Reklama

2017-08-27 14:16:33

Wakacje

Hiszpańska wyprawa Taternickiego Klubu Harcerzy

Reklama

Harcerze spod Giewontu mają za sobą kolejną wyprawę. Tym razem Taternicki Klub Harcerzy, działający w ramach Obwodu Tatrzańskiego ZHR pojechał do Hiszpanii. Harcerze zdobyli m. in. najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego - Mulhacén, a na rowerach wyjechali na Pico de Valeta, drogą położoną najwyżej w Europie.

Poniżej przedstawiamy dziennik podróży:

Dziennik z podróży - dzień 11 i 12

Wpis ten będzie dłuższy niż inne. Ale może komuś prócz oglądania zdjęć, będzie się chciało przeczytać choć fragment.
Pireneje – jedno z największych pasm górskich Europy. Tak duże, a jednak dosyć rzadko odwiedzane przez Polaków. Przez odległość od naszego kraju? Przez skomplikowany dojazd? Kto wie … na pewno nie przez mało urozmaicony krajobraz. Góry te zostawiliśmy sobie na koniec wyjazdu – jako swojego rodzaju wisienkę na torcie.

Pierwszy kontakt z Pirenejami był niesamowity. Wyłoniły się one nam niespodziewanie i nagle, gdy wyjechaliśmy samochodem na jeden z grzbietów na autostradzie. Początkowo myśleliśmy, że właśnie te grzbiety to wspomniane Pireneje. Później okazało się, że to swojego rodzaju Gorce, dla naszych Tatr. Nasze Pireneje okazały się rozległym i potężnym łańcuchem górskim, mocno wybijającym się względem otoczenia.

Im bardziej zbliżaliśmy się do ich podnóża, tym bardziej temperatura spadała. Jeszcze kilka dni wcześniej mierzyliśmy się z gorącem rzędu 42 stopni. Teraz przywitał nas chłód bliższy 0, w zależności od pory dnia. Dlatego decyzja dotycząca zaplanowanej akcji górskiej nie była łatwa – nie byliśmy przygotowani do tak niskich temperatur i dodatkowo zmęczenie wcześniejszymi 10 dniami podróżniczych zmagań dawało się we znaki.

Po wieczornej odprawie zapadła decyzja. Atakujemy (z biwakiem) zaplanowany wcześniej w domu szczyt - Monte Perdido (3355 m n.p.m.) – najwyższy wapienny szczyt Europy oraz trzeci co do wysokości szczyt Pirenejów, leżący w niesamowitym Parku Narodowym Ordesa y Monte Perdido.

Z samego rana wyruszyliśmy. Wiedzieliśmy, że czeka nas spotkanie z wyjątkową Doliną Ordesy. Początkowo nie ujawniała ona swoich krajobrazowych walorów. Jej stoki schowane były za modrzewiami, sosnami, czy świerkami rosnącymi wokół ścieżki, którą pięliśmy się w górę. Jednak już chwilę później pokazały się nam wodospady oraz potężne ściany kanionu. Tak, kanionu, bo taki właśnie dla nas wygląd przyjęła ta wapienna dolina. Tutaj najlepszym komentarzem będzie odesłanie do galerii ze zdjęciami.

Oszołomieni otaczającymi nas widokami dotarliśmy do schroniska Góriz (ok. 2200 m n. p. m.). Zbliżała się 15:00. Pogoda niestety zaczęła się psuć. Potężne chmury z nad Francji zaczęły przelewać się przez graniczną grań, na naszą hiszpańską stronę. Zapadła decyzja co do biwaku. Jeden z naszych ulubionych momentów. Bo czy bywa coś piękniejszego, niż noc spędzona w swoim własnym górskim hotelu, po ciężkim wysiłku? Jeszcze do tego dochodzi prawdziwa uczta z zabranej z dołu żywności – przecież nie będziemy tego wszystkiego znosić na dół.
Nadeszła noc. Jest zimno. Obawiamy się bardzo wiatru. Jego mocniejsze powiewy, można odczuć w namiocie, poprzez spadek temperatury. Ustawiamy wysoki kamienny murek od strony nawietrznej. Ubieramy wszystko co mamy na siebie, no może prócz butów, bo aż tak źle to nie jest i zasypiamy gotowi do walki o ciepło.

Rano okazuje się, że może i było zimno, ale dobre nastawienie i hart ducha pozwoliły nam przespać praktycznie całą noc. Otwieramy namiot. Prawie nie wieje. Zero chmur. Jest pięknie – lepiej być nie mogło, myślimy.
Po szybkim śniadaniu atakujemy szczyt. Planowo to 3 godz. łatwej (F) w skali alpejskiej wspinaczki na szczyt (I w skali UIAA). Nam zajmuje to ok. 1 godz 20 min. Widoki z największego wapiennego szczytu Europy zapierają dech w piersi. Niestety silny i zimny wiatr szybko zganiają nas z wierzchołka na dół.

Pireneje – dobrze, że zainwestowaliśmy w przewodnik i mapy. Gdy przyjdzie czas, na pewno wrócimy w te góry. Mamy tylko nadzieję, że na dłużej...

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 8

Pożegnaliśmy kamieniste tereny Sierra Nevada, w których częśc ekipy zakochała się od pierwszego wejrzenia. Pożegnaliśmy Granadę i Czerwoną Twierdzę. Górskie serpentyny wśród wzgórz pokrytych puchatymi, soczyście zielonymi sosnami zaprowadziły nas do kolejnego pasma - Sierrania de Ronda. Tam właśnie kryje się prawdziwa perełka - Ronda, położona na dwóch wzgórzach i połączona ogromnym kamiennym mostem. Stoisz na nim i patrzysz na spalone słońcem góry i doliny, a potem odwracasz sie i widzisz zielone serce miasta, skalny kanion uparcie rzeźbiony przez mały strumień, ocienione głazy wśród których gniazdują i bawią się ptaki. Niedaleko znajduje się także najstarsza w Hiszpanii Plaza de Toros. Dziś już tylko do zwiedzania, lecz dawniej pisano tu wielką historię zmagań byka i człowieka. Arena wychowała najlepszych i najsławniejszych matadorów Hiszpanii.

Jednak to, co w Rondzie najcudowniejsze to wąskie uliczki z białymi kamieniczkami, gdzie z zaułkach kryją się kawiarenki, a balkony i wejścia do domów wyłożone są prześlicznymi, kolorowymi azulejos. I jeszcze to, że możesz włóczyć się z celem lub bez celu, zanurzyć w labirynty obsadzone bajecznie kolorowymi bugenwilami, wędrować zacienioną lub słoneczną stroną kamiennych schodów, które zdają się nie mieć końca i prowadzą do miejsc, których się nie spodziewasz: maleńkich skwerków z pomnikiem lokalnego poety, sklepików z ręcznie malowanymi talerzami, placyków z fontanną, w ktorej aż grzech nie zamoczyć stóp, tarasów wykutych w skale, z których nagle znów widać cały ogrom przestrzeni... Ale już czas schłodzic twarz przy rzeźbionym XIX-wiecznym kraniku w starym kościółku i ruszać dalej ku Słupom Heraklesa.

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży dzień 7 - część 2

Buongiorno ha ha!

"Quien no ha visto Granada, no ha visto nada..." - kto nie widział Granady, ten nic nie widział - i chociaż trudno odebrać Wisz Orłowski i Krzysztof Michaluk honor za zdobycie Pico de Veleta, to wedle prawomocnego przysłowia hiszpańskiego, nic oni nie widzieli. W przeciwieństwie do reszty brygady, która w czasie ataku na najwyżej położoną drogę rowerową w Europie, zwiedzała Granadę. Jak można się było spodziewać, przygodę tego dnia rozpoczęliśmy od Alhambry - zespołu pałaców, ogrodów i saraceńskiego fortu obronnego. I chociaż wyczulony na jakość usług turysta mógłby pewnie ponarzekać na organizację przestrzeni i procesu zwiedzania, to sam obiekt zapiera dech w piersiach! Potężne wieże posępnie i majestatycznie rzucające cień na miasto, ogrody ujmująco przytulne w swym i pomimo swego ogromu oraz górskie pejzaże rysujące się zewsząd.

Drugą część dnia potraktowaliśmy swobodniej. Wspólnie uznaliśmy, że najciekawsze będzie wsiąknięcie w wąskie uliczki miasta na kilka godzin, by włócząc się od sklepu do restauracji, poczuć to, co oprócz architektury to miasto wyróżnia - klimat. Nie mam tu na myśli kwestii ani geograficznych ani atmosferycznych. Granada pomimo swojej blisko trzystutysięcznej populacji (nie licząc w tym un turistas), żyje tempem przywodzącym na myśl opuszczone górskie wioski w basenie Morza Śródziemnego. Ocienione parki, w których starsi ludzie grają w szachy pół dnia, głośno dyskutąc przy tym, smutny Gepetto oznajmiający o czternastej, że już niczego Ci nie sprzeda, albowiem właśnie rozpoczyna się jego kilkugodzinna siesta i tym podobne drobnomieszańskie obrazki.

Na koniec dnia czekała nas jeszcze podróż na zachód Andaluzji, by dnia następnego odpocząć lekko przed kolejnymi punktami na mapie Hiszpanii.

Ciao!

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 7

Lubimy liczby, a już zwłaszcza te, które robią na nas wrażenie.

Od pół roku sen z naszych kolarskich powiek spędzała liczba 3395. Właśnie tyle metrów wysokości ma Pico de Veleta. Praktycznie pod sam wierzchołek biegnie droga, dość ważna dla kolarskiego światka. Jest to najwyżej położona droga w Europie. Na przełomie zimy i wiosny, zjeżdża się w okoliczne góry - Sierra Nevada - elita światowego kolarstwa.
Nasz wyjazd do Hiszpanii odbywa się w pełni sezonu letniego, kiedy temperatury sięgają nawet 40°C w cieniu, ale nie stanęło nam to na przeszkodzie w podjęciu próby ataku na ten właśnie szczyt.

Można się tam dostać na kilka sposobów. Najłatwiejszym jest przejazd samochodem na parking na 2500m.n.p.m. I wtedy zostaje 12 km i 900 m przewyższenia. Jednym z trudniejszych wariantów, na który się zresztą zdecydowaliśmy, jest 40-kilometrowy podjazd (średnio 6-7% nachylenia) z okolicznego miasta Granada. Mamy wtedy przed sobą prawie 3000m przewyższenia. Trzeba dodać, że drugi wariant ma jedynia 3 krótkie wypłaszczenia. Wsiedliśmy na rowery nie widząc naszego celu. Po drodze minęło nas kilku kolarzy, to jadących w górę, a to jadących w dół. Nie daliśmy się ponieść emocjom i spokojnie cieszyliśmy się z pięknych widoków za każdym kolejnym zakrętem. Na wysokości Rysów, okolo 2500m.n.p.m., zrobiliśmy sobie krótką przerwę, grając na nosie tym, co przyjechali w to miejsce z rowerami na dachach samochodów. Upał lał się z nieba. Nawet nasze suche bidony potrzebowały nawodnienia. Dalej droga była już zamknięta dla ruchu samochodowego,a jej jakość spadała z każdym kolejnym kilometrem, do tego stopnia, że ostatnie 500m musieliśmy nieść rowery na plecach.

Na szczycie przywitał nas widok zapierający dech. Teraz już się nie dziwimy dlaczego góry Sierra Nevada są mekką kolarzy. Sami chyba wrócimy tu wczesną wiosną...

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 5

Obstawialiśmy, że ten dzień będzie dość ciekawy, niestety, mocno się rozczarowaliśmy... bus, którym zamierzaliśmy podjechać ze względu na zróżnicowanie kondycyjne ekipy, nie wypalił, a słońce schowało się warstwą chmur...
Chcąc, nie chcąc wybraliśmy 26-cio kilometrową trasę, z 2000 m przewyższeń i podejściem typu "You will be cry, but landscape will be wonderfull".

Dotarliśmy na najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego - Mulhacén - 3479 m n.p.m. mocno zmęczeni, ale zadowoleni, w końcu dla większości z nas był to życiowy rekord wysokości. Okazało się jednak, że popalić dało nam dopiero zejście... ostatnie 300 m (!) przekonało nas wystarczająco, że las śródziemnomorski zdecdyowanie nie sprzyja chodzeniu "na siagę"...

Podsumowując- rozczarowaliśmy się, bo w rezultacie ten dzień był NAJCUDOWNIEJSZYM dniem tej wyprawy! Gdyby był bus, poszlibyśmy wyjątkowo nudną trasą, a gdyby nie było chmur, upał zabiłby nas w ciagu pół godziny! Zatem zdecydowanie prawdziwe staje się stare powiedzenie TKH: "Im bardziej zmęczeni, tym bardziej szczęśliwi!".

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 4

Co zrobić gdy jesteś zmęczony i chcesz odpocząć po kilku cieżkich dniach zwiedzania? Jedź na plażę! I to najlepiej taką, gdzie nie będzie ludzi 
Po wielu perypetiach, nocnym zwiedzaniu Walencji (ok. 3 w nocy architektura Calatravy robi równie duże wrażenie co prawdopodobnie w dzień) zmianach za kółkiem co 2 godz i przejechaniu kolejnych 800 km niepłatnymi drogami, udało się. Dojechaliśmy do upragnionej plaży. Po przejściu nietrudnego technicznie fragmentu skalnego klifu, znaleźliśmy przepiękną zatoczkę, praktycznie w całości pustą. Kąpiel w krystalicznie czystej wodzie, toast Picolo z racji skompeltowania się całej ekipy (Kuba do nas dotarł) były tym czego potrzebowaliśmy.
Leżąc na plaży w końcu mieliśmy trochę czasu, by pomyśleć na spokojnie o nadchodzącej akcji górskiej. Ale o tym może innym razem 

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 2 i 3

Pożegnaliśmy się wczoraj z Barceloną. Moglibyśmy zasypać Was tysiącami zdjęć z tego niesamowitego miasta. Ale to trochę bez sensu - lepiej będzie, jak w myśl TKH, sami przyjedziecie i zobaczycie 
Wrzucamy tylko kilka zdjęć z Sagrady Famillii. Kościół ten zrobił na nas zdecydowanie największe wrażenie. Zazwyczaj największe atrakcje bywają przereklamowane. Tutaj tak nie było. Wiedzieliśmy, że będzie pięknie. A było jeszcze lepiej! Zresztą sami zobaczcie na zdjęciach:)


Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Praca stała Zakopane Kierowca Magazynier Zakopane
    Tel.: 694-763-155
    E-mail: pracapodhalee@gmail.com
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni: KELNER/KA. Praca w systemie zmianowym, co 2 dzień. 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCĘ W SKLEPIE ELEKTRO-NARZĘDZIOWYM. STAŻ HANDLOWY MIN. 2 LATA. 600 38 38 52
  • USŁUGI | budowlane
    POKRYCIA DACHOWE, RYNNY, OBRÓBKI, PODBITKI, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, FASADY, OCIEPLENIA, KOMINY, MONTAŻ OKIEN DACHOWYCH. 531 001 608.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ELEKTROMONTERA/ELEKTROTECHNIKA do pracy w serwisie elektronarzędzi w Zakopanem. 600 38 38 52
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 50m2, CENTRUM NOWY TARG ul. Krzywa. 698 559 040
  • PRACA | dam
    PRACA W AUSTRII. MURARZ, CIEŚLA, OPERATOR ŻURAWIA. Austriackie warunki. Agencja Pracy Diwa (cert.6760). 513106189, 668835085,
    E-mail: pach@diwa-personalservice.pl
    WWW: www.diwapolska.pl
  • SPRZEDAŻ | różne
    BUDKA NA OSCYPKI wys. 2.46, szer. 183 (z ladą 2m), dł. 1.30. Tanio! 696 926 486.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO. 696 333 919 DZWONIĆ PO GODZ. 14.00
  • PRACA | dam
    HOTEL *** w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni na stałe pracownika recepcji. Elastyczny grafik pracy, stabilne warunki zatrudnienia.
    Tel.: 506093576
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam do wynajęcia/ wydzierżawienia pensjonatu, apartamentów
    Tel.: 660337657
  • PRACA | dam
    Przyjmę osobę do produkcji mebli. Skrzypne
    Tel.: 790537408
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCĘ I PRACOWNIKA DO PIELĘGNACJI ROŚLIN. CZARNY DUNAJEC, e-mail: s.lapka@gros24.pl
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCĘ DO SKLEPU AGD RTV ZAKOPANE. e-mail: s.lapka@gros24.pl
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA BIUROWEGO ZAKOPANE, cały etat. Mile widziane doświadczenie i znajomość programu Optima. e-mail: s.lapka@gros24.pl
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KELNERSKĄ weekendy, święta, wakacje (z możliwością noclegu). 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: KELNERKĘ, praca stała z możliwością noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    HOTEL *** w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni na stałe kucharza zmianowego, pomoc kuchenną. Elastyczny grafik pracy, stabilne warunki zatrudnienia.
    Tel.: 784056441
  • PRACA | dam
    Przyjmę pracownika do zakładu garbarskiego na mokry z doświadczeniem, wym. również prawo jazdy
    Tel.: 888267329
  • POŻYCZKI
    POŻYCZKA , POŻYCZKA, POŻYCZKA -DO 25 000.00 ZŁ, -TYLKO DOWÓD OSOBISTY, NIE POBIERAMY DODATKOWEJ PROWIZJI !!! DOM FINANSOWY QS. TELEFON-18 542 40 56.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA DOBRA KASZA NASZA, ul. Krupówki 50F, Zakopane zatrudni KELNERKĘ i DO KUCHNI. Dodatkowe informacje w lokalu lub: 791 523 245/531 622 649. Zapewniamy umowę, pracę na stałe lub w wybrane dni tygodnia, elastyczny cotygodniowy grafik. Stawki 14-18 zł/godz.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    Restauracja Przy KominQ Zakopane
    Tel.: +48 500 352 220
    WWW: https://www.goldhotel.eu/restauracja
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA NA UMOWĘ O PRACĘ ZATRUDNI: KUCHARZA Z PRZYGOTOWANIEM ZAWODOWYM, KELNERKĘ, PANIĄ NA ZMYWAK -
    Tel.: 600 076 107.
  • PRACA | dam
    Butik CH Carolina Herrera (Fashion Street) poszukuje kandydata na stanowisko: SPRZEDAWCA, miejsce pracy ZAKOPANE (Fashion Street), umowa o pracę, atrakcyjny system wynagrodzeń, szkolenia
    Tel.: 182020880
    E-mail: biuro@bachleda.pl
  • USŁUGI | budowlane
    W sprzedaży ziemia ogrodowa przesiewana, do ogródków przydomowych i na trawniki.
    Tel.: 605061314
    E-mail: tomaszsledz80@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    Wyburzenia, rozbiórki budynków, kruszenie gruzu budowlanego.
    Tel.: 605061314
    E-mail: tomaszsledz80@gmail.com
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo budowlane zatrudni pracowników w zawodzie:malarz, murarz, cieśla, zbrojarz, pomocnik budowlany, operator koparki.
    Tel.: 602629623
  • USŁUGI | budowlane
    DOCIEPLENIA.
    Tel.: 509596074
  • PRACA | dam
    KARCZMA WIDOKOWA "SZYMKÓWKA" W BUKOWINIE TATRZAŃSKIEJ ZATRUDNI: POMOC KUCHENNĄ (mężczyznę). 511 646 724, 518 487 500
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki Maszynowe, Wykończenia wnętrz
    Tel.: Tel: 516 175 182
  • USŁUGI | budowlane
    Wylewki Maszynowe!
    Tel.: 573035958
    E-mail: adriantoczek24@gmail.com
  • ZDROWIE I URODA
    MAREK HANDZLIK - SPECJALISTA UROLOG. USG układu moczowego. Przyjmuje co drugą środę. ZMIANA ADRESU: Ul. Orkana 6d (NZOZ "Medicatio"). Rejestracja pn.-pt. 8-18: 18 20 644 15.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel.691888444
  • PRACA | dam
    BIURO RACHUNKOWE w Białce Tatrzańskiej zatrudni KSIĘGOWEGO, tel. 691888444
  • PRACA | dam
    Norwegia/Tynkarze.Praca całoroczna.Chłopaki z Podhala.Zarobki w przeliczeniu; od 17-25 Euro/godz.Zjazdy do kraju,wg.własnego uznania,średnio co 2-3 tyg.Języki obce NIE wymagane.Tel;
    Tel.: 699 559 329
2019-03-18 22:10 Szturmują górala na Krupówkach 2019-03-18 21:33 Podhale dwa razy prowadziło, ale przegrało w dogrywce 2019-03-18 20:47 Nowy sołtys w Piekielniku 2019-03-18 20:16 Wiosna przyszła - czas rozebrać lodowisko 2019-03-18 19:39 Śpiesz się trochę wolniej 1 2019-03-18 19:14 Takie śmietnisko obok parkingu przy Powstańców Śląskich 1 2019-03-18 18:27 Ta góralska chałupa powstała w 1830 r. Teraz nabrała nowego blasku 2019-03-18 18:21 Policja ujawnia okoliczności sobotniego wypadku 9-latka na quadzie 2019-03-18 17:55 Zakopane w żółtych kamizelkach 2019-03-18 16:58 Rasizm za piątkę 6 2019-03-18 16:41 Wybory czas zacząć 2019-03-18 16:12 Pamiętaj, aby zapinać pasy. Policjanci w jeden dzień skontrolowali 111 pojazdów 2 2019-03-18 16:04 Podpalił, posiedzi 2019-03-18 15:57 Zakopiański teatr w Częstochowie 2019-03-18 15:53 Jechał na skuterze w parku narodowym w Gorcach. Strażnicy ukarali go mandatem 3 2019-03-18 15:44 Brytyjski escape room i moc atrakcji 2019-03-18 15:30 Prezydent Andrzej Duda na Forum Górskim w Zakopanem 1 2019-03-18 15:19 W Tatrach pada śnieg, ale w kolejnych dniach więcej słońca 2019-03-18 14:45 Ostatnia szansa na zapisy do IV edycji zawodów No Limit Kasprowy 2019-03-18 14:36 Pasjonaci drzew, lasów i ekologii! 5 2019-03-18 14:05 Kobieta sołtysem 1 2019-03-18 14:05 Krokusowy najazd na Chochołowską za dwa tygodnie? 6 2019-03-18 13:17 70 lat z Koziołkiem Matołkiem (WIDEO) 2019-03-18 12:59 Drogowcy zamknęli pas zakopianki w Nowym Targu 2019-03-18 12:12 Sąd aresztował nożownika z Zakopanego 2019-03-18 12:00 Będzie drogo 5 2019-03-18 11:17 Bieg Kolorowych Skarpetek w Zakopanem. Zmiana godziny startu 2019-03-18 11:15 Tony żwiru na chodnikach 7 2019-03-18 10:06 Noc w zawieszeniu 1 2019-03-18 08:01 Najlepsze szarlotki serwują w tatrzańskich schroniskach 3 2019-03-18 06:58 Zbliżają się wybory sołeckie. Kandydaci na sołtysów 2019-03-17 23:59 107. salon poezji w nowotarskim ratuszu (zdjęcia) 2019-03-17 22:30 Ratunek na gąsienicach 1 2019-03-17 22:12 Daniel Barłóg w domu Wielkiego Brata 1 2019-03-17 21:50 Drogowe piruety i podejrzana ucieczka 2 2019-03-17 21:25 Góralka z Orawy w Domu Big Brothera 9 2019-03-17 21:04 Czy te żabki trochę się nie pospieszyły z wiosenną miłością? 2019-03-17 20:30 Przerażeni śmietnikiem, posprzątali okolicę 4 2019-03-17 19:56 Sołtys Kościeliska w Łowiczu 6 2019-03-17 19:56 Nowy taras widokowy, stąd widać co widać 1 2019-03-17 19:00 Puchary Reksia rozdane (zdjęcia z dekoracji) 2019-03-17 18:20 Następcy Kowalczyk, Stocha i Małysza (galeria zdjęć) 2019-03-17 17:28 Dni otwarte u kadetów 2019-03-17 17:00 Pożegnanie z sortownią 2019-03-17 16:37 Zaręczyny w Chochołowskiej, wołanie o pomoc i nagroda 4 2019-03-17 16:30 Widoki ze Zdroju na Babią Górę i nie tylko 4 2019-03-17 16:00 Samotnie przez Ziemię Świętą 2 2019-03-17 15:30 Zagrożenie na Równi Krupowej 2 2019-03-17 15:00 Dla mamy i maluszka 2 2019-03-17 14:30 Uwaga, nadchodzi czas krokusa 4
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

FILMY TP

Pożegnania

Bojcorka