2025-03-23 15:00:11

Religia

Bój o kapliczkę

Reklama

Wierni robią wokół kaplicy śmietnik, właściciel terenu ma już tego dość.

A rozmodleni ludzie zarzucają mu iście barbarzyńskie plany. Chodzi o kapliczkę na Siychlańskim Borze przy drodze do Małego Cichego. Stoi tu już piętnasty rok. Od soboty przez media społecznościowe przetacza się burza na wieść o planach usunięcia kapliczki. 

- Właściciel gruntu leśnego, gdzie stoi kapliczka, zapowiedział jej zniszczenie i nie pozwala zdobić miejsca kwiatami i lampionami - zaalarmowała lokalną społeczność Anna Pitoń z Kościeliska, która od lat opiekuje się tym miejscem.

Pod interwencyjnym postem posypała się lawina komentarzy. Krystyna z Zakopanego woła, że ludzie będą dalej dbać o to miejsce, bo "Matka Boża tyle cudów i błogosławieństw tam nam daje".

Agata pisze, że nastały "przerażające, demoniczne czasy. Myślę, że są to czasy ostateczne. Wyraźnie widać, jedni ludzie wybierają Boga, inni szatana".

Tadeusz rzecz odnosi do polityki, twierdząc, że to sprawka "koalicji 13 grudnia lub ośmiu gwiazdek", a przecież lata temu ci sami ludzie chowali się przed komuną w kościołach albo w podhalańskich chałupach.

Paulina radzi, by pisać do Ośrodka Monitorowania Chrystianofobii albo Ośrodka Monitorowania Antypolonizmu. "Można założyć Komitet Obrony Kapliczki. Zamówić Mszę. Modlić się codziennie pod kapliczką" - wylicza sposoby działania. Dodaje, że bez względu na to, czy ktoś wierzy w Boga, czy nie, kapliczka to jest obiekt naszej kultury, element polskiej historii, nasze dziedzictwo narodowe oraz element naszej tożsamości narodowej.

"Nie niszczy się własnej kultury, bo to jest po prostu barbarzyństwo" - czytamy w kolejnym wpisie. Zofia radzi, by kapliczkę rozebrać i postawić w innym miejscu, czynem społecznym, albo zrobić zbiórkę. - Ja chętnie udostępnię plac przy drodze, mam teren powyżej, ale sama nic nie zrobię, a mam już parę lat - wyjaśnia Anna Pitoń. 

Józkowe widzenie

Anna Pitoń przypomina jak powstała kapliczka. Zaczęło się od tajemniczego zdarzenia, które miało miejsce 26 stycznia 2009 roku. Mówiąc wprost - Józkowi jadącemu przez Siychlański Bór, niedaleko leśniczówki objawiła się Matka Boża. 

Był to zimowy, mroźny poranek. Godzina dziewiąta rano. Pan Józek często przejeżdżał tą trasę. Nagle zerwał się bardzo silny wiatr, niespodziewana zamieć śnieżna. Wicher wyginał świerki. - Józek zwolnił i nagle w tej zamieci przed jego samochód wytacza się od lewej strony lasu na szosę duża kula śnieżna. Miała wielkość dużej piłki plażowej. Zatrzymał się na poboczu. Nagle widzi, że od strony rzeki ukosem szosy w kierunku samochodu wychodzi postać kobiety. Od razu skojarzył ją z Matką Bożą, nie miał żadnej wątpliwości - wspomina Anna Pitoń.

Z rozmów po objawieniu wynikało, że Matka Boża była bardzo wysoka. Sięgała do wierzchołków najwyższych smreków. Sunęła tuż nad ziemią wolno jakby płynęła. Prawą rękę trzymała na sercu, a lewą ręką poderwała wirującą kulę śnieżną. Była bardzo skromnie ubrana, w szaro-niebieską sukienkę, bez żadnych ozdób. Suknia była jakby wypłowiała. Na głowie miała bardzo długi welon. Pan Józek mówił, że ciągnął się za nią około 50 metrów. Spływały po nim kulki śniegu.

- Pan Józek był dość mocno przerażony, myślał także, że to jego ostatnie chwile w życiu. Uchylił lekko szybę w samochodzie. Matka Boża mijając go nakryła samochód płaszczem i zrobiło się ciemno. Usłyszał delikatny cichy głos: "Ta ziemia jest święta". Postać przeszła na drugą stronę jezdni do lasu, smreki tęgie rozchylały się jedne w lewą, drugie w prawą stronę torując drogę Maryi. Szła w kierunku Jaworzynki mijając mój las koło "Bacówki". Pan Józek pojechał tam, ale już Maryi nie było. Pan Józek cały czas utrzymywał kontakt słowny z pasażerem, pytał go czy widzi to, co on. Pasażer niby potwierdzał, pewnie przerażony. Myślał w duchu, że pan Józek oszalał. Bo pasażer nic nie widział. Tak było także przy wcześniejszych objawieniach. Tego dowiedziałam się z wielu rozmów, które przeprowadziłam ze świętej pamięci Józkiem z Białego Dunajca - zaznacza Anna Pitoń. 

Opowiada też o dwóch wcześniejszych objawieniach Matki Bożej w tej okolicy. Jedno w latach pięćdziesiątych, w głębokiej komunie. Państwo Stachurowie mieszkali kawałek wyżej nad obecną kapliczką, ich córka Maria z bratem wracali do domu. Minęli Leśniczówkę, kiedy to Maria zobaczyła na tle lasu kobietę - Matkę Bożą, która była bardzo wysoka jak smreki w lesie. Zapytała brata czy widzi Matkę Bożą, ale brat ją wyśmiał - nic nie widział.

Kolejni, którym się objawić miała Matka Bożą, to małżeństwo z Murzasichla. Państwo Budzowie wracali wozem konnym z jarmarku z Nowego Targu późną porą. Minęli Leśniczówkę i dojeżdżali do lasu. Pani Budzowa zobaczyła wysoką jak smreki kobietę, która szła na tle lasu w kierunku Małego Cichego. Nie wątpiła w to, że widzi Matkę Bożą. Mąż nic nie widział. Gdy dojechali do domu, opowiedziała to wszystkim swoim dzieciom. Prosząc, by nikomu nie mówiły, bo przyjdzie milicja i ich aresztują. - Ja dowiedziałam się o tym od ich córki Heleny, mojej koleżanki szkolnej, w 2010 roku. Wcześniej, za komuny za ujawnienie takich objawień czekał areszt - przypomina Anna Pitoń. 

Konie dęba stają

Pan Józek nie dał za wygraną. Pojechał do kurii biskupiej w Krakowie, przekazał, co się wydarzyło. Został wysłuchany z niedowierzaniem. Później przesłuchiwany był w sanktuarium na Krzeptówkach przez władze kościelne i policję. - On czuł się bardzo upokorzony, przeżył to bardzo, że nie chcą mu wierzyć. Powiedział, że jak mu nie uwierzą, to samolot rządowy się rozbije. Po katastrofie 10 kwietnia 2010 roku w kościelnej zakrystii w Bukowinie Tatrzańskiej w końcu poświęcono figurę Maryi, którą pan Józek kupił w sklepie "Veritas" w Nowym Targu. Ta figurka też go sama przywołała. Usłyszał głos "jestem tutaj". Jak się okazało, była nie na sprzedaż, bo była uszkodzona. Ale pan Józek nie ustąpił i kupił od sprzedawczyni właśnie tę figurkę - przypomina Anna Pitoń. 

Po poświęceniu figurki zabrał się natychmiast do budowy kapliczki w lesie na Siychlańskim Borze, przy drodze do Małego Cichego. Stanisław Gąsienica Byrcyn, artysta kowal, wykonał górną część kapliczki. Józek wraz z paroma góralami w kilka godzin zbudował postument z okrąglaków. 

- I od tego pięknego dnia wszystko się zaczęło. Została wystawiona kronika, z którą na początku czuwałam jakiś czas. Ludzie zdziwieni i radośni przystawali, modlili się, co po dziś dzień się dzieje. Wpisują prośby i podziękowania. Matka Boża wiele już łask nam darowała. Dbamy zawsze, żeby kapliczka była piękna i całe to miejsce z jego otoczeniem. Wierni tu pielgrzymują z różnych miejscowości - podkreśla opiekunka kapliczki. 

Anna Pitoń podkreśla, że już niejeden gospodarz, który mijał to miejsce konnym wozem, opowiadał, że konie stają dęba, albo zjeżdżają na lewy pas, jakby chciały kogoś ominąć. - Jeden z gospodarzy mi mówił, że jego koń zawsze tu staje dęba. Kuzyn mi mówił, że kiedy jechał wozem, to koń z prawego pasa nagłe przejeżdża na lewy. Ewidentnie kogoś omija i potem znowu wraca na prawy pas. Matka Boża jest tu z nami, udziela ludziom sporo łask. Nie wszyscy mówią głośno, bo mają obawy, że ich przezwą nawiedzonymi - dodaje opiekunka kapliczki. 

Samowola i wysypisko

Kubeł zimnej wody na głowy komentujących wylewa Janina. "Może nie oskarżajmy właściciela działki zbyt ostro, bo chyba nie miał złych intencji. Winni tu są jak podejrzewam wszyscy, którzy tam zostawiają i wyrzucają śmieci różnego rodzaju. To dobrze i chwali się, że ludzie się modlą i chcą się modlić. Tylko to niedobre, że z terenu w okolicy kapliczki robią śmietnisko, toaletę. A właściciel będzie musiał odpowiadać za ten bałagan. Ludzie, to wstyd za nieposzanowanie miejsca w okolicy kapliczki. Ja zrozumiałam, że właścicielom nie przeszkadza kapliczka, tylko zapaskudzony teren i tu trzeba znaleźć rozwiązanie" - czytamy we wpisie.

Co potwierdzają w rozmowie z nami właściciele terenu, na którym stoi kapliczka. Zupełnie inaczej niż pani Anna przedstawiają problem. Zwracają uwagę na zaśmiecanie lasu przez wiernych, którzy nawiedzają kapliczkę. A także na nielegalną rozbudowę przeprowadzoną bez jakichkolwiek uzgodnień. Publicznie do sprawy odniosła się w komentarzach pod gorącą dyskusją Paulina Strama. Zaznaczyła, że pomysł na rzekomą rozbiórkę wyszedł od Anny Pitoń, która teraz podnosi alarm w mediach społecznościowych.

- Podczas rozmowy telefonicznej mojego męża z panią Anną poruszone zostały dwie kluczowe kwestie - wyjaśnia Paulina Strama. Pierwszy problem to gospodarowanie odpadami. Drugi problem to nielegalna rozbudowa kapliczki.

- Mąż zwrócił uwagę na fakt, że część śmieci jest przez panią Anię pakowana do worka, natomiast pozostałe odpady trafiają do pobliskiego lasu. Podniósł również kwestię samowolnej rozbudowy kapliczki na cudzej działce, dokonanej bez zgody właściciela. Każda ingerencja w nieruchomość należącą do innej osoby wymaga stosownej zgody właściciela oraz zgodności z obowiązującymi przepisami prawa budowlanego. 

Podkreśla, że rozmowa ze strony jej męża przebiegała w sposób spokojny i kulturalny. - Niestety ze strony pani Ani pojawiły się liczne prowokacje oraz obraźliwe wypowiedzi pod naszym adresem. Dodatkowo w trakcie rozmowy pani sama zasugerowała wyburzenie kapliczki, argumentując to tym, że wówczas nie musiałaby się nią opiekować i miałaby "święty spokój". Chcę wyraźnie zaznaczyć, że ze strony męża nie padła żadna sugestia dotycząca jej rozbiórki i nikt nie ma zamiaru likwidować istniejącej kapliczki - podsumowuje Paulina Strama.

Rafał Gratkowski

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
cyklista 2025-03-24 09:30:52
aliasku, obyś znowu nie musiał przepraszać i się kajać.
złoty krążek 2025-03-24 09:19:30
Właściciel ma szansę na biznes. Powinien wybudować ubikację zainwestować w infrastrukturę turystyczną i za to wszystko brać kasę. Na religi się zarabia od początku Świata i to jest lekki kawałek chleba, wobec tego do dzieła. I nie przejmować się kurią bo jak widać wierni zrobią swoje. Może będzie jak w Lourdes.
Do judząc szczując 2025-03-24 08:45:04
Ty zatem jesteś pełen miłości bliźniego i miłosierdzia Bożego.
judzący szczujac 2025-03-23 22:15:43
Jak ja sie cieszę, że czerska nie judzi, nie szczuje... bo nie jest prezesem/ A zaraz, czekaj, JEST!!!/ A to, że nienawidzi górali, to już jest SUKCES!!
POza tym nie szczują ani gt ani tobołek x pedofil (h) ujek ernest mieszaniec U... ... ani nikt inny. Poza góralami, katolikami, wierzącymi i głęboko religijnymi.
tobołek 2025-03-23 20:39:25
Powinien jeszcze obok stanąć pomnik papieża Polaka.
X.Teofil 2025-03-23 20:03:58
No to jeszcze 15 lat i Jasna Pani, Pan Józek lub jego spadkobiercy będą mogli zasiedzieć kapliczkę wraz z całym Świętym Lasem.
GT 2025-03-23 18:00:30
Pora siegnac po zacier. To lubie.
Totalizator 2025-03-23 17:41:07
Gadziny ujadaja, GT kremik smaruje.
Nihil novi sub sole.
wujek Ernest 2025-03-23 16:33:28
A dlaczego 2 kapliczki i krzyż ?
Mieszkaniec "uzdrowiska" 2025-03-23 16:09:43
Objawienie objawieniem . Nie wnikam kto co tam widział . Ale przerażające w tej historii jest to jaką agresję potrafi wywołać religia ,a właściwie ludzie którzy uważają się za głęboko wierzących ....... A mający w pogardzie innych ludzi ich własność czy suma summarum zdrowy rozsądek którego tutaj wyraźnie zabrakło.
GT 2025-03-23 16:05:39
Pani Anno Pitoń czy ci gospodarze którzy opowiadali te dyrdymały byli trzeżwi? , czy może pani od tego wdychania kadzidła takie fantazje się udzielają.?.
Zakopianka 2025-03-23 15:25:21
Byle judzic i szczuć bo tym się żyje najlepiej.Znalezc wroga bo tak nakazuje prezes i to wg niego i jego wyznawców droga do zbawienia.
Śmieszne w tym szukaniu dziury w całym jest to że nikt kapliczki nie chce ani niszczyć ani rozbierać a właściciel terenu nawołuje tylko do zachowania porządku i nie śmiecenia wokół,czyli zachowania czystości w tym dla Górali świętym miejscu.
Czy to za duże wymagania?Odpowiedzcie sobie Górale sami.
  • POŻYCZKI
    PROVIDENT. 571 240 909.
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby na stanowisko sprzedawcy odzieży skórzanej na stoisko pod Gubalowke Wymagania: komunikatywność i łatwość nawiązywania kontaktów, doświadczenie w sprzedaży, zaangażowanie oraz chęć pracy z klientem. Tel 781271166.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM - KELNER/-KA - DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ, POMOC KUCHENNĄ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam MIESZKANIA do wynajęcia. 663 440 708.
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-23 15:33 Fałszywe prawo jazdy za 2500 euro. Nocna kontrola w Rogoźniku zakończona zatrzymaniem 2026-04-23 15:30 W sobotę Spotkanie Przyjaciół na Kasprowym Wierchu 2026-04-23 14:59 Pożegnanie płk. Łęckiego. Przepracował 27 lat w Starostwie Tatrzańskim. Wcześniej latał na myśliwcach i szkolił pilotów 2026-04-23 14:01 Wypadek quada w Kościelisku. Poszkodowany trafił do szpitala śmigłowcem LPR 2026-04-23 13:45 Przygotuj rower na ciepłe dni. Skorzystaj z usług serwisu rowerowego 2026-04-23 12:52 Policja podaje szczegóły wypadku na budowie term 7 2026-04-23 12:38 Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Nie żyje kobieta 4 2026-04-23 12:30 Muzykowanie na Duchową nutę rozpocznie się w sobotę 2026-04-23 12:00 Dotacja na przydomowy magazyn energii 2026. Kto może skorzystać i jakie warunki trzeba będzie spełnić 2026-04-23 11:49 Poważny wypadek w trakcie budowy term na Polanie Szymoszkowej (ZDJĘCIA, WIDEO) 2 2026-04-23 11:31 Jak odpowiedni park maszynowy zabezpiecza terminowość robót drogowych? 2026-04-23 11:30 Melodia spod Babiej. Premiera filmu dokumentalnego 2026-04-23 10:59 Gwoździarka pneumatyczna w produkcji mebli 2026-04-23 10:58 Willa Wanda odzyskuje dawny blask w Szczawnicy po latach zapomnienia (WIDEO) 1 2026-04-23 10:01 Pakujesz sie na wakacje i potrzebujesz jednego kosmetyku do pielęgnacji? Mamy na to sposób! 2026-04-23 10:00 "Ludyny" Sławosza Smolenia w nowotarskich Jatkach 2026-04-23 09:00 Młodzież z Kościeliska włączy się w tworzenie strategii rządowej 2026-04-23 08:00 Wybuch 1 2026-04-22 21:30 Imperial w Zakopanem sprzedany po raz drugi. Tym razem za ponad 30 mln zł 9 2026-04-22 21:00 18 mln zł na zakopiańską "Sokolnię". Umowa podpisana 3 2026-04-22 20:46 Duże stado łani pod Nosalem (WIDEO) 1 2026-04-22 20:30 Ranna wiewiórka znaleziona w Zakopanem. Strażnicy uratowali zwierzę 4 2026-04-22 20:00 Uwaga na fałszywe zwroty podatku. Nowa fala oszustw internetowych 2026-04-22 19:38 Straż Graniczna z leśnikami posadzili tysiąc drzew. Akcja na Dzień Ziemi 4 2026-04-22 18:59 Radni pytają o inwestycje rowerowe, kartę turysty i zawody rowerowe na Bachledzkim 7 2026-04-22 18:30 Po ewakuacji szkoły sprawę pożaru w rozdzielni elektrycznej zbada biegły 2 2026-04-22 18:00 Mieszkańcy Olczy alarmują o zalewaniu posesji i drogi. Każde opady pogarszają sytuację 3 2026-04-22 17:30 W sobotę nowotarska Noc Muzeów 2026-04-22 17:00 Mieszkańcy Wyskówek alarmują: quady i kuligi niszczą spokój i teren. Apel o zdecydowane działania władz 3 2026-04-22 16:25 Niedźwiedzioodporne kontenery w Zakopanem. Nowa inicjatywa dla bezpieczeństwa i przyrody 2026-04-22 16:00 Medale dla tatrzańskich karateków na IKO Przełęcz Cup 2026-04-22 15:30 Street Food Polska Festival ponownie na nowotarskim Rynku 2026-04-22 15:05 Wycinka drzew w rejonie ul. Piłsudskiego i Olimpu. Jest zgoda Nadleśnictwa 1 2026-04-22 14:41 Recydywista włamał się do lokalu gastronomicznego. Grozi mu 15 lat więzienia 2026-04-22 14:00 Nowotarski Dzień Ziemi na rynku. Mieszkańcy świętują i uczą się ekologii 2026-04-22 13:30 Tomasz Wolak Rock Band zagra w Zakopanem 2026-04-22 13:18 Ewakuacja. Zadymienie szkoły w Kościelisku (WIDEO) 2026-04-22 13:02 Konferencja stylistek paznokci na Podhalu. Branża spotkała się w Zaskalu 2026-04-22 12:30 Wpadli na gorącym uczynku. Monitoring i czujność pracowników zadziałały 1 2026-04-22 12:16 Niebezpieczna plama na drogach w Zakopanem. Interweniowali strażacy 2026-04-22 11:58 Niepokojące zmiany w potoku Cicha Woda w Zakopanem. Mętna woda budzi obawy mieszkańców 6 2026-04-22 10:59 Spięcie radnych. "Sodoma i gomora" kontra "bociany przynoszące dzieci" 12 2026-04-22 09:59 Zmiana planu dla API zdjęta z obrad, ale stanowisko w sprawie Borów nie trafiło pod głosowanie 2 2026-04-22 09:35 Ruszyła rozbiórka domu na Kasprusiach. To część dużego remontu ulicy (WIDEO) 2 2026-04-22 09:16 Rozpoczęła się sesja zakopiańskich radnych. Na początku minuta ciszy 3 2026-04-22 09:02 Zmienna aura, w górach wciąż zimowo 2026-04-22 09:00 Bajkowy poranek na Nosalu. Na szlaku pusto (WIDEO) 2026-04-22 08:00 Muzyczna podróż przez literaturę 2026-04-21 21:49 Zawodnicy z Zakopanego walczyli w Mistrzostwach Polski Kyokushin w Myślenicach. Jest jedno podium 2026-04-21 21:20 Zakopiańska 13-latka w The Voice Kids. Zosia Marchalewicz w sobotę powalczy w bitwach drużyny Blanki
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-23 14:23 1. Może po tym wypadku czas zdemontować te sześć zwalniaczy na ulicy pod Szymaszkową. Kogoś interesuje, że karetka jadąc z kierunku Kościeliska z zagrożeniem życia do szpitala musi tam zwalniać? Niech sobie zrobią przejście z wyciągu nad drogą do parkingu i po sprawie. 2026-04-23 14:20 2. A spróbuj Ty wyjechać swoim autem na takich kołach , albo z zaśnieżonym dachem , to poczujesz moc przyjaznej policji , ale tu zapewne spółka Bachleda czyli inwestor wykupił na policji pakiety zniżkowe mandatów karnych do każdego auta na czas zakończenia inwestycji , można i da się ???? można i wszystko się da , jak ma się plecy i mamonę !!!!!!!!! 2026-04-23 14:04 3. Kilka dni temu jadąca ciężarówka z budowy zafundowała mojemu autu blotny prysznic. Padał deszcz i z kół ciężarówki tryskało błoto naszybę mojego samochodu. Musiałem się zatrzymać. Do kryminału z tymi budowlańcami. Aco będzie po otwarciu tego akwa cudu. Kilka tysięcy samochód zablokuje drogi dojazdowe. 2026-04-23 13:58 4. @gama Puknij się w głowę. Kobieta winna, że poszła do lasu? To jest myślenie tego samego typu, że gdy ktoś został pobity, napadnięty czy okradziony, to znaczy że sam się o to prosił. 2026-04-23 13:50 5. Nie, to niemożliwe, przecież ekolodzy mówią że nie ma problemów z drapieżnikami a wszystkie opowieści o zagrożeniach to efekt jakichś bajek, fejkniusów i stereotypów. 2026-04-23 13:43 6. Klątwa, klątwa. 2026-04-23 13:27 7. Chyba żaden z podanych szczegółów zdarzenia nie jest prawdą... Poza tym że bylo to podczas wylewania betonu ... 2026-04-23 13:26 8. Jak całe oscypkowo stanie w korku to Filipowicz wyjdzie na mównicę i powie "jak państwo wiedzą niewiele mogliśmy zrobić bo zawistnik Dorula nie zostawił gotowego projektu". 2026-04-23 13:24 9. Szkoda człowieka ale sama sobie winna. 2026-04-23 13:21 10. Tym się nikt nie zainteresuje bo biznesbaca mógłby się zeźlić.
2026-04-16 18:33 1. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 2. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 3. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 4. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 5. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 6. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 7. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 8. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 9. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 10. Ładne góalki.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama