2017-04-16 19:19:54

Pod Giewontem

Los klezmera w nocnym barze

reklama
Reklama
Reklama

W zakopiańskich knajpach grali muzycy nie byle jacy. Na parkietach bawili się goście różnej proweniencji. - "Watra" była najbardziej wytwornym lokalem dancingowym - wspomina Czesław Jałowiecki, rzeźbiarz i saksofonista.

Reklama

Goście przybywali pod Tatry nie tylko dla podreperowania zdrowia, wytchnienia, atrakcji turystycznych i sportowych, ale także w poszukiwaniu rozrywki i dla smakowania uroków życia.

Niegdyś ludzie chętnie się spotykali, choćby na potańcówkach. Z czasem tradycja zabaw zanikła, nie mówiąc o hucznych karnawałach z biesiadami do samego rana. Pod Giewontem było niemało takich miejsc. "Kawiarnie i restauracje, przeważnie z dansingami, w pewnych godzinach stale są przepełnione" - donosił w 1931 r. w "Liście z Zakopanego" Ferdynand Hoesick. W okresie międzywojennym dancing w Jaszczurówce słynął z doskonałej orkiestry - do tańca grywał zespół Szymona Kataszki i Zygmunta Karasińskiego.  Był to pierwszy w Polsce jazzowy zespół popularyzujący dixieland i improwizację. Swoje dancingi polecał hotel "Morskie Oko". W Ilustrowanym Kurierze Codziennym tak się reklamował: "(...) dwie orkiestry na dwóch salach dancingowych popołudniu i w nocy". 

Podobne bale odbywały się też w hotelu "Stamary", gdzie otworzono kawiarnię z muzyką. Gdy Franciszek Trzaska odkupił od Przanowskiego Cukiernię i Restaurację Zakopiańską, wkrótce na jej miejscu powstał najsłynniejszy lokal pod Giewontem. Zbierał się tu świat artystyczny. Odbywały się zabawy towarzyskie, ale przede wszystkim dancingi. Do tańca przygrywały słynne zespoły muzyczne, m.in. Petersburskiego, Karasińskiego i Alfreda Melodysty, niezbyt lubianego przez bardziej wymagających słuchaczy wirtuoza gry na pile. Goście bawili się na dancingu, który odbywał się codziennie, niezależnie od pogody. Przybywali tu, gdy była kurniawa, słota, wył halny wiatr i waliły pioruny.

Przywilej wejścia na dancing

Wystarczy cofnąć się do lat 50., 60. czy 70. ub. wieku. Dancingi były powszechną rozrywką. Restauracje i lokale pękały w szwach, a do wejścia ustawiały się długie kolejki. Czasem wykidajły puszczali na potańcówkę za dodatkową opłatą. Przy okazji wieczorku tanecznego można było dobrze zjeść. Co trafiało na talerz takiego dancingowicza? Prócz nieśmiertelnego schabowego, sznycel po wiedeńsku, dewolaj i rumsztyk, barszczyk z krokietem, tatar, śledź. Wszystko zakropione wódeczką lub popite oranżadą.

W latach 50. i 60. bardzo popularne i modne, zwłaszcza wśród młodych, były fajfy, popołudniowe spotkania taneczne. Odbywały się zwykle po siedemnastej w różnych zakopiańskich lokalach i trwały gdzieś do godz. 19 lub 20, a potem już zaczynały się dancingi. Na popołudniowe potańcówki w "Jędrusiu" przychodziła nie tylko zakopiańska młodzież, ale też starsi i sporo turystów. Do "Morskiego Oka" z Gronika przyjeżdżali potańczyć lotnicy. Fajfy odbywały się też w kawiarni na Gubałówce, "Murowanej Piwnicy" w Orbisie oraz w Domu Turysty.

Pod Giewontem najbardziej znane były wieczorno-nocne potańcówki w "Jędrusiu" i "Watrze", gdzie jeszcze przed  wojną kawiarnię z  dancingiem otworzyła Aniela Dobrowolska.

- "Watra" była najbardziej wytwornym lokalem dancingowym. Tam nie wpuszczali mężczyzn bez garnituru i krawata. Kobiety musiały być ubranie w ładne suknie. Wejściówkę trzeba było sobie zamawiać dużo wcześniej - wspomina Czesław Jałowiecki, znany zakopiański artysta rzeźbiarz, ale też saksofonista, który w latach 50. grał w dętej orkiestrze klimatycznej, założonej przez dyrektora zakopiańskiej szkoły muzycznej Tadeusza Głodzińskiego. Aby zarobić na naukę, przystał też do zakopiańskich klezmerów, bo wtedy tak nazywano knajpianych grajków, którzy niejednokrotnie byli świetnymi zawodowymi muzykami. Po studiach znów zarabiał jako saksofonista w zakopiańskich lokalach. 

Na kilka lat związał się z zespołem "Filipiaki", działającym przy Domu Turysty. - Miałem tu zapewniony etat - tłumaczy. - Określenie "klezmerzy" może miało wydźwięk trochę lekceważący, ale w Zakopanem grywali po knajpach muzycy nie byle jacy, którzy w ten sposób zarabiali na chleb - przekonuje Czesław Jałowiecki.

Znanym lokalem, również dość wytwornym, do którego - zwłaszcza w soboty i niedziele - trudno się było dostać, był "Jędruś". - To był lokal 
dostępny dla wszystkich - przekonuje saksofonista. Mimo to trzeba było poczynić wiele zabiegów, aby otrzymać przywilej wejścia tu na dancing.

Z ponad 120-letnią historią  "Morskie Oko" to kolejne miejsce, w którym odbywały się dancingi. Tutaj nawet kilka razy w tygodniu tańczyło się do rana. Przed II wojną światową znane były też spotkania five o`clock. "(...) pierwszorzędna orkiestra w porze obiadowej, dwie orkiestry na dwóch salach dancingowych popołudniu i w nocy, sala bridżowa i koncertowa tworzą z hotelu tego centrum rozrywek i życia towarzyskiego" - głosił  anons w "Ilustrowanym Kurierze Codziennym". A po okupacji - wzorem lat przedwojennych - bawili się tu, oprócz dystyngowanego towarzystwa, również narciarze w sportowych strojach i butach narciarskich. Przychodzili prosto ze spaceru na Krupówkach. - Po wojnie lokal, w którym odbywały się zabawy, był niewielki. Co prawda weranda była duża, ale znaczną część zajmowała restauracja - przypomina sobie Czesław Jałowiecki.

Gustek i Orland

Do tej trójki najbardziej znanych lokali dołączył Orbis, dawna kawiarnia Trzaski, oraz w latach 60. również Dom Turysty PTTK, gdzie podczas większych imprez, m.in. sylwestrowych, powiększano lokal. Wtedy w dwóch salach grały dwie orkiestry.

Pod Giewontem można też było potańczyć w mniejszych salach, m.in. w "Romie" u wylotu Doliny Strążyskiej. Chociaż położona pod Reglami, pod lasem, była  bardzo uczęszczanym lokalem. Grali w niej Cyganie. Tutaj wirtuozerię pokazywał Gustek Kamiński, który wyjechał później do Ameryki. - Był taki zapomniany już mały lokalik "Gong" naprzeciwko "Watry", a powyżej sklepu "Turysta". Zabawy odbywały się tam sezonowo, raczej dla młodzieży - przypomina saksofonista. W sezonowe weekendy dancingi odbywały się również w restauracji na Gubałówce.

Niepowtarzalną atmosferę miały też kawiarnie. Po wojnie parter pensjonatu "Kmicic" zaadoptowano na orbisowską kawiarnię, która stała się kultowym lokalem na mapie Zakopanego. Bywali tu nie tylko letnicy i zakopiańczycy, ale też znani artyści, m.in. Władysław Hasior i Andrzej Kilar. W lokalu stał fortepian, więc rozbawione towarzystwo śpiewało i tańczyło. "Skaldowie" uwiecznili "Kmicica" w swojej piosence. Bracia Zielińscy do dziś śpiewają: "(...) Pędzi, pędzi kulig niczym błyskawica. Hej, porwali te panny prosto od Kmicica (...)".

Pod Giewontem dobrze znaną postacią był pianista i organista Jan Pasierb, który już w latach 30. XX w. zasłynął w Warszawie pod pseudonimem Orland, jako twórca znanego chóru radiowego. Grał na fortepianie właśnie w różnych kawiarniach zakopiańskich - "Europejskiej" i "Watrze", a potem nieprzerwanie przez 30 lat w hotelu "Orbis-Giewont", dawnym lokalu Trzaski.  

Czuć frazę

Lokale rozrywkowe i restauracje zakopiańskie posiadały zarówno w letnim, jak i zimowym sezonie doskonałe orkiestry, które grały m.in. modne szlagiery znane z radia. Panował w nich osobliwy nastrój.

- Po wojnie Zakopane było mekką szabrowników, którzy rabowali na opuszczonych ziemiach zachodnich, a po wzbogaceniu się przyjeżdżali pod Giewont poszaleć, wydać pieniądze, i to niemałe. Byli nawet tacy stali bywalcy, którzy pojawiali się raz w miesiącu na kilka dni. Kierownicy lokali już ich znali. Klezmerzy znali też ich gusta muzyczne, więc musieliśmy też grać dla nich ulubione melodie - saksofonista przekonuje, że zawód lokalowego muzyka wbrew pozorom był bardzo trudną i wymagającą profesją. Odzwierciedlał to hymn, który ułożyli zakopiańscy klezmerzy: "Bo taki los muzyka w nocnym barze, choć uśmiech ma na twarzy, to w sercu ma żal. I choć mu smutno, musi się śmiać, za to mu płacą. Więc musi grać".

Czesław Jałowiecki tłumaczy, że nie każdy muzyk, nawet po wyższych studiach, mógł grać w lokalu. - Trzeba było być bardzo wszechstronnym. Przede wszystkim czuć frazę. Powoli nastawał jazz. Znany w Zakopanem saksofonista Leon Szombara próbował już improwizować. Był tutaj jednym z początkujących jazzmanów - zapewnia saksofonista i dodaje, że dodatkowa trudność polegała na tym, że muzycy musieli być dyspozycyjni przez cały tydzień, łącznie ze świętami. Czasem grali nawet całą noc. I tak dzień po dniu. Odsypiali w wolne poniedziałki. - Niektórzy mieli inną pracę w ciągu dnia, bo nie wszyscy byli na etatach muzyków - tłumaczy.

Koncert życzeń

Dancingi planowo trwały do godz. 1 w nocy, ale często się przedłużały na prośbę gości i za zgodą kierownika sali. Wtedy muzycy i kelnerzy byli dodatkowo wynagradzani. Musieli sprostać wymaganiom klienteli. - Taki gość sam podchodził do orkiestry albo przez kelnera posyłał zapłatę. Czasem było to pół litra wódki ­- mówi saksofonista. W lokalach często bywali Jugosłowianie, którzy budowali m.in. hotel "Kasprowy". Płacili dolarami.

W "Watrze" bawili się różni ówcześni prominenci. Wtedy do lokalu mogło wejść tylko kilka zaufanych. Bywał tu m.in. Jerzy Ziętek, członek Komitetu Centralnego PZPR.

Lokalowi muzycy musieli znać bardzo dobrze program, bo przeważnie grali bez nut. - Poza tym były tzw. koncerty życzeń. Goście zamawiali rozmaite kawałki i nie można było odmówić. Pamiętam taki epizod z "Morskiego Oka". Grała tam cygańska orkiestra. Gość zamówił arię z opery "Tosca" Pucciniego. Cyganie wzięli jakąś zapłatę i zaczęli coś grać po swojemu, a jeden co chwilę krzyczał "toska" - śmieje się muzyk.
Po wojnie do Zakopanego trafiło wielu repatriantów ze Lwowa, którzy również zaglądali do lokali. - Raptem kierownik sali woła: "Lwowskie gramy". Już wiedziałem, że wchodzi jakiś lwowiak. No to leciały lwowskie melodie - wspomina.  

Jeśli lokal był zarezerwowany na jakąś specjalną imprezę, to kierownik dobierał sobie muzyków, często dodatkowo sprowadzał ich z Krakowa czy ze Śląska. A tak przeważnie grały zespoły kameralne - kwartety i kwintety o stałych składach.

Kwartety i kwintety

"Watra" lat 50. i 60. ub. wieku. Tutaj początkowo przygrywał zespół Wróbla, który grał na trąbce. - To był bardzo dobry zespół, ale później częściowo się rozpadł, bo odszedł kierownik i przejął go Homa, który był skrzypkiem - wspomina Czesław Jałowiecki. - W "Morskim Oku" i "Jędrusiu" królował Leon Szombara. Był świetnym muzykiem, tenorzystą - grał na saksofonie tenorowym. Jego zespół miał różne składy w zależności od potrzeby. W "Jędrusiu" przygrywał kwartet lub kwintet. Grały też zespoły przyjezdne, które zmieniały się sezonowo. Później nastał zespół Więcka, z którym grał Paduch. Czasem można było podziwiać Zbigniewa Namysłowskiego - przypomina sobie saksofonista. W "Morskim Oku" grał też zespół braci Krawczyńskich. Jeden z nich był pianistą, drugi perkusistą. Trzeci był akordeonista Zygmunt Wojak. Czasem dołączał do nich Czesław Jałowiecki.

Przez Dom Turysty początkowo przewijały się różne zespoły. Z czasem zawiązał się zespół Filipiaków, założony przez 3 braci. Kierownikiem był Leszek Filipiak, pianista. - Ja byłem czwarty do kompletu. Piąty był perkusista Miecio Kluzowicz. Na akordeonie grał też Henryk Miceusz - wymienia Czesław Jałowiecki. Każdy z muzyków odgrywał ważną rolę w takim zespole kameralnym. Pianista musiał bardzo dobrze znać podkłady muzyczne wszystkich utworów. Mieczysław Kluzowicz, który przyjechał z Krakowa, był też jednym z pierwszych pod Giewontem refrenistów. - Refrenista śpiewał refreny. Orkiestra grała całą  melodię, a on się włączał w odpowiednim momencie. Ja natomiast, grając na saksofonie, nabijałem rytm. Inni musieli się domyślić, co będę grał. Tutaj potrzebna była duża praktyka i niezawodna pamięć muzyczna, dlatego nie każdy nadawał się do roli klezmera - wyjaśnia saksofonista.

Rumby, samby, rock and rolle

Czesław Jałowiecki wspomina, że kiedy jeszcze jako uczeń szkoły Kenara zaczynał grać w lokalach, szybkie rytmy nie były w modzie. Do tańca grało się przeważnie znane tanga, takie jak "Wspomnij mnie", "Tango milonga" czy "La cumparsita". Na parkiecie królowały też walczyki, slowfoksy, fokstroty. Odmianę przyniosły lata 60. - Leon Szombara, u którego grałem w zespole w "Morskim Oku", pierwszy zaczął wprowadzać rumby, samby, boogie-woogie, rock and rolle. A potem nastał big beat - kończy Czesław Jałowiecki.

Jolanta Flach

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Gorolecka 2017-04-17 22:57:58
To byly fajne czasy, chodzilismy do watry i jedrusia bardzo czesto . Mile sie wspomina zza wody juz przeszlo 30 lat. Dzieki za wspomnienia i pamiec dzieki. Haj
Antoni Rydzyk 2017-04-17 20:41:02
Ten sam RAZ, który spointował współczesną "twórczość" Młynarskiego: "Niewinnością Tuska" odzewem na brak puenty:
"Spytasz mnie, publiko moja, a cóż to za paranoja?
To katechizm jest prześliczny sporej partii politycznej.
A dlaczego Panie święty ten mój wierszyk nie ma puenty?
W miejsce puenty mgła i pustka ? wina Tuska." ?
Koniczyna, wiem, czytałem. Ziemkiewiczowi chodziło o to, że W DNIU JEGO ŚMIERCI -"by w dniu śmierci genialnego artysty wypominać mu"

Ps,"Młynarski to kolejny ciężki przypadek służalstwa.
Co prawda wiem z dobrego żródła, że ciężko choruje, więc
trzeba brać poprawkę na to!
Być może wtykają mu pióro w rękę, a on ....!
Za kariery córek bez wykształcenia trzeba słono dopłacać!" -antysalon
Tyle w tym temacie
koniczyna 2017-04-17 19:21:18
po pierwsze primo - Je Leń - święta racja :)
po drugie primo - chyba jest teraz jasne, że pani Beata zna Antoniego :)
do rydzyka, antoniego 2017-04-17 18:11:49
No tak, nuworysze tacy jak ty tworzą nową kulturę i historię, wymazując tych co z nimi nie pod ramię szli... Pytanie tylko co w zamian wytworzycie? peany na swą "wielkość"?
Je Leń 2017-04-17 17:03:19
Jak można używać takich określeń jak "w nocnym barze" , "knajpa" już po 8-klasowej szkole dzieci miały większy zasób słów by to opisać i nazwać prawidłowo.Nocny bar to był gdzie , na dworcu PKP ?
koniczyna 2017-04-17 16:06:37
Antoni, wznieś się ponad i wyluzuj :)
tym razem za RAZ-em (dobre, nie?) czyli Rafałem Ziemkiewiczem podrzucę komentarz, który to RAZ zamieścił kaisik po pogrzebie śp Wojciecha Młynarskiego:
"- Trzeba mieć partyjnie nasr*** w głowie, by w dniu śmierci genialnego artysty wypominać mu, że na starość zrobił parę słabych agitek. Wstyd - oburzył się publicysta w mało eleganckich słowach. A później dodał jeszcze: - Fakt. Polska kretynieje i bydlęcieje. Smutek i zażenowanie od białego rana."

a pani Wisława to nieco inksza inkszość - może się zacznie jaka dysputa
Antoni Rydzyk 2017-04-17 12:34:52
@koniczyna, POrąbało cię z tym Młynarskim?? Już drugi raz wyjeżdżasz z propagowaniem antyPiSowskeigo agitatora.
Może to zacytujesz:
"Liczę na cud

Nienormalni i normalni,
skołowany polski ludu,
Rodacy nieobliczalni,
żyjący w krainie cudów.

Nowa czeka nas atrakcja,
którą tak bym zdefiniował,
szykuje się demokracja
policyjno-wyznaniowa.

Na nowego Prezydenta,
co podkreślam w tym wierszyku,
będzie wpływać Trójca Święta
ustami swych urzędników.

I nareszcie, piękna sprawa
w skali makro, w skali mikro,
można będzie z mocy prawa
zapuszkować za in vitro.

A kto spyta - Co jest grane?
Nie pasuje do winietki,
się odwiedzi go nad ranem
i założy bransoletki.

Więc rozsądek zdrowy wyzwól,
byś nie musiał się przekonać,
jak z pomocą populizmu
robi z ciebie się balona.

By uniknąć tego losu
i by nie mieć gigant kaca,
wyjdź więc z domu i zagłosuj,
to jest niezbyt ciężka praca.

Frekwencję uaktualnij,
zmień jej procent i oblicze.
Jesteśmy nieobliczalni
i ogromnie na to liczę."

Wojciech Młynarski, wyborcza agitka, maj 2015

W 2015 roku przed wyborami prezydenckimi Wojciech Młynarski mówił: - Też myślę, że będzie druga tura, ale staram się być zdroworozsądkowy w tym myśleniu. Komorowski się ostanie. Nie mamy alternatywy. Mówię za siebie. Kompletnie nie mam się z kim identyfikować, poza pewnymi ludźmi i opiniami wypływającymi właśnie z Platformy, która ma mnóstwo wad, popełnia mnóstwo błędów, ale gdzieś tam jest w miarę normalna, a ja, jak mówiłem, jestem za tą normalnością.

Tylko przypomnę, że Pan Wojciech popierał KOD, Komorowskiego itp... ; jednocześnie
rozpoczynając wyraźnie ostrą krytykę i walkę z PiS. Poeta w ostatnich latach od tej krytyki nie stronił.

Ps, czekam na twoją wklejkę jakiegoś "świetnego wierszyka" ś.p. Wisłąwy Sz.......
koniczyna 2017-04-17 09:19:09
"...?SPOKÓJ ORKIESTRA!!!
Teraz... dla sympatycznej panny Krysi...
z turnusu trzeciego... ode mnie...
Panno Krysiu... kocham panią!... Wszystko..."

Ha ha ha ha ha ha ha ha!!! Co to się działo, co się działo!
Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
i skręciło by do końca biednych ludzi,
gdyby wreszcie się basista nie obudził...
Bo miewamy często głupie sny,
ale potem się budzimy..."

za śp. Wojciechem Młynarskim
Hermenagilda 2017-04-17 08:53:20
Rysiu z Europejskiej. Ten to był klezmer.
Z rozrzewnieniem wspominam jego wykonania.
Góral z Trójmiasta 2017-04-16 22:21:58
I komu to przeszkadzało ... chciałoby się rzec ;)
Antoni Rydzyk 2017-04-16 21:48:51
Szkoda, że w tekście zapomniano o ostatnim bodajże klezmerze zakopiańskich lokali, Januszu Trześniewskim. Ten to grał. W ?Wierchach?, ?Watrze?, ?Europejskiej?, "Orbisie -Giewont" na Kościuszki....
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM DREWNIANY po remoncie, Nowy Targ centrum. 607 98 53 68.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    Restauracja SKALNICA w Bukowinie Tatrzańskiej - ostatnie WOLNE TERMINY na przyjęcia komunijne w maju 2018. Organizujemy również wesela, chrzciny, urodziny itp.
    Tel.: Tel.730 74 74 74
    WWW: www.restauracjaskalnica.pl
  • PRACA | dam
    LUKSUSOWY OBIEKT WYPOCZYNKOWY W ZAKOPANEM POSZUKUJE KANDYDATA/TKI NA STANOWISKO: OPIEKUN GOŚCIA. ZADANIA: obsługa recepcji i kompleksowa opieka nad Gościem, uczestnictwo w przygotowywaniu i wydawaniu śniadań oraz nadzór nad ich prawidłowym przebiegiem, prace porządkowe w obiekcie, pomoc w sprzątaniu pokoi gościnnych i odpowiedzialność za ich właściwe przygotowanie na przyjazd Gościa. WYMAGANIA: wysoki poziom kultury osobistej, pogodne usposobienie, uczciwość i odpowiedzialność, aktualne badania sanitarno-epidemiologiczne, znajomość języka angielskiego mile widziana. OFERUJEMY: umowę o pracę, szkolenie wstępne, atrakcyjne wynagrodzenie. WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH PROSIMY O PRZESŁANIE APLIKACJI DROGĄ MAILOWĄ NA ADRES:
    E-mail: rekrutacja@villabelweder.pl
  • PRACA | dam
    POSZUKUJĘ NAUCZYCIELA JĘZYKA POLSKIEGO DLA ANGLOJĘZYCZNEGO NORWEGA, 2 x w tygodniu. telefon +4799563751 lub 505438332
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCĘ W SKLEPIE ODZIEŻOWYM. UMOWA O PRACĘ, PEŁNY ETAT -
    Tel.: 605 690 922.
  • PRACA | dam
    Hotel Toporów w Białce Tatrzańskiej przyjmie do pracy Panią KUCHARKĘ (śniadania-obiadokolacje) praca stała lub sezonowa.
    Tel.: 698763582 608151114
    E-mail: topor@toporow.pl
  • PRACA | dam
    KIEROWCĘ TIRA. 697 699 752
  • USŁUGI | budowlane
    ROBOTY ZIEMNE wykopy wyburzenia Zakopane usługi koparką rozbiórki budynków
    Tel.: 604 163 085
  • PRACA | dam
    FIRMA BUDOWLANA ZATRUDNI: CIEŚLI, DEKARZY, STOLARZY, POMOCNIKÓW BUDOWLANYCH. PRACA STAŁA. 600 38 38 52
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ DO PRACY W WEEKENDY (SOBOTA, NIEDZIELA). Praca stała, całoroczna. tel. 666378357
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    CITROEN C2, 1.4 HDI, DIESEL, 149 tys. km, BIAŁY, UŻYTKOWANY PRZEZ KOBIETĘ, GARAŻOWANY, cena 6700zł. 18 542 40 61
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DO DOMU WCZASOWEGO RECEPCJONISTKĘ. Wymagane doświadczenie. Okolica Zakopanego. Atrakcyjne wynagrodzenie. 603605490 - Anna, 605240541 - Irina, biuro@giewont-zakopane.pl
  • USŁUGI | inne
    OGRÓD PAMIĘCI. CAŁOROCZNA OPIEKA NAD GROBAMI NA PODHALU,
    Tel.: 605 260 391,
    E-mail: opiekanadgrobami.podhale@wp.pl,
    WWW: www.opiekanadgrobami.podhale.pl
  • PRACA | dam
    Producent programu OGNIK poszukuje kandydatów na pracowników działu obsługi klienta. Praca na etat w Zakopanem. Wymagana biegła obsługa komputera, co najmniej średnie wykształcenie. Mile widziani studenci kierunków: Rachunkowość lub Informatyka. Aplikacje proszę składać na e-mail:
    E-mail: praca@ognik.com.pl
  • PRACA | dam
    Praca w Kebab Majerczyk BUKOWINA T. - PORONIN. Chętnych zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą. Praca stała na dogodnych warunkach. Więcej informacji udzielimy telefonicznie pod numerem 504-163-439
    Tel.: 504-163-439
  • BIURA RACHUNKOWE
    Poprowadzę dokumentację księgowo-kadrową średnich i małych firm.
    Tel.: 788539748
  • PRACA | dam
    Catering Duet w Zakopanem zatrudni kucharza. Praca na stałe, doświadczenie nie jest wymagane.
    Tel.: 604-347-603
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI STOLARSKIE - SCHODY, DRZWI, ALTANY itp. 517 960 790.
  • USŁUGI | budowlane
    STUDNIE GŁĘBINOWE. 509 898 583.
  • PRACA | dam
    KUCHARZ - SAMODZIELNY KUCHARZ do karczmy w Białym Dunajcu. Ponadprzeciętne wynagrodzenie. 604 443 402.
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNA/MŁODY KUCHARZ do karczmy w Białym Dunajcu. Wymagane prawo jazdy. 604 443 402.
  • PRACA | dam
    KELNERKA do karczmy w Białym Dunajcu, na stałe lub weekendy i święta. 604 443 402.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    OKAZJA HONDA FIT. 604 457 116
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY DOŚWIADCZONEGO PRACOWNIKA WYPOŻYCZALNI NART - Niedzica, tel.692001268
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY POMOC KUCHENNĄ, POKOJÓWKĘ DO HOTELU. 608088017
  • PRACA | dam
    Firma budowlana zatrudni PRACOWNIKA BUDOWLANEGO z doświadczeniem (murarz, cieśla, zbrojarz). Praca od poniedziałku do piątku, zapewniamy zakwaterowanie i dojazd.
    Tel.: 535372746
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNĄ i PANIĄ SPRZĄTAJĄCĄ do pensjonatu w Białce Tatrzańskiej, na sezon zimowy. 665 602 766.
  • PRACA | dam
    Hotel Bania w Białce Tatrzańskiej zatrudni osoby na stanowisko: POKOJOWA. Zapewniamy umowę o pracę i rodzinne karnety na termy i na narty. administracja@hotelbania.pl tel. 606 792 852
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZA, CIEŚLĘ, OPERATORA PIŁY TAŚMOWEJ, PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH.
    Tel.: 604200474
  • PRACA | dam
    Poszukuję HYDRAULIKA, stała praca, Zakopane i okolice
    Tel.: 722-310-615
    E-mail: thermosoft@onet.pl
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA "KARCZMA PO ZBÓJU" - ZAKOPANE - ZATRUDNI NA STANOWISKO: KELNER/-KA, POMOC KELNERSKA, PRACOWNIK KUCHNI.
    Tel.: 693 345 129.
  • POŻYCZKI
    PROVIDENT - DYSKRECJA. 609 820 345.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam wysłodki buraczane.
    Tel.: 663535221
    E-mail: grzesik99@wp.pl
  • PRACA | dam
    NIEPALĄCĄ DZIEWCZYNĘ do pomocy w pensjonacie POKOJÓWKA, KELNERKA, POMOC KUCHENNA. Bukowina Tatrzańska - na stałe z zamieszkaniem. 602 74 29 25.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupię na wsi - DOM WRAZ Z ZABUDOWANIAMI GOSPODARCZYMI, BIAŁKA, BUKOWINA I OKOLICE. 606 677 311.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupię bez pośredników - MIESZKANIE w bloku, 2,3-pokojowe, Ip, Zakopane, Nowy Targ, Rabka. 606 677 311.
  • SPRZEDAŻ | różne
    HURTOWNIA SKÓR Z IMPORTU oferuje: KAWAŁKI I CAŁE SKÓRY KOŻUCHOWE (MERYNO I TOSKANĘ) oraz SKÓRY LICOWE I TAPICERSKIE. 608 716 249, 661 215 577.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    NOWO OTWARTY GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - PRZYGOTOWUJEMY IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE do 70 osób, EVENTY - MOŻLIWOŚĆ WYNAJĘCIA SAMEGO LOKALU - ZAKOPANE, CHŁABÓWKA 50A. 601 50 44 86.
    WWW: https://www.facebook.com/Willa-Sport-Zakopane-Firma-DIG-Dariusz-Kr%C3%B3l-182237178575876/?ref=br_rs
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI NA STANOWISKO KELNER/KELNERKA, PIZZER, KIEROWCA.
    Tel.: 884 33 81 87.
  • PRACA | dam
    Restauracja w Nowym Targu poszukuje KUCHARZA. 794 380 578.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ ZMIENNIKA NA TAXI - Zakopane -
    Tel.: 888 223 761.
  • PRACA | dam
    Przyjmę KUCHARZA/KĘ I POMOC KUCHENNĄ - Białka Tatrzańska. 608 101 076.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2017-10-22 20:52 Naubliżać władzy czyli jak się bawią w mieście 2017-10-22 20:36 Jak się bawić to się bawić 2017-10-22 20:36 Do dyskredytacji Chechlińskiej Solorz użył swojej telewizji. 1 2017-10-22 20:07 Gaz w poczekalni 2017-10-22 19:55 Władza a biznes. Radny komentuje oświadczenie burmistrza 3 2017-10-22 19:12 Wypadek na zakopiance 1 2017-10-22 19:04 Za dobry wypas 1 2017-10-22 18:00 Nowej Targowicy może nie być 5 2017-10-22 17:24 Rowerowy zawrót głowy 2017-10-22 17:17 Zaginęły dwie nastolatki 2 2017-10-22 17:06 Radni zwiedzają 9 2017-10-22 15:53 Niedoszły kandydat na burmistrza aresztowany 1 2017-10-22 15:06 Inspirowane górami 2017-10-22 14:01 Wachowicz o Kościuszce w Szpulkach 2017-10-22 13:08 Piknik z latawcem 2017-10-22 12:09 13 mln zł na przebudowę drogi Szczawnica-Krościenko 5 2017-10-22 12:03 Turyści wyjeżdżają spod Giewontu 2017-10-22 11:02 Remont Wielkiej Krokwi na ostatniej prostej 2017-10-22 10:46 Agi Zaryan jazzowe klimaty 2017-10-22 09:53 Poranna akcja strażaków 2017-10-22 09:12 Mistrzowie kierownicy na mecie 2017-10-22 09:00 Politycy przy ołtarzu 5 2017-10-22 08:27 Sprawdź samochód przed zimą 2017-10-22 08:20 Mistrzowie bieżni 2017-10-21 20:10 Smog szczególnie groźny dla dzieci i starszych 2017-10-21 18:00 Hotel pod ostrzałem 6 2017-10-21 17:06 Komu w Nowym Targu przeszkadzają samochody nauki jazdy? 16 2017-10-21 15:00 To impreza jedyna taka - wystartował 51 Rajd Żubrów 2017-10-21 14:18 Pobiegli na Kasprowy 2017-10-21 13:34 Za tych, którzy zginęli 2017-10-21 12:48 Najlepsi z najlepszych w morderczych biegach (wideo) 2017-10-21 11:03 Dzwony archaniołów biją na Orawie 2017-10-21 09:02 Dworzec znowu będzie działał 2017-10-21 01:30 Nocny pożar w Podsarniu 2017-10-20 21:37 Korek, jak w szczycie sezonu 3 2017-10-20 21:26 Z willi Monte zostały dwie ściany, nad nimi wyrasta gigant 21 2017-10-20 21:03 Marcin Szkodziński zwycięzcą konkursu „Żywioł folkloru” 2017-10-20 20:25 Po kradzieży w Nowym Targu. Policja ostrzega właścicieli kantorów 3 2017-10-20 19:57 W "Jatkach" - o „Amerykańskim domu wariatów” i nie tylko 2017-10-20 18:48 Spór o hotele. Solorz kontra Chechlińska 2 2017-10-20 18:00 Dorula buduje wyciąg w Poroninie 4 2017-10-20 17:36 Sławomir na Sylwestra chce przyjechać do Zakopanego 2017-10-20 17:12 Nasze góry poezji 2017-10-20 17:02 Miasto Kobiet 2017-10-20 15:54 Remont w Morskim Oku 2 2017-10-20 15:16 Tydzień dobrego chleba w szkole branżowej przy SOSW 2017-10-20 13:51 Spotkania wokół Tatr 2017-10-20 13:39 Małgorzata Chechlińska odpowiada burmistrzowi Zakopanego 20 2017-10-20 13:03 Niebawem kolejna „Jesienna bajka w Tatrach” 2017-10-20 11:44 Szalony Przechód, czyli na dzikim krańcu Tatr (zdjęcia, wideo) 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-10-22 20:50 1. oooo...jak już wspomniano w programie o uwikłaniach poprzedniego burmistrza to polsat jest beee???!! 2017-10-22 20:36 2. Brawo wujku 2017-10-22 20:35 3. Niech jadą niech zobaczą! PKL od pewnego czasu podobne rzeczy (wieża widokowa, tyrolka) chciał zrobić na Butorowym... i co? i nic.... radni Kościeliska z przewodniczącym rady Romkiem Krupą są na nie! Bo przecież rozwój Butorowego zabierze mu wszystkich turystów z Witowa... Idiota zjadł by spod siebie kieby mu ino nie śmierdziało... 2017-10-22 20:21 4. Pan Kęsek pięknie się zaprezentował w reportażu na Polsacie. Gratuluję. 2017-10-22 20:11 5. Stowarzyszenie Rozwoju Gubałówki - SRG i Andrzej Gibała jako prezes to jedyna szansa na rozwój Zakopanego. Hoteli, apartamentowców i kwater mamy w bród. Brakuje coraz bardziej w Zakopanem tras w zimie i atrakcji w lecie. Uruchomienie kultowej trasy z Gubałówki i atrakcje letnie tamże jak u Słowaków zapewnią obłożenie kwater. 2017-10-22 20:10 6. żałosne panie radny ,żałosne czy to syn czy brat rozdzielał kasę z UE w miejscowym urzędzie pracy? 2017-10-22 20:04 7. Jak przez Stróże, to trochę potrwa. 2017-10-22 20:02 8. Największym świństwem jest sposób wprowadzania opłat w tajemnicy przed częścią radnych i mieszkańcami. Gdyby nie przeciek to stawki by uchwalili w poniedziałek. Skandal. 2017-10-22 19:43 9. Z drogi korzytają wszyscy zlokalizowani w tamtej okolicy, jeszcze nie tak dawno w miejscu nowej targowicy były ugory i nikt nie chciał nawet patrzeć w tamtą stronę. Stefa aktywności gospodarczej świeciła pustkami a teraz ostatnie miejsca są już zajmowane. Niech burmistrz nie wyciąga ręki po to co mu się nie należy, wkładu zero a żądania duże. Miasto mogło wejść do spółki, dać swój wkład i teraz zbierać żniwa. 2017-10-22 19:37 10. Widzę na zdjęciach, że radny Byrcyn interesuje się budową skansenu. Komuniści chcieli zamienić orła z koroną na sowiecką gwiazdę. A Byrcyn chyba ma jakieś wizje zrobienia z Gubałówki wiochy.
2017-10-18 22:24 1. Moniczko piękne zdjęcia zapierają dech w piersiach rzadko kiedy oglądam takie zdjęcia Pełen profesjonalizm 2017-10-18 12:42 2. Pani Moniko piękne zdjęcia pełen profesjonalizm takich zdjęć i ujęć powinien zazdrościć niejeden fotograf Super !!! czapki z głów Po takich zdjęciach powinna Pani otrzymać dużo propozycji . 2017-10-16 21:53 3. Dziekuje Pani Zofi za piekne zdjecia zalaczam je na fecbooku i oglada je znajomi i nie tylko tu w Australi Ameryce i Londyn i Doha 2017-10-10 21:41 4. Przepięknie 2017-10-01 02:28 5. przecież to już zima... 2017-09-20 22:47 6. Każdy pracownik ochrony zdrowia ma obowiazek posiadać indetyfikatkor i w ten sposób odróżnia się pielegniarzy od lekarzy. Poza tym czepki to już przeszłość na oddziałach tego nie ma. 2017-09-18 07:57 7. A powiedźcie co z kobietą??? czy ktoś się nią zaopiekował??? 2017-09-14 07:54 8. piękne dzieła, twórczość i wystawa , piękna oprawa muzyczna ale najpiękniejsi byli ludzie. 2017-08-09 16:21 9. Wy to nazywacie emocjami ? 2017-08-09 11:14 10. Serdecznie gratuluję:) życzę pomyślności i powodzenia wraz z Nojśwarniejsą ładnie się prezentują. GRATULACJE ale chciała bym skomentować Pana Mateusza Zając z Rabki Zdrój błagam wyrzuć tą koszulę to nie koszula góralska co to za wzory przy szyi, zrozumcie ludzie te hafty to stylizacja, zrozumcie chłopy jak chcecie się ładnie prezentować to koszule z mankietami, kołnierz, stójka a nie jakieś pseudo koszule. Błagam!!!!!!!! I WSZYSCY CO TO PRZECZYTAJĄ MIEJCIE NA UWADZE:) chciałam pogratulować Klimkowi Słodyczka który najpiękniej zatańczył, nie zgub tego bo uważam że jesteś w swoim pokoleniu a nie jeden starszy mógłby się nauczyć tańczyć od Ciebie a i instruktor nie będę wymieniać którego zespołu NAJLEPSZY W TYM CO ROBISZ. Brawa dla rodziców:) Super chłopaki. PS pisze po polsku bo chce aby wszyscy zrozumieli:) może to dotrze do ludzi :) dzięki za hejt z góry .... i wyrzucie ludzie te ohydne koszule i kto je wprowadził na rynek powinni zamknąć i zlinczować.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Album TP

Pożegnania