Reklama

2016-01-21 20:50:45

Góral o Smoleńsku (wideo)

Reklama

Reklama

Ponad trzy lata temu przeprowadziliśmy rozmowę na temat katastrofy smoleńskiej z Andrzejem Pawlikowskim. Tekst ukazał się w TP w grudniu 2012 roku. Od niedawna Pawlikowski wrócił na stanowisko szefa BOR. Przypomnijmy więc tę rozmowę, bo Pawlikowski będzie teraz odgrywał zapewne kluczową rolę w ponownym otwarciu sprawy tragedii ze Smoleńska.

Góral o Smoleńsku

- Opinia publiczna wprowadzana jest w błąd, jestem też zawiedziony pracą prokuratury - tak sprawę Smoleńska podsumowuje Andrzej Pawlikowski, były szef Biura Ochrony Rządu.

Andrzej Pawlikowski, góral z Małego Cichego, był szefem Biura Ochrony Rządu za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej doświadczenie zdobywał, ochraniając m.in. Ojca Świętego Jana Pawła II podczas jego wizyt w Polsce, jak i innych wielkich tego świata. Niedawno podpadł obecnemu szefostwu BOR, bo publicznie skrytykował jego działania, poprzedzające katastrofę smoleńską. Za karę nie jest zapraszany na borowskie uroczystości. Zresztą, jak sam twierdzi, nawet gdyby był zapraszany, to i tak by w tych uroczystościach nie uczestniczył, gdyż nie chce swoją osobą firmować nieudolności obecnego kierownictwa formacji.

Z pułkownikiem Andrzejem Pawlikowskim, góralem z Małego Cichego, byłym szefem BOR-u, rozmawia Jurek Jurecki

- Co pułkownik Pawlikowski, były szef Biura Ochrony Rządu, robił 10 kwietnia 2010 roku?

- To była sobota, byłem w domu. Jak zwykle obudziłem się po ósmej rano. W kuchni robiłem kawę. Włączyłem telewizję. Zobaczyłem na żółtym pasku w tvn24 informację, że doszło do katastrofy lotniczej. Gdy usłyszałem, że był to samolot prezydencki, byłem w szoku. Zacząłem wydzwaniać do kolegów z BOR- u, których wytypowałem, że mogli tam lecieć. Próbowałem dodzwonić się, do kogo się dało, do ministrów, posłów, urzędników Kancelarii Prezydenta, MSZ. Potem dzwoniłem na numer ministra Władysława Stasiaka. Niestety, był poza zasięgiem. Obdzwaniałem wszystkich. Nie wiedziałem, kto był na liście osób towarzyszących prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

- Znał pan funkcjonariuszy, którzy zginęli?

- Tak, znałem ich wszystkich. BOR stanowi jeden z głównych elementów bezpieczeństwa państwa. Dziś już wiem, że popełniono tam gros podstawowych błędów. A zaczęło się od braku chęci do współpracy strony rosyjskiej z nami. Rosjanie rzucali naszym kłody pod nogi. Jak już wiemy, przed lotem funkcjonariusze BOR nie mieli prawa wejść na teren lotniska w Smoleńsku. Do tej pory nigdy w historii funkcjonowania BOR to się nie zdarzyło. Kierowałem BOR-em we wrześniu 2007 roku, gdy prezydent Kaczyński po raz pierwszy poleciał do Katynia. Nie ukrywam, że my także mieliśmy wtedy niełatwą współpracę ze stroną rosyjską. Dzień przed wylotem miałem telefon od ówczesnej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi, która pytała mnie, co robić, bo okazało się, że nagle Rosjanie odmówili udziału w przygotowaniu uroczystości katyńskich. Już wtedy moi funkcjonariusze meldowali mi, że Rosjanie nie chcą wpuścić nas w miejsca czasowego pobytu naszej delegacji. Skontaktowałem się z moim odpowiednikiem po stronie rosyjskiej, ówczesnym szefem FSB. Poznałem go osobiście w Pekinie, w trakcie międzynarodowej konferencji służb zajmujących się bezpieczeństwem najważniejszych osób. W trakcie rozmowy telefonicznej obiecał mi, że pomoże nam. Obaj byliśmy jednomyślni, iż jesteśmy fachowcami, a nie politykami, i mamy konkretny cel do zrealizowania - zapewnienie bezpieczeństwa prezydentowi!

Przy jego pomocy udało się. W ciągu 2 godzin udało nam się wszystko załatwić. Wjechaliśmy na teren Rosji własnymi samochodami, z własnym sprzętem oraz bronią. Odprawiono nas sprawnie na granicy z Białorusią i Rosją. Dostaliśmy pilotaż przez teren Białorusi i Rosji. Milicja lokalna zabezpieczyła prewencyjnie miejsca czasowego pobytu prezydenta oraz skrzyżowania ulic. Funkcjonariusze BOR zameldowali mi osobiście, że dokonano właściwych zabezpieczeń i sprawdzeń, w tym lotniska pod kątem pirotechnicznym, oraz gotowość do przyjęcia prezydenta. Gdybym takiego potwierdzenia nie miał, natychmiast informowałbym prezydenta, minister MSZ i mojego przełożonego w MSW, że osobiście odradzam wylot w planowane miejsce, gdyż nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć tej wizyty. Domagałbym się przeniesienia wizyty na inny termin. 

- Tego niestety zabrakło w kwietniu 2010 roku. Ale i pan, i obecny szef BOR-u pozwalaliście, aby najważniejsze osoby w państwie podróżowały Tu-154 M - przestarzałym, ciągle psującym się samolotem. Czy z pańskich ust też usłyszę, że tutka to bardzo bezpieczny samolot? 

- Tak było jeszcze za moich czasów. Według mnie samolot specjalny Tu-154 M o numerze bocznym 101 to był jeden z najbezpieczniejszych samolotów wtedy latających. Nie czułem żadnej obawy, wchodząc na pokład tego samolotu, a sam latałem nim wielokrotnie. Był stale modernizowany. Miał zamontowane jedne z najnowocześniejszych silników Rolls Royce`a. Prawdą jest, że nie był ekonomiczny, ale był bardzo bezpieczny. Nie można tego powiedzieć o jakach. Odradzałem VIP-om latanie nimi.

- Pamiętam miny naszych strażaków na lotnisku w Port au Prince w Haiti w styczniu 2010 roku, kiedy dotarła informacja, że prezydencka tutka w drodze po nich lądowała awaryjnie w Portoryko. Stwierdzono - bagatela -  awarię układu sterowania. Ratownicy kilkadziesiąt godzin czekali, leżeli na murawie obok pasa startowego w stolicy Haiti, przeklinając ten samolot. 

- O ile pamiętam, awarie zaczęły się nasilać po 2007 roku. Proszę nie zapominać, że samolot ten był wykorzystywany często przez inne podmioty, nie tylko przez prezydenta i premiera. To był moim zadaniem błąd. Byłem temu przeciwny. Jeśli już była taka potrzeba, to na inne cele trzeba było wynająć np. Herkulesa od Amerykanów. Tymczasem samolot specjalny był zbyt mocno eksploatowany.

- Ale przyzna pan, że tutka to nie był Air Force One?

- Do tego nam jeszcze daleko. Uważałem i nadal uważam, że rząd powinien podjąć w końcu męską decyzję i zakupić nowe samoloty specjalne. Aby przestał się obawiać konsekwencji politycznych. Jak widać, obawy te doprowadziły do tragedii. Zresztą ciągle nie wiemy, czy powodem katastrofy był stan techniczny samolotu, ludzki błąd czy działanie osób trzecich.

- Pomimo tego, co słyszeliśmy od kolejnych komisji, tudzież nagrań w kokpicie, dopuszcza pan, pułkowniku, zamach?

- My, ludzie służb, gdy ginie prezydent, w żadnym razie nie możemy wykluczyć wątku zamachu. Należy przeprowadzić szereg czasochłonnych, trwających zazwyczaj od kilku do kilkunastu miesięcy badań, czynności, aby potwierdzić lub wykluczyć zamach. Dziwne, że prokuratura już na samym początku czynności śledczych wykluczyła ten wątek. Na razie nikt mnie nie przekonał, że do zamachu nie doszło. Należy wziąć pod uwagę bardzo istotną informację, którą służby polskie otrzymały przed katastrofą, mianowicie, że może dojść do porwania samolotu lub zamachu na samolot któregoś z przywódców krajów członkowskich Unii Europejskiej. Po tym istotnym komunikacie BOR oraz inne służby powinny podjąć zdecydowane działania, mające na celu zwiększenie siły i środków związanych z ochroną prezydenta RP.

- Co zrobiono?

- O ile mi wiadomo, nic! Generał Marian Janicki nie powinien był dopuścić do tego wylotu. Przecież nie miał 100% pewności, że prezydent będzie bezpieczny na terenie Federacji Rosyjskiej. Jak wiemy, funkcjonariusze BOR byli nieobecni na lotnisku smoleńskim. Czyli strona polska nie miała pewności co do rzetelności zabezpieczenia wizyty prezydenta przez stronę rosyjską. Mam także duże wątpliwości co do rzetelności dokonanych sprawdzeń tutki po powrocie z remontu w Samarze. Z dokumentów, które zostały przekazane prokuraturze, podobno wynika, że samolot sprawdzono. Ale czy rzeczywiście? Czuję tu jakąś zmowę milczenia. Analizowałem wnikliwie ten wątek, wreszcie dowiedziałem się, że sprawdzeń rzekomo dokonywali funkcjonariusze, którzy nie mieli stosownych uprawnień do kontroli samolotu specjalnego Tu-154 M. Ile w tym prawdy? Myślę, że na to pytanie powinna znaleźć odpowiedź prokuratura.

Samolot miał status HEAD. W przypadku, kiedy taka maszyna spada na terytorium obcego państwa, powinniśmy skorzystać z doświadczenia takich państw, jak Izrael czy USA. Należy natychmiast przejąć inicjatywę i wydzielić w miejscu katastrofy część eksterytorialną. Rzecz jasna dopuszcza się Rosjan do śledztwa, ale czynności w tym przypadku prowadzi strona polska. Na miejsce zdarzenia należało ściągnąć od razu ekspertów z Unii Europejskiej, NATO. To był przecież prezydent kraju, który jest członkiem NATO. Członkostwo do czegoś obliguje.

- Pytanie, czy Rosjanie by się na to zgodzili. Na odpowiedź jest już za późno. Dziś w Polsce atmosfera jest taka, że bez względu na to, kto się wypowie, jaki ekspert, z lewa czy z prawa, i tak każdy zostaje przy swojej wizji tej tragedii. 

- Im dalej od katastrofy, tym będzie gorzej z ustaleniem prawdy. Czas działa na naszą niekorzyść. Dowody niszczeją. Dla mnie zaskoczeniem było to, że Rosjanie parę godzin po katastrofie zaczęli sprzątać teren zdarzenia. Pocięli samolot na części, niszcząc jednocześnie istotny materiał dowodowy. A trzeba było go najpierw solidnie zbadać. Policzyć naprężenia działające na poszczególne elementy samolotu. Zbadać ponad wszelką wątpliwość, czy samolot rozleciał się na kawałki na skutek wybuchu, czy w wyniku zderzenia z ziemią. Należało odtworzyć matematyczny model katastrofy. Nie chcę wchodzić w kompetencje specjalistów od katastrof lotniczych i pirotechniki, ale na podstawie rozmów z nimi wiem, że można założyć mały ładunek gdzieś w bezpośredniej bliskości zbiorników lub przewodów z paliwem, który na przykład zainicjuje wybuch tego paliwa. Śladów po ładunku nie będzie na ciałach.

- Podstawowe pytanie każdego śledczego - jaki motyw?

- Były środowiska, które nie były zadowolone z działalność prezydenta. Przypomnę tylko jego aktywność w obronie Gruzji. Środowisko PiS naraziło się także, rozwiązując struktury WSI. Ci ludzie dostali solidnie w kość. Urażono ich dumę i ambicje.

- A informacje, które mamy z nagrań w kokpicie, mogą w jakimkolwiek stopniu potwierdzać zamach? 

- Według mnie piloci do końca zachowywali się spokojnie i profesjonalnie. Słuchali poleceń z wieży. Jednak naprowadzanie było wadliwe, mylne. Samolot schodził źle. Były też różnice w wysokościach. Skąd te różnice? 

- Skoro miał być wysadzony, to po co miałby być naprowadzony na złą ścieżkę?

- Jak ktoś planuje tego rodzaju akt, to bierze pod uwagę różne warianty, gdyż może obawiać się, że któraś z opcji nie wypali. 

- A czy do głosów w kokpicie nie pasuje bardziej wersja ułańskiej fantazji. Jak to, ja nie wyląduję? Oni dali radę, a my nie damy rady?

- Nie ma takiej opcji. Pilot nie narażałby ani siebie, ani ludzi, których ma na pokładzie. W to nie uwierzę. Nikt takiego ryzyka by się nie podjął. Latałem z Kwaśniewskim, Geremkiem i Kaczyńskim. Nigdy żaden pilot nie pozwoliłby sobie na lądowanie we mgle.

- Ale jakoś w tej mgle się jednak znaleźli? Na podstawie informacji, jakie zostały Polakom przekazane dotychczas, jaka opinia o przyczynie katastrofy najbardziej pana przekonuje? 

- 50 na 50. Pięćdziesiąt, że zamach, pięćdziesiąt - katastrofa. Nie ukrywam, że ciągle z moimi dawnymi kolegami z BOR-u, fachowcami w różnych dziedzinach, analizujemy tę katastrofę. Porównujemy do innych katastrof. Porównujemy sposób, w jaki samolot uległ zniszczeniu. Na ile kawałków się rozpadł. Zadajemy sobie pytania: czy tak wygląda miejsce po katastrofie, gdy samolot spada i uderza w ziemię, czy tak wygląda miejsce, gdzie spadają resztki samolotu po wybuchu w powietrzu? Bardzie przekonuje mnie opcja, że samolot uległ zniszczeniu już w powietrzu, a nie na ziemi.

- A co z naszym oficjalnym, państwowym śledztwem? Nic niewarte? 

- Dezinformacja jest powszechna. Jestem zawiedziony prokuraturą. Opinia publiczna permanentnie wprowadzana jest w błąd. Prokuratura wojskowa ma problem z przekazem informacji. Po słynnym ujawnieniu w Rzeczpospolitej przez red. Cezarego Gmyza trotylu (TNT) na wraku samolotu słyszymy wykluczające się wzajemnie komunikaty. Prokuratorzy wprowadzają takie zamieszanie, że nie sposób dociec, jaką opinię chcą nam przekazać. Moim zdaniem rząd się też nie stara. Potrzebna jest tu jednak ranga międzynarodowa - NATO, komisja europejska, ktoś z ONZ-u. Sami nie dajemy rady. Wrak nie wraca, bo Rosjanie grają nim. W mojej ocenie w ich interesie jest, żebyśmy się kłócili. Rosja nami umiejętnie rozgrywa. Jestem przekonany, że Amerykanie mają zapewne swoje szpiegowskie satelitarne materiały z tego feralnego lotu. Pytanie, czemu nie chcą ich przekazać. Czy strona rządowa występowała z takim wnioskiem do strony amerykańskiej? Sam staram się tonować ostre wypowiedzi polityków, których znam z dawnych lat. Ale żeby coś osiągnąć, musimy zrobić coś ponad podziałami. Nie mieszajmy Polakom w głowach.


rozmawiał Jurek Jurecki


Wywiad z Pawlikowskim można też znaleźć w Wiadomościach Telewizyjnych TP:

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
do wiktoria 2016-01-23 09:38:55
wymien wszystkich nie cykoruj...mamy czas poczekamy
wiktoria 2016-01-22 15:50:55
@glen , ty chyba jesteś z sekty Kopacz , i jak rozumiem znawcą czarnych skrzynek , a któryż to Polski specjalista miał dostęp do oryginalnych odczytów , raczej to były kopie i to w kilku wersjach i nie masz ani krzty wątpliwości , czy tak się bada katastrofy lotnicze , przecież Holędrzy na specjalny szkielet samolotu nanosili każdą znalezioną cześć , no i to wiarygodne śledztwo , a tu rozkradziona duża ilość części , najpierw rzucone na lotnisku , pużniej wymyte , i skąd pewność że nie ma śladu wybuchu ,próbki do badań na ślady wybuchu , leżały pół roku w Rosji , czy nikt nie miał do nich dostępu , czy w świetle podanej informacji o śmierci Litwinienki ,nie masz ani grama wątpliwości , Prezydent Kaczyński jako jedyny na świecie postawił się Putinowi w sprawie Gruzji , a Putin nie lubi się krytyki , a Bierut ,nie będę wymieniał wszystkich
antykancelista 2016-01-22 15:40:53
glen
szkoda Twojego wysiłku...to jakbyś krowie opowiadał o fizyce kwantowej i prędkości światła....!!!!! część ludzi ma tak skonstruowane mózgi, że przyjmują tylko parówki i rozpylony hel......
glen 2016-01-22 11:20:35
Przecież ten gość nie wie o czym mówi.
Nie chce wierzyć że piloci zaryzykowali swoje życie i pasażerów? Śledztwo wykazało (zeznania piolotów z tej jednostki) że wysokościomierze ( jedne z dwóch w samolocie) były często celowo (!!!) przestawiane ręcznie na większą wysokość, żeby przy nierównościach podłoża w okolicach lotniska nie włączał się alarm nakazujący poderwanie maszyny. Tu też był przestawiony na inną wartość, a we mgle piloci nie widzieli obniżenia terenu które jest na tym lotnisku na podejściu do pasa. I "nagle" znaleźli się na takiej wysokości że ścinali drzewa i nie zdążyli poderwać maszyny.
W skrzynkach nie ma nagranych ani dźwięków, ani odczytów charakterystycznych dla wybuchu na pokładzie, to jakie 50 na 50% że to był wypadek albo zamach? TO BYŁ WYPADEK LOTNICZY.
Na szczątkach nie było śladu rozerwaia kadłuba od środka, jakie muszą być przy wybuchu.
Szczątki leżały WŁAŚNIE TAK jak leżą po rozbiciu się o ziemię ("rozciągnięte" na sporej długości), a nie jak przy wybuchu w powietrzu ( bardziej na planie koła się rozsypują). Ten facet nie wie co mówi. Jest kompletnym ignorantem w tych sprawach. Ale chyba jest wyznawcą Antka i sekty smoleńskiej i bredzi to co oni. Żenada wogóle zamieszczać taki bzdurny wywiad i mówić takie rzeczy.
ciekawe 2016-01-22 09:51:05
szef BORu okatastrofiesamolotuRzadowego dowiaduje sie z telewizji...dobre imozliwe tylkow Polsce i jeszcze oficjalnie to oswiadcza...to daje obraz dzialania tej organizacji utrzymywanej zznaszzycch podatkow..a pernsje nie male oj nie male.
Nie dziwne ze sie wrocilo na ta posade
Góralski_Lotnik 2016-01-22 07:14:36
Panie pUŁKOWNIKU :) Tu-154M zawsze miał silniki Sołowiow D-30KU-154 :). Jak widzę kompetencje i wiedza osób uważających się za ekspertów w sprawie katastrofy w smoleńsku jest wprost porażająca :)
  • PRACA | dam
    Przyjmę na stałe Panią w wieku od 20-45 lat na Stoisko pod Gubałówką z odzieżą skórzaną. Dobre wynagrodzenie. Telefon:
    Tel.: 660719519
  • PRACA | dam
    Chałupki pod Giewontem w Murzasichlu zatrudnią Panią do sprzątania domków. Dobre wynagrodzenie.Telefon:
    Tel.: 600302607
    E-mail: budzuu@wp.pl
  • PRACA | dam
    Roznoszenie ulotek, atrakcyjne wynagrodzenie
    Tel.: 606286379
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy KRAWCOWĄ do szycia kurtek skórzanych.Nowy Targ. Możliwość szycia w domu Nowy Targ lub okolice.
    Tel.: 601508717
    E-mail: Waciop@interia.pl
  • PRACA | dam
    Willa w centrum Zakopanego zatrudni na stałe POKOJOWĄ tel. 666378357.
  • NAUKA
    ANGIELSKI -Zakopane
    Tel.: 505782558
  • PRACA | dam
    Zatrudnię od zaraz kobietę do pomocy w pensjonacie. Tel
    Tel.: 601496543
  • PRACA | dam
    Przyjmę pracownika do zakładu garbarskiego
    Tel.: 601504522
  • PRACA | dam
    Nosalowy Dwór Sp. z o.o. poszukuje do nowo otwartego SPA MASAŻYSTÓW/KOSMETOLOGÓW. WYMAGANIA: 1. Wykształcenie kierunkowe: kosmetologia/fizjoterapia. 2. Mile widziane doświadczenie zawodowe. 3. znajomość różnych technik zabiegowych SPA - dodatkowy atut. 4. Znajomość j. angielskiego w stopniu komunikatywnym. 5. Dyspozycyjność. OFERUJEMY: 1. Pracę w prestiżowym i uznanym na rynku Hotelu**** SPA. 2. Profesjonale szkolenia z zakresu zabiegów SPA, masaży oraz obsługi Gościa SPA. 3. Atrakcyjny system wynagradzania. 4. Pracę w miłym, profesjonalnym zespole Terapeutów SPA. Zainteresowanych prosimy o wysłanie CV na email: rekrutacja@nosalowy-dwor.eu
  • PRACA | dam
    Chochołowskie termy sp. z o.o zatrudnią osoby do pracy na stanowiska: barman, kelner, kucharz, pomoc kuchenna, cukiernik Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie swoich aplikacji* (CV) z podaniem nazwy stanowiska w tytule maila na adres:rekrutacja@chocholowskietermy.pl lub dostarczenie do siedziby firmy. Skontaktujemy się z wybranymi osobami. * Nie zapominamy o zapisie: ?Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu rekrutacji zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) .?
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 ZATRUDNI -KELNERKĘ -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    Willa w centrum Zakopanego zatrudni na stałe RECEPCJONISTĘ. Wymagana znajomość j. angielskiego. CV na adres: recepcja.rekrutacja@wp.pl, lub telefonicznie: 666378357
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ DO PRACY PRZY SPRZEDAŻY LODÓW, PIZZY I KEBABA. Praca w Zakopanem, pod dużą skocznią. Możliwość stałej pracy.
    Tel.: 506 022 108.
  • PRACA | dam
    Gabinet stomatologiczny w Poroninie zatrudni ASYSTENTKĘ (dwa dni w tygodniu- pon.wt.)
    Tel.: 731 914 620
  • USŁUGI | inne
    200zł za założenie bezpłatnego konta!
    WWW: www.kasazakonto.eu
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Zapraszamy na gruziński Kaukaz. Do kraju supry, cudownych krajobrazów, pysznego jedzenia i wyśmienitego wina. Jesteśmy pierwszą i jedyną polsko-pankiską agencją turystyczną w Pankisi, regionie zamieszkałym przez Kistów, gruzińskich Czeczenów. Organizujemy min. trekkingi do Tuszetii od strony Pankisi, wyprawy survivalowe, sportowe, integracyjne. Zabierzemy Cię do każdego zakątka Gruzji. Wyprawy przygotowujemy kompleksowo i indywidualnie.
    Tel.: 606966334
    E-mail: caucasusxtrek@gmail.com
    WWW: www.caucasusxtrek.com
  • PRACA | dam
    Spółka TANGARA IP Sp. z o.o, zatrudni osoby do SPRZEDAŻY LODÓW w punkcie gastronomicznym. Miejsce pracy: Zakopane. WYMAGANIA: Aktualna książeczka zdrowia dla celów sanitarno-epidemiologicznych, Optymizm, sumienność, punktualność, Umiejętność pracy w zespole i pod presją czasu, Dyspozycyjność. OFERUJEMY: Umowę zlecenie, Atrakcyjne warunki zatrudnienia, Ciekawą pracę w młodym i dynamicznym zespole. Aplikacje prosimy przesyłać na adres e-mail: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem "SPRZEDAWCA LODY".
  • PRACA | dam
    Spółka TANGARA IP Sp. z o.o, CAFE GUBAŁÓWKA zatrudni SPRZEDAWCÓW Miejsce pracy: Zakopane, WYMAGANIA: Aktualna książeczka zdrowia dla celów sanitarno ? epidemiologicznych, Optymizm, sumienność, punktualność, Umiejętność pracy w zespole i pod presją czasu, Dyspozycyjność. OFERUJEMY: Umowę zlecenie, Atrakcyjne warunki zatrudnienia, Ciekawą pracę w młodym i dynamicznym zespole. Aplikacje prosimy przesyłać na adres e-mail: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem "SPRZEDAWCA CAFE".
  • PRACA | dam
    Zatrudnię osobę do ROZNOSZENIA ULOTEK i promowania wycieczek jednodniowych.
    Tel.: 693-636-136
  • PRACA | dam
    Firma transportowa zatrudni KIEROWCĘ na trasy międzynarodowe jazda tam i z powrotem, zjazd co tydzień, wymagane prawa jazdy kat. C E.
    Tel.: 508095498
    E-mail: logistick@vp.pl
  • PRACA | dam
    Pizzeria Da Grasso w Nowym Targu zatrudni: KUCHARZY, PIZZERMANÓW lub PIEKARZY, POMOCE KUCHENNE, KELNERÓW, KELNERKI. Praca stała, z możliwością przyuczenia. 508 256 350.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Sprzedam OWCE CZARNOGŁÓWKI.
    Tel.: 782049935
  • PRACA | dam
    INŻYNIER, GEODETA, PROJEKTANT, zatrudnimy w biurze geodezyjno projektowym inżynierów geodetów, inżynierów budownictwa, projektantów, możliwość odbycia stażu, umowa o pracę , możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego
    Tel.: 696427514
    E-mail: geoart@fr.pl
    WWW: geoart.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię sprzedawczynię do sklepu spożywczego na Cyrhli Zakopane na pełny etat co drugi dzień
    Tel.: 606206716
    E-mail: pokojemalgorzatka@wp.pl
  • PRACA | dam
    KIEROWCA CE w ruchu międzynarodowym, dwutygodniowe kółka, wysokie wynagrodzenie od 6500zł
    Tel.: 667471998
    E-mail: tadziej@poczta.onet.pl
  • PRACA | dam
    Nowy Targ zatrudnię KUCHARZA-POMOC KUCHENNĄ. 794 380 578.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKO SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKO SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831.
  • PRACA | dam
    Praca w Norwegii .Firma Norweska zatrudni; tynkarzy,również początkujących,stolarzy,dekarzy,malarzy,blacharzy budowlanych. Języki obce NIE wymagane-pracownicy z Podhala. Zarobki ; 10,000-15,000 zł./miesiąc. Zjazdy do kraju co 2-3 tygodnie. Zapewniamy mieszkanie. Tel;
    Tel.: 667 602 602
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2018-08-21 12:06 Volkswagen na warszawskich numerach potrącił kobietę 2018-08-21 10:39 Górski pejzaż pod namiotem 1 2018-08-21 09:39 Przewrócona cysterna. Wyciekło paliwo (ZDJĘCIA, WIDEO) 2018-08-21 09:32 Ruch wahadłowy na moście w Białym Dunajcu jednak już dziś 2 2018-08-21 09:00 Pasja, która dodaje skrzydeł 2018-08-21 08:01 Komunalny budynek na Kamieńcu prawie gotowy 9 2018-08-21 07:01 Łukaszczyk krok od strącenia z tronu Marcinówa 2018-08-20 23:15 Portki, Ciardasie, Koce Łapki i twórcy Podhala 2018-08-20 21:23 Wesprzyj Cristiana z Kościeliska 2018-08-20 21:18 Poszukują śmierdziela 2018-08-20 21:10 Zacięta walka pod siatką 2018-08-20 21:01 Kultura na Bani: Patrycja Markowska, przeboje Beatlesów i Stand-Up Polska 1 2018-08-20 20:49 Zespoły walczą 2018-08-20 19:55 Zakopiańska szkoła zwyciężyła w ogólnopolskich eliminacjach 2 2018-08-20 19:47 Popcorn i piwo nad Morskim Okiem (WIDEO) 22 2018-08-20 19:38 Pies skoczył na chłopca. Skończyło się na strachu 9 2018-08-20 19:37 Pijacki pokot przy wjeździe do Zakopanego 8 2018-08-20 19:31 Kanał YouTube Tygodnika najpopularniejszy 2018-08-20 18:38 Ujarzmić ścieki 3 2018-08-20 18:00 W Poroninie można pić 2018-08-20 17:31 Górale z całego świata w Zakopanem (WIDEO) 1 2018-08-20 17:18 Od września utrudnienia na ul. Nowotarskiej 2 2018-08-20 17:07 Krwiobus wysoce wydajny 2018-08-20 16:35 Na Krupówkach tłum jakby mniejszy 2018-08-20 15:38 XIX Letnia Filharmonia Aukso – Pieniny 2018. Koncert finałowy 2018-08-20 14:39 A w mieście cykliści szaleją 2018-08-20 13:32 Pogoda na razie dopisuje, więc turyści szturmują Tatry 2018-08-20 12:53 Śmieci na parkingu leżą od tygodnia 2 2018-08-20 12:40 IV Festyn Strażacki w Nowej Białej 2018-08-20 12:25 Dmuchaj flisaku 2 2018-08-20 11:45 Deszcz meteorów widziany z Kasprowego Wierchu 2 2018-08-20 11:36 Stand-up Polska w Hotelu Bania 2018-08-20 09:58 Czas na dziękczynienie za plony 1 2018-08-20 08:00 Jeździec bez głowy 10 2018-08-19 23:27 Festiwal oficjalnie rozpoczęty 2 2018-08-19 21:36 Wystrzałowy festiwal 2018-08-19 20:22 Dni Sportu i Rozrywki 2018-08-19 20:18 Pieniny też zakorkowane 6 2018-08-19 19:30 Zabił szczeniaki 8 2018-08-19 18:37 Wyjeżdżają po długim weekendzie. Na drogach korki 2018-08-19 18:20 Piękny i kolorowy Nowy Targ (Wideo z lotu ptaka) 1 2018-08-19 17:27 Miodna zabawa 2018-08-19 15:25 Życie na sportowej "emeryturze" 2018-08-19 15:23 Sztuczki na dwa koła 2018-08-19 14:40 Zakończył się festiwalowy korowód 2018-08-19 14:11 Zasłabnięcia, upadki, zagubienia – uważajcie na szlaku 2018-08-19 13:32 Wypadek motocyklisty na „patelniach” 1 2018-08-19 12:36 Miasto przesiada się na rowery 2018-08-19 12:05 Mistrzowskie zadęcie 2018-08-19 11:56 Festiwalowe Krupówki 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-08-21 12:05 1. Pawel. Wolno im mieć, ale za co ? Skoro nie stać ich na wynajęcie mieszkania to tym bardziej na samochód- ubezpieczenie, naprawy, paliwo itd. to nie jest tanie. 2018-08-21 11:41 2. MadMax masz zupełną rację .....w Polsce istnieje totalne bezprawie i brak odpowiedzialności .......W Wielkiej Brytanii jest zakaz wprowadzania zwierząt na place zabaw i kara 1000 funtów .......ludzie nie mają problemu i jak ktoś przyjdzie z psem zostaje przed ogrodzeniem . W Polsce przyjmuje się założenie , że jak Pani ma pieska to wszyscy lubią pieski.....i czasami przechodząc skaczą na innych ludzi i słyszy się, że ooooo niech się Pani nie przejmuje nie gryzie ....a nie o to też chodzi czy gryzie czy nie ......tylko czy w ogóle sobie życzę żeby jakiś pies po mnie skakał .......ale niektórym ciężko to zrozumieć..... 2018-08-21 11:24 3. Witam, czy ktoś z komentujących lub redakcji Tygodnika posiada informacje kiedy ma zostać zakończona inwestycja w Poroninie. Ewentualnie kiedy ma zostać zlikwidowane ustawione już jakiś czas temu wahadło na zakopiance w Poroninie?? 2018-08-21 10:55 4. Przeszacowana baza turystyczna co najmniej dwukrotnie,co powoduje spadki cen na harendzie można po 25zł wynająć,apartament 40-50zł od osoby centrum,biedronki,lidle sćiagają biedotę,co powoduje korki,brak parkingów a jak są to po 2,5zł/h w nowym saczu trzeba 5 zł zapłacić,każde normalne miasto turystyczne ogranicza ruch w centrum,knajpy nie zarabiają bo 500ty wyczaiły sąd i ogolniak i jedzą po 13zł.Zimy nie ma bo zamknięto gubałówkę,nosal.Pełno arabów.Zakopane stało się miastem biedoty.......nie liczcie,że to był słaby sezon tu już tak będzie. 2018-08-21 10:54 5. @bialcon 123 jesteś wiejskim hipokrytą? O Morskie walczyli nasi czyli Polacy aby Morskie było w Polskich rękach. I przecież jest. No chyba, że nie traktujesz się jako Polaka? 2018-08-21 10:39 6. Potwierdzam, odkąd pamiętam zawsze tam byli i nikt nie podnosił larum. 2018-08-21 10:27 7. czegoś nie rozumie , dlaczego ruch wahadłowy ? będą potrzebować jeden pas na moście tymczasowym ? Ja myślę że to jest ZŁOŚLIWOŚĆ ! 2018-08-21 10:00 8. Do Gosia i Mirka: To biednym nie wolno mieć samochodu? Odbierz im w takim razie jeszcze prąd, telefon i bieżącą wodę... Wydziel też miejsce w autobusie "tylko dla biednych" - oczywiście bez miejsc siedzących... 2018-08-21 10:00 9. Wiadomo nie od dziś, że ronda to są opóźniacze na głównych szlakach dróg (patrz rondo do Kluszkowiec potrzebne jak rybie rower). A jeszcze takie jak na południu wielkości kapelusza góralskiego, to masakra. 2018-08-21 09:53 10. No i co że biedni. Biedni rozdają konkretne samochody dla duchowieństwa biednego.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Album TP

Pożegnania