2017-04-16 19:19:54

Reklama

Pod Giewontem

Los klezmera w nocnym barze

Reklama
reklama
Reklama
Reklama

W zakopiańskich knajpach grali muzycy nie byle jacy. Na parkietach bawili się goście różnej proweniencji. - "Watra" była najbardziej wytwornym lokalem dancingowym - wspomina Czesław Jałowiecki, rzeźbiarz i saksofonista.

Reklama

Goście przybywali pod Tatry nie tylko dla podreperowania zdrowia, wytchnienia, atrakcji turystycznych i sportowych, ale także w poszukiwaniu rozrywki i dla smakowania uroków życia.

Niegdyś ludzie chętnie się spotykali, choćby na potańcówkach. Z czasem tradycja zabaw zanikła, nie mówiąc o hucznych karnawałach z biesiadami do samego rana. Pod Giewontem było niemało takich miejsc. "Kawiarnie i restauracje, przeważnie z dansingami, w pewnych godzinach stale są przepełnione" - donosił w 1931 r. w "Liście z Zakopanego" Ferdynand Hoesick. W okresie międzywojennym dancing w Jaszczurówce słynął z doskonałej orkiestry - do tańca grywał zespół Szymona Kataszki i Zygmunta Karasińskiego.  Był to pierwszy w Polsce jazzowy zespół popularyzujący dixieland i improwizację. Swoje dancingi polecał hotel "Morskie Oko". W Ilustrowanym Kurierze Codziennym tak się reklamował: "(...) dwie orkiestry na dwóch salach dancingowych popołudniu i w nocy". 

Podobne bale odbywały się też w hotelu "Stamary", gdzie otworzono kawiarnię z muzyką. Gdy Franciszek Trzaska odkupił od Przanowskiego Cukiernię i Restaurację Zakopiańską, wkrótce na jej miejscu powstał najsłynniejszy lokal pod Giewontem. Zbierał się tu świat artystyczny. Odbywały się zabawy towarzyskie, ale przede wszystkim dancingi. Do tańca przygrywały słynne zespoły muzyczne, m.in. Petersburskiego, Karasińskiego i Alfreda Melodysty, niezbyt lubianego przez bardziej wymagających słuchaczy wirtuoza gry na pile. Goście bawili się na dancingu, który odbywał się codziennie, niezależnie od pogody. Przybywali tu, gdy była kurniawa, słota, wył halny wiatr i waliły pioruny.

Przywilej wejścia na dancing

Wystarczy cofnąć się do lat 50., 60. czy 70. ub. wieku. Dancingi były powszechną rozrywką. Restauracje i lokale pękały w szwach, a do wejścia ustawiały się długie kolejki. Czasem wykidajły puszczali na potańcówkę za dodatkową opłatą. Przy okazji wieczorku tanecznego można było dobrze zjeść. Co trafiało na talerz takiego dancingowicza? Prócz nieśmiertelnego schabowego, sznycel po wiedeńsku, dewolaj i rumsztyk, barszczyk z krokietem, tatar, śledź. Wszystko zakropione wódeczką lub popite oranżadą.

W latach 50. i 60. bardzo popularne i modne, zwłaszcza wśród młodych, były fajfy, popołudniowe spotkania taneczne. Odbywały się zwykle po siedemnastej w różnych zakopiańskich lokalach i trwały gdzieś do godz. 19 lub 20, a potem już zaczynały się dancingi. Na popołudniowe potańcówki w "Jędrusiu" przychodziła nie tylko zakopiańska młodzież, ale też starsi i sporo turystów. Do "Morskiego Oka" z Gronika przyjeżdżali potańczyć lotnicy. Fajfy odbywały się też w kawiarni na Gubałówce, "Murowanej Piwnicy" w Orbisie oraz w Domu Turysty.

Pod Giewontem najbardziej znane były wieczorno-nocne potańcówki w "Jędrusiu" i "Watrze", gdzie jeszcze przed  wojną kawiarnię z  dancingiem otworzyła Aniela Dobrowolska.

- "Watra" była najbardziej wytwornym lokalem dancingowym. Tam nie wpuszczali mężczyzn bez garnituru i krawata. Kobiety musiały być ubranie w ładne suknie. Wejściówkę trzeba było sobie zamawiać dużo wcześniej - wspomina Czesław Jałowiecki, znany zakopiański artysta rzeźbiarz, ale też saksofonista, który w latach 50. grał w dętej orkiestrze klimatycznej, założonej przez dyrektora zakopiańskiej szkoły muzycznej Tadeusza Głodzińskiego. Aby zarobić na naukę, przystał też do zakopiańskich klezmerów, bo wtedy tak nazywano knajpianych grajków, którzy niejednokrotnie byli świetnymi zawodowymi muzykami. Po studiach znów zarabiał jako saksofonista w zakopiańskich lokalach. 

Na kilka lat związał się z zespołem "Filipiaki", działającym przy Domu Turysty. - Miałem tu zapewniony etat - tłumaczy. - Określenie "klezmerzy" może miało wydźwięk trochę lekceważący, ale w Zakopanem grywali po knajpach muzycy nie byle jacy, którzy w ten sposób zarabiali na chleb - przekonuje Czesław Jałowiecki.

Znanym lokalem, również dość wytwornym, do którego - zwłaszcza w soboty i niedziele - trudno się było dostać, był "Jędruś". - To był lokal 
dostępny dla wszystkich - przekonuje saksofonista. Mimo to trzeba było poczynić wiele zabiegów, aby otrzymać przywilej wejścia tu na dancing.

Z ponad 120-letnią historią  "Morskie Oko" to kolejne miejsce, w którym odbywały się dancingi. Tutaj nawet kilka razy w tygodniu tańczyło się do rana. Przed II wojną światową znane były też spotkania five o`clock. "(...) pierwszorzędna orkiestra w porze obiadowej, dwie orkiestry na dwóch salach dancingowych popołudniu i w nocy, sala bridżowa i koncertowa tworzą z hotelu tego centrum rozrywek i życia towarzyskiego" - głosił  anons w "Ilustrowanym Kurierze Codziennym". A po okupacji - wzorem lat przedwojennych - bawili się tu, oprócz dystyngowanego towarzystwa, również narciarze w sportowych strojach i butach narciarskich. Przychodzili prosto ze spaceru na Krupówkach. - Po wojnie lokal, w którym odbywały się zabawy, był niewielki. Co prawda weranda była duża, ale znaczną część zajmowała restauracja - przypomina sobie Czesław Jałowiecki.

Gustek i Orland

Do tej trójki najbardziej znanych lokali dołączył Orbis, dawna kawiarnia Trzaski, oraz w latach 60. również Dom Turysty PTTK, gdzie podczas większych imprez, m.in. sylwestrowych, powiększano lokal. Wtedy w dwóch salach grały dwie orkiestry.

Pod Giewontem można też było potańczyć w mniejszych salach, m.in. w "Romie" u wylotu Doliny Strążyskiej. Chociaż położona pod Reglami, pod lasem, była  bardzo uczęszczanym lokalem. Grali w niej Cyganie. Tutaj wirtuozerię pokazywał Gustek Kamiński, który wyjechał później do Ameryki. - Był taki zapomniany już mały lokalik "Gong" naprzeciwko "Watry", a powyżej sklepu "Turysta". Zabawy odbywały się tam sezonowo, raczej dla młodzieży - przypomina saksofonista. W sezonowe weekendy dancingi odbywały się również w restauracji na Gubałówce.

Niepowtarzalną atmosferę miały też kawiarnie. Po wojnie parter pensjonatu "Kmicic" zaadoptowano na orbisowską kawiarnię, która stała się kultowym lokalem na mapie Zakopanego. Bywali tu nie tylko letnicy i zakopiańczycy, ale też znani artyści, m.in. Władysław Hasior i Andrzej Kilar. W lokalu stał fortepian, więc rozbawione towarzystwo śpiewało i tańczyło. "Skaldowie" uwiecznili "Kmicica" w swojej piosence. Bracia Zielińscy do dziś śpiewają: "(...) Pędzi, pędzi kulig niczym błyskawica. Hej, porwali te panny prosto od Kmicica (...)".

Pod Giewontem dobrze znaną postacią był pianista i organista Jan Pasierb, który już w latach 30. XX w. zasłynął w Warszawie pod pseudonimem Orland, jako twórca znanego chóru radiowego. Grał na fortepianie właśnie w różnych kawiarniach zakopiańskich - "Europejskiej" i "Watrze", a potem nieprzerwanie przez 30 lat w hotelu "Orbis-Giewont", dawnym lokalu Trzaski.  

Czuć frazę

Lokale rozrywkowe i restauracje zakopiańskie posiadały zarówno w letnim, jak i zimowym sezonie doskonałe orkiestry, które grały m.in. modne szlagiery znane z radia. Panował w nich osobliwy nastrój.

- Po wojnie Zakopane było mekką szabrowników, którzy rabowali na opuszczonych ziemiach zachodnich, a po wzbogaceniu się przyjeżdżali pod Giewont poszaleć, wydać pieniądze, i to niemałe. Byli nawet tacy stali bywalcy, którzy pojawiali się raz w miesiącu na kilka dni. Kierownicy lokali już ich znali. Klezmerzy znali też ich gusta muzyczne, więc musieliśmy też grać dla nich ulubione melodie - saksofonista przekonuje, że zawód lokalowego muzyka wbrew pozorom był bardzo trudną i wymagającą profesją. Odzwierciedlał to hymn, który ułożyli zakopiańscy klezmerzy: "Bo taki los muzyka w nocnym barze, choć uśmiech ma na twarzy, to w sercu ma żal. I choć mu smutno, musi się śmiać, za to mu płacą. Więc musi grać".

Czesław Jałowiecki tłumaczy, że nie każdy muzyk, nawet po wyższych studiach, mógł grać w lokalu. - Trzeba było być bardzo wszechstronnym. Przede wszystkim czuć frazę. Powoli nastawał jazz. Znany w Zakopanem saksofonista Leon Szombara próbował już improwizować. Był tutaj jednym z początkujących jazzmanów - zapewnia saksofonista i dodaje, że dodatkowa trudność polegała na tym, że muzycy musieli być dyspozycyjni przez cały tydzień, łącznie ze świętami. Czasem grali nawet całą noc. I tak dzień po dniu. Odsypiali w wolne poniedziałki. - Niektórzy mieli inną pracę w ciągu dnia, bo nie wszyscy byli na etatach muzyków - tłumaczy.

Koncert życzeń

Dancingi planowo trwały do godz. 1 w nocy, ale często się przedłużały na prośbę gości i za zgodą kierownika sali. Wtedy muzycy i kelnerzy byli dodatkowo wynagradzani. Musieli sprostać wymaganiom klienteli. - Taki gość sam podchodził do orkiestry albo przez kelnera posyłał zapłatę. Czasem było to pół litra wódki ­- mówi saksofonista. W lokalach często bywali Jugosłowianie, którzy budowali m.in. hotel "Kasprowy". Płacili dolarami.

W "Watrze" bawili się różni ówcześni prominenci. Wtedy do lokalu mogło wejść tylko kilka zaufanych. Bywał tu m.in. Jerzy Ziętek, członek Komitetu Centralnego PZPR.

Lokalowi muzycy musieli znać bardzo dobrze program, bo przeważnie grali bez nut. - Poza tym były tzw. koncerty życzeń. Goście zamawiali rozmaite kawałki i nie można było odmówić. Pamiętam taki epizod z "Morskiego Oka". Grała tam cygańska orkiestra. Gość zamówił arię z opery "Tosca" Pucciniego. Cyganie wzięli jakąś zapłatę i zaczęli coś grać po swojemu, a jeden co chwilę krzyczał "toska" - śmieje się muzyk.
Po wojnie do Zakopanego trafiło wielu repatriantów ze Lwowa, którzy również zaglądali do lokali. - Raptem kierownik sali woła: "Lwowskie gramy". Już wiedziałem, że wchodzi jakiś lwowiak. No to leciały lwowskie melodie - wspomina.  

Jeśli lokal był zarezerwowany na jakąś specjalną imprezę, to kierownik dobierał sobie muzyków, często dodatkowo sprowadzał ich z Krakowa czy ze Śląska. A tak przeważnie grały zespoły kameralne - kwartety i kwintety o stałych składach.

Kwartety i kwintety

"Watra" lat 50. i 60. ub. wieku. Tutaj początkowo przygrywał zespół Wróbla, który grał na trąbce. - To był bardzo dobry zespół, ale później częściowo się rozpadł, bo odszedł kierownik i przejął go Homa, który był skrzypkiem - wspomina Czesław Jałowiecki. - W "Morskim Oku" i "Jędrusiu" królował Leon Szombara. Był świetnym muzykiem, tenorzystą - grał na saksofonie tenorowym. Jego zespół miał różne składy w zależności od potrzeby. W "Jędrusiu" przygrywał kwartet lub kwintet. Grały też zespoły przyjezdne, które zmieniały się sezonowo. Później nastał zespół Więcka, z którym grał Paduch. Czasem można było podziwiać Zbigniewa Namysłowskiego - przypomina sobie saksofonista. W "Morskim Oku" grał też zespół braci Krawczyńskich. Jeden z nich był pianistą, drugi perkusistą. Trzeci był akordeonista Zygmunt Wojak. Czasem dołączał do nich Czesław Jałowiecki.

Przez Dom Turysty początkowo przewijały się różne zespoły. Z czasem zawiązał się zespół Filipiaków, założony przez 3 braci. Kierownikiem był Leszek Filipiak, pianista. - Ja byłem czwarty do kompletu. Piąty był perkusista Miecio Kluzowicz. Na akordeonie grał też Henryk Miceusz - wymienia Czesław Jałowiecki. Każdy z muzyków odgrywał ważną rolę w takim zespole kameralnym. Pianista musiał bardzo dobrze znać podkłady muzyczne wszystkich utworów. Mieczysław Kluzowicz, który przyjechał z Krakowa, był też jednym z pierwszych pod Giewontem refrenistów. - Refrenista śpiewał refreny. Orkiestra grała całą  melodię, a on się włączał w odpowiednim momencie. Ja natomiast, grając na saksofonie, nabijałem rytm. Inni musieli się domyślić, co będę grał. Tutaj potrzebna była duża praktyka i niezawodna pamięć muzyczna, dlatego nie każdy nadawał się do roli klezmera - wyjaśnia saksofonista.

Rumby, samby, rock and rolle

Czesław Jałowiecki wspomina, że kiedy jeszcze jako uczeń szkoły Kenara zaczynał grać w lokalach, szybkie rytmy nie były w modzie. Do tańca grało się przeważnie znane tanga, takie jak "Wspomnij mnie", "Tango milonga" czy "La cumparsita". Na parkiecie królowały też walczyki, slowfoksy, fokstroty. Odmianę przyniosły lata 60. - Leon Szombara, u którego grałem w zespole w "Morskim Oku", pierwszy zaczął wprowadzać rumby, samby, boogie-woogie, rock and rolle. A potem nastał big beat - kończy Czesław Jałowiecki.

Jolanta Flach

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Gorolecka 2017-04-17 22:57:58
To byly fajne czasy, chodzilismy do watry i jedrusia bardzo czesto . Mile sie wspomina zza wody juz przeszlo 30 lat. Dzieki za wspomnienia i pamiec dzieki. Haj
Antoni Rydzyk 2017-04-17 20:41:02
Ten sam RAZ, który spointował współczesną "twórczość" Młynarskiego: "Niewinnością Tuska" odzewem na brak puenty:
"Spytasz mnie, publiko moja, a cóż to za paranoja?
To katechizm jest prześliczny sporej partii politycznej.
A dlaczego Panie święty ten mój wierszyk nie ma puenty?
W miejsce puenty mgła i pustka ? wina Tuska." ?
Koniczyna, wiem, czytałem. Ziemkiewiczowi chodziło o to, że W DNIU JEGO ŚMIERCI -"by w dniu śmierci genialnego artysty wypominać mu"

Ps,"Młynarski to kolejny ciężki przypadek służalstwa.
Co prawda wiem z dobrego żródła, że ciężko choruje, więc
trzeba brać poprawkę na to!
Być może wtykają mu pióro w rękę, a on ....!
Za kariery córek bez wykształcenia trzeba słono dopłacać!" -antysalon
Tyle w tym temacie
koniczyna 2017-04-17 19:21:18
po pierwsze primo - Je Leń - święta racja :)
po drugie primo - chyba jest teraz jasne, że pani Beata zna Antoniego :)
do rydzyka, antoniego 2017-04-17 18:11:49
No tak, nuworysze tacy jak ty tworzą nową kulturę i historię, wymazując tych co z nimi nie pod ramię szli... Pytanie tylko co w zamian wytworzycie? peany na swą "wielkość"?
Je Leń 2017-04-17 17:03:19
Jak można używać takich określeń jak "w nocnym barze" , "knajpa" już po 8-klasowej szkole dzieci miały większy zasób słów by to opisać i nazwać prawidłowo.Nocny bar to był gdzie , na dworcu PKP ?
koniczyna 2017-04-17 16:06:37
Antoni, wznieś się ponad i wyluzuj :)
tym razem za RAZ-em (dobre, nie?) czyli Rafałem Ziemkiewiczem podrzucę komentarz, który to RAZ zamieścił kaisik po pogrzebie śp Wojciecha Młynarskiego:
"- Trzeba mieć partyjnie nasr*** w głowie, by w dniu śmierci genialnego artysty wypominać mu, że na starość zrobił parę słabych agitek. Wstyd - oburzył się publicysta w mało eleganckich słowach. A później dodał jeszcze: - Fakt. Polska kretynieje i bydlęcieje. Smutek i zażenowanie od białego rana."

a pani Wisława to nieco inksza inkszość - może się zacznie jaka dysputa
Antoni Rydzyk 2017-04-17 12:34:52
@koniczyna, POrąbało cię z tym Młynarskim?? Już drugi raz wyjeżdżasz z propagowaniem antyPiSowskeigo agitatora.
Może to zacytujesz:
"Liczę na cud

Nienormalni i normalni,
skołowany polski ludu,
Rodacy nieobliczalni,
żyjący w krainie cudów.

Nowa czeka nas atrakcja,
którą tak bym zdefiniował,
szykuje się demokracja
policyjno-wyznaniowa.

Na nowego Prezydenta,
co podkreślam w tym wierszyku,
będzie wpływać Trójca Święta
ustami swych urzędników.

I nareszcie, piękna sprawa
w skali makro, w skali mikro,
można będzie z mocy prawa
zapuszkować za in vitro.

A kto spyta - Co jest grane?
Nie pasuje do winietki,
się odwiedzi go nad ranem
i założy bransoletki.

Więc rozsądek zdrowy wyzwól,
byś nie musiał się przekonać,
jak z pomocą populizmu
robi z ciebie się balona.

By uniknąć tego losu
i by nie mieć gigant kaca,
wyjdź więc z domu i zagłosuj,
to jest niezbyt ciężka praca.

Frekwencję uaktualnij,
zmień jej procent i oblicze.
Jesteśmy nieobliczalni
i ogromnie na to liczę."

Wojciech Młynarski, wyborcza agitka, maj 2015

W 2015 roku przed wyborami prezydenckimi Wojciech Młynarski mówił: - Też myślę, że będzie druga tura, ale staram się być zdroworozsądkowy w tym myśleniu. Komorowski się ostanie. Nie mamy alternatywy. Mówię za siebie. Kompletnie nie mam się z kim identyfikować, poza pewnymi ludźmi i opiniami wypływającymi właśnie z Platformy, która ma mnóstwo wad, popełnia mnóstwo błędów, ale gdzieś tam jest w miarę normalna, a ja, jak mówiłem, jestem za tą normalnością.

Tylko przypomnę, że Pan Wojciech popierał KOD, Komorowskiego itp... ; jednocześnie
rozpoczynając wyraźnie ostrą krytykę i walkę z PiS. Poeta w ostatnich latach od tej krytyki nie stronił.

Ps, czekam na twoją wklejkę jakiegoś "świetnego wierszyka" ś.p. Wisłąwy Sz.......
koniczyna 2017-04-17 09:19:09
"...?SPOKÓJ ORKIESTRA!!!
Teraz... dla sympatycznej panny Krysi...
z turnusu trzeciego... ode mnie...
Panno Krysiu... kocham panią!... Wszystko..."

Ha ha ha ha ha ha ha ha!!! Co to się działo, co się działo!
Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
i skręciło by do końca biednych ludzi,
gdyby wreszcie się basista nie obudził...
Bo miewamy często głupie sny,
ale potem się budzimy..."

za śp. Wojciechem Młynarskim
Hermenagilda 2017-04-17 08:53:20
Rysiu z Europejskiej. Ten to był klezmer.
Z rozrzewnieniem wspominam jego wykonania.
Góral z Trójmiasta 2017-04-16 22:21:58
I komu to przeszkadzało ... chciałoby się rzec ;)
Antoni Rydzyk 2017-04-16 21:48:51
Szkoda, że w tekście zapomniano o ostatnim bodajże klezmerze zakopiańskich lokali, Januszu Trześniewskim. Ten to grał. W ?Wierchach?, ?Watrze?, ?Europejskiej?, "Orbisie -Giewont" na Kościuszki....
  • ZDROWIE I URODA
    Od 9.01.2018r. rozpoczyna działalność PRYWATNY GABINET INTERNISTYCZNY - specjalista chorób wewnętrznych z wieloletnim doświadczeniem lek. ŁUKASZ BŁOŃSKI będzie przyjmował pacjentów w Zakopanem, ul. Kościuszki 11 (budynek Alior Banku) we wtorki w godz. 14-16. Rejestracja telefoniczna pod nr
    Tel.: 602 690 348
  • PRACA | dam
    Zespół Pensjonatów "DOLINA BIAŁEGO" w Zakopanem zatrudni RECEPCJONISTKĘ/-TĘ. Tel. 18 20 63730 w. 21 lub 603 750 122.
  • PRACA | dam
    AQUA PARK ZAKOPANE zatrudni KELNERKĘ/-RA, POMOC KUCHENNĄ. Tel. 18 2063730 w.21 lub 606 916 306.
  • PRACA | dam
    ZAJAZD GÓRSKI KUŹNICE zatrudni RECEPCJONISTKĘ/-TĘ. Tel. 18 2063730 w.21 lub 601 268 550.
  • PRACA | dam
    AQUA PARK ZAKOPANE zatrudni na sezon zimowy PRACOWNIKA OBSŁUGI PARKINGU. Tel. 602 263 516.
  • PRACA | dam
    HOTEL "TATRY" przy stacji narciarskiej Małe Ciche zatrudni RECEPCJONISTKĘ/-TĘ z możliwością zakwaterowania. Tel. 506 129 438.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOM JEDNORODZINNY DREWNIANY, parterowy 8-letni, 7 km od Sanoka, 3 sypialnie, 2 łazienki, duży salon z kominkiem, kuchnia, pomieszczenie gospodarcze, garaż na 3 samochody, wiata na duży samochód i narzędzia , na działce 60 ar mogę przesłać zdjęcia i opis.
    Tel.: 011 48 694646357
    E-mail: jedrek49@op.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ KOBIETĘ do sklepu wielobranżowego. Od zaraz. Umowa.
    Tel.: 507466798
    E-mail: wolay@interia.pl
  • PRACA | dam
    SPRZĄTANIE APARTAMENTÓW w Zakopanem. Praca dorywcza, całoroczna.
    Tel.: 662244845
  • PRACA | dam
    ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY INSTRUKTORÓW NARCIARSTWA. Wymagania m.in. doświadczenie w zawodzie i dobra znajomość języka angielskiego. Skorzystaj z szansy dla Ciebie na pracę w międzynarodowym zespole i wysokie zarobki! CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • PRACA | dam
    PRACA W WYPOŻYCZALNI NART w Zakopanem ? zapraszamy już teraz! Szukamy młodych i pracowitych osób z dobrą znajomością języka angielskiego w mowie. Oferujemy przeszkolenie z zakresu pracy, możliwość rozwoju i wysokie zarobki! CV - biuro@zakopane-goski.pl Tel.: 692987940
    Tel.: 692987940
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. Praca stała. 795 368 870
  • PRACA | dam
    Hotel Murowanica*** w Zakopanem, ul. Przewodników Tatrzańskich 6 zatrudni: RECEPCJONISTĘ lub RECEPCJONISTKĘ i POKOJOWĄ.
    Tel.: tel.:182063362
    E-mail: kontakt@hotel-murowanica.pl
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni POMOC KUCHENNĄ oraz OSOBĘ na zmywak.
    Tel.: 660172232
    E-mail: restauracja@burymis.pl
  • PRACA | dam
    Praca od zaraz - RATOWNIK WODNY DO HOTELU w Bukowinie Tatrzańskiej. Dobre Warunki Wyżywienie Wymagania: Uprawnienia Ratownika Wodnego oraz Pierwsza Pomoc.
    Tel.: 601508720
    E-mail: rezerwacja@grandstasinda.pl
    WWW: www.grandstasinda.pl
  • PRACA | dam
    PRACA W SKLEPIE SPOŻYWCZYM W ZAKOPANEM. Dobra atmosfera, korzystne warunki. Stałe zatrudnienie na podstawie umowy o pracę. Dodatkowe ubezpieczenie w ramach ubezpieczenia grupowego pracowników.
    Tel.: 519 010 076
    E-mail: magdasc@data.pl
  • TŁUMACZENIA
    Tłumaczenia na j. słowacki i angielski
    Tel.: 603239451
    E-mail: rastislavstanik@gmail.com
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy w pensjonacie DZIEWCZYNĘ NA STAŁE i drugą DZIEWCZYNĘ NA SEZON - dyspozycyjną, uczciwą, umiejącą pracować w zespole. Praca na stałe lub na sezon bez zamieszkania w centrum Zakopanego. Stanowisko sprzątanie/recepcja-wydanie/odebranie kluczy. Wstępna rozmowa telefoniczna po wcześniejszym uzgodnieniu rozmowa na miejscu ul.Zamoyskiego 2
    Tel.: 505715741
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCZYNIE DO SKLEPU MONOPOLOWEGO, na stałe - PORONIN -
    Tel.: 606 751 351.
  • PRACA | dam
    Sieć Dobry Hotel, w związku z planowanym otwarciem (początek 2018 r.) hotelu Aquarion**** (136 pokoi, restauracja, 3 sale konferencyjne, SPA) przy ulicy Jagiellońskiej 29 w Zakopanem, poszukuje osób na stanowiska: recepcjonistka, pokojowa, portier, pracownik techniczny, pracownik działu Służby Pięter (czynna współpraca z pokojowymi, np. przenoszenie wózków hotelowych, odbieranie i dostarczanie chemii przemysłowej i kosmetyków), pomoc kuchenna, kucharz śniadaniowy, kelner/barman, animator czasu wolnego. Prosimy o umieszczenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.
    Tel.: 570 433 747
    E-mail: praca@hotelaquarion.pl
    WWW: www.dobryhotel.com
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam trzypokojowe MIESZKANIE w Zakopanem (54m2), garaż, 500m od Krupówek, zamykane osiedle. Kontakt: 604252530
    Tel.: 604252530
    E-mail: r3ggi3@wp.pl
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KELNERSKĄ, KELNERKĘ i POMOC KUCHENNĄ. Praca stała i/lub weekendy, święta. 601 533 566
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie Tatrzańskiej szuka KELNERKI. Mile widziane doświadczenie. Praca ze świadczeniami. Osoby zainteresowanie prosimy o kontakt na numer tel.:
    Tel.: 609 683 058, 18 20 78 169
    E-mail: willa@podmiedza.pl
  • PRACA | dam
    Kawiarnia w Bukowinie Tatrzańskiej szuka KELNERKI/KELNERA z doświadczeniem. Dobre warunki pracy. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt na numer tel.:
    Tel.: 784569292, 783997156
    E-mail: willa@podmiedza.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM drewniany blisko centrum Zakopanego.
    Tel.: 185424165
  • PRACA | dam
    STANOWISKO PRACY: POMOC DOMOWA, ZAKRES OBOWIĄZKÓW: SPRZĄTANIE, GOTOWANIE, PRASOWANIE, SPRAWOWANIE OPIEKI NAD MAŁYM PIESKIEM, PRZYGOTOWANIA BAGAŻU DO PODRÓŻY. OCZEKIWANIA WOBEC KANDYDATKI: UCZCIWOŚĆ, PRACOWITOŚĆ, LOJALNOŚĆ, GOTOWOŚĆ DO TOWARZYSZENIA PRACODAWCY W CZĘSTYCH PODRÓŻACH, PREFEROWANA KOBIETA STANU WOLNEGO. PRACODAWCA OFERUJE: LEGALNĄ UMOWĘ O PRACĘ WRAZ Z UBEZPIECZENIEM, WARUNKI WYNAGRODZENIA SĄ BARDZO DOBRE DO SZCZEGÓLNEGO OMÓWIENIA Z PRACODAWCĄ PO DOKŁADNYM UZGODNIENIU ZAKRESU PRACY. Panie zainteresowane podjęciem pracy prosimy o przesłanie CV na podany adres e-mail: mspraca@okpoczta.pl
  • PRACA | dam
    POSZUKUJEMY KIEROWNIKA ZMIANY DO SKLEPU SPORTOWEGO - ZAKOPANE, KRUPÓWKI -
    Tel.: 605 147 470.
  • BIURA RACHUNKOWE
    USŁUGI KSIĘGOWO-KADROWE.
    Tel.: 788539748
  • PRACA | dam
    Sala zabaw DLA DZIECI Małpi Gaj zatrudni do pracy w Rabce ZDRÓJ, tel. 6918884444
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy KELNERA/KĘ, KUCHARKĘ w Karczmie w Czorsztynie.
    Tel.: 509920018
  • PRACA | dam
    Potrzebna PANI DO SPRZĄTANIA W WEEKENDY - Białka Tatrzańska. 608 10 10 76.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARKĘ I POMOC KUCHENNĄ - Pensjonat w Białce Tatrzańskiej. 608 10 10 76.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • BIURA RACHUNKOWE
    AUDITPLUS - Zakopane, Kościuszki 1/301 - Księgowość - Kadry i Płace - JPK - Doradztwo
    Tel.: tel. +48 18 20 00171
    E-mail: biuro@auditplus.pl
    WWW: www.auditplus.pl
  • PRACA | dam
    NIEPALĄCĄ DZIEWCZYNĘ do pomocy w pensjonacie POKOJÓWKA, KELNERKA, POMOC KUCHENNA. Bukowina Tatrzańska - na stałe z zamieszkaniem. 602 74 29 25.
  • PRACA | dam
    Szukam OSOBY DO PROWADZENIA PENSJONATU - Bukowina Tatrzańska. 698 777 227.
  • SPRZEDAŻ | różne
    HURTOWNIA SKÓR Z IMPORTU oferuje: KAWAŁKI I CAŁE SKÓRY KOŻUCHOWE (MERYNO I TOSKANĘ) oraz SKÓRY LICOWE I TAPICERSKIE. 608 716 249, 661 215 577.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    NOWO OTWARTY GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - PRZYGOTOWUJEMY IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE do 70 osób, EVENTY - MOŻLIWOŚĆ WYNAJĘCIA SAMEGO LOKALU - ZAKOPANE, CHŁABÓWKA 50A. 601 50 44 86.
    WWW: https://www.facebook.com/Willa-Sport-Zakopane-Firma-DIG-Dariusz-Kr%C3%B3l-182237178575876/?ref=br_rs
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ ZMIENNIKA NA TAXI - Zakopane -
    Tel.: 888 223 761.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2017-12-16 10:30 Ciągnik w rowie 2017-12-16 10:15 Kolejny wypadek u zbiegu Szaflarskiej i Alei 1000-lecia 2017-12-16 09:42 Spiżowe Serce 2017-12-16 09:00 Bobry nabroiły 2017-12-16 07:25 Piąta "a" najlepsza 2017-12-15 21:10 Gdy wyciąg narciarski ma awarię. Film dla ludzi z mocnymi nerwami. 2 2017-12-15 20:44 Palace - nie za 12 milionów 4 2017-12-15 20:31 Pożar w Skrzypnem 2017-12-15 19:32 Wystawa fotografii Marcina Kina 1 2017-12-15 19:07 Trendy w sypialni czyli co nowego w Nowym Roku 2017-12-15 19:04 Zamknięta Droga pod Reglami 2017-12-15 17:00 Wigilijne przygotowania 2 2017-12-15 16:53 Na nic wyroki sądowe. Te sprawy zgłaszają lewicowi działacze 11 2017-12-15 16:30 Ulica księżycowa 2 2017-12-15 15:55 Ramię w ramię walczyli z halnym 3 2017-12-15 13:31 Odnalazł się właściciel psa pozostawionego przed Biedronką 4 2017-12-15 12:19 Wodociągi z nieprawidłowościami 13 2017-12-15 12:18 Znamy dalsze losy psa pozostawionego przed Biedronką 1 2017-12-15 11:59 Kto pomoże bocianowi? 10 2017-12-15 11:46 Waga, młynek i amfa - niespodzianka podczas kontroli 2017-12-15 11:38 Sport, muzyka, dobra zabawa 2017-12-15 11:36 Zwoliński (też) odchodzi z Podhala 2017-12-15 10:42 Dyrektor rezygnuje 2 2017-12-15 10:33 Zakopiański Bieg Sylwestrowy i Noworoczny 2017-12-15 10:32 Podjeżdżają przed Biedronkę, zostawiają psa z miską i odjeżdżają (wideo) 3 2017-12-15 10:22 Ksiądz po kopie 2017-12-15 10:11 Koncert Justyny Steczkowskiej w Zakopanem. Mamy zaproszenia 2017-12-15 10:06 Nowa lampa na zakręcie 2 2017-12-15 08:53 W Białym Dunajcu grali w „szczypiorniaka”. Jabłonka najlepsza 2017-12-15 08:33 Włamywacze ujęci po policyjnym pościgu 2017-12-15 07:35 Strażacki Mikołaj w „Chatce” (zdjęcia) 2017-12-14 21:48 Zniszczone ogrodzenie budowlane 2017-12-14 20:32 Podhale bez Hajnosa 2017-12-14 18:04 Rozpoczęcie sezonu zimowego. Choinkę rozświetlą burmistrz i prezydent 2017-12-14 16:57 Pożar sadzy w Kościelisku 3 2017-12-14 16:26 Złote i diamentowe gody 2 2017-12-14 15:54 Polskie Koleje Linowe wchodzą na giełdę. Każdy będzie mógł kupić akcje 12 2017-12-14 15:26 OSP Ciche Górne 1: Na obiedzie kardynał 2017-12-14 14:21 Przygotowania do Nocy Sylwestrowej. Impreza masowa na 10 tys. osób 6 2017-12-14 14:03 Burmistrz Zakopanego podpisał umowę kupna Palace 6 2017-12-14 13:39 Rozdajemy tatrzańskie kalendarze 2017-12-14 13:04 Małopolski Konkurs Kolęd, Pastorałek i Pieśni Zimowych - wyniki 2017-12-14 13:00 OSP Chyżne: Straż na rubieży 2017-12-14 11:59 Seniorzy nie dali się nabrać fałszywej wnuczce 2017-12-14 11:04 Sąsiedzie nie truj siebie i nas 2 2017-12-14 09:50 Ruch wahadłowy w Poroninie i wielki korek 2 2017-12-14 09:05 Pierwsze zimowe szkolenie nowotarskich kadetów (zdjęcia) 1 2017-12-14 07:00 Stoki płaczu 2017-12-13 22:04 Pomagamy pogorzelcom z Kacwina 2017-12-13 21:32 Nie daliśmy się czołgom! 3
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-12-16 10:05 1. Mało tego na skokach. Taki banner powinien być przy każdym wyciągu i przy wjeździe do każdej podhalańskiej dziury. 2017-12-16 09:56 2. A ja, ja też chcę pomóc. Gdzie się podziały moje dutki ? 2017-12-16 09:53 3. armata - zawsze okres ciąży jest podawany w tygodniach. To że czas jest jaki jest i niektórym ciężko jest policzyć ile to miesięcy - trudno. Reklama szokująca - uświadamiająca, lecz ze względu na czas jest raczej skierowana w większości do osób przyjezdnych (nie mam pojęcia ile takich zabiegów jest przeprowadzanych na podhalu). Jednak niesmaczne jest w to, że dziecko lub dzieci, które idą na spacer muszą oglądać tego typu "obraz" 2017-12-16 09:39 4. do baner na skokach . A dlaczego nie ? TAK nawet na skokach . Niech więcej ludzi widzi i pozna prawde ukrywaną ,tepiona przez współmorderców . żyjecie w NEOMARKSIŹMIE i nawet nie wiecie . Dążą do zniszczenia rodziny , tradycyjnych wartości ,życia . Dewianci górą a wy śpicie . Wygugluj np. Mary Wagner z Kanady dowiesz się dokąd zmierza za sprawą złych mocy także nasz kraj .. W Kanadzie już nawet nie można wspomnieć o nie zabijaniu dzieci by nie trafido wiezienia za szkodzenie biznesowi morderców . Ot "totalitarna demokracja" TAKI BANER NA SKOKACH TO SUPER POMYSŁ 2017-12-16 09:30 5. Drodzy komentujący, jestem wstrząśnięta takimi opiniami. Jestem obecnie w kolejnej już ciąży. Jestem przeciwna aborcji, bardzo nawet. Uważam że dziecko jest darem Bożym. Nie chcę w drodze do lekarza oglądać tak wstrząsających zdjęć bo jestem bardzo wrażliwą a moja ciąża zagrożona. Chciałabym jeszcze zapytać wszystkich mężczyzn popierających te ohydne banery ile dzieci urodziliscie i ile razy byliście w ciąży??? Który z was jest w stanie w stu procentach zastąpić kobietę w opiece nad niemowlakiem??? 2017-12-16 08:52 6. @andrea,@indorze dziwne że lewactwo które jest wrogiem kościoła i chrześcijaństwa ciągle odwołuje się do;to parafie powinny przyjąć uchodżców ,to kościół powinien pomagać to Critas, to ojciec z Torunia powinien zaopiekować się bocianem toż lewackie organizacie i te wasze pozarządowde organizacje ; Kramek, Sorosz mają dość funduszy na promowanie aborcji ,LGBT, i i innych spędów typu KOD to można zaapelować o pomoc dla bociana do dzieła kochani , jedna aborcja mniej to i bocian i dziecko uratowani , wtedy będziecie mieć czyste sumienia 2017-12-16 08:46 7. prosimy o publiczną informację, ,o nagrodzie w kwocie 40 tysięcy złotych nagrody dla dyrektorki szpitala przegłosowaną w radzie miasta. ja to pan burmistrz uzasadnił?czy to prawda że głosowanie odbyło się w pełnej zgodzie wszystkich radnych? 2017-12-16 08:42 8. Dorula jak zwykle zero konkretów "dużo dużo mniej" to ile? Czy to za symboliczną złotówkę, czy za 11mln 999 999 zł. Panie Dorula do szkoły na nauki a potem do magistratu. 2017-12-16 08:25 9. Hihaha! @Zako pewniakiem wie, że po nowym roczku klepną nam ceny wody. Biorąc pod uwagę, że " Spółka SEWIK działa bardzo dobrze", czyli ma duuuże zyski, to klepną ceny w dół. Jeśli nie, to będzie oznaczać że zysk z bardzo dobrej działalności gdzieś wyparował. 2017-12-16 08:22 10. @kancelistoantyity @góralu-en no i tadziku ja w innym temacie , coś na temat może ''karakali'' bo wy w temacie wy tam blisko KOD i tego ludzika z helikopterkiem na glowie co tam u Mazguły, kiedy król europy przybywa do kraju , czy na alimenty uzbierane dla Mateusza , my ciemny lud kupimy albo dadzą nam kamienicę przecież mamy swoich sędziów i panią prezydent , co z ''nordstrim, co z reparacjami jeśli można to proszę , co u balbiny . Chwała i sława PIS , Kaczyński ,Orban ,Trump
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania