Dzień, jak co dzień. Dziesiątka podopiecznych przychodzi na swoje zajęcia. Mały harmider musi być, ale najważniejsze, by było co robić.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"106280"}
Bartuś, potężnie zbudowany, jest jedynym podopiecznym spoza powiatu suskiego. Mieszka w Skomielnej Białej, ale dla niego zrobiono wyjątek, bo nie myślał chodzić do jakiegokolwiek innego Środowiskowego Domu Samopomocy. Bartuś lubi porządek. Przy stole musi mieć dużo miejsca, bo kredki układa w szeregu, jedna obok drugiej w kwadracik. A pracy jest dużo, bo trzeba namalować fioletowego krokusa. Oprócz porządku Bartuś uwielbia swoje terapeutki, stąd każda musi przytulić czule swego rosłego podopiecznego.
Dorotka przyjechała z Łętowni, zwykle dociera tu razem z Piotrkiem, którego dziś nie ma. Anetka też zajęła się malowaniem. Mieszka w Naprawie i na zajęcia zabierają ją po drodze rodzice Bartka. Kazek mieszka w Jordanowie i jest jedynym, który dojeżdża na zajęcia sam na rowerze. Bogusię z Osielca przywozi tatuś, a Staszek mieszka w Toporzysku. Z cierpliwością miętoli kawałki bibułki, by je misternie poukładać w obrysowany wzór. Wszyscy już przeżywają czerwcową wycieczkę. W zeszłym roku byli nad morzem, to teraz jadą na cztery dni do Sandomierza.
Za chwilę pójdą do góry. To druga część budynku ŚDS-u, gdzie mają swoje pomieszczenia podopieczni z problemami psychicznymi.
Wszystko zaczęło się w 1994 roku. Początkowo stowarzyszenie DOM zajmowało się wsparciem osób uzależnionych i dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. Otwarcie ŚDS w 2002 roku było największym przedsięwzięciem. To był pierwszy ośrodek w powiecie suskim, gdzie stworzono miejsca dla osób niepełnosprawnych intelektualnie i zaburzonych psychicznie. Działalność skupiła się na pomocy takim osobom, choć także wsparcie dla uzależnionych nadal w ośrodku funkcjonuje.
Starają się wychodzić na zewnątrz, by pokazać innym swoją działalność. Od 2003 roku organizowali Małopolskie Pikniki Integracyjne, na które zjeżdżali podopieczni z wielu ośrodków. Bywało tu nawet tysiąc osób. Niestety, gdy przyszła pandemia, imprez nie dało się organizować, przygotowywali więc kameralne spotkania dla swoich podopiecznych pod hasłem Wokół Kultury Babiej Góry. Zapoznawali z lokalnymi atrakcjami i kulturą Podbabiogórza.
- Gdy pandemia odpuściła, postanowiliśmy zorganizować pierwszą imprezę z okazji Dnia Godności Osób Niepełnosprawnych. Pikniki były ukierunkowane na ŚDS-y, tu chcemy zainteresować mieszkańców, by mogli przyjść, zobaczyć, czym się zajmujemy - tłumaczy Agnieszka Godzik, kierownik ŚDS i przewodnicząca Stowarzyszenia Trzeźwości Dom.
Wszystko planują na 6 maja na jordanowskim Rynku. Będzie część artystyczna przygotowana przez samych podopiecznych. Potem zaprezentują się dzieci z zaprzyjaźnionej szkoły w Osielcu. Będą też lokalni artyści, którzy nierzadko odwiedzają jordanowską placówkę. Będzie więc wokalista Łukasz Zazula z Rabki, który po przejściach alkoholowych sięgnął dna, a teraz odnajduje się w muzyce. Swoje doświadczenia z używkami miał także nowotarżanin Piotr Lupi Lubertowicz, który także przybędzie z koncertem, by pokazać, że można wyjść z nałogów i tworzyć muzykę. Kolejną gwiazdą będzie Bodzio Świerczek, znany z niedawnych sukcesów w telewizyjnym Voice of Poland. A na koniec zaśpiewa zespół Wataha. Wszystko rozpocznie się o godz. 10, by zakończyć po południu. Będą też pokazy goprowców, policji czy motocyklistów z Rabki,
Dla osób niepełnosprawnych będą warsztaty bibułkarskie i garncarskie, swoje prace wystawią też podopieczni ŚDS.
Dom przeznaczony jest dla 30 podopiecznych, choć udaje się upchnąć dodatkowe dwie osoby. Tu zdobywają różne umiejętności. W tym zwykłej zaradności życiowej czy nawet załatwienia sprawy w urzędzie. Niektórzy wracają nawet po kilku latach, gdy dochodzą do wniosku, że nie potrafią bez tego domu funkcjonować.
- To miłe i wzruszające, a dla nas budujące i motywujące, gdy przychodzą i mówią, że to jest ich drugi dom, że terapeutki są jak siostry. To pokazuje, że jesteśmy kimś ważnym, kto ma dla nich czas - przyznaje Agnieszka Godzik.
Niektóre osoby mają tu szansę na nowe doświadczenia po wyjściu ze środowiska czy domu, w którym nic się nie działo. Czują się dowartościowani, bo coś potrafią i nie są skazani na fotel i telewizor przez cały dzień. Gdy dostaną zwykły dyplom za pracę, czują się docenieni, stają częścią społeczeństwa.
Na szczęście coraz rzadziej zdarzają się przypadki, gdy rodzina się wstydzi niepełnosprawnego krewnego. Mentalność się zmieniła i te osoby są coraz lepiej postrzegane i aktywizowanie. W większych miastach są już restauracje, hotele, gdzie zatrudniają niepełnosprawnych.
- U nas niestety nie ma takiej możliwości. Mamy wielu podopiecznych, którzy chcieliby pracować - dodaje kierowniczka ośrodka. - Jednak, by fajnie funkcjonować, potrzebowaliby zdrowego asystenta. Kilku podopiecznych podjęło zatrudnienie, ale gdy przyszedł nawrót choroby psychicznej, to praca się kończyła. Jeszcze środowisko pracodawców nie jest do tego stopnia wyrozumiałe, by wiedzieć, że to jest wpisane w życiorys naszych wychowanków. Dla podopiecznych też jest to dramat, gdy okazuje się, że już się do tej pracy nie nadają. A jest wiele osób z potencjałem, niektórzy są wykształceni. W pewnym momencie zjawiła się choroba, która przekreśliła ich marzenia. Tu znajdują swoje miejsce i czują się zrozumiani.
W sali "na górze" trwają przygotowania do majowej imprezy. Beatka jest jedną z pierwszych uczestniczek, które przychodzą do ośrodka niemal od samego początku, bo już osiemnaście lat. Mieszka w z Jordanowie, dziś maluje drewniane pudełeczka na karteczki. Będą jedną z nagród do wylosowania w loterii fantowej. Barbara także zajmuje się pracami wykończeniowymi przy pudełkach, za to Małgorzata szykuje haft koralikowy na kleju. Anna z kolei na szydełku czaruje niezwykłe wzory. Druga Ania pracuje techniką pinartu, gdzie drobne koraliki wykałaczką układa na kleju. To żmudna praca, która trwa czasami kilka miesięcy.
Niezwykłe wrażenie robią zdjęcia uczestników, którzy pozowali jako postacie z dzieł sztuki - Van Gogha czy Caravaggia. Stroje i scenografia przygotowali wraz z opiekunkami, fotografię wykonała jedna z terapeutek. Wszystko wygląda jak profesjonalna fotografia. Prace także mają wkrótce trafić na konkurs.
Jednak teraz tym, co najbardziej ich zajmuje, są przygotowania do majowej imprezy na jordanowskim rynku. Przyjdziecie?
Tekst i fot.: Józef Figura

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz