2017-04-16 19:19:54

Reklama

Pod Giewontem

Los klezmera w nocnym barze

Reklama
Reklama

W zakopiańskich knajpach grali muzycy nie byle jacy. Na parkietach bawili się goście różnej proweniencji. - "Watra" była najbardziej wytwornym lokalem dancingowym - wspomina Czesław Jałowiecki, rzeźbiarz i saksofonista.

Goście przybywali pod Tatry nie tylko dla podreperowania zdrowia, wytchnienia, atrakcji turystycznych i sportowych, ale także w poszukiwaniu rozrywki i dla smakowania uroków życia.

Niegdyś ludzie chętnie się spotykali, choćby na potańcówkach. Z czasem tradycja zabaw zanikła, nie mówiąc o hucznych karnawałach z biesiadami do samego rana. Pod Giewontem było niemało takich miejsc. "Kawiarnie i restauracje, przeważnie z dansingami, w pewnych godzinach stale są przepełnione" - donosił w 1931 r. w "Liście z Zakopanego" Ferdynand Hoesick. W okresie międzywojennym dancing w Jaszczurówce słynął z doskonałej orkiestry - do tańca grywał zespół Szymona Kataszki i Zygmunta Karasińskiego.  Był to pierwszy w Polsce jazzowy zespół popularyzujący dixieland i improwizację. Swoje dancingi polecał hotel "Morskie Oko". W Ilustrowanym Kurierze Codziennym tak się reklamował: "(...) dwie orkiestry na dwóch salach dancingowych popołudniu i w nocy". 

Podobne bale odbywały się też w hotelu "Stamary", gdzie otworzono kawiarnię z muzyką. Gdy Franciszek Trzaska odkupił od Przanowskiego Cukiernię i Restaurację Zakopiańską, wkrótce na jej miejscu powstał najsłynniejszy lokal pod Giewontem. Zbierał się tu świat artystyczny. Odbywały się zabawy towarzyskie, ale przede wszystkim dancingi. Do tańca przygrywały słynne zespoły muzyczne, m.in. Petersburskiego, Karasińskiego i Alfreda Melodysty, niezbyt lubianego przez bardziej wymagających słuchaczy wirtuoza gry na pile. Goście bawili się na dancingu, który odbywał się codziennie, niezależnie od pogody. Przybywali tu, gdy była kurniawa, słota, wył halny wiatr i waliły pioruny.

Przywilej wejścia na dancing

Wystarczy cofnąć się do lat 50., 60. czy 70. ub. wieku. Dancingi były powszechną rozrywką. Restauracje i lokale pękały w szwach, a do wejścia ustawiały się długie kolejki. Czasem wykidajły puszczali na potańcówkę za dodatkową opłatą. Przy okazji wieczorku tanecznego można było dobrze zjeść. Co trafiało na talerz takiego dancingowicza? Prócz nieśmiertelnego schabowego, sznycel po wiedeńsku, dewolaj i rumsztyk, barszczyk z krokietem, tatar, śledź. Wszystko zakropione wódeczką lub popite oranżadą.

W latach 50. i 60. bardzo popularne i modne, zwłaszcza wśród młodych, były fajfy, popołudniowe spotkania taneczne. Odbywały się zwykle po siedemnastej w różnych zakopiańskich lokalach i trwały gdzieś do godz. 19 lub 20, a potem już zaczynały się dancingi. Na popołudniowe potańcówki w "Jędrusiu" przychodziła nie tylko zakopiańska młodzież, ale też starsi i sporo turystów. Do "Morskiego Oka" z Gronika przyjeżdżali potańczyć lotnicy. Fajfy odbywały się też w kawiarni na Gubałówce, "Murowanej Piwnicy" w Orbisie oraz w Domu Turysty.

Pod Giewontem najbardziej znane były wieczorno-nocne potańcówki w "Jędrusiu" i "Watrze", gdzie jeszcze przed  wojną kawiarnię z  dancingiem otworzyła Aniela Dobrowolska.

- "Watra" była najbardziej wytwornym lokalem dancingowym. Tam nie wpuszczali mężczyzn bez garnituru i krawata. Kobiety musiały być ubranie w ładne suknie. Wejściówkę trzeba było sobie zamawiać dużo wcześniej - wspomina Czesław Jałowiecki, znany zakopiański artysta rzeźbiarz, ale też saksofonista, który w latach 50. grał w dętej orkiestrze klimatycznej, założonej przez dyrektora zakopiańskiej szkoły muzycznej Tadeusza Głodzińskiego. Aby zarobić na naukę, przystał też do zakopiańskich klezmerów, bo wtedy tak nazywano knajpianych grajków, którzy niejednokrotnie byli świetnymi zawodowymi muzykami. Po studiach znów zarabiał jako saksofonista w zakopiańskich lokalach. 

Na kilka lat związał się z zespołem "Filipiaki", działającym przy Domu Turysty. - Miałem tu zapewniony etat - tłumaczy. - Określenie "klezmerzy" może miało wydźwięk trochę lekceważący, ale w Zakopanem grywali po knajpach muzycy nie byle jacy, którzy w ten sposób zarabiali na chleb - przekonuje Czesław Jałowiecki.

Znanym lokalem, również dość wytwornym, do którego - zwłaszcza w soboty i niedziele - trudno się było dostać, był "Jędruś". - To był lokal 
dostępny dla wszystkich - przekonuje saksofonista. Mimo to trzeba było poczynić wiele zabiegów, aby otrzymać przywilej wejścia tu na dancing.

Z ponad 120-letnią historią  "Morskie Oko" to kolejne miejsce, w którym odbywały się dancingi. Tutaj nawet kilka razy w tygodniu tańczyło się do rana. Przed II wojną światową znane były też spotkania five o`clock. "(...) pierwszorzędna orkiestra w porze obiadowej, dwie orkiestry na dwóch salach dancingowych popołudniu i w nocy, sala bridżowa i koncertowa tworzą z hotelu tego centrum rozrywek i życia towarzyskiego" - głosił  anons w "Ilustrowanym Kurierze Codziennym". A po okupacji - wzorem lat przedwojennych - bawili się tu, oprócz dystyngowanego towarzystwa, również narciarze w sportowych strojach i butach narciarskich. Przychodzili prosto ze spaceru na Krupówkach. - Po wojnie lokal, w którym odbywały się zabawy, był niewielki. Co prawda weranda była duża, ale znaczną część zajmowała restauracja - przypomina sobie Czesław Jałowiecki.

Gustek i Orland

Do tej trójki najbardziej znanych lokali dołączył Orbis, dawna kawiarnia Trzaski, oraz w latach 60. również Dom Turysty PTTK, gdzie podczas większych imprez, m.in. sylwestrowych, powiększano lokal. Wtedy w dwóch salach grały dwie orkiestry.

Pod Giewontem można też było potańczyć w mniejszych salach, m.in. w "Romie" u wylotu Doliny Strążyskiej. Chociaż położona pod Reglami, pod lasem, była  bardzo uczęszczanym lokalem. Grali w niej Cyganie. Tutaj wirtuozerię pokazywał Gustek Kamiński, który wyjechał później do Ameryki. - Był taki zapomniany już mały lokalik "Gong" naprzeciwko "Watry", a powyżej sklepu "Turysta". Zabawy odbywały się tam sezonowo, raczej dla młodzieży - przypomina saksofonista. W sezonowe weekendy dancingi odbywały się również w restauracji na Gubałówce.

Niepowtarzalną atmosferę miały też kawiarnie. Po wojnie parter pensjonatu "Kmicic" zaadoptowano na orbisowską kawiarnię, która stała się kultowym lokalem na mapie Zakopanego. Bywali tu nie tylko letnicy i zakopiańczycy, ale też znani artyści, m.in. Władysław Hasior i Andrzej Kilar. W lokalu stał fortepian, więc rozbawione towarzystwo śpiewało i tańczyło. "Skaldowie" uwiecznili "Kmicica" w swojej piosence. Bracia Zielińscy do dziś śpiewają: "(...) Pędzi, pędzi kulig niczym błyskawica. Hej, porwali te panny prosto od Kmicica (...)".

Pod Giewontem dobrze znaną postacią był pianista i organista Jan Pasierb, który już w latach 30. XX w. zasłynął w Warszawie pod pseudonimem Orland, jako twórca znanego chóru radiowego. Grał na fortepianie właśnie w różnych kawiarniach zakopiańskich - "Europejskiej" i "Watrze", a potem nieprzerwanie przez 30 lat w hotelu "Orbis-Giewont", dawnym lokalu Trzaski.  

Czuć frazę

Lokale rozrywkowe i restauracje zakopiańskie posiadały zarówno w letnim, jak i zimowym sezonie doskonałe orkiestry, które grały m.in. modne szlagiery znane z radia. Panował w nich osobliwy nastrój.

- Po wojnie Zakopane było mekką szabrowników, którzy rabowali na opuszczonych ziemiach zachodnich, a po wzbogaceniu się przyjeżdżali pod Giewont poszaleć, wydać pieniądze, i to niemałe. Byli nawet tacy stali bywalcy, którzy pojawiali się raz w miesiącu na kilka dni. Kierownicy lokali już ich znali. Klezmerzy znali też ich gusta muzyczne, więc musieliśmy też grać dla nich ulubione melodie - saksofonista przekonuje, że zawód lokalowego muzyka wbrew pozorom był bardzo trudną i wymagającą profesją. Odzwierciedlał to hymn, który ułożyli zakopiańscy klezmerzy: "Bo taki los muzyka w nocnym barze, choć uśmiech ma na twarzy, to w sercu ma żal. I choć mu smutno, musi się śmiać, za to mu płacą. Więc musi grać".

Czesław Jałowiecki tłumaczy, że nie każdy muzyk, nawet po wyższych studiach, mógł grać w lokalu. - Trzeba było być bardzo wszechstronnym. Przede wszystkim czuć frazę. Powoli nastawał jazz. Znany w Zakopanem saksofonista Leon Szombara próbował już improwizować. Był tutaj jednym z początkujących jazzmanów - zapewnia saksofonista i dodaje, że dodatkowa trudność polegała na tym, że muzycy musieli być dyspozycyjni przez cały tydzień, łącznie ze świętami. Czasem grali nawet całą noc. I tak dzień po dniu. Odsypiali w wolne poniedziałki. - Niektórzy mieli inną pracę w ciągu dnia, bo nie wszyscy byli na etatach muzyków - tłumaczy.

Koncert życzeń

Dancingi planowo trwały do godz. 1 w nocy, ale często się przedłużały na prośbę gości i za zgodą kierownika sali. Wtedy muzycy i kelnerzy byli dodatkowo wynagradzani. Musieli sprostać wymaganiom klienteli. - Taki gość sam podchodził do orkiestry albo przez kelnera posyłał zapłatę. Czasem było to pół litra wódki ­- mówi saksofonista. W lokalach często bywali Jugosłowianie, którzy budowali m.in. hotel "Kasprowy". Płacili dolarami.

W "Watrze" bawili się różni ówcześni prominenci. Wtedy do lokalu mogło wejść tylko kilka zaufanych. Bywał tu m.in. Jerzy Ziętek, członek Komitetu Centralnego PZPR.

Lokalowi muzycy musieli znać bardzo dobrze program, bo przeważnie grali bez nut. - Poza tym były tzw. koncerty życzeń. Goście zamawiali rozmaite kawałki i nie można było odmówić. Pamiętam taki epizod z "Morskiego Oka". Grała tam cygańska orkiestra. Gość zamówił arię z opery "Tosca" Pucciniego. Cyganie wzięli jakąś zapłatę i zaczęli coś grać po swojemu, a jeden co chwilę krzyczał "toska" - śmieje się muzyk.
Po wojnie do Zakopanego trafiło wielu repatriantów ze Lwowa, którzy również zaglądali do lokali. - Raptem kierownik sali woła: "Lwowskie gramy". Już wiedziałem, że wchodzi jakiś lwowiak. No to leciały lwowskie melodie - wspomina.  

Jeśli lokal był zarezerwowany na jakąś specjalną imprezę, to kierownik dobierał sobie muzyków, często dodatkowo sprowadzał ich z Krakowa czy ze Śląska. A tak przeważnie grały zespoły kameralne - kwartety i kwintety o stałych składach.

Kwartety i kwintety

"Watra" lat 50. i 60. ub. wieku. Tutaj początkowo przygrywał zespół Wróbla, który grał na trąbce. - To był bardzo dobry zespół, ale później częściowo się rozpadł, bo odszedł kierownik i przejął go Homa, który był skrzypkiem - wspomina Czesław Jałowiecki. - W "Morskim Oku" i "Jędrusiu" królował Leon Szombara. Był świetnym muzykiem, tenorzystą - grał na saksofonie tenorowym. Jego zespół miał różne składy w zależności od potrzeby. W "Jędrusiu" przygrywał kwartet lub kwintet. Grały też zespoły przyjezdne, które zmieniały się sezonowo. Później nastał zespół Więcka, z którym grał Paduch. Czasem można było podziwiać Zbigniewa Namysłowskiego - przypomina sobie saksofonista. W "Morskim Oku" grał też zespół braci Krawczyńskich. Jeden z nich był pianistą, drugi perkusistą. Trzeci był akordeonista Zygmunt Wojak. Czasem dołączał do nich Czesław Jałowiecki.

Przez Dom Turysty początkowo przewijały się różne zespoły. Z czasem zawiązał się zespół Filipiaków, założony przez 3 braci. Kierownikiem był Leszek Filipiak, pianista. - Ja byłem czwarty do kompletu. Piąty był perkusista Miecio Kluzowicz. Na akordeonie grał też Henryk Miceusz - wymienia Czesław Jałowiecki. Każdy z muzyków odgrywał ważną rolę w takim zespole kameralnym. Pianista musiał bardzo dobrze znać podkłady muzyczne wszystkich utworów. Mieczysław Kluzowicz, który przyjechał z Krakowa, był też jednym z pierwszych pod Giewontem refrenistów. - Refrenista śpiewał refreny. Orkiestra grała całą  melodię, a on się włączał w odpowiednim momencie. Ja natomiast, grając na saksofonie, nabijałem rytm. Inni musieli się domyślić, co będę grał. Tutaj potrzebna była duża praktyka i niezawodna pamięć muzyczna, dlatego nie każdy nadawał się do roli klezmera - wyjaśnia saksofonista.

Rumby, samby, rock and rolle

Czesław Jałowiecki wspomina, że kiedy jeszcze jako uczeń szkoły Kenara zaczynał grać w lokalach, szybkie rytmy nie były w modzie. Do tańca grało się przeważnie znane tanga, takie jak "Wspomnij mnie", "Tango milonga" czy "La cumparsita". Na parkiecie królowały też walczyki, slowfoksy, fokstroty. Odmianę przyniosły lata 60. - Leon Szombara, u którego grałem w zespole w "Morskim Oku", pierwszy zaczął wprowadzać rumby, samby, boogie-woogie, rock and rolle. A potem nastał big beat - kończy Czesław Jałowiecki.

Jolanta Flach

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Gorolecka 2017-04-17 22:57:58
To byly fajne czasy, chodzilismy do watry i jedrusia bardzo czesto . Mile sie wspomina zza wody juz przeszlo 30 lat. Dzieki za wspomnienia i pamiec dzieki. Haj
Antoni Rydzyk 2017-04-17 20:41:02
Ten sam RAZ, który spointował współczesną "twórczość" Młynarskiego: "Niewinnością Tuska" odzewem na brak puenty:
"Spytasz mnie, publiko moja, a cóż to za paranoja?
To katechizm jest prześliczny sporej partii politycznej.
A dlaczego Panie święty ten mój wierszyk nie ma puenty?
W miejsce puenty mgła i pustka ? wina Tuska." ?
Koniczyna, wiem, czytałem. Ziemkiewiczowi chodziło o to, że W DNIU JEGO ŚMIERCI -"by w dniu śmierci genialnego artysty wypominać mu"

Ps,"Młynarski to kolejny ciężki przypadek służalstwa.
Co prawda wiem z dobrego żródła, że ciężko choruje, więc
trzeba brać poprawkę na to!
Być może wtykają mu pióro w rękę, a on ....!
Za kariery córek bez wykształcenia trzeba słono dopłacać!" -antysalon
Tyle w tym temacie
koniczyna 2017-04-17 19:21:18
po pierwsze primo - Je Leń - święta racja :)
po drugie primo - chyba jest teraz jasne, że pani Beata zna Antoniego :)
do rydzyka, antoniego 2017-04-17 18:11:49
No tak, nuworysze tacy jak ty tworzą nową kulturę i historię, wymazując tych co z nimi nie pod ramię szli... Pytanie tylko co w zamian wytworzycie? peany na swą "wielkość"?
Je Leń 2017-04-17 17:03:19
Jak można używać takich określeń jak "w nocnym barze" , "knajpa" już po 8-klasowej szkole dzieci miały większy zasób słów by to opisać i nazwać prawidłowo.Nocny bar to był gdzie , na dworcu PKP ?
koniczyna 2017-04-17 16:06:37
Antoni, wznieś się ponad i wyluzuj :)
tym razem za RAZ-em (dobre, nie?) czyli Rafałem Ziemkiewiczem podrzucę komentarz, który to RAZ zamieścił kaisik po pogrzebie śp Wojciecha Młynarskiego:
"- Trzeba mieć partyjnie nasr*** w głowie, by w dniu śmierci genialnego artysty wypominać mu, że na starość zrobił parę słabych agitek. Wstyd - oburzył się publicysta w mało eleganckich słowach. A później dodał jeszcze: - Fakt. Polska kretynieje i bydlęcieje. Smutek i zażenowanie od białego rana."

a pani Wisława to nieco inksza inkszość - może się zacznie jaka dysputa
Antoni Rydzyk 2017-04-17 12:34:52
@koniczyna, POrąbało cię z tym Młynarskim?? Już drugi raz wyjeżdżasz z propagowaniem antyPiSowskeigo agitatora.
Może to zacytujesz:
"Liczę na cud

Nienormalni i normalni,
skołowany polski ludu,
Rodacy nieobliczalni,
żyjący w krainie cudów.

Nowa czeka nas atrakcja,
którą tak bym zdefiniował,
szykuje się demokracja
policyjno-wyznaniowa.

Na nowego Prezydenta,
co podkreślam w tym wierszyku,
będzie wpływać Trójca Święta
ustami swych urzędników.

I nareszcie, piękna sprawa
w skali makro, w skali mikro,
można będzie z mocy prawa
zapuszkować za in vitro.

A kto spyta - Co jest grane?
Nie pasuje do winietki,
się odwiedzi go nad ranem
i założy bransoletki.

Więc rozsądek zdrowy wyzwól,
byś nie musiał się przekonać,
jak z pomocą populizmu
robi z ciebie się balona.

By uniknąć tego losu
i by nie mieć gigant kaca,
wyjdź więc z domu i zagłosuj,
to jest niezbyt ciężka praca.

Frekwencję uaktualnij,
zmień jej procent i oblicze.
Jesteśmy nieobliczalni
i ogromnie na to liczę."

Wojciech Młynarski, wyborcza agitka, maj 2015

W 2015 roku przed wyborami prezydenckimi Wojciech Młynarski mówił: - Też myślę, że będzie druga tura, ale staram się być zdroworozsądkowy w tym myśleniu. Komorowski się ostanie. Nie mamy alternatywy. Mówię za siebie. Kompletnie nie mam się z kim identyfikować, poza pewnymi ludźmi i opiniami wypływającymi właśnie z Platformy, która ma mnóstwo wad, popełnia mnóstwo błędów, ale gdzieś tam jest w miarę normalna, a ja, jak mówiłem, jestem za tą normalnością.

Tylko przypomnę, że Pan Wojciech popierał KOD, Komorowskiego itp... ; jednocześnie
rozpoczynając wyraźnie ostrą krytykę i walkę z PiS. Poeta w ostatnich latach od tej krytyki nie stronił.

Ps, czekam na twoją wklejkę jakiegoś "świetnego wierszyka" ś.p. Wisłąwy Sz.......
koniczyna 2017-04-17 09:19:09
"...?SPOKÓJ ORKIESTRA!!!
Teraz... dla sympatycznej panny Krysi...
z turnusu trzeciego... ode mnie...
Panno Krysiu... kocham panią!... Wszystko..."

Ha ha ha ha ha ha ha ha!!! Co to się działo, co się działo!
Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
i skręciło by do końca biednych ludzi,
gdyby wreszcie się basista nie obudził...
Bo miewamy często głupie sny,
ale potem się budzimy..."

za śp. Wojciechem Młynarskim
Hermenagilda 2017-04-17 08:53:20
Rysiu z Europejskiej. Ten to był klezmer.
Z rozrzewnieniem wspominam jego wykonania.
Góral z Trójmiasta 2017-04-16 22:21:58
I komu to przeszkadzało ... chciałoby się rzec ;)
Antoni Rydzyk 2017-04-16 21:48:51
Szkoda, że w tekście zapomniano o ostatnim bodajże klezmerze zakopiańskich lokali, Januszu Trześniewskim. Ten to grał. W ?Wierchach?, ?Watrze?, ?Europejskiej?, "Orbisie -Giewont" na Kościuszki....
  • PRACA | dam
    Poszukuję KIEROWCY kategorii B na taksówkę w Zakopanem. Więcej informacji pod telefonem.
    Tel.: 794 744 264
  • PRACA | dam
    Przyjmiemy do pracy w sklepie spożywczym w Zakopanem osoby na stanowisko PRACOWNIK SKLEPU.Nie wymagamy doświadczenia. Praca na pełen etat. Wynagrodzenie od 10zł netto. Praca od zaraz.
    Tel.: 519308575
    E-mail: kaska@poke.com.pl
  • PRACA | dam
    Kancelaria Podatkowa AUDITPLUS Zakopane ul. Kościuszki 1/301 zatrudni samodzielnego księgowego oraz referentów. Zgłoszenia do 31-08-2017 osobiście lub na e-mail:
    E-mail: biuro@auditplus.pl
    WWW: www.auditplus.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    OKAZJA, TANIO! WIDOKOWY APARTAMENT 70m2 z garażem, dwupoziomowy, dwa balkony, pomieszczenia gospodarcze, kominek, szafy. 510 090 023
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    OKAZJA, TANIO! WIDOKOWY APARTAMENT 70m2 z garażem, dwupoziomowy, dwa balkony, pomieszczenia gospodarcze, kominek, szafy. 510 090 023
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 38m2, NOWY TARG ul. Krzywa. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA POMIESZCZENIA POD SKLEP, KANCELARIĘ, BIURO, FITNESS: 55, 110, 220, 240 mkw, NOWY TARG CENTRUM, ul. Krzywa. 608 806 408
  • PRACA | dam
    DELIKATESY NA KRZEPTÓWKACH PRZYJMĄ DO PRACY SPRZEDAWCÓW I MAGAZYNIERÓW. 504 154 670
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Falsztyn. ŁADNA, WIDOKOWA DZIAŁKA BUDOWLANA pod domek rekreacyjny/mieszkalny. Dobra cena. +421 905 224 827.
  • PRACA | dam
    Restauracja w Zakopanem zatrudni POMOC KELNERSKĄ i KELNERKĘ. 601 533 566
  • PRACA | dam
    KUCHARZ/KA, POMOC KUCHENNA, PIZZER, KELNER/KA, do karczmy w Bukowinie Tatrzańskiej. 602 755 354, 888 457 083.
  • PRACA | dam
    NIEPALĄCĄ DZIEWCZYNĘ do pomocy w pensjonacie POKOJÓWKA, KELNERKA, POMOC KUCHENNA. Bukowina Tatrzańska - na stałe z zamieszkaniem. 602 74 29 25.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM DZIAŁKĘ 13 arów, Z DOMEM (media) - BAŃSKA NIŻNA -
    Tel.: 788 850 022.
  • PRACA | dam
    SKLEP SPOŻYWCZY KOŚCIELISKO/ZAKOPANE zatrudni KASJERÓW/SPRZEDAWCÓW. Dobre wynagrodzenie. 504 733 612
  • PRACA | dam
    Pilnie poszukujemy KRAWCOWEJ, KRAWCA (2 osoby) z umiejętnością szycia na maszynie płaskiej i maszynie typu kuśnierka.Tylko osoby z doświadczeniem.Więcej informacji pod numerem telefonu 790 699 299
    Tel.: 790699299
    E-mail: biuro@wsstolowski.pl
    WWW: www.skoryowcze.pl
  • PRACA | dam
    TESKO TKGK Sp. z o.o. w Zakopanem zatrudni kierowcę kat. C oraz ładowacza odpadów komunalnych, pełen etat. Tel. 18 20 25 632/633, tesko@tesko.pl.
  • PRACA | dam
    Pizzeria Da Grasso w Zakopanem zatrudni osoby na stanowiska: KUCHARZ, PIZZERMAN, KELNER, KIEROWCA, POMOC KUCHENNA. 604 751 919.
  • PRACA | dam
    Restauracja SIWY DYM zatrudni Szefa Kuchni oraz kucharza.
    Tel.: Info693399240 182676674
    E-mail: rabka@siwydym.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    TANIE POWIERZCHNIE BIUROWO MAGAZYNOWO USŁUGOWE DO WYNAJĘCIA - Zakopane ul. Chyców Potok. Tel. Kontaktowy 661 126 458
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ FIRMĘ BUDOWLANĄ DO REMONTU BUDYNKU W ZAKOPANEM. Roboty polegają na malowaniu wnętrza obiektu oraz elewacji a także montażu płyt g-k oraz blachy elewacyjnej. Kontakt bezpośredni z inwestorem 693 067 402, e-mail: p.bugala@citycenter.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY MECHANIKA OFERUJEMY: Pracę w rozwijającej się firmie o ugruntowanej pozycji rynkowej Stabilne zatrudnienie Profesjonalne szkolenia Styczność z najnowszymi technologiami i samochodami klasy Premium.
    Tel.: 572-320-480
    E-mail: rojcars.gr@gmail.com
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Skup Samochodów KAŻDA Marka
    Tel.: 512700770
    E-mail: Rgcars@onet.pl
  • PRACA | dam
    Apteka w Zakopanem zatrudni magistra lub technika farmacji .
    Tel.: 603 555 053
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SZPACHLARZY, MALARZY do regipsów lub zlecę - dobre warunki. 731 877 220.
  • KOMUNIKATY
    04.08 ok godz. 14 ZAGINĄŁ MI PIESEK. SYN DOSTAŁ GO NA URODZINY. JEST BARDZO SMUTNY I PŁACZE CAŁY CZAS. BARDZO PROSZĘ O KONTAKT, JEŻELI GO KTOŚ WIDZIAŁ ALBO JAK KTOŚ GO PRZYGARNOŁ DZIEKUJĘ .
    Tel.: 781 295 685
    E-mail: bfalisiewicz@wp.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ: KUCHARZA, POMOC, KUCHENNĄ - RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy przy wylewkach maszynowych i posadzkach betonowych.
    Tel.: 606580858
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    POLE ROLNE 1.19 HA wraz z działką budowlaną - dolny Gronków. 18 26 560 03, 501 408 150, 16302576374.
  • PRACA | dam
    Poszukuje dziewczyny do pracy w sklepie spoż-przem w Bukowinie Tatrz
    Tel.: 788098535
    E-mail: gosiek1991@onet.eu
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A., WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU ORAZ SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831
  • PRACA | dam
    STUDIO PAZNOKCI LEJDIS W NOWYM TARGU-SALA ZABAW MAŁPI GAJ zatrudni do manicure i pedicure. 691 888 444.
  • PRACA | dam
    CIEŚLA SZAL., MURARZ, ELEKTRYK, OPERATOR ŻURAWIA. WYMAGANA ZNAJOMOŚĆ J. NIEMIECKIEGO. Cert. 6760. Kom. 513106189;
    E-mail: pach@diwa-personalservice.pl,
    WWW: www.diwa-personalservice.pl
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2017-08-18 15:56 Przybywa chmur, uwaga na burze 2017-08-18 15:30 Na początek festiwalu zawody w powożeniu 2017-08-18 15:27 Dzień piękna i prześwitującej mody 2017-08-18 14:55 Tłumy nad Grajcarkiem 2017-08-18 14:13 Jarmark za pięć dwunasta 2017-08-18 13:06 Alpinista z Giewontu na celowniku 3 2017-08-18 11:58 Coraz więcej zatruć 3 2017-08-18 11:00 Żywioł folkloru na Krupówkach 2017-08-18 10:45 Dziwny ćpun 2017-08-18 09:49 Uwaga kierowcy! Szaflarska dwukierunkowa, Rynek wyłączony 2017-08-18 08:00 Zabawę czas zacząć - od dziś "Jarmark Podhalański" 2017-08-18 07:09 Puchatkowe opowieści 2017-08-17 22:02 Wojtka i Anny marzenie o domu 2017-08-17 21:52 Szwajcarska robota 2 2017-08-17 21:01 Strofy o górach 1 2017-08-17 20:03 Turyści wchodzą na krzyż na Giewoncie 14 2017-08-17 19:39 Deszczowy wieczór w Zakopanem 2017-08-17 19:34 Paczki żywnościowe dla potrzebujących 2017-08-17 18:06 Nowa zakopianka rośnie jak na drożdżach. 4 2017-08-17 16:38 Złodziej rowerów za kratkami. Skradziony w Nowym Targu rower czeka na właściciela 2017-08-17 16:07 Z Helu po halny. Bieg dla hospicjów dziecięcych 2017-08-17 15:49 Dziś krzesło w ulicznym koszu. Jutro lodówka lub szafa? 2 2017-08-17 14:48 Na oparach - alkohol w odwrocie 2017-08-17 13:38 Przygotowania do Jarmarku na ostatniej prostej. Zapraszamy pod namiot TP 2017-08-17 12:00 Tam Gdzie Zawsze - miejsce idealne dla każdego! 2017-08-17 11:27 Węże nadal królują na Krupówkach 7 2017-08-17 11:24 Zgubił się kotek. Właściciele proszą o pomoc. Czeka nagroda 2017-08-17 09:29 Kolekcjonerski świat 2017-08-17 07:00 Uwięziona na parkingu przed szpitalem 4 2017-08-17 00:00 NAJNOWOCZEŚNIEJSZA NA PODHALU PRACOWNIA GASTROSKOPII I KOLONOSKOPII – W ALLMEDICA! 2017-08-16 21:01 Zabrali porzuconego chevroleta 2 2017-08-16 20:58 Ochotnica zaprasza na rowerowe szaleństwo 2017-08-16 19:17 Pożar w pralni przy Tetmajera 2017-08-16 18:12 TIR wjeżdża tyłem do Biedronki. Korki i uciążliwości dla mieszkańców 12 2017-08-16 16:52 Słońce, woda i Sanepid 4 2017-08-16 15:20 Cztery koła i podwójny gaz 2017-08-16 14:50 Zarząd PKL twierdzi, że spółka Altura odrzuciła propozycję starosty 5 2017-08-16 14:22 Nie godzę się na odkupywanie PKL 19 2017-08-16 14:01 Matka Boża Partyzancka 2 2017-08-16 13:25 Wycinka drzew w Zakopanem. Będą utrudnienia 4 2017-08-16 12:43 Wężykiem po zakopiance i obywatelskie zatrzymanie 1 2017-08-16 12:20 Góralski mudial 2017-08-16 12:14 Zakopower i Aukso 1 2017-08-16 11:59 Huknęło w Żabim Dworze 2 2017-08-16 10:33 Zapisz się do olimpiady strażackiej 2017-08-16 10:26 Mistrz i uczniowie 2017-08-16 10:09 Dziewczyna z wężem ukarana mandatem 18 2017-08-16 09:49 Ziemia Podhalańska w Chicago 2017-08-16 08:01 Pierwszy Jegomość pod Tatrami 1 2017-08-15 21:02 King of Happiness górą
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-08-18 14:42 1. @GK :) jak wiesz tu nie chodzi o jednostkowe przypadki a o całe miasto. I to mimo wszystko ma wpływ i na Twoją ofertę. Jeśli ludziska będą stać w korkach, będą widzieć tylko tłumy , będą słuchać w mediach o padających koniach itp itd to będzie to mieć wpływ i na dłuższą metę to odczujesz. Musimy pamiętać, że wciąż rosną nowe pokolenia turystów, oni już nie mają tej wiedzy czy gdzieś w głowie zapisanej legendy Zakopanego. Dla nich to taka sama pozycja w portalach jak każde inne miejsce w zasięgu jego portfela. A takich jest co rok coraz więcej, stąd jeśli nie popracujemy nad wizerunkiem będą głosować portfelami znaczy kto tańszy i tak teraz jest 2017-08-18 14:05 2. Krzyż nie w tym celu został postawiony, skoro tego nie wiesz to raczej nie powinieneś się tam w ogóle pojawiać. Inaczej mówiłbyś gdyby ktoś taki jak on lub nawet w sumie Ty spadł Ci nagle na głowę i albo zabił na miejscu Ciebie albo osobę Ci bliską. Jest to jedynie oznaka tego, że nie potraficie uszanować miejsca jakim jest park narodowy. 2017-08-18 13:55 3. Niech żyje ORMO 2017-08-18 13:45 4. Odkupić nie oznacza przepłacić.. Każdy rozsądny to wie... 2017-08-18 13:33 5. TYGODNIK JA CIE PROSZE !!!!! MAM WYMIENIAC Z IMIENIA I NAZWISKA Ratowników TOPR ,Przewodników i znajomych z ZAKOPANEGO I OKOLIC KTORZY zrobili ten sam wybryk ?? !! !?!?!?! TEN ARTYKUŁ JEST DŁUSZY NIZ INFO O WYCINCE KOLEJNYCH DRZEW CO DLA MNIE JEST NIEZROZUMIAŁE i BESTIALSKIE ! ALE TEN PAN WYPIŁ CZY PIWA CZYYYY !!!! STRASZNE :| PS; Jestescie wstanie opublikowac jakiej marki to były piwa ? moze pozwiemy do sądu browar,przeciez to prawie jak dopalacze :))))) 2017-08-18 13:21 6. Polecam więcej zelek lodów batonikow chipsów itp czemu wy się dziwicie? Patrzcie ludzie co wy dzieciom pozwalać ie jeść i do siebie miejcie pretensje 2017-08-18 13:15 7. Małe pytanko....a gdzie Sanepid?? 2017-08-18 13:11 8. Ostatnio czytałem tu o zmasowanych kontrolach Sanepidu. 2017-08-18 12:17 9. DALSZE ZAGOSPODAROWANIE BULWARÓW DUNAJCA !!! - jest najważniejsze. Ścieżki po obu stronach od Szczawnicy do Łąkcicy. Jak to się pięknie sprawdza to już widać dzięki temu co zostało dotychczas zrobione. Szczawnica egzystuje tylko dzięki deptakowi wzdłuż marnego Grajcarka. Jakby w Krościenku powstały takie deptaki z atrakcjami (ławki, stoły, boiska, siłownie, sklepiki itp.) po obu stronach Dunajca to wymiatamy. Równocześnie płytę rynku zagospodarować jak przystało na zabytkową przestrzeń i jest bajka. A w następnej kadencji pomyśleć o tej zimie z tym Toporzyskowem. 2017-08-18 11:32 10. kierowca1234 zawsze mozesz wsiasć w swój prywatny POjazd i wyjechać z tego znienawidzonego kraju! na co jeszcze czekasz?
2017-08-09 16:21 1. Wy to nazywacie emocjami ? 2017-08-09 11:14 2. Serdecznie gratuluję:) życzę pomyślności i powodzenia wraz z Nojśwarniejsą ładnie się prezentują. GRATULACJE ale chciała bym skomentować Pana Mateusza Zając z Rabki Zdrój błagam wyrzuć tą koszulę to nie koszula góralska co to za wzory przy szyi, zrozumcie ludzie te hafty to stylizacja, zrozumcie chłopy jak chcecie się ładnie prezentować to koszule z mankietami, kołnierz, stójka a nie jakieś pseudo koszule. Błagam!!!!!!!! I WSZYSCY CO TO PRZECZYTAJĄ MIEJCIE NA UWADZE:) chciałam pogratulować Klimkowi Słodyczka który najpiękniej zatańczył, nie zgub tego bo uważam że jesteś w swoim pokoleniu a nie jeden starszy mógłby się nauczyć tańczyć od Ciebie a i instruktor nie będę wymieniać którego zespołu NAJLEPSZY W TYM CO ROBISZ. Brawa dla rodziców:) Super chłopaki. PS pisze po polsku bo chce aby wszyscy zrozumieli:) może to dotrze do ludzi :) dzięki za hejt z góry .... i wyrzucie ludzie te ohydne koszule i kto je wprowadził na rynek powinni zamknąć i zlinczować. 2017-08-07 18:31 3. brawo , świetny chłopak! 2017-08-07 17:26 4. Michał SUPER występ :D 2017-08-07 14:43 5. Michał gratuluję! :) 2017-08-06 19:06 6. Czy ktoś zginął w tym pożarze? 2017-08-05 08:18 7. pani Hania to piękna kobieta i ten wspaniały głos 2017-07-31 18:21 8. A panowie czepkow nie dostali? Dyskryminacja! To jak ich potem odróżnić od lekarza? 2017-07-30 23:35 9. Maciek, musi dostać podwyżkę, bez względu ile zarabia, fotki super !!! 2017-07-29 07:50 10. Paszport w rękę i do przodu.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Album TP

Pożegnania

Bojcorka

Advertisement