Polecamy
Nie zapomnij o świątecznych życzeniach dla swoich klientów w Tygodniku Podhalańskim. Zadzwoń do nas tel. 18 2000 000

2018-01-21 19:20:41

Wywiad

Chciałbym czuć się potrzebny miastu

Reklama

Jest pierwszym góralem, który w stroju regionalnym odbierał dyplom Harvardu. Mimo że ma dopiero 34 lata, już od prawie 12 lat kieruje w Zakopanem rodzinną firmą zatrudniającą ponad 300 osób.

Jego marzenia to kolejne inwestycje, bardzo chciałby kupić Polskie Koleje Linowe. Smuci go, że nigdy lokalne władze nie dały mu odczuć, że jest tu potrzebny. Z Andrzejem Bachledą Curusiem (ABC), prezesem Bachleda Grupa Inwestycyjna, rozmawia Jurek Jurecki. Czasem swoje uwagi i spostrzeżenia dodaje żona Andrzeja, Bernadetta Bachleda Curuś. (BBC)


- Hotele Kasprowy i Wersal, pasaż handlowy, gastronomia, w tym Góralska Tradycja, Europejska. Podobno kupiliście ostatnio Daglezję?


ABC -  Nie, to nieprawda. Szkoda, ale nieprawda.


- Co opuściłem?


ABC - Na przykład CH Carolina Herrera, Purification Garcia - nasze marki modowe. Na dniach otwieramy Grand Kasprowy. To będzie przepiękna restauracja w stylu zakopiańskim. Troszeczkę Witkiewicza w nowym wydaniu. Chcemy, żeby Zakopane było piękne dla turystów i na bardzo wysokim poziomie.


- Jest już w Zakopanem klient na taki wysoki poziom usług? Góralska Tradycja to już wysokie progi i co za tym idzie - wysokie ceny?


BBC - W zimie jest zawsze pełno ludzi. Turyści przychodzą po nartach z dziećmi, nawet z psami. Jest bardzo rodzinna. 


ABC - Jak pan popatrzy na rachunek, jaki u nas się dostaje, a pójdzie pan na Krupówki, to po podliczeniu wyjdą podobne sumy za posiłki.


- Czyli dla biedniejszych pozostają tu fast foody?


- Zakopane ma swoje segmenty, my staramy się wypełnić segment średni i wyższy, na którym się znamy. Jako firma rodzinna staramy się robić rzeczy, za które bierzemy odpowiedzialność. I wiemy, że będą długoterminowe. Ale pieniądze w Zakopanem są w segmencie niższym. Czasami przechadzam się po Krupówkach i widzę, że świetnie to wygląda, te knajpki, knajpeczki, cenowo niskie, ale widzę tam ciągle jakieś inwestycje. Miło się ogląda, że biznesmeni inwestują, a przecież nie muszą. Bo klient na Krupówkach wszystko przyjmie. Ale rzeczywiście, zaczyna się konkurencja na jakość.


 - Jak młody Andrzej nakłonił panią Bernadettę do wyjazdu z Ameryki? Chętnie opuściła rodziców?  


ABC - To trzeba pytać mojej żony.


BBC - Byłam zafiksowana na nauce. I nagle poznałam faceta, który był bardzo odpowiedzialny. W Ameryce tacy ludzie rzadko się zdarzają. Andrzej miał zawsze wielkie pasje, wielkie marzenia. Był bardzo zdeterminowany, żeby je zrealizować. Przyjechał do mnie na 4 lata. Miałam 17 lat, kiedy się zakochałam w przyszłym mężu.


ABC - To dziadzio Tadeusz trochę za tym stoi, bo jak jechaliśmy na wycieczkę po Europie, to go zapytałem, czy jak ją pocałuję, to będę mieć wobec niej zobowiązania. Dziadzio powiedział: Andrzej, spokojnie, daj się złapać.


BBC - Po przyjeździe do mnie zaczął studia tu, w Ameryce.


ABC - Zacząłem studia w Warszawie. Finanse i zarządzanie na Koźmińskim. Od dziecka byliśmy, ja i moi bracia, przygotowywani do tego, że będziemy tworzyć firmę rodzinną. Jak już studiowaliśmy z żoną w Ameryce, to po ich ukończeniu decyzja o powrocie była mimo wszystko trudna. Żona musiała całe swoje życie przemodelować. Przeorganizować. A ja zostawić wszystko to, co już tam zbudowałem. Byłem już wtedy prezesem klubu nieruchomości, zrzeszającego trzy uniwersytety. Pracowałem w największym na świecie uniwersytecie katolickim - De Paul Univeristy. Miałem już tam swoją pracę, swoją pozycję. Byłem po licencjacie z finansów i magisterium z finansów ze specjalnością inwestycje nieruchomości. I nagle po ślubie dostałem telefon od taty: Andrzej, pasowałoby wrócić. Dogadaliśmy się i wróciliśmy. 


BBC - Nie było to łatwe, ale mąż zrobił dla mnie ten pierwszy krok, zdecydowałam, że zaryzykujemy. Rodzice to bardzo przeżyli, ja byłam najmłodsza w domu. Zawsze byłam przy nich. 


ABC - Kiedy żona wyjeżdżała, miała 21 lat. 


 - Stawiał pan tacie warunki, zanim wrócił pan do Polski? Tak, zabiorę się za to, ale...


ABC - Nie, bo taty marzeniem zawsze była firma rodzinna. Ojciec pozwolił mi zrealizować to, o czym zawsze rozmawialiśmy. Nie zaczynaliśmy od zera, ale od tego, co on nam dał. Mam nadzieję, że tata jest z nas dumny. Dziś tę część majątku, która należy do mnie, Adasia i Alberta, pomnożyliśmy.


- W tym czasie dał pan radę sięgnąć nawet po dyplom w Harvardzie. W Bostonie na inauguracji studiów pojawił się facet w takim dziwnym stroju? Szok na uczelni?  


ABC - Pojechałem na Harvard, do najbardziej prestiżowej uczelni na świecie, na kurs dla absolwentów wyższych uczelni, dla właścicieli firm. To trwa 2,5 roku. Po tym czasie stajesz się absolwentem Harvard Business School. Czyli masz ten sam status, co osoby, które skończyły MBA (Master of Business Administration), ale to jest inna ścieżka. Żeby z niej skorzystać, trzeba mieć minimum 10 lat doświadczenia, firmę odpowiedniej wielkości.


- A strój góralski?


ABC - Wszyscy byli zachwyceni. W Bostonie jest już dwóch górali po Harvardzie, np. Szymon Bachleda, którego tata mieszka w Kościelisku. On jest po MBA. Pracuje w Nowym Jorku. Ma swój fundusz. Jest jeszcze jeden, ale z tego, co się orientuję, byłem pierwszy, który pojawił się na inauguracji w Harvardzie w stroju góralskim.


- Potrzebny jest Harvard, żeby prowadzić taką firmę jak wasza?  


ABC - Naszym celem jest najbardziej profesjonalna firma nie tylko na rynku lokalnym, ale i polskim. Nie jest to takie proste, jak się ma firmę, która odpowiada za 300 rodzin w Zakopanem. Staramy się cały czas doskonalić. Wiedza, którą można zdobyć na najlepszych uczelniach na świecie, jednak pomaga. Układam firmę po amerykańsku, staram się inwestować tak, jak mnie nauczono. Bardzo prostolinijnie - kredyty bankowe i jak najwyższa jakość. Układanie firmy - nazwijmy to - po amerykańsku, książkowo, w naszym przypadku daje bardzo dobre efekty. Pozwala nam lepiej zarządzać. Firma nie jest jednokierunkowa, ma kilka odnóg. Dystrybuujemy kosmetyki i działamy w rolnictwie. Działamy w deweloperce, także poza Zakopanem, no i oczywiście hotelarstwo. To wielopłaszczyznowa firma, która wymaga profesjonalnego podejścia. Inaczej nie bylibyśmy w stanie nią zarządzać.


 - Różnice w prowadzeniu firmy pomiędzy Ameryką a Polską są wyraźne. U nas, ile razy pojawi się kolejna władza, wprowadzane są nowe przepisy. Jakby politycy byli przekonani, że polscy przedsiębiorcy tylko czekają na kolejne zmiany w prawie.


ABC - W Ameryce prawo stara się wspierać przedsiębiorców. W Polsce nie czuję wsparcia. Wszystkim zmianom mogę się tylko podporządkować. Wierzę, że każdy polski przedsiębiorca ma w DNA chęć wsparcia swojego kraju. Choćby poprzez uczciwe płacenie podatków. Zmiany przepisów nie są dobre w biznesie, i to jest oczywiste.


 - Co pańscy bracia na to, że jeden z nich, i to nie najstarszy, zarządza rodzinną firmą?


ABC - U nas struktura zarządu jest płaska. Ja jestem prezesem, ale moi bracia są równoprawnymi  prezesami. Mówiąc po amerykańsku - jeden z braci jest Chief Operating Officer, a drugi Chief Investment Officer. My się genialnie dogadujemy.


 - Są jeszcze wasze żony.  


ABC - Nie mogę sobie wyobrazić lepszych. Wszystkie pracują z nami. Oczywiście wychowują też dzieci, ale potrafią łączyć wychowanie z obowiązkami w firmie.


- Wspomniał pan, że w samym Zakopanem zatrudniacie ponad 300 osób. Lubią pana?


ABC - Trzeba o to ich zapytać. Szanuję swoich pracowników. Bez nich nie byłoby naszej firmy.


BBC - Często pracujemy razem z nimi. Nawet fizycznie. Ostatnio trzeba było wnieść szybko jakieś meble, robiliśmy to razem. Nie pokazywaliśmy palcem, kto co ma zrobić, tylko sami zakasaliśmy rękawy. Mamy z nimi bliski kontakt.


- Po kupieniu hotelu Kasprowy wymieniliście całą załogę?


ABC Po dwóch latach zrezygnowaliśmy z dyrektora, reszta została. Wiemy, jak stresująca jest dla pracowników każda zmiana. Mieć lojalnych pracowników to jest skarb. My takich mamy.


- Nie brakuje wam ludzi do pracy?


ABC - Wszystkim brakuje. Wspomagamy się firmami zewnętrznymi. Dostarczają nam ludzi do pracy. Dzisiaj nie ma innego wyboru. Najczęściej zmiany są na stanowiskach sprzątaczek i pomocy kuchennych. Na wyższych stanowiskach mamy stałą kadrę, która jest z nami od lat.


- Panie Andrzeju, pański tata objął stanowisko burmistrza, mając tyle lat, co dzisiaj pan. To co, czas na politykę?


ABC - No tak, tata miał wtedy 34 lata. Ja swoją rolę widzę we wspieraniu każdej aktualnej władzy, ale poprzez moje inwestycje. Nie widzę się w polityce.


 - Macie takie chwile, że po cichu mówicie sobie: cholera, mam już tego dość? Wyjedźmy, zostawmy to wszystko? Zwiedzajmy świat?


ABC - To jest nasza ziemia, nasze miasto, nasza firma. Największym przeciwnikiem przedsiębiorcy jest jego własne ego. Zawsze powtarzam: módl się i pracuj. Zapożyczam to z Opus Dei, ale to jest dobre. Cenię tę organizację, bo uważam, że dużo robi dobrego.


- Jest pan członkiem Opus Dei, czy jeszcze pana nie dopadli?


- Nie, nie jestem, nigdy takiej propozycji nie usłyszałem. Ale chciałbym jeszcze dodać, że tego, co robię, nie robię dla siebie, a dla swoich dzieci. Myślę też, że tak dobrze dogadujemy się z braćmi i naszymi żonami, bo podobnie rozumiemy, że chociaż firma jest nasza, my jesteśmy tylko jej strażnikami dla kolejnego pokolenia.


- Wcześnie zaczyna pan dzień pracy?


ABC - Wstaję codziennie o 5.45 rano. O tej samej porze budzi się mój starszy syn i czyta książki.


- A nie można z nim pogadać, żeby trochę dłużej spał?


ABC - Próbowałem, ale nie wyszło. Na 6 rano jadę do Kasprowego na siłownię. Koło 6.45 jestem z powrotem. Jem śniadanie z dziećmi. Rozwożę je do szkoły. Mam ich trójkę - Andrzejek ma 10 lat, Angelika - 8, a Annabella - 4,5 roku. Oczywiście wszystkie na "A", więc będzie dalej ABC. Tradycja podtrzymana. O 8 rano zaczynamy pracę. Mamy z braćmi wewnętrzny zarząd. Jak tata jest w Zakopanem, to do nas dołącza. Rozdzielamy robotę, dzielimy się 

zadaniami mniej więcej do 8.45. Około 9 spotkanie z panią prawnik, dyrektorem finansowym, i tak dzień się toczy. Rozjeżdżamy się. Brat na inwestycję, drugi do hoteli.


- Co dalej z kawiarnią Europejska? Ciągle ktoś nas o to pyta.


ABC - Będzie dalej kawiarnia. Pan Rysio będzie dalej śpiewał. Uwielbiamy pana Rysia i pan Rysio wraca. To jest człowiek, przy którym rzesze ludzi świetnie się bawiły. Czyli będzie to znowu kawiarnia, a w nocy bar, kawiarnia z dancingiem. Nawet jest specjalne miejsce, które będzie zmieniało kolory dla pana Rysia. Będzie się tu znowu dobrze czuł.


 - Czy w Polsce, żeby prowadzić biznes, trzeba działać na granicy prawa?


ABC - Nie. Nazywam to amerykańską edukacją. Widzę, że tak niektórzy działają. Może też dlatego w pewnych segmentach nie jestem w stanie konkurować. W takie nie wchodzimy.


- Sporo emocji pod Giewontem wywołuje działalność deweloperska. Wydaje się, że tu często gra się nieczysto. W Zakopanem palą się stare, zabytkowe domy, a w ich miejsce powstają apartamentowce. Da się działać w tym segmencie w sposób czysty i transparentny?


ABC - Właśnie deweloperka musi być w stu procentach przejrzysta. Ona jest ciągle kontrolowana. Ale chciałbym, żeby pozwolenia były wydawane według książki, czyli zgodnie z przepisami, szybko i solidnie. A tymczasem tak nigdy nie jest, najczęściej np. czeka się zbyt długo. To prawdopodobnie jedna z przyczyn niewłaściwych posunięć deweloperów.


 - Podczas sesji pojawiły się zarzuty pod waszym adresem. Przewodniczący rady Grzegorz Jóźkiewicz mówił o układzie rządzącym Zakopanem i łączył ten układ z państwa firmą. Chodziło o zmiany w planie zagospodarowania dotyczące małej działki przy Wersalu. Jak przyjął pan te oskarżenia?


ABC - To było 30 metrów i my to po prostu kupiliśmy. Pozostała część to nasza własność albo wieczyste użytkowanie przez naszą spółkę. Szanuję urząd, burmistrza, przewodniczącego rady, urząd starosty. Nie mam tam żadnego lobby ani swoich ludzi. W urzędzie byłem raz, jak mój synek odbierał dyplom za dobre stopnie w szkole. Nie pamiętam też, kiedy ostatnio był tam mój tata. A szkoda, bo mógłby być z niego znakomity doradca dla władz miasta.  


 - To smutne, ale nami, Polakami, często kieruje zawiść. Tu, w naszym górskim miasteczku, wydaje się, że mocniej niż gdzie indziej. Może ma na to wpływ halny?


ABC - My mamy inną mentalność. Gdybym się dał tej zawiści ponieść, to straciłbym całą przyjemność z prowadzenia biznesu. Ja naprawdę czuję, że robię coś dobrego w tym mieście. Wydaje mi się, że to widać. Działamy na rynku nieruchomości i jak coś tworzymy, to chcemy, żeby to była wizytówka dla miasta. Dbamy o styl zakopiański, kupujemy naszą sztukę, żeby ją prezentować. Nie zamykamy się w czterech ścianach. Rozwój Zakopanego dla turystów to także budowa hoteli. Oczywiście chciałbym, żeby miasto i starostwo bardziej dbało o przedsiębiorców. Zwłaszcza pod względem inwestycji w infrastrukturę. Rozwój Zakopanego powinien być zrównoważony. Parkingi, narciarstwo, stoki narciarskie. Mamy szczęście, że w regionie jest Białka Tatrzańska. Zakopane bez Białki miałoby duży problem i pewnie już dawno byłoby w głębokim kryzysie. Chciałbym, aby władza zakopiańska wyciągała rękę do przedsiębiorców. Powiedziała do nas: zapraszamy, inwestujcie. Będziemy wam tworzyć dobre plany miejscowe, pozwalające np. na budowę wyciągów narciarskich. Nie mam wątpliwości, że np. cała Gubałówka powinna zostać odblokowana pod inwestycje narciarskie. Ostatnie inwestycje narciarskie Zakopanego to Szymoszkowa i Harenda.


- Niestety, celujemy raczej w destrukcji. Przykładem jest właśnie  Gubałówka i Butorowy.


ABC - Myślę, że zostało miastu pięć lat, żeby się otrząsnąć. Zakopane jest pięknym przykładem wolnego rynku. Mamy piękne inwestycje. Dużo się dzieje. Ale jeśli nie zabierzemy się za infrastrukturę, to za pięć lat te wspaniałe inwestycje zweryfikuje rynek. Bo dziś klient kupi jeszcze miejsce bez widoku, miejsce daleko od centrum, ale za chwilę, jak się okaże, że nadal nie ma tej infrastruktury, na którą czeka, już tu nie przyjedzie. Patrzę na Zakopane jak na takie Aspen w Kolorado. Dzięki genialnemu położeniu jesteśmy faktycznie jedynym miastem w górach. Z Krupówek do dolinki i w góry 20 minut. To jest niesamowite położenie i to nas napędza. Miasto musi postawić na promowanie inwestycji w infrastrukturę.


- Jak pan to widzi?


ABC - Jak ktoś przychodzi z planem budowy wyciągu, to miasto robi z tego priorytet. I za 3 miesiące facet może budować.


- Jest pan idealistą.


ABC - Może kiedyś wezmą się za zarządzanie miastem ludzie, którzy będą wspierać inwestycje narciarskie. Jako rodzina, która chce być tu kolejne 400 lat, mamy nadzieję, że doczekamy się tego momentu. Ludzie przyjeżdżają do Zakopanego, chociaż nie ma tu nart. To jest troszeczkę zgubne dla nas. Zmiany zaczną się, jak ludzie zaczną okazywać, że są niezadowoleni z tej sytuacji.


- Jakie plany inwestycyjne ma Bachleda Grupa Inwestycyjna? 


ABC - W tej chwili jesteśmy bardzo skupieni na rewitalizacji hotelu Kasprowy. Będzie wisienka na torcie, zrobimy tu piękne SPA. Chcemy to zrobić dobrze, w naszym stylu. W taki sposób, jakiego jeszcze na Podhalu nie ma. Otwieramy też restaurację Grand Kasprowy. Z wyjątkowym wystrojem. Mam nadzieję, że i zakopiańczycy będą z niej korzystać. Pięć lat jesteśmy właścicielami hotelu i bardzo nam zależy, żeby był już całkowicie odnowiony. Inwestujemy też w Bachleda Club Residence koło Wersalu. Poszerzyliśmy również niedawno lokal CCC w pasażu.


- W biznes narciarski raczej nie zamierzacie wchodzić?


ABC - Tego nie mogę powiedzieć, bo nie wiem, jak będzie. Jesteśmy przecież jedynym hotelem, który ma tuż obok wyciągi. Cała ziemia pod dolną stacją Szymoszkowa jest nasza. Żyjemy więc w symbiozie z narciarstwem. Gubałówka powinna mieć charakter inwestycji ponad podziałami. Może ona otworzy się kiedyś przed inwestorami i wtedy będzie czas także dla nas. Liczę na nowego premiera Mateusza Morawieckiego. To był prezes mojego banku, który na początku pozwolił mi się rozwijać. Znam człowieka, jest wspaniałym przedsiębiorcą.


 - Panie Andrzeju, krążą plotki, że szykujecie się do jakiejś inwestycji koło kościoła Świętej Rodziny. Jakaś galeria handlowa czy coś podobnego?


ABC - Nie znam tematu.


- Takie krążą plotki.


ABC - Jakbym tu przyszedł do pana na plotki...


- Plotki to, rzecz jasna, męska specjalność.  


ABC - My na pewno w żadne galerie handlowe nie wchodzimy. Zakopane to nie jest miejsce, gdzie galeria handlowa może zafunkcjonować. Nie jest to wiedza tajemna, ale tu funkcjonuje parter, piętro, parter. Galeria handlowa to jest minimum 20 tys. metrów kwadratowych. Jak ktoś mi mówi o galerii handlowej przy Krupówkach, kiedy mówimy o działkach, które mają tysiąc metrów kwadratowych, to chyba sobie żartuje. No, chyba że to będzie 20-piętrowy wieżowiec. To nie ma szans. Największą mógł wybudować pan Andrzej i ją wybudował, życzę mu jak najlepiej. Ale to będzie raczej dom handlowy przy deptaku, i nic innego. Prawdziwa galeria handlowa powstaje w Nowym Targu. Ona nasyci rynek. Dla mnie galeria handlowa w Zakopanem to są całe Krupówki. To jest genialna galeria handlowa - lifestylowa, po której można chodzić pod gołym niebem, i po to przyjeżdżają tutaj turyści.  


BBC - Nie po to przyjeżdżają, żeby chodzić w kurtkach i czapkach pod dachem galerii. Chcą, żeby prószył po nich śnieg. Zakopiańczyk nie napędzi galerii handlowej. Nas jest za mało, żeby utrzymać galerię handlową. 


ABC - Cieszę się, że Zakopane poszło trochę w stronę centrum kongresowo-konferencyjnego. To bardzo napędza miasto. Mam nadzieję, że ludzie to doceniają. Choćby Nosalowy Dwór, który wybudował taką dużą salę konferencyjną. To ściąga klienta nam wszystkim. Nie ma w Zakopanem kogoś, o kim powiedziałbym, że jest moją konkurencją. Bardziej patrzę, kto jest wartością dodaną do biznesu, który tworzymy. Wszyscy tworzymy markę Zakopane.


- Myślicie państwo o sprowadzeniu jakichś nowych marek?


BBC - Ciągle myślimy, negocjujemy, ale nie lubimy promować marek, których nie używamy. Nie żyjemy nimi. Np. Carmex stworzył się z tego, że używaliśmy to w Stanach. Przywieźliśmy tę markę tutaj, bo wiedzieliśmy, że Polacy ją znali, używali jej, kupowali tam, a na naszym rynku była niedostępna. Podobnie z markami modowymi. Marzy nam się np. Louis Vuitton. Ale jeszcze nie teraz. 


- Pani ma już torebkę Louisa Vuittona? 


ABC - Nie, my jesteśmy związani z marką Carolina Herrera. Ale widzę Zakopane, gdzie przy Krupówkach jest Louis Vuitton, Gucci, Prada.  


BBC - Nasi znajomi nam mówią, że lepiej robić zakupy w Zakopanem niż w Warszawie.  Turyści przyjeżdżają tu na zakupy chętniej niż do Warszawy, stąd niektóre marki mogą tu przetrwać.


- Szykuje nam się w Zakopanem Radisson.


ABC - To jest profesjonalny gracz na rynku, który przyprowadzi nie tylko nowego klienta. Bardzo się cieszę z takiej profesjonalnej konkurencji. Inaczej, dla nas to nie konkurencja, a wartość dodana. Rynek w Zakopanem musi się profesjonalizować, bo im lepsi jesteśmy w usługach, tym bardziej zadowolony wyjeżdża klient. To bardzo wpływa na popularność miasta turystycznego.


- Tylko trochę je zaniedbaliśmy. Architektonicznie, wizualnie, plastycznie. Serce boli, jak znikają piękne, stare budowle, a w ich miejsce powstają budynki deweloperskie.  


ABC - Nie chcę tego oceniać. My staramy się, żeby każda nasza inwestycja dodawała uroku naszemu miastu.


Ma pan już jakąś wyśnioną inwestycję życia, którą będzie pan realizował?


ABC - Co roku mam inwestycję życia. Ale muszę się przyznać, że bardzo bliski mi jest PKL. Staraliśmy się o kupno, ale przegraliśmy wtedy ten wyścig o 10 mln zł. Wierzę, że będzie kiedyś znowu na sprzedaż. No, chyba że będzie państwowy, to wtedy nie będziemy się w to mieszać.


- Przedsiębiorcy w Zakopanem rzadko słyszą pochwały ze strony lokalnych władz. A pan spotkał się kiedyś z uznaniem z ich strony?


ABC - Mój synek dostał laurkę za dobre stopnie w szkole. Przepraszam, kiedyś starosta Makowski wręczył mi taką statuetkę Marka Tatrzańska. To było bardzo miłe. To wszystko. Czasem zadaję sobie pytanie, co miałbym jeszcze więcej zrobić dla Zakopanego jako przedsiębiorca, inwestor, żeby ktoś mi życzliwie powiedział: "Tak, jesteś miastu potrzebny".  


- To przykre, co pan mówi.


-  Jestem urodzonym optymistą, może kiedyś to się stanie.

Reklama
Dodaj komentarz
Komentowanie tego artukułu zostało zablokowane. Przepraszamy
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SPRZEDAM SAMOCHÓD TOYOTA COROLLA KOMBI, 1999 r., 1.6 benzyn, granatowy -
    Tel.: 18 20 70 596.
  • USŁUGI | budowlane
    WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, MALOWANIE, PANELE, REGIPSY itp. 531 001 608.
  • USŁUGI | budowlane
    POKRYCIA DACHOWE, RYNNY, OBRÓBKI, BALKONY, PODBITKI, ŚNIEGOŁAPY, MONTAŻ OKIEN DACHOWYCH, OCIEPLANIE PODDASZY. 531 001 608.
  • PRACA | dam
    Stacja Narciarska Polana Szymoszkowa za trudni na sezon zimowy: - barmanki (mogą być do przyuczenia) - pomoce kuchenne - osoby do obsługi toalet Umowa o pracę na cały etat. Zainteresowanych prosimy o kontakt pod nr tel.: 693 319 707
  • PRACA | dam
    Szef Kuchni do hotelu w Zębie. Praca stała. Tel. 604224334
    E-mail: praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    Recepcjonistka do hotelu w Zębie. Bardzo dobre warunki. Tel. 604224334
    E-mail: praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    KELNER / KELNERKA do hotelu w Zębie. Dobre wynagrodzenie. Tel. 604224334, praca@redyk.pl
  • PRACA | dam
    Hotel Mercure Kasprowy zatrudni: KOSMETOLOGA MASAŻYSTĘ i PRACOWNIKA DO PRZECHOWALNI SPRZĘTU NARCIARSKIEGO. Oferujemy: umowę o pracę, atrakcyjne wynagrodzenie. Czekamy na Ciebie! Wyślij swoje CV na adres: kstopka@kasprowy.pl, 18 202 40 61
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie Tatrzańskiej poszukuje kelnerów i barmanów. Praca stała, umowa o pracę.
    Tel.: 885-230-367
    E-mail: katarzyna.dudzik@bukovina.pl
  • KOMUNIKATY
    SNOW FESTIVAL ZAKOPANE! KOMERCJALIZACJA domków handlowych zlokalizowanych przy Pl. Niepodległości tuż przy Krupówkach właśnie WYSTARTOWAŁA! Zaczynamy 15.12 i zostajemy z Wami aż do końca lutego 2019 roku! Oferujemy możliwość najmu domków przeznaczonych na strefę gastronomiczną oraz handlową podczas tegorocznej edycji SNOW FESTIVAL! Domki posiadają podłącza energetyczne oraz objęte będą ochroną 24/7. Podczas trwania festiwalu zaplanowanych jest mnóstwo wydarzeń artystycznych oraz kulturalno-oświatowych. Całe wydarzenie objęte będzie patronatem medialnych (TVP oraz Social Media). Na terenie festiwalu powstanie specjalnie przygotowana STREFA KIBICA, do której z pewnością zawitają tłumy fanów sportów zimowych, a już 15.12 WIELKIE OTWARCIE i koncert znanej polskiej wokalistki! Zapraszamy do kontaktu!
    Tel.: 669291281/661291307/661291010
    E-mail: jarmarkzakopane@gmail.com
    WWW: www.jarmarkzakopane.pl
  • PRACA | dam
    Praca na stanowisku Doradcy Klienta w Butiku Marki Premium w nowo powstałej Galerii Krupówki w centrum Zakopanego Oferujemy: Pracę na podstawie umowy o pracę/pełny etat, Motywacyjny system wynagrodzeń. Obowiązki: Aktywna sprzedaż, Budowanie relacji z klientem, Profesjonalna obsługa klienta, Przeprowadzanie inwentaryzacji, Dbanie o wygląd sklepu.
    Tel.: 603917363
    E-mail: info@kodymody.com
    WWW: www.kodymody.com
  • PRACA | dam
    PRACA W MAŁEJ GASTRONOMII - MURZASICHLE - sezon zimowy -
    Tel.: 606 24 24 73
  • PRACA | dam
    Dla firmy poszukuje: OSÓB DO OCHRONY Hotelu w Zakopanem. System ochrony 24/48. Tel. 603 150 522 (oferta zatrudnienia tymczasowego PERSONALA wpis do rejestru agencji zatrudnienia Nr 13354)
  • PRACA | dam
    KARCZMA RĄBANICA W PORONINIE ZATRUDNI OD ZARAZ KELNERKĘ (MOŻLIWOŚĆ PRZYUCZENIA) -
    Tel.: 600 071 887.
  • PRACA | dam
    OŚRODEK KONFERENCYJNY W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ. Praca państwowa, na pełny etat.
    Tel.: 664 417 314,
    E-mail: biuro@okwparzenica.pl
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem zatrudni POKOJOWE - 666378357
  • PRACA | dam
    WYPOŻYCZALNIA NART w Zakopanem zatrudni mężczyzn (18-30 lat). Praca: przygotowanie sprzętu do wypożyczenia, serwis narciarski. Dla zaangażowanych oferujemy przyuczenie do pracy i gwarantujemy doskonałe zarobki. CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    WYNAJMĘ POWIERZCHNIE HANDLOWĄ ,SUPER LOKALIZACJA DEPTAK-KRZYWA 608 806 408
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SPRZEDAM PICK UP HONDA RIDGELINE, r.p. 2007, wersja USA, silnik 3.5, gaz, nowe opony zimowe -
    Tel.: 602 104 204.
  • PRACA | dam
    Osoba do roznoszenia ulotek 17zł/godzina+premia. Transport z/na miejsce. Zakopane i okolica
    Tel.: 880958482
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DO PRACY W SKLEPIE Z PAMIĄTKAMI (pomieszczenie zamknięte) - Zakopane -
    Tel.: 606 116 349.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    OPEL CORSA 1.3 DIESEL, r.p.2014, salon Polska. BEZ WYPADKOWY. MOŻLIWA ZAMIANA NA QUADA LUB SMARTA 608 806 408
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELSKU ZATRUDNI DOPRACY: NA KUCHNI W RECEPCJI, KELNERKI NA BANKIETY ,WESELA. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    WYNAJMĘ BUDY-STOISKA POD HANDEL W CENTRUM BIAŁKI, dobra lokalizacja, dobre ceny. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 50m2, CENTRUM NOWY TARG ul. Krzywa. 698 559 040
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni RECEPCJONISTKĘ/-TĘ do Hotelu Tatry na Zgorzelisku. Tel. 1820 63730 lub 506 129 438. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    AUDI A6, 3.0 TDI AVANT, 2005, prywatne, zadbane, cena do uzgodnienia -
    Tel.: 692 480 299.
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A. zatrudni RECEPCJONISTKĘ/TĘ do Zespołu Pensjonatów "Dolina Białego". Tel. 1820 63730 lub 603 750 122. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A. zatrudni RECEPCJONISTKĘ/TĘ do Zajazdu Górskiego Kuźnice. Tel. 1820 63730 lub 601 268 550. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni RECEPCJONISTKĘ/TĘ do Zajazdu Górskiego Kuźnice. Tel. 1820 63730 lub 601 268 550. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni RECEPCJONISTKĘ/TĘ do Zespołu Pensjonatów "Dolina Białego". Tel. 1820 63730 lub 603 750 122. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni RECEPCJONISTKĘ/-TĘ do Hotelu Tatry na Zgorzelisku. Tel. 1820 63730 lub 506 129 438. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    GABINET FIZJOTERAPII I REHABILITACJI w Norymberdze (Niemcy) zatrudni od zaraz FIZJOTERAPEUTÓW (także początkujących) ze znajomością języka niemieckiego na poziomie komunikatywnym. OFERUJEMY umowę o pracę na czas nieokreślony w pełnym wymiarze godzin i z pełnym pakietem socjalnym. Bardzo dobre wynagrodzenie, atrakcyjne dodatki i gratyfikacje. Oferujemy dofinansowanie szkoleń, jak i możliwość użytkowania samochodu firmowego do celów prywatnych. DO OBOWIĄZKÓW należy terapia pacjentów w gabinetach, domach prywatnych a także w domach seniora. Służymy pomocą w znalezieniu mieszkania. SZCZEGÓŁY NA STRONIE:
    WWW: www.praxis-smuda.de
    Inne: CV w języku polskim lub niemieckim prosimy przesłać do na adres: gregor.smuda@praxis-smuda.de
  • PRACA | dam
    KUCHARZ / KUCHARKA. Praca w hotelu w Zakopanem na umowę o pracę.
    Tel.: 602766251
    E-mail: gastronomia@hotelbelvedere.pl
  • USŁUGI | inne
    Strony www, Sklepy internetowe, Aplikacje mobilne
    Tel.: +48 790 269 328
  • PRACA | dam
    stała praca w biurze podatkowym w Nowym Targu, pełny etat
    Tel.: 604266995
    E-mail: info@equales.pl
  • PRACA | dam
    SZUKAMY SPRZEDAWCÓW - sklep sportowy Krupówki -
    Tel.: 698 262 331
    E-mail: ZAKOPANE.MW@GMAIL.COM
  • PRACA | dam
    Dam pracę stanowisko kasjer, magazynier w sklepie spożywczym w Bukowinie Tatrz.
    Tel.: 788098535
    E-mail: gosiek1991@onet.eu
    GG: Bukowina Tatrzańska
    Inne: Małgorzata
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ JAKO SPRZEDAWCĘ W SKLEPIE ZABAWKOWYM W ZAKOPANEM. Praca na stałe.
    Tel.: 609 097 999.
  • PRACA | dam
    Pensjonat Staszelówka w Zębie zatrudni kucharkę i pomoc kuchenną.
    Tel.: 604 514 810
    E-mail: staszelowka@gmail.com
    WWW: www.staszelowka.pl
  • PRACA | dam
    Karczma Giewont w Bukowinie Tatrz. zatrudni KUCHARZA oraz KELNERKĘ na stale lub sezon zimowy z możliwością zamieszkania tel 660087077;
    Tel.: 604544247
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie szuka kelnerki/kelnera oraz kucharza/pomoc kuchenną z doświadczeniem. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt:
    Tel.: 784569292, 783997156
    E-mail: willa@podmiedza.pl
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCA stacji BP Jodła w Zakopanem - dołącz do zespołu. Oferujemy: - pracę w stabilnej firmie, - atrakcyjne wynagrodzenie 2993-3542 zł/mies. i premie, - wymiar etatu dostosowany do twoich potrzeb, - ścieżki kariery: możliwość aplikowania na wyższe stanowiska. Odpowiedzi prosimy kierować przez poniższy link:
    WWW: https://system.erecruiter.pl/FormTemplates/RecruitmentForm.aspx?WebID=8c1de992f5354fa18312c9f2cac0b97b
  • PRACA | dam
    DELIKATESY NA KRZEPTÓWKACH PRZYJMĄ DO PRACY KASJERÓW/SPRZEDAWCÓW. Atrakcyjne wynagrodzenie.
    Tel.: 790 528 808
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    Sprzątanie pokoi i apartamentów w Zakopanem. Mile widziane prawo jazdy i własny samochód. Praca dorywcza.
    Tel.: 888372327
  • PRACA | dam
    Zatrudnię kierowcę kategorii D
    Tel.: 606286379
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ULOTKI - zima
    Tel.: 693636136
  • PRACA | dam
    Zatrudnię fryzjerkę,stażystkę,ucznia
    Tel.: 601232100
  • PRACA | dam
    BIURO REZERWACJI - praca zmianowa 8:00-16:00, 14:00-22:00 gabrysiazakopane@wp.pl 531 331 091
  • PRACA | dam
    Karczma Sopa w Zakopanem poszukuje kelnerki. Wymagania: doświadczenie, dyspozycyjność. Praca w miłej atmosferze.
    Tel.: 660425686, 182012216
    E-mail: mariazatorska.mz@gmail.com
    GG: ZAKOPANE
    Inne: MARIA
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ TIRA. 697 699 752.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię PIELĘGNIARKĘ - Zakopane -
    Tel.: 601 52 74 51.
  • RÓŻNE
    KILKADZIESIĄT TYSIĘCY ZŁOTYCH zapłacę za zbiór czystych znaczków Chiny 1960-1968. Kupię też pojedyncze serie i kasowane. KONTAKT
    Tel.: 788019740
2018-12-16 19:48 Sposób na smog czyli jak ograniczyć straty ciepła 1 2018-12-16 19:30 Pod Nosalem już szusują 2018-12-16 19:10 Wieczór pełen aniołów 2018-12-16 19:03 Zderzenie w Szaflarach na zakopiance 1 2018-12-16 17:54 Taka choroba szerzy się w Zakopanem 2 2018-12-16 17:32 Świetny występ Polaków w Engelbergu 2018-12-16 17:26 Polonez, przedstawienie i łzy wzruszenia 2018-12-16 16:25 Las Vegas w Małem Cichem (WIDEO) 1 2018-12-16 15:30 Twórczy świat Bożeny Gąsienicy Byrcyn 9 2018-12-16 14:09 Dwa oblicza Kasprowego Wierchu (WIDEO) 4 2018-12-16 14:07 Nad górami tworzy się wał 2018-12-16 13:50 Mroźny dzień w Tatrach 2018-12-16 13:45 Chrzciny po polsku 2018-12-16 12:37 Świąteczne pocztówki mogą być rękodziełem 2018-12-16 11:20 Świąteczna iluminacja 2018-12-16 10:48 Pobiegli po choinkę (WIDEO) 2018-12-16 10:20 Podróż do kurortu 2018-12-16 10:15 Najazd Węgrów i Słowaków 10 2018-12-16 09:15 Plan dla Rabki 2018-12-16 08:01 Najwięcej o mieście wiedzą w Dwójce 2018-12-15 19:30 Świąteczny Rynek - choinka zabłysnęła 2018-12-15 18:20 Koniec budowy mostu w Rdzawce 2018-12-15 17:37 Zimowy sezon pod Giewontem otwarty (WIDEO) 3 2018-12-15 17:08 Tkaniny, kolaże i rzeźby 2018-12-15 16:58 Rozmawialiśmy z burmistrzem Zakopanego i prezydentem Sopotu 1 2018-12-15 15:17 3:0 dla Zakopanego 2018-12-15 15:02 Święta robota 2018-12-15 14:08 Korona pełna niespodzianek 5 2018-12-15 14:05 Poranny pożar w Nowym Targu 2018-12-15 13:00 Agresor się doigrał 2 2018-12-15 12:45 Pół miliarda Chińczyków zobaczy Zakopane 5 2018-12-15 11:59 Otwarcie galerii handlowej przy Krupówkach (WIDEO) 21 2018-12-15 11:15 Bieg po(d) choinkę 2018-12-15 10:47 Tragedia w Spytkowicach 1 2018-12-15 10:30 Smog nasz powszedni 1 2018-12-15 10:00 Skoda Scala: Kolejny stopień innowacji 2018-12-15 09:15 Rabka bez wyciągu 2018-12-15 08:02 Fotowoltaiczny zgrzyt 1 2018-12-14 22:21 Wypadek w Białym Dunajcu (Wideo) 2 2018-12-14 20:20 Na Kasprowy na narty w Święta 2018-12-14 20:00 Codzienność bez barier płatniczych 2018-12-14 18:58 Chcemy transgranicznych autobusów - mówią mieszkańcy i zbierają podpisy 20 2018-12-14 18:16 Niebiescy Mikołaje 2018-12-14 17:31 Co dalej z kanalizacją 4 2018-12-14 16:01 Tak wygląda w środku galeria handlowa przy Krupówkach (WIDEO) 17 2018-12-14 15:31 Suche, Witów, Szymoszkowa - początek sezonu narciarskiego 1 2018-12-14 14:46 Zakopane w chmurach, tatrzańskie szczyty w słońcu (WIDEO) 2018-12-14 14:39 Maryna Gąsienica Daniel znowu najlepsza. Jest liderką Pucharu Europy 1 2018-12-14 14:28 Tak jest dziś nad Morskim Okiem 2018-12-14 13:42 Jarmark od serca
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-12-16 19:51 1. Co się stało z dziurą ozonową, ostatnio o niej cicho ale za to ciągle słyszymy o smogu? 2018-12-16 19:19 2. @Zakopianka Właśnie dlatego żaden dziennikarz nie powinien nic o nich pisać, dokąd nie dotrzymają obietnic wyborczych i z Dorulą nie otworzą trasy. Bojkot - jak dziennikarzy kolaborujących z juntą Jaruzelskiego. Też nie mieli potem wstępu do telewizji. 2018-12-16 19:15 3. a kiedy ktoś posprząta zderzaki inne plastiki ze skrzyżowania szaflary na bańską ,pod ogrodzeniem sklepowym , czyżby nikt nie widział 2018-12-16 19:08 4. @brawa to jakiś kolejny koleś z federacji obrony Podhala (FOP) z ideologią że pies trawy(śniegu) nie zje ale krowie nie da. I to jest właśnie elektorat Doruli. Może Majcher zrobił z radnych idiotów, a ci zagłosowali za "kupnem PKL-u" (poplecznicy Doruli także), ale drogi to on remontował. Natomiast Dorula wymienia za miliony złotych trawę na Równi Krupowej. 2018-12-16 19:07 5. @mazurzanin nie mierz innych swoją miarą. Tatry mają charakter alpejski, nie ważne, czy ćpasz czy nie. Tak jest i tyle. 2018-12-16 19:03 6. O rany, tyle stękania i gęgania. W latach 70 jeździłem do Czechosłowacji po ubrania dla dzieci, buciki do 1 komunii i różne przybory do szkoły. Albo jeździłem w pas konwencji, albo raz znalazłem sie na dowód w Koszycach. Często korzystałem z wycieczek autokarowych z Zakopanego. Nic się nie działo, nikt mnie nie wyrzucał, kupowałem to, czego w Polsce nie było. Nawet żałowałem, że do autobusu nie zabrałem półki, która tam mi się podobała. Na granicy nikt mnie nie kontrolował, chociaż celnik widział dwa kołnierze od koszuli na mnie. Polowali na cwaniaków, a nie zwykłych ludzi. 2018-12-16 18:54 7. Prace tej pani są naprawdę piękne i to nie podlega dyskusji. Szkoda tylko że pazerność i zapiekłość tej pani idą w parze z tymi pracami. 2018-12-16 18:54 8. Że BB nie tego z głoowką... to wiem, ale ty @Romano też wierzysz w to, że z Gubałówki można zjeżdżać na desce surfingowej??? Aż w przyszłym roku latem jadę do Sopotu, żeby zobaczyć jak to Karnowski będzie surfował na desce snowboardowej po morzu. 2018-12-16 18:35 9. Ja proponował bym Propolis.na pęcherze maść a na gorączkę Dzieci to 10-15 kropli propolisu na łyżeczkę cukru i nie ma takiej siły żeby nie pomogło 2018-12-16 18:31 10. No to z USA odwiedził niedawno Zakopane... No kto niedaleko Bostonu?
2018-12-14 23:05 1. Że tak powiem książka nudna pisana tylko dla pieniędzy . Czyta sie jak wiadomości na portalu informacyjnym przy niej kroniki topr to wybitne dzieło :) czy januszom w klapkach otworzy oczy - nie sądzę . Pozdrowienia dla TOPR :) 2018-12-11 10:33 2. To prawda, do Jagiełły autorce tej książki jest daleko, bardzo daleko. A książka jest nudna, niestety. 2018-12-08 10:37 3. Super pozycja już przeczytałem i polecam! 2018-12-07 20:47 4. Do "ham" Z twoich wypocin można domniemywać że jesteś blisko TOPRu, a może nawet jednym z nich bo masz dokładne dane na temat ilości i funkcji ratowników. A skoro tak jest to dlaczego pani Beata nie przeprowadziła wywiadu z tobą, z prawdziwym Rycerzem Błękitnego Krzyża, Bohaterem dramatycznych wypraw, jedynym bez którego ratownictwo w Tatrach legło by w gruzach? Nie wiesz dla czego? to ja ci powiem. Bo jesteś za cienki i nikt cię nie zauważa, jesteś poprostu PI...a 2018-12-06 13:00 5. Towarzystwo wzajemnej adoracji... Szok. 2018-12-02 02:10 6. Na pewno nie tandeta.Jeśli chociaż jednej osobie uświadomila zagrożenia zwiazane z górami to olbrzymi sukces. SZACUNEK WIELKI DLA TOROWCÓW .Stała bywalczyni Tarzńnskich szlaków 2018-11-26 20:20 7. Czytałem, ciekawa książka. Może nie idealna, ale ciekawa 2018-11-26 15:08 8. Na 34 "bohaterów" książki tylko 17 to ratownicy zawodowi TOPR ( w sumie jest ich 38) wiec Pani Zielińska nie do końca zadała sobie trud aby ze wszystkimi porozmawiać a niestety tylko kilku opisanych w tej książce (może czterech -pięciu) to ratownicy którzy naprawdę z profesjonalnym ratownictwem mają wiele wspólnego reszta lepiej nie pisac...Książka dość tandetna do Michała Jagiełły jeszcze autorce daleko! 2018-11-25 13:43 9. Nie znam zasad funkcjonowaniu powiatu , jeżeli jest to funkcja strikte " techniczna to może być, a jak też robi projekty powiatu to stanowcze nie. dwie kadencje i do widzenia ! 2018-11-21 12:34 10. Dzięki, pozdrawiam.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

FILMY TP

Album TP

Bojcorka