2013-04-24 19:57:29

Reklama

Pijany jak Polak

Reklama

Kiedy jechałem do USA nie byłem taki pewny, co będę robił. Miałem różne pomysły. Najpierw myślałem, że postaram się o zaokrętowanie na jakiś amerykański statek. Miałem doświadczenie z ponad 10 letniego pływania w Polskich Liniach Oceanicznych a do tego Dyplom "Marynarza Rybaka Polskich Statków Morskich" oraz Książeczkę Żeglarską (taki marynarski paszport) wydane przez Gdański Urząd Morski. Prócz tego wiedziałem, że polscy marynarze cenieni są przez zagranicznych armatorów i to nie tylko ze względu na powiedzenie "pijany jak Polak".

Tutaj, małe wyjaśnienie. Nie wszyscy wiedzą chyba, że jest to  popularne powiedzenie francuskie "soûl comme un Polonais". Powinno określać osobę, która mimo wypicia sporej ilości alkoholu jest sprawna fizycznie i umysłowo. Można też podciągnąć pod powiedzenie o kimś, kto charakteryzuje się bardzo wielką odwagą i brawurą. "Pijany jak Polak" ma chyba ze trzy lub cztery wersje okoliczności jego powstania, ale wszystkie związane z  Napoleonem. Mnie odpowiada takie, że powstało w czasie wojny napoleońskiej, bodajże w Rosji.

Po jakiejś bitwie polscy szwoleżerowie bardzo mocno świętowali swoje zwycięstwo nie szczędząc wina i gorzałki. Gdy w nocy napadli na nich Rosjanie, Polacy nie tylko zorganizowali szybko obronę ale też rozgromili ten oddział tak, że jego niedobitki przez długi okres czasu miały dość wszelakiej wojaczki. Co innego było z Francuzami, którzy śpiąc pijackim snem zostali przez inny rosyjski oddział rozbici i to ich niedobitki trwożliwie szukały schronienia w głównym obozie. Podobno wtedy właśnie sam cesarz Napoleon powiedział do innych wojsk: "jak chcecie pić, to pijcie jak Polacy, bądźcie pijani jak Polacy".

Z biegiem czasu, powiedzenie "pijany jak Polak" straciło w świecie swój, powiedzmy pozytywny, oddźwięk i teraz ma raczej niechlubne znaczenie. Ale to wina raczej samych rodaków. Chociaż, może nie wszystkich.

Pamiętam jednego Polaka (nazwijmy go Malina),  który policjantowi na takiej amerykańskiej wysepce Key West do alkomatu wydmuchał ponad 5 promili.

Dodajmy, że po wykonaniu poprawnie testu na trzeźwość polegającego na trafieniu z zamkniętymi oczami palcami w czubek nosa, przykucnięciu na jednej nodze zachowując równowagę i przejściu stawiając stopę za stopą w równej linii.

Policjant z niedowierzaniem popatrzył najpierw na wskaźnik, później zmierzył sam siebie dmuchając w alkomat sprawdzając czy urządzenie jest sprawne i znowu sprawdził Malinę. Gdy po raz kolejny odczyt pokazał trochę ponad 5 promila powiedział, ze śmiertelną powagą - Ty nie żyjesz! Kiedy Malina odparł - "weź pod uwagę, że ja jestem Polak" policjant ze zrozumieniem pokiwał twierdząco głową.

Przy okazji, "Malina" to temat do co najmniej kilku innych opowiadań o Polakach w Ameryce, może więc kiedyś...

Kiedy na Key Weście przyjęto mnie do pracy (w języku marynarskim -  zamustrowałem) na motorowy jacht "Platinium", który woził turystów na Karaiby, powiedziałem sobie, że  będę bardzo uważał z alkoholem. By nie podpaść, bo przecież w tropikach, połączenie alkoholu z atmosferą wyspiarskich tawern często nastraja do przekraczania umiaru...

A ja przecież dostałem pracę w swoim zawodzie a co najważniejsze, pracę którą lubiłem i której nie chciałbym stracić przez nierozważne spóźnienie się na wachtę lub stanie za sterem w mgiełce oparów „Jamaica Rum”.

Jacht miał 6 dwuosobowych kabin pasażerskich z łazienkami i 8 tzw. "single" (jedynki) z kabiną prysznicową dla turystów . Załoga też miała jednoosobowe kabiny ale wspólne prysznice.

Prawdę mówiąc, to ten "jacht" był większy od niejednego statku polskiej "Białej Floty".  Ale nazywał się Motor Yacht Platinium a nie Motor Ship, portem macierzystym był Gibraltar i na rufie wywieszał brytyjska banderę.

Załoga była iście nie tylko międzynarodowa ale i piracka bardzo. Po kilku dniach wzajemnego obwąchiwania się, kiedy zobaczyli, że  znam prace bosmańskie i pokładowe a umiejętnością wiązania węzłów, "szplajsów" i innych prac na linach ich przewyższam (przydała się nauka tych rzeczy na tzw. rejsie kandydackim do PSM na Darze Pomorza),  zaakceptowali mnie.

"Nie musisz rozliczać się z podatku, bo pracujesz dla królowej a nie dla wujka Sama" - usłyszałem od Derecka, właściciela i kapitana w jednej osobie, gdy ustalałem z nim warunki pracy i płacy. Jacht na pokładzie miał też helikopter, którym kapitan osobiście przewoził pasażerów na wysepki, kiedy nie było na nich przystani ani też możliwości dopłynięcia (np. ze względu na rafy) tzw. "bananaboatem" czyli dmuchanym pontonem z silnym silnikiem.

Więc kiedy inni z załogi po pracy nie unikali kontaktu z piwem czy innymi "Margaritami" (drink na bazie Tequili),  ja trwałem w stanie abstynenckim.

Do czasu, aż kapitan Dereck nie zorganizował dla załogi przyjęcia na swoje urodziny. Kiedy wszyscy siedzący na rufie mieli już w sobie kilka piw i drinków, ja wciąż trzymałem w ręce szklankę z sokiem pomarańczowym.

Dereck widząc to, odezwał się - "Milosz, ty jesteś Polak a Polacy pija wodke".

Kiwnąłem potwierdzająco a Dereck kontynuował –

„Ty jesteś marynarz, a marynarze z całego świata też znani są z tego, że piją”.

Znowu kiwnąłem potwierdzająco głową a Dereck zadał pytanie - no a ty? Odpowiedziałem, że ja mogę się właściwie napić, tylko nie chciałbym, aby on później we mnie nie zwątpił. Roześmiał się tylko.

Cóż, po bodajże 10 dniach od tych jego urodzin, z niedowierzaniem i niepokojem patrzył na mnie na pokładzie pijącego najpierw piwo a następnie zakładającego na siebie "akwalung" (sprzęt do nurkowania swobodnego). Schodziłem pod wodę, by za pomocą ciśnieniowego "skrobaka" czyścić porośnięte różnymi skorupiakami i innymi wodorostami znajdującą się pod wodą część kadłuba. Widząc nie tyle mój stan, a bardziej to, że idę nurkować po wypiciu kolejnego piwa Dereck rzeczywiście zwątpił.

Kiedy wynurzyłem się po jakichś 30 minutach i wyszedłem na pokład, sam podał mi puszkę "Fostera" (australijskie piwo).

Wypiłem a on popatrzył na mnie i oznajmił, że kończę już na dzisiaj pracę, bo on zaraz zawiezie mnie na "ditaks" (detoxification) czyli odtrucie. Na Marathon, taką inną wysepkę oddaloną od Key West kilkanaście mil, gdzie jest specjalistyczny ośrodek odtruwający ludzi skażonych alkoholem lub innymi narkotykami.

A jak ze mnie wypłuczą już swoimi sposobami alkohol, jak mnie odtrują i doprowadzą do stanu przed tym, kiedy on się urodził, znaczy do tego przed rocznicą jego urodzin, to przyjedzie po mnie i przywiezie z powrotem na Platinium. "Bo jesteś dobrym marynarzem, Pablo (pochodzący z Hondurasu) wraca do siebie i ciebie zrobię First Mate" – powiedział. „Firstmate” to takie jakby połączenie I oficera z bosmanem. 
Zawiózł mnie swoim Cadillakiem (dla reszty załogi do dyspozycji na pirsie stały dwa Volkswageny "Chrabąszcze" i 4 japońskie skutery) na ten "ditaks".

Tam, oprócz odtruwania chemią przeprowadzano pogawędki i pokazywano filmy czy inne przeźrocza pokazujące jak kończą ci, którzy nie zdążyli lub nie chcieli z medycznej i psychicznej pomocy skorzystać.

Jedzenie było może nie tak obfite jak na Platinium ale też dobre.

Po każdym posiłku (3 razy dziennie) szło się do ogrodu, palacze mieli możliwość zaciągnięcia się dymkiem (w budynku obowiązywał całkowity zakaz palenia). Pielęgniarka wydająca papierosy tym, którzy mieli je w depozycie pytała ile ktoś na te 15 minut wyjścia chce sztuk. Brałem (podobnie jak niektórzy) po trzy, by się napalić na zapas. A że paliłem francuskie "Gitanes" (przywiozłem tutaj za radą Derecka cały karton) wracałem lekko oszołomiony.

Pacjenci byli różni. Od "bumów" (po polsku "lump") zatrzymanych przez policję za picie na plaży lub w parku, aresztantów z sądowym z nakazem odtrucia, poprzez turystów, którzy pijani zachowywali się nieprzyzwoicie w publicznych miejscach do tych, których przywoziły rodziny by wyszli z "delirki" lub dobrowolnie zgłaszających się ludzi by przerwać pijacki ciąg.  Mnie chyba podciągnięto pod "dobrowolnego" więc miałem jakby trochę więcej luzu.

Wesoło było, nie powiem, bo modeli różnych wśród pacjentów nie brakowało.

Dereck zabrał mnie po 6 dniach. Wracaliśmy samochodem nie poruszając tematu picia alkoholu, tylko rozmawiając o wszystkim i niczym.

Kiedy przyjechaliśmy na Platinium zaprosił mnie do siebie do kapitańskiej kajuty.

Kazał usiąść, wyciągnął z barku butelkę dobrej whisky, rozlał ją do dwóch szklanek, dodał wody sodowej i lodu, stuknął swoją w moją i wzniósł toast "cheers".

Pomyślałem, że kiedy wypiję, dowiem się, że mam iść spakować swoje rzeczy i "wymustrować", czyli, że wyrzuca mnie z pracy.  Miał do tego pełne prawo, bo nurkując pod wpływem alkoholu narażałem swoje życie ale jego na karę też.

Dereck tymczasem nalał kolejne szklaneczki, później znowu następne i następne.

Piliśmy kontynuując takie „bla bla”, co w Polsce oznacza rozmowę o „d… Maryni” (nie obrażając żadnej z Maryn).

W pewnym momencie zapytał "dobrze było w Maratonie?". "Dobrze" - odpowiedziałem. "Jedzenie dobre?". "Tak" – potwierdziłem, myśląc jak on dyplomatycznie zmierza do celu by mnie zwolnić.

"Nauczyli cię, jak tobie nie można pić?" - zapytał. Popatrzyłem zdumiony i na wszelki wypadek kiwnąłem głową, że tak.

"No widzisz, jak będziesz firstmate to będziesz się mógł po pracy napić, ale nie tak, jak to robiłeś. Z umiarem. Tak jak dzisiaj. Od jutra zaczynasz obowiązki" - powiedział mocno bełkotliwie rozlewając do szklaneczek a przy okazji też na stolik resztę Famous Old Grouse.

Sam byłem już nieźle wstawiony ale "this is America" pomyślałem całkiem poprawnie...

 

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Miłosz Sowa 2013-06-05 18:12:18
@mucha tse tse - zapomniałem odnieść się do tego, że propaguję alkohlizm, w związku z czym oświadczam, że od czasu, jak otrzymałem Dowód Osobisty, za każdym razem kiedy w monopolowym kupuje alkohol, przedstawiam się pełnym imieniem i nazwiskiem. I wygląda to najczęściej tak - dzień dobry, nazywam się Miłosz Sowa, poproszę wino Inglenook Cabernet Sauvignon Napa Valley rocznik 1941, butelke rumu Captain Morgan oraz 0,75 litra Wyborowej i 12 butelek Żywca.
I wtedy zawsze słyszę od ekspedientki: proszę pana, pan sie nie musi przedstawiać.
Na co ja niezmiennie odpowiadam - muszę, bo ja nie chce być anonimowy alkoholik...
Pozdrawiam jesczez raz
Miłosz Sowa 2013-06-05 17:10:39
Na zwykłe muchy mieliśmy "kałachy" a na muchy tse tse "Uzi".
Na melancholie "Polską Wyborową" na nudę "Johny Walkera".
I jakos człowiek przeżył w przeciwieństwie do wielu much....
Pozdrawiam
mucha tse tse 2013-06-01 10:13:00
Nurkowanie po alkoholu to lekkomyślność i brak wyobraźni.
Po lekturze tego wpisu odnoszę smutne wrażenie, że jest on apoteozą picia, i autor promuje alkoholizm,
Naprawdę nic na tych rejsach ciekawszego nie było oprócz chlania?
Miłosz Sowa 2013-04-26 17:23:14
@ Jurajczyk - Pisze Pan, że w rozumowaniu Francuzów słowo Polak odnosiło się też do innych narodów słowiańskich. To trochę tak, jak dla wielu niezbyt wykształconych czy też rozgarnietych Amerykanów Europa to państwo...
Znam narodowości jakie wchodziły w Królestwo Polskie przed rozbiorami, ale to było Królestwo Polskie, państwo polskie a nie litewskie, białoruskie etc.
Podobnie u boku Napoleona walczyły oddziały polskie a nie rosyjskie, białoruskie czy litewskie. Według Pana "ja sobie wybrałem"... cóż, ja znam tylko kilka wersji alw wyłącznie o Napoleonie: 1. niespodziewana wizyta cesarza w obozie wojskowym w czasie kampanii hiszpańskiej kiedy na przegląd stawili się wyłącznie Polacy bo reszta była za bardzo pijana; 2. Szarża polskich ułanów na wąwóz Samosierra, kiedy któryś z generałów czy marszałków powiedział: by szturmować ten wąwóz trzeba być pijanym; 3. Wspólne picie dowództwa czy też sztabu napoleońskiego, kiedy to wszyscy inni generałowie i marszałkowie prócz polskich nie byli już w stanie nie tylko trzeźwo chodzić ale i myśleć; 4. Ta, o ataku Rosjan na Polaków i Francuzów, którą opisałem.
Jeżeli zna Pan inną wersję okoliczności powstania tego powiedzenia, chętnie ją poznam. Bo przecież pisząc, że ja sobie wybrałem tą która mi odpowiada i przez to zatarłem faktyczne znaczenie i pochodzenie powiedzenia musi Pan znać te prawdziwe..
Ech... 2013-04-26 13:36:31
Przygody??? Z zapartym tchem??? Przeczytałam do końca skuszona pozytywnymi komentarzami... w trakcie czytania zastanawiałam się czy wydarzy się coś więcej od wypicia kolejnej szklaneczki... nie wydarzyło się nic... Panowie, to o takich przygodach marzycie???
Jurajczyk 2013-04-26 11:34:12
Zapomniał pan o jednej podstawowej rzeczy,że o ile Francuzi używali zwrotu "pijany jak Polak" to Polakiem w ich rozumieniu w ówczesnych czasach był również Rosjanin, Ukrainiec, Białorusin, Litwin etc.
Oczywiście rozumiem,że pan wybrał sobie jedną "wersję okolicznościową" jak pan sam nazwał,a szkoda bo tak czasem można zatrzeć faktyczne znaczenie i pochodzenie słów, powiedzeń , przysłów itp. Jak wiele z nich ma odmienny w obecnych czasach wydźwięk? Niestety właśnie czasem przez niepełne pokazanie jego rodowodu ...
PawełPaweł 2013-04-25 15:14:17
Panie Miłoszu, czytałem z zapartym tchem. Pozazdrościć takich przygód.
rys 2013-04-24 20:26:27
-czyta sie jak dobra ksiazke ,chetnie poczytam ciag dalszy
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby na stanowisko sprzedawcy odzieży skórzanej na stoisko pod Gubalowke Wymagania: komunikatywność i łatwość nawiązywania kontaktów, doświadczenie w sprzedaży, zaangażowanie oraz chęć pracy z klientem. Tel 781271166.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM - KELNER/-KA - DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ, POMOC KUCHENNĄ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam MIESZKANIA do wynajęcia. 663 440 708.
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-22 21:30 Imperial w Zakopanem sprzedany po raz drugi. Tym razem za ponad 30 mln zł 2026-04-22 21:00 18 mln zł na zakopiańską "Sokolnię". Umowa podpisana 2026-04-22 20:46 Duże stado łani pod Nosalem (WIDEO) 2026-04-22 20:30 Ranna wiewiórka znaleziona w Zakopanem. Strażnicy uratowali zwierzę 2026-04-22 20:00 Uwaga na fałszywe zwroty podatku. Nowa fala oszustw internetowych 2026-04-22 19:38 Straż Graniczna z leśnikami posadzili tysiąc drzew. Akcja na Dzień Ziemi 2026-04-22 18:59 Radni pytają o inwestycje rowerowe, kartę turysty i zawody rowerowe na Bachledzkim 1 2026-04-22 18:30 Po ewakuacji szkoły sprawę pożaru w rozdzielni elektrycznej zbada biegły 2 2026-04-22 18:00 Mieszkańcy Olczy alarmują o zalewaniu posesji i drogi. Każde opady pogarszają sytuację 2 2026-04-22 17:30 W sobotę nowotarska Noc Muzeów 2026-04-22 17:00 Mieszkańcy Wyskówek alarmują: quady i kuligi niszczą spokój i teren. Apel o zdecydowane działania władz 3 2026-04-22 16:25 Niedźwiedzioodporne kontenery w Zakopanem. Nowa inicjatywa dla bezpieczeństwa i przyrody 2026-04-22 16:00 Medale dla tatrzańskich karateków na IKO Przełęcz Cup 2026-04-22 15:34 Dlaczego warto postawić na sprawdzoną kadrę podczas letniego wypoczynku? 2026-04-22 15:30 Street Food Polska Festival ponownie na nowotarskim Rynku 2026-04-22 15:05 Wycinka drzew w rejonie ul. Piłsudskiego i Olimpu. Jest zgoda Nadleśnictwa 1 2026-04-22 14:56 RODO w firmie. O czym warto wiedzieć? 2026-04-22 14:41 Recydywista włamał się do lokalu gastronomicznego. Grozi mu 15 lat więzienia 2026-04-22 14:00 Nowotarski Dzień Ziemi na rynku. Mieszkańcy świętują i uczą się ekologii 2026-04-22 13:30 Tomasz Wolak Rock Band zagra w Zakopanem 2026-04-22 13:18 Ewakuacja. Zadymienie szkoły w Kościelisku (WIDEO) 2026-04-22 13:02 Konferencja stylistek paznokci na Podhalu. Branża spotkała się w Zaskalu 2026-04-22 12:30 Wpadli na gorącym uczynku. Monitoring i czujność pracowników zadziałały 1 2026-04-22 12:16 Niebezpieczna plama na drogach w Zakopanem. Interweniowali strażacy 2026-04-22 11:58 Niepokojące zmiany w potoku Cicha Woda w Zakopanem. Mętna woda budzi obawy mieszkańców 4 2026-04-22 10:59 Spięcie radnych. "Sodoma i gomora" kontra "bociany przynoszące dzieci" 10 2026-04-22 09:59 Zmiana planu dla API zdjęta z obrad, ale stanowisko w sprawie Borów nie trafiło pod głosowanie 1 2026-04-22 09:35 Ruszyła rozbiórka domu na Kasprusiach. To część dużego remontu ulicy (WIDEO) 2 2026-04-22 09:16 Rozpoczęła się sesja zakopiańskich radnych. Na początku minuta ciszy 3 2026-04-22 09:02 Zmienna aura, w górach wciąż zimowo 2026-04-22 09:00 Bajkowy poranek na Nosalu. Na szlaku pusto (WIDEO) 2026-04-22 08:00 Muzyczna podróż przez literaturę 2026-04-21 21:49 Zawodnicy z Zakopanego walczyli w Mistrzostwach Polski Kyokushin w Myślenicach. Jest jedno podium 2026-04-21 21:20 Zakopiańska 13-latka w The Voice Kids. Zosia Marchalewicz w sobotę powalczy w bitwach drużyny Blanki 2026-04-21 21:00 Posprzątali brzeg Jeziora Czorsztyńskiego 2 2026-04-21 20:35 Swego nie znacie, cudze chwalicie. Tym razem willa Elżbiecina 2026-04-21 20:01 W Zakopanem ruszyła akcja Sprzątaj po swoim psie 3 2026-04-21 19:30 Gala Sportu Miasta Nowy Targ 2026-04-21 19:17 Zmarł Jan Tylka, były radny. Na Szymonach stworzył ukrytą perłę 1 2026-04-21 19:00 Wielkie sprzątanie w Nowem Bystrem. Mieszkańcy jednoczą siły dla środowiska 2026-04-21 18:32 Ciężkie życie krokusów w Tatrach 2026-04-21 18:06 Na Krupówkach dziś zimno i pusto (WIDEO) 2 2026-04-21 18:00 Kolejny sukces młodych szachistów z Zakopanego 1 2026-04-21 17:48 OD GŁOSY - koncert w Klubokawiarni Stacji Kultura w Zakopanem 2026-04-21 17:19 Policja i Straż Ochrony Kolei kontrolowały przejazd w Poroninie 2026-04-21 17:00 Zakopane szykuje się na majówkę. Trwa łatanie dróg, a jutro sadzimy drzewa (WIDEO) 12 2026-04-21 16:28 Podmyta droga w Witowie. Utrudnienia na odcinku Między Potoki 2026-04-21 16:10 Ten pies błąka się po Białce Tatrzańskiej. Może ktoś go rozpoznaje? 1 2026-04-21 16:00 Zawody rowerowe na Bachledzkim Wierchu. Uszanujmy właścicieli terenów 3 2026-04-21 15:33 Sezon narciarski trwa, ale nartostrada do Kuźnic miejscami nieprzejezdna
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-22 21:40 1. Wójt wczoraj był na audiencji u naczelnego rabina Rysia i efekt wizyty jaki jest każdy widzi. 2026-04-22 21:26 2. Padało, przeczytaj artykuł to zrozumiesz. 2026-04-22 21:21 3. w latach 90 było tam dosłownie kilka domów kuźwa!!! skąd się tam tylu mieszkańców wzięło jeżeli tam są tereny zielone :) :) :) 2026-04-22 21:14 4. Co ciekawe, w Borach. Ok 300 m powyżej końca koryta idącego do elektrowni powstał poligon do paintball... Zostało zniszczone torfowisko wraz z wieloma rzadkimi roślinami no wełnianką, wiślakami, licznymi mchami czy żurawinami... Czy ktoś to zatrzyma zanim zostanie zaorane? 2026-04-22 20:45 5. W sprawie sciezek i infrastruktury rowerowej to uczcie sie, albo nie. Mozecie odgapić jak sami nie umiecie pomyslec od Szczyrku, Bielska BIałej czy ostatecznie Nowego Targu (chociaz tam w miescie roznie z tym bywa). Majac takie tereny do okola Zakopanego i w samym miescie , jest kilkadziesiat mozliwosci zeby zrobić sciezki i trasy dla kazdego rodzaju rowerów. Moze jak sami nie macie pojecia o tym to trzeba zatrudnic ludzi ktorzy juz takie rzeczy robia i robili w wielu miejscach. Tylko trzeba troche chciec. NIe wysterczy tylko kolo mlynskie pod skocznia i krupówki ze skalpami i knajpami. Dziwne jest to ze pelno ludzi z Zakopanego zeby pojezdzic na rowerach po górach i nie tylko, siada w samochody i całymi rodzinami jedzie do Szczyrku i Bielska. 2026-04-22 20:07 6. Najważniejsze jest Duszpasterstwo Hufców Pracy powstałe w 1991 roki. Natomiast OHP powstało w 1958. 2026-04-22 19:07 7. Z tymi patobiznesami już dawno powinny władze zrobić porządek. To jest nie do pomyślenia, aby quady, crossy czy skutery jeździły ile wlezie i byle gdzie. Niszczą, smrodzą i hałasują, a nadmierną prędkościom również stwarzają zsgrożenie na drogach publicznych tak jak to ma miejsce przy szkole w Poroninie 2026-04-22 19:04 8. Panie Figiel ,Jan Paweł II by się ucieszył że katolicy wybrali sutenera na prezydenta. 2026-04-22 18:53 9. Za Doruli na szczęście na Mrowcach nigdy nie padało więc teraz się pojawił problem. 2026-04-22 18:44 10. Trza mi tak obrobić komin jak na zdjęciu nr 1.
2026-04-16 18:33 1. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 2. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 3. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 4. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 5. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 6. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 7. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 8. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 9. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 10. Ładne góalki.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama