2026-02-09 21:36:56

Reklama

Zakopane

Tutkowe nuty, nie wszystkie uleciały na niebieską grań

Reklama

Obraz zostaje. Witraż zostaje. Tkanina zostaje. Szkic zostaje. Tak jak i rzeźba. Muzyka cieszy serce i ulata gdzieś hen, ku niebu. Sercem można ją zatrzymać. A kto jest dzieckiem o wrażliwej duszy, potrafi nutę przekazać kolejnym pokoleniom.

W gmachu głównym Muzeum Tatrzańskiego Krzysztof Trebunia-Tutka opowiadał o twórczym życiu swego ojca, Władysława Trebuni-Tutki. Okazją do spotkania "Muzyczne pasje Władysława Trebuni-Tutki" była wciąż czynna wystawa prac plastycznych nestora rodu.

Władysław Trebunia-Tutka (1942-2012) to znany i ceniony, wybitny znawca regionalnej muzyki podhalańskiej, jeden z najwybitniejszych jej wykonawców oraz wychowawca i wzór kilku pokoleń góralskich muzykantów. Jego syn Krzysztof mówił o historii wielu góralskich rodów, które zasłynęły z muzykantów, tworzyły i tworzą swoje własne nuty. Miały też wpływ na styl gry Władysława.

- Tata miał wiele pasji. Chcąc tak to dokładnie opisać, to trzeba by ze trzy dni tu posiedzieć. Mówiąc tylko o pasjach muzycznych, obserwowałem je od najmłodszych lat, bo mi te pasje muzyczne nie dawały spać. Zawsze marzyłem o tym, żeby się wyspać wreszcie. Ale jak budziłem się nad ranem i ta muzyka góralska, a czasem nie góralska, niosła się po domu,  wiedziałem, że jest to coś niezwykłego - Krzysztof Trebunia-Tutka przypominał o licznych wieczornych posiadach muzykantów. Wizyty nieraz przeciągały się do białego rana. 

Twórcze rody

- Od dziecka wiedziałem, że tata jest artystą plastykiem dyplomowanym i traktuje malarstwo, projektowanie tkanin i obrazy jako coś bardzo poważnego. A muzyka jest taką sobie rozrywką. Skąd to wszystko się brało? Tak jak cała góralszczyzna brała się z połączenia tego, co się działo na dziedzinie, czyli we wsi. Trudne bytowanie pod Tatrami i uprawa roli. Ci nasi prapradziadowie naprawdę nie mieli łatwo. Często nie starczało jedzenia do wiosny i na przednówku było chłodno i głodno. Za to w lecie można było wyjść na hale, jak kto hale miał. Ale jak wiecie, osadnictwo na tych terenach polegało na tym, że w średniowieczu te osady królewskie nie bardzo się udawały. Nie dało się wyżyć - snuł opowieść zagłębioną w historyczne dzieje Podhala Krzysztof Trebunia-Tutka.

Przypomniał, że rodzina jego taty po kądzieli to rodzina Budzów. Prezentował przy tym zdjęcia sprzed drugiej wojny światowej, omawiając kolejnych zacnych muzykantów: tatrzański Homer, Jan Krzeptowski Sabała, Bartłomiej Obrochta - na podstawie jego gry Karol Szymanowski stworzył balet "Harnasie", a kapela Obrochtów jeździła po całej Polsce i Europie, wystąpili na słynnej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu. Dalej Stanisław Budz-Lepsiok zwany Mrozem, najsłynniejszy dudziarz podhalański i baca na hali Mała Łąka, Bronisława Konieczna Dziadońka, urodzona na Łysej Polanie, jedyna chyba kobieta w gronie zacnych muzykantów, której grą zachwycił się Władysław Trebunia-Tutka. Karol Stoch-Waka, który na początku XX wieku z Zębu wyjechał do Chicago i tam wydawał płyty z muzyką góralską. Z czasów współczesnych Bronisław Karpiel-Bułecka, Stanisław Nędza-Chotarski, Władysław Gąsienica-Brzega, familia Maśniaków, Józef Galica Baca z Olczy, Andrzej Knapczyk-Duch, muzyka Jarząbków-Chrapków z Czerwiennego, rodzina Słodyczków w Zębie, Prokopów Ignaców w Ratułowie, Franciszek Lassak Helios z Zębu. I wielu, wielu innych. 

Ulotny brak materii

- To wszystko to jest dziedzictwo niematerialne. Plastyka ma tą zaletę, że po artyście coś zostaje. Są obrazy, projekty tkanin, witraże w kościołach, polichromie. A muzyka jest ulotna. Ona znika. Zagramy i za chwilę już nie ma tej muzyki. Bardzo trudno to zachować. Na szczęście górale kochają swą kulturę i przekazują ją z pokolenia na pokolenie. Kiedyś to było bardziej spontanicznie. Właściwie dzieciom zabraniało się grania. Trzeba przecież uczyć się jakiejś roboty, a nie uczyć się "na pijoka". Bo  tak postrzegano muzykantów. Dziadek był tym wyjątkiem, że pozwolił dzieciom grać. Wspierał ich. No, a ja po latach pomyślałem, że skoro już tyle nocy nie przespałem z tymi muzykantami starszymi, co to byli dosyć uciążliwi, ale opowiadali ciekawe historie. Postanowiłem to zebrać - na kolejnym slajdzie Krzysztof Trebunia-Tutka zaprezentował wydaną nie tak dawno książkę swego autorstwa "Muzyka Skalnego Podhala. Podręcznik do nauki muzyki góralskiej". To trzytomowy obszerny podręcznik, który chwyta i przekazuje czytelnikowi to, co tak ulotne. Zaklętą w nuty kulturę i tożsamość górali.

- Oczywiście to tylko część tej naszej tradycji. Ten zapis palcowy, zapis nutowy, nagrania nie oddają wszystkiego. Poza tym to jest tylko schemat. By uczyć się w pierwszych latach, jak grać po góralsku, o co chodzi w tej muzyce. I to jest bardzo trudne. Potrzeba wielu lat. Zajmuję się muzyką od lat. Nie tylko gram. Jestem właściwie takim etnomuzykologiem bez Akademii Muzycznej. Badam na wszystkie możliwe sposoby to, co jest dostępne, czyli nagrania, literaturę, zapisy. Poza tym opieram się na tym, co mówili moi mistrzowie, wielcy mistrzowie muzyki góralskiej, których miałem okazję poznać. Władysław był niezwykły. Bo talent, predyspozycje do muzyki: słuch, poczucie rytmu - to nie wystarczy. Ważna jest jeszcze cierpliwość. Władysław miał szczęście w życiu. Raz, urodził się w takiej rodzinie. Wspierał go nie tylko ojciec, ale starsi bracia - przypomniał Krzysztof Trebunia-Tutka. Dodał, że talent plastyczny jego ojca doceniono bardzo szybko. O czym na kolejnych posiadach opowiedzą kolejni członkowie rodziny. 

Dojrzały za młodu

Władysław Trebunia-Tutka już jako dziesięciolatek grał tak jak gra dorosły. Jego nuta była nie do rozróżnienia dla zwykłego odbiorcy folkloru. - Uczyłem już przeszło czterystu absolwentów. I nie zdarzyło się, by pomylić grę dziesięciolatka z grą dorosłego. Są nagrania taty w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk z Konkursu Muzyk Podhalańskich w pięćdziesiątym drugim roku w Zakopanem. No i tam jako dziesięciolatek właśnie Władysław gra tak jak dorosły. Te konkursy dały mu bazę, by potem zostać tym wielkim Władysławem, jednym z najlepszych prymistów w historii Podhala. Tata zachwycał się muzyką Dziadońki, a ona też go polubiła. Pozwoliła, żeby dziadek tatę do niej przywoził. Żeby mógł słuchać jak się gra - dodał Krzysztof Trebunia-Tutka. 

Coś, co dziś znamy jako naukę w stylu mistrz i uczeń przed laty było nie do pomyślenia. Nikt nie uczył dzieci grania. Dawało się dziecku skrzypce, mówiło: "graj". No i albo grałeś, albo talentu nie miałeś. Wtedy mówili "odłóż skrzypce, bo popsujesz". A Dziadońka widziała, że Władysław to zdolny dzieciak. Pozwalała mu na naukę.  - Może dlatego, że przecież jej ojciec był zbójnikiem. Walczył o polskość Morskiego Oka, bił się z Węgrami nad Morskim Okiem. To był Jędrzej Dziadoń, który swoją żonę porwał z Moraw, z rodu zdaje się fabrykanckiego. Dziadońka po tej mamie chyba miała taką delikatność i tą wrażliwość przekładała na muzykę. Z jednej strony była zdecydowana. Góralska muzyka, jak twierdzą muzykolodzy, jest taka męska, bo to rzeczywiście grali przeważnie mężczyźni, kobietom właściwie nie wolno było grać. Dziadońka była wyjątkiem. Jej bracia grali, jej ojciec grał, ale do niej mówił: "Połoz te gęśle, bo zepsujes". A jak podrosła: "Połoz te gęśle, bo one cię zepsują". Kobiecie nie wypadało grać, ale to był wyjątek. Gdy w końcu hrabia Zamoyski powiedział: "Nie zabraniaj córce grać, bo ona ma talent" i podarował jej skrzypce, no to już dziadek nie miał wyjścia, musiał pozwolić. Słuchała Bartusia Obrochty, który był kolegą jej taty i przejęła tą nutę bartusiową, zakopiańską - przypomniał Krzysztof Trebunia-Tutka. 

Studenckie granie

Po latach Władysław Trebunia-Tutka pojechał na nagrania muzyczne do Dziadońki. Wraz z innymi muzykami ze studenckiego zespołu "Hyrni". "Psują tą muzykę, psują syćka. Jedynie Władek, dotrzymuje, dotrzymuje. Jo mu te gęśle po śmierci dom" - tak orzekła góralska wirtuozka.  Dziadońka była jak to górale mówią charakterna. Na weselu potrafiła wyjąć gałkę na sprężynie, taką jaką pamiętamy z serialu "Janosik", a używał jej Pyzdra i trzasnąć tego, co się źle zachowywał. - A w drugim bucie miała nóż, albo jak już było bardzo źle, to pistolet, z którego strzelała nie do ludzi, tylko w sufit. Ale się wszyscy uspokajali i już wiedzieli, że teraz już żartów nie ma, bo się babka Dziadońka zdenerwowała - opowiadał syn Władysława Trebuni-Tutki. Wspominał czasy studenckie ojca, gdy grał w zespole Hyrni, Regle, potem Skalni. Nazwy się zmieniały, zespoły się zmieniały, ale to cały czas byli studenci z Podhala, którzy studiowali w Krakowie. Były wyjazdy do Paryża, do Berlina. Było granie w Zespole Klimka Bachledy, 

- Zofia Solarzowa, która w Białym Dunajcu dla Podhala stworzyła reprezentacyjny zespół pieśni i tańca, taki jak Mazowsze. Jej książka "Skalni i ludzie" opowiada jakie to były trudne, powojenne czasy. Potem był zespół Andrzeja Skupnia Florka. Nie nagrywało się tej muzyki - zaznaczył Krzysztof Trebunia-Tutka. Przypomniał, że ojciec nie lubił konkursów. Czasem był zapraszany do jury. Zawsze się to źle kończyło, bo miał ogromne wyrzuty sumienia, że ktoś, jakiś znaczący muzykant źle zagrał. A przecież umie grać, ale w tym dniu źle zagrał. No i nie można było dać mu pierwszego miejsca. Poza tym komuś trzeba było dać pierwsze, komuś drugie, trzecie miejsce. Zawsze to strasznie przeżywał. 

Jamajczycy w chałupie

- Ale w osiemdziesiątym dziewiątym, w takim składzie rodzinnym, ze stryjem Stanisławem, kuzynem Stanisławem, dostaliśmy główną nagrodę w Nowym Targu i w dziewięćdziesiątym pierwszym to samo. I potem już tata zgodził się, żeby pojechać do Kazimierza nad Wisłą. Można było występować w składzie czteroosobowym, takim klasycznym, bo chodziło o tą tradycyjną muzykę góralską. Ania była z nami tak dodatkowo, ale Jasiu też był jako młodszy, bo jest tam kategoria mistrz i uczeń i mógł występować z tatą. W tej kategorii też dostali nagrodę. No i dla nas to było takie mobilizujące, że ta muzyka w ogóle coś znaczy - podkreślił prowadzący spotkanie. W Kazimierzu poznali redaktora Polskiego Radia, który ich poznał z Twinkle Brothers. To legendarna jamajska grupa reggae, założona na początku lat 60. przez Normana Granta. Są jedną z najdłużej działających formacji reggae na świecie.

- Przywiózł ich do naszej chałupy. Od tego momentu, dużo się zmieniło. Nie tylko w naszym życiu rodzinnym, ale też w życiu Władysława. Bo nagle się okazało, że ta muzyka i te wszystkie nagrania telewizyjne, radiowe, trzeba poważnie potraktować. W 94 roku zagraliśmy po raz pierwszy w Studiu Koncertowym Polskiego Radia jako Trebunie-Tutki. Dużo nie trzeba było wymyślać, bo to nasze nazwisko, ale zauważcie, w nim jest błąd, taki jak w The Beatles. Powinno być właściwie Trebuniowie-Tutki po polsku, tak? Ale po góralsku się mówi Trebunie-Tutki. No i tak już zostało. Potem była współpraca z jazzmanami, Krzysztof Ścierański, Michał Kulenty. Płyta "Podniesienie", taka międzygatunkowa, czerpie z korzeni bardzo mocno i jest autentyczna przez śpiew, przez wykonania partii skrzypiec, fujarek, kozy, przez taniec, a równocześnie ma ten wysoki poziom artystyczny za sprawą też tych... przede wszystkim tych gości - podkreślił Krzysztof Trebunia-Tutka. 

Mała fujareczka

Dodał, że nie ma pewności, czy dziś zajmowałby się muzyką, czy sam by grał. Gdyby nie to, że tata przywiózł mu z Rumunii taką prostą piszczałkę sześciootworową. - Zobaczcie. No, prościutka, ale dawała mi tyle radości, że od tej fujarki się zaczęło i potem już na skrzypcach jakoś już douczyłem. Zresztą i panie w szkole muzycznej douczyły. Ale właśnie taki prosty instrument. Instrument prawie jak zabawka, może zachęcić do muzyki, bo dziecko, które trochę słyszy, może się nauczyć grać samo - podsumował Krzysztof Trebunia-Tutka. 

Spotkanie miało świąteczno-kolędowy klimat dzięki rodzinnej muzyce Tutków, a także muzyce Tatrzańskiego Centrum Kultury "Jutrzenka". Młodych muzykantów kształci Krzysztof Trebunia-Tutka. 

Spotkanie było też okazją do zaprezentowania kilku nieznanych i niewystawianych dotąd prac artysty o tematyce bożonarodzeniowej.

Wystawa "Władysław Trebunia-Tutka. Tutaj. Poza czas" czynna będzie w gmachu głównym Muzeum Tatrzańskiego do 29 marca.

Rafał Gratkowski

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

1
Krzysztof Trebunia-Tutka z uczniami z "Jutrzenki" / Fot. Rafał Gratkowski
2
Władysław Trebunia-Tutka na Kopieńcu / Fot. Anna Trebunia-Wyrostek
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
2026-04-03 22:20 W Wielki Piątek wcześnie rano Orawianie obmywali się w potoku 2026-04-03 22:05 Wypadek na Dunajcu. Polscy turyści utknęli po przewróceniu kajaków 2026-04-03 21:59 Liturgia Wielkiego Piątku - Król umarł (ZDJĘCIA) 2026-04-03 21:33 800 tys. zł na deszczówkę w Małopolsce. Podhale, Spisz i Orawa z szansą na dotacje 2026-04-03 20:57 Trzeci stopień zagrożenia lawinowego 2026-04-03 20:54 Góralskie warty przy grobach Chrystusa na Podhalu (WIDEO) 2026-04-03 20:00 Czerwony Dwór na Węgrzech. Podhalański haft zagościł w międzynarodowym projekcie 1 2026-04-03 19:00 Nowe atrakcje dla dzieci w Szczawnicy 2026-04-03 18:00 Opowieść o Wielkim Poście i Wielkanocy na Orawie (WIDEO) 2026-04-03 17:30 Wspaniałe widoki z Nosala. Na wyżej położone szlaki nie wychodzimy! (WIDEO) 2026-04-03 17:23 Wielkiego Wielkanocnego Zająca ulepili turyści w Dzianiszu 2026-04-03 17:00 Wiosna w Pięknym Sklepie w Zakopanem. Rękodzieło, które pomaga (WIDEO) 2026-04-03 16:24 Gigantyczne opóźnienie pociągu, który jechał do Zakopanego 2 2026-04-03 16:00 Zmiany w godzinach otwarcia Muzeum Tatrzańskiego w okresie świątecznym 2026-04-03 15:30 Eksplodujące bankomaty na Podhalu. Policja zatrzymała trzech podejrzanych 1 2026-04-03 15:05 Odnalazła się poszukiwana od niemal 2 tygodni mieszkanka gminy Ochotnica Dolna 4 2026-04-03 15:00 Świąteczne życzenia płyną z orawskiego skansenu (WIDEO) 2026-04-03 14:30 Wyjątkowa Kolacja Marzeń z Andrzejem Bargielem. Wieczór pełen emocji i inspiracji 1 2026-04-03 14:25 Anna Schumacher nową dyrektor Miejskiej Galerii Sztuki w Zakopanem 2 2026-04-03 14:15 Piękne słońce w Zakopanem, ale niech was pogoda nie zwiedzie (WIDEO) 2026-04-03 14:00 Nowa edycja programu Już pływam pod Giewotem. Setki uczniów rozpoczęły zajęcia 2026-04-03 13:30 Otwarcie kolei Goryczkowej i nartostrady do Kuźnic przy trudnych warunkach lawinowych 1 2026-04-03 13:00 W poszukiwaniu jedzenia łania w Zakopanem przeszukuje nie tylko śmietniki 4 2026-04-03 12:35 Wielkanocno Kosołecka w Białym Dunajcu 2026-04-03 11:53 Utrudnienia na Kasprowym Wierchu. Goryczkowa nieczynna, Gąsienicowa pracuje (WIDEO) 1 2026-04-03 11:16 Szlaki w Tatrach ponownie otwarte, ale zagrożenie lawinowe nadal wysokie 4 2026-04-03 10:48 Uciekł przed policją do lasu 2026-04-03 09:56 Od czterech dni nie ustają poszukiwania Bandziora. Rodzina bardzo tęskni za psem 2 2026-04-03 09:01 Tatrzański Park Narodowy pozostaje zamknięty. Wysokie zagrożenie lawinowe i niebezpieczne warunki 1 2026-04-03 08:14 Znaleziono psa w Kościelisku. Trwają poszukiwania właściciela (AKTUALIZACJA) 2 2026-04-03 08:00 Zmienna pogoda pod Tatrami. Przejaśnienia po deszczowym poranku, w nocy możliwe mgły 2026-04-02 21:59 Krzyż na Giewoncie nie został rozświetlony 23 2026-04-02 21:37 Liturgia Wielkiego Czwartku w Miętustwie (ZDJĘCIA) 2026-04-02 21:35 Trzy pożary opon w jednym dniu. Alarm w Bystrej Podhalańskiej 3 2026-04-02 21:18 Gorce w śniegu. Wyprawa na Turbacz 2026-04-02 20:37 W schronisku w Pięciu Stawach turyści czekają na otwarcie Tatr. Humory dopisują (WIDEO) 3 2026-04-02 20:09 Pożar budynku w Kościelisku. Nocna akcja strażaków na Staszelówce 2026-04-02 20:02 Dzień Otwarty w CKiW OHP w Szczawnicy już za nami! 2026-04-02 19:01 Czipowanie psów i kotów w gminie Czorsztyn. Samorząd dopłaca połowę kosztów 2 2026-04-02 18:00 Spotkanie z Marią Gąsienicą-Zawadzką. Obowiązują zapisy 2026-04-02 16:59 Nocna akcja ratunkowa GOPR na Babiej Górze 4 2026-04-02 16:30 Urząd Miasta Zakopane skraca godziny pracy w Wielki Piątek 2 2026-04-02 16:16 Zwłoki 27-latka odkryte w Spytkowicach 2026-04-02 16:02 Czy kilka minut oszczędności warte jest łamania przepisów? 7 2026-04-02 16:00 Wielki Czwartek. Dziś milkną dzwony kościelne 2026-04-02 15:23 Bezpieczne zakupy wielkanocne 2026-04-02 15:00 Policjanci szkolą się z współdziałnia na transgranicznych szlakach rowerowych 1 2026-04-02 14:28 Nie zapłonie watra pamięci na Zadziale 2026-04-02 14:00 Wstrzymane kursy do Morskiego Oka. Trudne warunki wciąż paraliżują transport 2026-04-02 13:23 Starostwo Powiatowe w Zakopanem skraca godziny pracy w Wielki Piątek
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy


REKLAMA


Pożegnania

FILMY TP


REKLAMA


Dołącz do nas - facebook