Reklama

2017-08-27 14:16:33

Wakacje

Hiszpańska wyprawa Taternickiego Klubu Harcerzy

Reklama

Harcerze spod Giewontu mają za sobą kolejną wyprawę. Tym razem Taternicki Klub Harcerzy, działający w ramach Obwodu Tatrzańskiego ZHR pojechał do Hiszpanii. Harcerze zdobyli m. in. najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego - Mulhacén, a na rowerach wyjechali na Pico de Valeta, drogą położoną najwyżej w Europie.

Poniżej przedstawiamy dziennik podróży:

Dziennik z podróży - dzień 11 i 12

Wpis ten będzie dłuższy niż inne. Ale może komuś prócz oglądania zdjęć, będzie się chciało przeczytać choć fragment.
Pireneje – jedno z największych pasm górskich Europy. Tak duże, a jednak dosyć rzadko odwiedzane przez Polaków. Przez odległość od naszego kraju? Przez skomplikowany dojazd? Kto wie … na pewno nie przez mało urozmaicony krajobraz. Góry te zostawiliśmy sobie na koniec wyjazdu – jako swojego rodzaju wisienkę na torcie.

Pierwszy kontakt z Pirenejami był niesamowity. Wyłoniły się one nam niespodziewanie i nagle, gdy wyjechaliśmy samochodem na jeden z grzbietów na autostradzie. Początkowo myśleliśmy, że właśnie te grzbiety to wspomniane Pireneje. Później okazało się, że to swojego rodzaju Gorce, dla naszych Tatr. Nasze Pireneje okazały się rozległym i potężnym łańcuchem górskim, mocno wybijającym się względem otoczenia.

Im bardziej zbliżaliśmy się do ich podnóża, tym bardziej temperatura spadała. Jeszcze kilka dni wcześniej mierzyliśmy się z gorącem rzędu 42 stopni. Teraz przywitał nas chłód bliższy 0, w zależności od pory dnia. Dlatego decyzja dotycząca zaplanowanej akcji górskiej nie była łatwa – nie byliśmy przygotowani do tak niskich temperatur i dodatkowo zmęczenie wcześniejszymi 10 dniami podróżniczych zmagań dawało się we znaki.

Po wieczornej odprawie zapadła decyzja. Atakujemy (z biwakiem) zaplanowany wcześniej w domu szczyt - Monte Perdido (3355 m n.p.m.) – najwyższy wapienny szczyt Europy oraz trzeci co do wysokości szczyt Pirenejów, leżący w niesamowitym Parku Narodowym Ordesa y Monte Perdido.

Z samego rana wyruszyliśmy. Wiedzieliśmy, że czeka nas spotkanie z wyjątkową Doliną Ordesy. Początkowo nie ujawniała ona swoich krajobrazowych walorów. Jej stoki schowane były za modrzewiami, sosnami, czy świerkami rosnącymi wokół ścieżki, którą pięliśmy się w górę. Jednak już chwilę później pokazały się nam wodospady oraz potężne ściany kanionu. Tak, kanionu, bo taki właśnie dla nas wygląd przyjęła ta wapienna dolina. Tutaj najlepszym komentarzem będzie odesłanie do galerii ze zdjęciami.

Oszołomieni otaczającymi nas widokami dotarliśmy do schroniska Góriz (ok. 2200 m n. p. m.). Zbliżała się 15:00. Pogoda niestety zaczęła się psuć. Potężne chmury z nad Francji zaczęły przelewać się przez graniczną grań, na naszą hiszpańską stronę. Zapadła decyzja co do biwaku. Jeden z naszych ulubionych momentów. Bo czy bywa coś piękniejszego, niż noc spędzona w swoim własnym górskim hotelu, po ciężkim wysiłku? Jeszcze do tego dochodzi prawdziwa uczta z zabranej z dołu żywności – przecież nie będziemy tego wszystkiego znosić na dół.
Nadeszła noc. Jest zimno. Obawiamy się bardzo wiatru. Jego mocniejsze powiewy, można odczuć w namiocie, poprzez spadek temperatury. Ustawiamy wysoki kamienny murek od strony nawietrznej. Ubieramy wszystko co mamy na siebie, no może prócz butów, bo aż tak źle to nie jest i zasypiamy gotowi do walki o ciepło.

Rano okazuje się, że może i było zimno, ale dobre nastawienie i hart ducha pozwoliły nam przespać praktycznie całą noc. Otwieramy namiot. Prawie nie wieje. Zero chmur. Jest pięknie – lepiej być nie mogło, myślimy.
Po szybkim śniadaniu atakujemy szczyt. Planowo to 3 godz. łatwej (F) w skali alpejskiej wspinaczki na szczyt (I w skali UIAA). Nam zajmuje to ok. 1 godz 20 min. Widoki z największego wapiennego szczytu Europy zapierają dech w piersi. Niestety silny i zimny wiatr szybko zganiają nas z wierzchołka na dół.

Pireneje – dobrze, że zainwestowaliśmy w przewodnik i mapy. Gdy przyjdzie czas, na pewno wrócimy w te góry. Mamy tylko nadzieję, że na dłużej...

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 8

Pożegnaliśmy kamieniste tereny Sierra Nevada, w których częśc ekipy zakochała się od pierwszego wejrzenia. Pożegnaliśmy Granadę i Czerwoną Twierdzę. Górskie serpentyny wśród wzgórz pokrytych puchatymi, soczyście zielonymi sosnami zaprowadziły nas do kolejnego pasma - Sierrania de Ronda. Tam właśnie kryje się prawdziwa perełka - Ronda, położona na dwóch wzgórzach i połączona ogromnym kamiennym mostem. Stoisz na nim i patrzysz na spalone słońcem góry i doliny, a potem odwracasz sie i widzisz zielone serce miasta, skalny kanion uparcie rzeźbiony przez mały strumień, ocienione głazy wśród których gniazdują i bawią się ptaki. Niedaleko znajduje się także najstarsza w Hiszpanii Plaza de Toros. Dziś już tylko do zwiedzania, lecz dawniej pisano tu wielką historię zmagań byka i człowieka. Arena wychowała najlepszych i najsławniejszych matadorów Hiszpanii.

Jednak to, co w Rondzie najcudowniejsze to wąskie uliczki z białymi kamieniczkami, gdzie z zaułkach kryją się kawiarenki, a balkony i wejścia do domów wyłożone są prześlicznymi, kolorowymi azulejos. I jeszcze to, że możesz włóczyć się z celem lub bez celu, zanurzyć w labirynty obsadzone bajecznie kolorowymi bugenwilami, wędrować zacienioną lub słoneczną stroną kamiennych schodów, które zdają się nie mieć końca i prowadzą do miejsc, których się nie spodziewasz: maleńkich skwerków z pomnikiem lokalnego poety, sklepików z ręcznie malowanymi talerzami, placyków z fontanną, w ktorej aż grzech nie zamoczyć stóp, tarasów wykutych w skale, z których nagle znów widać cały ogrom przestrzeni... Ale już czas schłodzic twarz przy rzeźbionym XIX-wiecznym kraniku w starym kościółku i ruszać dalej ku Słupom Heraklesa.

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży dzień 7 - część 2

Buongiorno ha ha!

"Quien no ha visto Granada, no ha visto nada..." - kto nie widział Granady, ten nic nie widział - i chociaż trudno odebrać Wisz Orłowski i Krzysztof Michaluk honor za zdobycie Pico de Veleta, to wedle prawomocnego przysłowia hiszpańskiego, nic oni nie widzieli. W przeciwieństwie do reszty brygady, która w czasie ataku na najwyżej położoną drogę rowerową w Europie, zwiedzała Granadę. Jak można się było spodziewać, przygodę tego dnia rozpoczęliśmy od Alhambry - zespołu pałaców, ogrodów i saraceńskiego fortu obronnego. I chociaż wyczulony na jakość usług turysta mógłby pewnie ponarzekać na organizację przestrzeni i procesu zwiedzania, to sam obiekt zapiera dech w piersiach! Potężne wieże posępnie i majestatycznie rzucające cień na miasto, ogrody ujmująco przytulne w swym i pomimo swego ogromu oraz górskie pejzaże rysujące się zewsząd.

Drugą część dnia potraktowaliśmy swobodniej. Wspólnie uznaliśmy, że najciekawsze będzie wsiąknięcie w wąskie uliczki miasta na kilka godzin, by włócząc się od sklepu do restauracji, poczuć to, co oprócz architektury to miasto wyróżnia - klimat. Nie mam tu na myśli kwestii ani geograficznych ani atmosferycznych. Granada pomimo swojej blisko trzystutysięcznej populacji (nie licząc w tym un turistas), żyje tempem przywodzącym na myśl opuszczone górskie wioski w basenie Morza Śródziemnego. Ocienione parki, w których starsi ludzie grają w szachy pół dnia, głośno dyskutąc przy tym, smutny Gepetto oznajmiający o czternastej, że już niczego Ci nie sprzeda, albowiem właśnie rozpoczyna się jego kilkugodzinna siesta i tym podobne drobnomieszańskie obrazki.

Na koniec dnia czekała nas jeszcze podróż na zachód Andaluzji, by dnia następnego odpocząć lekko przed kolejnymi punktami na mapie Hiszpanii.

Ciao!

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 7

Lubimy liczby, a już zwłaszcza te, które robią na nas wrażenie.

Od pół roku sen z naszych kolarskich powiek spędzała liczba 3395. Właśnie tyle metrów wysokości ma Pico de Veleta. Praktycznie pod sam wierzchołek biegnie droga, dość ważna dla kolarskiego światka. Jest to najwyżej położona droga w Europie. Na przełomie zimy i wiosny, zjeżdża się w okoliczne góry - Sierra Nevada - elita światowego kolarstwa.
Nasz wyjazd do Hiszpanii odbywa się w pełni sezonu letniego, kiedy temperatury sięgają nawet 40°C w cieniu, ale nie stanęło nam to na przeszkodzie w podjęciu próby ataku na ten właśnie szczyt.

Można się tam dostać na kilka sposobów. Najłatwiejszym jest przejazd samochodem na parking na 2500m.n.p.m. I wtedy zostaje 12 km i 900 m przewyższenia. Jednym z trudniejszych wariantów, na który się zresztą zdecydowaliśmy, jest 40-kilometrowy podjazd (średnio 6-7% nachylenia) z okolicznego miasta Granada. Mamy wtedy przed sobą prawie 3000m przewyższenia. Trzeba dodać, że drugi wariant ma jedynia 3 krótkie wypłaszczenia. Wsiedliśmy na rowery nie widząc naszego celu. Po drodze minęło nas kilku kolarzy, to jadących w górę, a to jadących w dół. Nie daliśmy się ponieść emocjom i spokojnie cieszyliśmy się z pięknych widoków za każdym kolejnym zakrętem. Na wysokości Rysów, okolo 2500m.n.p.m., zrobiliśmy sobie krótką przerwę, grając na nosie tym, co przyjechali w to miejsce z rowerami na dachach samochodów. Upał lał się z nieba. Nawet nasze suche bidony potrzebowały nawodnienia. Dalej droga była już zamknięta dla ruchu samochodowego,a jej jakość spadała z każdym kolejnym kilometrem, do tego stopnia, że ostatnie 500m musieliśmy nieść rowery na plecach.

Na szczycie przywitał nas widok zapierający dech. Teraz już się nie dziwimy dlaczego góry Sierra Nevada są mekką kolarzy. Sami chyba wrócimy tu wczesną wiosną...

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 5

Obstawialiśmy, że ten dzień będzie dość ciekawy, niestety, mocno się rozczarowaliśmy... bus, którym zamierzaliśmy podjechać ze względu na zróżnicowanie kondycyjne ekipy, nie wypalił, a słońce schowało się warstwą chmur...
Chcąc, nie chcąc wybraliśmy 26-cio kilometrową trasę, z 2000 m przewyższeń i podejściem typu "You will be cry, but landscape will be wonderfull".

Dotarliśmy na najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego - Mulhacén - 3479 m n.p.m. mocno zmęczeni, ale zadowoleni, w końcu dla większości z nas był to życiowy rekord wysokości. Okazało się jednak, że popalić dało nam dopiero zejście... ostatnie 300 m (!) przekonało nas wystarczająco, że las śródziemnomorski zdecdyowanie nie sprzyja chodzeniu "na siagę"...

Podsumowując- rozczarowaliśmy się, bo w rezultacie ten dzień był NAJCUDOWNIEJSZYM dniem tej wyprawy! Gdyby był bus, poszlibyśmy wyjątkowo nudną trasą, a gdyby nie było chmur, upał zabiłby nas w ciagu pół godziny! Zatem zdecydowanie prawdziwe staje się stare powiedzenie TKH: "Im bardziej zmęczeni, tym bardziej szczęśliwi!".

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 4

Co zrobić gdy jesteś zmęczony i chcesz odpocząć po kilku cieżkich dniach zwiedzania? Jedź na plażę! I to najlepiej taką, gdzie nie będzie ludzi 
Po wielu perypetiach, nocnym zwiedzaniu Walencji (ok. 3 w nocy architektura Calatravy robi równie duże wrażenie co prawdopodobnie w dzień) zmianach za kółkiem co 2 godz i przejechaniu kolejnych 800 km niepłatnymi drogami, udało się. Dojechaliśmy do upragnionej plaży. Po przejściu nietrudnego technicznie fragmentu skalnego klifu, znaleźliśmy przepiękną zatoczkę, praktycznie w całości pustą. Kąpiel w krystalicznie czystej wodzie, toast Picolo z racji skompeltowania się całej ekipy (Kuba do nas dotarł) były tym czego potrzebowaliśmy.
Leżąc na plaży w końcu mieliśmy trochę czasu, by pomyśleć na spokojnie o nadchodzącej akcji górskiej. Ale o tym może innym razem 

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 2 i 3

Pożegnaliśmy się wczoraj z Barceloną. Moglibyśmy zasypać Was tysiącami zdjęć z tego niesamowitego miasta. Ale to trochę bez sensu - lepiej będzie, jak w myśl TKH, sami przyjedziecie i zobaczycie 
Wrzucamy tylko kilka zdjęć z Sagrady Famillii. Kościół ten zrobił na nas zdecydowanie największe wrażenie. Zazwyczaj największe atrakcje bywają przereklamowane. Tutaj tak nie było. Wiedzieliśmy, że będzie pięknie. A było jeszcze lepiej! Zresztą sami zobaczcie na zdjęciach:)


Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Poszukiwana osoba do opieki przy starszym mężczyźnie na Maruszynie. Możliwość zakwaterowania.
    Tel.: 182754849 lub 602446792
  • PRACA | dam
    Przyjmę krawca/ową do szycia kurtek skórzanych.Nowy targ praca stała.Nowy Targ
    Tel.: 601508717
    E-mail: waciop@interia.pl
    GG: Nowy Targ
    Inne: Piotr
  • MOTORYZACJA | inne
    Wycinka Przycinka Drzew w TRUDNYCH WARUNKACH 691317098 anbud-biuro@wp.pl
    Tel.: 691317098
    E-mail: kic-and@wp.pl
    GG: ZĄB
    Inne: ANDRZEJ
  • USŁUGI | budowlane
    POKRYCIE DACHOWE, RYNNY, OBRÓBKI, PODBITKI, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ itp. 531 001 608.
  • PRACA | dam
    OFERTA PRACY W COS-OPO ZAKOPANE: RZEMIEŚLNIK W ZAWODZIE KONSERWATOR OBIEKTÓW SPORTOWYCH. Szczegóły:
    WWW: http://bip.cos.pl/1509/zakopane
  • PRACA | dam
    OFERTA PRACY W COS-OPO ZAKOPANE: SPECJALISTA W DZIALE FINANSOWO-KSIĘGOWYM. Szczegóły:
    WWW: http://bip.cos.pl/1509/zakopane
  • PRACA | dam
    OFERTA PRACY W COS-OPO ZAKOPANE: TECHNOLOG ŻYWIENIA. Szczegóły:
    WWW: http://bip.cos.pl/1509/zakopane
  • POŻYCZKI
    AUTO POŻYCZKA -DLA ODRZUCONYCH PRZEZ BANKI, -BEZ SPRAWDZENIA ŻADNYCH BAZ. T- 500 072 678.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MERCEDES 300 SPORTLINE, r.91 - 150 KM,
    Tel.: 668 198 487
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    4X4 C360 3P WSPOMAGANIE -
    Tel.: 668 198 487
  • PRACA | dam
    Zatrudnię osobę do roznoszenia ulotek
    Tel.: 693636136
  • USŁUGI | budowlane
    Odśnieżanie dachów
    Tel.: 511398998
  • PRACA | dam
    przyjmę dziewczynę do pensjonatu,pomoc,kuchnia,jadalnia
    Tel.: 1820 11076 kom.728796709
    E-mail: annachy@gazeta.pl
  • PRACA | dam
    Nie palącą dziewczynę do pomocy:pokojówka kelnerka kuchnia w Bukowinie Tatrzańskiej od zaraz z zamieszkaniem i wyżywieniem 602742925
    Tel.: 602742925
    E-mail: dwbasia@neostrada.pl
  • SPRZEDAŻ | tv, agd, komputery
    Sprzedam witryny chłodnicze ze sklepu w dobrym stanie 602742925
    Tel.: 602742925
    E-mail: dwbasia@neostrada.pl
  • USŁUGI | budowlane
    Firma remontowo budowlana z wieloletnim doświadczeniem w Niemczech szuka zleceń. Wykonujemy kompleksowe remonty domów mieszkań i biur .
    Tel.: 880823102
    E-mail: firmafilas@gmail.com
  • PRACA | dam
    Hotel Mercure Kasprowy zatrudni: RECEPCJONISTĘ, RECEPCJONISTĘ SPA&WELLNESS, PRACOWNIKA DZIAŁU REZERWACJI, KUCHARZA. Oferujemy: umowę o pracę, atrakcyjne wynagrodzenie. Czekamy na Ciebie! Wyślij swoje CV na adres: kstopka@kasprowy.pl, 18 202 40 61
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni: RECEPCJONISTKĘ/-TE (bez nocek), KELNER/KA, POKOJOWA. Praca w systemie zmianowym. 660 41 00 46
  • RÓŻNE
    Zapraszamy osoby w wieku 60+ do wzięcia udziału w bezpłatnych warsztatach komputerowych oraz florystycznych, które rozpoczną się w drugiej połowie stycznia 2019 roku. Warsztaty będą odbywały się w Białym Dunajcu w ramach Podhalańskiego Centrum Aktywności Lokalnej. Organizatorem warsztatów jest Stowarzyszenie Edukacji Pozaformalnej "Meritum"
    Tel.: Więcej informacji pod numerem telefonu: 884 990 478
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki Maszynowe i tradycyjne, wykończenia wnętrz Tel: 516 175 182,
    Tel.: 886 417 003
  • PRACA | dam
    Norwegia/Tynkarze.Praca całoroczna.Chłopaki z Podhala.Zarobki w przeliczeniu; od 17-25 Euro/godz.Zjazdy do kraju,wg.własnego uznania,średnio co 2-3 tyg.Języki obce NIE wymagane.Tel;
    Tel.: 699 559 329
  • PRACA | dam
    Nowy Targ, zatrudnię ZŁOTĄ RĄCZKĘ, chętnie rencistę . Tel. 606 123 437
  • PRACA | dam
    C. H."Stopiak" w Nowym Targu zatrudni SPRZĄTACZKĘ z doświadczeniem na 1/2 etatu. 606 123 437.
  • PRACA | dam
    POSZUKUJEMY DZIEWCZYNY NA STANOWISKO SPRZEDAWCA do butiku WYMAGANIA: kreatywność, zainteresowanie modą, samodzielność i zaangażowanie, UMOWA O PRACĘ PEŁNY ETAT na czas nieokreślony, WYNAGRODZENIE 2500-3000 tys. brutto
    Tel.: 660-521-738
    E-mail: bazaarconceptstore1@gmail.com
    WWW: www.facebook.com/bazaarconceptstore
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCA stacji BP Jodła w Zakopanem - dołącz do zespołu. Oferujemy: - pracę w stabilnej firmie, - atrakcyjne wynagrodzenie 2993-3542 zł/mies. i premie, - wymiar etatu dostosowany do twoich potrzeb, - ścieżki kariery: możliwość aplikowania na wyższe stanowiska. Kontakt telefoniczny: 784 095 202. Odpowiedzi prosimy kierować przez poniższy link:
    WWW: https://system.erecruiter.pl/FormTemplates/RecruitmentForm.aspx?WebID=8c1de992f5354fa18312c9f2cac0b97b
  • USŁUGI | budowlane
    RENOWACJE ŁAZIENEK, REMONTY OGÓLNE - firma z 20-letnim doświadczeniem. 505 966 625.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2019-01-16 20:53 Zbiórka krwi 2019-01-16 20:38 Plac Niepodległości wreszcie ożył 1 2019-01-16 19:26 Bez podnośnika ani rusz 2019-01-16 18:50 W ferie nie ma nudy 2019-01-16 18:47 Zdrój melomana 2019-01-16 18:44 Śmieciu drogi 2019-01-16 18:14 Serce ze świec dla prezydenta Pawła Adamowicza (WIDEO) 1 2019-01-16 17:35 Giewont przeniósł się na Krupówki. Jest nawet informacja o zagrożeniu lawinowym 2 2019-01-16 17:00 Senior w akcji 1 2019-01-16 16:54 Zakopane przegrywa walkę ze śniegiem? Mieszkańcy krytykują oświadczenie burmistrza 24 2019-01-16 16:39 Kiedyś to się odśnieżało! 4 2019-01-16 15:39 Koszmar na drodze Krościenko - Nowy Targ 6 2019-01-16 15:30 Nie jest lekko. Chodnikiem się nie da, zostaje ulica 1 2019-01-16 14:28 Burmistrz Zakopanego apeluje. Zostawcie samochody i poruszajcie się piechotą 15 2019-01-16 14:19 Nartostrada z Hali Gąsienicowej do Kuźnic pod śniegiem 2 2019-01-16 14:05 Troszkę nasypało, czas chwycić za łopatę 2 2019-01-16 13:49 Idź na Krupówki, wstąp do armii! 3 2019-01-16 13:44 Wszystko płynie - z suchą stopą do domu nie wrócisz 3 2019-01-16 13:40 Zasypana droga na Pająkówce w Kościelisku 4 2019-01-16 13:31 Serce ze świec dla Pawła Adamowicza 2019-01-16 13:31 Trzymać nerwy na wodzy i chwytać za łopaty 2 2019-01-16 13:27 Uwaga lawiny 2019-01-16 13:26 Samochody przywalone zwałami śniegu 2 2019-01-16 12:49 Odwołane egzaminy na prawo jazdy w Nowym Targu 1 2019-01-16 12:35 Zakopane: ulice tylko dla pieszych 2019-01-16 12:29 Brak dojścia do stacji - PKP śpi 2019-01-16 11:51 Ślisko i niebezpiecznie na szlakach 2019-01-16 11:38 W Zakopanem również akcja #muremzaowsiakiem 6 2019-01-16 11:28 Przyszła odwilż - wszystko płynie 2019-01-16 11:19 Zobaczcie jak wyglądała wielka lawina w Alpach (WIDEO) 1 2019-01-16 10:50 Śnieg przestaje padać. Niżej odwilż, wyżej mróz. Lawinowa czwórka 2019-01-16 10:01 Teledysk licelistów 1 2019-01-16 09:26 Tyle śniegu jeszcze tej zimy nie było, ale do rekordu wszech czasów sporo brakuje 1 2019-01-16 08:01 Bezpiecznie na zimowisku 2019-01-15 22:36 Przejście graniczne w Chyżnem otwarte 2019-01-15 21:26 Zatarasowana ul. Weteranów Wojny 3 2019-01-15 20:50 Śnieg paraliżuje słowacką Orawę (WIDEO) 2019-01-15 20:48 Parkingi zasypane. Także te dla niepełnosprawnych 1 2019-01-15 20:29 Autobus na Robów nie pojedzie, bo to się nie opłaca 2019-01-15 20:12 Zabrali kluczyki pijanemu kierowcy w Kuźnicach. Ile miał promili? 1 2019-01-15 20:02 Zapraszamy na Krupówki, największą darmową ślizgawkę w mieście 5 2019-01-15 18:37 Skazani na siebie 2 2019-01-15 18:16 Trudne warunki, autobus utknął na drodze 3 2019-01-15 18:15 Oni powalczą na Wielkiej Krokwi 3 2019-01-15 18:09 Zamknięte przejście graniczne w Chyżnem 2019-01-15 17:44 Znowu mamy czwarty stopień zagrożenia lawinowgo 1 2019-01-15 17:18 Orkiestra zagrała też w Chicago 1 2019-01-15 16:50 Zasypane trasy biegowe 2 2019-01-15 16:23 Taka zima w Kuźninach (WIDEO) 2019-01-15 16:04 Zakopianka zamknięta dla samochodów ciężarowych 4
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-01-16 21:56 1. A ja przewiduję w Zakopanem od piątku do niedzieli zlot miłośników letniego ogumienia. I powtórka z rozrywki z 02.01.2019. Jak to szło? ,,skoki,skoki w Zakopanem, w korku stoją pani z panem". I tyle w temacie. 2019-01-16 21:53 2. Trzeba kogoś kompetentnego do organizacji odśnieżania ulic 2,30godz.w nocy przyjechali autem z pustą paka z tylu traktor z wirnikiem ućieli 25cm zakrętu i z pustą paka zawroćili i pojechali szkoda paliwa Dla niepełnosprawnych choćiasz odgarńijcie miejsca 2019-01-16 21:47 3. Dzisiaj niestety konie są od tego, żeby wylegiwały się na leżaczkach pod palmami. To może zieloni z ekoterrorystami wezmą teraz za łopaty? 2019-01-16 21:43 4. O mój boże to wyleźcie zakopiańskie marudy przed te odwalone za warszawski hajs chałupy i se odśnieżcie, bo żal słuchać waszego wiecznego boli dupy. W górach mieszkają i w szoku, że śnieg pada xD Góralscy Janusze xD Ale zanim stopnieje to zróbcie ładne foty żeby na booking.com wrzucić przy waszych pensjonacikach, do których ciągnięcie na lewo wodę xD 2019-01-16 21:38 5. Całe szczęście, że dobrzy ludzie z urzędu miasta dodali trochę pozytywnych komentarzy, bo by wyszło że ich szef nie nadaje się do zarządzania miastem... Jeszcze by go mieszkańcy go wywieźli na lopatach (bo taczki ugrzęzną) z urzędu... 2019-01-16 21:37 6. Wystarczy przejść po osiedlach to widać jak są zawalone śniegiem .Tragedia.. Blokersy roszczniowi są i pretensje do burmistrza o wszystko, ale swojego podwórka się nie chce odśnieżyć, ze aż z klatki nie ma wyjscia i jakoś nikt nie skarży się na spółdzielnię do Tygodnika.. i to jest ok ... Straż niech mandaty wlepia za te chodniki, zaraz będzie cisza a zacznie łopatowanie... Ps Pługi jeżdżą dzień i noc i robią co mogą... Dziękuję za to, ponieważ w nocy musiałam wzywać karetkę ,przyjechała bardzo szybko mimo zawieruchy droga byla idealna... 2019-01-16 21:14 7. A ja mam inny apel: Burmistrzu, nie ośmieszaj się. I nie ośmieszaj miasta! Czas zabrać się do pracy. Konkretnej pracy! 2019-01-16 21:07 8. Alle się porobiło, przed wiosną mamy zimę. Takie pytanko ? czy to wina burmistrza, czy PiS zawinił. A może to wina tych co na urzędującego burmistrza głosowali. Warto dogłębnie przeanalizować wariant w którym na tronie w zakopiańskim urzędzie siedział by ktoś inny, ktoś lepszy. Na pewno nie dopuścił by do tak obfitych opadów śniegu w tak krótkim czasie. A jeśli już by się to nie udało, to wywózkę śniegu zarządził by już zaraz po Wszystkich Świętych. Można też postawić pewnik, że nie dopuścił by też do organizacji imprezy sylwestrowej w naszym kochanym mieście. Warto zauważyć, że intensywne opady zaczęły się 2 stycznia, czyli zaraz po tejże imprezie. Nasuwa się z tego wniosek, że te odgłosy (wydzieranie się przez jakichś tam artystów, kocia muzyka) zwariowana gra świateł, huki, obsikiwanie słupków i latarń i jeszcze tuzin negatywnych zjawisk związanych z tym wydarzeniem, ściągnęły na nasze zadymione miasto chmury z obfitymi opadami śniegu. A może by wyrwał kilka kartek z kalendarza, żeby po jesieni była wiosna. Ale żeście skrzętni, jak stara panna co ją nikt nie chce! 2019-01-16 21:07 9. Brawo :) Coś oryginalnego, a nie tylko kolejny bałwan ;) 2019-01-16 21:06 10. Wlasnie nie odsnieza m park, tylko jakas firma na KTT, m park zawsze wywiazywal sie przyzwoicie
2019-01-16 10:07 1. Aleeee !!!!!!!!!!!!!! Widok z Łomnicy to coś niesamowitego... Byłam tam nie tak dawno - też zimą. Śniegu było trochę mniej, a na niebie czysty błękit, ani jednej chmury, zero wiatru . Powietrze kryształ, a panorama Tatr - od Bielskich po koniec Zachodnich . Wrażenia nie do opisania. Z wielkim sentymentem obejrzałam te cudowne zdjęcia. Dziękuję !!! 2019-01-14 20:02 2. Fakt,takich pięknych widoków już dawno na Podhalu nie było. 2019-01-10 18:46 3. Bardzo piękne anioły i tak miło się je podziwia,mimo że widze o oglądam je w internecie 2019-01-08 16:59 4. Święta rodzina wspaniała, dzieciątko cudowne. Szyk i elegancja, oto co cechuje tę rodzinę. Kochani, życzę Wam samych szczęśliwych dni. Czętochowianka 2019-01-05 17:00 5. O rany, kilka centymetrów śniegu i już armagedon. Rozum to element zapomniany. Nie wyjeżdżać z domów. Na prawdę tragefia z myśleniem. Śniegu nie ma, to źle, jak jest to też źle. Nawet najwyższy nie jest w stanie im dogodzić. W górach mieszkają nie od wczoraj. Ale raczej nie nauczyli się niczego, a raczej zapomnieli wręcz. Najlepiej jakby śnieg im padał tylko na stoki. A drogi były czyste i suche. A jak już pisałem wcześniej, odrobina rozumu wystarczy. 2019-01-04 23:46 6. Książka taka sobie,jak zresztą inna tej autorki,,Zakopane odkopane".Najlepsza pozycja o Tatrach,ratownictwie jaką czytalem to bez watpienia,,Góry mojej mlodosci"Jerzego Hajdukiewicza. 2019-01-03 14:30 7. polecam zobaczyć na żywo oraz można sobie coś wybrać i kupić 2018-12-27 09:27 8. Jakoś dziwnie przypomina okładkę i szatę graficzną i treść książki Jagiełły... Nie podoba mis ie to, tak sie nie robi! 2018-12-14 23:05 9. Że tak powiem książka nudna pisana tylko dla pieniędzy . Czyta sie jak wiadomości na portalu informacyjnym przy niej kroniki topr to wybitne dzieło :) czy januszom w klapkach otworzy oczy - nie sądzę . Pozdrowienia dla TOPR :) 2018-12-11 10:33 10. To prawda, do Jagiełły autorce tej książki jest daleko, bardzo daleko. A książka jest nudna, niestety.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Pożegnania

Album TP

Bojcorka