Reklama

2024-05-22 18:29:54

Artykuły tylko dla Patronów

Najważniejsze artykuły wydanie 23 maja 2024

Najważniejsze artykuły tylko dla naszych Patronów w przeddzień ich publikacji.

Ekoskandal w Zębie


Bez pozwolenia właściciel wykarczował blisko pół hektara lasu w obszarze chronionym. 

Na dodatek ogołocona z roślinności działka stanowiła korytarz ekologiczny. A w lesie bytował lis albinos. Cały obszar leży w terenie ochrony krajobrazowej.

- To skandal, widok jest przerażający. Był to piękny, zdrowy, gęsty las, sięgający do samej drogi, która biegnie tuż obok. Teraz zostało gołe pole - alarmuje jeden z mieszkańców.

Od kilku dni w naszej redakcji odbieramy informacje o zniszczeniu, jakiego ktoś dopuścił się na Jaroszach. Okoliczni mieszkańcy są przerażeni skalą wycinki, którą obserwują w Zębie. Nic dziwnego. Tam gdzie do niedawna był las, dziś pustką zieje dużych rozmiarów polana. Kompletnie ogołocona z drzew i innej roślinności.

- Ścięli masę drzew na Jaroszach, trudno tego nie zauważyć. Nie wiemy co tam będzie, ale wszyscy wokół boimy się kolejnej dużej inwestycji - podkreśla jeszcze jedna z naszych czytelniczek. Faktycznie, połać lasu padła pod naporem pił motorowych. Teraz usuwane są pniaki i pozostałości po wyrębie. Pusta działka, o powierzchni blisko pół hektara, to regularny prostokąt. Jednym bokiem przylega do drogi biegnącej przez Jarosze. 

- Rozmawiałam z sołtysem, rozmawiałam z urzędem gminy. Nic o tym nie wiedzą, o wszystkim dowiadują się od mieszkańców - podkreśla kolejna dzwoniąca do redakcji osoba.  

Nie wiadomo, jakie plany wobec działki leśnej ma właściciel. Czy będzie stawiał hotel dla turystów, dom dla "swych biednych dzieci, co nie mają się gdzie podziać", leśną osadę czy osiedle domków letniskowych?

- O sprawie wycinki drzew na Jaroszach dowiedzieliśmy się kilka dni temu - potwierdza Regina Korczak-Watycha z Urzędu Gminy Poronin. - Pani wójt Anita Żegleń w trybie pilnym wysłała zapytanie do nadleśnictwa w Nowym Targu, czy wydane zostało pozwolenie na wycinkę.

W poniedziałek nowotarskie nadleśnictwo odpowiedziało na zadane przez gminę i przez naszą redakcję pytania. Okazuje się, że sprawca nie zgłosił wycinki. Najprawdopodobniej liczył się z tym, że nie dostanie pozwolenia na wyrąb lasu. Tym bardziej że działka ma przeznaczenie leśne, nie tylko w miejscowym planie zagospodarowania, ale też w opisie geodezyjnym.

Niejednokrotnie w dokumentacji zdarzają się sytuacje, że plan (z założenia coś, co ma być realizowane w przyszłości) ma nieco inne wskazania niż zapis geodezyjny. Bywa że tam, gdzie w planie jest las, w zapisie geodezyjnym są usługi. Tu jednak nie ma o tym mowy. Obydwa dokumenty mówią jednoznacznie, że wykarczowana działka to las.

- Gdyby właściciel zmienił użytek działki, postawił tu jakąś inwestycję, w takim przypadku nakładane są milionowe kary - przestrzega Regina Korczak-Watycha. Przyznaje, że w urzędzie gminy nikt nie ma pojęcia, co planuje sprawca nielegalnej wycinki. 

Okazuje się, że nowotarskie nadleśnictwo już od 14 maja bada legalność przeprowadzonej wycinki. Ekipa z Nowego Targu była w terenie, by udokumentować skalę dewastacji w lesie na Jaroszch. - Prowadzimy czynności służbowe. Nasi pracownicy byli na miejscu - potwierdza leśniczy Wojciech Skupień, któremu podlega zniszczony teren. 

Z zapisów dotyczących działki ewidencyjnej można dowiedzieć się też, że to Południowomałopolski Obszar Chronionego Krajobrazu. Już choćby z tej przyczyny gmina ma narzędzia i możliwości, by ścigać i ukarać sprawcę dewastacji. Powierzchnia działki zajmuje ponad 42 ary, prawie pół hektara.

- Wycinka w Polsce jest zabroniona od 1 marca do 16 października ze względu na okres lęgowy ptaków. Ponadto dokładnie w tym miejscu przebiega korytarz ekologiczny, a od kilku lat okolice zamieszkuje rzadko spotykany lis albinos - złości się jedna z naszych czytelniczek. 

Leśniczy Krzysztof Przybyła, który odpowiada w Nadleśnictwie Nowy Targ za kontakty z mediami, wyjaśnia, że skoro nielegalny wyrąb miał miejsce w lesie prywatnym, to po zakończeniu postępowania nadleśnictwo najprawdopodobniej przekaże sprawę do starostwa tatrzańskiego. 

Leśniczy Wojciech Skupień zaznacza, że właścicielem terenu od niedawna jest osoba z centralnej Polski. Wezwani na miejsce wyrębu leśnicy byli tam  w ciągu dwóch godzin. Wycinka była jednak błyskawiczna, bo śladu po lesie nie zastali. Gałęzie spalone, grube drzewa wywiezione. - Skoro nie było wiatrołomu, las nie był zniszczony przez kornika, to teraz właściciel ma trzy lata na odbudowę drzewostanu. Jeśli zamiast lasu, będzie chciał tu coś postawić, albo zrobić parking - to automatycznie sprawę przejmuje Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krakowie. I liczy kary za każdy metr kwadratowy wyciętego lasu - podkreśla leśniczy. Dodaje, że Nadleśnictwo w Nowym Targu czeka teraz na wyjaśnienia właściciela, by komplet dokumentów przekazać do starostwa powiatowego w Zakopanem. 

Z pewnością do sprawy zdewastowanego lasu wrócimy. 

Rafał Gratkowski

 

Końska ulga

Porozumienie okrągłego stołu nie zadowala żadnej ze stron, ale koniom będzie lżej.

- Tradycja zamęczania koni na trasie do Morskiego Oka jest złą tradycja, należy z nią skończyć. W XXI wieku mamy moralny obowiązek likwidacji takich złych tradycji - podkreśla Anna Plaszczyk z Fundacji VIVA. 

Nie będzie nowych licencji dla kolejnych przewoźników. Od pierwszego czerwca na wozie będzie o dwie osoby mniej - czyli zamiast 12, na fasiąg wsiądzie dziesięciu pasażerów. W upalne dni - park będzie monitorować temperaturę czujnikami - dopuszczalna liczba pasażerów jadących w górę spadnie do ośmiu osób. Konie po pokonaniu trasy do Morskiego Oka będą musiały odpoczywać przez godzinę na Polanie Włosienicy. Jeszcze w tym miesiącu Tatrzański Park Narodowy uruchomi testy nowego busa elektrycznego na trasie do Morskiego Oka. To kilka z najważniejszych zmian, jakie wypracowano na zeszłotygodniowym okrągłym stole w Kuźnicach. 

Aktywiści z Fundacji VIVA żądają jednak całkowitej likwidacji transportu konnego do Morskiego Oka. Na to nie ma zgody górali, a ich stronę mocno trzymają władze powiatu tatrzańskiego. Dlatego też Tatrzański Park Narodowy na prośbę rządu zorganizował w miniony piątek okrągły stół, by wszystkie strony, zainteresowane dobrostanem koni pracujących na trasie do Morskiego Oka, mogły przedstawić swe argumenty.

Na spotkanie przybyła Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i ochrony środowiska. Przed siedzibą TPN w Kuźnicach zjawili się ubrani w regionalne stroje przedstawiciele przewoźników, którzy prowadzą transport konny do Morskiego Oka. Odwołali na ten czas przejazdy z Włosienicy do Morskiego Oka. Przybyli też obrońcy praw zwierząt, reprezentujący Fundację VIVA i Tatrzańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Twierdzą, że żaden wóz hybrydowy, konno-elektryczny, nie uratuje koni z Morskiego Oka. Fundacja podkreśla, że spiralę cierpienia koni z Morskiego Oka może przerwać jedynie zakaz pracy zwierząt na tej trasie. 

Koń - żywiciel

Na trasie do Morskiego Oka pracuje około 300 koni. Dają utrzymanie 60 rodzinom. TPN wydaje licencje na przewóz turystów. Większość przewoźników zrzeszona jest w "Stowarzyszeniu Wozaków do Morskiego Oka". 

Gorąco zrobiło się już przed obradami. Do przewoźników wyszedł Łukasz Litewka, poseł Nowej Lewicy. Górale wyśmiali jego pomysł zamiany transportu konnego na elektryczny. Poseł zaproponował, że podaruje im na próbę meleksa za symboliczną złotówkę. Gdy jedna z posłanek powiedziała, że konie na trasie do Morskiego Oka pracują przez 36 miesięcy, a potem idą na rzeź, przewoźnicy nie kryli oburzenia. Wołali, że takie bajki to można opowiadać dzieciom. 

- Ja mam 10 koni w stajni, nie odpoczywam ani dnia, bo muszę koło nich chodzić od poniedziałku do niedzieli, siedem dni w tygodniu. A te konie pracują co drugi dzień - podkreślił jeden z przewoźników.

Dzień przed spotkaniem Andrzej Skupień, starosta tatrzański, podkreślił w oficjalnym oświadczeniu, że transport konny jest wpisany w pejzaż kulturowy Skalnego Podhala. - Jest wpisany nie tylko w obsługę tej drogi dla turystów, ale w całe nasze życie regionalne i rolnicze pod Tatrami. Dzięki temu, że ponad 300 koni obsługuje w Morskim Oku transport turystów, umożliwia to ich wykorzystanie przy wielu innych wydarzeniach, jak wesela czy zimą kuligi - zaznaczył Andrzej Skupień. Jego zdaniem, dzięki temu górale wciąż mogą gazdować na gospodarce, bo produkcja rolna jest w naszym regionie nieopłacalna. Przewoźnicy starają się, by konie były utrzymane w dobrej kondycji i nie były zbytnio przemęczane. Bo obowiązuje zasada, że po kursie w górę i powrocie w dół już dalej w tym dniu konie nie pracują. Ustalony jest harmonogram, zasady i są one ściśle przestrzegane.

TIR konny

Zdaniem posła Łukasza Litewki, cała Polska przyczepia góralom łatkę, na którą nie zasługują. - Waszą tradycją są piękne, góralskie stroje, są te góry, a nie męczenie koni - mówił podczas burzliwej wymiany zdań. Polityk w swych mediach społecznościowych postuluje zastąpienie transportu konnego meleksami. Jego zdaniem, od 2014 roku, gdy prowadzono nieudane próby z transportem elektrycznym, technologia mocno się rozwinęła i dziś można by z powodzeniem wprowadzić elektryczny transport na trasę do Morskiego Oka.

- Liczymy, że doprowadzimy do całkowitej likwidacji transportu konnego do Morskiego Oka, jesteśmy tu w imieniu 103 innych organizacji, które w 2014 roku podpisały list do dyrekcji TPN w tej sprawie i w imieniu 70 proc. Polek i Polaków, którzy domagają się likwidacji, nie mogą już patrzyć na to, co się dzieje - podkreśla Anna Plaszczyk z Fundacji VIVA. Nie zgadza się z argumentami o tym, że transport konny wpisany jest w góralską tradycję. Przynajmniej nie na tej długiej, górskiej trasie. Przypomina, że w okresie dwudziestolecia międzywojennego na tej trasie kursowały lekkie dorożki. Zabierały dwóch, góra czterech pasażerów. Po wojnie transport konny do Morskiego Oka nie wrócił. Dorożki pojawiły się tu dopiero po 1988 roku, kiedy fragment drogi zabrało osuwisko. Wtedy na stałe zamknięto drogę dla autobusów kursowych i transportu kołowego.

- Najpierw to były dwie dorożki, które z czasem puchły, puchły, stały się wozami, na które zabierano nawet do 30 osób. W 2014 transport ograniczony został do 15 pasażerów w dół i 12 do góry, plus pięcioro dzieci do czwartego roku życia, plus nieograniczonej liczby bagaży. Ale tak naprawdę takie konne TIR-y nigdy na tej drodze nie kursowały - zaznacza Anna Plaszczyk. 

Fiakrzy twierdzą, że nie ma żadnych ekspertyz o przeciążeniu i cierpieniu tych zwierząt. Zdaniem aktywistów, to nieprawda. Za przykład podają choćby raporty lekarki weterynarii Bożeny Latochy. Jej opracowania jednoznacznie pokazują, że konie na tatrzańskiej trasie pracują w przeciążeniu. - Biegły sądowy w postępowaniu w Prokuraturze Rejonowej w Limanowej, a potem w Prokuraturze Okręgowej w Kielcach powiedział wprost, że ekspertyzy, którymi posługuje się TPN, są błędne. Dodał, że nie wzięliśmy pod uwagę wszystkich czynników, które mogą te cierpienia zwiększyć. Fizyka to waga wozu, nachylenie terenu, obliczyliśmy, że ciągną tonę za dużo w górę. To twarde dane, a nie sprawa ocenna - dodaje Anna Plaszczyk. 

Dwanaście postanowień

Uczestnicy okrągłego stołu w sprawie transportu konnego do Morskiego Oka zgodzili się na realizację dwunastu podjętych  postanowień. Obciążenie koni ma zostać na nowo przeliczone. Poprowadzi je osoba wskazana wspólnie przez TPN, organizacje społeczne i fiakrów oraz samorząd. Ekspert zostanie zaopiniowany dodatkowo przez Państwową Radę Ochrony Przyrody.

Rozmowa w sprawie zaprzestania wydawania licencji dla fiakrów będzie kontynuowana na osobnym spotkaniu. Konie na Włosienicy będą miały godzinną przerwę. Na Palenicy Białczańskiej, skąd wyruszają fasiągi z turystami, i na Włosienicy zostaną zamontowane czujniki temperatury i wilgotności. Komisja weterynaryjna wyznaczy warunki bezpieczne dla pracy koni na trasie do Morskiego Oka. Po przekroczeniu tzw. czerwonej linii, jeśli chodzi o wilgotność i temperaturę, ruch koni zostanie wstrzymany. Do komisji weterynaryjnej zostanie przyjęta piąta osoba, lek. wet. Marta Rykała. Komisja wyda rekomendacje dotyczące podkuwania i badania koni po sezonie. TPN zorganizuje rozmowy w sprawie możliwości rekreacyjnego wykorzystania koni na terenie parku, a także rozpocznie testy busa elektrycznego na trasie do Morskiego Oka. Obniżono limit osób na wozie o dwie osoby dorosłe i dwójkę dzieci.

- Rozumiemy, że przejęte rozwiązania nie wyczerpują problemu i są elementem dialogu, który deklarujemy kontynuować w dobrej wierze - mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor TPN.

Tekst i fot.: Rafał Gratkowski

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Dodaj komentarz
Komentowanie tego artukułu zostało zablokowane. Przepraszamy
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Dwa WAŁACHY 6.500 zł/sztuka. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa - Firma wynajmująca apartamenty zatrudni OSOBY DO DZIAŁU TECHNICZNEGO. Praca na terenie Zakopanego i Kościeliska. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl lub telefon +48 882 071 976
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Sprzątanie apartamentów. Przyjmę kobietę do pracy do sprzątania apartamentów w okolicy ul. Strążyskiej w Zakopanem (wskazane auto w celu dojazdu do pracy). Praca na stałe, 3-4 dni w tygodniu (w weekendy również) w godz.9-15.. 609097999
    Tel.: 609097999
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-06 21:49 Przerwa w dostawie wody w Białym Dunajcu. Utrudnienia od sobotniego poranka 2026-02-06 21:00 Zdewastowane zimowe oznakowanie szlaku na Babiej Górze 2 2026-02-06 20:38 Kudłaty, zaniedbany pies błąka się po Szlaku Papieskim w Zębie 2026-02-06 20:00 Sarna znaleziona na ulicy Sienkiewicza. Nie udało się jej uratować 2026-02-06 19:15 Pijany i bez prawa jazdy prowadził samochód bez badań technicznych 2026-02-06 19:00 Odwilż na całego. Kierowcy - nie ochlapujcie pieszych 2026-02-06 18:34 Policja poszukuje Zbigniewa Ziobry. Jest oficjalny list gończy 14 2026-02-06 18:01 Wójt kontra hejterzy 2026-02-06 17:00 Ten mostek to jedna rdza. Urząd uspokaja i remontuje 3 2026-02-06 16:12 Dwie osoby zginęły pod lawiną w Tatrach Wysokich 2026-02-06 16:00 Ferie na biegówkach. Bezpłatny kurs narciarstwa biegowego dla dzieci i młodzieży 2026-02-06 15:35 Poszukiwany wpadł na Krupówkach na własne życzenie 1 2026-02-06 15:26 Samotny pies czeka na właściciela w Kirach. Apel o pilny kontakt 2026-02-06 15:00 Bezpłatna pomoc blisko domu. Ruszył projekt wsparcia zdrowia psychicznego na Podhalu 2026-02-06 14:30 Szukamy informacji o Bogdanie Dębskim, przed laty szefował zakopiańskiej "Solidarności" 3 2026-02-06 14:00 Marne warunki na stokach Jasnej. Mgła i opady zniechęcają narciarzy 2026-02-06 13:10 39-latek, który wczoraj zabił swoją macochę przyznał się do winy 2026-02-06 13:00 Wielogodzinna akcja ratunkowa w Tatrach (WIDEO) 2 2026-02-06 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 1 2026-02-06 12:00 Ferie 2026 rozczarowują: Niemal połowa właścicieli obiektów ugościła mniej turystów niż przed rokiem 2026-02-06 11:25 Nocny pożar sadzy w Czerwiennem 1 2026-02-06 11:00 Dziś najlepiej ukryć się w Dziurze, gdzie skarby miał chować słynny zbójnik (WIDEO) 1 2026-02-06 10:30 Nie żegnaj się z tym światem. Mamy dla Was bilety 2026-02-06 10:00 Nasi na Igrzyskach Olimpijskich 2 2026-02-06 09:00 Historia Żydów to historia zapisana w mieście 6 2026-02-06 08:00 Przed nami weekend pod znakiem chmur i odwilży z opadami 2026-02-05 21:00 Trwają zapisy na Puchar Zakopanego Dzieci i Młodzieży w narciarstwie alpejskim 2026-02-05 20:35 To było zabójstwo. Mężczyzna w piątek usłyszy zarzuty? 2 2026-02-05 20:10 Ogólnopolski Bieg Gąsieniców. UWAGA! Zmiana terminu 2026-02-05 20:00 XII Memoriał Heleny Marusarzówny w Zakopanem 2026-02-05 19:00 Już 12 lutego odbędzie się wielki finał Marki Tatrzańskiej 2025 2026-02-05 18:00 Pod Giewontem i za Wielką Wodą, twórcze żywobycie Andrzeja Krzeptowskiego Bohaca 2026-02-05 17:19 Paradny przejazd na początek Karnawału Góralskiego (ZDJĘCIA) 2026-02-05 17:00 Za kilka dni poważne utrudnienia drogowe w Chabówce 1 2026-02-05 16:00 Jaworzyna Krynicka stanie się stolicą światowego snowboardu 1 2026-02-05 15:09 Wyprzedzał na zakopiance i doprowadził do czołowego zderzenia. Kierowca ukarany mandatem 2026-02-05 14:00 Test syren alarmowych w powiecie tatrzańskim 3 2026-02-05 13:31 Slalomem po Puchar Gorców 2026-02-05 12:32 Rozpoczął się Karnawał Góralski w Bukowinie Tatrzańskiej (WIDEO) 2026-02-05 12:30 Zderzenie w Leśnicy 2026-02-05 12:00 Nad Tatrami chmury, w Zakopane coraz cieplej 2026-02-05 12:00 Odcinkowy pomiar prędkości w Rabce-Zarytem 2 2026-02-05 11:42 Bartłomiej Koszarek, szef Domu Ludowego zaprasza na Karnawał Góralski (WIDEO) 2026-02-05 11:37 Konsultacje społeczne w sprawie rozszerzenia Strefy Płatnego Parkowania w Nowym Targu 2026-02-05 11:15 Policja ustala, czy w Starem Bystrem doszło do zabójstwa. Zatrzymany 39-latek 1 2026-02-05 10:59 Trzy łapy, jedno wielkie serce. Ten pies czeka na ciebie w schronisku w Nowym Targu (WIDEO) 2026-02-05 09:30 "Kontrasty muzyki ludowej" w Domu Kultury w Maniowach 2026-02-05 09:25 O godz. 9 w Kuźnicach pusto 12 2026-02-05 09:00 Kolejne kontrole quadów i skuterów w gminie Kościelisko. Posypały się mandaty 6 2026-02-05 08:00 Kwatera to nie hotel 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-07 00:07 1. Ach, jakże było wspaniale... Wiadomości lokalne TV TP: Wydanie 04/2013 https://youtu.be/OV_B6tTTQ9E?t=87 2026-02-06 23:59 2. Jego miejsce jest w więzieniu, chociaż ciężko będzie go tam wsadzić. A szkoda... 2026-02-06 23:23 3. wiara jest poopsuta po co dlaczego po co ?????? tam iść ...... 2026-02-06 23:10 4. Ach, jakże było wspaniale... Wiadomości lokalne TV TP: Wydanie 20/2012 https://youtu.be/9TLU0R6UZCo?t=351 2026-02-06 22:45 5. Nie macie o czym pisać, to piszcze co rząd zrobi w sprwie pelletu. Polska ma "czarne złoto" a unia chce nam zakazać z niego korzystać. 2026-02-06 22:19 6. # i tak dalej, ale że o co ci chodzi? Poza tym to bzdura, ze po tym mostku jeżdżą quady. Raczej się nie zmieszczą na schodach. Natomiast jeżdżą i owszem, ale motocykle, skutery, crossy, hulajnogi elektryczne. A te plastikowe słupki zamontowane po obu stronach mostku kojarzą mi się z misiem. Tym Barei. Tym bardziej, że ani motocyklom ani skuterom ani tym bardziej crossom czy hulajnogom nie będą przeszkadzały. Echhhh, byle do wiosny .... . 2026-02-06 22:13 7. "A skąd wiadomo, że jest na Węgrzech" Przecież napisałem: "Nawet niedorozwinięci komentatorzy 24 tp twierdzą, że obecnie przebywa na Węgrzech, o czym niejednokrotnie tutaj pisali." Więc zapytaj gt, ola, tego ćwoka o miliardzie nicków, bruźwika'73 czy tego chama piszącego o "dwóch śmieciach w Budapeszcie" (patrz wyżej, o kim piszę).... @bukiecie, sam Zbigniew Ziobro, na żywo, na antenie jednej z TV zadzwonił pod dwa numery, żeby siebie zadenuncjować. Oprócz tego, osoby biorące udział w audycji dzwoniły pod podane numery właściwe dla ich lokalizacji. Zgadnij, z jakim efektem? A sam usiłowałeś się połączyć z którymś, z podanych? "Uciekają tylko ci co są winni." Giertych..... ? Grodzki....? 2026-02-06 21:26 8. Co to jest, pozwolenie wodnoprawne. 2026-02-06 21:18 9. słyszałem od sygnalisty o pseudonimie,,koń",że może przebywać na Węgrzech,ale kapusiem nie jestem,zresztą ,,biszkopty"od ,,pogłosa"już go w TVNie widzieli. 2026-02-06 21:14 10. @solidaruch , zapomniałeś dodać z Kijowa. Kiedyż byłem w Biedzre w Maniowach i był najazd "bratanków" z dziećmi. Całe to towarzystwo można było nazwać tak, jak się nazywa Rosjan. A obecni w sklepie Polacy? spuszczali wzrok udając, że nic nie widzą. Zachowujecie się, jak 20 lat temu Szwedzi.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama