2024-12-08 18:00:28

Spytkowice

Odszedł kolejny Twardy jak skała

Reklama

Dziś nad ranem zmarł Józef Zając z Spytkowic, bohater naszego cyklu, nauczyciel wielu pokoleń. Człowiek, który roztaczał wokół siebie pozytywną aurę.

Pan Józef był prawdziwą kopalnią wiedzy o regionie, chętnie się z nią dzielił. Zawsze błyskotliwy, z rozbrajającym poczuciem humoru i dystansem do siebie. O jasnym umyśle i pamięci, której mógł panu Józefowi pozazdrościć niejeden trzydziestolatek. - Dziadek do ostatniej chwili był w formie. Usiadł na łóżku i tak odszedł w dzień odpustu parafialnego, nad ranem - wspomina Bartosz Leksander, wnuk zmarłego. Józef Zając miał 101 lat.

Oto tekst, jaki o panu Józeie opublikowaliśmy w Ramach naszego cyklu "Twardy jak Skała":   

Byłem trochę gałgan

Ciocia Olesia napisała wierszyk, a mały Józuś pięknie recytował. Prezydentowi Mościckiemu chyba się podobało, bo pogłaskał malca po głowie.

Józef Zając, rocznik 1923, miał szczęście do ludzi. Prezydenta Ignacego Mościckiego poznał osobiście, jako brzdąc w ochronce. Głowa państwa gościła w okolicy. Odbyło się oficjalne powitanie. Ciocia Olesia napisała wierszyk, a Józuś go pięknie wyrecytował. Chyba się podobało, bo ręka Mościckiego na moment spoczęła na Józkowej czuprynie.

*

Będąc uczniem szkoły powszechnej, Józef miał okazję spojrzeć w srogie lico samego marszałka Piłsudskiego. Józkowa szósta klasa, prowadzona przez dawnego oficera i legionistę, pojechała na pogrzeb marszałka. Trumna była z okienkami, a w środku zabalsamowany Piłsudski. Wyglądał, jakby spał.

*

Rodziców - właścicieli sklepu w Spytkowicach było stać, żeby Józka i jego młodszą siostrę posłać do gimnazjum. Początkowo do Jordanowa chodzili, ale tam czesne wynosiło aż 250 złotych miesięcznie. Za dwójkę - równo pięć stówek. Tymczasem w Nowym Targu gimnazjum było o 50 złotych tańsze, a oferowało mieszkanie w bursie. W dodatku można było czesne regulować w naturze. Przyjmowali mąkę, ziemniaki, kaszę.

W gimnazjum panował sanacyjny dryl, a Józef do najgrzeczniejszych pod słońcem nastolatków nie należał. Został nawet ze szkoły relegowany. Wszystko przez boks, który był w szkole zakazany. Ale gimnazjaliści i tak walkę wręcz namiętnie trenowali. Józiowym sparingpartnerem był starszy o rok Miętus z Czarnego Dunajca. Kiedyś kolegę trochę poniosło i w rękawicach bokserskich zaczął Józka ścigać po szkolnych korytarzach. Pech chciał, że chaotyczna ucieczka zakończyła się kolizją z... profesorem.

Józka wyrzucili ze szkoły. No, prawie... Proboszcz spytkowicki - wujcio Murzański skórę siostrzeńcowi uratował. Ale karę rodzice musieli zapłacić. Sto złotych - tyle przed wojną kosztowała duża świnia lub krowa.

*

Do podziemia wciągnął Józefa stryj - leśniczy Antoni Zając. W domu Zająców odbywały się zebrania, bo do sołtysa mógł przyjść każdy - to nie wzbudzało podejrzeń. W ramach konspiracyjnych akcji Józek chodził "na przemyt". Przez pobliską granicę nosił opony, hufnale, podkowy i inne przydatne szpeje. Nawet Niemcy prosili, żeby im coś czasem przemycić. U nich pod koniec wojny też bieda była. Wtedy mówili, gdzie iść, żeby kontroli unikać. Józek chodził na przemyt uzbrojony. Nieraz kule świstały, strącając ze świerków gałęzie tuż nad głową. Kiedyś niemieccy pogranicznicy otoczyli Józefa w niewielkim zagajniku niedaleko Spytkowic. Żołnierze bali się wejść do środka, więc do zagajnika wpuścili psa. To była suka owczarka niemieckiego. Miała specjalną uprząż z napisem "Zoll". Pies podszedł, nawet nie szczeknął. Tylko każdego z partyzantów obwąchał, pomerdał ogonem, a później jakby nigdy nic poszedł do swoich. Niemcy uznali, że lasek jest "czysty", i sobie poszli.

*

Pod koniec okupacji Józef przeżył swą pierwszą wielką wojenną miłość. Nazywała się Hania. Była o rok młodsza. Pochodziła z wielkiego świata i była Żydówką. - Pewnego dnia ciocia poprosiła nas, żebyśmy przyjęli pod dach dziewczynę. Groziła jej wywózka. To było normalne, moja siostra z tego samego powodu musiała się zaszyć u znajomych aż pod Częstochową - wspomina Józef. Zapewnia, że początkowo pochodzenie niespodziewanej lokatorki nie wzbudzało żadnych podejrzeń góralskiej rodziny. Hanka była pobożna, chodziła do kościoła. Miała różaniec i modlitewnik i często z nich korzystała. Dziwił tylko jej zwierzęcy wręcz strach przed Niemcami. Wiadomo, że się wszyscy w czasie wojny okupantów bali. Ale Hanka na widok żandarma wpadała w istny obłęd. Ojciec Józefa był sołtysem jeszcze sprzed wojny. Niemcy więc do chałupy przyłazili po kilka razy dziennie w sprawach urzędowych. Daleko nie mieli, bo dom Zająców przez drogę sąsiadował z placówką niemieckiej żandarmerii. Zresztą argument o tym, że "przecież pod latarnią najciemniej", miał być przesądzający o przyjęciu Hanki pod własny dach.

Józef Hankę pokochał szczerze, z wzajemnością. I to jeszcze na długo przed tym, jak dowiedział się od ciotki, że jego miłość jest córką zabitego przez Niemców profesora UJ-u i krakowskiej malarki. - Dziopka szczęśliwie przetrwała u nas wojnę. I żeśmy się faktycznie kochali. Matka chciała, żebym się żenił. Ale ja szkoły skończonej nie miałem. A ona... co ona by na wsi robiła - zamyśla się pan Józef.

Jeszcze się dobrze krasnoarmiejcy nie rozgościli na Podhalu, a Józef odwiózł Hankę do Raby Wyżnej. Na stacji kolejowej wsiadła w pociąg jadący do Krakowa. Młodzi jeszcze jakiś czas pozostawali w kontakcie. Gdy Hania wyszła za mąż - kontakt się urwał.

*

Swoją przyszłą żonę Józef spotkał w Liceum Pedagogicznym. Małgorzata pochodziła z Frydmana. - To ona mnie podrywała. A kolega, co ze mną mieszkał w pokoju i też pochodził ze Spiszu, podpuszczał: Józek, ty się z nią ożeń, bo ona z domu bogata. A człowiek, jak był młody, to był taki rogaty. Poszedłem na całość, mówię: to się ożenię, i to jeszcze przed maturą - oblicze Józefa znów się rozpromienia.

Decyzja młodych wzbudziła sensację. Ksiądz katecheta miał uzasadnione podejrzenia, że Małgorzata może być w ciąży. I nie dawał się przekonać, że ciąża wcale nie wchodzi w grę. Dyrektor szkoły zachodził w głowę - bo się dotąd nie zdarzyło, żeby się uczeń przed maturą żenił. Gdyby Józef nie był prymusem, pewnie by swą gorącą krew okupił wyrzuceniem ze szkoły na pysk. - Nie mogli mnie zwolnić, bo oceny miałem świetne, a nauczycieli trzeba było na gwałt. W drugie święto Wielkiej Nocy się pobraliśmy - wspomina ze śmiechem "skandalista".

*

Dwie córki, syn, wnuki i prawnuki - to największy życiowy dorobek Józefa. Jednak, jak to bywa w życiu, zły los postanowił i ten "kapitał" boleśnie nadwerężyć. Pierwsza córka pana Józefa zmarła, gdy jeszcze chodziła do liceum. Dziewczyna wybrała się na wycieczkę na Babią Górę. To było ostatniego listopada. Nie ubrała się porządnie. Zaczęło kurzyć, zrobiło się zimno. 17-latka dotarła do internatu mocno przemarznięta. Cały tydzień chorowała. Gdy wróciła do domu, była już w ciężkim stanie. Doktor skierował do szpitala do Rabki, a stamtąd zabrali ją do Krakowa. Leczenie nie przynosiło efektów. Nerki przestały pracować. Jedynym ratunkiem był przeszczep, który wykonywali jedynie w Ameryce. W latach sześćdziesiątych w komunistycznej Polsce taka zamorska wyprawa była jak misja na Księżyc. Ale Józef się nie poddawał. Pozałatwiał wszelkie formalności, jako dyrektor szkoły w Podwilu uruchomił wszelkie znajomości. Załatwił nawet pieniądze. Wyjazd miał być lada dzień. Trzy dni przed planowaną podróżą polski episkopat opublikowali słynne orędzie do biskupów niemieckich, w którym "przebaczał i prosił o wybaczenie". Władza ludowa dostała szału. Wszystkie granice zostały zamknięte. Córka Józefa zmarła wiosną następnego roku. Dokładnie 1 czerwca, w Dniu Dziecka.

*

Szczęście... Bardzo szerokie pojęcie... Jak się coś nagle stanie groźnego, to człowiek mówi: miałem szczęście. Ile razy Józef wypowiadał tę oklepaną frazę... Gdy Niemcy z Ukraińcami i Słowakami strzelali na Formozie - kule świstały nad głową. Żadna nawet nie zadrapała. Miał szczęście. Gdy Niemcy nad Spytkowicami trafili ruski samolot. Maszyna płonęła, pilot otworzył luki i zwolnił bomby. Józek jechał sankami zaprzężonymi w młodą klaczkę. Bomby spadły kilka metrów od zaprzęgu. Podmuch wywrócił sanie. Józek schronił się w korycie rzeki. Koń poszedł za nim, przykląkł na przednie nogi. Oboje przytulili się do brzegu, żeby przeczekać kanonadę. Znów uszli z życiem. Szczęście.

Kiedyś, całkiem niedawno, Józef zbierał grzyby w lesie, na Formozie. Były tam takie wielkie korzenie obrośnięte mchem. Ślizgnął się i przewrócił fatalnie. Ale nic sobie nie złamał. Znów to szczęście.

Marek Kalinowski

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Natalia 2024-12-09 09:22:40
Mój dziadek też jest w tej książce, odszedł 3 miesiące temu :(
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie działkę budowlana w Kościelisku lub Zakopanym tel 660797241 b12.pl.
  • PRACA | dam
    ZLECĘ WYKOŃCZENIE TRZECH BUDYNKÓW W ZAKOPANEM. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE DWA POKOJE, 38mkw, BALKON, W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA. STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • USŁUGI | inne
    SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
  • PRACA | dam
    Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
    Tel.: 601 453 970
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-19 09:00 Krew, która ratuje życie. 13 litrów zebranych podczas akcji w Maruszynie 2026-02-19 08:49 Plama oleju na DK28 w Makowie Podhalańskim. Strażacy prowadzą działania, są utrudnienia w ruchu 2026-02-19 08:00 Energetyczne eldorado 2026-02-18 21:00 W czwartek na Igrzyskach startują nasi skialpiniści 1 2026-02-18 20:00 Oświata, sport i inwestycje. Szerokie plany Zakopanego dla szkół 2 2026-02-18 19:00 Całkiem sporo turystów na Krupówkach i pod Gubałówką (WIDEO) 2 2026-02-18 18:44 Poszukiwania turysty w Tatrach. W akcji 22 ratowników i śmigłowiec TOPR 2026-02-18 18:00 Policjanci w zerówce 2026-02-18 17:30 Światowy Dzień Kota - wykład w najbliższy piątek 1 2026-02-18 17:21 Z Podhala na paralimpijskie trasy. Witold Skupień i Krzysztof Plewa będą reprezentować Polskę w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo 2026-02-18 16:41 Świetny start naszych biathlonistek na Igrzyskach. Najlepszy start w historii 2026-02-18 16:00 Tak działa Poczta. Wezwanie na przesłuchanie dostaliśmy po terminie 10 2026-02-18 15:30 Ostatni oddech planety. Rodzinna gra ekologiczna 2026-02-18 15:00 Plac przed sanktuarium już pusty. Karuzela zniknęła zgodnie z zapowiedzią 8 2026-02-18 14:30 "Szkoła katów". Premiera Sceny Dużego Widza 2026-02-18 14:00 Graficiarze pod kluczem 2 2026-02-18 12:58 Zaginął 30-letni Andrzej Dubiel. Ostatni sygnał telefonu na Kasprowym Wierchu 1 2026-02-18 12:30 Powalczą na stoku o Puchar Przechodni 2026-02-18 12:00 Dziś Środa Popielcowa (ZDJĘCIA) 2 2026-02-18 10:42 Służby wezwane do wypadku skutera na Olczy Walkoszach (WIDEO) 13 2026-02-18 10:00 Mniejsze zagrożenie lawinowe. Ruszyła Goryczkowa (WIDEO) 2026-02-18 08:59 Zima w Zakopanem rządzi. W Tatrach śnieg i silny wiatr 2 2026-02-18 08:00 Podhale Nowy Targ rozpoczyna wiosnę. W Nowym Targu zagra z Olimpią Grudziądz 2026-02-17 22:51 Lepietnica Klikuszowa Halowym Mistrzem Podhala 2026-02-17 21:02 Chabówka bez mostu 2026-02-17 20:00 Jarmuta Szczawnica halowym mistrzem 2026-02-17 19:31 Bezpiecznie na stoku 2026-02-17 19:00 Zdrój nie wierzy... wieży 5 2026-02-17 18:30 "Zapiski oficera Armii Czerwonej". Piotr Cyrwus w Ludźmierzu 9 2026-02-17 18:00 Dzień Służby Cywilnej. Podziękowania dla pracowników Komendy Powiatowej Policji 4 2026-02-17 17:30 Kłamstwa odbijają się głośnym echem. Mamy dla Was książki 2026-02-17 17:09 Interwencja strażaków w Poroninie 2026-02-17 16:59 Jeden remont dwóch wykonawców 2026-02-17 16:30 Dźwięki Orawy. Widowisko muzyczno-teatralne 2026-02-17 16:00 Z Gronkowa do Watykanu - droga księdza Władysława 2026-02-17 15:02 Senioriada już się zbliża 3 2026-02-17 14:08 Ku przestrodze! Tak wyglądał zjazd szlakiem na Rysy (WIDEO) 4 2026-02-17 14:00 Zabójca przed sądem 2 2026-02-17 13:30 Trwają zapisy do tegorocznej edycji Pucharu Misia Stramusia 2026-02-17 13:00 W środę ma ruszyć wyciąg na Goryczkowej 2026-02-17 12:02 Przekręcony znak może wprowadzać kierowców w błąd 5 2026-02-17 12:00 Strategiczna burza mózgów, widoki na Zakopane 2037 14 2026-02-17 11:25 Rabczańskie planowanie 2 2026-02-17 10:42 Zdarzenie na Olczy mogło mieć zupełnie inny przebieg 1 2026-02-17 10:30 Zimowe ferie w rytmie disco w nowotarskiej bibliotece 2026-02-17 10:30 Obrazy światłem malowane. Wernisaż w Jatkach 2026-02-17 09:37 Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Słowacji 3 2026-02-17 09:02 Światowy Dzień Kota - czas, by pokazać naszych czworonożnych towarzyszy 15 2026-02-17 08:00 Karmiąca niedźwiedzica została zastrzelona na Słowacji 4 2026-02-16 22:06 Turystka uniknęła śmierci. Spadła z nawisem śnieżnym kilkaset metrów 3
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-19 08:03 1. To nic nowego tak samo działa poczta w Szaflarach. Listonosz jeśli już przyjedzie to nie zadzwoni na dzwonek tylko podjedzie autem i wrzuci gotowe awizo do skrzynki na listy. 2026-02-19 07:47 2. Seniorka, jeżeli komuś się nie chce odbierać telefonu to nie jest to pretekst żeby nastawiać anten 5G. Byłem w wojsku przy radarach i mam swoje zdanie na ten temat. O szkodliwości fal radiowych niechaj się wypowiadają naukowcy a nie wszelkiej maści "eksperci" lobowani. 2026-02-19 07:21 3. Stonki ciąg dalszy ...a mieszkańcy wciąż sie wyprowadzają ... tu sie nie da juz normalnie żyć! 2026-02-19 07:18 4. Niestety teraz ten sport to zaprzeczenie ski alpinizmu ,bieganie po schodkach ,jakiś tor przeszkód ,tego nie nie da oglądać niestety...wole curling :) 2026-02-19 07:15 5. Do nas przyszedł facet z taurona odciąć prąd bo listonosz nie doniósł listow z fakturami. Centrum Zakopanego 2026-02-19 07:08 6. Poidełka rozumiem trendy :):):) Greenwashing. Od kiedy na UMZ czy szkołach staną solary czy PV ? Czy tylko Regina kombinuje w tym kierunku ? 2026-02-18 23:49 7. No i tak wlasnie wdraza sie nowe systemy. Teraz kolej na e-doreczenia. 2026-02-18 22:36 8. Może Poczta Polska powinna pójść z duchem czasu... w futraki... Mają już szwarc, mydło i powidło. To żarciowozy są naturalnym kierunkiem rozwoju. Można łyknąć hambuksa a przy okazji wysłać pocztówkę albo odebrać polecony... bankier.pl - 2026-02-18 Żabka podbija Podhale. Sieć testuje nowy format franczyzy "Zimowy food truck Żabki stanął w okolicy Kotelnicy Białczańskiej na Podhalu i jest pierwszym takim punktem zarządzanym przez franczyzobiorcę sieci. Mobilny punkt gastronomiczny zlokalizowany jest obok narciarskiej szkoły jazdy, a odwiedzają go zarówno narciarze, turyści, jak i pracownicy ośrodka. Rozwiązanie wpisuje się w strategię sieci, która chce dotrzeć do klienta nawet tam, gdzie tradycyjny sklep jest niedostępny." 2026-02-18 22:25 9. Tak czy owak za późno wysłali wezwanie, bo na odbiór poleconego mamy 2 tygodnie. Czyli w miarę bezpiecznie jest wysyłać takie rzeczy 3 tygodnie przed terminem wezwania. 2026-02-18 21:56 10. Te, @MIESZKANIEC PODHALA, ile Ty tu mieszkasz? Rok? Byłeś kiedyś w urzędzie? A na sesji bezradnych?
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama