2022-12-08 14:00:51
Podhale - Orawa
Przyjeżdżają do nas za chlebem z odległych stron świata
Filipińczycy, Nepalczycy, Kenijczycy - na Podhalu pracuje już kilka tysięcy pracowników z odległych zakątków świata.
Pracują w hotelach, zakładach produkcyjnych. Wykonują najcięższe roboty, takie, którymi Polacy w ogóle nie są zainteresowani. Nie narzekają, biorą jak najwięcej godzin, chętnie pracują w święta. Nie są roszczeniowi.
Akhil przyjechał z Indii. Mówi, że jest studentem. Świetnie mówi po angielsku. W Polsce jest od dziesięciu miesięcy. Pracuje w "Kabanosie" w Jabłonce przy pakowaniu mięs i wędlin. - Jest zimno - przyznaje, bo praca jest w niskich temperaturach. Szybko dodaje, że jest bardzo zadowolony. Zresztą uśmiech nie schodzi mu z twarzy. - Pracowałem wcześniej w Portugalii, Sudanie, we Włoszech, tu jest najlepiej - podkreśla. - Polacy są życzliwi, pomocni, zarobki dobre, a jedzenie tanie - mówi. Mieszka w hotelu robotniczym. W wolnym czasie się uczy i rozmawia przez telefon z rodziną. Zamierza wrócić do Indii, gdzie czekają na niego najbliżsi.
W pakowni pracuje także Goten, kolejny Hindus, z którym rozmawiamy. W Polsce jest od dwóch lat. Przyznaje, że bywa ciężko. Trzyma go tu nie tylko praca. Znalazł tu swoją miłość - od pięciu miesięcy jest z Viką, Ukrainką, która także zatrudniona jest w Kabanosie. Pracują od ośmiu do dwunastu godzin na dobę, za godzinę dostają 17 zł, to miesięcznie ok. 3 tysięcy.
- Polacy są ok. Problemem są ludzie z naszego hotelu, którzy w weekend piją i robią się "crazy" - podkreśla Ercan, 22-latek z Indonezji, z wyspy Bali. W weekend wyjeżdża więc do Krakowa, gdzie ma wielu znajomych. W firmie jest więcej osób z Indonezji. Trzymają się razem, wspólnie gotują swoje potrawy, których podstawowymi składnikami jest wołowina, kurczak i ryż. W pracy każdy z pracowników dostaje dwa posiłki. Ercan, podobnie jak wielu innych, planuje wyjazd do Niemiec. Marzy o studiach.
- To są ludzie bardzo zamknięci, nie nawiązują z innymi kontaktu, ale parę razy z nimi rozmawiałem - opowiada jeden z pracowników Kabanosa, który chce zachować anonimowość. - Chcą jak najwięcej zarobić i szybko wracać - dodaje. Jeden z hinduskich kolegów zdradził mu, że zbiera pieniądze na wesele, które planuje za rok, po powrocie do domu.
- Nie ma z nimi żadnych kłopotów, robią swoje i jakby ich nie było - opowiada kolejny. Twierdzi, że konflikty są raczej w hotelach robotniczych pomiędzy poszczególnymi nacjami. - Słyszałem, że często jest kosa pomiędzy Ukraińcami i tymi z ciemniejszą karnacją - zdradza.
Po nocnej zmianie w Biedronce
Obcokrajowców pracujących w Jabłonce można złapać w Biedronce, kiedy kończy się zmiana w Kabanosie. Rano albo późnym popołudniem. - Najtrudniej porozumieć się z osobami z Afryki, nie mówią zupełnie po angielsku - opowiada młoda dziewczyna, która pomaga klientom przy kasach samoobsługowych. - Kiedy pojawiają się rano po nocnej zmianie, są ogromnie zmęczeni, mają czerwone oczy - podkreśla.Afrykańczycy kupują głównie ryż i owoce, korzystają z kas samoobsługowych. - Znają kilka zwrotów po polsku typu "zatwierdzi mi pani alkohol?". Gdy jednak im coś odpowiadam, próbuję wytłumaczyć, kontakt jest trudny - opowiada. Azjaci raczej znają język angielski, więc nie ma już takiego problemu z komunikacją. - Wszyscy są raczej mili, nie stwarzają problemów - mówi. Twierdzi, że "egzotycznych" pracowników Kabanosa w Jabłonce nie widać, nie integrują się z miejscowymi, ale jest takie miejsce w lesie, które lubią. - Jak jeszcze było cieplej, chodzili tam i pili alkohol. Głównie Ukraińcy i Turcy. Dlatego przestałam jeździć do pracy rowerem, bałam się wracać do domu o godz. 21 - tłumaczy.
Przy rozbiórce kurczaków
W Podhalańskim Centrum Dystrybucji Salami zatrudnionych jest kilku Nepalczyków, ale przez zakład przewinęło się już kilkudziesięciu. Firma zatrudnia obcokrajowców już od ponad 15 lat. Najpierw w znalezieniu ich pomagała agencja, potem coraz więcej osób zostawało na etacie. Często sprowadzali tu swoich znajomych i krewnych. - Zaaklimatyzowali się już na Podhalu - przekonuje Monika Kulman, która w firmie jest kadrową.Nepalczycy zajmują się głównie rozbiórką kurczaków. Niektórzy związali się z Polkami. Większość jednak ma rodziny w swoim kraju i co jakiś czas odwiedza bliskich. - Jeden z nich przepracował u nas na etacie 10 lat. Niedawno znalazł pracę w swoim zawodzie w Niemczech. Jest kucharzem - tłumaczy powody wyjazdu. - To są bardzo dobrzy pracownicy, są obowiązkowi, zależy im na pracy - podkreśla Monika Kulman. - Są sympatyczni, zawsze uśmiechnięci, życzliwi - chwali ich.
Firma Salami zaczęła korzystać z pracy obcokrajowców, gdy uruchomiła profesjonalny Zakład Rozbioru Drobiu. Wśród Polaków nie było tylu chętnych. - Firma gwarantuje bardzo dobre warunki pracy, w pełni zgodne z zasadami BHP oraz wysokie wynagrodzenia, ale mimo to jest to praca w trudnych warunkach, w chłodni, przy stałej temperaturze około 8-10 stopni C - tłumaczy kadrowa. Najwięcej osób spośród zatrudnionych obcokrajowców jest z Ukrainy.
Wielu z Nepalczyków na Podhalu zobaczyło pierwszy raz śnieg. Monika Kulman wspomina, jak przyjechali do Nowego Targu w zimie w sandałach, bo nie spodziewali się u nas takiej aury. - Dla nich ten klimat to szok. Ubierają się jednak ciepło i dają radę, a nawet im się podoba nasza zima - mówi.
Kilkunastu pracowników z Filipin i Ukrainy zatrudnionych jest także w firmie Janas w Nowym Targu, zajmującej się produkcją wyrobów z mięsa. Właściciel Jakub Janas ma równie dobre zdanie o nich. - Zależy im na pracy, starają się bardzo - mówi. Podkreśla, że mają takie same stawki jak Polacy. Niektórzy sprowadzili na Podhale swoje rodziny.
Katoliccy Filipińczycy najbliżsi góralom
- Górale chętnie zatrudniają Filipińczyków, bo są jak my katolikami - tłumaczy szef jednej z agencji, która pośredniczy w sprowadzaniu pracowników z odległych stron świata. Podkreśla, że Azjaci to ludzie zawsze uśmiechnięci, pogodni, zadowoleni.Indonezja, Indie, Nepal, Kenia, Etopia, Nigeria, Filipiny, Turcja, Gruzja, Azerbejdżan - to kraje, z których imigrantów można spotkać na Podhalu. Na ulicach widać ich rzadko, bo najczęściej po pracy przychodzą do hoteli robotniczych lub wynajmowanych mieszkań. Rzadko integrują się z Polakami. Część z nich traktuje Polskę jako przystanek w drodze na zachód Europy.
W podhalańskich kronikach policyjnych się nie pojawiają ani jako sprawcy, ani jako ofiary. - Nie ma u nas takich problemów jak w innych regionach, gdzie dochodziło do pobić, a nawet regularnych ustawek np. pomiędzy Polakami i innymi nacjami - słyszę od jednego z pracodawców.
"Nasza autorytetka" w wulgarności nie ma szans przebić "waszej autorytetki" - panny Krysi P.
"Nasza autorytetka" przyniesie ewentualnie wstyd sobie , a "wasza autorytetka" z racji wykształcenia i wysokiego stanowiska jakie zajmuje , kompromituje siebie, polski wysoki Urząd i tym samym Polskę.
Nasz " mędrzec Europy obalacz komuny, globalista i nasza autorytetka " nie potrafią sprowadzić wraku do Polski, ale też nie chełpią się na cały świat że go sprowadzą - w przeciwieństwie do twoich idoli.
Ot różnica.
Z pisu dochodziły mocne głosy "jak MY dojdziemy do władzy - to hoho jak tupniemy nogą na ruskich za miesiąc wrak będzie w Polsce" . Minęły lata , wrak dalej stoi u ruskich .
Teraz jest niepotrzebny bo go peowcy obsikają.
Poziom twojego zaczadzonego pisem rozumowania pozostawiam bez komentarza .
TW BALBINA, który ma KOMUCHOWATY doktorat od swojego promotora, który był stalinistą, ale jaja na patyku, amen.
Pis do dekomunizacji razem a antkiem policmajstrem, który w trakcie likwidacji WSI miał czpiona z Federacji Rosyjskiej, antek ty miernoto.
Są wyjątki, oczywiście! Ale jeden na 100.
Lepiej pracuje się z Ukraińcem niż z tą nacją!
Gdyby wszyscy nasi rodacy byli jak oni - ten kraj by wiele zyskał.
Ja jestem przeciwnikiem poprawności politycznej ale ludzi którzy pracują, zarabiają na swoje utrzymanie, umieją dostosować się do zasad panujących w krajach w których mieszkają należy oceniać pozytywnie.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122. -
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122. -
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122. -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122. -
USŁUGI | budowlane
"Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl -
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977. -
PRACA | dam
Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408 -
USŁUGI | budowlane
REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414. -
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414. -
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709 -
PRACA | dam
Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465. -
PRACA | dam
SEWiK Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Sp. z o.o. z siedzibą w Zakopanem zatrudni na stanowisku: KIEROWNIK DZIAŁU TECHNICZNEGO I INWESTYCJI. Szczegółowe informacje i warunki aplikowania: www.sewik.com.pl oraz w Sekretariacie spółki tel. 18 20 24 450. -
PRACA | dam
Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46 -
PRACA | dam
Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391 -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272. -
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13). -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421 -
PRACA | dam
DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
Tel.: 509 578 689 -
PRACA | dam
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com -
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
PRACA | dam
Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl. -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244. -
ANTYKI
Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33 -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
Gdyby w Obidowej zginęło lub zostało trwale okaleczone dziecko, UB z pewnością wykorzystałoby to w procesie pokazowym, podając pełne dane ofiary, by wzbudzić nienawiść do "leśnych". Brak takich danych w aktach procesowych jest silnym dowodem na to, że historia ta może być zmyślona lub mocno wyolbrzymiona.
Skoro w samej Obidowej nikt nie jest w stanie wskazać, czyje to było dziecko, ani podać jego nazwiska, historia ta niemal na pewno jest elementem "czarnej legendy". Została stworzona, by uderzyć w najczulszy punkt -bezbronność dzieci, identycznie robicie dzisiaj- i zohydzić postać Kurasia tym góralom, którzy sami doświadczyli od niego twardej ręki.
Księgi parafialne (Liber Mortuorum): To najtwardszy dowód. Proboszczowie na Podhalu (np. w Obidowej czy Klikuszowej) prowadzili rzetelne zapisy zgonów. Gdyby dziecko zginęło w wyniku uderzenia o ścianę, taka informacja -wraz z nazwiskiem i przyczyną śmierci- musiałaby się tam znaleźć. Brak takiego zapisu w księgach kościelnych to najsilniejszy argument za tym, że ta konkretna historia jest fikcją literacką. Chyba że, tym razem ks Zarębczan stanie na wysokości zadania, i...... poprosi Boga, aby mu wybaczył 2026-02-26 15:18 7. wy tak samo PŁACECIY jak i wasi guru prawackie! łolaboga!!! Polska TONIE ale gdy gospodarka polska po raz pierwszy dostaje się do grona dwudziestu największych gospodarek świata to wasz alfonsik pręży muskuły i jest pierwszy :) :) :) 2026-02-26 15:07 8. Jestem potomkiem utrwalaczy wladzy ludowej. Bedzie tam cos o moim dalszym rodowodzie ? 2026-02-26 15:00 9. @live - dzięki za info , ale teraz , dzisiaj już za póżno , a na przyszłość , to gdzie szukać transmisji na żywo aby oglądać ten cyrk i tragikomedię w jednym ???? 2026-02-26 14:58 10. Viva i inne wyplosze ich nie wykryly. Za to szybka reakcja i akcja etycznych mysliwych tak. Brawo ! W odroznieniu od skostnialej kasty w togach, srodowisko mysliwych jest zdolne sie samooczyscic. Raz jeszcze brawo !











