Reklama

2017-04-16 15:18:20

TP na Wielkanoc

Pustelnica, mistyczka, święta

Reklama

Reklama

Kęty mają już dwóch świętych, św. Jana Kantego i bł. Ludwinę, a według podania mają mieć trzech świętych rodaków, wobec tego ty pewnie świętą zostaniesz.

Takie proroctwo z ust jednej z sióstr zmartwychwstanek usłyszała w 1938 r. pochodząca z Kęt Mieczysława Faryniak, właścicielka dursztyńskiej Skałki. W jej życiu było wszystko: grzechy młodości, miłość do mężczyzny, poszukiwanie śmierci, nawrócenie, heroizm, ale też niezwykła delikatność i pokora. - Tak wrażliwego systemu nerwowego w całej swej praktyce lekarskiej jeszcze nie spotkałem - powiedział kiedyś jeden z badających ją neurologów.

W Dursztynie, w którym spędziła większość swojego życia, pozostały po niej liczne ślady. Starsi dobrze pamiętają szczupłej postury kobietę, zawsze ubraną na brązowo - w lecie w gumowcach, a w zimie z przypiętymi nartami, a młodsi (dzisiejsi 60- i 70-latkowie) lekko przygarbioną staruszkę. - Gołąbeczek, siwiuteńki. Życzliwa, skromna, uczynna, błękitne oczy - żywe, głębokie spojrzenie - tak opisuje ją po latach Jacek Świst, psycholog mieszkający w Dursztynie.

Tu smutno i TAM smutno

Mieczysława Faryniak urodziła się 6 grudnia 1903 r. w Kętach. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjęła naukę w Krajowej Szkole Kupieckiej, a następnie zatrudniła się jako urzędniczka bankowa. Do położonego na Spiszu Dursztyna przygnała ją chęć ocalenia samej siebie przed nieszczęśliwą miłością. Był rok 1935. Wcześniej bez pamięci pokochała Austriaka Kurta Schwabe. I choć sama nie odznaczała się jakąś nadmierną pobożnością, to bolało ją, że Kurt był protestantem. Ukochanego wyidealizowała. Do tego stopnia, że nadała mu romantyczne imię Konrad.  Lubili razem spędzać czas na wycieczkach i kontemplowaniu przyrody. Ale Kurt nie był ideałem. Skupiony na sobie i swoich potrzebach, nie dostrzegał pragnień Mieczysławy. "To, czego on oczekuje ode mnie, zabija mnie - pisała w pamiętniku. - Nie jestem stworzona do wolnej miłości".

Rozczarowanie zawiodło ją na skraj rozpaczy. Któregoś dnia, stojąc w oknie, badała odległość pomiędzy sobą a brukiem. "Wychyliłam się - pisała. - Wtedy usłyszałam głos w sobie, mój - ale nie mój: "Tu smutno i TAM smutno". To była przełomowa chwila. Wiedziała już, że sama sobie nie poradzi i musi szukać pomocy. Cierpiąc na chroniczną bezsenność, sięgnęła do dzieł amerykańskiego filozofa Moulforda, filozofii Gandhiego i religii hinduskiej. W tej lekturze odkryła rzecz zaskakującą, że Bóg jest i że można go kochać! I że są ludzie, którzy kochają Go miłością taką, jaką ona kocha człowieka. Znaleziona w starym modlitewniku babci Sekwencja do Ducha Świętego, a zwłaszcza jej zawołania, uświadomiły jej, że nie musi szukać Boga wśród obcych religii i filozofii, bo rodzice wychowali ją w wierze katolickiej. 

Zwrot ku duchowości postępował. Szczególnym uczuciem obdarzyła Trzecią Osobę Boską. I choć w końcu doczekała się oświadczyn, to ostatecznie ich nie przyjęła, bo ukochany nie zmienił wyznania na katolicyzm. Dla Mieczysławy nie było już jednak połowicznych rozwiązań. Kochała Kurta całe życie, ale nigdy nie zostali małżeństwem. Po długim zwolnieniu chorobowym młoda jeszcze kobieta uzyskała prawo do emerytury i w wieku 32 lat znalazła swój azyl w Dursztynie.

Pustelnia

Przepiękna panorama Tatr i Gorców, widok na Trzy Korony i majaczącą na zachodzie Babią Górę powaliły ją na kolana. W miejscu, z którego po raz pierwszy zobaczyła Tatry, postanowiła wybudować chatę. Odkupiła w tym celu końce leżących u stóp Czerwonej Skały działek i stopniowo aklimatyzowała się do otoczenia. Nie obyło się jednak bez zgrzytów. - Oto ci panna w krótkich spodenkach przyszła tu gorszyć naszą młodzież - nawet i takie głosy się odezwały. Na zakupionym przez siebie terenie zleciła wybudowanie drewnianej chaty - pustelni, tak lichej, że miejscowi nazwali ją Betlejemką. Czas mijał, zmieniała się Mieczysława. Zaczęto mówić o niej pustelnica lub Pani ze Skałki. Ograniczając swoje potrzeby do minimum, nie stroniła jednak od ludzi. - Któregoś dnia wpadła na taki pomysł, żeby każda gospodyni, która piecze chleb, upiekła jeszcze jeden dodatkowy. Wołała na niego "chlebosek" - wspomina 92-letnia dziś Filomena Hornik. - Zbierała potem te "chleboski" i zanosiła tym, którzy ich potrzebowali.

Niefortunna decyzja o zakupieniu kozy zaważyła na jej dalszym losie. Na Spiszu żaden chłop kozy trzymać nie chciał, a tu "pani z miasta" kozę kupiła - dziwili się gospodarze. "Gdy ludzie zobaczyli na Skałce kozę, od razu zmalałam w ich oczach do zera, pogardzili mną z miejsca" - pisała w swoich wspomnieniach. Odtąd, jak tylko chcieli jej dokuczyć, wołali na nią koza lub, przechodząc obok, meczeli wymownie. Nie przeszkodziło to Mieczysławie wywierać duży wpływ na ich życie. Spragniona codziennej Eucharystii, objęła pieczę nad pozbawionym kapłana kościołem, zajęła się też religijnym wychowaniem dzieci.

Groza wrześniowej nocy

Pewnej jesiennej nocy 1944 r. obudziło ją stukanie do drzwi. To lekarz Rajc z Frydmana z żoną i 3-letnią córeczką szukali wytchnienia w ucieczce. Zmartwiała. Wiedziała, że niespodziewani goście są Żydami i wiedziała, czym grozi udzielenie im pomocy. Zapewnili ją jednak, że chcą odpocząć  tylko przez chwilę, a potem pójdą dalej. - Las ma swój kres. Zima idzie. U mnie zostaniecie - zdecydowała niespodziewanie. Z malutką Ewą przeszła kilka wiosek, prosząc zaprzyjaźnione rodziny o przygarnięcie dziewczynki, gdyż płacz dziecka mógł zdradzić kryjówkę rodziców. Dopiero po długich staraniach udało jej się ulokować Ewę u pewnej dursztyńskiej rodziny, w której też były małe dzieci. Żydowskiemu małżeństwu oddała swój dom, a sama na 7 miesięcy przeniosła się do wykutej przed wojną jaskini.

Państwo Rajcowie już nie żyją. Umarli pod koniec lat 90. Ewa, ich córka, mieszka na Słowacji i jest okulistką. Podobno w tamtą straszną noc na pytanie pani Rajcowej co będzie, gdy przyjdzie gestapo, Pani ze Skałki odparowała: "Wtedy chwycimy się za ręce i razem pójdziemy do nieba!" - I w jakimś sensie słowa dotrzymała - opowiadała odnaleziona po latach Ewa. - Ojciec zmarł w 1988 r., rok później odeszła mama, a po roku dołączyła do nich pani Faryniak. Wzięli się za ręce i poszli do nieba.

Lata po wojnie

Wojna się skończyła. Spisz wrócił do Polski. Żydzi ocaleli. Krótko po wojnie z własnej inicjatywy Pani ze Skałki została pierwszą nauczycielką i pierwszą kierowniczką polskiej szkoły w Dursztynie. Nawet po tym, jak w 1948 r. zrezygnowała z uczenia, nadal zajmowała się dziećmi. Stworzyła im coś na kształt przedszkola. - Robiła z nami takie spotkania, tzw. Aniołki - wspomina po latach Maria Bigos. - Spotykaliśmy się od św. Katarzyny do wiosny w wybranych chałupach. Dziewczynki uczyły się szycia i haftowania, a chłopcy majsterkowania. Spotkania te mocno zapadły w pamięć dzisiejszych 70-latków. - To był dla nas błogosławiony czas - opowiada Helena Bratkowska. - Uczyła nas dobrego zachowania, kultury osobistej i modlitwy, a wszystko to przeplatane było pracą. Zawsze, gdy we wsi było jakieś wesele, ona urządzała dla nas osobne "wesele" tylko po to, żebyśmy nie uczestniczyli w zabawie dorosłych - dodaje.

Pomniki pamięci

Dziś Mieczysławy Faryniak już nie ma. Umarła w 1990 r. Wyraźnym śladem po niej są mieszkające w Dursztynie siostry niepokalanki, którym w 1971 r. przekazała Skałkę. Zostały też 4 tomy zatytułowanego Tchnienie Ducha Świętego pamiętnika i garść wierszy o pięknie Tatr i okolicznych skałek. Jak stała, tak stoi Betlejemka, tyle że w towarzystwie ukończonej w 1960 r. kaplicy Ducha Świętego. - Tak żyła, tak mieszkała i tu się modliła pani Mieczysława - opowiada oprowadzająca po nich obu niepokalanka, s. Marianna. Jest też wydrążona w skale grota Michała Archanioła, w której przez 7 miesięcy mieszkała Pani ze Skałki, i skromna mogiła na dursztyńskim cmentarzu z drewnianym krzyżem i podmurówką z wapienia, na której często palą się znicze.

Jak ważną postacią dla miejscowych i przyjezdnych była przybyła z Kęt emerytowana urzędniczka bankowa, świadczą świadectwa tych, którzy dzięki niej odmienili swoje życie. Za jej przyczyną wielu wstąpiło do zakonu, zostało księżmi lub wyrwało się z nałogów. Pracę, którą wykonywała na rzecz lokalnej społeczności, docenił w osobnym liście sam arcybiskup Karol Wojtyła. Na przestrzeni tych wszystkich lat przez Skałkę przewinęło się mnóstwo osób duchownych i świeckich, a sama Mieczysława, jako doznająca objawień mistyczka, trafiła do Leksykonu mistyki Petera Dinzelbachera. Notatkę o niej znaleźć można między biografią świętej Faustyny a życiorysem Ojca Pio.

Według potwierdzonych już informacji z inicjatywy Prowincji Zakonnej Franciszkanów (OFM) trwa zbieranie materiałów dotyczących życia i duchowej sylwetki oraz działalności charytatywno-wychowawczej Mieczysławy Faryniak. - Jest to na razie proces wstępny - podkreśla odpowiedzialny za gromadzenie materiałów o. Zenon Styś - prowadzony z myślą o wystąpieniu do władz kościelnych o rozpoczęcie dochodzenia diecezjalnego w sprawie jej beatyfikacji.

Czyżby proroctwo z 1938 r. miało szansę się spełnić?

Krystyna Waniczek

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Hotel Murowanica 3* poszukuje KONSERWATORA, mile widziane doświadczenie pracy w hotelu, umowa o pracę, elastyczny czas pracy, posiłki pracownicze.
    Tel.: 182063362
    E-mail: kontakt@hotel-murowanica.pl
  • PRACA | dam
    Przyjmę krawcową do szycia kurtek skórzanych. Nowy Targ, możliwość szycia w domu. Atrakcyjne wynagrodzenie.
    Tel.: 601508717
    E-mail: waciop@interia.pl
    WWW: Grel, 38
    GG: Nowy Targ
    Inne: Piotr
  • POŻYCZKI
    ZMNIEJSZ SWOJE RATY I POCZUJ FINANSOWĄ ULGĘ !!! ZADZWOŃ DO BIURA I UMÓW SIĘ NA SPOTKANIE. T-18 542 40 56.
  • POŻYCZKI
    CHWILÓWKI, CHWILÓWKI, CHWILÓWKI TYLKO DOWÓD. T-694 567 002.
  • POŻYCZKI
    WAKACJE Z KASĄ ,WAKACJE Z KASĄ. WEŹ POŻYCZKĘ NA SWOJE WAKACYJNE PLANY !!! DUŻE KWOTY. T- 500 072 678.
  • PRACA | dam
    Bachleda Hotel sp. z o.o. zatrudni RECEPCJONISTĘ oraz PRACOWNIKA DZIAŁU TECHNICZNEGO. Oferujemy: - pełne przeszkolenie, - przeszkolenie w zakresie technik sprzedaży, - przeszkolenie w zakresie obsługi systemów rezerwacji, - bardzo dobre warunki pracy z opcją wyżywiania, - systemy motywacyjne, - wynagrodzenie podstawowe oraz premie. Wyślij swoje CV na adres: kstopka@kasprowy.pl, 18 202 40 61
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Pracujące małżeństwo SZUKA DOMU DO WYNAJĘCIA - Rogoźnik, Szaflary, Krempachy i okolice do 10 km. Tel. 510 061 921.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię od zaraz pracowników budowlanych z doświadczeniem, praca w Krakowie, wynagrodzenie 25 zł/godz. na rękę, dwudaniowy obiad, zakwaterowanie. Firma z Bukowiny Tatrzańskiej. 697-610-826.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCĘ DO SKLEPU Z MINERAŁAMI I BIŻUTERIĄ - KRUPÓWKI -
    Tel.: 693 722 444
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM JEDNORODZINNY W ZAKOPANEM. 605 564 270
  • PRACA | dam
    Zatrudnię POMOC KUCHENNĄ - Nowy Targ. 502 64 84 94.
  • USŁUGI | budowlane
    Świadczymy usługi przewozowe z wykorzystaniem samochodu ciężarowego z HDS (wywrotka, max. udźwig 6 ton, wysięg 10 metrow
    Tel.: 694601628
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Białka Tatrzańska-biura, gabinety, usługi, lokale - lokal 150m do adaptacji możliwość podziału 50zł/m2
    Tel.: 501321709
    E-mail: helenastopka@gmail.com
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 50m2, CENTRUM NOWY TARG ul. Krzywa. 698 559 040
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE - KARCZMA GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - ZAKOPANE 601 50 44 86. www.willasport.pl
  • PRACA | dam
    KUCHARKA co drugi dzień - Zakopane
    Tel.: 600712721
    GG: Zakopane
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy Nowy Targ oraz na stronie internetowej www.ugnowytarg.pl znajduje się wykaz nieruchomości przeznaczonej do sprzedaży w trybie bezprzetargowym: - działka ewid. nr 4188/340 o pow.: 0,0724 ha, objęta KW nr NS1T/00050221/4 położona w Łopusznej, przy ul. Gorczańskiej. Cena nieruchomości: 50 000 zł netto plus podatek VAT.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    FOTOGRAFIA, STRONY WWW.
    Tel.: Tel: 731 155 745
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    TOYOTA AURIS 1.4 D4D 2007, ZADBANY, SALON Polska, 2 właściciel, BEZWYPADKOWY 13500 zł 792 184 509
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY W PORONINIE ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel. 691888444
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUP Samochodów za GOTÓWKĘ. Osobowe, dostawcze. KAŻDA marka.
    Tel.: 512700770
  • PRACA | dam
    Sprzedawcę w serwisie samochodowym (obsługa klienta), możliwe douczenie, etat. Czarny Dunajec
    Tel.: 508314117
    E-mail: biuro@fudala.com.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    MAM DO WYNAJĘCIA HOSTEL W ZAKOPANEM CENTRUM PRZY KRUPÓWKACH możliwość 350 miejsc noclegowych, 50zł/osoba nocleg - lub szukam kierownika, wspólnika. 604 22 33 77
  • PRACA | dam
    ZAKOPANE PRACA! TYNKARZA-TYNKI TRADYCYJNE ZEWNĘTRZNE ELEWACJI BUDYNKÓW. Proponowana stawka 35zł/godz. 604 22 33 77
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - DLA MŁODYCH, AMBITNYCH, POCZĄTKUJĄCYCH! Firma Norweska zatrudni w Oslo, na warunkach norweskich, młodych początkujących (nawet od razu po szkole) pracowników do przyuczenia w zawodzie TYNKARZ, MONTER RUSZTOWAŃ. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca na stałe/całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tygodnie. Zarobki od 13 do 23 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2019-07-23 16:46 Śledztwo w sprawie śmierci 12-letniej dziewczynki (WIDEO) 2019-07-23 15:45 Deszczowe Krupówki pod parasolem 2019-07-23 14:22 Skład reprezentacji Polski na zawody Grand Prix w Hinterzarten 2019-07-23 14:16 Czołowe zderzenie na drodze do Morskiego Oka. 5 osób rannych (WIDEO, ZDJĘCIA) 3 2019-07-23 13:43 Szczegóły wczorajszego wypadku w Chochołowie. Policja ostrzega 2019-07-23 12:30 Na jakiej podstawie ... 4 2019-07-23 12:28 Znamy przyczynę śmierci 12-letniej dziewczynki 8 2019-07-23 11:58 Karambol w Ludźmierzu. Dwie osoby ranne (ZDJĘCIA) 2 2019-07-23 11:30 Kolejka na Kasprowy nie będzie kursować przez dwa miesiące 3 2019-07-23 11:00 Winda w przejściu podziemnym nie będzie czynna przez kilka tygodni 1 2019-07-23 10:40 Zmarł przed domem 2019-07-23 09:23 Góralskie Jodło w deszczu (GALERIA ZDJĘĆ) 2019-07-23 08:01 Teatr zaprasza na "Portki" 2019-07-22 22:20 Zapłonie watra 2019-07-22 21:52 Budowa z niesamowitym widokiem na Tatry 10 2019-07-22 20:34 Sześcioletnia dziewczynka ciężko poraniona przez kosiarkę 2019-07-22 20:23 Jubileusz 400-lecia Dzianisza (GALERIA ZDJĘĆ) 2019-07-22 19:18 Czy skakanie na bungee jest bezpieczne? (WIDEO) 2 2019-07-22 19:14 Komisariat w poczekalni 3 2019-07-22 18:45 Dyrektor odchodzi, a nowego kandydata nie ma 2 2019-07-22 17:50 Łatają dziury w Zakopanem 2019-07-22 16:49 Radny z Krakowa testuje hulajnogi na drodze do Morskiego Oka 14 2019-07-22 16:10 Jutro sekcja zwłok 12-letniej dziewczynki, która zmarła w pensjonacie w Zakopanem 2019-07-22 16:05 ARTYŚCI JUŻ, OD JEDNEJ Z MUZ. DO PRZODU RUSZ! 2019-07-22 15:44 Zderzenie przy wjeździe do centrum Zakopanego. Duży korek 2019-07-22 15:43 Wielkie emocje w Poroninie. Konkurs na najdłuższy warkocz 2019-07-22 15:33 Odpust i złoty jubileusz kapłaństwa kardynała Stanisława Ryłko 2019-07-22 15:16 Kłusownicy z rozmachem 1 2019-07-22 14:49 Nad Zakopanem chmury. Na razie upały nam nie grożą 2019-07-22 14:00 Niebieskie świętowanie 1 2019-07-22 13:48 Piesek znaleziony w Witowie 2 2019-07-22 13:18 Śmierć turysty w willi w Niedzicy 3 2019-07-22 12:46 Śmierć 12-letniej dziewczynki w pensjonacie 10 2019-07-22 12:24 Wandale na placu zabaw w Zakopanem 4 2019-07-22 11:30 Od września kolejne remonty linii kolejowej 1 2019-07-22 10:14 Zlikwidowana nielegalna plantacja marihuany 3 2019-07-22 08:01 A może taki górski etap na rowerze. 1000 metrów pod górę 2019-07-21 21:30 Nowy budynek i drzewa na jubileusz 3 2019-07-21 20:15 Niektórym ulewa się podobała, innym nie (WIDEO) 2019-07-21 19:00 Winda przy przejściu podziemnym na Krupówkach nadal nie działa 2019-07-21 18:45 Utrudnienia w ruchu w Pieninach 13 2019-07-21 18:00 Turysta na grząskim gruncie 5 2019-07-21 17:05 Czy ktoś poznaje czworonożnego taternika 2019-07-21 17:00 Mistrzowie dojenia wyłonieni 3 2019-07-21 16:37 Z widokiem na Tatry 2019-07-21 16:10 Spotkania przy pianinie 2019-07-21 16:00 Wielkie święto parowozu (Zdjęcia) 1 2019-07-21 15:19 Gwałtowne burze przechodzą nad Podhalem 2019-07-21 15:00 Chwytaj dzień 2019-07-21 14:53 Lato w pełni w Poroninie (WIDEO, ZDJĘCIA) 5
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-07-23 15:59 1. no i kozaaacko, w końcu bedzie jeszcze mniej ceprów i januszy, których i tak tam być nie powinno. 2019-07-23 15:45 2. Rintintin....co Ty chcesz od tego 500+? Brakuje Ci czegoś , że zazdrościsz tym co biorą 500+? I dlaczego od razu Grażyny i Janusze? Coś się tak uwziął na tych ludzi? Skąd wiesz jaka była przyczyna kolizji i kto jechał pojazdami? Jak Ci już nie staje i nie możesz dorobić do tego 500+ co Cię tak boli ,to weź się zajmij np.czytaniem książek to może wiedza, którą być może wchłoniesz choć trochę Cię uspokoi i zaczniesz normalnie i logicznie myśleć. 2019-07-23 15:38 3. 1 mila polska = 8,534 km = 8 staje = 7,99 wiorst rosyjskich = 9332, 89 jard. 2019-07-23 15:24 4. Szanowna Autorko, gdyby ziściły się Pani fanatyczno - fantastyczne mrzonki i idea wycofania koni z transportu do MO, to co z nimi począć ? Jaki ma Pani pomysł, ile koni deklaruje Pani przyjąć do Swojego obejścia ? 2019-07-23 15:21 5. @Tradycyjo: Kniaź Urusov, wybitny koniarz mówił tak, pod górę oszczedzaj płuca, w dół- końskie nogi... 2019-07-23 15:15 6. Mietek, nieużywaj słów których znaczenia nieznasz. 2019-07-23 15:00 7. 500+na wczasach Grażyny i janusze noga z gazu jakby pomału jechali to by nic nie było szerokości 2019-07-23 14:45 8. brawo , ścinajcie zakręty sobie nawzajem , kaskaderzy 2019-07-23 14:34 9. Tacy jak Mietek tego nie zrozumią. 2019-07-23 14:34 10. Jestem zakochana w stylu zakopiańskim. A to zdecydowanie styl zakopiański nie jest. Urzędnicy miasta powinni zdecydowanie bardziej uważać na to co buduje się w okolicy tradycyjnej zabudowy bo zrobi nam się taki misz-masz jak w Krakowie. Z miłości do tego stylu podczas podróży do Zakopanego szukam zawsze pięknych drewnianych willi. Ostatnio mogłam nocować w Willi Motylek (apartamentywpolsce.pl). Nocleg w takim miejscu to wyjątkowe przeżycie!
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Bojcorka

Pożegnania

Album TP