Reklama

2017-07-14 21:55:13

Blog

FAŁSZERZE PIEPRZU

Okładka tej książki nie zdradza jej złożonej zawartości i dramatycznej wymowy. Ot sielski, rodziny obrazek. Dwoje dorosłych – zapewne rodzice, gra na trawie w piłkę z dwójką chłopców, w tle młody, iglasty zagajnik. Ojciec ubrany elegancko: skórzane półbuty, spodnie od garnituru, biała koszula, zapewne przed rozpoczęciem gry zdjął marynarkę. Mama w jasnej sukience. Dwaj chłopcy, mają po kilka lat, jeden młodszy, drugi starszy, we wzorzystych sweterkach i krótkich spodniach. Unosząca się w powietrzu piłka, sylwetka ojca i ręce mamy rozmazane ruchem. Śmieją się radośnie. Tylko najmłodszy, o gęstej kędzierzawej czarnej czuprynie zauważył fotografa i patrzy prosto w obiektyw, jakby nie uczestniczył w zabawie. Bladoniebieska okładka, proste litery.

     Jestem jednym ze świadków powstawania tej książki. Dobrze pamiętam ten grudniowy dzień w 2012 roku, kiedy to podczas dorocznych zakopiańskich spotkań antropologicznych Monika Sznajderman przeczytała swój tekst zatytułowany Przerwy w pamięci. Historia rodzinna. Przejmującą historię, która zaczynała się od sądowego pisma w sprawie zapomnianej podwarszawskiej działki. A rozwinęła się we wspomnienie domu, który na niej stał i zamieszkujących go ludzi. Monika skończyła czytać i zapadła dojmująca cisza. A rok później pojawił się kolejny fragment tej historii, a potem jeszcze jeden i już było jasne, że to jest materiał na książkę, że rodzi się niezwykła opowieść. Książka o pamięci. Książka zrodzona z milczenia. 
     Fałszerze pieprzu to istotnie jest rodzinna historia Moniki Sznajderman – antropologa kultury, szefowej Wydawnictwa Czarne – opowiedziana na przestrzeni stu lat od narodzin jej pradziadków w Radomiu w 1859 roku, po jej przyjście na świat  w roku 1959. A w zasadzie są to dwie niezależnie snujące się opowieści – o żydowskiej rodzinie ojca i polskiej rodzinie matki, jedni prawie wszyscy zginęli, drudzy wszyscy przeżyli. Jedna to żydowska rodzina „bez historii”, druga – rodzina inteligencka, ziemiańska z bogatą i wyrazistą historią. To żywoty i historie równoległe, które mało mają punktów stycznych, rzadko się przecinają. Biegną zasadniczo obok siebie, odrębnie, radykalnie odmiennie, szczególnie w latach drugiej wojny światowej. 
     Autorka przypomina za Tonym Judtem, że najtrwalszym i najbardziej wyróżniającym się ze wszystkich rabinicznych nakazów jest Zachor! – pamiętaj! I spełnianiem tego nakazu tłumaczy własną aktywność pisząc: „Dlatego właśnie to robię – drążę i mnożę, ściubię, nizam i wyłapuję. Z wygrzebanych fragmentów historii, z nielicznych dokumentów i jeszcze mniej licznych słów mojego ojca, ocalałego z Holocaustu, buduję opowieść. Ta książka powstała z jego milczenia. Mój ojciec należy do tych, którzy milczą. To milczenie jest ogromne, przepastne i można się w nim utopić. Dlatego zaczęłam pamiętać. Przeciw temu milczeniu, przeciw zapomnieniu, przeciw nicości, która chciałaby to wszystko pochłonąć”.
     Ojciec to profesor Marek Sznajderman, profesor nauk medycznych, wybitny kardiolog, rocznik 1927, syn Ignacego Sznajdermana, lekarza neurologa, który latem 1942 roku poszedł ze swoim młodszym synem na Umschlagplatz. Zachowało się wspomnienie Aleksandra Szejmana o tym jak pojawił się u nich doktor Sznajderman z młodszym synkiem, żeby się pożegnać przed pójściem na Umschlagplatz, podczas gdy starszy syn, piętnastoletni Marek, wyszedł z getta w specjalnej grupie żydowskich robotników. Mówi o nim Szejman: „Ja tego starszego syna znałem […] To był piękny chłopak, wysoki, smutny zawsze strasznie. I miał w spojrzeniu coś takiego szlachetnego”. A jego córka Monika pisze dziś: „To byłeś ty. Ocalałeś jako jedyny z nich wszystkich. Nie mogłeś jednak udźwignąć pamięci. Uniosłeś ledwie okruchy, z których teraz ja próbuję zbudować opowieść. Zaludnić puste miejsce na miedzeszyńskiej polanie. Niedawno pojechałam tam po raz pierwszy. Zabudowę podwarszawskiej dzielnicy willowej przerywa las. Tam stoi twój pensjonat pamięci, tato”. 
     Skoro ojciec milczy to córka zaczyna mówić, zaczyna pisać. Szuka w archiwach, podróżuje do Radomia, skąd wywodzi się rodzina ojca, opisuje niespodziewanie odnalezione kilka lat temu w Ameryce rodzinne fotografie. Pierwszy rozdział ma formę listu pisanego do ojca, listu pełnego zrozumiałych emocji. Pełen jest także imion i nazwisk, pełen zdjęć i rozbudowanej genealogii. Pełen list krewnych, licznych ciotek, wujków, kuzynów i kuzynek, pełen zrytmizowanych wręcz spisów egzotycznie dziś brzmiących imion i nazwisk, brzmiących niemal jak biblijne rodowody z Księgi Rodzaju, z Bereszit
     Autorka za Susan Sontag w fotografiach szuka dowodów rzeczowych, że oni wszyscy istnieli. Odtwarza najdrobniejsze szczegóły, pisze zwracając się do ojca: „To dzięki słowom i fotografii wiemy, że 12 października 1932 roku w wielkim skupieniu rysowałeś kredkami na miedzeszyńskiej werandzie. Wiemy, jaką miałeś piżamę. Wiemy też, jak padało ostatnie październikowe światło. Bo dzień był raczej pochmurny, ale z dłuższymi przejaśnieniami. Masz już pięć lat. I siedem lat szczęśliwego dzieciństwa przed sobą. Dlatego tak porusza mnie fotografia tuż sprzed wojny, z 5 czerwca 1939 roku. To zdjęcie zrobiono w Warszawie. Żegnacie wyjeżdżających do Stanów krewnych. Na kanapie w ciemnawym pokoju na tle kwiaciastej tapety siedzą dorośli. Na podłodze Aluś, twój brat, ty po lewej przy nakrytym obrusem stole. Masz bystre spojrzenie i zegarek na lewej ręce”. 
     Ale sięgnięcie do dwudziestolecia międzywojennego nie wystarcza. Trzeba wejść w zaułki dziewiętnastowiecznego Radomia, szukać dalej i głębiej, nadrabiać zaległości. „Słabo znałeś ojca, jeszcze gorzej – bo wcale – jego rodzinę. Ani jednego imienia. Siedemdziesięciu lat było trzeba, abym wydobyła ich z zapomnienia. Jestem twoją pamięcią, tato. Chcianą lub niechcianą. Ale jest to także moja pamięć, a historia, którą odtworzyłam, zaczyna się sto lat przed moim urodzeniem – w 1859 roku, kiedy w dalekim, egzotycznym Radomiu urodzili się moi dalecy, egzotyczni pradziadowie: Fajga z domu Flamenbaum i Izrael Moszek Sznajderman”. 
     Monika Sznajderman starannie odtwarza charakter chwili, szuka konkretu wobec którego postawić może los swoich wydobywanych z zapomnienia krewnych. „Moja prababka Chana Gitla, zwana w domu Gucią, nie doczekała wojny: umarła 20 stycznia 1935 roku i jako Gustawa pochowana została na cmentarzu przy ulicy Okopowej. Gdy umierała, było mglisto, pochmurno, z lekkimi przejaśnieniami. Z powodu ciężkiej choroby (zakażenia krwi) Junoszy-Stępowskiego w Teatrze Nowym odwołano wieczorne przedstawienie. Nad łóżkiem artysty obradowały aż dwa konsylia lekarskie. W Teatrze Wielkim dawano Fausta z Nocą Walpurgii. W Instytucie Reduty jak co wieczór szła Teorja Einsteina w reżyserii Juliusza Osterwy. W kinie Adria pokazywano film Rodzina Rotszyldów, a w Kinie Miejskim – Przedmieście. W Cyrku Staniewskich o 16.20 i o 20.15 można było obejrzeć nowy program z udziałem Nicola Lupo i klownów Barracetan. Ale nikogo z was to nie obchodziło”. 
     Równolegle toczy się druga część opowieści, a dotyczy rodziny ze strony matki. Babcia Maria z Lachertów, jej siostra i trzech braci oraz ich żony, mężowie, dzieci. Ziemiańska rodzina z Ciechanek na Lubelszczyźnie i jej losy. Dzięki niej autorka przeżyła szczęśliwe dzieciństwo „bez poczucia jakiegokolwiek braku”. Babcia Maria, silna osobowość próbująca kultywować w szarości PRL-u kulturę przedwojennego szlacheckiego dworku. 
     Fascynujące dzieje moskiewskich losów rodziny, gdzie pradziadek dorobił się znacznego majątku, ale musiał wraz z rodziną salwować się w 1918 roku ucieczką do Polski. Majątek Ciechanki – rodzinna wiejska Arkadia i Warszawa – miejsce karier, interesów, miejskich rozrywek i zabaw. Świat szlacheckiego dworu z jego elegancją, filantropią, dobrą kuchnią, literacką i muzyczną kulturą. Konie, polowania, mecze tenisa, pikniki. A obok dworu żydowski sztetl w Łęcznej, z którego mieszkańcami łączyły dwór nieliczne gospodarcze interesy. 
     Bohdan Lachert kończy architekturę, po wojnie będzie jednym z głównych architektów nowej Warszawy. Zygmunt Lachert zarządza rodzinnym majątkiem, a po śmierci Piłsudskiego zajmuje się polityką, zostaje aktywnym i prominentnym działaczem Stronnictwa Narodowego. Poza Bohdanem reszta rodziny podziela jego polityczne sympatie. W czasie wojny będzie aktywny w strukturach podziemnego państwa, po wojnie skazany na dożywocie spędzi w więzieniu dziewięć lat. „Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny” – pisze autorka. „Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.” 
     I tak toczą się równoległe losy – w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi. „Teoretycznie mogli się spotkać latem czterdziestego pierwszego roku na drodze do Warszawy moi krewni z obu stron: polski dziedzic i dwóch przerażonych żydowskich chłopców po śmierci matki wracających ze Złoczowa do warszawskiego getta. Gdyby jednak tak się przypadkiem stało, zapewne by się nie dostrzegli – przeszliby obok siebie obojętnie, tak jak żyli obok siebie w Polsce od dawna”. 
     Jestem przekonany, że jest to jedna z najważniejszych książek, które ukazały się w ubiegłym roku w Polsce. Uzyskała już między innymi nominację do nagrody literackiej "Nike". To znakomite literacko i głęboko przemyślane przejmujące świadectwo, które przez pryzmat rodzinnych losów opowiada o tragicznej dwudziestowiecznej historii naszego kraju. Książka bolesna, podwójny portret równoległych losów Polaków i Żydów. Obraz życia, które przerosło po raz kolejny literacką fikcję. Z pogodną puentą, której bohaterką jest nieżyjąca już mama autorki: „dzięki niej stało się to, co wydawało się niemożliwe, i splotły się losy Lipskich, Lachertów, Ciświckich i Mottych z losami Rozenbergów, Weissbaumów, Flamenbaumów i Sznajdermanów. Dzięki niej w 1959 roku, równo w sto lat po narodzinach moich żydowskich pradziadków Fajgi Flamenbaum i Izraela Moszka Sznajdermana, jakaś historia domknęła się, zatoczyła koło i przyszłam na świat. Dzięki niej ty, Żyd, leczyłeś zmęczone więzieniem serce Zygmunta (…) Dzięki niej ta historia wcale nie musi się smutno kończyć”. 

Monika Sznajderman, Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec, 2016.

Tekst ukazał się pierwotnie w numerze 3/2017 miesięcznika "Nowe Książki".

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
rys 2017-08-09 21:44:12
koniczyna - teraz na Podhalu robi sie interesy a nie bawi w polityke. Poza tym nie czas na wypominki. Trzeba pamietac, ale i trzeba zyc.
ps. Zgoda bogaci !!!
koniczyna 2017-07-18 20:44:04
w tej chwili na TVP Kultura leci program o niemieckim mordzie na Polakach we wsi Sochy
koniczyna 2017-07-15 07:45:27
"...w Warszawie getto, łapanki i terror, w lubelskiem popularne konne wyścigi."

normalnie mnie zatkało!

zapraszam autora do wsi Sochy, gdzie na cmentarzu będzie mógł zapoznać się z opisem przebiegu i skutków innego rodzaju "wyścigów"

ponadto zauważyłam (chyba, że niezbyt wnikliwie czytałam), że w tekście ani razu nie pojawiają się słowa: Niemiec, niemiecki, Hitler, hitlerowcy, za to mamy : "?Dużo czasu zajęło mi zmierzenie się z narodowymi sympatiami mojej polskiej rodziny? ? pisze autorka. ?Dziś, po latach, mimo że znam już historyczne przyczyny i mentalne uwarunkowania prawicowego konserwatyzmu moich polskich krewnych, nadal trudno mi go pojąć. Stronnictwo Narodowe było w latach trzydziestych jawnie faszystowskie.?

bardzo mnie zasmucił ten wpis pana Macieja Krupy.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Zakopane sprzedam wydzielone udziały w kamienicy na Krupówkach. tel 660797241 b12.pl.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Zakopane- sprzedam dom na ulicy Grunwaldzkiej.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Zakopane -sprzedam dom na ulicy Stachonie 660797241 b12.pl.
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem zatrudni POKOJOWE - 666378357
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    OWCE KAMERUŃSKIE Z JAGNIĘTAMI. 602 152 568.
  • PRACA | dam
    PRACA! Praca w schronisku górskim (weekendowa i sezonowa lipiec-sierpień). Atrakcyjne wynagrodzenie, mile widziane doświadczenie. Praca na zmywaku, na barze lub jako pomocy kuchenna.. 886207326 schroniskoturbacz.pttk@gmail.com
    Tel.: 886207326
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Działka pow. 41ar do zabudowy położona w Lipnicy Wielkiej pod Babią Górą. 603071487, 609325040.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Las z drzewostanem pow. 41ar w Lipnicy Wielkiej 603071487, 609325040.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam bale z sianokiszonką. 536955255
    Tel.: 536955255
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    APARTAMENT Za Strugiem, Zakopane - 607 506 428.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię TYNKARZA I POMOCNIKA przy tynkach maszynowych. 730 39 73 01.
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osób do pomalowania drewnianych balkonów w obiekcie turystycznym w Zakopanem. Osoby zainteresowane prosimy o kontakt pod numerem telefonu: 693 692 100. 693692100
    Tel.: 693692100
  • KUPNO
    SKUP STARYCH SPAWAREK. 536269912.
  • RÓŻNE
    OBWOŹNY SKUP ZŁOMU - dojazd do klienta. 536269912.
  • PRACA | dam
    Piekarnia - cukiernia w Zakopanem zatrudni PRZEDSTAWICIELA HANDLOWEGO. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia - cukiernia w Zakopanem zatrudni EKSPEDIENTKĘ/-A. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ. Dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793.
  • USŁUGI | inne
    PROFESJONALNA WYCINKA DRZEW, GAŁĘZI Z PODNOŚNIKA I Z UŻYCIEM LINY. 889 105 476
  • PRACA | dam
    AMW Rewita Oddział Rewita Kościelisko ma do wynajęcia lokale usługowo-biurowe w Kościelisku, przy ul. Nędzy-Kubińca 103 naprzeciw Urzędu Gminy Kościelisko. Lokale o powierzchni od 7 do 24 m2. Możliwość połączenia lokali. Kontakt: 601953386
  • USŁUGI | budowlane
    FLIZOWANIE, REMONTY, WYKOŃCZENIA. 882080371.
  • USŁUGI | budowlane
    KAMIENIARSTWO. 882080371.
  • USŁUGI | budowlane
    KAMIENIARSTWO, ELEWACJE, OGRODZENIA - WSZYSTKO Z KAMIENIA. 509 169 590.
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKALE HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWE o powierzchniach ok. 58 i 55 m2, oraz PIWNICA 23 m2. Możliwość połączenia lokali. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    POLE - 1.6 HA i 42 AR. 505 429 375.
  • NAUKA
    NATIVE SPEAKER - JĘZYK ANGIELSKI - nauka face to face lub online, PRZYGOTOWANIE DO MATURY - Zakopane, okolice - 605 069 173
  • PRACA | dam
    Regionalna karczma w Zakopanem przyjmie do pracy: POMOC KUCHENNA, KELNER/-KA. 602 366 750.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, ŁAZIENKI, SZPACHLOWANIE, MALOWANIE itp. USŁUGI STOLARSKIE. 888 405 627.
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI MASZYNOWE. 604 857 880.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2024-04-12 19:00 Dziesiątki zniczy, dwa krzyże i zdjęcia zmarłych ustawione przez rodzinę 1 2024-04-12 18:00 A gdyby usługę na drodze do Morskiego prowadzić tak, jak w Dol. Kościeliskiej i tylko do Wodogrzmotów? 2024-04-12 17:00 Dlaczego miasto nie zezłomuje starych wraków, tylko urządza im cmentarzysko na Zoniówce? 12 2024-04-12 16:00 Pod Giewontem złożono hołd ofiarom Golgoty Wschodu 2 2024-04-12 15:30 Wiosenne metamorfozy w nowotarskiej bibliotece 2024-04-12 15:00 Wykluczony z grona ratowników TOPR, bo sprzedał czekan tragicznie zmarłej dziewczyny 16 2024-04-12 14:30 Własny biznes w górach? Otwórz sklep Żabka w Zakopanem lub okolicach 2024-04-12 14:01 Zdrowe przepisy na każdą porę roku: Kreatywne pomysły na pyszne koktajle i odżywcze dania 2024-04-12 14:00 Kobieta dała się oszukać metodą na blika 2024-04-12 13:48 Serum z witaminą C i krem z filtrem SPF - dlaczego to niezastąpiony duet kosmetyków na co dzień? 2024-04-12 13:00 Chciał okraść sklep ale trafił na nieumundurowanych policjantów 1 2024-04-12 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 2 2024-04-12 11:59 Kluczowe składniki diety dla zdrowia stawów: Jak wspierać kości i stawy naturalnie? Joint Protex Forte i RiseUp Multiactive Collagen Calivita 2024-04-12 11:00 Uderzyli w gang tytoniowy, dziesięciu zatrzymanych za 11 mln lewych papierosów (WIDEO) 2024-04-12 10:30 Co jest lepsze - fotowoltaika czy wiatrak przydomowy? 2024-04-12 10:29 Fronty akrylowe czy lakierowane? 2024-04-12 10:00 XXVI Gminne Prezentacje Form Teatralnych (ZDJECIA I WIDEO) 2024-04-12 09:32 Omen. Co wydarzyło się na początku? Mamy dla Was bilety na film 2024-04-12 08:59 Takie widoki z Przełęczy Kondrackiej (WIDEO) 2024-04-12 08:00 Duch ciało kamień w jednym (WIDEO) 2024-04-11 21:45 Owce już się pasą, a to oznacza, że jest już pyszny bundz i bryndza 4 2024-04-11 21:00 Tokarz i Garbacz jednoczą się przed wyborami - chcą rządzić razem (WIDEO) 9 2024-04-11 21:00 Bobry kontra pszczoły 9 2024-04-11 20:19 Walka na rodzinne pikniki wyborcze w Zakopanem 37 2024-04-11 20:00 Wyjechali już hulajnogami na drogi 3 2024-04-11 19:30 Można sobie zrobić krzywdę. Studzienka się zapada 4 2024-04-11 19:01 Mundurowa młodzież pamięta - porządki na żydowskim cmentarzu (WIDEO) 2024-04-11 19:00 Wojna plakatowa w Zakopanem 10 2024-04-11 18:30 Czadowe spotkanie z Miłoszem Kalicińskim i Beatą Nowik 2024-04-11 18:15 Uważaj na żmije. Można je spotkać na górskich szlakach 2024-04-11 17:32 Rozmawiamy z Marcinem Ganderą, nowym wójtem Białego Dunajca (WIDEO) 2024-04-11 16:59 Fundacja Viva! odpowiada fiakrom, którzy wożą turystów do Morskiego Oka 13 2024-04-11 16:31 Pięćdziesiąt mandatów jednego dnia 7 2024-04-11 16:30 Kolejna seniorka oszukana metodą na policjanta 1 2024-04-11 16:08 Jechał ciągnikiem, nie uwierzycie ile miał promili 3 2024-04-11 16:00 Kobieta też może być dobrym ratownikiem GOPR 2024-04-11 15:00 Dużo chmur, zero opadów, w Tatrach wędrowniczki wychodzą spod śniegu 2024-04-11 14:01 Agnieszka Nowak Gąsienica ociepla wizerunek. Łukasz Filipowicz dementuje plotki (WIDEO) 33 2024-04-11 13:10 Konferencja prasowa Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka (WIDEO) 4 2024-04-11 12:30 Pieniądze na samochody pożarnicze 2 2024-04-11 12:04 Znamy szczegóły porannego zadymienia w Białym Dunajcu 2024-04-11 11:00 Na majówkę ruszą nowe linie komunikacyjne łączące Zakopane z Doliną Chochołowską 2 2024-04-11 10:30 Autobiografia jednego z byłych liderów Kościoła Scjentologicznego. Mamy dla Was książkę 2 2024-04-11 10:00 Zaczyna się remont Bajki w Tylmanowej 1 2024-04-11 09:00 Ostatnie rozdanie 2024-04-11 08:20 Zadymienie w Białym Dunajcu. 2024-04-11 07:45 Nocny pożar w Zakopanem (WIDEO) 2024-04-10 21:52 Jest umowa, będzie blok 1 2024-04-10 21:15 Tu o wyniku wyborów decydował dosłownie jeden głos 5 2024-04-10 20:26 Wszystkie aniołki Apoloniusza Rajwy. Poldek, kochamy Cię! (ZDJĘCIA, WIDEO) 2
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2024-04-12 19:20 1. Ciekawe czy poszkodowane rodziny z Zakopanego złożyły już pozwy? 2024-04-12 19:18 2. Czy tym nie powinien się zainteresować jakiś wojewódzki urząd ochrony środowiska? Tak pytam, dla kolegi co dostał mandat za kiepowanie na przystanku. 2024-04-12 19:14 3. Bród, smród i ubóstwo upudrowane i ubrane w markowe ciuchy. To obraz naszej władzy niestety. 2024-04-12 19:12 4. Każdy kandydat obiecuje - normalne. A może warto popatrzyć na doświadczenie: GF - jedna kadencja w roli radnego, ANG - 2 kadencje w roli vice. Myślę że same dobre intencje i chciejstwo nie wystarczą żeby rządzić miastem. 2024-04-12 19:10 5. Fachowcy wykształceni na szóstkę. Po prostu Brawo urzędnicy !!! 2024-04-12 18:54 6. Zaraz urząd zaś będzie opowiadał że to jest ustawka jak z misiem z Krupówek :) 2024-04-12 18:54 7. Wykonać, czyli zbudować trzeci pas do lewoskrętu, teraz rozumiesz? 2024-04-12 18:52 8. Dobre jak to Trzaskoś powiedział zimówka jest korzystnym punktem aby śmieci zamieść pod dywan o nic z tym nie robić. Brawo urząd miasta . 2024-04-12 18:31 9. Na początek chylę czoło przed ratownikami TOPR. Ani ja, ani wielu ludzi nie podjęli by się takiego zajęcia. Z różnych powodów. A co do wykluczonego? Uważam że słuszna decyzja. Analogicznie ja, jako strażak gdy prowadzę działania przy wypadku samochodowym, po wyciągnięciu poszkodowanego z auta mogę "na pamiątkę " lub w ramach "rekompensaty" pozbierać rzeczy z auta? Rozsypane pieniądze, telefony, czy inne wartościowe rzeczy? Rzecz karygodna i nie możliwa do wytłumaczenia. 2024-04-12 18:26 10. ....bardzo trudna do oceny sytuacja... masa wątpliwości. ale jeśli przyjmiemy, że ratownik TOPR musi być jak żona cezara...
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

FILMY TP


REKLAMA