Reklama

2022-11-23 20:30:00

Reklama

Tajemnica Pucharu Świata

Słynny narciarz Toni Sailer oskarżony o gwałt w Zakopanem. Austriacy kręcą film w oparciu o nasze dziennikarskie śledztwo

Przypomnijmy ten tekst. Młoda kobieta oskarża o gwałt w Zakopanem delegata technicznego FiS.

Niedziela, piękny, słoneczny dzień. Na Nosalu kilkanaście tysięcy widzów. Kamery z całego świata już rozgrzane. Ekipy narciarzy w komplecie. Jest 6 marca 1974 roku, dochodzi godz. 11. Za chwilę ma nastąpić start slalomu specjalnego w ramach Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim mężczyzn. Atmosfera wyczekiwania. Wszystko zapięte na ostatni guzik. Ciągle jednak na stoku nie ma najważniejszej osoby. Bez niej zawody nie mogą się odbyć. To delegat techniczny FIS Toni Sailer. Postać znana. Czterdziestolatek, austriacki sportowiec, były olimpijczyk, wielokrotny medalista mistrzostw świata, ale także znany aktor i piosenkarz. Zwany też "Czarną Błyskawicą". Dzięki niezwykłej urodzie zasłynął m.in. rolą w sztuce "Śmierć komiwojażera". Wszyscy czekają na rozpoczęcie zawodów. Dla zakopiańczyków to szczególny dzień. Na starcie pojawi się Ałuś, Andrzej Bachleda Curuś. Jest w świetnej formie, mimo że podczas treningu miał wypadek - wjechał w niebezpiecznie pozostawiony przy trasie ratrak. Ma potężną konkurencję, m.in. Gustava Thoniego i Ingemara Stenmarka czy Francisco Fernandeza-Ochoa, ale Polacy liczą na złoto. Do początku zawodów pozostają minuty. Tymczasem tylko wąskie grono osób wie, co się dzieje. To oni najbardziej wyczekują delegata technicznego. - Baliśmy się, że mimo wszystko nie wypuszczą go. To nie była dzisiejsza policja, oni się nie cackali - wspomina Edward Nadarkiewicz, dyrektor organizacyjny Pucharu Świata na Nosalu. 

Milicja zatrzymuje podejrzanych
Janusz Szymański był wtedy młodym milicjantem, referentem w sekcji dochodzeniowej. - Oczywiście pamiętam, co się wtedy wydarzyło. Mimo że sam tego nie prowadziłem, śledziłem te zdarzenia - Szymański pamięta, że w sobotę 5 marca po południu na milicję zadzwoniła młoda, roztrzęsiona kobieta. Prosiła o pomoc. Mówiła, że jest ofiarą gwałtu. - Pamiętam, że bardzo szybko zatrzymaliśmy sprawców. Na "dołek" w komisariacie MO przy ul. Kościuszki w Zakopanem trafiło dwóch Jugosłowian i jeden Austriak, Toni Sailer, delegat techniczny FiS. Ten sam, który nazajutrz miał otworzyć Puchar Świata na Nosalu. - Zrobiło się potężne zamieszanie. Pamiętam, że sprawą zainteresowała się Komenda Wojewódzka w Krakowie. Szybko okazało się, że poszkodowaną jest prostytutka. Podejrzewano wtedy, że zatrzymani z nim Jugosłowianie to robotnicy, którzy budowali hotel Kasprowy. W tym czasie kończyła się jego budowa. A to właśnie Jugosłowianie stawiali ten hotel. - Podejrzewaliśmy, że to było działanie na zlecenie. Może ktoś chciał uderzyć w Sailera. Szymański przypomina sobie, że sprawę prowadził nieżyjący już prokurator Zbigniew Rogowski. - Ale żyje jego przełożony. Wtedy szef zakopiańskiej prokuratury. Dziś starszy pan, były prokurator rejonowy Roman Kiełb szuka w pamięci tego wydarzenia. - Zupełnie sprawy nie kojarzę - przyznaje. - Nie pamiętam, żeby podczas tego pucharu miało dojść do jakiegoś incydentu. Przepraszam, lata robią swoje.

Zgasił papierosa na jej pupie
Andrzej Kozak to dziś szef Tatrzańskiego Związku Narciarskiego. W 1974 roku był młodym trenerem. - No tak, doskonale pamiętam, jak Toniego zamknęli w pace. O historii opowiada, jakby wszystko wydarzyło się wczoraj, choć jak się później okaże, jego relacja będzie nieco odbiegała od innych. Kozak pamięta, że wtedy największym problemem był brak śniegu. Żołnierze zwozili go z lasu, a oni polewali na stoku wodą. - To ja zawoziłem Sailerowi na milicję buty po nartach, bo zatrzymali go w butach narciarskich, jak wychodził z hotelu na narty. To był facet na poziomie i nie wyobrażam sobie, żeby był winien w tej sprawie - przekonuje. Kozak podejrzewa, że w finale Sailer dał prostytutce jakieś odszkodowanie. - To nie była tylko kwestia gwałtu. Ona oskarżyła Sailera, że zgasił jej na pupie papierosa - przypomina sobie Edward Budny. W 1974 roku był trenerem kadry biegaczy, ale jak każdy ówczesny działacz pomagał przy Pucharze. Dobrze też pamięta tych Jugosłowian. - To nie byli robotnicy z Kasprowego, a przedstawiciele producenta butów San Marco. Budny wspomina nieżyjącego Andrzeja Roja, wtedy szefa wyszkolenia Polskiego Związku Narciarskiego i dyrektora Pucharu Świata na Nosalu. Uważa, że to jego zasługa, że cała sprawa tak się skończyła. Odsyła nas do Edwarda Nadarkiewicza. - Wie więcej - zapewnia.

Musieliśmy go bronić
- W hotelu "Sport", dzisiaj "Zakopane", zakwaterowani byli wszyscy uczestnicy Pucharu Świata - wspomina Nadarkiewcz. Hotel był strzeżony, ale to nie wykluczało wejścia do niego na specjalnych zasadach. Pracował tu m.in. portier P. Za wejście do Pepisu (Państwowe Przedsiębiorstwo Imprez Sportowych) brał 50 zł albo jakąś sportową oznakę. Był ich kolekcjonerem i miał bzika na tym punkcie. Na znajomości z portierami najbardziej korzystały jednak prostytutki. To były czasy, gdy na tego typu imprezy z udziałem obcokrajowców ściągały dziewczyny z całej Polski. Sailer znał się z przedstawicielami San Marco. Jugosłowianie z Lubliany pojawiali się na międzynarodowych imprezach z najlepszą wówczas marką zjazdowych butów narciarskich. W przeddzień zawodów, 5 marca, obaj przedstawiciele San Marco nie wylewają za kołnierz. Do pokoju rozbawionych kompanów dołącza Toni Sailer, później jakaś prostytutka. Po pewnym czasie dziewczyna wybiega z płaczem. Przez telefon w recepcji wzywa milicję. Zeznaje, że padła ofiarą gwałtu, a świeża rana po papierosie na pośladku to dzieło Austriaka.

Dolary za wolność
Milicja nie bagatelizuje sprawy. Cała trójka zostaje zatrzymana. Wieść o tym, co się stało, natychmiast dociera do organizatorów Pucharu. Skandal międzynarodowy wisi w powietrzu. Gdy do komendy milicji na Kościuszki jadą już z Krakowa specjalnie ściągnięci oficerowie z komendy wojewódzkiej, w biurze organizacyjnych Pucharu Świata trwa narada. Zdaniem Nadarkiewicza tu nikt nie miał wątpliwości. Wygrał pogląd, że Sailer jest niewinny, za całą sprawą stoją Jugosłowianie, a zeznania prostytutki obciążające delegata technicznego FiS to nic innego, jak próba wyciągnięcia od niego pieniędzy. Jest przekonany, że to szef Pucharu Andrzej Roj ostatecznie podjął decyzję, że jedynym ratunkiem w tej patowej sytuacji może być interwencja u premiera Jaroszewicza. Jedyną realną drogą do niego był Komitet Wojewódzki PZPR w Krakowie. Pierwszym sekretarzem był wtedy Józef Klasa. Jaroszewicz pod jego naciskiem przystaje na prośbę zakopiańczyków. Wyznacza kaucję w wysokości 2 tys. dolarów. Pieniądze zawozi na milicję Andrzej Roj. Pochodziły ze zbiórki, jaką zorganizował pośpiesznie wśród działaczy i sportowców, którzy przyjechali na Puchar. Ze strachu przed ponownym zatrzymaniem Sailer chwilę po dokonaniu otwarcia zawodów wyjeżdża z Polski i nigdy więcej się tu nie pojawia. Puchar świata na Nosalu odbywa się bez zakłóceń. Wygrywa Hiszpan Francisco Fernandez-Ochoa. Ałuś jest szósty. - To mimo wszystko była niesamowita ulga, gdy zobaczyliśmy, że kilka minut przed jedenastą z milicyjnej suki, która podjeżdża pod Nosal, wychodzi Sailer. Źle wyglądał. Był zarośnięty i przygnębiony. Ale jego pojawienie się oznaczało, że Puchar jednak się odbędzie - dodaje Nadarkiewicz. Tyle historia Czarnej Błyskawicy widziana z perspektywy Zakopanego. Ile w niej prawdy, ile domysłów? W Polsce śladu tej historii nie ma ani w IPN, ani w Archiwum Akt Nowych. W PRL o sprawie nie zająknie się żaden dziennikarz. Milczą o niej dokumenty w Tatrzańskim Związku Narciarskim i Ministerstwie Sportu.
Jak sprawa Sailera wygląda z perspektywy Austrii?

Jestem ważnym narciarzem
Dziennikarze z Der Standard, DOSSIER i ö1 odnaleźli dokumenty, które w czasie afery Toniego Sailera trafiły z PRL do Wiednia. Wynika z nich, że dyplomaci stawali na głowie, aby wyciągnąć go z opałów. Rano w dniu Pucharu Świata, 6 marca 1974 r., dyżurny ambasady Austrii w Warszawie odbiera telefon. Po drugiej stronie Toni Sailer błaga o pomoc: polska obywatelka doniosła na niego na milicję, milicjanci zabrali mu paszport, będzie mógł wyjechać dopiero wtedy, gdy wpłaci kaucję - 15 tys. dolarów. Sailer podkreśla swoją "oficjalną funkcję w narciarstwie" i prosi ambasadę o przekazanie kwoty prokuratorowi, chce pilnie opuścić Polskę - tak wynika z raportu ambasady do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Wiedniu z 11 marca 1974 r.

Każdy wie, że pił
Z dokumentów wiedeńskiego MSZ wynika, że sami Austriacy mieli kłopot ze sprawą Toniego Sailera. Czy doszło do gwałtu? Nie wiadomo. Co naprawdę wydarzyło się w hotelu Sport? Tego też do końca nie wiemy. Główny bohater tej historii Toni Sailer nie odpowie - zmarł w 2009 r. w wieku 74 lat. Ale wciąż żyje kilku świadków wydarzeń. W nocy z 4 na 5 marca 1974 r. w hotelu Sport dwóch Jugosłowian, pracujących dla włoskiej firmy San Marco, zaprasza pijanego Toni Sailera do pokoju. To Lukez B. i Gorat M. W pokoju czeka już Polka, o której austriackie dokumenty mówią "prostytutka na pół etatu", Janina B. z Bielska, żona oficera Ludowego Wojska Polskiego. Odnajdujemy Lukeza B.: potwierdza, że był jednym z bohaterów incydentu. - To może być prawda - mówi przez telefon o burzliwej nocy w hotelu Sport. - Ale w tamtych czasach wszystko wyglądało inaczej. B. nie jest dziś pewien wielu detali tej historii, ale potwierdza: przed zawodami w hotelu roiło się od prostytutek, skłonność Sailera do alkoholu była znana wśród narciarzy: - Cała Austria wie, że pił. Nie powiem wam nic na temat seksu. Ani Lukaz B., ani jego rodak Gorat M. (jego też odnaleźliśmy) nie chcą rozmawiać o tym, co stało się feralnej nocy w Zakopanem. - Nie wiem, co jest w aktach, nie będę tego komentować - ucina Lukaz B.

Sailer mnie zgwałcił
5 marca 1974 r. Sailer prosi austriacką ambasadę w Warszawie o pomoc. Na polecenie szefa austriackiego MSZ Rudolfa Kirchschlägera ambasada naciska na prokuratora w Zakopanem i na polski MSZ. Pierwszy sukces przychodzi szybko: Polacy zmniejszają kaucję z astronomicznych 15 tys. USD do (wtedy nie mniej astronomicznych) 5 tys. USD. Sailer odzyskuje paszport, może wziąć udział w zawodach, może opuścić Polskę. Za żelazną kurtyną o akcji z Sailerem robi się głośno. 8 marca poważny niemiecki Frankfurter Allgemeine Zeitung donosi: "15000 dolarów kaucji za Toni Sailera". Następnego dnia niemiecka bulwarówka Bild pisze "Młoda Polka oskarża: Sailer mnie zgwałcił". Austriacy próbują tuszować sprawę. Fred Sinowatz, minister edukacji, z pełnymi honorami przyjmuje Sailera i jego ekipę z mistrzostw w St. Moritz (zdobyli wszystkie medale mistrzostw, w tym trzy złote). Jedna z dziennikarek pyta Sailera o "sprawę Zakopanego". - Nic z tej sprawy nie będzie, bo nic się nie stało - słyszy. - Jestem pewny, że kaucja zostanie zwrócona. Z teczek, które odnajdujemy w austriackim MSZ, wyłania się nieco mniej prosty obraz sytuacji. W maju 1974 r. prokurator w Zakopanem chce oskarżyć Sailera o gwałt. Sąd w Zakopanem stwierdza, że sprawę powinien rozpatrzyć sąd wyższej instancji - i przekazuje sprawę do Krakowa. Austriacy też zaczynają dochodzenie, zwracają się do Polski o pomoc prawną. - Czy polscy koledzy zajmują się sprawą? A jeśli tak, to ile czasu im to zajmie? - pytają.

Cisza nad tą trumną
Akta Sailera nigdy nie trafią do Austrii: do Krakowa wpada attaché austriackiej ambasady i Karl-Heinz Klee, adwokat Sailera. Spotyka się z prokuratorem wojewódzkim. 3 września ambasada informuje Wiedeń: "Sekretarz wojewódzki PZPR zgodził się z prokuratorem w Krakowie, aby `rozwiązać tę sprawę w drodze wzajemnego porozumienia, ze względu na brak interesu społecznego`". Dlaczego władze PRL idą na rękę zachodniemu państwu? Zagadka nie jest trudna: do Austrii wkrótce jedzie premier Piotr Jaroszewicz. Ma pożyczać pieniądze. Nikomu nie jest potrzebny skandal obyczajowy. W październiku 1974 r. PRL-owski premier Piotr Jaroszewicz, numer 2 w państwie po Edwardzie Gierku, jedzie do Wiednia, aby prowadzić rozmowy handlowe z Bruno Kreiskym. W tym czasie Austria to ważny pożyczkodawca dla władz PRL-u. Sprawa karna w Polsce przeciwko jej najsłynniejszej sportowej gwieździe byłaby bardzo niewygodna. Wszystkim zależy, żeby o sprawie było jak najciszej. Oficjalne umorzenie śledztwa w grudniu 1974 r. powoduje drobna zmiana w dokumentach prokuratury: zamiana słowa "gwałt" na słowo "napaść" - teoretycznie prostytutka mogłaby ścigać Sailera z prywatnego oskarżenia. Nigdy do tego nie dojdzie. 
Jurek Jurecki 
Tygodnik Podhalański 3/2018

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
X.Teofil 2022-11-25 19:27:17
"Jugosłowianie" "prostytutka na pół etatu" to se ne vrati!

Reklama
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Spokojna kobieta szuka KAWALERKI w Zakopanem. Na dłuższy okres. 692 340 991.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA. 660 079 941.
  • PRACA | dam
    PAPI SERVICE SP. Z O.O. ZATRUDNI KIEROWCÓW. WYMAGANE KAT. C+E ORAZ UPRAWNIENIA ADR . TEL.182074845
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ KIEROWCĘ NA WYWROTKĘ , Kat.C+E, tel. 609098655.
  • USŁUGI | inne
    PRALNIA ZAWRAT - PRANIE, MAGLOWANIE - pościele, obrusy, ręczniki itp. 501 788 640
  • RÓŻNE
    PAPI SERVICE - OLEJ OPAŁOWY i OLEJ NAPĘDOWY. BIURO: PORONIN, KASPROWICZA 28 PON.-PIĄT. 08.-17.00 Tel./fax 18 20 74 845, 18 20 74 224 STACJE PALIW: ZAKOPANE, SPYRKÓWKA 4 NOWY TARG, SKŁADOWA 11 CENY HURTOWE. ZAPRASZAMY.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wynajmę HALĘ: MAGAZYN/ PRODUKCJA - 250m. Nowy Targ, ul. Składowa. Tel. 602 290 555
  • USŁUGI | budowlane
    FLIZOWANIE, REMONTY, WYKOŃCZENIA. 882080371.
  • USŁUGI | budowlane
    KAMIENIARSTWO. 882080371.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA 27 arów - Skawa. 607 52 84 76.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE z 2 sypialniami w nowym apartamentowcu na Szymonach, www.nzakopane.pl tel. 603 88 44 71
  • USŁUGI | budowlane
    ADAPTACJA PODDASZY, OCIEPLENIA WEŁNĄ MINERALNĄ, SUFITY PODWIESZANE, ZABUDOWY GK, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ. 660 079 941.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DESKI ŚWIERKOWE, dł. 5 m, szer. 53 mm. DRZEWO OPAŁOWE BUK. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    APARTAMENT Za Strugiem, Zakopane - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKALE HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWE o powierzchniach ok. 58 i 55 m2, oraz PIWNICE 23 m2. Możliwość połączenia lokali. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • USŁUGI | budowlane
    ŁAZIENKI, PŁYTKI, PANELE, MALOWANIE itp. 796 544 016.
  • PRACA | dam
    Pensjonat w centrum Zakopanego zatrudni PANIĄ DO PRZYGOTOWYWANIA POSIŁKÓW, co drugi dzień. 666378357.
  • PRACA | dam
    Pensjonat w centrum Zakopanego zatrudni PRACOWNIKÓW RECEPCJI. Praca stała w systemie dziennym oraz nocnym, na pełny etat lub pół etatu. CV proszę wysyłać na adres: recepcja.rekrutacja@wp.pl lub kontakt telefoniczny: 666 37 83 57.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    POLE ORNE. 505 429 375.
  • PRACA | dam
    Doświadczony deweloper zatrudni na stanowisko KIEROWNIK BUDOWY m. Kluszkowce - instalacje elektryczne oraz niskoprądowe, hydrauliczne, tynki oraz docieplenia, wykończeniowe oraz instalacyjne.
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy na budowie okolice Bukowiny Tatrzańskiej. 601912296
    Tel.: 601912296
  • PRACA | dam
    PENSJONAT "Willa Park" W CENTRUM ZAKOPANEGO ZATRUDNI KIEROWNIKA RECEPCJI/RECEPCJONISTĘ ORAZ POMOC DO PRZYGOTOWYWANIA ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI. 509 170 212
    Tel.: 509 170 212
  • RÓŻNE
    OBWOŹNY SKUP ZŁOMU - dojazd do klienta. 536269912.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    POSZUKUJĘ DOMU W STYLU GÓRALSKIM, ok. 100 m2, Zakopane, bliskie Kościelisko - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIE DOM LUB PENSJONAT POWYŻEJ 200 M2 W ZAKOPANEM ZA GOTÓWKĘ NR KONTAKTOWY 517 340 125 ŁUKASZ luklis86@gmail.com.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    Sprzedam KANTÓWKĘ, KROKWIE, DESKI - 788 344 233.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ NIERUCHOMOŚCI ZA GOTÓKĘ! PODHALE! DZIAŁKA, DOM, MIESZKANIE. +48600404554 grz.wicik@gmail.com
    Tel.: 48600404554
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNĄ (kobietę) do pensjonatu w centrum Zakopanego. Na pełny etat, praca zmianowa 7-19, co drugi dzień. Brak zakwaterowania. Dobre warunki finansowe, benefity. 502 716 694
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DWUPOZIOMOWE MIESZKANIE na Pardałówce - 607 506 428.
  • BIZNES
    Sprzedam WPOŻYCZALNIĘ NART I SNOWBORDU. 662 370 510.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2024-03-04 12:40 Do kiedy będzie można stosować kotły gazowe? 2024-03-04 12:30 Groźny pies powalił seniora na chodnik. Policja prowadzi dochodzenie 2024-03-04 12:18 Ogrodowy piec do pizzy opalany drewnem - Pomysł na ogród! 2024-03-04 11:44 Zniszczone żeremia bobrów w Chochołowie 2024-03-04 11:00 Tego mogliśmy się spodziewać - jest oficjalny komunikat dotyczący Biegu Podhalańskiego 2024-03-04 09:59 Zapalili ognisko przy plebanii. Ktoś wezwał Straż Pożarną 4 2024-03-04 09:30 Tu mi dobrze, tu mój świat... Zakopianki wtopione w krajobraz 2024-03-04 09:00 Działali z rotmistrzem Pileckim, ich historia to gotowy scenariusz filmu niczym "Szeregowiec Ryan" 2 2024-03-04 08:30 Zapraszamy do Nowego Targu i Zakopanego na nasze debaty z kandydatami na burmistrzów 2024-03-04 08:00 Bojownicy Niepodległości - promocja książki o legionistach (ZDJĘCIA i WIDEO) 2024-03-03 21:35 Zimowe Europejskie Igrzyska Virtus Zakopane 2024 otwarte (ZDJĘCIA) 2024-03-03 20:30 Kosze zabrali, ale worki z odpadami podrzucane są nadal, miasto przegrywa ze śmieciami 10 2024-03-03 20:06 Aleksander Zniszczoł po raz pierwszy w karierze na podium 2 2024-03-03 20:00 Chodzi o to, by człowiek pozwolił sobie na radość. Konkurs dla czytelników 2024-03-03 19:30 Za mundurem... czyli promocja w powiecie suskim 1 2024-03-03 18:30 Góry Beaty Zuby mocno przeżywane (WIDEO) 2024-03-03 17:30 Tak się szkolą ratownicy GOPR 2024-03-03 16:50 Podróż do gwiazd 2024-03-03 15:59 Motocykl zderzył się z samochodem osobowym. Motocyklista był pijany 2 2024-03-03 15:30 Narciarskie szlaki na Babiej Górze już zamknięte 2024-03-03 14:21 Wypadek motocyklisty na zakopiance 11 2024-03-03 14:00 Bór bez drzew (WIDEO) 2024-03-03 13:00 Zobaczcie jak przy okazji zakupu lampy kradnie akumulatory (WIDEO) 9 2024-03-03 11:58 Groźna kolizja na zakopiance 1 2024-03-03 11:03 W Kościeliskiej coraz więcej turystów 2024-03-03 10:59 Zagrali dla Michałka (ZDJĘCIA) 2024-03-03 10:00 O piątej nad ranem 27-latek pomylil gaz z hamulcem 3 2024-03-03 08:59 Strażnicy miejscy zatrzymali mężczyznę, który zabrał telefon komórkowy 12 2024-03-03 08:00 Dlaczego w Tatrach nie można chodzić po szlakach nocą 8 2024-03-02 22:00 Raz na cztery lata Zuch się staje pępkiem świata (ZDJĘCIA) 1 2024-03-02 21:00 Podwyżki cen biletów do TPN. Ile kosztuje wejście w Tatry? 15 2024-03-02 20:00 Jak złapać seryjnego mordercę gdy przeszkodą jest szef socjopata 2024-03-02 19:00 Węgierskie media piszą o akcji Tygodnika Podhalańskiego 20 2024-03-02 18:00 Ok. 40 drzew wycięto w lesie na Antałówce w Zakopanem (WIDEO) 16 2024-03-02 17:30 Na nartach dla Marysi Białońskiej 2024-03-02 17:00 Marcowa korekta rozkładu jazdy i szybsza podróż do Zakopanego 1 2024-03-02 16:00 Mężczyzna, który przebiera się za misia na Krupówkach ukarany mandatem 29 2024-03-02 15:30 Beze mnie jesteś nikim. Spotkanie z Jackiem Hołubem 2024-03-02 14:59 Deszczowa sobota, Krupówkami w górę i w dół 3 2024-03-02 14:00 Złodzieje ukradli z warsztatu samochodowego dwa cenne auta 2024-03-02 13:00 Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Zakopanem (WIDEO) 1 2024-03-02 12:00 Dziś pierwsza biała sobota w szpitalu na Ciągłówce 2 2024-03-02 11:30 O "Ujku" w Czerwonym Dworze 1 2024-03-02 11:24 Zagrają dla Zuzanki 2024-03-02 11:00 Jedna sowa zarekwirowana. Na Krupówkach i Gubałówce można spotkać kolejną 2 2024-03-02 10:00 Górale w Chicago mowy ojców nie zapomnieli 2024-03-02 09:00 Malował Tatry, a koledzy po fachu go nie lubili, bo jego dzieła były w cenie i szły jak ciepłe bułeczki 2024-03-02 08:30 To ostatnia okazja, by wytropić tatrzańskie yeti 2024-03-02 08:18 W nocnym pożarze w Suchem ucierpiała jedna osoba 2024-03-02 02:49 Wielki pożar w Suchem
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2024-03-04 12:28 1. 8 marca premiera góralem volk i znów się dostanie goralom 2024-03-04 12:14 2. Mis powinien założyć sprawę każdemu kto upublicznia jego wizerunek Stalking jest formą przemocy emocjonalnej, polegającą na uporczywym nękaniu, które u prześladowanej osoby wywołuje uzasadnione obawy o własne bezpieczeństwo. Podejmowane przez stalkera działania, cechują się niską szkodliwością, ale ich częstotliwość i forma wpływają niekorzystnie na samopoczucie ofiary. Myślicie że miś teraz cierpi ? 2024-03-04 11:59 3. @jarek, a ty czyim jesteś imiennikiem, bo nie ogarniam ? 2024-03-04 11:57 4. kurr, tyle, że Pilecki też był "wyklętym bandytą" według twoich przodków, i nadal jest, według ciebie. Kto strzelał do Polaków, doskonale pamiętam , szczególnie w latach '70 0 '80.. (człowiek honoru, mąż stanu i kochanek michnika. Nawet jeden się znalazł w lutym 2013 każąc strzelać do górników w JSW, choć później zapewniał, że żadnego strzelania nie było) 2024-03-04 11:50 5. Czy "Fit for 55" rozsadzi UE i wywali z siadła obecne rządy w Polsce? Co na to instalujący ostatnio kondensacyjne (przymiotnik zniknął medialnie) kotły gazowe? 2024-03-04 11:19 6. murem za mundurem ! to ulubione powiedzenie posłów pisu tylko szkoda, że nie zauważyli pewnego dnia tych mundurów na strażnikach marszałkowskich :) 2024-03-04 11:06 7. Wielki szacun, gratulacje i wielu sukcesów. 2024-03-04 10:30 8. Swoim gościom w domkach dałem listę z numerami na komisariat policji i straż gminna z opisem co mają zrobić gdy widzą palące się ognisko ze śmieciami. Trawa i resztki po budowie to są odpady które należy oddać do utylizacji. Podobnie jak widzą, że wieśniaki niby to leją "gnojowicą" po polu też trzeba to zgłaszać. 2024-03-04 10:28 9. Ludzi na świecie jeszcze nie było a zmiany klimatyczne tysiące razy z morskiego dna tworzyły pustynie a z lodowców morza. Jaki sens ma ich akcja? Pranie mózgu? Nauczyciele biologii też biorą udział w tej akcji? 2024-03-04 10:22 10. mogli powiedzieć że kadzidło przepalają po zimie ... i takie zadymienie by uszło bo to jest prawem chronione jako obrządek chyba że zapach dymku nie podchodził pod ten sakralny ... straż ma dobry węch ? , czy biegłego powołać i niech obwącha ... Tatry
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania


REKLAMA


FILMY TP