2023-11-01 13:00:19
Wspomnienie
Ludwik Gołąb, młody do śmierci
Na nowotarskim cmentarzu stanął nietypowy pomnik. To grób Ludwika Gołąba, zmarłego 17 lat temu artysty. Autorem oryginalnego postumentu jest Gabriel Szyrszeń.
Pomiędzy tradycyjnymi płytami nagrobnymi tego pomnika trudno nie zauważyć. Ma kształt drzewa z konarami targanymi przez wiatr. Jest jak sam zmarły, który był niespokojnym duchem, do końca pełnym niespożytej energii i młodzieńczości. W drzewie jest wydrążone miejsce na świątek autorstwa Ludwika Gołąba i na tablicę upamiętniającą tę postać.
Ludwik Gołąb był nauczycielem, malarzem, rzeźbiarzem, twórcą teatru lalek. Kolekcjonerem. Miłośnikiem gór, lasu i góralszczyzny. Erudytą. Duszą towarzystwa. Choć żył w niełatwych, szarych czasach komunistycznych, był osobą niezwykle barwną, a do tego niepokorną. Tym, co robił, można by obdzielić kilka osób.
Ludwik Gołąb urodził się w 1917 roku w Wadowicach. To z tamtejszego gimnazjum wyniósł staranne wykształcenie, miłość i szacunek do twórczości ludowej, a także ten swoisty patriotyzm, charakterystyczny dla pokolenia międzywojennego.
W Krakowie studiował ekonomię na Akademii Handlowej. Skończył też kurs pedagogiczny. Praca w szkole i kontakt z młodzieżą były jego pasją. Był świetnym nauczycielem, bardzo zaangażowanym w swoją pracę. Przejmował się swoimi podopiecznymi, zarażał ich swoim entuzjazmem i pasjami, inspirował do działań. Miał dar odkrywania talentów i dyskretnego kierowania nimi. Sam także potrafił czerpać od swoich wychowanków energię, znajdywać w nich inspiracje do swoich twórczych działań.
Był erudytą i humanistą. Miał ogromną wiedzę z historii powszechnej, historii Kościoła, z filozofii i nauk przyrodniczych. Był znawcą literatury, potrafił z pamięci recytować obszerne fragmenty dzieł klasyków. Mówił po francusku, niemiecku, angielsku, znał łacinę i podstawy greki. Pasjonowała go też ornitologia.
Żywo interesował się polityką. Martwił się o losy powojennej Polski, nigdy nie pogodził się z sowiecką "okupacją". Współczesnym politykom nie szczędził niecenzuralnych epitetów.
Rozkochany w góralszczyźnie - w tradycji i ludowej twórczości. Przez lata ratował przydrożne świątki - najpierw w okolicach Wadowic, a potem na Podhalu. Zbutwiałe, stare figurki przynosił do domu, dorabiał ręce, nosy, uzupełniał brakujące przestrzenie wiórami i klejami i na końcu malował. Potem z powrotem odnosił do kapliczek.
Z czasem sam zaczął rzeźbić świątki. Malował na szkle i na deskach, rzeźbił w drewnie, wykonywał kapliczki, rzeźby ceramiczne, zegary. Niezależnie od dziedziny, którą uprawiał, jego prace miały charakterystyczny, rozpoznawalny styl. Nie kopiował sztuki podhalańskiej, ale świadomie - umiejętnie i twórczo - czerpał z tej tradycji.
Z jego obrazów spoglądają święci - postaci Chrystusa Ukrzyżowanego, Matki Boskiej z dzieciątkiem, św. Józefa, św. Ambrożego czy św. Franciszka. Lubił też malować scenki rodzajowe z życia górali - pastuszków, zbójników, góralskie dziewki.
Gdy zaczęła się jego przygoda z teatrem, także grające w nim lalki wykonywał sam. Jego figury z masy papierowej także były swoistymi dziełami sztuki.
W nowotarskim "Teatrze pod Psem", a potem w "Bacówce" był reżyserem, aktorem, konferansjerem, twórcą scenografii. Sam pisał scenariusze lub adaptował istniejące już teksty dla potrzeb swojej autorskiej sceny.
Kochał góry i las. Nie ma chyba ścieżki w Beskidach, Tatrach czy Gorcach, którą nie wędrowałby Ludwik Gołąb. Zachwycał się pięknem natury, martwił ginącymi gatunkami zwierząt i roślin. Tą swoją troską zarażał innych.
Ludwik Gołąb był w krajobrazie nowotarskim postacią niezwykłą. Był duszą towarzystwa. Oryginałem pod każdym względem. Gawędziarzem, którego można było słuchać godzinami, osobą o niezwykłym poczuciu humoru. Klął siarczyście, ale nawet w jego przekleństwach był swoisty urok.
Zmarł 9 października 2006 r. Pamięć o nim przetrwała w jego dziełach i licznych opowieściach, anegdotach powtarzanych przez jego znajomych i przyjaciół.
bz
-
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166. -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888. -
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537. -
PRACA | dam
Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766. -
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122. -
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122. -
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122. -
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977. -
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414. -
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709 -
PRACA | dam
Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465. -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004 -
PRACA | dam
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244. -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.












