Reklama

2017-08-27 14:16:33

Reklama

Wakacje

Hiszpańska wyprawa Taternickiego Klubu Harcerzy

Reklama

Reklama

Harcerze spod Giewontu mają za sobą kolejną wyprawę. Tym razem Taternicki Klub Harcerzy, działający w ramach Obwodu Tatrzańskiego ZHR pojechał do Hiszpanii. Harcerze zdobyli m. in. najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego - Mulhacén, a na rowerach wyjechali na Pico de Valeta, drogą położoną najwyżej w Europie.

Poniżej przedstawiamy dziennik podróży:

Dziennik z podróży - dzień 11 i 12

Wpis ten będzie dłuższy niż inne. Ale może komuś prócz oglądania zdjęć, będzie się chciało przeczytać choć fragment.
Pireneje – jedno z największych pasm górskich Europy. Tak duże, a jednak dosyć rzadko odwiedzane przez Polaków. Przez odległość od naszego kraju? Przez skomplikowany dojazd? Kto wie … na pewno nie przez mało urozmaicony krajobraz. Góry te zostawiliśmy sobie na koniec wyjazdu – jako swojego rodzaju wisienkę na torcie.

Pierwszy kontakt z Pirenejami był niesamowity. Wyłoniły się one nam niespodziewanie i nagle, gdy wyjechaliśmy samochodem na jeden z grzbietów na autostradzie. Początkowo myśleliśmy, że właśnie te grzbiety to wspomniane Pireneje. Później okazało się, że to swojego rodzaju Gorce, dla naszych Tatr. Nasze Pireneje okazały się rozległym i potężnym łańcuchem górskim, mocno wybijającym się względem otoczenia.

Im bardziej zbliżaliśmy się do ich podnóża, tym bardziej temperatura spadała. Jeszcze kilka dni wcześniej mierzyliśmy się z gorącem rzędu 42 stopni. Teraz przywitał nas chłód bliższy 0, w zależności od pory dnia. Dlatego decyzja dotycząca zaplanowanej akcji górskiej nie była łatwa – nie byliśmy przygotowani do tak niskich temperatur i dodatkowo zmęczenie wcześniejszymi 10 dniami podróżniczych zmagań dawało się we znaki.

Po wieczornej odprawie zapadła decyzja. Atakujemy (z biwakiem) zaplanowany wcześniej w domu szczyt - Monte Perdido (3355 m n.p.m.) – najwyższy wapienny szczyt Europy oraz trzeci co do wysokości szczyt Pirenejów, leżący w niesamowitym Parku Narodowym Ordesa y Monte Perdido.

Z samego rana wyruszyliśmy. Wiedzieliśmy, że czeka nas spotkanie z wyjątkową Doliną Ordesy. Początkowo nie ujawniała ona swoich krajobrazowych walorów. Jej stoki schowane były za modrzewiami, sosnami, czy świerkami rosnącymi wokół ścieżki, którą pięliśmy się w górę. Jednak już chwilę później pokazały się nam wodospady oraz potężne ściany kanionu. Tak, kanionu, bo taki właśnie dla nas wygląd przyjęła ta wapienna dolina. Tutaj najlepszym komentarzem będzie odesłanie do galerii ze zdjęciami.

Oszołomieni otaczającymi nas widokami dotarliśmy do schroniska Góriz (ok. 2200 m n. p. m.). Zbliżała się 15:00. Pogoda niestety zaczęła się psuć. Potężne chmury z nad Francji zaczęły przelewać się przez graniczną grań, na naszą hiszpańską stronę. Zapadła decyzja co do biwaku. Jeden z naszych ulubionych momentów. Bo czy bywa coś piękniejszego, niż noc spędzona w swoim własnym górskim hotelu, po ciężkim wysiłku? Jeszcze do tego dochodzi prawdziwa uczta z zabranej z dołu żywności – przecież nie będziemy tego wszystkiego znosić na dół.
Nadeszła noc. Jest zimno. Obawiamy się bardzo wiatru. Jego mocniejsze powiewy, można odczuć w namiocie, poprzez spadek temperatury. Ustawiamy wysoki kamienny murek od strony nawietrznej. Ubieramy wszystko co mamy na siebie, no może prócz butów, bo aż tak źle to nie jest i zasypiamy gotowi do walki o ciepło.

Rano okazuje się, że może i było zimno, ale dobre nastawienie i hart ducha pozwoliły nam przespać praktycznie całą noc. Otwieramy namiot. Prawie nie wieje. Zero chmur. Jest pięknie – lepiej być nie mogło, myślimy.
Po szybkim śniadaniu atakujemy szczyt. Planowo to 3 godz. łatwej (F) w skali alpejskiej wspinaczki na szczyt (I w skali UIAA). Nam zajmuje to ok. 1 godz 20 min. Widoki z największego wapiennego szczytu Europy zapierają dech w piersi. Niestety silny i zimny wiatr szybko zganiają nas z wierzchołka na dół.

Pireneje – dobrze, że zainwestowaliśmy w przewodnik i mapy. Gdy przyjdzie czas, na pewno wrócimy w te góry. Mamy tylko nadzieję, że na dłużej...

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 8

Pożegnaliśmy kamieniste tereny Sierra Nevada, w których częśc ekipy zakochała się od pierwszego wejrzenia. Pożegnaliśmy Granadę i Czerwoną Twierdzę. Górskie serpentyny wśród wzgórz pokrytych puchatymi, soczyście zielonymi sosnami zaprowadziły nas do kolejnego pasma - Sierrania de Ronda. Tam właśnie kryje się prawdziwa perełka - Ronda, położona na dwóch wzgórzach i połączona ogromnym kamiennym mostem. Stoisz na nim i patrzysz na spalone słońcem góry i doliny, a potem odwracasz sie i widzisz zielone serce miasta, skalny kanion uparcie rzeźbiony przez mały strumień, ocienione głazy wśród których gniazdują i bawią się ptaki. Niedaleko znajduje się także najstarsza w Hiszpanii Plaza de Toros. Dziś już tylko do zwiedzania, lecz dawniej pisano tu wielką historię zmagań byka i człowieka. Arena wychowała najlepszych i najsławniejszych matadorów Hiszpanii.

Jednak to, co w Rondzie najcudowniejsze to wąskie uliczki z białymi kamieniczkami, gdzie z zaułkach kryją się kawiarenki, a balkony i wejścia do domów wyłożone są prześlicznymi, kolorowymi azulejos. I jeszcze to, że możesz włóczyć się z celem lub bez celu, zanurzyć w labirynty obsadzone bajecznie kolorowymi bugenwilami, wędrować zacienioną lub słoneczną stroną kamiennych schodów, które zdają się nie mieć końca i prowadzą do miejsc, których się nie spodziewasz: maleńkich skwerków z pomnikiem lokalnego poety, sklepików z ręcznie malowanymi talerzami, placyków z fontanną, w ktorej aż grzech nie zamoczyć stóp, tarasów wykutych w skale, z których nagle znów widać cały ogrom przestrzeni... Ale już czas schłodzic twarz przy rzeźbionym XIX-wiecznym kraniku w starym kościółku i ruszać dalej ku Słupom Heraklesa.

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży dzień 7 - część 2

Buongiorno ha ha!

"Quien no ha visto Granada, no ha visto nada..." - kto nie widział Granady, ten nic nie widział - i chociaż trudno odebrać Wisz Orłowski i Krzysztof Michaluk honor za zdobycie Pico de Veleta, to wedle prawomocnego przysłowia hiszpańskiego, nic oni nie widzieli. W przeciwieństwie do reszty brygady, która w czasie ataku na najwyżej położoną drogę rowerową w Europie, zwiedzała Granadę. Jak można się było spodziewać, przygodę tego dnia rozpoczęliśmy od Alhambry - zespołu pałaców, ogrodów i saraceńskiego fortu obronnego. I chociaż wyczulony na jakość usług turysta mógłby pewnie ponarzekać na organizację przestrzeni i procesu zwiedzania, to sam obiekt zapiera dech w piersiach! Potężne wieże posępnie i majestatycznie rzucające cień na miasto, ogrody ujmująco przytulne w swym i pomimo swego ogromu oraz górskie pejzaże rysujące się zewsząd.

Drugą część dnia potraktowaliśmy swobodniej. Wspólnie uznaliśmy, że najciekawsze będzie wsiąknięcie w wąskie uliczki miasta na kilka godzin, by włócząc się od sklepu do restauracji, poczuć to, co oprócz architektury to miasto wyróżnia - klimat. Nie mam tu na myśli kwestii ani geograficznych ani atmosferycznych. Granada pomimo swojej blisko trzystutysięcznej populacji (nie licząc w tym un turistas), żyje tempem przywodzącym na myśl opuszczone górskie wioski w basenie Morza Śródziemnego. Ocienione parki, w których starsi ludzie grają w szachy pół dnia, głośno dyskutąc przy tym, smutny Gepetto oznajmiający o czternastej, że już niczego Ci nie sprzeda, albowiem właśnie rozpoczyna się jego kilkugodzinna siesta i tym podobne drobnomieszańskie obrazki.

Na koniec dnia czekała nas jeszcze podróż na zachód Andaluzji, by dnia następnego odpocząć lekko przed kolejnymi punktami na mapie Hiszpanii.

Ciao!

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 7

Lubimy liczby, a już zwłaszcza te, które robią na nas wrażenie.

Od pół roku sen z naszych kolarskich powiek spędzała liczba 3395. Właśnie tyle metrów wysokości ma Pico de Veleta. Praktycznie pod sam wierzchołek biegnie droga, dość ważna dla kolarskiego światka. Jest to najwyżej położona droga w Europie. Na przełomie zimy i wiosny, zjeżdża się w okoliczne góry - Sierra Nevada - elita światowego kolarstwa.
Nasz wyjazd do Hiszpanii odbywa się w pełni sezonu letniego, kiedy temperatury sięgają nawet 40°C w cieniu, ale nie stanęło nam to na przeszkodzie w podjęciu próby ataku na ten właśnie szczyt.

Można się tam dostać na kilka sposobów. Najłatwiejszym jest przejazd samochodem na parking na 2500m.n.p.m. I wtedy zostaje 12 km i 900 m przewyższenia. Jednym z trudniejszych wariantów, na który się zresztą zdecydowaliśmy, jest 40-kilometrowy podjazd (średnio 6-7% nachylenia) z okolicznego miasta Granada. Mamy wtedy przed sobą prawie 3000m przewyższenia. Trzeba dodać, że drugi wariant ma jedynia 3 krótkie wypłaszczenia. Wsiedliśmy na rowery nie widząc naszego celu. Po drodze minęło nas kilku kolarzy, to jadących w górę, a to jadących w dół. Nie daliśmy się ponieść emocjom i spokojnie cieszyliśmy się z pięknych widoków za każdym kolejnym zakrętem. Na wysokości Rysów, okolo 2500m.n.p.m., zrobiliśmy sobie krótką przerwę, grając na nosie tym, co przyjechali w to miejsce z rowerami na dachach samochodów. Upał lał się z nieba. Nawet nasze suche bidony potrzebowały nawodnienia. Dalej droga była już zamknięta dla ruchu samochodowego,a jej jakość spadała z każdym kolejnym kilometrem, do tego stopnia, że ostatnie 500m musieliśmy nieść rowery na plecach.

Na szczycie przywitał nas widok zapierający dech. Teraz już się nie dziwimy dlaczego góry Sierra Nevada są mekką kolarzy. Sami chyba wrócimy tu wczesną wiosną...

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 5

Obstawialiśmy, że ten dzień będzie dość ciekawy, niestety, mocno się rozczarowaliśmy... bus, którym zamierzaliśmy podjechać ze względu na zróżnicowanie kondycyjne ekipy, nie wypalił, a słońce schowało się warstwą chmur...
Chcąc, nie chcąc wybraliśmy 26-cio kilometrową trasę, z 2000 m przewyższeń i podejściem typu "You will be cry, but landscape will be wonderfull".

Dotarliśmy na najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego - Mulhacén - 3479 m n.p.m. mocno zmęczeni, ale zadowoleni, w końcu dla większości z nas był to życiowy rekord wysokości. Okazało się jednak, że popalić dało nam dopiero zejście... ostatnie 300 m (!) przekonało nas wystarczająco, że las śródziemnomorski zdecdyowanie nie sprzyja chodzeniu "na siagę"...

Podsumowując- rozczarowaliśmy się, bo w rezultacie ten dzień był NAJCUDOWNIEJSZYM dniem tej wyprawy! Gdyby był bus, poszlibyśmy wyjątkowo nudną trasą, a gdyby nie było chmur, upał zabiłby nas w ciagu pół godziny! Zatem zdecydowanie prawdziwe staje się stare powiedzenie TKH: "Im bardziej zmęczeni, tym bardziej szczęśliwi!".

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 4

Co zrobić gdy jesteś zmęczony i chcesz odpocząć po kilku cieżkich dniach zwiedzania? Jedź na plażę! I to najlepiej taką, gdzie nie będzie ludzi 
Po wielu perypetiach, nocnym zwiedzaniu Walencji (ok. 3 w nocy architektura Calatravy robi równie duże wrażenie co prawdopodobnie w dzień) zmianach za kółkiem co 2 godz i przejechaniu kolejnych 800 km niepłatnymi drogami, udało się. Dojechaliśmy do upragnionej plaży. Po przejściu nietrudnego technicznie fragmentu skalnego klifu, znaleźliśmy przepiękną zatoczkę, praktycznie w całości pustą. Kąpiel w krystalicznie czystej wodzie, toast Picolo z racji skompeltowania się całej ekipy (Kuba do nas dotarł) były tym czego potrzebowaliśmy.
Leżąc na plaży w końcu mieliśmy trochę czasu, by pomyśleć na spokojnie o nadchodzącej akcji górskiej. Ale o tym może innym razem 

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 2 i 3

Pożegnaliśmy się wczoraj z Barceloną. Moglibyśmy zasypać Was tysiącami zdjęć z tego niesamowitego miasta. Ale to trochę bez sensu - lepiej będzie, jak w myśl TKH, sami przyjedziecie i zobaczycie 
Wrzucamy tylko kilka zdjęć z Sagrady Famillii. Kościół ten zrobił na nas zdecydowanie największe wrażenie. Zazwyczaj największe atrakcje bywają przereklamowane. Tutaj tak nie było. Wiedzieliśmy, że będzie pięknie. A było jeszcze lepiej! Zresztą sami zobaczcie na zdjęciach:)


Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    DO GABINETU KOSMETYCZNEGO w Zakopanem szukam STYLISTKI PAZNOKCI, KOSMETYCZKI EWENTUALNIE PANI, KTÓREJ PASJĄ JEST STYLIZACJA PAZNOKCI, z możliwością przyuczenia w zawodzie kosmetyczki. Praca od poniedziałku do piątku. Warunki do uzgodnienia. Tel. 600801308
  • PRACA | dam
    Praca w Niemczech dla ogólnobudowlańców od zaraz. 12-15 euro na godzinę
    Tel.: 535294557
    E-mail: nagranicy@poczta.fm
  • PRACA | dam
    Przyjmę pomocnika do zakładu garbarskiego, dobre wynagrodzenie ubezpieczenie.
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KUCHENNĄ praca stała lub sezonowa z możliwością noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    DACIA DUSTER 1.5 dCi / 110 / 4x4, pierwsza rejestracja 26.11.2012, 103.850 km, poj. 1461ccm, moc 81 kW / 110KM, c.25 500zł. 601 207 659
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Nowy dom zamiast mieszkanie w Zaskalu 150 m2, nie przepłacaj za mieszkanie. 660797241, marekg@b12.pl
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
  • PRACA | dam
    Firma Skicontrol H.Martinczak.s.k.a. (BiałkaTatrzańska) zatrudni DORADCĘ KLIENTA. Oferujemy: stałe zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę. Poszukujemy: osoby z doświadczeniem w bezpośrednim kontakcie z klientem i/lub znajomością rozwiązań IT, znajomością języka angielskiego oraz prawem jazdy kat.B. Główne obowiązki: opieka nad klientem, doradztwo, promowanie firmy. Aplikacje prosimy przesyłać na adres praca@skicontrol.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Dom do zamieszkania od razu w Banskiej Wyżnej -sprzedam
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Piękny nowy dom góralski z bali na super widokowej działce Czarna Góra sprzedam
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
  • POŻYCZKI
    SUPER OFERTA KREDYT GOTÓWKOWY-KONSOLIDACYJNY MOŻLIWOŚĆ NAJNIŻSZEJ RATY NA RYNKU FINANSOWYM. ZADZWOŃ DO DORADCY . T-500 072 678.
  • POŻYCZKI
    GOLD CENT FINANSE NOWE SUPER PROPOZYCJE POŻYCZKOWE TYLKO DOWÓD OSOBISTY !!! T-18 542 40 56.
  • PRACA | dam
    KĄPIELISKO GEOTERMALNE SZYMOSZKOWA przyjmie na sezon letni OSOBY DO PRACY W PUNKTACH GASTRONOMICZNYCH. Kontakt 693 319 707
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA ZA STRUGIEM -
    Tel.: 532 107 701
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Do sprzedania atrakcyjny, funkcjonujący PENSJONAT w Kościelisku -
    Tel.: 607 506 428
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE - UDZIAŁ W BUDYNKU. ZAKOPANE, 250.000 zł. 607 506 428
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: BARMANA/-KĘ, KELNERA/-KĘ z doświadczeniem. Dobre wynagrodzenie, umowa o pracę.
    Tel.: 880 563 097
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO, z doświadczeniem - Kuźnice -
    Tel.: 880 563 097
  • PRACA | szukam
    INFORMATYK SZUKA PRACY JAKO PROGRAMISTA, SERWISANT KOMPUTEROWY, ADMINISTRATOR SIECI KOMPUTEROWYCH. Umiejętność programowania w języku Java w stopniu zaawansowanym. Znajomość programów: Adobe Photoshop, Adobe Design, Corel, Excel, Word, PowerPoint, Access. Tel. 506 188 980
  • PRACA | dam
    Przyjmę pracownika do zakładu kuśnierskiego znającego się na pracy
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Sklep Multibrandowy MONT BRAND(z markami Guess, Tommy Hilfiger, Calvin Klein) w Galerii Handlowej Krupówki 40 , poszukuje Panią na STANOWISKO SPRZEDAWCY . Wymagania; komunikatywność, wysoka kultura osobista, zaangażowanie, zainteresowanie modą. Wysokie wynagrodzenie, prowizja od sprzedaży, praca na pełen etat. Telefon;
    Tel.: 660-719-519,
    E-mail: budzuu@wp.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY, POMOC KUCHENNĄ, KUCHARKĘ. Tel. 608 088 017
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    LAND ROVER DISCOVERY 3, r.p.2008, przebieg 400 000 km, serwisowany, I właściciel, cena 35000 zł. 602 378 614
  • USŁUGI | budowlane
    Usługi budowlane Domy szkieletowe wykończenia i remonty (glazura, gładzie, malowania, pracę wykończeniowe stolarskie) brygada 8 osobowa.
    Tel.: 572312171
    WWW: Sierockie 21b,
    GG: Biały Dunajec
    Inne: Dawid
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: KASJER, SPRZEDAWCA- KASJER I PRACOWNIK SKLEPU W ZAKOPANEM TEL. +48 22 205 33 10
  • PRACA | dam
    Pomoc domowa - sprzątanie, pranie, prasowanie, ogród - w soboty godz. 8 - 16. Bór k. Szaflar.
    Tel.: 608570500
  • PRACA | dam
    Z. R. GŁOWACCY ZATRUDNI PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH DO ROBÓT WYKOŃCZENIOWYCH W ZAKOPANEM. 608 813 506
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    AUDI A4 ALLROAD QUATTRO benzyna 2.0 tsi 211 KM full opcja 137 tys. srebrny 51.900 do negocjacji 608232654
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    WITRYNA CHŁODNICZA na ciasta, serki regionalne, stal nierdzewna 1300x700x1300 stan bdb 1990 zł Szczawnica 608 232 654
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCĘ MĘŻCZYZNĘ DO SKLEPU Z FARBAMI. Pełny etat, warunki zatrudnienia do ustalenia. Czarny Dunajec. 601 464 273.
  • PRACA | dam
    STOLARZA - PRACA STAŁA, ZAKOPANE. 691 090 770
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KELNERSKĄ na 4-miesięczny kontrakt (czerwiec-wrzesień), 15 000zł netto. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: KELNERKĘ, praca stała z możliwością noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KELNERSKĄ weekendy, święta, wakacje (z możliwością noclegu). 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Zatrudnię bądź przyuczę pracownika na stanowisko piekarz. Doświadczenie w branży piekarskiej nie jest wymagane. Miejsce pracy Raba Wyżna
    Tel.: 604815957
    E-mail: marcin.talaga@gmail.com
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARKĘ i POMOC DO PENSJONATU. 669 493 772
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ DZIAŁKI BUDOWLANE, DOMY, MIESZKANIA Zakopane i najbliższe okolice tel. 606 253 595.
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI SAMOCHODEM CIĘŻAROWYM z HDS (wywrotka, max. udźwig 6 ton, wysięg 10 metrow), Roboty ziemnie
    Tel.: 694601628
  • PRACA | dam
    KASJER/KASJERKA - praca w sklepie spożywczym w Bukowinie Tatrzańskiej
    Tel.: 609820250
    E-mail: as.stasik@op.pl
  • PRACA | dam
    BIURO RACHUNKOWE w Poroninie zatrudni KSIĘGOWEGO, tel. 607863893
  • USŁUGI | budowlane
    Wyburzenia, rozbiórki budynków, kruszenie gruzu budowlanego.
    Tel.: 605061314
    E-mail: tomaszsledz80@gmail.com
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel.691888444
2019-05-23 16:35 Burmistz do sądu za cytat w Wyborczej 2019-05-23 15:30 Zmarł Wojciech Meglicz 2019-05-23 14:53 Mętna woda w Małem Cichem 2019-05-23 14:04 Światowe Dni Walki z Nowotworem Krwi w Zakopanem 2019-05-23 13:58 Dunajec wzbiera, ale zagrożeń nie ma 2019-05-23 13:22 Na Harendzie woda już się nie podnosi (WIDEO) 2019-05-23 12:56 Stan alarmowy na rzece Białce (ZDJĘCIA) 2019-05-23 12:34 Sprawca katastrofy na zakopiance opuścił areszt 9 2019-05-23 12:31 Wezbrane potoki zagrożeniem dla turystów 2019-05-23 11:58 Stan alarmowy przekroczony w Trybszu, ostrzegawczy w Nowym Targu 2019-05-23 10:40 Nie chcą łączenia klas 4 2019-05-23 10:14 Dziś z „Tygodnikiem Podhalańskim” - kolejny numer „Gazety Targowej” 2019-05-23 09:36 Ciągle pada, ale prognozy były gorsze (WIDEO) 2019-05-23 08:02 Mimo ostrzeżeń - było spokojnie 2019-05-23 07:00 Cholerna zakopianka i ostatni spływ Pawła (WIDEO) 1 2019-05-22 22:27 Wójt gminy: To wszystko wina powiatu 6 2019-05-22 22:15 Kwitnące aleje 1 2019-05-22 22:00 Spędź Dzień Dziecka na Gubałówce z PKL 2019-05-22 21:13 Edukacyjny szlak Małych Zdobywców Gór na Palenicy czeka na odkrywców 2019-05-22 20:57 Wojskowy śmigłowiec nad Zakopanem 2019-05-22 20:20 Cyrkowy Dzień Dziecka w nowotarskim parku miejskim 2019-05-22 19:57 Potężne stawy na drodze wojewódzkiej 2 2019-05-22 19:18 Inteligentna szyba w twoim oknie 2019-05-22 19:11 Zaczęło się. Nad Podhale nadciągnęła ulewa 2019-05-22 17:50 Dzieci z Kościelnej proszą o zainteresowanie boiskiem 7 2019-05-22 17:36 Opowieść o grających organach 2 2019-05-22 16:41 Strajk dla klimatu 3 2019-05-22 16:39 Chińska delegacja pod Giewontem 5 2019-05-22 16:04 Zakopiański Dzień Dziecka 2019-05-22 15:58 Dolce vita pod włoskim niebem 2019-05-22 15:45 Kobiece tematy 2019-05-22 15:35 Miejska zrzutka na policję 2019-05-22 15:13 Marusynianki zapraszają na spektakl 2019-05-22 15:01 Zakopane biega 2019-05-22 14:32 Koncert Aleksandry Pawlikowskiej w nowotarskich „Jatkach” 2019-05-22 14:27 Rekordowy zjazd, 40 lat minęło (WIDEO) 9 2019-05-22 13:18 Kierowcy grozi nawet 8 lat więzienia. Wniosek o areszt 13 2019-05-22 12:57 Coraz gorsze prognozy. Dawno nie było takiego stopnia zagrożenia 2019-05-22 12:56 Kolejny podarty plakat Koalicji Europejskiej 4 2019-05-22 12:55 Coś dla bardzo małych dzieci 2019-05-22 11:30 Osuwisko w Bielance i ziemia na patelniach 2019-05-22 10:25 Tragedie nie uczą - drogowe piractwo kwitnie (WIDEO) 8 2019-05-22 09:18 Deszcz leje, ale Dunajec w korycie 1 2019-05-22 09:00 Róża Thun – Zakopianka i Europejka (Reklama wyborcza) 2019-05-22 07:50 Alarm pogodowy. Mieszkańcy dostali SMS-y 2019-05-21 23:19 (S)Prawa Polek pod Giewontem 4 2019-05-21 21:12 Możesz zamówić nocleg w sądzie 4 2019-05-21 20:50 Spotkania z kulturą Kanady w nowotarskim MOK 2019-05-21 19:22 Góry i tusz 2019-05-21 19:05 To była katastrofa. Kierowca zatrzymany (WIDEO) 15
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-05-23 15:28 1. Powiem tak: wielokrotnie zdarzało mi się na odcinku między Klikuszową o Rdzawką wlec za jakimś "TIR?em" czy autobusem, momentami z prędkością 30-40 km/h, co jest sporo poniżej ograniczeń. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś cholernie się spieszący będzie ignorował przepisy ruchu drogowego i źle oceniał warunki bezpieczeństwa. Zdarzyło mi się kiedyś jechać, co prawda dwupasmową częścią Zakopianki, z informacją o dziecku w szpitalu - potrafię sobie przypomnieć, co w tedy myślałem i gdzie miałem przepisy ruchu drogowego. Nie mówię, że to jest mądre, ale takie sytuacje się zdarzają i na takiej drodze jak górska część Zakopianki, takie tragedie będą się powtarzać. 2019-05-23 14:36 2. xyz nie kompromituj się. Nikt nie jeździ 20 na 50. To co zrobił ten gośc to nie błąd. Idę o zakład że on tak po prostu jeździ. Jak jest kolumna samochodów to wyprzedza bez myślenia czy to bezpieczne. Patrząc na twój wpis to pewnie sam zasuwasz ile się da i robisz podobne rzeczy 2019-05-23 14:25 3. Jak niektórzy na 50 jadą 20 to się nie dziwcie. Powinni wam wziąść prawo jazdy za brak umiejętności. Prawo jazdy kupiliscie to myślicie że umiecie jeździć. Kazdy z nas popełnia błędy. Popatrz wpierw na siebie jeden z drugim a nie komentuj. Zmarłemu się nic nigdy nie przytarafi. A tragedie chodzą po ludziach 2019-05-23 14:12 4. Ma głupek szczęście że więcej osób przez niego nie zginęło. Prawo jazdy mu chociaż zatrzymali? Tak czy owak niech rodzina przypilnuje żeby nie jeździł, bo znów kogoś zabije. 2019-05-23 14:03 5. Wszystkim moralizatorom rzucającym kamieniami w sprawcę proponuję - pomyślcie sami nad sobą, co głupiego w życiu zrobiliście. 2019-05-23 14:01 6. Czterystadwadzieścia masz rację. trzeba żałować sprawcę. To, że zabił, to nic nie szkodzi, powinien dostać najwyżej trzy miesiące i w zawiasach, bo inaczej sobie życie zniszczy... A młody jest, i jeszcze samochodem pojeździ. 2019-05-23 13:56 7. kierowca123 : nie wiem, gdzie byłeś "na świecie", ale wymień mi 1 ośrodek turystyczny skali Zakopanego w cywilizowanej części świata z takim "dojazdem", jak Zakopane. Proponuję sprawdzić rozwiązania komunikacyjne Chamonix czy Courmayeur. Nikt nie mówi, że do Zębu, czy Murzasichla ma się dojeżdżać autostradą, ale Zakopane, Rabka i Nowy Targ to chyba coś więcej, niż lokalne pipidówy, a prowadząca tam "droga" to po prostu - wstyd. 2019-05-23 13:48 8. Debili nie odstraszy nic, ale normalna droga zapobiegnie w znacznej mierze skutkom ich działań. Budowa normalnej drogi jest przede wszystkim potrzebna osobom, które z niej korzystają, w tej chwili jest to gehenna: wielokilometrowe korki, ślimacze tempo itd. 2019-05-23 13:45 9. Panowie, chyba nie zdajecie sobie sprawy ile to jest 8 lat. Zresztą pobyt w więzieniu tylko zniszczy tego człowieka a nie zmieni go na lepsze. 2019-05-23 13:22 10. 8 lat max więzienia za to że ktoś zginął z jego głupoty i brawury??? Szkoda słów. Jeżdżą tacy idioci jak nienormalni, wyprzedzają na trzeciego, wyprzedzają na zakazach i tylko tyle? Ci idioci powinni sami ginąć na drogach a niestety przez ich popisywanie się giną niewinni ludzie. Jedzie taki pan i władca szosy i musi pokazać wszystkim jaki on jest wielki pan i jaką ma brykę. I za to tylko 8 lat? Dla mnie to prawie jak morderstwo z premedytacją i kara powinna być wyższa. Jeżeli świadomie ryzykujesz życie innych uczestników ruchu, a tak jest, to jak inaczej to pojmować i jak inaczej karać??? Tak niskie kary nigdy nie odstraszą tych kretynów piratów drogowych.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Bojcorka

FILMY TP

Album TP