Reklama

2016-01-21 20:50:45

Góral o Smoleńsku (wideo)

Reklama

Reklama

Ponad trzy lata temu przeprowadziliśmy rozmowę na temat katastrofy smoleńskiej z Andrzejem Pawlikowskim. Tekst ukazał się w TP w grudniu 2012 roku. Od niedawna Pawlikowski wrócił na stanowisko szefa BOR. Przypomnijmy więc tę rozmowę, bo Pawlikowski będzie teraz odgrywał zapewne kluczową rolę w ponownym otwarciu sprawy tragedii ze Smoleńska.

Góral o Smoleńsku

- Opinia publiczna wprowadzana jest w błąd, jestem też zawiedziony pracą prokuratury - tak sprawę Smoleńska podsumowuje Andrzej Pawlikowski, były szef Biura Ochrony Rządu.

Andrzej Pawlikowski, góral z Małego Cichego, był szefem Biura Ochrony Rządu za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej doświadczenie zdobywał, ochraniając m.in. Ojca Świętego Jana Pawła II podczas jego wizyt w Polsce, jak i innych wielkich tego świata. Niedawno podpadł obecnemu szefostwu BOR, bo publicznie skrytykował jego działania, poprzedzające katastrofę smoleńską. Za karę nie jest zapraszany na borowskie uroczystości. Zresztą, jak sam twierdzi, nawet gdyby był zapraszany, to i tak by w tych uroczystościach nie uczestniczył, gdyż nie chce swoją osobą firmować nieudolności obecnego kierownictwa formacji.

Z pułkownikiem Andrzejem Pawlikowskim, góralem z Małego Cichego, byłym szefem BOR-u, rozmawia Jurek Jurecki

- Co pułkownik Pawlikowski, były szef Biura Ochrony Rządu, robił 10 kwietnia 2010 roku?

- To była sobota, byłem w domu. Jak zwykle obudziłem się po ósmej rano. W kuchni robiłem kawę. Włączyłem telewizję. Zobaczyłem na żółtym pasku w tvn24 informację, że doszło do katastrofy lotniczej. Gdy usłyszałem, że był to samolot prezydencki, byłem w szoku. Zacząłem wydzwaniać do kolegów z BOR- u, których wytypowałem, że mogli tam lecieć. Próbowałem dodzwonić się, do kogo się dało, do ministrów, posłów, urzędników Kancelarii Prezydenta, MSZ. Potem dzwoniłem na numer ministra Władysława Stasiaka. Niestety, był poza zasięgiem. Obdzwaniałem wszystkich. Nie wiedziałem, kto był na liście osób towarzyszących prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

- Znał pan funkcjonariuszy, którzy zginęli?

- Tak, znałem ich wszystkich. BOR stanowi jeden z głównych elementów bezpieczeństwa państwa. Dziś już wiem, że popełniono tam gros podstawowych błędów. A zaczęło się od braku chęci do współpracy strony rosyjskiej z nami. Rosjanie rzucali naszym kłody pod nogi. Jak już wiemy, przed lotem funkcjonariusze BOR nie mieli prawa wejść na teren lotniska w Smoleńsku. Do tej pory nigdy w historii funkcjonowania BOR to się nie zdarzyło. Kierowałem BOR-em we wrześniu 2007 roku, gdy prezydent Kaczyński po raz pierwszy poleciał do Katynia. Nie ukrywam, że my także mieliśmy wtedy niełatwą współpracę ze stroną rosyjską. Dzień przed wylotem miałem telefon od ówczesnej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi, która pytała mnie, co robić, bo okazało się, że nagle Rosjanie odmówili udziału w przygotowaniu uroczystości katyńskich. Już wtedy moi funkcjonariusze meldowali mi, że Rosjanie nie chcą wpuścić nas w miejsca czasowego pobytu naszej delegacji. Skontaktowałem się z moim odpowiednikiem po stronie rosyjskiej, ówczesnym szefem FSB. Poznałem go osobiście w Pekinie, w trakcie międzynarodowej konferencji służb zajmujących się bezpieczeństwem najważniejszych osób. W trakcie rozmowy telefonicznej obiecał mi, że pomoże nam. Obaj byliśmy jednomyślni, iż jesteśmy fachowcami, a nie politykami, i mamy konkretny cel do zrealizowania - zapewnienie bezpieczeństwa prezydentowi!

Przy jego pomocy udało się. W ciągu 2 godzin udało nam się wszystko załatwić. Wjechaliśmy na teren Rosji własnymi samochodami, z własnym sprzętem oraz bronią. Odprawiono nas sprawnie na granicy z Białorusią i Rosją. Dostaliśmy pilotaż przez teren Białorusi i Rosji. Milicja lokalna zabezpieczyła prewencyjnie miejsca czasowego pobytu prezydenta oraz skrzyżowania ulic. Funkcjonariusze BOR zameldowali mi osobiście, że dokonano właściwych zabezpieczeń i sprawdzeń, w tym lotniska pod kątem pirotechnicznym, oraz gotowość do przyjęcia prezydenta. Gdybym takiego potwierdzenia nie miał, natychmiast informowałbym prezydenta, minister MSZ i mojego przełożonego w MSW, że osobiście odradzam wylot w planowane miejsce, gdyż nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć tej wizyty. Domagałbym się przeniesienia wizyty na inny termin. 

- Tego niestety zabrakło w kwietniu 2010 roku. Ale i pan, i obecny szef BOR-u pozwalaliście, aby najważniejsze osoby w państwie podróżowały Tu-154 M - przestarzałym, ciągle psującym się samolotem. Czy z pańskich ust też usłyszę, że tutka to bardzo bezpieczny samolot? 

- Tak było jeszcze za moich czasów. Według mnie samolot specjalny Tu-154 M o numerze bocznym 101 to był jeden z najbezpieczniejszych samolotów wtedy latających. Nie czułem żadnej obawy, wchodząc na pokład tego samolotu, a sam latałem nim wielokrotnie. Był stale modernizowany. Miał zamontowane jedne z najnowocześniejszych silników Rolls Royce`a. Prawdą jest, że nie był ekonomiczny, ale był bardzo bezpieczny. Nie można tego powiedzieć o jakach. Odradzałem VIP-om latanie nimi.

- Pamiętam miny naszych strażaków na lotnisku w Port au Prince w Haiti w styczniu 2010 roku, kiedy dotarła informacja, że prezydencka tutka w drodze po nich lądowała awaryjnie w Portoryko. Stwierdzono - bagatela -  awarię układu sterowania. Ratownicy kilkadziesiąt godzin czekali, leżeli na murawie obok pasa startowego w stolicy Haiti, przeklinając ten samolot. 

- O ile pamiętam, awarie zaczęły się nasilać po 2007 roku. Proszę nie zapominać, że samolot ten był wykorzystywany często przez inne podmioty, nie tylko przez prezydenta i premiera. To był moim zadaniem błąd. Byłem temu przeciwny. Jeśli już była taka potrzeba, to na inne cele trzeba było wynająć np. Herkulesa od Amerykanów. Tymczasem samolot specjalny był zbyt mocno eksploatowany.

- Ale przyzna pan, że tutka to nie był Air Force One?

- Do tego nam jeszcze daleko. Uważałem i nadal uważam, że rząd powinien podjąć w końcu męską decyzję i zakupić nowe samoloty specjalne. Aby przestał się obawiać konsekwencji politycznych. Jak widać, obawy te doprowadziły do tragedii. Zresztą ciągle nie wiemy, czy powodem katastrofy był stan techniczny samolotu, ludzki błąd czy działanie osób trzecich.

- Pomimo tego, co słyszeliśmy od kolejnych komisji, tudzież nagrań w kokpicie, dopuszcza pan, pułkowniku, zamach?

- My, ludzie służb, gdy ginie prezydent, w żadnym razie nie możemy wykluczyć wątku zamachu. Należy przeprowadzić szereg czasochłonnych, trwających zazwyczaj od kilku do kilkunastu miesięcy badań, czynności, aby potwierdzić lub wykluczyć zamach. Dziwne, że prokuratura już na samym początku czynności śledczych wykluczyła ten wątek. Na razie nikt mnie nie przekonał, że do zamachu nie doszło. Należy wziąć pod uwagę bardzo istotną informację, którą służby polskie otrzymały przed katastrofą, mianowicie, że może dojść do porwania samolotu lub zamachu na samolot któregoś z przywódców krajów członkowskich Unii Europejskiej. Po tym istotnym komunikacie BOR oraz inne służby powinny podjąć zdecydowane działania, mające na celu zwiększenie siły i środków związanych z ochroną prezydenta RP.

- Co zrobiono?

- O ile mi wiadomo, nic! Generał Marian Janicki nie powinien był dopuścić do tego wylotu. Przecież nie miał 100% pewności, że prezydent będzie bezpieczny na terenie Federacji Rosyjskiej. Jak wiemy, funkcjonariusze BOR byli nieobecni na lotnisku smoleńskim. Czyli strona polska nie miała pewności co do rzetelności zabezpieczenia wizyty prezydenta przez stronę rosyjską. Mam także duże wątpliwości co do rzetelności dokonanych sprawdzeń tutki po powrocie z remontu w Samarze. Z dokumentów, które zostały przekazane prokuraturze, podobno wynika, że samolot sprawdzono. Ale czy rzeczywiście? Czuję tu jakąś zmowę milczenia. Analizowałem wnikliwie ten wątek, wreszcie dowiedziałem się, że sprawdzeń rzekomo dokonywali funkcjonariusze, którzy nie mieli stosownych uprawnień do kontroli samolotu specjalnego Tu-154 M. Ile w tym prawdy? Myślę, że na to pytanie powinna znaleźć odpowiedź prokuratura.

Samolot miał status HEAD. W przypadku, kiedy taka maszyna spada na terytorium obcego państwa, powinniśmy skorzystać z doświadczenia takich państw, jak Izrael czy USA. Należy natychmiast przejąć inicjatywę i wydzielić w miejscu katastrofy część eksterytorialną. Rzecz jasna dopuszcza się Rosjan do śledztwa, ale czynności w tym przypadku prowadzi strona polska. Na miejsce zdarzenia należało ściągnąć od razu ekspertów z Unii Europejskiej, NATO. To był przecież prezydent kraju, który jest członkiem NATO. Członkostwo do czegoś obliguje.

- Pytanie, czy Rosjanie by się na to zgodzili. Na odpowiedź jest już za późno. Dziś w Polsce atmosfera jest taka, że bez względu na to, kto się wypowie, jaki ekspert, z lewa czy z prawa, i tak każdy zostaje przy swojej wizji tej tragedii. 

- Im dalej od katastrofy, tym będzie gorzej z ustaleniem prawdy. Czas działa na naszą niekorzyść. Dowody niszczeją. Dla mnie zaskoczeniem było to, że Rosjanie parę godzin po katastrofie zaczęli sprzątać teren zdarzenia. Pocięli samolot na części, niszcząc jednocześnie istotny materiał dowodowy. A trzeba było go najpierw solidnie zbadać. Policzyć naprężenia działające na poszczególne elementy samolotu. Zbadać ponad wszelką wątpliwość, czy samolot rozleciał się na kawałki na skutek wybuchu, czy w wyniku zderzenia z ziemią. Należało odtworzyć matematyczny model katastrofy. Nie chcę wchodzić w kompetencje specjalistów od katastrof lotniczych i pirotechniki, ale na podstawie rozmów z nimi wiem, że można założyć mały ładunek gdzieś w bezpośredniej bliskości zbiorników lub przewodów z paliwem, który na przykład zainicjuje wybuch tego paliwa. Śladów po ładunku nie będzie na ciałach.

- Podstawowe pytanie każdego śledczego - jaki motyw?

- Były środowiska, które nie były zadowolone z działalność prezydenta. Przypomnę tylko jego aktywność w obronie Gruzji. Środowisko PiS naraziło się także, rozwiązując struktury WSI. Ci ludzie dostali solidnie w kość. Urażono ich dumę i ambicje.

- A informacje, które mamy z nagrań w kokpicie, mogą w jakimkolwiek stopniu potwierdzać zamach? 

- Według mnie piloci do końca zachowywali się spokojnie i profesjonalnie. Słuchali poleceń z wieży. Jednak naprowadzanie było wadliwe, mylne. Samolot schodził źle. Były też różnice w wysokościach. Skąd te różnice? 

- Skoro miał być wysadzony, to po co miałby być naprowadzony na złą ścieżkę?

- Jak ktoś planuje tego rodzaju akt, to bierze pod uwagę różne warianty, gdyż może obawiać się, że któraś z opcji nie wypali. 

- A czy do głosów w kokpicie nie pasuje bardziej wersja ułańskiej fantazji. Jak to, ja nie wyląduję? Oni dali radę, a my nie damy rady?

- Nie ma takiej opcji. Pilot nie narażałby ani siebie, ani ludzi, których ma na pokładzie. W to nie uwierzę. Nikt takiego ryzyka by się nie podjął. Latałem z Kwaśniewskim, Geremkiem i Kaczyńskim. Nigdy żaden pilot nie pozwoliłby sobie na lądowanie we mgle.

- Ale jakoś w tej mgle się jednak znaleźli? Na podstawie informacji, jakie zostały Polakom przekazane dotychczas, jaka opinia o przyczynie katastrofy najbardziej pana przekonuje? 

- 50 na 50. Pięćdziesiąt, że zamach, pięćdziesiąt - katastrofa. Nie ukrywam, że ciągle z moimi dawnymi kolegami z BOR-u, fachowcami w różnych dziedzinach, analizujemy tę katastrofę. Porównujemy do innych katastrof. Porównujemy sposób, w jaki samolot uległ zniszczeniu. Na ile kawałków się rozpadł. Zadajemy sobie pytania: czy tak wygląda miejsce po katastrofie, gdy samolot spada i uderza w ziemię, czy tak wygląda miejsce, gdzie spadają resztki samolotu po wybuchu w powietrzu? Bardzie przekonuje mnie opcja, że samolot uległ zniszczeniu już w powietrzu, a nie na ziemi.

- A co z naszym oficjalnym, państwowym śledztwem? Nic niewarte? 

- Dezinformacja jest powszechna. Jestem zawiedziony prokuraturą. Opinia publiczna permanentnie wprowadzana jest w błąd. Prokuratura wojskowa ma problem z przekazem informacji. Po słynnym ujawnieniu w Rzeczpospolitej przez red. Cezarego Gmyza trotylu (TNT) na wraku samolotu słyszymy wykluczające się wzajemnie komunikaty. Prokuratorzy wprowadzają takie zamieszanie, że nie sposób dociec, jaką opinię chcą nam przekazać. Moim zdaniem rząd się też nie stara. Potrzebna jest tu jednak ranga międzynarodowa - NATO, komisja europejska, ktoś z ONZ-u. Sami nie dajemy rady. Wrak nie wraca, bo Rosjanie grają nim. W mojej ocenie w ich interesie jest, żebyśmy się kłócili. Rosja nami umiejętnie rozgrywa. Jestem przekonany, że Amerykanie mają zapewne swoje szpiegowskie satelitarne materiały z tego feralnego lotu. Pytanie, czemu nie chcą ich przekazać. Czy strona rządowa występowała z takim wnioskiem do strony amerykańskiej? Sam staram się tonować ostre wypowiedzi polityków, których znam z dawnych lat. Ale żeby coś osiągnąć, musimy zrobić coś ponad podziałami. Nie mieszajmy Polakom w głowach.


rozmawiał Jurek Jurecki


Wywiad z Pawlikowskim można też znaleźć w Wiadomościach Telewizyjnych TP:

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
do wiktoria 2016-01-23 09:38:55
wymien wszystkich nie cykoruj...mamy czas poczekamy
wiktoria 2016-01-22 15:50:55
@glen , ty chyba jesteś z sekty Kopacz , i jak rozumiem znawcą czarnych skrzynek , a któryż to Polski specjalista miał dostęp do oryginalnych odczytów , raczej to były kopie i to w kilku wersjach i nie masz ani krzty wątpliwości , czy tak się bada katastrofy lotnicze , przecież Holędrzy na specjalny szkielet samolotu nanosili każdą znalezioną cześć , no i to wiarygodne śledztwo , a tu rozkradziona duża ilość części , najpierw rzucone na lotnisku , pużniej wymyte , i skąd pewność że nie ma śladu wybuchu ,próbki do badań na ślady wybuchu , leżały pół roku w Rosji , czy nikt nie miał do nich dostępu , czy w świetle podanej informacji o śmierci Litwinienki ,nie masz ani grama wątpliwości , Prezydent Kaczyński jako jedyny na świecie postawił się Putinowi w sprawie Gruzji , a Putin nie lubi się krytyki , a Bierut ,nie będę wymieniał wszystkich
antykancelista 2016-01-22 15:40:53
glen
szkoda Twojego wysiłku...to jakbyś krowie opowiadał o fizyce kwantowej i prędkości światła....!!!!! część ludzi ma tak skonstruowane mózgi, że przyjmują tylko parówki i rozpylony hel......
glen 2016-01-22 11:20:35
Przecież ten gość nie wie o czym mówi.
Nie chce wierzyć że piloci zaryzykowali swoje życie i pasażerów? Śledztwo wykazało (zeznania piolotów z tej jednostki) że wysokościomierze ( jedne z dwóch w samolocie) były często celowo (!!!) przestawiane ręcznie na większą wysokość, żeby przy nierównościach podłoża w okolicach lotniska nie włączał się alarm nakazujący poderwanie maszyny. Tu też był przestawiony na inną wartość, a we mgle piloci nie widzieli obniżenia terenu które jest na tym lotnisku na podejściu do pasa. I "nagle" znaleźli się na takiej wysokości że ścinali drzewa i nie zdążyli poderwać maszyny.
W skrzynkach nie ma nagranych ani dźwięków, ani odczytów charakterystycznych dla wybuchu na pokładzie, to jakie 50 na 50% że to był wypadek albo zamach? TO BYŁ WYPADEK LOTNICZY.
Na szczątkach nie było śladu rozerwaia kadłuba od środka, jakie muszą być przy wybuchu.
Szczątki leżały WŁAŚNIE TAK jak leżą po rozbiciu się o ziemię ("rozciągnięte" na sporej długości), a nie jak przy wybuchu w powietrzu ( bardziej na planie koła się rozsypują). Ten facet nie wie co mówi. Jest kompletnym ignorantem w tych sprawach. Ale chyba jest wyznawcą Antka i sekty smoleńskiej i bredzi to co oni. Żenada wogóle zamieszczać taki bzdurny wywiad i mówić takie rzeczy.
ciekawe 2016-01-22 09:51:05
szef BORu okatastrofiesamolotuRzadowego dowiaduje sie z telewizji...dobre imozliwe tylkow Polsce i jeszcze oficjalnie to oswiadcza...to daje obraz dzialania tej organizacji utrzymywanej zznaszzycch podatkow..a pernsje nie male oj nie male.
Nie dziwne ze sie wrocilo na ta posade
Góralski_Lotnik 2016-01-22 07:14:36
Panie pUŁKOWNIKU :) Tu-154M zawsze miał silniki Sołowiow D-30KU-154 :). Jak widzę kompetencje i wiedza osób uważających się za ekspertów w sprawie katastrofy w smoleńsku jest wprost porażająca :)
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCĘ DO SKLEPU Z MINERAŁAMI I BIŻUTERIĄ - KRUPÓWKI -
    Tel.: 693 722 444
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM JEDNORODZINNY W ZAKOPANEM. 605 564 270
  • PRACA | dam
    Zatrudnię POMOC KUCHENNĄ - Nowy Targ. 502 64 84 94.
  • PRACA | dam
    Poszukuje osób (mile widziane studentki) do pracy w Solarium-Zakopane.Praca stała, zmianowa do ustalenia. tel
    Tel.: 699245555 godz. 10-17
  • PRACA | dam
    Poszukuję Pani w wieku do 60 lat, do załatwiania codziennych spraw osobistych, 2-5 razy w tygodniu, jak pomoc przy zakupach, drobne sprawy domowe, itd. Centrum Zakopanego.
    Tel.: 182066877
    E-mail: uniproff@wp.pl
  • USŁUGI | budowlane
    Świadczymy usługi przewozowe z wykorzystaniem samochodu ciężarowego z HDS (wywrotka, max. udźwig 6 ton, wysięg 10 metrow
    Tel.: 694601628
  • POŻYCZKI
    WAKACJE Z KASĄ ,WAKACJE Z KASĄ, WEŹ POŻYCZKĘ NA SWOJE WAKACYJNE PLANY !! DUŻE KWOTY. T-500 072 678.
  • POŻYCZKI
    CHWILÓWKI, CHWILÓWKI, CHWILÓWKI. TYLKO DOWÓD. T-694 567 002.
  • POŻYCZKI
    ZMNIEJSZ SWOJE RATY I POCZUJ FINANSOWĄ ULGĘ !!! ZADZWOŃ DO BIURA I UMÓW SIĘ NA SPOTKANIE. T-18 542 40 56.
  • PRACA | dam
    Przyjmę Piekarza
    Tel.: 601086310
    E-mail: biuro@pekarnia-lapszanka.pl
    WWW: Zielona, 71
    GG: Ludżmierz
    Inne: Andrzej
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Białka Tatrzańska-biura, gabinety, usługi, lokale - lokal 150m do adaptacji możliwość podziału 50zł/m2
    Tel.: 501321709
    E-mail: helenastopka@gmail.com
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 50m2, CENTRUM NOWY TARG ul. Krzywa. 698 559 040
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE - KARCZMA GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - ZAKOPANE 601 50 44 86. www.willasport.pl
  • PRACA | dam
    KUCHARKA co drugi dzień - Zakopane
    Tel.: 600712721
    GG: Zakopane
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy Nowy Targ oraz na stronie internetowej www.ugnowytarg.pl znajduje się wykaz nieruchomości przeznaczonej do sprzedaży w trybie bezprzetargowym: - działka ewid. nr 4188/340 o pow.: 0,0724 ha, objęta KW nr NS1T/00050221/4 położona w Łopusznej, przy ul. Gorczańskiej. Cena nieruchomości: 50 000 zł netto plus podatek VAT.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA ZAREMBA, ZAKOPANE zatrudni doświadczoną FAKTURZYSTKĘ. 602 759 709
  • PRACA | dam
    DO GABINETU KOSMETYCZNEGO w Zakopanem szukam STYLISTKI PAZNOKCI lub PANI, KTÓREJ PASJĄ JEST STYLIZACJA PAZNOKCI, z możliwością przyuczenia w zawodzie kosmetyczki. Praca od poniedziałku do piątku. Warunki do uzgodnienia. EWENTUALNIE PODNAJMĘ WYPOSAŻONE STANOWISKO DO STYLIZACJI PAZNOKCI. Tel. 600801308
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    FOTOGRAFIA, STRONY WWW.
    Tel.: Tel: 731 155 745
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY W PORONINIE ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel. 691888444
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUP Samochodów za GOTÓWKĘ. Osobowe, dostawcze. KAŻDA marka.
    Tel.: 512700770
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Do sprzedania atrakcyjny, funkcjonujący PENSJONAT w Kościelisku -
    Tel.: 607 506 428
  • PRACA | dam
    Sprzedawcę w serwisie samochodowym (obsługa klienta), możliwe douczenie, etat. Czarny Dunajec
    Tel.: 508314117
    E-mail: biuro@fudala.com.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    MAM DO WYNAJĘCIA HOSTEL W ZAKOPANEM CENTRUM PRZY KRUPÓWKACH możliwość 350 miejsc noclegowych, 50zł/osoba nocleg - lub szukam kierownika, wspólnika. 604 22 33 77
  • PRACA | dam
    ZAKOPANE PRACA! TYNKARZA-TYNKI TRADYCYJNE ZEWNĘTRZNE ELEWACJI BUDYNKÓW. Proponowana stawka 35zł/godz. 604 22 33 77
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - DLA MŁODYCH, AMBITNYCH, POCZĄTKUJĄCYCH! Firma Norweska zatrudni w Oslo, na warunkach norweskich, młodych początkujących (nawet od razu po szkole) pracowników do przyuczenia w zawodzie TYNKARZ, MONTER RUSZTOWAŃ. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca na stałe/całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tygodnie. Zarobki od 13 do 23 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2019-07-21 21:30 Nowy budynek i drzewa na jubileusz 2019-07-21 20:15 Niektórym ulewa się podobała, innym nie (WIDEO) 2019-07-21 19:00 Winda przy przejściu podziemnym na Krupówkach nadal nie działa 2019-07-21 18:45 Utrudnienia w ruchu w Pieninach 10 2019-07-21 18:00 Turysta na grząskim gruncie 4 2019-07-21 17:05 Czy ktoś poznaje czworonożnego taternika 2019-07-21 17:00 Mistrzowie dojenia wyłonieni 3 2019-07-21 16:37 Z widokiem na Tatry 2019-07-21 16:10 Spotkania przy pianinie 2019-07-21 16:00 Wielkie święto parowozu (Zdjęcia) 2019-07-21 15:19 Gwałtowne burze przechodzą nad Podhalem 2019-07-21 15:00 Chwytaj dzień 2019-07-21 14:53 Lato w pełni w Poroninie (WIDEO, ZDJĘCIA) 5 2019-07-21 13:13 Mamy zdjęcia porannego wypadku w Ostrowsku (Zdjęcia) 1 2019-07-21 13:00 Szpitalne ogrody dla pacjentów 6 2019-07-21 11:30 Komu przeszkadzało to lustro? 3 2019-07-21 10:41 Tatry jak z pocztówki 2019-07-21 10:17 Nocny pożar w centrum Nowego Targu 3 2019-07-21 10:07 Niebezpieczna noc na drogach Podhala 2 2019-07-21 09:30 Fetor na ulicy Tuwima 15 2019-07-21 08:00 Oscypkon - Nowotarski Konwent Fantastyki 2019-07-21 01:06 Spiskie i orawskie nuty 2019-07-21 00:42 Strój góralski - nie dla każdego 1 2019-07-20 23:04 Niedźwiedź spaceruje po Krempachach (WIDEO) 3 2019-07-20 22:52 Motocykl, którym jechały dwie osoby wypadł z drogi 2019-07-20 21:48 Latem w skokach rywale nie mają z Polakami żadnych szans (ZDJĘCIA) 3 2019-07-20 21:46 Rozpoczął się Hej Fest. Przed nami koncerty w Szczawnicy i Zakopanem 2 2019-07-20 21:00 6 Otwarte Mistrzostwa Zakopanego w Biegu pod Górę 3 2019-07-20 20:00 Góralskie przez Polskę pielgrzymowanie 2019-07-20 19:56 Artyści kontra świat 2019-07-20 18:39 Wypadek w Rdzawce 2 2019-07-20 18:33 Polak, Wegier dwa bratanki 4 2019-07-20 18:00 Idylliczny akwen (WIDEO) 2019-07-20 17:47 Rozpoczął się Jarmark Krościeński 2019-07-20 16:30 Zakazany parking smakuje lepiej 4 2019-07-20 15:49 Jak świętować to z rozmachem 2019-07-20 15:00 Różany biznes kwitnie 8 2019-07-20 14:35 Szansa na szkolenia 2019-07-20 13:45 Na maliny, na borówki i poziomki 6 2019-07-20 12:15 Napadli na pszczoły 3 2019-07-20 11:39 Krupówki wiecznie żywe 2019-07-20 10:45 Kolizja w centrum Zakopanego 5 2019-07-20 10:41 Będzie można zrobić pętle wokół Jeziora 4 2019-07-20 09:29 Szkoła szkole... oka nie wykole 2019-07-20 08:03 Dla wyznawców prawosławia 2019-07-19 22:04 Ujarzmić ścieki 2 2019-07-19 20:55 Niedźwiedź w Dolinie Małej Łąki 3 2019-07-19 20:46 Ćwicz Sokole 2019-07-19 19:28 Sprawdzanie wodociągu 1 2019-07-19 18:26 Za wjazd na parking 500 złotych 38
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-07-21 23:01 1. Byrcynobilkowcą umyło drogę 2019-07-21 22:49 2. W końcu stanie się koniec, tylko kto pierwszy: zakończenie prac czy turyści powiedzą sobie dość!? 2019-07-21 22:40 3. A skąd wiecie czy nie musieli dać bo poprzedni wojt umowy pozawieral?? Może obcieli tyle ile się dało?? Jedno jest pewne, wojt nie zmusił strażaków { tak jak to robił poprzednik} do obstawiania tej imprez. Sami się dogaduje z Langiem. Jak to zrobią ich sprawa. 2019-07-21 22:34 4. Jest jeden pozytyw tego zamieszania, dzięki takim działaniom Kozłowskiego w trakcie kampanii PiS traci wizerunkowo i mam nadzieje ze znajdzie to odzwierciedlenie w wynikach wyborów, cała Polska widzi nieporadność w prowadzeniu procesów realnych przez funkcjonariuszy partyjnych tej formacji politycznej i chyba jak Kaczka się dowie o tym to wyrzuci tego nieudacznika z fotela marszałka. 2019-07-21 22:30 5. precz z niudacznikami z pisu z paluchowa i tym namaszczonym,, kacykiem'' z kroscienka zwanym marszalkiem kozlowskim ,ktory w demokratycznych wyborach nie uzyskal mandatu a zostal marszalkiem , i wprowadzil na salony swoich rodzinnych misiewiczow , a co sleboda i pyrc senator ono na to sycko , niszczycie turystyke Pienin . 2019-07-21 22:30 6. @Frantz 81 No nie wiem czy ty czasem nie masz dewiacji pod sufitem , zapomniałeś że na Gubałówce mieszkają ludzie . Po za tym co wspólnego ma wypadek z koniem z dojazdem samochodami do chałup dla mieszkańców . Posłuchajcie no wy oburzeni zachowaniem konia : Woźnica nie kazał koniowi kopać - koń to nie martwy przedmiot i jego reakcje mają przyczyny i na pewno przyczyną jego zachowania nie było 0,23 promila alkoholu w wydychanym powietrzu woźnicy . No tak , pies pogryzł kogoś bo właściciel sam napił się piwa bez towarzysza psa - czy wy wszyscy powariowaliście ? Stwórzcie prawo dla konia on na pewno się podporządkuje albo wprowadźcie wizy dla ptaków z kontrolą paszportową . Moim zdaniem leczeniem psychiatrycznym należ objąć idiotów . Policja powinna przesłuchać konia i udzielić mu pomocy psychologicznej , bo pewno ma wyzuty sumienia za swoje zachowanie . 2019-07-21 22:23 7. Opel. I wszystko jasne. 2019-07-21 22:05 8. Proszę zwrócić uwagę, jak zniszczona jest stara nawierzchnia jezdni przez oczekujące auta w korku. Jazda po pralce tarce, to mało powiedziane. Podobna nawierzchnia pozostała przed remontowanym mostem przed Mizerną i nikt się tym nie przejmuje. Najważniejsze by robota była, tak się nawet nie robiło za komuny. Żeby poprawić bezpieczeństwo to najlepiej wszystkie drogi w Polsce pomalować podwójną ciągłą i to 2 razy w roku, by amatorzy kamer wraz z policyjną speed grupą mieli co donosić i mandatować. 2019-07-21 21:56 9. A kto takiego Kozłowskiego zrobił Marszałkiem Województwa, przecież on nie ma zielonego pojęcia o projektach inwestycyjnych, utrzymaniu i rozwoju sytemu transportu, budowie, przebudowie czy remontach dróg, są to dla niego pojęcia zupełnie obce, jest nauczycielem i do tego WF, no to skutki są widoczne, a po efektach go poznaliśmy żeby nie było ze jestem uprzedzony. 2019-07-21 21:28 10. Kozłowski to zwykły nieudacznik, o Dydzie to nawet szkoda pisać, takie dwie miernoty z Krościenka, do pasania gęsi się nie nadają bo jeden by nie nadążył za nimi a dugi nie zauważył ze się rozbiegły ...
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Album TP

Bojcorka

FILMY TP