2010-06-08 08:00:56

Błagał o tlen. Czy Andrzej Stawarz zmarł przez opieszałość pogotowia?

Czy Andrzej Stawarz mógłby żyć, gdyby nie opieszałość pogotowia?
Pani Teresa, jego żona, nie potrafi o tym rozmawiać. Trudno się dziwić łzom i wściekłości w poczuciu własnej bezsilności. Patrzyła, jak ratownicy pogotowia spokojnie do niego podchodzą, jak kilkakrotnie badają mu tętno, jak zabierają do karetki i odjeżdżają nie włączając nawet sygnału. – To był zwykły zawał, nawet nie rozległy. Ludzie to przeżywają bez większych kłopotów, jeśli mają odpowiednią pomoc – wybucha Teresa Znaniec-Stawarz.
K…, chłopy, dajcie tlenu
Widząc stan męża w niedzielny poranek kobieta wiedziała, że sprawa jest poważna, więc szybko zadzwoniła na pogotowie. Dyspozytorka przyjęła zgłoszenie i poprosiła, by ktoś stał przy drodze, by pokazać kierowcy, gdzie ma się zatrzymać. Pani Teresa była w domu z mężem i starszą matką. Sama więc wybiegała na drogę, by po chwili wrócić do męża, próbując mu pomóc. Jak wspomina, po kilkunastu minutach zniecierpliwiona dzwoni jeszcze raz z ponagleniem, bo mąż stracił przytomność. Usłyszała, że karetka właśnie jedzie. Jak przekonuje, do ich przyjazdu minęło jakieś 20 minut. Karetka nie miała włączonych kogutów. Ratownicy wysiedli i niespiesznie zabrali się do udzielania pomocy. – Andrzej krzyczał z bólu, wył o powietrze. Wreszcie zawołał: „k…, chłopy, dajcie tlenu”. Ale oni spokojnie robili swoje. Jeden wyjął stetoskop i zaczął osłuchiwać plecy, potem kilka razy badał mu ciśnienie, przekładając opaskę z jednej ręki na drugą. Drugi ratownik wkłuł mu wenflon. W końcu powiedzieli „zabieramy pana”. Wzięłam więc męża pod pachy i zaczęliśmy iść do karetki. Jeszcze widziałam, jak położyli go na kozetce, a on ich błagał o tlen – wspomina wdowa.
Jak relacjonuje pani Teresa, kierowca karetki odjechał nie włączając sygnału. Kobieta zdążyła się przebrać i poprosić siostrzeńca, by podjechał po nią samochodem, i ruszyli do Nowego Targu. Gdy dojechali do szpitala, chory już był reanimowany na izbie przyjęć. Po pewnym czasie przewieziony został na oddział intensywnej opieki medycznej. – Tam z godzinę próbowali go ratować. Potem wyszła pani doktor i powiedziała, że nie dało się nic zrobić – mówi wybuchając płaczem.
Sekcja zwłok przeprowadzona później wykazała, że przyczyną zgonu był zawał lewej komory serca.
Andrzej Stawarz miał 44 lata, nigdy poważniej nie chorował. W kwietniu z Teresą obchodzili 15-lecie małżeństwa. Nic nie zapowiadało tragedii. – Znajomy lekarz powiedział mi, że można było tego uniknąć, gdyby pomoc została udzielona szybko. Ja się na tym nie znam, ale jestem to Andrzejowi winna, by sprawę wyjaśnić do końca.
By pacjenta nie stresować
Krzysztof Kiciński, dyrektor nowotarskiego szpitala, przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Jak przekonuje – wszystko można łatwo sprawdzić, ponieważ specjalny system zapisuje dokładnie godziny zgłoszeń, jak i treści prowadzonych rozmów. Sami ratownicy zaś postępują ściśle według obowiązujących procedur. – Wezwanie wpłynęło o godz. 5.26. O 5.27 karetka wyjechała, a na miejscu była po trzech minutach, bo stacjonuje ona niemal po drugiej stronie ulicy – przekonuje. – Dlatego też wysłaliśmy karetkę podstawową, a nie reanimacyjną, bo ta musiałaby jechać z Nowego Targu. Po podjęciu prób ratowania życia ratownicy z pacjentem wyjechali o 5.45, a o 6.17 byli już na izbie przyjęć. Chcę dodać, że pojechał tam zespół najbardziej doświadczonych ratowników. Bywa też, że nie włącza się świateł, gdy pacjent jest przytomny i w dużym stresie, bo to mogłoby mu zaszkodzić.
Innego zdania jest Jan Koczur, szwagier Teresy Znaniec-Stawarz. Był na miejscu o 5.55, jeszcze zanim karetka odjechała. Tymczasem według dyrektora, auta nie powinno tam być już od dziesięciu minut.
Zbigniew Gabryś, zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Targu, potwierdza, że w minionym tygodniu wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. – Zgłoszonych zarzutów jest kilka – od zbyt późnej reakcji pogotowia, przez przyjazd nieodpowiedniej karetki, po zastrzeżenia co do fachowości personelu. Teraz musimy zebrać całą dokumentację związaną ze zgłoszeniem i realizacją transportu. Prowadzone są czynności wstępne, będziemy przesłuchiwać świadków, zwrócimy się też o opinię do zakładu medycyny sądowej – relacjonuje prokurator podkreślając, że jest jeszcze za wcześnie, by stawiać komukolwiek zarzuty.
Józef Figura
Teraz sprawa w rękach prokuratury,trzeba zaczekać co stwierdzi uważnie przyglądając się jej poczynaniom.Od tego mamy przecież Panów Redaktorów TP,którzy ten temat powinni pociągnąć dalej i przyjrzeć się uważnie dalszemu ciągowi sprawy.
Eminencjo nie pisz bzdur o tlenie jeżeli nie masz o tym bladego pojęcia bo stajesz się \"cymbałem brzmiącym\"...albo jak już koniecznie musisz dać głos to się cześniej dowiedz.
Na pierwszy rzut oka to brakuje trochę załodze karetki profesjonalizmu, bo nawet w poradnikach turystycznych jest napisane, że gdy wystąpią objawy zawału mięśnia sercowego, przyjąć należy pozycję horyzontalną i w niej trwać, a oni tego człowieka prowadzili do karetki. Oj nie tak panowie, nie tak
A pozatym co może sam ratownik. Niech NFZ da na obstawę wszystkich karetek lekarzami.
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
PRACA | dam
NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408 -
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465. -
PRACA | dam
Spółdzielni Mieszkaniowej L-W "POŁONINY" 34-460 Szczawnica Os. Połoniny 2a, ogłasza nabór na stanowisko GŁÓWNEGO KSIĘGOWEGO SPÓŁDZIELNI. Dodatkowe informacje można uzyskać w ramach kontaktu osobistego lub telefonicznego 18 262 25 95 lub 18 262 20 91. -
PRACA | dam
STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane -
PRACA | dam
Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
Tel.: 500160574 -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122. -
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122. -
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122. -
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122. -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004 -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942. -
PRACA | dam
Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl -
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13). -
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166. -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428. -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.












