Reklama

2017-02-06 20:20:22

Reklama

Na narty

Białka Tatrzańska pełna narciarzy

Reklama
Reklama

Parkingi wypełnione autami, a po stoku szusują miłośnicy białego szaleństwa.

Małopolskie ferie na półmetku, a Kotelnica Białczańska pełna narciarzy. Choć pogoda dziś nie rozpieszcza gości, to na stokach w Białce Tatrzańskiej prawie komplet. Droga do stacji narciarskiej dobra, dojazd bez stania w korkach, ruch odbywa się płynnie. 


W ośrodku na Litwince w Czarnej Górze też przybywa narciarzy, choć tu jest nieco luźniej na stoku.

rav

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
narciarz 2017-02-07 10:46:10
Sukces Białka zawdzięcza jednej osobie - Byrcynowi. To on 10 lat temu zablokował Gubałówkę i zapewnił Białce prymat w narciarstwie na Podhalu. Niewątpliwy udział ma też TPN blokując naśnieżanie Kasprowego.
cap 2017-02-07 10:15:36
@ uerdingen - Nie martw się.... Koziniec znajdziesz teraz w Czarnej Górze - stok że la la la...
Samba 2017-02-07 01:31:08
Tłumy som a białka dalej bez kanalizacji i do potoka a jest 21-wiek i tak dalej????
jarząbek 2017-02-06 22:11:26
a dalej te tłumy robią do potoka?
Białczanin 2017-02-06 21:02:17
I dobrze, niech Zakopane sie uczy jak robić narciarskie biznesy
uerdingen 2017-02-06 21:01:09
Kiedyś na Kozińcu na małych wyciągach były takie tłumy
  • PRACA | dam
    Przyjmę pracownika do zakładu kuśnierskiego.
    Tel.: 888267329
  • USŁUGI | inne
    TARTAK PRZEWOŹNY -
    Tel.: 690 500 277.
  • PRACA | dam
    BIURO ZATRUDNI OSOBĘ NA SAMODZIELNE STANOWISKO KSIĘGOWE. Wymagana znajomość programu Optima.
    Tel.: 509 466 771.
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W CENTRUM ZAKOPANEGO ZATRUDNI RECEPCJONISTĘ. Wymagana znajomość języka angielskiego. CV prosimy kierować na adres: recepcja.rekrutacja@wp.pl lub telefonicznie: 666378357
  • PRACA | dam
    Skicontrol S.K.A. w Białce Tatrzańskiej zatrudni SPECJALISTĘ DS. SPRZEDAŻY ROZWIĄZAŃ IT. Wymagana znajomość branży IT, kreatywność, prawo jazdy kat. B oraz znajomość języka angielskiego. CV prosimy przesyłać na adres: praca@skicontrol.pl.
  • PRACA | dam
    BIURO RACHUNKOWE ZATRUDNI OSOBĘ ZE ZNAJOMOŚCIĄ ZAGADNIEŃ KADRY, ZUS. Wymagana znajomość programu Optima.
    Tel.: 509 466 771.
  • BIURA RACHUNKOWE
    BIURO RACHUNKOWE WYKONA USŁUGI RACHUNKOWO-PODATKOWE DLA KLIENTÓW INDYWIDUALNYCH ORAZ FIRM. PROWADZĘ: KPPiR, księgi handlowe, ryczałt, VAT, PIT-y, kadry, ZUS, przekaz elektroniczny jpk.
    Tel.: 605 653 342,
    E-mail: biurorachunkowe2@onet.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wynajmę garaż - osiedle Pardałówka 1 - Zakopane
    Tel.: 791312476
    E-mail: damianpietracha@gmail.com
  • PRACA | dam
    Poszukuję murarza lub murarzy oraz pomocników, do wymurowania domu z piwnicą i garażem o pow. 316m2 w Poroninie koło Zakopanego. Możliwe zakwaterowanie i wyżywienie. Termin marzec 2017
    Tel.: 600832178
  • PRACA | dam
    Zatrudnię Diagnostę Samochodowego z Uprawnieniami Wysokie zarobki dobre warunki
    Tel.: 601852059
    E-mail: luczkowskitrans@gmail.com
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO SKLEPU OGÓLNOSPOŻYWCZEGO - NA SKLEP I STANOWISKO MIĘSNE - DOBRE WYNAGRODZENIE - Zakopane. 721 180 381.
  • PRACA | dam
    Apteka Nasza Sp.z o.o. w Szczawnicy zatrudni TECHNIKA FARMACJI lub stażystę. Tel. 608675268, e-mail:
    E-mail: apteka02006@cefarm.waw.pl
  • PRACA | dam
    Apteka w Zakopanem zatrudni magistra farmacji w pełnym zakresie godzinowym + świadczenia w pełnym zakresie
    Tel.: 603-555-053
    E-mail: asia554@vp.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię Panią do pracy na stoisko pod Gubałówką z galanterią skórzaną. Dyspozycyjną mile widziane doświadczenie w handlu. Wysokie wynagrodzenie , umowa o pracę. Telefon;
    Tel.: 660-719-519, email;
    E-mail: budzuu@wp.pl
  • PRACA | dam
    Przyjme pracownika do zakładu kusnierskiego znajacego sie na pracy
    Tel.: 601504522
  • PRACA | dam
    ROJ-CARS ZATRUDNI MECHANIKA SAMOCHODOWEGO. ZAKOPANE.
    Tel.: 518 567 750, 788 501 714.
  • PRACA | dam
    Nalewki Góralskie zatrudnią sprzedawcę do sklepu w Kościelisku , wysokie wynagrodzenie, umowa o pracę, również co drugi dzień, bafia@interia.pl
    Tel.: 691 166 005
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 ZATRUDNI: KELNERKĘ, POMOC KUCHENNĄ, KUCHARZA -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU ORAZ SPRZEDAWCA- KASJER W ZAKOPANEM. TEL. 668 333 831
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy przy wylewkach maszynowych i posadzkach przemysłowych, mile widziana praktyka.
    Tel.: 664427752
  • PRACA | dam
    OSOBA sprzątająca - obiekt rekreacyjny Bukowina Tatrzańska tel.: 510-014-867, 510-013-612
  • PRACA | dam
    OSOBA sprzątająca - Zakopane, Krupówki - tel.: 510-014-867, 510-015-820
  • PRACA | dam
    MARKET LEWIATAN w MURZASICHLU zatrudni SPRZEDAWCÓW - pełny etat lub umowa zlecenie z możliwością zakwaterowania. 601 514 066.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI BUDOWLANE, widokowe, uzbrojone - po 8 ar, Nowy Targ, Klikuszówka, 160 zł/m2. 794 600 083.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA ROLNA 68 arów - Nowy Targ, oś. Nowe, 150.000 zł. 794 600 083.
  • PRACA | dam
    Biuro RACHUNKOWE ZATRUDNI KSIĘGOWEGO ORAZ STAŻYSTĘ, PRACA W BIAŁCE TATRZAŃSKIEJ LUB JABŁONCE TEL. 691888444
  • PRACA | dam
    OPIEKUNKA DO DZIECKA Z ZAMIESZKANIEM W ZAKOPANEM - 691888444
  • PRACA | dam
    HYDRAULIK z doświadczeniem okolice Rabka-Zdrój.
    Tel.: 601417549
2017-02-28 11:35 Halny sieje spustoszenie pod Gubałówką 2017-02-28 11:19 Halny znowu przybiera na sile (wideo) 2017-02-28 09:17 Spędzili noc na Granatach. Zatrzymała ich wichura 1 2017-02-28 09:15 Amfetamina i marihuana w Grywałdzie 2017-02-28 09:05 W Zakopanem prawie 100 km na godz. Przewrócone drzewo, latające blachy 1 2017-02-28 08:00 Konkurs Jednego Wiersza im. J. Tawłowicza rozstrzygnięty 2017-02-27 19:02 Zaczyna wiać. Ostrzeżenie przed silnym wiatrem 1 2017-02-27 18:05 Zaparkował na środku ul. Nowotarskiej 12 2017-02-27 16:39 Noblista pod Tatrami 2 2017-02-27 16:34 IV Turniej Absolwentów w Załucznem 2017-02-27 15:53 Opłaty targowe wciąż po staremu 2017-02-27 14:13 Nadciąga silny halny. W Tatrach do 130 km na godz. 2017-02-27 13:49 Śmiertelny wypadek na Świnicy 3 2017-02-27 12:16 Dzień Górala w Maruszynie 2017-02-27 11:58 Zakaz chodzenia nocą po Tatrach 13 2017-02-27 10:15 Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku w Białce 2 2017-02-27 09:56 W Tatrach dziś słóńce, na Podhalu wiosna 1 2017-02-27 09:32 Operacje Chirurgiczne Dzieci i Dorosłych w ALLMEDICA 2017-02-27 08:01 Jemu też nie podoba się wycinka drzew 8 2017-02-26 21:03 Tam gdzie wszystko się zaczęło 1 2017-02-26 20:13 Wybiorą nowego prezesa MMKS Podhale 2017-02-26 20:00 Droga przez mękę czyli cierpienia kierowcy na Grelu 4 2017-02-26 18:33 Bo rolnik potrzebuje zabić na własne potrzeby - poseł wysłuchuje górali 6 2017-02-26 17:00 Pobiegli ku pamięci 2017-02-26 16:33 Arabowie, wielbłąd i białogłowe 1 2017-02-26 16:00 Boulder Wars czyli szaleństwo w przemysłowym wnętrzu (wideo) 2017-02-26 15:24 Kierowca zasłabł, zjechał do rowu i uderzył w przepust 2017-02-26 15:00 Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. To były trudne czasy 8 2017-02-26 14:30 Zadaj pytanie burmistrz Rabki 6 2017-02-26 14:19 Trzy auta zderzyły się na zakopiance w Klikuszowej 2017-02-26 14:06 Premiera musicalu "Karol" 1 2017-02-26 12:28 Górale w kadrze Volkswagena 2017-02-26 10:16 Szkolna walka z rakiem piersi 2017-02-26 09:26 Gorący Potok świętuje drugie urodziny 1 2017-02-26 08:13 Szkolny autobus i dzieci upchnięte jak śledzie w beczce 6 2017-02-25 21:00 Tatry nad Zakopianką 2 2017-02-25 19:52 Wandale paskudzą miasto 9 2017-02-25 19:14 Mistrzostwa Polski w Piłce Nożnej Halowej Służby Liturgicznej 2017-02-25 18:16 Pożar samochodu w centrum miasta 9 2017-02-25 18:14 Oskórował i wyrzucił - okropności znalezione w lesie 2 2017-02-25 18:09 Polacy tuż za podium Mistrzostw Świata 2 2017-02-25 17:42 Miasto przy drodze wprost pod Tatrami 1 2017-02-25 17:00 Serwatka w polu 3 2017-02-25 16:31 Gimbus na wariackich papierach 5 2017-02-25 14:39 Legenda polskiego rocka w doskonałej formie 1 2017-02-25 14:22 Nie zmieścił się w kadrze, wygrał Bieg Zbójników 3 2017-02-25 14:01 Mężczyzna nagle wsiadł do auta. Przejechał 200 metrów, staranował audi. Ucierpiał też dom 2 2017-02-25 13:49 Walka ze smogiem - to priorytet 2 2017-02-25 12:05 Zima na stokach trzyma - raj dla narciarzy 2017-02-25 11:23 Powoli żegnamy turystów z Warszawy. Bardzo powoli 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-02-28 11:35 1. Co to za barany, żeby wychodzić z domu w zimę. Ja rozumiem do baru po piwo, albo jakiś większy wysiłek do marketu między półkami ganiać. A tak narażają biednych ratowników na straszne niebezpieczeństwa. Pierwszy ;) No odwaliłem za Was robotę i już się nie musicie produkować... 2017-02-28 11:17 2. Robert Wójciak ma być kandydatem na burmistrza Rabki a Pani zastępcą, po reformie pisu w samorządach ? 2017-02-28 11:14 3. Co Pani powie o ostatnim wyroku skazującym ? 2017-02-28 10:44 4. Kiedy wreszcie przegoni pani z urzędu tego kłopotliwego prawnika? 2017-02-28 10:11 5. Mojego kolego to już poniywyrało w sobote. 2017-02-28 09:28 6. Pohamujcie się trochę mistrzowie kierownicy, przecież ewidentnie wygląda to jakby jacyś "żartownisie" wypchnęli albo wytargali na lince auto z parkingu. 2017-02-28 09:00 7. jaś zastanów się nad sobą,Tomek życzę Ci powrotu do zdrowia 2017-02-28 08:54 8. Debil, to je wytargał na środek ulicy z parkingu i spuścil powietrze z opony 2017-02-28 08:48 9. Urodziłem się w głębokiej komunie, poczęty zostałem jeszcze przed odwilżą październikową 1956 roku. Ssałem mleko z robotniczej piersi matki, oraz z państwowej komunistycznej mleczarni, waliłem kupy w pieluchy wyprodukowane w państwowych, czyli w komunistycznych zakładach Polski Ludowej. Czasami nadużywałem bezpłatną państwową służbę zdrowia, łażąc po państwowych dentystach i państwowych przychodniach. Ojciec nie był żołnierzem AK, tylko szeregowcem w armii Berlinga, co to ze wschodu szli, niosąc jak to się teraz określa zniewolenie na ponad 45 lat. Wtedy to też odbył najdłuższą podróż ?swojego życia? idąc z karabinem na piechotę z Baranowicz aż na ziemie zachodnie. Tutaj został po demobilizacji, bo taki był rozkaz, a i tak naprawdę to nie miał do czego wracać na wschód, bo za najjaśniejszej II RP z całą rodziną niczego się na kresach nie dorobili i klepali biedę jak miliony podobnych mu obywateli, zwanych biedotą. Poszedłem do nowo zbudowanej szkoły zwanej ?tysiąclatką?, ładnej, z lekarzem i dentystą na etacie, czego teraz w szkołach publicznych nie uświadczysz. Uczyłem się nieźle, tylko, dlatego że chciałem wyjść z tej biedy, w jakiej żyli rodzice. Oboje byli po przedwojennych podstawówkach, mieli nadzieję, że mi będzie lepiej po ukończeniu szkół. Ojciec umarł jak miałem 16 lat, po prostu za późno trafił do szpitala, a matka nie miała znajomości jak to się dzisiaj określa, może to było przyczyną śmierci, może co innego, nie wiem. Nawet nie wiedziałem, że należy mi się jakaś renta, bo ojca dopiero co Gierek ubezpieczył jako rzemieślnika. Poszedłem na studia, zdałem egzamin i zostałem przyjęty, dano mi akademik, stypendium i bieda znikła jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, bo mama nie musiała do mnie dokładać, kasy starczało mi na wszystko. Nie interesowała mnie polityka, zresztą na tej uczelni byli tacy sami biedacy jak ja, bo to typowa techniczna szkoła o ścisłych umysłach, gdzie jak nie nauczyłeś się wzorów, to żadne ?pływanie? nie pomogło. Do NZSu, ani do ZSP nie należałem, nie należałem nigdzie, bo szkoda mi było na składki. Wolałem za to kupić coś sobie (radio stereo, magnetofon, ciuchy), bo pomimo tego, że w sklepach był tylko ocet, jak to teraz piszą, to ja mogłem kupić wszystko, nawet płyty zachodnich zespołów muzycznych. Wtedy też był ?Empik? z płytami zachodnich zespołów i to lepszy niż teraz. Były też inne sklepy z towarem wcale nie za dolary, a zresztą dolara można było kupić za cenę jednej flaszki żytniej, bo taki był przelicznik, więc kto chciał to miał dostęp do PEWEXu. Na wakacjach mogłem dorobić, bo roboty dla fizycznych było na każdej ulicy. Płacili nieźle, lepiej niż w biurze. O ile pamiętam, to ci działacze studenccy, to byli długoletni studiujący niekiedy po 10 lat, bez względu na opcje polityczne. Wylatywali z uczelni wcale nie za przekonania, tyko za brak projektów technicznych, których im się rysować nie chciało. Niektórym z nich pomagałem przy rysowaniu, bo za to też od nich kasę dostawałem. Oni - synkowie z ?dobrych domów? woleli mi dać zarobić z ich tatusiowej forsy na parę flaszek niż samemu ślęczeć nad rysunkami. Dla mnie czasy Gierka to okres rozwoju Polski, to nowe fabryki, to ściągnięcie kilku milionów ludzi ze wsi do miast i danie im mieszkań luksusowych w porównaniu do tego co żyli na wsiach, to awans cywilizacyjny, to radość z tworzenia czegoś nowego. Od roku 1980 to już tylko agonia systemu, który tak naprawdę żerował na tym, że ludzie będą nadążać za budową infrastruktury technicznej. Studia techniczne, magisterskie skończyłem w roku 1981-szym na państwowej - komunistycznej uczelni i od razu poszedłem do pracy - oczywiście do komunistycznego zakładu. Tam pracowałem jako inżynier konstruktor - tam spotkałem się po raz pierwszy z klasą robotniczą, tą zdrową, stojącą ?po słusznej stronie?. Tam zostałem nazwany ?fartuchowcem?, co w ówczesnym żargonie robotnika było nawet czymś gorszym niż obecnie ?wykształciuch?. Pomimo tego, że znałem tych ludzi, że bawiłem się z ich dziećmi w piaskownicy, bo to małe miasteczko, to byłem dla nich wróg od pierwszego dnia zatrudnienia w zakładzie. Zaraz potem wezwano mnie do wojska po studiach i zostałem zmuszony do wyjazdu pod Stocznię Gdańską w celu obrony komuny. Tam spotkałem robotników z ?kolebki?, tam nazwano mnie ?gestapo?, choć niczemu nie byłem winny, a znalazłem się tam, bo taki był rozkaz. Tam poznałem, co to nienawiść i wzajemne oczernianie się, wyzwiska, klękanie i modlitwa na pokaz. Wyszedłem do cywila, wróciłem do pracy i dalej budowałem komunizm w postaci rysunków technicznych, projektów technologicznych. Największą radością dla mnie było patrzenie jak z mojego papierowego rysunku powstawał na tokarni lub innej maszynie gotowy detal o realnych kształtach, a potem produkcja seryjna. Za swoją prace dostawałem mniej niż sprzątaczka po podstawówce, bo byłem młody, bez stażu i to było niesocjalistyczne, aby inżynier miał więcej niż robotnik. Cieszyła mnie każda nowinka techniczna, każde usprawnienie procesu technologicznego. Pierwszą tokarkę numeryczną uruchamialiśmy kilka dni i pamiętam miny tych robotników jak nagle okazało się, że jest ona kilka razy szybsza, dokładniejsza i bezawaryjna w stosunku do ludzi. Wtedy zrozumiałem, dlaczego robotnicy nie chcieli mnie kochać, bo ich ?fachowość? nie nadążała za postępem, a ja wprowadzając ten postęp byłem największym wrogiem. Część z moich wyrobów do dzisiaj służy ludziom, choć wcale nie projektowałem ich dla kapitalizmu, czy komunizmu tylko dla ludzi. Nie dzieliłem ludzi na komunistę, solidarnościowca, tylko na mądrego i głupiego. Tych drugich omijałem z daleka, bo dyskutować z nimi nie miałem ani sił, ani chęci. Pamiętam pierwsze wolne wybory, pamiętam, co obiecywano naiwnym ludziom w kampanii wyborczej, aby tylko zagłosowali na Solidarność. Te wykresy solidaruchów i ich doradców o wzroście gospodarczym, o zarobkach jakie będą mieli jak zagłosują, pokazywanych w TV jako słupki rosnące w górę śnią mi się do dzisiaj, jako późniejsze hasło ?ciemny lud to kupi?. W roku 1989 padł komunizm, zaraz potem padł mój zakład, tak jak wiele innych zakładów. Po prostu nasz odbiorca, jako ?kolebka? nikomu nie płacił za dostawy, sam sobie robił podwyżki, a ich ?solidaruchy? brali kasę, nas mając za nic. Wytrzymaliśmy bez forsy rok, potem syndyk rozprzedał to za grosze. Nikt nie zainteresował się ani mną, ani moimi znajomymi, co to cieszyli się, że dyrektora komucha wywalono razem z nimi. Oni poszli na wymarzone kuroniówki, a potem na zasiłki do MOPSu, dyrektor sobie poradził i pod kościołem nie żebrze, ani nie pożycza 2 złote na wino jak niektórzy z nich. Historia toczyła się w wielkich miastach, a u nas wszystko toczyło się inaczej, świat jakby się cofał, zamiast iść do przodu. Jako ?wykształciuch? szybko znalazłem pracę - u prywaciarza, waszego dobrego wyznawcy, co to krzyż miał nad biurkiem, a ?Solidarność? napisaną na pół ściany w biurze. Wytrzymałem 3 lata, inni pękali szybciej, po prostu ideałami nie dało się żołądka napełnić, a prywaciarz płacił mało, tylko roboty nie szczędził. Kodeks pracy to była księga zakazana, gorsza niż ?bibuła? za komuny. Za czytanie lub rozpowszechnianie kodeksu groziło od razu wywalenie na pysk z wilczym biletem obowiązującym w całej okolicy. Nikt z tamtych roboli nie dorobił się ani domu, ani willi z basenem, nikogo do sejmu z nas nie wybrano. Udało mi się znaleźć inną pracę, bardzo dobrą w porównaniu do tego co miałem, ale nie taką jak chciałem, szukałem innej. Kilka lat temu, za rządów sprawiedliwego prawa, miałem szansę stanąć do konkursu na wysokie stanowisko w innym mieście, spełniałem wszystkie warunki w ogłoszeniu - pojechałem na egzamin, a tam gość z ramienia Ministra zadał mi pytanie: czy należałem do partii. Nie pytał się o to co umiem, z czego jestem dobry, jaki mam program. Tylko to najważniejsze pytanie. Od niego zaczął. Odpowiedziałem, że nigdy nie należałem i nie chcę należeć do żadnej partii.. ?Egzaminator? na mnie spojrzał i w tym momencie wiedziałem, że przegrałem. Wygrał - wiadomo kto i przez kogo polecany. To, że idiota techniczny i ekonomiczny, to nie przeszkadza brać mu kasę, o jakiej wyborcy ?wolności? mogą tylko marzyć. Zostało mi za mało lat do końca życia abym uciekał z tego kraju i walczył z młodymi o miejsce na zmywaku za granicą. Znajomości nie mam, nawet nie chciałem mieć, bo nie umiem fałszywie mówić, co innego w oczy, a co innego za plecami. IPN ze mnie pożytku nie ma, ja też tam niczego szukać nie chcę, nie interesuje mnie, co inni na mój temat mówili czy pisali. Dzięki pracy za komuny mam jakieś mieszkanie, oraz dom po mamie, co to jeszcze jest poniemiecki, na tzw. ziemiach zachodnich. Zostawię to moim dzieciom, bo one teraz nigdy takiego mieszkania, ani domu nie kupią za te pobory, które obecnie w tym wolnym kraju otrzymują. Dzieci wykształciłem już teraz, za Wolnej Polski, ale syn na politechnice miał mniej zajęć technicznych niż ja 30 lat temu. To, kto zostanie niedouczonym ?wykształciuchem? ja czy on?. Moja mama po 50-ciu latach ciężkiej pracy za komuny i kapitalizmu (fakt - nie wszystkie lata opłacała ZUS, dopiero od Gierka) miała na starość taką emeryturę, że ja ?po cichu? płaciłem za nią podatki, ogrzewanie, prąd, lekarza, remonty, bo inaczej na leki by jej nie starczyło. Dożyła 80-ciu lat, ale nie mogła się nadziwić jak to robotnicy naiwnie rozwalili swoje zakłady i dali się tak ?wyrolować? na dziadów. Ona pamiętała swoją biedę przedwojenną i wiedziała, do czego można wrócić. Pamiętała też jak za PRL musiała płacić za dentystę, za lekarza, bo tylko ?prywatnie? ją przyjmowali. Własnymi rękami obijała cegły z ruin na odbudowę Warszawy, którą to dzielni powstańcy w ruiny obrócili, nic z tego nie mając, ani żadnych tytułów ?Budowniczych Polski Ludowej?. Zmarła w szpitalu powiatowym, bo była ?za stara? i nie urodziła nikogo ważnego, aby ja leczyć po rządowych klinikach. Nie chcę, aby te państwo mnie kochało, nie muszę być ?wybrańcem narodu?, ani bohaterem narodowym. Nie chcę, aby moim nazwiskiem nazywano ulice, place czy lotniska i to ani za życia, ani po śmierci. To co mam, to mi wystarczy abym przeżył, nie muszę ręki do nikogo wyciągać, na emeryturę, która choć za kilkanaście lat dopiero mi przysługuje też zapracowałem, co widać po moim koncie w ZUS jakie mi przysyłają co roku, abym tylko dożył do tego czasu, bo renty kombinować nie chcę. Boje się jednak, że obecni górnicy, wojsko i inni uprzywilejowani rozkradną te moje składki, tak jak rozkradziono majątek narodowy. Chcę tylko dożyć takiego dnia, że nikt nie będzie się mnie czepiał, że żyłem za komuny, pracowałem uczciwie w ówczesnym komunistycznym zakładzie, miałem jakieś sukcesy zawodowe i wcale nie zawdzięczałem to ani PZPR, ani PISowi, ani innym partyjnym nawiedzonym oszołomom. Po prostu zwykły szary obywatel, co to przestrzegał prawa, zarówno wtedy jak i teraz. To nie moja wina, że moi rodzice po wojnie spotkali się na ziemiach zachodnich, bo Stalin ich tutaj przegonił. I że w czasach mrocznej komuny spłodzili mnie 5 lat po swoim ślubie kościelnym. Nie obchodzi mnie to czy ?styropian? mi to wybaczy ze jeszcze żyję z tym dyplomem komunistycznej politechniki co to na ziemiach zachodnich była i to zbudowana za komuny od zera na polach pod miastem, gdzie Niemcy przed wojną kartofle sadzili, a komuchy potem uczelnię wybudowali, do której każdy kto zdał egzamin mógł się dostać, a nawet jeszcze na ?wrześniowy? nabór wystarczało. Moje dziecko, za wolnej Najjaśniejszej RP, teraz co miesiąc musiało do mnie rączkę przez pięć lat wyciągać, bo inaczej nigdy by tego dyplomu inżyniera nie osiągnęło, co ja praktycznie bezpłatnie za komuny. Nikt nigdy przez moje życie nie zabronił mi chodzić do kościoła, chrzcić dzieci, mówić co chcę, byleby nie były to słowa nieprawdziwe i obraźliwe dla ludzi. Teraz mogę chodzić do kościoła, ale mi się nie chce, jak widzę tych, co to kiedyś w komitetach krzesła grzali, a teraz w pierwszych ławkach w kościele klęczą i z księdzem po plecach się klepią. Nie interesuje mnie czy ksiądz pokropi mój grób, bo ja lepiej od niego przestrzegam 10-ciu przykazań i to przed Bogiem, a nie przed klechą będę stawał do apelu ostatecznego i tam się tłumaczył z życia na ziemi. Życie nauczyło mnie, że każdy kredyt trzeba spłacić, bo pamiętam jak w domu po śmierci ojca pojawił się komornik za niespłacone długi taty, bo interes mu nie wypalił. Pamiętam ile nas to kosztowało i jak ciężko było. Dlatego jak policzyłem sobie, że obecnie dług Polski zrobiony przez te 20 lat ?wolności? gdyby chcieć go spłacić to potrzeba 2-ch lat, aby nikt w tym kraju nie brał poborów za swoją pracę, albo emerytur, to boję się, że bankructwo kraju to tylko kwestia szybkiego czasu. Gierek wziął kredyty, ale to co po nim sprzedano, to znacznie przekroczyło wpływy do budżetu niż on pożyczył. Tylko ze wolna Polska te pieniądze po 1989 roku przeżarła, zamiast zainwestować w coś nowego. To, co jest teraz z Polską to przypomina mi moich sąsiadów, co to po wojnie od komuny dostali dom poniemiecki, gospodarstwo i tak przez lata wysprzedawali maszyny, ziemię po kawałku, a teraz jak już wszystko sprzedane, to nawet prąd im odcięli, bo już nie mają z czego żyć. A oni zdziwieni, że im krzywda się dzieje, mają pretensję o ironio, do tych co to od nich kupili, że za tanio i awanturują się z sąsiadami. Tej kłótni i tej wojny w tej Najjaśniejszej którejś tam Rzeczypospolitej boję się najbardziej, a dzisiaj widać już jej początki. Możecie sobie przeinaczać historię, Wy przeminiecie, prawdziwa historia przetrwa. Ktoś ją kiedyś napisze dla potomnych. Ja może tego nie dożyję, mi ona niepotrzebna, ja wiem jak było. 2017-02-28 08:32 10. Walka? pamiętam hasło "Socjalizm tak, wypatrzenia nie".
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

FILMY TP

Bojcorka

Album TP