2012-06-01 16:01:04

Tablica Wandy Rutkiewicz pod Osterwą

Reklama

W 20. rocznicę zaginięcia Wandy Rutkiewicz na Kangchendzöndze odsłonięta została na Symbolicznym Cmentarzu pod Osterwą tablica upamiętniająca najwybitniejszą alpinistkę i himalaistkę ostatnich dziesięcioleci XX wieku. Umieszczenie tablicy na tatrzańskim "cintorinie", na Skale Himalaistów spina klamrą jej niezwykle bogaty życiorys górski, zapoczątkowany w Tatrach, a zakończony w najwyższych górach świata.

Była niewątpliwie największą himalaistką swojej generacji, wyprzedzając co najmniej o ćwierć wieku następczynie. Jej niezwykle intensywna działalność górska była wszechstronna, pokonywała nie tylko trudne drogi w Tatrach latem i zimą, ale wspinała się także na wielkich ścianach Alp i Norwegii, a w końcowej fazie swej górskiej drogi zdobywała ośmiotysięczniki, których przed 20 laty miała na swym koncie 8. Miała dużą szansę, by jako pierwsza z kobiet stanąć na wszystkich czternastu. Zaginęła w partiach szczytowych na Kangchendzöndze (8586 m), trzecim co do wysokości szczycie świata, 13 maja 1992 roku. Nikt nie był świadkiem okoliczności jej zaginięcia. Ostatni widział i rozmawiał z nią, na wysokości 8200-8300 m, Meksykanin Carlos Carsolio, schodzący z wierzchołka. Podobno namawiał ją do powrotu. Wanda postanowiła, mimo braku sprzętu biwakowego, zanocować, a rano wyruszyć na szczyt. Czy jako pierwsza kobieta weszła na szczyt, czy też nie przeżyła nocy spędzonej w \"strefie śmierci\", tego nie dowiemy się już nigdy. Była bardzo ambitna, zawsze parła do przodu, zdawała sobie sprawę, że to już jej trzecia próba wejścia na ten szczyt i innej okazji już może nie być. Józef Nyka w poświęconej Wandzie Rutkiewicz broszurze \"To już dziesięć lat\", która ukazała się w 2002 roku, pisze: \"W pewnym sensie nie miała nic przeciwko śmierci w górach, czemu nieraz dawała wyraz w rozmowach. W bazie pod Kangchendzöngą mówiła podobno (relacja gazetowa za Carsoliem): \"Dla mnie umrzeć tam, na górze, nie byłoby niczym niezwykłym. To byłoby całkiem proste. Ostatecznie większość moich przyjaciół czeka na mnie tam, wysoko\".

Wanda Błaszkiewicz (Rutkiewicz) urodziła się na Żmudzi, w Płungianach, 4 lutego 1943 roku. Po wojnie zamieszkała wraz z rodziną we Wrocławiu, gdzie ukończyła szkołę średnią, a potem studia na Wydziale Elektroniki. Uprawiała z powodzeniem sport - lekkoatletykę i siatkówkę, a w późniejszych latach startowała nawet w rajdach samochodowych. Wspinaczkę, która potem pochłonęła ją całkowicie, rozpoczęła od skałek w Górach Sokolich. 50 lat temu ukończyła kurs taternictwa na Hali Gąsienicowej i od tego czasu rozpoczął się jej górski życiorys, z którym bliżej można się zapoznać, czytając książki m.in: \"Na jednej linie\" i \"Karawana do marzeń\", których była współautorką, a napisanych przez zaprzyjaźnioną z nią dziennikarką Ewą Matuszewską.

Z Tatr w góry najwyższe


Na początku taternickiej drogi zmierzyła się z \"wariantem R\" na Mnichu, który w tamtych latach był wyznacznikiem klasy wspinaczkowej. W latach 60. miała już na swym koncie w Tatrach sporo ambitnych dróg, w tym również w zespołach kobiecych, więc postanowiła wyruszyć w Alpy Austriackie, potem również w Dolomity. W 1967 roku z Haliną Krüger-Syrokomską dokonały pierwszego przejścia kobiecego północno-zachodniej ściany Aiguille du Grepon (3482 m) w rejonie Mont Blanc, a w następnym roku wspięły się słynnym wschodnim filarem Trollryggen w Norwegii. Było to również pierwsze przejście kobiece. Od razu zrobiło się o Polkach głośno w alpinistycznej prasie. Kilka lat później w Szwajcarii przeszła z Danutą Gellner i Stefanią Egierszdorf północny filar Eigeru, ale wtedy była już myślami w górach jeszcze wyższych. Przygotowywała się do nich stopniowo, wyjeżdżając najpierw w Pamir, gdzie w 1970 roku weszła nie bez problemów na Pik Lenina (7134 m). Wtedy po raz pierwszy przekroczyła wysokość 7000 m, a 2 lata później stanęła na najwyższym szczycie Afganistanu - Noszaqu (7492 m) w Hindukuszu. W tym czasie kilka innych polskich alpinistek również miało na swym koncie wejścia na siedmiotysięczniki, zatem należało pomyśleć o zorganizowaniu kobiecej wyprawy w góry najwyższe. Zbliżał się rok 1975, który UNESCO ogłosiło Międzynarodowym Rokiem Kobiet. Wanda to wykorzystała i rozpoczęła starania o zorganizowanie wyprawy. Najwyższym niezdobytym wówczas szczytem świata był Gasherbrum III (7952 m) w Karakorum - prawie ośmiotysięcznik. Wyprawa otrzymała na ten szczyt zgodę, a cel był naprawdę ambitny. W kilkunastoosobowym składzie wyprawy, której kierownikiem była Wanda Rutkiewicz, było również kilku mężczyzn. Powiodło się, na Gasherbrum III weszli: Wanda Rutkiewicz i Alison Chadwick-Onyszkiewicz, ustanawiając kobiecy rekord wysokości Polski i Europy, oraz Janusz Onyszkiewicz i Krzysztof Zdzitowiecki, którzy swoją działalność górską rozpoczynali przed laty od taternictwa jaskiniowego. Kilka dni wcześniej, 1 sierpnia 1975 roku, ci sami oraz Leszek Cichy weszli nową drogą na sąsiedni Gasherbrum II (8035 m), ustanawiając wysokościowy rekord Polski.

Upłynęły trzy lata i znowu zrobiło się głośno w mediach o Wandzie. W marcu z Anną Czerwińską, Ireną Kęsą i Krystyną Palmowską dokonały pierwszego zimowego kobiecego przejścia północnej ściany Matterhornu (4478 m), a w lipcu z Ireną Kęsą przeszły drogę Bonattiego na wschodniej ścianie Grand Capucin (3838 m). 16 października 1978 roku, uczestnicząc w międzynarodowej wyprawie, którą kierował Karl Maria Herrligkoffer, stanęła na najwyższym szczycie świata - Mount Evereście (8848 m) jako trzecia kobieta, po Japonce Junko Tabei i Chince Phantog, ustanawiając wysokościowy rekord Polski, gdyż było to pierwsze polskie wejście na ten szczyt i kobiecy rekord Europy. Trzy dni później, po zejściu do bazy na lodowcu Khumbu, napisała list do Polskiego Związku Alpinizmu o tym sukcesie, a w nim m.in.: \"Cieszę się że udało mi się zanieść, oprócz biało-czerwonego, także proporczyk Związku na najwyższy szczyt Ziemi. Zostawiłam na szczycie mały kamyk ze Skałek Rzędkowickich, gdzie stawiają pierwsze kroki i trenują taternicy. Serdeczne pozdrowienia dla Związku, jak również tą drogą dla wszystkich, którzy pomogli mi przy organizacji mojego udziału w wyprawie. Pozdrowienia dla Ireny Kęsy, od której otrzymałam skałkowy kamyk\". Obszerniejsza jej relacja z tego historycznego wejścia ukazała się dopiero po czterech latach w \"Taterniku\", gdzie wyjaśniała, że: \"czasami łatwiej jest wejść na szczyt, niż opisać, jak się na niego wchodziło\". Warto z tej relacji przytoczyć ciekawostkę: \"Warstwa śniegu na szczycie była tak gruba, że przykryła nawet cały chiński trianguł. W związku z tym mogę domniemywać, że choć Junko Tabei i Phantog były w 1975 roku na Evereście przede mną, to ja jednak byłam od nich wyżej (trianguł został postawiony właśnie w 1975 roku). Mogę również przypuszczać, że utrzymałam polski rekord wysokości, mimo wejść kolegów z wyprawy zimowej i wiosennej, kiedy było mniej śniegu i trianguł sięgał do kolan. Jeśli jednak wziąć pod uwagę wysoki wzrost Leszka Cichego, nie jest to takie oczywiste. Mam nadzieję, że to, co napisałam, nie zostanie przez czytelników potraktowane zbyt poważnie\". Kiedy 10 czerwca 1979 roku, w czasie pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski, Wanda wręczyła papieżowi kamyk z południowego wierzchołka Mount Everestu, powiedział do niej: \"Bóg pozwolił, że tego samego dnia oboje weszliśmy tak wysoko\".

Dwa lata później miała wypadek na Elbrusie, gdzie doznała złamania lewej kości udowej, co ograniczyło jej działalność w górach wysokich przez najbliższe 3 lata, ale i tak z niej nie zrezygnowała - zorganizowała i kierowała kobiecą wyprawą na K2. Dopiero w 1985 roku doszła do pełnej sprawności, potwierdzając to pokonaniem słynnej południowej ściany Aconcagua (6960 m) w stylu alpejskim, wspinając się ze Szwajcarem Stéphane Schaffterem. Była pierwszą Europejką, która przeszła tę ścianę.

W tym samym roku w kobiecym zespole z Anną Czerwińską i Krystyną Palmowską weszły flanką Diamir na Nanga Parbat (8125 m), a latem 1986 roku osiągnęła kolejny sukces. Jako pierwsza kobieta stanęła na drugim co do wysokości szczycie świata - K2 (8611 m). Dopiero godzinę po niej weszła na szczyt Francuzka Liliane Barrard z mężem Mauricem i Michelem Parmentierem. Barrardowie zginęli, schodząc ze szczytu. W następnym roku Wanda weszła od strony północnej na szczyt Shisha Pangmy (8027 m), dwa lata później na Gasherbrum II (8035 m), a w 1990 roku w kobiecym zespole z Ewą Pankiewicz na Gasherbrum I (8068 m). Jednak nie wszystkie wyprawy, w których uczestniczyła, powiodły się. Nie udało się wejść m.in. na Annapurnę, Kangchendzöngę i Makalu.

Karawana do marzeń

W 1990 roku, po wejściu na Gasherbrum I, Wanda miała już w swym dorobku 6 ośmiotysięczników i wtedy powstał dość szalony pomysł wejścia na pozostałe osiem, zaliczanych do Korony Himalajów, w ciągu jednej wyprawy, która miałaby potrwać około półtora roku. Jej główną partnerką miała być Ewa Panejko-Pankiewiczowa. Wanda zakładała, że zdobyta w czasie pierwszych wejść aklimatyzacja może zostać wykorzystana do następnych wejść w stylu non stop. Plan taki był jednak nierealny. Już na samym początku, wiosną 1991 roku, nie powiodła się próba wejścia w ramach jugosłowiańskiej wyprawy na Kangchendzöngę, ale jesienią zaliczyła 2szczyty: Cho Oyu (8201 m), a potem Annapurnę (8091 m), słynną drogą Boningtona na południowej ścianie, którą przebyła jako pierwsza kobieta. Wiosną 1992 roku postanowiła jeszcze raz zmierzyć się z trzecim szczytem świata - Kangchendzöngą (8586 m), z którego już nie powróciła. Jest pierwszą kobietą, która weszła na 2 najwyższe szczyty świata, a czy weszła na trzeci, już się nie dowiemy.

Wanda była niezwykłą osobowością, upartą w realizacji swoich górskich planów. Była najwybitniejszą alpinistką i himalaistką ostatnich dziesięcioleci XX wieku. Udzieliła wielu wywiadów, ale niewiele pisała. Otrzymała sporo odznaczeń, w tym Krzyż Kawalerski OOP, kilka medali \"Za Wybitne Osiągnięcia Sportowe\", a także pośmiertnie \"Medal Zasługi Króla Alberta I\". Kilka klubów nadało jej członkostwo honorowe. Kiedy pozostała w białych śniegach Himalajów, które uważała za swój świat i swoje miejsce na Ziemi, miała w swym dorobku 8 ośmiotysięczników. Trzeba było aż kilkunastu lat, by wyprzedziły ją inne himalaistki w kompletowaniu ośmiotysięczników. Dopiero 2 lata temu Koronę Himalajów zdobyła pierwsza kobieta - Baskijka Edurne Pasaban, a tą pierwszą mogła zostać już przed 20 laty Wanda Rutkiewicz.

Symboliczny powrót w Tatry

Kiedy oprowadzałem wycieczki po Symbolicznym Cmentarzu pod Osterwą, nieraz pytano mnie, czy jest tu tablica Wandy Rutkiewicz. Dobrze, że w 20. rocznicę jej zaginięcia, dzięki inicjatywie kilku osób - Zosi Bachledy z KW Zakopane, Piotra Kubickiego z KW Poznań, Dominika Michalika, sekretarza kuratorium \"cintorina\", oraz Ewy Matuszewskiej, współautorki książek o Wandzie, która zadbała o nagłośnienie medialne i szukanie sponsorów, udało się sprawę tablicy pod Osterwą sfinalizować. Zaprojektował ją i wykonał z brązu Jarosław Bogucki z Poznania, a w przeddzień jej odsłonięcia zamontował ją z ekipą Piotr Kubicki. Sfinansowana została przez Polski Związek Alpinizmu i Fundację Wspierania Alpinizmu Polskiego im. J. Kukuczki. Organizacyjnie wspierały przedsięwzięcie również TOPR i HZS.

5 maja pogoda dopisała. W godzinach południowych zgromadziło się na Symbolicznym Cmentarzu pod Osterwą ponad 100 osób. Ponieważ na kamiennych schodach wiodących pod Skałę Himalaistów leżało jeszcze sporo twardego śniegu, Peter šperka i Maciej Pawlikowski założyli poręczówkę, dla bezpieczeństwa i wygody uczestników. Zosia Bachleda, główny organizator uroczystości, powitała zebranych, a Andrzej Sobolewski, najstarszy z obecnych taterników, dokonał odsłonięcia tablicy, po czym dominikanin o. Marcin Dąbkowicz z Wiktorówek poświęcił ją. Wandę wspominała jej przyjaciółka Ewa Matuszewska. Marek Wierzbowski, sekretarz generalny PZA, odczytał podziękowanie od brata Wandy, Michała Błaszkiewicza, skierowane do inicjatorów i organizatorów tej uroczystości, a Leszek Łącki przeczytał list od Krzysztofa Zdzitowieckiego. Trzy dni po zdobyciu Everestu Wanda napisała krótki list do PZA, który odczytał niżej podpisany, opowiedział też o historii \"cintorina\". Wandę wspominali równiaż Paweł Murzyn, który był jej kursantem w szkółce taternickiej, oraz Elżbieta Piekarczyk.

Tablica Wandy znajduje się w górnej części Skały Himalaistów, obok tablic Jerzego Kukuczki i Piotra Morawskiego. Na tej samej skale są także upamiętnieni słowaccy himalaiści, którzy zginęli w górach najwyższych, m.in. Jozef Psotka i Vladimir Plulik.

Wśród obecnych byli zarówno ci, którzy znali Wandę osobiście, niektórzy byli z nią nawet zaprzyjaźnieni, a także przedstawiciele młodszej generacji, którzy znają ją tylko z literatury górskiej. Pochodzący ze Żmudzi Lechomir Domaszkiewicz znał ją od dzieciństwa. Była też Anna Milewska-Zawada, Krzysztof Lang, reżyser filmów o Wandzie, Ryszard Dmoch, Piotr Kończakowski, Elżbieta i Andrzej Piekarczykowie, spośród zakopiańskich himalaistów Maciej Pawlikowski i Ryszard Gajewski, a ze Słowaków - ratownicy HZS Peter šperka i Eduard šramko. Po części oficjalnej wszyscy spotkali się w schronisku przy Popradzkim Stawie w Spiskiej Izbie. Tam przy gulaszu z jelenia, winie i cieście z Samanty nastąpił dalszy ciąg wspomnień, już mniej oficjalnych.

Pisząc o górskich osiągnięciach Wandy Rutkiewicz, korzystałem częściowo broszury Biblioteczki Historycznej \"Głosu Seniora\", napisanej 10 lat temu o Wandzie Rutkiewicz przez Józefa Nykę.

Organizatorzy dziękują sponsorom: PZA, Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. J. Kukuczki, Cukierni Samanta, BAITA Italiano, portalowi watra.pl oraz zakopane dla ciebie

Apoloniusz Rajwa

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Szpila 2012-06-15 17:58:54
Wielkie ukłony dla Zosi Bachledy za organizacje oraz za wszystko co było potrzebne by ta uroczystość odbyła się...A powiem krótko ;było Piknie :):):)
Tu byłem i miłe Pozdrowionnka zostawiłem Grzegorz W.
  • POŻYCZKI
    PROVIDENT. 571 240 909.
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby na stanowisko sprzedawcy odzieży skórzanej na stoisko pod Gubalowke Wymagania: komunikatywność i łatwość nawiązywania kontaktów, doświadczenie w sprzedaży, zaangażowanie oraz chęć pracy z klientem. Tel 781271166.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM - KELNER/-KA - DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ, POMOC KUCHENNĄ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam MIESZKANIA do wynajęcia. 663 440 708.
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-23 20:26 680 drzew na 680-lecie Nowego Targu 2026-04-23 20:00 Strażacy ćwiczyli gaszenie pożarów wewnętrznych pod Giewontem 2026-04-23 19:27 Motocykliści zainaugurują sezon w Zakopanem 2026-04-23 18:57 Dwie młode łanie nie przeżyły 2 2026-04-23 18:30 Zakopane otrzymało "niedźwiedziooporne" kontenery 1 2026-04-23 18:00 Spór o plan ogólny w Zakopanem. Radni kłócą się o terminy i informowanie mieszkańców 2026-04-23 16:59 W długi weekend będzie 30 st. C., ale... 2026-04-23 16:37 Zginął poseł Łukasz Litewka. Angażował się w sprawy zwierząt, pisał o schronisku w Nowym Targu 2026-04-23 16:00 Zawody na Bachledzkim Wierchu. Zaproszenie na spotkanie dla właścicieli działek 5 2026-04-23 15:33 Fałszywe prawo jazdy za 2500 euro. Nocna kontrola w Rogoźniku zakończona zatrzymaniem 2 2026-04-23 15:30 W sobotę Spotkanie Przyjaciół na Kasprowym Wierchu 2 2026-04-23 14:59 Pożegnanie płk. Łęckiego. Przepracował 27 lat w Starostwie Tatrzańskim. Wcześniej latał na myśliwcach i szkolił pilotów 2026-04-23 14:01 Wypadek quada w Kościelisku. Poszkodowany trafił do szpitala śmigłowcem LPR 2026-04-23 13:45 Przygotuj rower na ciepłe dni. Skorzystaj z usług serwisu rowerowego 2026-04-23 12:52 Policja podaje szczegóły wypadku na budowie term 13 2026-04-23 12:38 Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Nie żyje kobieta 14 2026-04-23 12:30 Muzykowanie na Duchową nutę rozpocznie się w sobotę 2026-04-23 12:00 Dotacja na przydomowy magazyn energii 2026. Kto może skorzystać i jakie warunki trzeba będzie spełnić 2026-04-23 11:49 Poważny wypadek w trakcie budowy term na Polanie Szymoszkowej (ZDJĘCIA, WIDEO) 2 2026-04-23 11:31 Jak odpowiedni park maszynowy zabezpiecza terminowość robót drogowych? 2026-04-23 11:30 Melodia spod Babiej. Premiera filmu dokumentalnego 2026-04-23 10:59 Gwoździarka pneumatyczna w produkcji mebli 2026-04-23 10:58 Willa Wanda odzyskuje dawny blask w Szczawnicy po latach zapomnienia (WIDEO) 1 2026-04-23 10:00 "Ludyny" Sławosza Smolenia w nowotarskich Jatkach 1 2026-04-23 09:00 Młodzież z Kościeliska włączy się w tworzenie strategii rządowej 2026-04-23 08:00 Wybuch 1 2026-04-22 21:30 Imperial w Zakopanem sprzedany po raz drugi. Tym razem za ponad 30 mln zł 9 2026-04-22 21:00 18 mln zł na zakopiańską "Sokolnię". Umowa podpisana 3 2026-04-22 20:46 Duże stado łani pod Nosalem (WIDEO) 1 2026-04-22 20:30 Ranna wiewiórka znaleziona w Zakopanem. Strażnicy uratowali zwierzę 6 2026-04-22 20:00 Uwaga na fałszywe zwroty podatku. Nowa fala oszustw internetowych 2026-04-22 19:38 Straż Graniczna z leśnikami posadzili tysiąc drzew. Akcja na Dzień Ziemi 5 2026-04-22 18:59 Radni pytają o inwestycje rowerowe, kartę turysty i zawody rowerowe na Bachledzkim 8 2026-04-22 18:30 Po ewakuacji szkoły sprawę pożaru w rozdzielni elektrycznej zbada biegły 2 2026-04-22 18:00 Mieszkańcy Olczy alarmują o zalewaniu posesji i drogi. Każde opady pogarszają sytuację 3 2026-04-22 17:30 W sobotę nowotarska Noc Muzeów 2026-04-22 17:00 Mieszkańcy Wyskówek alarmują: quady i kuligi niszczą spokój i teren. Apel o zdecydowane działania władz 3 2026-04-22 16:25 Niedźwiedzioodporne kontenery w Zakopanem. Nowa inicjatywa dla bezpieczeństwa i przyrody 2026-04-22 16:00 Medale dla tatrzańskich karateków na IKO Przełęcz Cup 2026-04-22 15:30 Street Food Polska Festival ponownie na nowotarskim Rynku 2026-04-22 15:05 Wycinka drzew w rejonie ul. Piłsudskiego i Olimpu. Jest zgoda Nadleśnictwa 1 2026-04-22 14:41 Recydywista włamał się do lokalu gastronomicznego. Grozi mu 15 lat więzienia 2026-04-22 14:00 Nowotarski Dzień Ziemi na rynku. Mieszkańcy świętują i uczą się ekologii 2026-04-22 13:30 Tomasz Wolak Rock Band zagra w Zakopanem 2026-04-22 13:18 Ewakuacja. Zadymienie szkoły w Kościelisku (WIDEO) 2026-04-22 13:02 Konferencja stylistek paznokci na Podhalu. Branża spotkała się w Zaskalu 2026-04-22 12:30 Wpadli na gorącym uczynku. Monitoring i czujność pracowników zadziałały 1 2026-04-22 12:16 Niebezpieczna plama na drogach w Zakopanem. Interweniowali strażacy 2026-04-22 11:58 Niepokojące zmiany w potoku Cicha Woda w Zakopanem. Mętna woda budzi obawy mieszkańców 6 2026-04-22 10:59 Spięcie radnych. "Sodoma i gomora" kontra "bociany przynoszące dzieci" 12
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-23 20:16 1. Przyrodniku jak putin powie dość i skończy się ta nierówna szarpanina w ukropowie,i ci wszyscy frontowcy którzy są zaobsorbowani chęcią przeżycia kolejnych dni tygodni lub miesięcy przyjadą tutaj by szukać swoich żon które wyjechały by siedzieć chociażby na kasie w bierze lub tych niewiernych,jeszcze inne będą szukać lepszego życia,wtedy szybko zmienisz zdanie i założę się że jako pierwszy będziesz się starał o pozwolenie na pułapkę 2026-04-23 20:03 2. Zwierzęta w przyrodzie giną, bo prawdziwa przyroda tak po prostu funkcjonuje. Co to za moda na robienie z tego sensacji, angażowanie wszystkich możliwych służb, reanimowanie i przewożenie zwierząt na leczenie do innego województwa? Czy w następnym kroku funkcjonariusze pójdą patrolować las i karać wilki i niedźwiedzie za zagryzanie łań? 2026-04-23 20:02 3. W USA W KTÓRYMS STANIE TO POLUJA NA WIEWIÓRKI I PIEKOM NA ŁOGNIU.WIDZOŁEK NA ANIMALU 2026-04-23 19:56 4. NIE PLUJE TYLKO WYSMIEWAM KTOS PRZYJEZDZA DO ZAKOPANEGO NA HARENDE NA BYSTRE I BEDZIE ROWEREM DO KNAJPY ALBO NA ZAKUPY DO BIEDRONKI JECHAŁ?BO RADNY TATAR POTWORZY SCIEZKI ROWEROWE. 2026-04-23 19:47 5. A gdzie byli SM? W Mikolowie 2026-04-23 19:15 6. Ta tytułowa Ludyna trochę przypomina mi Karola. 2026-04-23 19:05 7. Byłem wczoraj i dziś na Kasprowym jest wspaniale 2026-04-23 18:54 8. a kiedy na Broniewskiego staną "sarnoodporne" kosze? Biedne zwierzęta (łanie, sarny, byki, jelenie, lisy) wyjadają z koszy resztki pożywienia, często z folią i innymi śmieciami... Tygodniku zadziałaj prosimy w naszym imieniu 2026-04-23 18:53 9. Mam takie głupie pytanie: co zrobi mosir jak nikt z mieszkańców nie przyjdzie na spotkanie? Będzie ich szkalował że są nieprzyjaźni? 2026-04-23 18:49 10. #gama - co mam zrobić z sarnami w moim mateczniku czyli na moim placu ? Czas na dziczyznę ?
2026-04-20 12:14 1. dobrze że mamy olczan.... 2026-04-16 18:33 2. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 3. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 4. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 5. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 6. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 7. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 8. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 9. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 10. Kasia Rysy
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama