Polecamy
Pochwal się swoim dzidziusiem w Tygodniku Podhalańskim. dzieci@24tp.pl tel. 182000000

Reklama

2021-04-16 10:00:00

Z archiwum

Kopnięcie Boga

- W pewnym momencie słyszę, jak o. Józef mówi, że jest tu kobieta, której medycyna już żadnych szans nie daje. Pan ją w tej chwili dotyka! Byłam cała mokra. Wokół unosił się zapach fiołków. I w momencie poczułam, jakby mnie jakiś wachlarz osuszył. Momentalnie. I tylko zawołałam: - Boże, dziękuję Ci. Zostałam uzdrowiona.

Młoda kobieta miękko osuwa się na ziemię, ktoś z tyłu podtrzymuje ją, by nie uderzyła głową o granitową posadzkę kościoła. Dziewczyna w dżinsach i jasnej bluzce leży z wyrazem błogości na ustach. Spod lekko uchylonych powiek jakby patrzyła nieobecnym wzrokiem na to, co dzieje się dookoła. To trwa kilkadziesiąt sekund, może minutę. Wstaje i odchodzi do ławki. Padają kolejni. Młodzi, starzy, nastolatki i staruszki. Bywa, że pod nogami leży kilka osób. – Nie wolno ruszać – o. Robert powstrzymuje jednego z chętnych do niesienia pomocy upadającym.

Musi się sama przebudzić
Irena spod Tarnowa jest drobną kobietą w średnim wieku. Jeszcze kilka miesięcy temu była strzępem człowieka. Na wieść o nieuleczalnie chorym dziecku sama straciła chęć do życia. Ubierała się na czarno, miała nieustanne stany depresyjne. Przypadkiem trafiła na Mszę św. z modlitwą o uzdrowienie. Wszystko się zmieniło. Choć choroba dziecka nie ustąpiła, ona sama znalazła w sobie chęć życia i walki. I wiarę, że uzdrowienie przyjdzie. Irena uczestniczy już w kolejnym cyklu rekolekcji zamkniętych, prowadzonych przez franciszkanów. Piątkowa Msza św. w Dursztynie rozpoczyna się po dziewiętnastej. Niewielki kościół pęka w szwach. Każdy przyszedł tu z jakimś bólem. Nastoletni chłopak na wózku inwalidzkim zaciska swoje wykrzywione chorobą palce na dłoni ojca. Oczy wbite w ołtarz. I nadzieja, że może i jemu kiedyś się uda. Znów stanąć na nogi, rozprostować ręce, poczuć radość życia. Zdjąć z siebie ciężar choroby. Starszy mężczyzna staje na samym środku, trzyma na rękach kilkuletnie dziecko. Maluch wygląda zdrowo, radośnie. Ale w spojrzeniu dziadka widać pragnienie nadziei. Jest lęk – o siebie, o kogoś bliskiego? Liturgia przebiega tradycyjnie. Nie ma ognistego kazania, wyciskającego łzy z oczu. O. Józef Witko opowiada o Dawidzie, jego krzywdzie, ucieczce przed Saulem i znajdywaniu Boga. Na przekór nieszczęściu i rozpaczy. Bo dotknięcie Stwórcy daje siłę. Mówi o Bożej miłości i przebaczeniu. Bez oratorskich sztuczek słowa działają jak balsam na ludzi zmęczonych życiem, chorobą, cierpieniem. Dodają nadziei. Msza św. trwa godzinę. Po niej zaczyna się wystawienie Najświętszego Sakramentu i modlitwy o uzdrowienie. Atmosfera robi się coraz bardziej napięta. Kapłan staje przy ambonie. Zaczyna od przypomnienia, że każdy z zebranych za chwilę może poczuć różne odznaki – od mrowienia, poprzez poczucie gorąca, pot czy nawet przenikliwy ból. –To znak Bożego dotknięcia. To On zaczyna działać. Nie bójcie się tego... – uspokaja. Helena Lejawa z Frydmana miała osiem lat temu guza na mózgu. – Po operacji zrobiła mi się z tyłu głowy taka duża gula – wspomina. – Dwa miesiące temu byłam w Dursztynie na Mszy św. o uzdrowienie. Okrutnie mi się zrobiło gorąco, myślałam, że z kościoła nie wyjdę. Po dwóch tygodniach opatruję głowę i nie mogę uwierzyć – no nie ma. Zniknęło. Sama nawet nie wiem, co się stało. Mam prostą głowę, nic mi się nie dzieje... – niemal wykrzykuje z radością.

Uklęknij
O. Józef spogląda na klęczący tłum. I zaczyna wymieniać. Prosi, by podniosły ręce osoby, którym dolegają konkretne schorzenia. Jakby widział poszczególny przypadek, wiedział, że właśnie ta osoba odczuwa mrowienie, gorąco czy ból. Za każdym razem w górę wznosi się po kilka dłoni tych, którzy odebrali te słowa jako skierowane właśnie do nich. Napięcie rośnie. Zakonnik przechodzi do modlitwy o uzdrowienie. Wymienia kolejne organy, narządy, choroby przechodząc od głowy do nóg. Wyciąga ręce i po kolejnej partii zaczyna modlitwę, przechodzącą w niezrozumiały śpiew w jakimś obco brzmiącym języku. Ktoś w kościele pojękuje, ktoś płacze. – Miałam zwyrodnienie kolana – wspomina Zofia Kawalec z Krakowa. – Nie mogłam chodzić. Nie było mowy, bym uklęknęła. Na Mszę św. przyszłam 4 stycznia 2006 roku. O. Józef powiedział, że jest wśród nas osoba, którą boli prawe kolano, nie może uklęknąć. Byłam w szoku: czy to o mnie chodzi? A on powiedział, żeby ta osoba uklękła. I zrobiłam to. I nic nie poczułam. Poza tym że wydawało mi się, że klęczę na wacie – tak miałam spuchniętą nogę. Od tego czasu kolano mnie nie boli. W wakacje pojechałam z wnukami do Szczawnicy, na Bryjarkę wyszłam. Mam jeszcze wyniki badań. Lekarz mi kiedyś powiedział, że jedynym wyjściem jest operacja. Chodzę bez problemu, jak zdrowy człowiek. Czułam to jak dotknięcie Boga. Tym bardziej że nie byłam na to zupełnie przygotowana.

Morfina, alkohol i Jezus
Nabożeństwo kończy obrzęd nałożenia rąk. Ludzie ustawiają się przed stopniem prezbiterium. Za pierwszym rzędem musi być przerwa. Gdy jeden z kapłanów kładzie ręce na głowie chorego, po drugiej stronie ustawia się proboszcz, kościelny albo pani Janina. Postawna, wysoka, 67-letnia kobieta łapie osuwających się ludzi i spokojnie układa na podłodze. Momentami przypomina przy tym matkę układającą dzieci do snu. Ona najlepiej wie, co się tu dzieje. Jeszcze niedawno sama była na łożu śmierci. Z przerzutami raka i coraz większymi dawkami morfiny na uśmierzenie potwornego bólu. – Miałam nowotwór narządów kobiecych. W 2002 roku było bardzo źle – były przerzuty na wątrobę, jelita i kości. Nawet operacji już nie chcieli mi zrobić. Siedem chemii nie pomogło. Czekałam już tylko na wizę do św. Piotra. Została mi morfina i alkohol, którym mogłam się jakoś oszołomić. I pewnego dnia siostrzenica z Tomaszowa Lubelskiego powiedziała, że była w Jarosławiu na Mszy św. o uzdrowienie. Ja wierzyłam tylko w konwencjonalną medycynę, ale pozwoliłam się zawieźć. Nie było tam dużo ludzi. W pewnym momencie słyszę, jak o. Józef mówi słowa poznania - że jest tu kobieta, której medycyna już żadnych szans nie daje. Pan ją w tej chwili dotyka! Byłam cała mokra. Wokół unosił się zapach fiołków. I w momencie poczułam, jakby mnie jakiś wachlarz osuszył. Momentalnie. I tylko dość głośno zawołałam: „Boże, dziękuję Ci, bo to ja zostałam uzdrowiona”. Wyszliśmy z kościoła i wiedziałam, że już jestem innym człowiekiem. I teraz jeżdżę, opowiadam, nie wstydzę się wyjść, dać świadectwo co On mi uczynił. Bóg każdego z nas dotyka. Tylko nie umiemy się otworzyć. Moja rodzina się nawróciła i zmieniła się nie do poznania. Jezus wszystko może. Nie mam ani jednej komórki nowotworowej.

Błogość chemika
Ostatnie samochody wyjechały już z Dursztyna. Wieś spowiły ciemności, zaczął padać drobny deszcz. I tylko uczestnicy rekolekcji wolnym krokiem wracają do klasztoru. Pani Irena opowiada o swoim życiu, nawróceniu, szukaniu Boga. Nie chce jedynie wchodzić na temat choroby dziecka, żeby się do końca nie rozkleić. I tylko pogodne oblicze, błysk w oczach kobiety wskazują, że w jej życiu nastąpiła zmiana. – Zaczęłam wierzyć. Ja, chemik z zawodu, empiryk, który wszystko chce dotknąć i zmierzyć. Teraz wiem, że są rzeczy, których nie da się wytłumaczyć, opisać. Dziś drugi raz zdarzyło się, że upadłam. Człowiek czuje, że osuwa się tak jakoś łagodnie, jak na zwolnionym filmie. Tak błogo.

Tekst i fot.: Józef Figura
Tygodnik Podhalański 34/2007

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Km 2021-04-16 22:06:23
Tadku...tak jakby jedno nie zaprzecza drugiemu. Trzeba robić wszystko by zająć się choroba na poziomie medycznym ale najważniejsza jest wiara i nadzieja
tadek 2021-04-16 11:10:08
Księża ciemnocie wmawiają cuda ,że gusła zabobony leczą, uzdrawiają ,a sami do najlepszych klinik jadą się leczyć.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    OWCZARKI PODHALAŃSKIE TEL. 788-552-449
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ, POMOC KELNERSKĄ. Praca stała. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ, POMOC KELNERSKĄ na sezon letni. 601 533 566, 18 20 64 305
  • USŁUGI | budowlane
    ŁAZIENKI kompleksowo. 796 544 016.
  • PRACA | dam
    CENTRALNY OŚRODEK SPORTU - OŚRODEK PRZYGOTOWAŃ OLIMPIJSKICH w Zakopanem zatrudni KELNERKĘ (KELNERA) oraz POMOC KUCHENNĄ. Tel.: 725300095. E-mail: sekretariat.zakopane@cos.pl
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem zatrudni KUCHARKĘ. Praca co drugi dzień. 666378357
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Zakopane, Krupówki - WYNAJEM DŁUGOTERMINOWY: MIESZKANIE 2-pokojowe - 507 406 516
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Zakopane, Krupówki - WYNAJEM DŁUGOTERMINOWY: POKOJE 1 i 2-OSOBOWE Z ŁAZIENKAMI - 507406516
  • PRACA | dam
    Zatrudnię piekarza lub osobę do przyuczenia. Piekarnia Raba Wyżna. 602151357 881933550marcin.talaga@gmail.com
    Tel.: 602151357
  • PRACA | dam
    Zatrudnię INFORMATYKA. 505 429 375.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM - JABŁONKA CENTRUM. 605 306 294.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ KAT. C. 603 656 796.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ KAT. T ( NA BECZKOWÓZ). 603 656 796.
  • PRACA | dam
    Księstwo Góralskie poszukuje pracowników na stanowiska: manager, kucharz, cukiernik, kelner, barman, sushi man. Szukamy ludzi młodych, pozytywnie nastawionych do pracy i życia. Oferujemy stałą prace oraz pewne wynagrodzenie. 602111144 rekrutacja@ksiestwogoralskie.pl
    Tel.: 602111144
  • PRACA | dam
    Restauracja Giewont w Kościelisku zatrudni na stanowisko: POMOC KUCHENNA, PANI SPRZĄTAJĄCA oraz KELNERZY. CV proszę przesyłać na adres: biuro@restaurantgiewont.com informacje pod nr 506161252.
  • PRACA | dam
    Restauracja w Kościelisku zatrudni na umowę o pracę KELNERKĘ lub KELNERA. Warunki do omówienia na miejscu. Telefon kontaktowy 605 277 662.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ ARCHITEKTA, niezbędna znajomość Archicada i dyspozycyjność. Tel. 601 544 244
  • PRACA | dam
    Kierowca CE w ruchu międzynarodowym, wysokie wynagrodzenie , wiecej informacji telefonicznie 603 792 895.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-05-12 12:25 Alergiczna reakcja na ukąszenie osy w Tatrach 2021-05-12 12:15 Podhalański Szpital Protestacyjny 2021-05-12 11:30 Protest pielęgniarek. To nie łóżka leczą pacjentów! (WIDEO) 1 2021-05-12 10:58 Nieco więcej nowych zakażeń 2 2021-05-12 10:41 Kobieta zaatakowana nożem. Dwie osoby zatrzymane 2021-05-12 10:00 Nadwrażliwi 2021-05-12 09:00 Kolejny piękny poranek, ale później burze 2021-05-12 08:00 Ulica Świętej Doroty doczeka się remontu 2021-05-11 22:00 W ZAKOPANEM POWSTAJE PIERWSZY W POLSCE SALON FIRMOWY MARKI DYNAFIT 2021-05-11 21:00 Fatum nad wodnym placem 2 2021-05-11 20:30 Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Miał powód 4 2021-05-11 20:25 Pierwsze foty po zjeździe Andrzeja Bargiela i Jędrka Baranowskiego z Laila Peak 4 2021-05-11 20:02 Pożar którego nie było czyli nie ma bacówki bez dymu 1 2021-05-11 20:00 Słodki smak marzeń. Konkurs dla czytelników 2021-05-11 19:59 Kondolencje dla znanego skoczka narciarskiego 2021-05-11 19:38 Bomba w Urzędzie miasta w Zakopanem 4 2021-05-11 19:15 W wakacje jeszcze tu nie zaparkujemy 2021-05-11 18:10 Interwencja policji na Ogrodowej 2021-05-11 17:44 Gdy pytacie ile śniegu leży jeszcze w Tatrach (ZDJĘCIA) 2021-05-11 17:00 Śliwowica się poleje do kanału 5 2021-05-11 16:57 Ser na ciepło - smaczny pomysł na grilla 2021-05-11 16:55 Rozwiń muzyczną pasję 2021-05-11 16:15 I posprzątane 3 2021-05-11 16:15 Moja mama jest wspaniała 2021-05-11 15:30 Dorwać crossowca 3 2021-05-11 14:45 W kolejce do kolejki 1 2021-05-11 14:14 Ratownicy TOPR znowu w akcji 2021-05-11 14:00 Latający GOPR 2021-05-11 13:15 Z zimy przeszliśmy prosto do lata 1 2021-05-11 12:30 Nowa droga do cmentarza 2021-05-11 11:30 Mostu nie będzie 5 2021-05-11 10:40 Sprzątamy Podhale z Tatrzańskim Parkiem Narodowym (WIDEO) 3 2021-05-11 10:00 Fuzja góralskich smaków 2021-05-11 09:00 Tatrzańska Baśń. Tak powstaje scenografia 2021-05-11 08:32 Piękny poranek na Przełęczy Kondrackiej (WIDEO, ZDJĘCIA) 2 2021-05-11 08:00 Lekkoatletyczne zawody dla niepełnosprawnych 2 2021-05-10 22:15 Szybowce, kozice, ptaki, raki i inne zwierzaki 2021-05-10 21:46 Rysy, odpryski i liszaje na twarzach zasłużonych 8 2021-05-10 21:26 Ośnieżone szczyty widziane z Pienin 2 2021-05-10 20:45 Witamy rowerzystów 2 2021-05-10 20:22 Pocztówka z widokiem (WIDEO) 2021-05-10 19:59 Najciemniej pod latarnią ... 2 2021-05-10 19:19 Uważaj, możesz złamać nogę 3 2021-05-10 19:00 Wiosenna akcja szczepiena lisów przeciwko wściekliźnie 1 2021-05-10 18:15 Zwijanie oddziału covidowego w Nowym Targu 4 2021-05-10 17:51 Pani za kierownicą i jej 3,5 promila we krwi 4 2021-05-10 17:30 Bo wyłączymy prąd - oszuści podszywają się pod energetyków 1 2021-05-10 16:57 Znika pandemiczne zamknięcie 2021-05-10 16:45 Pijany poszkodowany 2021-05-10 16:15 Korkują się również dolne Aleje 3 Maja 3
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-05-12 12:26 1. Niekończące się pasmo sukcesów. Tak trzymać. Czekam z niecierpliwością, aż wreszcie unieważnią wybory. 2021-05-12 11:58 2. A gdzie pięknie pachnąca dyrekcja szpitala? Przedstawiciele rady społecznej? Starosta "jest pięknie"? Sołtys? Jagna? Piczura? Kidawa? Jak tam się trzyma ta dykta i karton, fikcyjne świadczenie usług medycznych, łóżka kowidowe dały zarobić na premie? A oddział położniczy? Już nie ma o czym gadać, co nie? Pieniążki już przytulone. 2021-05-12 11:49 3. Wreszcie odezwał się ktoś kompetentny. I od razu oczywiście oburzony krytyką. "O, wy­pra­szam to so­bie! Jak to? Ja nic nie ro­bię?". Jakoś nie dotarłem do informacji, jakoby urząd miasta organizował sprzątanie rękami urzędników. A informacji o takich akcjach organizowanych przez różne instytucje, stowarzyszenia, organizacje jest na pęczki. Jak już mowa o "sprzątaniu świata" i urzędnikach, to czy szanowny raczył odwiedzić przytorowe wysypisko z tego artykułu https://24tp.pl/n/81071 czy poczekamy aż zarośnie krzakami...? Ale nie chodziło mi o taką akcję urzędników dla picu pod publiczkę - choć mogłaby ocieplić wizerunek urzędnika. Chodziło mi raczej o brak działań w celu ukrócenia śmieciarzy. Może "sprzątający urzędnik" pochwali się ile w tamtym roku wystawiono kar za zaśmiecanie środowiska? Ile dokonano kontroli nielegalnie wynajmowanych lokali niepłacących za odbiór śmieci? Ile deklaracji zweryfikowano? A straż miejska to ile wystawiła mandatów choćby za zaśmiecanie chodnika? Dopóki nie zaczniecie surowo karać śmieciarzy, dopóty takie akcje będą na porządku dziennym. A będzie ich coraz więcej bo zamiast uszczelniać system, podnosicie stawki za śmieci co powoduje że uczciwie płacący są robieni w balona i coraz częściej się buntują. Ile można patrzeć jak sąsiad pali śmieci lub wywozi do lasu a samemu ponosić coraz większe koszty za śmieci. Dalsze ignorowanie zaniedbań doprowadzi do katastrofy środowiskowej. Tym bardziej że skończył się sezon grzewczy i ludzie przestali palić śmieci więc będą je wywozić do lasu lub podrzucać do miejskich koszy (tego też jakoś nikt nie zamierza ukrócić a wystarczy przejrzeć miejski monitoring i spisać numery rejestracyjne). Ostatnio zaniechano również odbioru od mieszkańców odpadów niebezpiecznych - to również wygląda jak zaproszenie do wywożenia do lasu. Jedyne co potrafiliście zrobić, nie wstając ze stołków, to podniesienie stawek - co też jest strzałem w kolano i już powoduje zwiększony wysyp leśnych śmieci. Mówiąc krótko, oburzony urzędniku, okazjonalnym sprzątaniem z wolontariuszami nie odkupisz wieloletnich zaniedbań i braku spójnej polityki gospodarowania odpadami (dlaczego jeszcze nie ma planów dogadania się z gminami podhalańskimi w celu zbudowania spalarni...?). Dlatego sugeruję uprzejmie byście się wzięli wreszcie do uczciwej pracy i zaczęli surowo karać śmieciarzy lub przynajmniej zaczęli egzekwować istniejące przepisy. Bo jak nie to co tydzień będziecie dymać z tymi workami po krzakach i zaroślach. I proszę się nie oburzać na krytykę mieszkańców tylko pracować tak by nie było podstaw do pretensji. 2021-05-12 11:33 4. Kolega syna zdrowy 20letni chłop, drugi dzień leży w gorączce po pierwszej dawce. Coś mi się zdaje, że EMA dała ciała w UE. Czas na powrót do krajowych agencji leków. Ciekawe bo nikt nie pisze jak jest po rosyjskich i chińskich szczepionkach? 2021-05-12 11:24 5. Idzie zmiana pogody - halny , to kretynów nosi 2021-05-12 11:20 6. Pierniczyć planową pandemię strachu - Obajtek odrabia miliardowe straty ,paliwo na stacjach Orlenu chrzczone - uważajcie 2021-05-12 09:55 7. A mogli przerobić na płyn do dezynfekcji... gardła :) I byłoby legalnie 2021-05-12 09:53 8. Tylko opla mu zostawcie, żeby miał czym po flaszkę podjechać. Nie bądźcie bezduszni. 2021-05-12 09:51 9. @babcia A gdzie foty i filmiki z tego wejścia? :) 2021-05-12 09:28 10. @sp: Lepiej by było samemu przesunąć się w jakieś, najlepiej ciemne i ustronne/niedostępnemiejsce, a nie pieprzyć głupot. Tyle w temacie ad. treści zamieszcz. p/"sp"!
2021-05-06 10:16 1. Czy wszystkie 3 budynki zapaliły się w tym samym czasie ? 2021-05-05 11:09 2. Chwała osobom, które dokonały tego dzieła. Kulturę narodu poznajemy również po tym, jak obchodzi się on z przeszłymi pokoleniami dawnych mieszkańców, w tym wypadku polskich Żydów, stanowiących niegdyś jedną z najliczniejszych mniejszości narodowych w zarówno I jak i II Rzeczypospolitej. Inicjatywa ta świadczy o ludzkiej wrażliwości i humanizmie, sprzyja pojednaniu między narodami i umacnia ekumenizm, przełamuje niedobre stereotypy i opinie. Należy tą inicjatywę wesprzeć! 2021-05-04 18:21 3. znowu przypadkowo się zapaliło.......taki fajny plac.... 2021-04-28 11:38 4. wiktoria o którym spośród tysięcy wymyślonych przez homo sapiens...?! chyba że nie jesteś homo sapiens..... 2021-04-26 07:38 5. Napisałem to, żeby zwrócić uwagę na niepoważne zachowanie rządzących. To do nich skieruj swoje zalecenia żeby dziękowali swojemu Bogu za zdrowie, albo raczej żeby prosili go o rozum. 2021-04-24 12:58 6. Po co te teatrzyki za nasze pieniądze? Przyjechał autem za nasze, kierowca i ochrona za nasze, budowa za nasze... Przyjeżdża i mówi, że jest fajnie i będzie lepiej kiedyś tam. Jak chce odwiedzać to za swoje i prywatnie. Każdy polityk to prostytutka... Zrobi i powie wszystko za pieniądze. 2021-04-22 13:31 7. @Yhm ty człowieku słyszysz się , dziękuj swojemu Bogu że ci nic nie dolega że jesteś zdrowe 2021-04-20 14:16 8. W sumie to jak powstanie hala lodowa to może się okazać przydatna, w końcu stadiony przerabiają na szpitale to z takiej hali będzie można zrobić kostnicę. Inwestycja na czasie w wykonaniu PiS. 2021-04-19 19:41 9. A nie podał kiedy otworzą muzea ? 2021-04-19 09:50 10. Po co tyle zdjęć? Ktoś nie wie jak wygląda Tablet w masce?
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania

Album TP