wyprawy, która miałaby potrwać około półtora roku. Jej główną partnerką miała być Ewa Panejko-Pankiewiczowa. Wanda zakładała, że zdobyta w czasie pierwszych wejść aklimatyzacja może zostać wykorzystana do następnych wejść w stylu non stop. Plan taki był jednak nierealny. Już na samym początku, wiosną 1991 roku, nie powiodła się próba wejścia w ramach jugosłowiańskiej wyprawy na Kangchendzöngę, ale jesienią zaliczyła 2szczyty: Cho Oyu (8201 m), a potem Annapurnę (8091 m), słynną drogą Boningtona na południowej ścianie, którą przebyła jako pierwsza kobieta. Wiosną 1992 roku postanowiła jeszcze raz zmierzyć się z trzecim szczytem świata - Kangchendzöngą (8586 m), z którego już nie powróciła. Jest pierwszą kobietą, która weszła na 2 najwyższe szczyty świata, a czy weszła na trzeci, już się nie dowiemy.

Wanda była niezwykłą osobowością, upartą w realizacji swoich górskich planów. Była najwybitniejszą alpinistką i himalaistką ostatnich dziesięcioleci XX wieku. Udzieliła wielu wywiadów, ale niewiele pisała. Otrzymała sporo odznaczeń, w tym Krzyż Kawalerski OOP, kilka medali \"Za Wybitne Osiągnięcia Sportowe\", a także pośmiertnie \"Medal Zasługi Króla Alberta I\". Kilka klubów nadało jej członkostwo honorowe. Kiedy pozostała w białych śniegach Himalajów, które uważała za swój świat i swoje miejsce na Ziemi, miała w swym dorobku 8 ośmiotysięczników. Trzeba było aż kilkunastu lat, by wyprzedziły ją inne himalaistki w kompletowaniu ośmiotysięczników. Dopiero 2 lata temu Koronę Himalajów zdobyła pierwsza kobieta - Baskijka Edurne Pasaban, a tą pierwszą mogła zostać już przed 20 laty Wanda Rutkiewicz.

Symboliczny powrót w Tatry

Kiedy oprowadzałem wycieczki po Symbolicznym Cmentarzu pod Osterwą, nieraz pytano mnie, czy jest tu tablica Wandy Rutkiewicz. Dobrze, że w 20. rocznicę jej zaginięcia, dzięki inicjatywie kilku osób - Zosi Bachledy z KW Zakopane, Piotra Kubickiego z KW Poznań, Dominika Michalika, sekretarza kuratorium \"cintorina\", oraz Ewy Matuszewskiej, współautorki książek o Wandzie, która zadbała o nagłośnienie medialne i szukanie sponsorów, udało się sprawę tablicy pod Osterwą sfinalizować. Zaprojektował ją i wykonał z brązu Jarosław Bogucki z Poznania, a w przeddzień jej odsłonięcia zamontował ją z ekipą Piotr Kubicki. Sfinansowana została przez Polski Związek Alpinizmu i Fundację Wspierania Alpinizmu Polskiego im. J. Kukuczki. Organizacyjnie wspierały przedsięwzięcie również TOPR i HZS.

5 maja pogoda dopisała. W godzinach południowych zgromadziło się na Symbolicznym Cmentarzu pod Osterwą ponad 100 osób. Ponieważ na kamiennych schodach wiodących pod Skałę Himalaistów leżało jeszcze sporo twardego śniegu, Peter šperka i Maciej Pawlikowski założyli poręczówkę, dla bezpieczeństwa i wygody uczestników. Zosia Bachleda, główny organizator uroczystości, powitała zebranych, a Andrzej Sobolewski, najstarszy z obecnych taterników, dokonał odsłonięcia tablicy, po czym dominikanin o. Marcin Dąbkowicz z Wiktorówek poświęcił ją. Wandę wspominała jej przyjaciółka Ewa Matuszewska. Marek Wierzbowski, sekretarz generalny PZA, odczytał podziękowanie od brata Wandy, Michała Błaszkiewicza, skierowane do inicjatorów i organizatorów tej uroczystości, a Leszek Łącki przeczytał list od Krzysztofa Zdzitowieckiego. Trzy dni po zdobyciu Everestu Wanda napisała krótki list do PZA, który odczytał niżej podpisany, opowiedział też o historii \"cintorina\". Wandę wspominali równiaż Paweł Murzyn, który był jej kursantem w szkółce taternickiej, oraz Elżbieta Piekarczyk.

Tablica Wandy znajduje się w górnej części Skały Himalaistów, obok tablic Jerzego Kukuczki i Piotra Morawskiego. Na tej samej skale są także upamiętnieni słowaccy himalaiści, którzy zginęli w górach najwyższych, m.in. Jozef Psotka i Vladimir Plulik.

Wśród obecnych byli zarówno ci, którzy znali Wandę osobiście, niektórzy byli z nią nawet zaprzyjaźnieni, a także przedstawiciele młodszej generacji, którzy znają ją tylko z literatury górskiej. Pochodzący ze Żmudzi Lechomir Domaszkiewicz znał ją od dzieciństwa. Była też Anna Milewska-Zawada, Krzysztof Lang, reżyser filmów o Wandzie, Ryszard Dmoch, Piotr Kończakowski, Elżbieta i Andrzej Piekarczykowie, spośród zakopiańskich himalaistów Maciej Pawlikowski i Ryszard Gajewski, a ze Słowaków - ratownicy HZS Peter šperka i Eduard šramko. Po części oficjalnej wszyscy spotkali się w schronisku przy Popradzkim Stawie w Spiskiej Izbie. Tam przy gulaszu z jelenia, winie i cieście z Samanty nastąpił dalszy ciąg wspomnień, już mniej oficjalnych.

Pisząc o górskich osiągnięciach Wandy Rutkiewicz, korzystałem częściowo broszury Biblioteczki Historycznej \"Głosu Seniora\", napisanej 10 lat temu o Wandzie Rutkiewicz przez Józefa Nykę.

Organizatorzy dziękują sponsorom: PZA, Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. J. Kukuczki, Cukierni Samanta, BAITA Italiano, portalowi watra.pl oraz zakopane dla ciebie

Apoloniusz Rajwa
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Szpila 2012-06-15 17:58:54
Wielkie ukłony dla Zosi Bachledy za organizacje oraz za wszystko co było potrzebne by ta uroczystość odbyła się...A powiem krótko ;było Piknie :):):)
Tu byłem i miłe Pozdrowionnka zostawiłem Grzegorz W.
  • PRACA | dam
    OPIEKUNKĘ DO NIEPEŁNOSPRAWNEGO CHŁOPCA -
    Tel.: 601 186 965
  • USŁUGI | budowlane
    Posadzki Maszynowe!
    Tel.: 573035958
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Do sprzedania atrakcyjny, funkcjonujący PENSJONAT w Kościelisku -
    Tel.: 607 506 428
  • POŻYCZKI
    WEŹ POŻYCZKĘ DLA DWOJGA -GOTÓWKA CZEKA WŁAŚNIE NA CIEBIE, -BEZ ZAŚWIADCZEŃ O PRACY, - ZGARNIJ NAWET 25 000 ZŁ. ZADZWOŃ DO DORADCY T-533 263 553.
  • POŻYCZKI
    BARDZO DUŻA GOTÓWKA DLA FIRM DLA FIRM !!! -BEZ ZAŚWIADCZEŃ - GOLD CENT FINANSE. T-18 542 40 56.
  • POŻYCZKI
    DARMOWE CHWILÓWKI - PROMOCJA TELEFON 694 567 002.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni: KUCHARZA/-KĘ I POMOC KUCHENNĄ. Praca stała, w systemie zmianowym. 660 41 00 46
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE - UDZIAŁ W BUDYNKU. ZAKOPANE, 250.000 zł. 607 506 428
  • PRACA | dam
    Poszukuje doswiadczonych osob do pracy na budowie w Niemczech z zakwaterowaniem. Okolice Frankurtu
    Tel.: 00491774439609
    E-mail: kapi22@icloud.com
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 2-POZIOMOWE, Zakopane Pardałówka, 68m2, c.1200zł + media, minimum rok. 608 697 065
  • PRACA | dam
    Sprzedawcę w serwisie samochodowym (obsługa klienta), możliwe douczenie, etat. Czarny Dunajec
    Tel.: 508314117
    E-mail: biuro@fudala.com.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    HYUNDAI i20 benzyna 1,2 , r.p. 2010, przebieg 169 400 km, 3-drzwiowy, polski salon, wystawiam fakturę Vat. 605 564 270
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM JEDNORODZINNY W ZAKOPANEM. 605 564 270
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    LABRADORY szczenięta biszkoptowe, czekoladowe 793-490-210
  • PRACA | dam
    MANSTEL Bednarczyk, Słowik, Wiącek sp. j. 0 zatrudni pracownika na stanowisko: Asystent projektanta sieci elektroenergetycznych. Obowiązki: pozyskiwanie uzgodnień przebiegu sieci z właścicielami nieruchomości, uczestniczenie w wykonywaniu projektów techniczno-prawnych. Wymagania: wykształcenie min średnie techniczne, prawo jazdy kat. B. Oferujmy: zatrudnienie na umowęo pracę, samochód, telfon, laptop do celów służbowych.
    Tel.: 609728138
    E-mail: jacek.slowik@manstel.pl
    WWW: www.manstel.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY, POMOC KUCHENNĄ, KUCHARKĘ. Tel. 608 088 017
  • PRACA | dam
    NIEMCY PRACA Niemiecka firma ALP BAU zatrudni od zaraz murarzy oraz cieśli szalunkowych. Niemiecka umowa, mieszkania oraz samochody firmowe, częste zjazdy do kraju.
    Tel.: 722240044
    E-mail: praca@conexio.pl
    WWW: www.conexio.pl
    GG: Opole
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    MAM DO WYNAJĘCIA HOSTEL W ZAKOPANEM CENTRUM PRZY KRUPÓWKACH możliwość 350 miejsc noclegowych, 50zł/osoba nocleg - lub szukam kierownika, wspólnika. 604 22 33 77
  • PRACA | dam
    ZAKOPANE PRACA! TYNKARZA-TYNKI TRADYCYJNE ZEWNĘTRZNE ELEWACJI BUDYNKÓW. Proponowana stawka 35zł/godz. 604 22 33 77
  • PRACA | dam
    Zlecę POKRYCIE BALKONU 10m2 blachą. Wynagrodzenie 5000zł. 604 22 33 77, 697 353 012
  • USŁUGI | budowlane
    KOMPLEKSOWE WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, KAMIENIARKA. 606 292 966.
  • USŁUGI | budowlane
    Świadczymy usługi ziemne i przewozowe z wykorzystaniem -samochodu ciężarowego z HDS (wywrotka, max. udźwig 6 ton, wysięg 10 metrow)
    Tel.: 694601628
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - DLA MŁODYCH, AMBITNYCH, POCZĄTKUJĄCYCH! Firma Norweska zatrudni w Oslo, na warunkach norweskich, młodych początkujących (nawet od razu po szkole) pracowników do przyuczenia w zawodzie TYNKARZ, MONTER RUSZTOWAŃ. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca na stałe/całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tygodnie. Zarobki od 13 do 23 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Apartament 90 m, 2 sypialnie, duży salon z jadalnią i otwartą kuchnią, podziemny garaż, okolice rondo Kuźnice, dostępny od zaraz, najem długoterminowy.
    Tel.: +48608450888
  • PRACA | dam
    Nowoczesna klinika stomatologiczna w centrum Zakopanego zatrudni, na dogodnych warunkach, osobę w charakterze asystentki stomatologicznej.
    Tel.: 530602603
    E-mail: stomatologia@przyrowni.eu
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KUCHENNĄ praca stała lub sezonowa z możliwością noclegu. 694 184 929, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    GOSPODA PODKOWA W ZAKOPANEM OSOBĘ NA ZMYWAK. Praca stała, sezonowa. 694 184 929, 18 20 64 305
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: KASJER, SPRZEDAWCA- KASJER I PRACOWNIK SKLEPU W ZAKOPANEM TEL. +48 22 205 33 10
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ DZIAŁKI BUDOWLANE, DOMY, MIESZKANIA Zakopane i najbliższe okolice tel. 606 253 595.
2019-06-26 12:10 Burmistrz Rabki z rozgrzeszeniem 2019-06-26 12:04 Zaproszenie na spotkania Konfederacji na Podhalu! 2019-06-26 11:59 Cudowny, ale bardzo ciepły dzień w Tatrach (WIDEO) 2019-06-26 11:12 Pożar busa w Czarnym Dunajcu 2019-06-26 11:06 Narkotykowa wpadka 2019-06-26 11:04 Narciarska sesja rady miasta 2019-06-26 10:56 Seniorka pod kołami 2019-06-26 10:16 Kasprowy już oblężony 2019-06-26 10:03 Policjant, jak ratownik 2019-06-26 09:29 Oszuści znów aktywni 2019-06-26 09:21 Nowotarscy kadeci pożegnali rok szkolny 2019-06-26 08:09 Dachowanie na drodze do Cichego 2019-06-26 08:01 Żłobek na papierze 2019-06-26 07:30 Kolizja autobusu na wjeździe do Zakopanego 1 2019-06-25 21:59 Remontu nie będzie - wykonawca chce za dużo 2 2019-06-25 21:04 Śmigłowiec ewakuował turystę z okolic Krzyżnego 1 2019-06-25 20:50 Zmarł Tomasz Krzyżanowski, pracownik TPN, muzykant, twórca sztuki teatralnej 5 2019-06-25 20:30 Rynek w kwiatach 3 2019-06-25 19:36 Do przeglądu! Sprawdź swoje auto przed wakacjami 2019-06-25 19:32 Zaczęły się wakacje, trzy kubki na Gubałówce bez zmian (WIDEO) 10 2019-06-25 19:13 Jelonek spaceruje po Zakopanem (WIDEO) 1 2019-06-25 18:01 Bałwan się roztopił, sprawa w prokuraturze została 5 2019-06-25 17:51 Wenezuela - jak socjalizm zrujnował potentata naftowego Południowej Ameryki 3 2019-06-25 17:35 Za czym kolejka ta w czasie upału stoi? 2019-06-25 17:23 Gitarowy recital w nowotarskich „Jatkach” 2019-06-25 17:12 Studentki z Podhalanki symulują niemal perfekcyjnie 1 2019-06-25 17:00 Gwiazdy na filmowym planie na Gubałówce 6 2019-06-25 16:56 Północna część gminy ma szansę na gaz 8 2019-06-25 15:59 Nowy asfalt w Rynku 3 2019-06-25 14:59 Student z wyróżnieniem 1 2019-06-25 14:26 Korzenie i inspiracje Rząsy 2019-06-25 13:59 Jest miasto w Europie, które usuwa wszystkie reklamy 5 2019-06-25 12:58 Pierwszy krakowski satelita niebawem będzie krążyć wokół Ziemi 3 2019-06-25 12:41 Eliminacje Mistrzostw Polski w Neuroshima Hex! 2019-06-25 12:04 Najpiękniejsze lądowanie świata 2019-06-25 12:03 Cudowna pogoda i coraz cieplej (WIDEO) 2019-06-25 11:03 Zostawiła ubranie i zniknęła 5 2019-06-25 09:50 Bójka na Kasprowicza. Strażnicy miejscy i policjanci zatrzymali trzech mężczyzn 4 2019-06-25 09:34 Niebezpieczna brama weselna. W poprzek drogi rozciągnęli linkę 5 2019-06-25 09:17 Strażak ze żmiją 1 2019-06-25 08:29 Zmiany na trasie 6. i 7. etapu Tour de Pologne 3 2019-06-25 08:06 W parkowej altanie znów muzycznie 1 2019-06-25 07:00 Rżnięty złodziej 2019-06-24 22:25 Z przemytu na salony 2019-06-24 21:49 Historia jednego kasku (WIDEO) 2019-06-24 21:27 Śmieci na Równi Krupowej 6 2019-06-24 20:45 Polscy turyści zgubili szlak i przeszli na Słowację. Kobieta spadła po skałach 8 2019-06-24 19:58 Burmistrz z zaufaniem absolutoryjnie wychwalony 1 2019-06-24 19:47 Tęcza nad Zdrojem. Chcą zorganizować festiwal 7 2019-06-24 18:29 Niezawiniona tragedia 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-06-26 10:47 1. @Mietek. Jak już to wszyscy. Zobacz @już stary, popadł w długi a czy dzięki temu, że jest eko, jest mniej zachorowań w Jego okolicy? Wątpię, potrzebne są rozwiązania systemowe, a nie dziadowanie przez 30 lat. A żyć trzeba, nie samym opałem ekologicznym człowiek żyje, jak inni kopcą. Ile bogatych zrezygnowało z oleju opałowego, została w większości budżetówka. Szkoda kasy. 2019-06-26 09:47 2. Pora na telesfora,autobusy na tory. 2019-06-26 09:41 3. Ale jest się czym chwalić bo oni to zrobili w czasie wolnym od obowiązków pracowniczych.W wolną sobotę trzeba było jechać na giełdę do NT po kwiatki, nasadzić je i to za to są te pochwały. Czekam aż inne referaty wezmą z nich przykład i też zrobią taki " czyn społeczny". 2019-06-26 09:20 4. Nie rozumiem oburzenia. Co oni niby takiego robią? Przecież nikogo nie zmuszają do gry w ich grę. Jakoś nie widziałem żeby ktoś komuś przykladal pistolet do głowy i kazał wyciągać kasę z portfela do obstawiania. Ludzie sami chętnie wyjmują bo ktoś im obiecał ze wygrają. Zresztą w obecnej polityce jest podobnie, bo najpierw dają 500 a potem biorą 700 albo 1000 bo ceny ida w górę. Ta sama metoda tylko rozłożona w czasie. 2019-06-26 08:40 5. Żegnam cię Tomku. I strasznie mi smutno 2019-06-26 08:21 6. ... jeżeli mówimy o kosztach to ciekawe jakie są koszty leczenia chorób niedokrwiennych serca, naczyń krwionośnych, obturacyjnej choroby płuc, raka płuc i dolnych dróg oddechowych - według WHO wszystko to choroby wywoływane zanieczyszczeniem powietrza. Jakie są koszty przedwczesnych zgonów wywołanych tymi chorobami - dokładnie chodzi o podatki jakie te osoby wpłaciły by do kasy państwa/gminy w formie podatków. Jeżeli podejmujemy dyskusje o kosztach węgiel vs gaz to liczmy je całościowo plizzzzz. 2019-06-26 08:05 7. Bałwana nie ma, kara niewiadomo czy bedzie, a tu jeszcze niektórzy odberaja godziny w urzedzie za lepienie balwana :) pewnie w tym czasie obmyślają już gdzie postawić nowego bałwana, bo w takie upały taki bałwan to by się przydał 2019-06-26 08:03 8. Czy tych oszukanych idiotów zmusza ktoś do nielegalnego hazardu? Jesteś głupkiem, to płać podatek od głupoty. 2019-06-26 08:02 9. Prawdziwy leśniczy robiłem w lesie w kuźnicach to trzeba było źerdzie wyciągać ręcznie a dzisiaj jak patrzę w tym samym miejscu wyciogajom tzw. L aż serce się kraje poco my tak robili ale pilnował żeby buki nieniszczyć . Miał wysprzotany Las a dziś bodej ka bodej !!! Spoczywaj i odpoczywaj. 2019-06-26 07:54 10. Informacja na temat sieci gazowej słabo była promowana , wiekszosc ludzi nie wiedziala o ankiecie . Widac nie kazdy sie interesuje....lepiej nadal palic smieci i narzekać na choroby ....Piekielnik to miejscowosc zacofanych i upartych orawcow
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Album TP

Pożegnania

FILMY TP