Przypomnijmy, że po tej tragicznej śmierci pojawiły się informacje, iż zmarły został niewłaściwie zaintubowany. Oświadczenie w tej sprawie dotyczące artykułu na portalu Onet wydał dziś starosta tatrzański. Starosta Andrzej Skupień broni ratowników medycznych z zakopiańskiego szpitala. Jak już pisaliśmy żadnych pretensji do ratowników nie ma także rodzina zmarłego.
"Artykuł ten zawiera nieznajdujące poparcia w faktach informacje dotyczące akcji reanimacyjnej ofiary wypadku w miejscowości Groń i stawia w złym świetle ratowników medycznych
z zakopiańskiego zespołu stacjonującego w Bukowinie Tatrzańskiej, którzy tę akcję prowadzili nie tylko zgodnie z aktualnymi standardami postępowania i wiedzą medyczną, ale także
z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem, robiąc wszystko, co w ich mocy, by uratować pacjenta w stanie krytycznym.
Nieprawdą są stwierdzenia, że rurka intubacyjna w ciele zmarłego pacjenta była umieszczona w złym miejscu oraz że została ona wprowadzona do żołądka, jak wynika z treści artykułu już na samym początku akcji reanimacyjnej czyniąc ją nieskuteczną. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Koordynatora Ratownictwa Medycznego Pawła Mickowskiego, któremu podlega Zespół Ratownictwa Medycznego w Szpitalu Powiatowym im. dr. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem, do zdarzenia niepożądanego doszło dopiero w czasie transportu pacjenta przez ratowników medycznych z ambulansu na salę reanimacyjną
w nowotarskim szpitalu. Polegało ono na wyślizgnięciu się i upadku butli z tlenem na podłogę, co z kolei spowodowało wyciągnięcie rurki intubacyjnej. Sytuacja ta miała miejsce tuż przed przekazaniem pacjenta zespołowi z nowotarskiego szpitala i od razu została zauważona, a rurka intubacyjna wprowadzona na właściwe miejsce przez lekarza anestezjologa, który przejął kierowanie akcją medyczną na sali reanimacyjnej. Podkreślić należy, że przemieszczenie rurki intubacyjnej jest stosunkowo częstym powikłaniem związanym z koniecznością transportowania i przemieszczania chorego i nie stanowi ono błędu medycznego ani zaniedbania. Nie mogło także przyczynić się ono do śmierci pacjenta. Prawidłowość intubacji na miejscu wypadku oraz w czasie transportu potwierdzały wskazania aparatury medycznej,
w tym kapnometru wykrywającego wydychany dwutlenek węgla, a także kilkukrotne osłuchanie klatki piersiowej pacjenta i monitoring rytmu serca. Pokreślić należy,
że prowadzenie resuscytacji w trakcie transportu karetką czy też na wózku z noszami jest niezwykle trudne. Razem z pacjentem na wózku przewożony był też sprzęt medyczny: respirator, defibrylator i butla, a całą zaawansowaną akcję wykonywało jedynie dwóch ratowników. Łącznie resuscytacja trwała ponad godzinę. Niestety 10 minut po przekazaniu pacjenta do szpitala w Nowym Targu stwierdzony został zgon.
Nie zgadzam się, by oskarżenia o błąd medyczny dotykały ratowników, którzy mają kilkunastoletnie doświadczenie i cieszą się opinią jednych z najlepszych w swoim zespole
i którzy w tak trudnej sytuacji podjęli heroiczną walkę o życie poszkodowanego w wypadku człowieka pomimo ciężkich obrażeń, które nie pozwalały na pozytywne rokowania. Walczyli jednak do końca, chcąc wykorzystać nawet najmniejszą szansę na jego uratowanie.
Przedstawienie przez dziennikarza trudnej akcji ratunkowej w tak odbiegający od prawdy
i nastawiony na sensację sposób jest także niezwykle szkodliwe społecznie. Z jednej strony podważa zaufanie do ratowników medycznych, od których w wielu sytuacjach zależy nasze życie i zdrowie, ale także może być czynnikiem powstrzymującym ratowników przed podejmowaniem trudnych decyzji i działań w sytuacjach, gdy szanse na ich powodzenie są minimalne.
Jestem przekonany, że ratownicy z zakopiańskiego szpitala po niezwykle trudnej
i wyczerpującej akcji, w której najlepiej wykorzystali wszystkie swoje możliwości, wiedzę, umiejętności i dostępny sprzęt medyczny, zasłużyli na pochwałę, a nie na tak poważne oskarżenia. Dla osób, które na co dzień ratują życie i zdrowie setek pacjentów, są one wyjątkowo krzywdzące. Nie mogę zgodzić się więc z tezami postawionymi przez dziennikarza portalu Onet, tym bardziej że powołuje się on na anonimowego informatora. Nie znajdują one także potwierdzenia w działaniach prokuratury, która do tej pory nie postawiła zarzutów ratownikom biorącym udział w akcji. Uważam także, że zarówno czytelnikom, jak i samym ratownikom należy się ponowne rzetelne przedstawienie sprawy tak, aby w opinii publicznej nie pozostało nieprawdziwe przekonanie o błędzie zakopiańskich ratowników."
opr. p
Włodzimierz
2025-04-30 23:14:53
To nie PRL, ludzie nie mają zaufania do innych, nawet do medyków. Taki system.
Swojnaswoim
2025-04-30 19:30:39
....Najbardziej boję się ludzi małych, niezdolnych, nieutalentowanych. (...) Sądzę, że każdy może znaleźć swoje miejsce, że może się spełnić w swoim życiu. Otóż najbardziej boję się tych, którzy nie mając predestynacji, zajmują stanowiska, do których nie są powołani. Bo w tych ludziach małych rodzi się właśnie nikczemność, rodzi się największy obszar nikczemności.Gustaw Holoubek
arek
2025-04-30 14:28:46
Pan starosta - prawie jak ekspert - odtrąbił swój sprzeciw wobec tekstu Onetu i ze szczegółami opisał przebieg akcji reanimacyjnej ratowników szpitala , czyli coś , o czym w swej powiatowej mądrości nie ma bladego pojęcia, a szpital zna jedynie z perspektywy biurka, które jeszcze niedawno miał podarowane przez dyrekcję, gdy kiepsko mu się wiodło w starostwie, Jego wywody to raczej chęć zaistnienia publicznie z czymś ważnym po kompromitującym jego urząd oprotestowaniu choćby sprawy edukacji zdrowotnej , czy przemilczaniu znanych mu problemów zakopiańskich kardiologów. .
Oddanie i poświęcenie ratowników szpitala bronią się same i nie potrzeba im wyrachowanej i nieszczerej pseudopomocy kogoś, kto na co dzień tych ludzi szpitala nie zauważa i lekceważy .
ściema
2025-04-29 21:13:29
Ciekawe że fiakrów nie obronił...
Anonim
2025-04-29 21:05:44
Jak powinno odmieniać się tą stronę?? Das Onet czy Der Onet?
frenek
2025-04-29 18:33:47
Tomasz Mateusiak.
Koniec
2025-04-29 17:32:28
Broni bo lekarza kto wycofał z karetki bo oszczędności?
M. i M.
2025-04-29 16:49:14
Ale Pan Mateusiak głównie pisze negatywnie, znajduje tematy przeważnie ukazujące zło i afery we wszystkim co się dzieje na Podhalu.
Jestem zorientowana w kilku sprawach i z tekstów Onetu co innego wynikało niż stało się rzeczywiście. No cóż... Bardzo mi szkoda i żal z tego powodu co się stało.
Prawy Sierpowy
2025-04-29 15:03:52
Onet i wszystko jasne.
Medyk2
2025-04-29 13:51:02
DZIENNIKARZE A W TYM PRZYPADKU PAN MATEUSIAK(podpisał się pod artykułem) powinni odpowiadać za takie brednie co piszą. To jest zawód ważny dla społeczeństwa i nie powinien żyć sensacja. A ten pan redaktor ewidentnie szuka sensacji i to nie 1 raz. Zmiana prawa żeby można zaraz finansowo takich by ich uspokoila. Dostał by nakaz zapłaty 20 tys zł i Nast raz by się zastanowil
zTutela
2025-04-29 13:26:46
W Nowym Targu to chyba każdy już słyszał, że tajemniczym informatorem redaktora Mateusiaka z Onetu jest dyrektor szpitala Marek Wierzba.
Temu też na Onecie było już kilka artykułów na Jacka Króla było nasmarowane, bo Wierzbie wybitnie nie pasuje, że Jacek Król dostał nadzór nad szpitalem w ramach obowiązków członka zarządu powiatu i coś go tam chciał kontrolować.