Reklama

2026-01-18 13:00:47

Chersoń, Zakopane

Tu rodzą się dzieci pod ziemią. I tu jest mój dom

Cześć. Mam na imię Ludmyła i jestem Ukrainką. Tą samą - z Chersonia, z południa Ukrainy. Tą, która w marcu 2022 roku przyjechała do Zakopanego, by znaleźć schronienie przed rosyjską inwazją. Tą, która przez trzy lata na łamach tej gazety opowiadała wam o życiu w okupowanym rodzinnym mieście, o Mariupolu i Kijowie, o kulturalnym życiu Zakopanego.

Moje zdjęcia i teksty na pewno widzieliście nieraz. I tą, która pół roku temu spakowała swoje rzeczy i wróciła do rodzinnego miasta – pod ostrzał, tam, gdzie życie odczuwa się jak jedną chwilę.

Jak wygląda to życie – dowiecie się dalej.

Lipiec 2025 roku

Pewnego lipcowego poranka 2025 roku wróciłam do mojego miasta, wiedząc, że odwrotu już nie będzie. Na początku radość nie miała granic. Każdego ranka budziłam się u siebie w domu, piłam kawę i zaczynałam pracę.

Poczucia bycia w domu nie da się opisać słowami – trzeba je przeżyć. Bardzo szybko jednak euforia zaczęła ustępować ciszy, której nie usłyszysz w spokojnych miastach. W Chersoniu cisza ma dźwięk – to przerwa między wybuchami, między syrenami, między wiadomościami o kolejnym „przylocie”. Tutaj nie mówi się „miłego dnia”. Tutaj mówi się: „bezpiecznego dnia”.

Pierwszy ostrzał, pod który trafiłam, nastąpił dwa tygodnie po powrocie. Kawy tego dnia już nie wypiłam. O 6.30 niedaleko domu rozległ się silny wybuch. Pięć minut później – kolejny, już bliżej. Następne pięć minut – budynek zadrżał, a w powietrzu rozległ się dźwięk tłuczonego szkła.

Podjęliśmy decyzję, by iść do schronu, bo – według statystyk (dziś nienawidzę tego słowa; od pewnego momentu ludzkie życie stało się statystyką, suchymi liczbami) – takich ostrzałów bywa nawet dziesięć pod rząd, w różnych odstępach czasu.

Dla zrozumienia: aby dostać się do schronu, muszę zejść z czwartego piętra (mieszkam w bloku), wyjść na podwórze, przejść około pięćdziesięciu metrów i dopiero wtedy zejść do piwnicy naszego budynku. Tam właśnie znajduje się schron. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak niebezpieczny może być taki „spacer”. Trzeba było to przeżyć, żeby zrozumieć.

Biegliśmy więc – ja i mój kot w transporterze – po rozbitym szkle, pod dziwnym świstem nad głową. Dopiero później wyjaśniono mi, że był to ostrzał artyleryjski, a ten świst to dźwięk lecącego pocisku. Gdy go słyszysz, znaczy, że jesteś pod nim – i zostaje tylko nadzieja, że spadnie gdzieś dalej.

W schronie ludzie milczeli. Ktoś ściskał telefon, ktoś dokumenty. Pod ziemią znika wszystko, co zbędne: zawody, statusy, plany. Zostaje jedno pragnienie – przeżyć.

Mój kot drżał w transporterze tak samo jak ja w środku. Po raz pierwszy od lat uświadomiłam sobie jasno: to już nie są wiadomości, nie są teksty ani cudze historie. To moje życie. Mój poranek. Mój Chersoń.

Gdy ostrzał ucichł, długo nie odważyliśmy się wyjść. Nikt się nie spieszył – w tym mieście pośpiech może kosztować życie. A gdy wróciłam do mieszkania, czekało mnie sprzątanie. W wyniku ostrzału odpadł tynk. Miałam szczęście – sąsiedzi zostali bez okien. Ale kto mógł wiedzieć, że najgorsze dopiero przed nami…

Wrzesień 2025

Wrześniowa pogoda w Chersoniu zwykle cieszy. W dzień temperatura wynosi 28–32 stopnie, w nocy nie spada poniżej 20. Spanie przy otwartych oknach to dla chersończyków norma.

Po dwóch miesiącach życia w mieście zaczęłam rozpoznawać dźwięki: co, skąd i dokąd leci. Przestaliśmy chodzić do schronu, bo przyszło zrozumienie, że wychodzenie na otwartą przestrzeń podczas ostrzału bywa bardziej niebezpieczne niż pozostanie w murach domu.

Na rodzinnej naradzie (ja, mój mąż i kot) postanowiliśmy stosować zasadę „dwóch ścian”. Oznacza ona przebywanie w miejscu, gdzie między tobą a ulicą znajdują się co najmniej dwie nośne ściany, bez okien. Uważa się, że mogą one częściowo chronić przed odłamkami i falą uderzeniową. Zaczęliśmy więc wychodzić z mieszkania na klatkę schodową.

W nocy znów rozległy się wybuchy: pierwszy, drugi, trzeci. Piąty był tak blisko, że zasada „dwóch ścian” przestała pocieszać i znów podjęliśmy decyzję, by jakoś biec do schronu. W nocy w Chersoniu jest ciemno – nie zobaczysz tu ani jednej latarni. Biegliśmy więc na pamięć. Dotarliśmy. Przeczekaliśmy.

Po powrocie do mieszkania czekała nas „niespodzianka”. Do sypialni przez okno wleciał odłamek pocisku, który eksplodował przy sąsiednim budynku. Przeleciał przez całe pomieszczenie, uderzył w ścianę i utkwił przy tym samym oknie – taki śmiertelny tenis. I po tym wszystkim możecie zapytać: „Dziewczyno, oszalałaś? Jedź w bezpieczne miejsce”. Co mogę powiedzieć – dom nie puszcza.

Jak żyje miasto. Jak żyje Chersoń

Mimo ostrzałów i ciągłego terroru ze strony Rosjan – a są tu, po drugiej stronie Dniepru – miasto żyje. Wciąż można kupić świeże zioła i dojrzałe pomidory, pachnące wypieki albo po prostu wypić kawę. Ale wszystko to robisz między ostrzałami.

Pamiętacie chwilę życia? Tutaj czuje się ją najmocniej. Ponieważ pracuję zdalnie, zakupy robię zwykle w weekendy. Tak – u nas wszystko działa także w niedzielę. Po zakupach prawie zawsze z mężem wstępowaliśmy do ulubionej kawiarni – na kawę wypitą w jeszcze nagrzanym słońcem powietrzu.

Kawiarnie w Chersoniu przypominają dziś obiekty wojskowe. Większość z nich jest zabezpieczona fortyfikacjami – workami z piaskiem i betonowymi blokami chroniącymi przed odłamkami i falą uderzeniową. Nikt tu nie siedzi długo. Tu ceni się moment: łyk kawy, kilka minut rozmowy, uśmiech – i każdy idzie dalej żyć swoje życie, które może się urwać albo trwać dalej bez żadnego ostrzeżenia.

Jeśli myślicie, że wszystko jest tu radosne – mylicie się.

Tak, w Chersoniu działa biznes: sklepy, kawiarnie, stragany warzywne. Ci, którzy zostali, próbują żyć i przetrwać. Na pomoc humanitarną mogą liczyć osoby 60+ oraz rodziny wielodzietne. Wszyscy inni muszą pracować, by mieć co jeść.

Każdy chersończyk, wychodząc z domu, ryzykuje, że trafi pod ostrzał albo stanie się ofiarą tzw. „ludzkiego safari”.

Tak mieszkańcy nazywają celowe polowanie rosyjskich dronów na ludność cywilną. Operatorzy bezzałogowców świadomie śledzą ludzi na ulicach, przy sklepach, przystankach czy na podwórkach i zrzucają ładunki wybuchowe albo korygują ostrzał. To nie są przypadkowe trafienia ani błędy – to świadomy terror.

Jesienią to „polowanie” stało się jeszcze intensywniejsze – opadłe liście przestały ukrywać ludzi. Z góry widać wszystko.

Ale wraz z liśćmi pojawiło się kolejne zagrożenie. Na ziemi zaczęto znajdować tzw. miny „płatki” – przeciwpiechotne ładunki wybuchowe, niemal niewidoczne pod liśćmi. Wystarczy jeden krok, by eksplodowały.

Ludzie przestali być chronieni nie tylko przed tym, co spada z nieba, ale także przed tym, co znajduje się pod ich stopami. Dlatego wyjścia na zewnątrz stały się krótkie i rzadkie. Chersończycy wychodzą tylko wtedy, gdy muszą – szybko, bez zatrzymywania się, patrząc jednocześnie w niebo i pod nogi.

Listopad 2025

Ostrzały się nasiliły. Wyjście po jedzenie stało się trudniejsze i bardziej niebezpieczne. W całej Ukrainie zaczęły się przerwy w dostawach prądu z powodu zniszczeń infrastruktury energetycznej.

W Chersoniu nie ma harmonogramów wyłączeń, ale jest jeden niuans: po każdym ostrzale prąd może zniknąć na godzinę albo na dwie doby. Razem z elektrycznością znika woda i ogrzewanie – jeśli korzysta się z miejskiej sieci.

Im niższa temperatura za oknem, tym intensywniejsze ostrzały. Cel jest oczywisty – pozbawić miasto energii przed zimą.

W takich momentach zaczynasz żyć „na zapas”: ładujesz wszystkie powerbanki, nalewasz wodę do wszystkich pojemników. Nawet ciepło staje się zasobem – trzy razy zastanawiasz się, czy otworzyć okno, czy lepiej zachować choć trochę temperatury. Tu nikt nie pyta, kiedy znów będzie prąd. Tu pytają, czy w ogóle dziś jeszcze będzie.

Dzięki pracy i pomocy kolegów mam w domu stację zasilania, która pozwala przetrwać długie przerwy w dostawie prądu. Ci, którzy mogli sobie na to pozwolić, nie zapominają o tych, którzy nie mają takiej możliwości. Jest też jeden plus – można poznać sąsiadów.

Podczas długich blackoutów w mieście zaczynają działać tzw. Punkty Niezłomności. To specjalnie przygotowane miejsca – w szkołach, budynkach administracyjnych lub instytucjach komunalnych – gdzie jest prąd, ciepło, woda i łączność. Można tam naładować telefon, ogrzać się, napić gorącej herbaty.

Grudzień 2025

Grudzień był dla mnie najtrudniejszy. Prądu jest jeszcze mniej. Na zewnątrz wychodzę tylko wtedy, gdy naprawdę muszę. W mieszkaniu temperatura nie jest już tak „radosna” jak jesienią. Czerwona strefa jest coraz bliżej. Tak nazywa się obszary pod stałym, celowym ostrzałem, gdzie ryzyko dla cywilów jest maksymalne. To miejsca bez bezpiecznych godzin – każdy krok może być ostatnim.

Mieszkanie mojej mamy znajduje się trzy domy od mojego. Tak blisko. A jednak można tam pójść i nie wrócić. Kilka dni temu musiałam sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Wracając, zobaczyłam zniszczony sklep – efekt ostrzału artyleryjskiego. To, co pół godziny wcześniej było zwykłym punktem orientacyjnym, zamieniło się w ruiny.

Gdy cały świat zasiadał przy wigilijnych stołach i witał Nowy Rok, Chersoń był pod ostrzałem. Rano nie wszyscy się obudzili. Miasto znów pogrążyło się w ciemności.

Mimo wszystko miasto się nie zatrzymuje. Rano, po nocnych ostrzałach, na ulice wychodzą pracownicy komunalni. Sprzątają szkło, odłamki, ślady zniszczeń – często tam, gdzie jeszcze wczoraj spadały pociski. Pracują szybko i w ciszy, wiedząc, że kolejny ostrzał może zacząć się w każdej chwili.

Równolegle pracują lekarze. Codziennie idą do szpitali, wiedząc, że mogą nie wrócić do swoich rodzin. Przyjmują rannych, operują pod dźwiękiem wybuchów, czasem bez prądu i ogrzewania.

I nawet tutaj, w mieście pod ciągłym ostrzałem, rodzą się dzieci 

W Chersoniu szpital położniczy działa w piwnicy. Nowe życie przychodzi na świat pod ziemią – tam, gdzie jest bezpieczniej niż na powierzchni.

Tutaj nauczyliśmy się cenić chwile życia i ludzi obok. Tutaj, podczas wojny, damska kosmetyczka zamieniła się w apteczkę pierwszej pomocy. Tutaj tęsknimy za ciszą i cieszymy się z wody w kranie oraz energii w gniazdku. Tutaj dźwięk wrogich dronów zagłuszył śpiew ptaków. I właśnie tutaj – jest mój dom.
* * *
W czwartek, 15 stycznia, od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie minęło już 1418 dni. Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego 2022 roku. Od początku wojny zginęło około 100 tys. żołnierzy ukraińskich oraz około miliona żołnierzy rosyjskich. Śmierć poniosło również około 15 tys. cywilów, a niemal 40 tys. osób zostało rannych. Od początku konfliktu Ukrainę opuściło około 6 milionów uchodźców. 

Tekst i fot. Ludmiła Sorokovska

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Do sp 2026-01-19 14:28:37
Ciesz się pisowski osiołku , że rodzą się w pokoju - bez strachu przed niosącymi śmierć bombami.
I obyś nie doczekał "luksusów" jak ci biedni ludzie którym zafundował takie życie przyjaciel twojego idola z Węgier , do którego uciekli nasi przestępcy. Na razie twój dom jest bezpieczny, mimo wszystko.
sp 2026-01-19 06:12:23
Tu dzieci rodzą się na SORach. Tu jest mój dom.
łysa kobyła 2026-01-19 05:54:58
Wojna to tragedia a najwięcej cierpią zawsze niewinni. Tymczasem niektórzy tutaj mówią: to nie nasz pożar - nawet gdy pali się sąsiedni dom
humanitarna armia beniamina 2026-01-18 19:31:17
W strefie Gazy nie ma takich luksusów. Tam snajperzy strzelają do dzieci stojących w kolejce po pomoc humanitarną. A szacunki mówią że jak dotąd zginęło tam ponad 30 tysięcy dzieci. Nie słyszałem o podobnych przypadkach na wschodzie. To w strefie Gazy jest pełnoskalowa depopulacja.
kurka wodna 2026-01-18 19:02:04
@ taki sobie czytelnik, a czy pamiętasz od czego to się zaczęło?????
taki sobie czytelnik 2026-01-18 17:19:05
Zupełnie jak w Strefie Gazy. Gdzie nasi "starsi bracia w wierze" strzelają do dzieci i kobiet.
Michał Małek 2026-01-18 16:44:00
Wspaniały poruszający tekst. Oby ta wojna się skończyła jak najszybciej.
Dostałem od Ciebie zdjęcia tego fragmentu pocisku,który wpadł do Waszego mieszkania. Jak słów mi nie brakuje w tekstach tak po zobaczeniu tych zdjęć słów mi poprostu zabrakło i nie wiedziałem jak i ci Ci odpisać
Trzymajcie się.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-04 22:03 Dachowanie w Kościelisku (WIDEO) 2026-03-04 21:00 Z unijnym wsparciem na ekodoradztwo. Ponad pół miliona na zieloną transformację 5 2026-03-04 20:00 Czy w Nowym Targu można jeszcze biegać na nartach (WIDEO) 2026-03-04 19:00 700 tysięcy złotych na kulturę w Zakopanem. Miasto ogłosiło wyniki konkursu 2026-03-04 18:30 Nowy teledysk zespołu InoRos (WIDEO) 2026-03-04 18:00 Rosną ceny paliw. Ile zapłacimy na zakopiańskich stacjach benzynowych 8 2026-03-04 17:01 Biżuteria na Dzień Kobiet do 100 zł - stylowe propozycje na każdą kieszeń 2026-03-04 17:00 Uważajcie! Na szlakach miejscami lodowisko 2026-03-04 16:01 Dzień Otwarty w ANS w Nowym Targu 2026-03-04 16:00 Awanturnik uciekał przed policją na motocyklu 2026-03-04 15:30 Jak wypracować odpowiednią charyzmę? 2026-03-04 15:00 Ponad 2 mln zł dla NGO w Zakopanem. 111 projektów z dofinansowaniem 2 2026-03-04 14:42 Lamele w sypialni: styl skandynawski, industrialny czy nowoczesny? 2026-03-04 14:00 Ponad 13 tysięcy użytkowników Zakopiańskiej Karty Mieszkańca. Program rośnie dynamicznie 3 2026-03-04 13:00 Kreatywne Warsztaty Wielkanocne dla Seniorów. Trwają zapisy na kolejne spotkania 2026-03-04 12:30 Jazz Quartet w Stacji Kultura 2026-03-04 12:00 Widzieć, ale inaczej 2026-03-04 11:01 Kurs opiekuna w żłobku - dobry pomysł na zawód w 2026 r. 2026-03-04 10:59 Gmina na gruncie 1 2026-03-04 10:24 2,3 promila na stoku! Pijani narciarze wyproszeni z kolejki w Kuźnicach i w Białce Tatrzańskiej 1 2026-03-04 10:00 Zupełnie pusta Dolina Strążyska (WIDEO) 1 2026-03-04 08:27 Globalna awaria Facebooka 5 2026-03-04 08:00 Słodki dzień w Murzasichlu. Szkolna społeczność zbiera fundusze na leczenie Maksa Tockiego 2026-03-03 22:25 Pożar autobusu w Klikuszowej 1 2026-03-03 21:00 Udane Ferie z GOK-iem. Był teatr, kabaret i wielkie, charytatywne serca 2026-03-03 20:30 Nowotarska policja podsumowuje akcję "Bezpieczne Ferie 2026" 2026-03-03 20:00 Małopolska Liga Karate Kyokushin w Bieczu. Ponad 100 zawodników, nasi z medalami 2026-03-03 19:11 Pełnia Księżyca nad Tatrami. Najjaśniejsza noc marca 5 2026-03-03 18:56 Telemarkowcy opanują Kotelnicę. Dziewiąta edycja zawodów z mistrzostwami instruktorów 2026-03-03 18:00 FiśBanda w 13. edycji Must Be The Music. Zespół zapowiada występ w Polsacie 2 2026-03-03 17:30 Mistrzostwa Polski Jiu-Jitsu w sobotę w Niedzicy 2026-03-03 17:00 Schody nie do pokonania. Trwa zbiórka dla Krystiana z Harklowej 2026-03-03 16:30 Szyk i blask. Dzień Kobiet w Szczawnicy 2 2026-03-03 16:12 Wielki sukces młodego biathlonisty z Zakopanego. Grzegorz Galica mistrzem świata! 1 2026-03-03 15:59 Maszerowali w imię Ognia 18 2026-03-03 15:00 Powstanie wieża widokowa na Długiej Polanie 9 2026-03-03 14:30 Wyprzedzał na pasach nieoznakowany radiowóz 5 2026-03-03 14:00 Walczą o szkołę w Rzepiskach. Powstała internetowa petycja 2 2026-03-03 13:00 Potok Zakopianka tonie w śmieciach i śmierdzi szambem (WIDEO) 11 2026-03-03 12:30 "Szkicownikowa Krzesanica". Wernisaż w Kościelisku 2026-03-03 12:26 Kraków Airport. Milion pasażerów w lutym. Port nie będzie zamknięty? 2026-03-03 11:43 Niesamowite widoki z Łapszanki (WIDEO) 2026-03-03 11:00 Pomożecie? Pomożemy! Powrót do lat PRL-u 5 2026-03-03 10:30 Młodzi strażacy rywalizowali w Spytkowicach 1 2026-03-03 10:02 Nowa nazwa, stare problemy. Ulica Fidryga w Dzianiszu wciąż tonie w błocie 1 2026-03-03 09:11 Pożar w kotłowni domu w Stasikówce. Szybka akcja strażaków 1 2026-03-03 08:59 Piękny poranek w Zakopanem. Taka pogoda utrzyma się przez wiele dni (WIDEO) 2026-03-03 08:00 Kiedy owca idzie do... fryzjera (ZDJĘCIA) 2026-03-02 21:00 Szykują się Babskie Rz(ż)ądze pod wodzą Maryny. Poronin zaprasza na wyjątkowy wieczór 1 2026-03-02 20:01 Demontaż Parku Miliona Świateł 5
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-04 22:23 1. Koniecznie nowi chętni na wymianę źródła ciepła na nowoczesne powinni mieć możliwość rozmowy z tymi już uszczęśliwionymi dopłatami i wymianą! To bardzo by pomogło każdemu ekodoradcy. Proszę nie pytać ekodoradcy czym palą Niemcy i kto produkuje z czego pellet. Trochę zaufania dla nowoczesności jest konieczne. No i grube swetry do spania. 2026-03-04 22:18 2. Czy wyście na głowę poupadali. Który to już ekodoradca w Gminie. Wchodzi się w durne projekty, żeby pokazać, że coś się robi. Nikt się nie zastanawia czy coś jest potrzebne czy nie? Trzeba się zająć wodą w wodociągach i kanalizacją . Powietrze syf wieczorami. 2026-03-04 21:55 3. Na Słowacji teraz jest tańsze paliwo,ale oni mają z rosyjskiej ropy .Unia europejska nałożyła embargo na zakup tego specyfiku od Rosji teraz zapłacą wysoką cenę. 2026-03-04 21:38 4. Co na tym zdjęciu robi Anna Paluch, przecież ona i jej partia PiS jest za wyjściem Polski z UE. 2026-03-04 21:23 5. co za bzdura ta cała ekotranformacja, dzieci nie mają darmowych obiadów w szkołach a oni lekką reką wydają pieniądze na takie bzdury!!! 2026-03-04 21:17 6. Proponuję jeszcze "pieniądze unijne" na doradcę, który będzie doradzał, jak odrywać nakrętki przytwierdzone do butelek (za co zapłacili Polacy) przed oddawaniem ich do kaucjomatu (za który to system też zapłacili Polacy). Cyrk o nazwie "Unia Europejska dająca unijne pieniądze" finansowany jest z naszych pieniędzy. 2026-03-04 21:03 7. "Podwyżki nie są przypadkowe. Na sytuację na rynku paliw wpływa napięta sytuacja międzynarodowa, w tym działania zbrojne z udziałem Stany Zjednoczone i Izrael wymierzone w Iran. " PO patrzcie no redaktory. A jeszcze cztery lata temu pisaliście, że winna nieudolność pisu i Obajtek . A tusk mówił, a raczej bredził, że jakby on był phemiehem, paliwo byłoby PO 5,19. Jest premierem, i...? 2026-03-04 20:57 8. wina! pisiorków . pis ukradł szpitale, poczte i. paliwa na :) stacjach benzynowych 2026-03-04 20:51 9. Nie tankujcie na orlenie!!!!! 2026-03-04 20:33 10. oooo! jest jeden wielki ekonom to może napiszesz, dlaczego glapiński nie wyszedł z taką propozycją, wtedy gdy błaszczak zadłużał Polskę robiąc zakupy zbrojeniowe w Korei! pewnie podwiniesz ogonek! :) :) :)
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama