2023-08-10 12:00:09
Góry
Pogromcy wodospadów. Zobaczcie niesamowite ZDJĘCIA z baśniowej krainy
Ośmiu śmiałków pokonało wodospad Yumbilla Falls w Peru. W swojej kolekcji mają cztery z dziesięciu najwyższych wodospadów świata. W ekipie OSHEE Slide Challenge jest dwóch mieszkańców Podhala.
- Mnie najbardziej w tym projekcie ekscytuje poszukiwanie miejsc, w których człowiek jeszcze nie stanął. W czasie tej wyprawy miałem graniczące z pewnością przeczucie, że w takich miejscach się znalazłem - mówi Jan Wierzejski, filmowiec z Zakopanego, który w projekcie pełni rolę dokumentalisty i fotografa. Co prawda, gdy polska ekipa dojechała na miejsce do Peru, okazało się, że wodospad ten nie jest już "dziewiczy", został w 2019 roku pokonany przez hiszpańską ekipę, ale teren jest na tyle rozległy, że Polacy i tak przebywali w miejscach, w których nikogo wcześniej nie było. - Byliśmy w tak niedostępnych okolicach, można powiedzieć wręcz absurdalnych z turystycznego punktu widzenia, w których z pewnością nie przebywał żaden turysta ani lokalny mieszkaniec - dodaje Wierzejski.
Cały projekt nosi nazwę OSHEE Slide Challenge. Polacy chcą zjechać z dziesięciu największych wodospadów świata. Pokonali już cztery w: Wenezueli, Norwegii i RPA. W skład zespołu, który podjął się wyzwania, wchodzą: Dariusz Pachut, Dimitri Wika, Kuba Poburka (również zakopiańczyk, ratownik TOPR, uczestnik wielu wypraw w Karakorum czy w Himalaje), Jan Wierzejski, Miłosz Forczek, Wojciech Kozakiewicz i Tomasz Grodzicki. Pomysłodawcą eksploracji wodospadów jest Dariusz Pachut.
Wioska w środku dżungli
W czerwcu ekipa dotarła do małej miejscowości Quispe położonej wysoko w górach, na wysokości 1800 metrów n.p.m., w regionie Amazonas w północnym Peru. Mieszkańcy wioski - najwyżej 300 tubylców - przywitali przybyszów bardzo serdecznie. Tam polska ekipa założyła bazę, z której zaczęli rozpoznawać teren. - Dzisiejsze czasy nacechowane są tym, że każda wyprawa musi być "naj". Nam, oprócz tego, że chcemy zdobyć Koronę Wodospadów Ziemi, zależy na logistyce projektu, na spotkaniach z "lokalsami", poznawaniu tak niedostępnych, ciekawych przyrodniczo miejsc - zaznacza Jan Wierzejski.
Pierwsze dni w wiosce upłynęły śmiałkom na rekonesansie. Niestety, padał deszcz. Dotarcie do początku zjazdu z wodospadu zajęło im kilka godzin. Trzeba było z maczetami przedzierać się przez dżunglę. Lokalni przewodnicy na skutek małego nieporozumienia zaprowadzili polską ekipę nie na szczyt wodospadu, który zaczynał się w jaskini, a nieco niżej. - Nie dogadaliśmy się z "lokalsami", którzy opowiadali nam o niesamowitej jaskini, ale nie wytłumaczyli, że to właśnie w niej zaczyna się wodospad. Z tego powodu zaczęliśmy zjazd nieco niżej - mówi Kuba Poburka, ratownik TOPR, drugi z mieszkańców Podhala, który bierze udział w wyprawie.
Pierwsze słowa, jakie cisnęły im się na usta, gdy rozpoczynali zjazd, to "niewiarygodna dzicz". Znaleźli tylko kilka śladów obecności Hiszpanów, poza tym był to zupełnie dziewiczy teren. Dżungla kojarzy nam się z różnorodną fauną. Tam oprócz ptaków i małych pająków nie spotkali żadnych zwierząt.
On najbardziej ryzykuje
- Początkowo zjazd prowadziłem ja z Dymitrim. Później ta nasza gąsienica, jak ją nazywamy, zmieniała się. Janek z Wojtkiem zjeżdżali zaraz po nas, żeby zrobić piękne zdjęcia. Zjazd zamykał Miłosz, świetny speleolog, który ma doskonale opanowane wszystkie techniki jaskiniowe. On zjeżdża ostatni, zazwyczaj na jednej linie, i można powiedzieć, że najbardziej ryzykuje - relacjonuje Kuba Poburka.
Cała grupa w czasie zjazdu rozciąga się. Trzeba podawać sobie liny, które mają od 80 do nawet 200 metrów długości. Przy opadach deszczu, w wodzie z wodospadu, jak namokną, zaczynają się one robić bardzo ciężkie.
- W tych wodospadach, które zrobiliśmy wcześniej, były bardzo długie kaskady, sięgające nawet kilometra. Tam wejście do wody oznaczałoby po prostu upadek w dół, z taką siłą spada w nich woda. W przypadku Yumbilla Falls tych kaskad jest więcej, co pozwala na wprowadzenie zjazdu, jakiego doświadczamy, uprawiając canyoning. Po prostu częściej wchodziliśmy do wody - wspomina Wierzejski.
Na tę wyprawę śmiałkowie zmienili kombinezony na tzw."suchary". Sprawdziły się one doskonale, ale i tak start na wysokości 3000 metrów w deszczu i wodzie z wodospadu sprawiał, że pod koniec każdego dnia odczuwali przeraźliwy chłód. Na niesamowitych zdjęciach i filmach widać, jak wchodzili do wody spływającej z wysokich kaskad. - Gdy zanurzamy się w wodospadzie i ściągamy pierwszą linę, to nie ma już odwrotu. Jedyna droga powrotna to zejście w dół i zrealizowanie planu. Nie ma tam służb ratunkowych. Nie zadzwonimy do TOPR-u po pomoc - dodaje Wierzejski.
Wiadrem wody w twarz
W czasie pokonywania peruwiańskiego wodospadu zdarzały się zjazdy zupełnie bez kontaktu ze ścianą. Woda odbijała się od skał. Chwilami pokonujący wodospad dostawali w twarz wiadrem wody zrzuconej z wysokości 100 metrów.
W pierwszym dniu pokonali jedną trzecią wodospadu. Po paru kolejnych dniach oczekiwania na lepszą pogodę, na zrobienie kolejnej części, zaatakowali ponownie. Wrócili do miejsca, gdzie skończyli zjazd. Druga część Yumbilla Falls była niezwykle ekscytująca. Zdarzały się zjazdy bez kontaktu ze ścianą, śmiałkowie stali na skalnej półce przypominającej sufit i z niej zaczynali kolejny odcinek. W pewnym momencie wyszło w końcu słońce i przy wodospadzie zaczęła się tworzyć tęcza. W dwa dni udało się zjechać do podstawy Yumbilla Falls. Został jednak mały fragment na samej górze, pominięty na początku. Musieli więc wspiąć się ponownie na 3000 metrów.
- W wiosce natrafiliśmy na "szamana", jak określali go tubylcy. Zaprosił nas do domu i uraczył wieloma historiami na temat wodospadu i jaskini, w której się zaczyna. Znalazł w niej miskę. Miała ona pochodzić sprzed tysiąca lat. Jak twierdził, w tej jaskini, którą zbadano do kilometra w głąb, istniało wtedy małe miasteczko. Dopiero później ludzie przenieśli się na dół - relacjonuje Wierzejski.
Bajkowe miejsce z filmów
Dotarcie do jaskini poprzedziło znowu pięciogodzinne przechodzenie przez dżunglę, a zjazdu trzeba było dokonywać dosłownie z maczetą w ręku. - Byliśmy tam w kanionie, który przypominał magiczne miejsce z filmów Walta Disneya. To była jedna z najładniejszych okolic, w jakich byłem w życiu. Do tego dochodziła nuta tajemniczości stworzona po opowieściach szamana. Jesteśmy trochę wychowani na filmach Indiana Jones i czuliśmy się jak bohaterowie kolejnego filmu z tej serii - dodaje Wierzejski.
Lista dziesięciu najwyższych wodospadów zmienia się. Jeszcze rok temu wydawało się, że ekipa poleci również do Kanady i Nowej Zelandii, ale po nowych pomiarach znajdujące się tam wodospady wypadły z pierwszej dziesiątki. Na ich miejsce wskoczyły wodospady w Europie, w Szwajcarii i Norwegii. W przyszłym roku ekipa zamierza wrócić do Peru. Tam czeka ich jeszcze większe wyzwanie - wodospad "Tres hermanas" - Trzy siostry". Znajduje się on w jeszcze bardziej niedostępnym miejscu, w dżungli, gdzie nie ma już wioski i szamana, który wskaże drogę do bajkowej jaskini.
Paweł Pełka
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Dwa WAŁACHY 6.500 zł/sztuka. 790 759 407. -
SPRZEDAŻ | budowlane
WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407. -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407. -
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
PRACA | dam
Górska Grupa Hotelowa - Firma wynajmująca apartamenty zatrudni OSOBY DO DZIAŁU TECHNICZNEGO. Praca na terenie Zakopanego i Kościeliska. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl lub telefon +48 882 071 976 -
PRACA | dam
Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl. -
PRACA | dam
Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46 -
PRACA | dam
Sprzątanie apartamentów. Przyjmę kobietę do pracy do sprzątania apartamentów w okolicy ul. Strążyskiej w Zakopanem (wskazane auto w celu dojazdu do pracy). Praca na stałe, 3-4 dni w tygodniu (w weekendy również) w godz.9-15.. 609097999
Tel.: 609097999 -
SPRZEDAŻ | zwierzęta
ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465. -
PRACA | dam
Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379. -
PRACA | dam
PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408 -
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408 -
PRACA | dam
NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408 -
PRACA | dam
Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796. -
ANTYKI
Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33 -
USŁUGI | inne
ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678 -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004 -
PRACA | dam
Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793. -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.











