2024-07-25 19:00:48
Premiera w Witkacym
Martwo urodzeni (WIDEO)
Niezdolni do miłości, żyjący w strachu przed prawdą o sobie. Nasz portret wielokrotny. Dostojewski z komentarzem, przyprawiony Witkacym czyli premiera "Performance" w zakopiańskim teatrze.
Nasze ręce obmywane są przy dźwiękach mocnego, eksperymentalnego rocka zespołu Stereolab. Dźwięki wymierzane metronomem. Gdzieś na myśl przywodzą rytm naszego mechanicznego życia. I jeszcze ta klamra czasowa od Piłata do współczesności już w tej pierwszej scenie, w której zagrała widownia.
A potem monolog Bieniasa wprost do kamery ustawionej na scenie, z mocnymi zbliżeniami twarzy. Sam jest reżyserem. Przestawia kamerę, zmienia perspektywę I ekran na każdej z czterech ścian, a z ekranu, jakby do każdego z nas oddzielnie, mówi aktor. Patrząc nam w oczy opowiada swoją historię, wwierca się nią w nas. Każdy jego grymas, każde zakrzywienie ust, jest oglądane przez nas z bliska, w dużym powiększeniu, i analizowane jak pod mikroskopem.
Jakbyśmy "operowali" jego świadomość. Jakbyśmy wchodzili pod jego skórę. Mamy jak na talerzu tę jego marną, nieudaną egzystencję, autodestrukcję. Jego lęki, niemoc. To jego uciekanie przed prawdą o sobie samym. Momentami jest tak żałosny, że aż śmieszny.
I jest też wymowna bardzo scena z Lizą ( w tej roli świetna Emilia Nagórk), niewinną dziwką. Postać przywodzi gdzieś na myśl inną bohaterkę Dostojewskiego - Sonię ze "Zbrodni i kary", zmuszoną do prostytucji z powodów materialnych. O Lizie tyle nie wiemy, choć też musiała być skrzywdzona przez najbliższych.
Liza ze swoim idealnym, pięknym, młodym ciałem i z twarzą, która na naszych oczach przeistacza się z niewinnej, bezbronnej istoty w obojętną (pozornie jak się później okaże) dziwkę. Brawo dla Emilii Nagórki za jej grę grymasami, oczami, prawie niewidocznymi ruchami.
Znaczącym w spektaklu elementem jest aparat fotograficzny (kamera), który rejestruje spowiedź bohatera. To jego lustro, ale to także zwierciadło każdego z nas. Bo kilka razy reżyser pokazując na dużym ekranie widownię (czasem tylko nasze nogi), przypomina: "Hej, to historia także o Tobie, o Twojej beznadziei?" Zdaje się pytać: No co, a wy kogo udajecie? Jesteście w stanie zmierzyć się z prawdą o sobie? Kochaliście choć raz? Tak prawdziwie? Nie siedźcie tam tak wygodnie....".
A jak aparat fotograficzny, to Witkacy. Gdy pojawia się na ekranie zwielokrotniony portret bohatera, nie mamy już wątpliwości, że ten spektakl to także gra z Witkacym, patronem teatru z Chramcówek.
A gdy kamera zostaje wyłączona, a bohaterowie podsumowują to, co przed chwilą oglądaliśmy, z ust Lizy - Emilii Nagórki- pada fundamentalne "To forma". Forma? Tylko forma czy aż? A może to podpowiedź Witkacego? Może to drogowskaz? Może naszym światłem w tej ciemności niemocy, w tej strasznej samotności jest witkacowska Czysta Forma? Może to w sztuce jest nasze ocalenie? Droga do prawdy?.
Andrzejowi Dziukowi kolejny raz udało się - nas maluczkich nieszczęśników - potrząsnąć, skonfrontować z nami samymi, zmusić do głębszych, może nawet metafizycznych przeżyć.
A to napięcie, które spektakl budował w każdym z nas z minuty na minutę, ten niepokój - na koniec został rozładowany w charakterystyczny dla zakopiańskiego teatru sposób. Gdy w ostatniej scenie widzowie zostali zaproszeni do wspólnej z aktorami konsumpcji arbuza.
Chapeau ba dla Andrzeja Bieniasa, chyba za najtrudniejszą w swoim dorobku rolę. Nie wiem, ile trwał spektakl (straciłam rachubę czasu), ale cały czas miał na sobie skupiony wzrok 36 wnikliwych par oczu. Bez chwili oddechu. I dał radę.
I jeszcze warto wspomnieć o scenografii Zbigniewa Bajka - ascetycznej, ale wymownej. Białe połacie materiału poplamione farbą jak krwią były dla nas ekranem. Jedna brudna płachta, także z czerwonymi plamami, przerzucana była przez aktorów na scenie. W którymś momencie okryła się nią Liza. Ta płachta - była trochę jak nasze plugawe, beznadziejne życie. Jak czas, gdy tak poskręcana wiła się po podłodze. Trochę jak pępowina - pępowina nas, martwo urodzonych.
Fot. Iwona Toporowska Photography
-
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166. -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888. -
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537. -
PRACA | dam
Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766. -
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122. -
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122. -
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122. -
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977. -
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414. -
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709 -
PRACA | dam
Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465. -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004 -
PRACA | dam
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244. -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.












