Reklama

2021-04-30 10:00:00

Z archiwum

Mąż pije i bije, żona pudruje siniaki

Reklama

Mąż Darek - pije i bije. Żona Ada - pudruje siniaki i chowa się pod schodami. Ich córka Aniela - chce popełnić samobójstwo. Alternatywa jest prosta: albo Ada zabije Darka, albo Darek zabije Adę. No, chyba że jakimś cudem sąd da im rozwód, zanim dojdzie do tragedii.

To nigdy nie było normalne małżeństwo. Choć na początku sobie z tego nie zdawałam sprawy – Ada zerka w kierunku okna. Na twarzy tej wciąż jeszcze młodej kobiety prawie nie widać śladów zgryzot i przebytej niedawno śmiertelnej choroby. Swoje losy opowiada beznamiętnie, nie unika najbardziej drastycznych i intymnych szczegółów. Darka poznała w knajpie. Pracowała tam jako kelnerka. Nawet nie wie, kiedy się zakochała. Co ją w Darku urzekło? Nie pamięta. Gdy ginekolog potwierdził, że „wpadli” – było za późno na refleksje. Trzeba się było zająć ożenkiem – na Skalnym Podhalu nie ma alternatywnych rozwiązań. Właściwie od samego początku wiedziała, że Darek to drań. Pił na potęgę. Znikał z domu. Jeszcze dwa tygodnie przed ślubem Ada przyłapała go w łóżku z inna kobietą. Zdradę wybaczyła. Nie chciała skandalu. Poza tym rodzice nalegali…

*

Ada właściwie nie może powiedzieć, że się na mężu zawiodła. Ślub nie skłonił Darka do zmiany upodobań. Pijaństwa, kilkudniowe balangi poza domem, powroty nad ranem – to był standard od pierwszych dni „pożycia”. Czasami go pytała, gdzie się zabawia. „A ch… cię to obchodzi” – słyszała w najlepszym wypadku. Zmienione przez wódkę, psychopatyczne oblicze małżonka skutecznie zniechęcało do dalszych dociekań. Ada długo nie dopuszczała do siebie myśli, że się po prostu boi. Gdy Darek wracał do domu „na bani” (a właściwie nigdy trzeźwy nie wracał), stawał się agresywny. Błahe sprzeczki przeradzały się w straszliwe awantury. Aż go ręce świerzbiły, żeby Adzie „przyłożyć”. Każdy pretekst był wystarczający. Dźwięk rozbijania domowych sprzętów alarmował mieszkających piętro niżej rodziców. Gdy jednak Ada poskarżyła się na małżonka policji – jej ojciec zeznawał na korzyść zięcia. Starszy pan hołdował utartym zasadom. Uważał, że w prawdziwej góralskiej rodzinie nie ma rozwodów; brudy pierze się we własnym gronie; a to, że mąż bije i pije, nie jest wystarczającym powodem rozstania.

*

– Z roku na rok było coraz gorzej. Musiałam zarabiać na życie. Dorabiałam, jako krawcowa. Brałam każdą nieskomplikowaną robotę. Coś skrócić, dopasować. Tym sposobem do kieszeni wpadało parę groszy na książki dla dzieci, jakiś ciuch, jedzenie. Darek nie pomagał. Tylko patrzył, żeby się napić. Do domu wpadał przetrzeźwieć. Czasami nawet nie wchodził do mieszkania, tylko na strychu padał jak nieżywy – Ada pokazuje zdjęcie. Kadr wygląda, jakby go wykonał technik kryminalistyki. W środku – bezwładne ciało mężczyzny, leżące na betonie, twarzą do posadzki. Nogi i ręce – rozrzucone w nieładzie. Do kompletu brakuje tylko numerka, jakim oznacza się dowody na miejscu zbrodni. Ada nie miała za złe Darkowi, gdy szedł na strych i padał bez życia. Gdy wracał niedopity, było znacznie gorzej. Rozpoczynała się awantura. Trzy córki chroniły się po pokojach. Na placu boju pozostawała tylko Ada. Darek pastwił się nad nią z wielką fachowością, sięgał po najbardziej perfidne metody. Czasami domagał się seksu. Gdy Ada nie miała ochoty, tłukł sprzęty i wyzywał żonę od k… – Nie chcesz się pie…, bo masz kochanka – monolog podążał utartymi ścieżkami. Gdy skończyły się garnki i talerze, Darek przystępował do tłuczenia żony. Czasami bił, czasami kopał, innym razem „tylko” dusił. Ada ratowała się ucieczką. Schronienie znajdowała na zewnątrz, pod schodami. Darek szalał, krążył wokół domu, jak widmo. „Wyłaź k…” – zachęcał. Gdy znikał za rogiem brzydkiego, ceglanego domu, Ada biegła co sił do sąsiadów. Tam sama była bezpieczna, ale drżała z niepokoju o dzieci. Darek potrafił się i na nich wyładować. Szczególnie na najstarszej córce – Wiki, tej, która zawsze stawała po stronie matki.

*

Bunt dojrzewał powoli. Wytrzymała 22 lata. To kawał czasu. Dlaczego to trwało tak długo? Ada uśmiecha się gorzko. – Może to głupio zabrzmi, ale ja w zachowaniu męża nie widziałam nic nienormalnego – wyznaje. – W domu rodzinnym nie było inaczej. Tata też wracał do domu pijany. Były i bitki, i awantury. Nie oczekiwałam od życia czegoś nadzwyczajnego. Dlaczego mnie miał być mniejszy krzyż pisany, niż mojej mamie? – zawiesza głos i nerwowo rozgląda się za papierosem. Prawie zapomniała, że już nie pali. Przestała – tę jedną z niewielu pozytywnych zmian w życiu zawdzięcza… rakowi.

*

Ada potrzebowała bodźca. Takiego, jak bijatyka w czasie świąt w 2003 roku. Właśnie wtedy zebrała się na odwagę i powiedziała Darkowi otwarcie, że zamierza odejść, że chce rozwodu, że będzie się starać o alimenty. Darek był pijany, jak zwykle. Groźba go tylko rozwścieczyła. Ada uciekła do łazienki. Drzwi z płyty pilśniowej nie stanowiły przeszkody dla postawnego faceta. Darek okładał żonę na oślep. Przestraszone dzieci zbiegły po pomoc do dziadka, a ten po raz kolejny ratował Adę z kłopotów. Co by było, gdyby się spóźnił? – Ten bydlak mógłby mnie nawet zabić. Wcześniej nie dopuszczałam takiej myśli, ale teraz już sama nie wiem… Było coraz gorzej – ucina. Niedługo po tym świątecznym incydencie Ada złożyła formalną skargę. Kilka dni później w ceglanym domku przy głównej drodze zjawił się dzielnicowy. Po piętnastominutowej rozmowie z Darkiem stróż prawa stwierdził, że w tej rodzinie przemocy nie ma, nie ma też pijaństwa ani innych patologii. Diagnozę potwierdziła oficjalna pieczątka o umorzeniu śledztwa. – Wie pan, co mnie najbardziej zabolało? – Ada zawiesza głos, ale wcale nie oczekuje odpowiedzi. – To, że zawiodła mnie moja własna rodzina. Ojciec i brat stanęli po stronie Darka. Tak było wygodniej. Bitka w małżeństwie – normalna rzecz. A zięć przydatny, fachowiec. Płytki w łazience na parterze położył. Szwagrowi mieszkanie wyremontował. A poza tym zawsze jest kompan do kieliszka. Rok później Ada wyjechała do pracy na Zachód. Nie miała za co żyć. Nie mogła cały czas pożyczać od znajomych. Córki dorastały. Trzeba było je w coś ubrać, wyprawić do szkoły, kupić książki. Na Darka liczyć nie mogła. Niby zaczepił się do pracy na dużej budowie w Warszawie. Jednak, gdy wrócił ze stolicy po siedmiu miesiącach, miał w portfelu niespełna dwa tysiące złotych. Ada porzuciła wszelką nadzieję. Poszła na kurs językowy. Parę miesięcy później siedziała w autokarze, który wiózł ją na południe Europy. Decyzja o wyjeździe nie była łatwa. Ada drżała na samą myśl, że będzie musiała zostawić dzieci pod opieką alkoholika. Pojechała, bo nie było innego wyjścia. Znalazła się pod ścianą. Saksy to ciężki kawałek chleba. Ada pracowała ponad siły i – paradoksalnie – właśnie dzięki temu odżyła. Sama świadomość, że od Darka dzieli ją jakieś półtora tysiąca kilometrów, działała na duszę jak balsam. Spokój burzyła tylko myśl o córkach. – Gdy wróciłam, trzeba było pospłacać długi, które przez te parę miesięcy pozaciągał mój mąż. Za resztę wyremontowałam łazienkę i kupiłam pralkę – wspomina. Kolejny wyjazd – podobny scenariusz.

*

Jesienią 2006 roku Ada złożyła pozew o rozwód. Gdy Darek dostał papiery sądowe – pił przez tydzień bez przerwy. Później przyszedł do domu i oświadczył córkom, że się powiesi. 25 września odbyła się pierwsza rozprawa. Sąd zganił Adę, że zataiła dochody, że nie powiedziała o zagranicznych wyjazdach. Usłyszała też, że pijaństwo męża to nie jest wystarczający powód do separacji. – To był straszny stres, ta rozprawa. Nie wiedziałam, że to tylko przygrywka do późniejszych wydarzeń – Ada kuli się na samo wspomnienie. Kilka tygodni przed kolejną rozprawą straciła pracę i dowiedziała się o śmiertelnej chorobie. Rak narządów rodnych – diagnoza brzmiała jak wyrok. Ada nie do końca rozumiała słowa lekarzy. Wiedziała tylko, że guz jest wielki jak pięść i że trzeba go zoperować… natychmiast. Gdy przyszedł termin rozprawy rozwodowej, Ada leżała obolała na sali pooperacyjnej w oczekiwaniu na chemioterapię. Z problemów zwierzyła się adwokatowi. Współczujący mecenas poprosił o wpłatę kolejnej raty honorarium. To na wypadek, gdyby Ada nie doszła do zdrowia. Po co miałaby sobie w drodze na drugi świat zaprzątać głowę nieuregulowanymi rachunkami? – Wściekłam się normalnie. Wykrzyczałam, że nie zapłacę, bo nie mam pieniędzy – oczy Ady wilgotnieją na wspomnienie tamtych wydarzeń. Mimo oczywistych deklaracji klientki, adwokat pojechał do sądu. Ada przypuszcza, że się za mocno nie starał. Wywalczył odroczenie. Po roku sprawa miała ruszyć od samego początku. – Chciałam gryźć ściany. Byłam chora, bez pieniędzy. Rodzina się na mnie wypięła, a moje dzieci karmili obcy ludzie. W dodatku ten koszmar miał się rozpocząć od nowa – wspomina. Dwa miesiące po chemioterapii Ada skrupulatnie maskowała łysą głowę peruką. Lekarze mówili, że jest lepiej, że choroba się nie rozwija, że nie ma komórek nowotworowych w innych narządach. Trudno było w to uwierzyć. Ada była wrakiem człowieka, ledwie trzymała się na nogach. Nie miała jednak czasu na dogłębne analizy opłakanej sytuacji. Musiała szybko stanąć na nogi. – Nic nie działa na organizm tak stymulująco, jak widok sterty nieopłaconych rachunków – zapewnia. Gdy odebrała telefon z ofertą powrotu do pracy, nie zastanawiała się nawet pięć minut. Wiedziała, że tym razem pojedzie i zarobi tyle, żeby starczyło na ostateczne rozprawienie się z jej toksycznym małżeństwem. Dzisiaj, po kilku miesiącach walenia głową w mur, nie jest już tak zdeterminowana.

*

– Nikt mi nie chce pomóc. A ja naprawdę nie mogę dłużej czekać. Rodzina mi się rozwala. Średnia córka się ode mnie odwróciła. Ojciec kompletnie poprzewracał jej w głowie. Ucieka z domu, nie chce mnie znać. Z najmłodszą, Anielką, biegam po psychologach. Kuracje niewiele dają. Mała wciąż pisze w pamiętniku, że chce popełnić samobójstwo. Ma do mnie pretensje, że się nie rozwiodłam wiele lat temu. Mąż też nie odpuszcza. Ciągle mieszka piętro niżej. Za każdym razem, gdy mnie widzi, grozi, że zabije. Ta chora sytuacja skończy się wreszcie tragedią – Ada bezradnie załamuje ręce. – Mądre głowy tłumaczą w gazetach, że kobiety głupie latami nikogo nie informują o przemocy w swoich rodzinach. Ja wołam i wołam, tylko że nikt nie chce słuchać…

*

Z „Informacji o wynikach badania psychologicznego” Anielki: (…) stwierdziłam u dziewczynki zaburzenia emocjonalne, uwarunkowane dysfunkcjonalnym systemem rodzinnym (choroba alkoholowa, konfliktowe pożycie rodziców, zaburzone więzi emocjonalne). Anielę cechuje nadwrażliwość emocjonalna, silny związek emocjonalny z matką, lęk i wysoki niepokój. (…) dziewczynka bardzo silnie przeżywa konflikty między rodzicami, agresywne zachowania ojca oraz rozłąkę z matką. Długotrwały stan frustracji podstawowych potrzeb psychicznych dziecka oraz długotrwały stres wywołany konfliktową, pełną napięć atmosferą w rodzinie, skutkuje pogłębianiem się zaburzeń w rodzinnym i szkolnym funkcjonowaniu dziewczynki.

*

Charakterystyka najmłodszej córki Marka i Ady – Anielki – fragmenty wywiadu środowiskowego, zebranego przez sądowego kuratora: (…) małoletnia uważa, że rodzice zdecydowanie powinni się rozejść, bo tylko to przerwie pasmo awantur, wyzwisk, przemocy fizycznej, którą pamięta od wczesnego dzieciństwa. Małoletnia zdecydowanie nie chce zamieszkać z ojcem, gdyby sąd miał orzec rozwód rodziców. (…) dziewczynka nie jest związana z ojcem emocjonalnie w sposób pozytywny. Twierdzi, że była przez niego bita i poniżana. Nie pamięta, żeby ojciec dawał jej prezenty z jakichkolwiek okazji. Sporadycznie poświęca jej czas.

*

Dziesięcioletnia Anielka pisze kartkę na Dzień Ojca: Tato, wiem, że czasem bijesz mamę, ale gdy miałam sześć lat, to myślałam, że będę z Tobą chodzić na spacery. Pomyliłam się i już wiem, że nigdy nie słuchasz mnie, gdy mówię, żebyś nie pił piwa i wódki.

Marek Kalinowski
Tygodnik Podhalański 21/2008 
Imiona bohaterów na ich prośbę zostały zmienione.


Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DORYWCZO OPERATORA KOPARKI. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ WYKONANIE FASAD I ODWODNIEŃ NA 3 BUDYNKACH W ZAKOPANEM. 608 806 408
  • PRACA | dam
    Przyjmę murarza, cieśle. 604 131 899
    Tel.: 604
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE OGÓLNOBUDOWLANE W KOŚCIELISKU. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-10 15:00 Nowe drogowskazy pomagają odkrywać atrakcje Zakopanego 2026-04-10 14:15 Uciekał przed policją i próbował potrącić funkcjonariusza. 34-latek trafił do aresztu 2026-04-10 14:00 Szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie na Słowacji 2026-04-10 13:00 Rabczański Samorząd nawiązał współprace z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie 2026-04-10 12:15 Niedźwiedzia rodzina na Cyrhli (Wideo) 2026-04-10 12:00 Cudowny widok na Giewont z Doliny Strążyskiej (WIDEO) 2026-04-10 11:30 Międzyplanetarna przygoda nasion dmuchawca. Mamy dla Was bilety 2026-04-10 11:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 1 2026-04-10 10:01 Duży żyrandol do salonu - powrót wyrazistej elegancji 2026-04-10 10:00 Dziś wielkie sprzątanie w Kościelisku. Mieszkańcy wspólnie zadbają o środowisko 2 2026-04-10 09:00 Tradycja zapisana w sukni. Warsztaty mistrza Jana Kubika 2026-04-10 07:59 Zakopane najzimniejszym miastem w Polsce. W Tatrach nawet -15 st. C. 2026-04-09 21:31 Spotkanie o odnawialnych źródłach energii dla mieszkańców Rabki 1 2026-04-09 20:59 Dzielnicowy wraz ze strażakami wyważyli drzwi do domu 1 2026-04-09 20:00 Konkurs na projekt witacza przy rondzie im. Związku Podhalan. Termin zgłoszeń do 24 kwietnia 2 2026-04-09 19:30 "Spotkania". Wernisaż w Galerii Władysława Hasiora 2026-04-09 19:00 Autobusem z Chabówki do Bukowiny Tatrzańskiej 1 2026-04-09 17:59 Nie marnuj, nie wyrzucaj. Daj rzeczom drugie życie 2026-04-09 16:59 Pierwszy taki tunel pod zakopianką 8 2026-04-09 16:29 Dwa pożary sadzy w Lipnicy Wielkiej 2026-04-09 16:00 150 lat zakopiańskiej Budowlanki. Spotkania 1 2026-04-09 15:00 Stomatolog w rabczańskiej "Dwójce" 2026-04-09 14:00 Do więzienia za próbę gwałtu na 13-latce 8 2026-04-09 13:45 Gruz na jezdni zagrażał kierowcom 2 2026-04-09 13:00 Krokusy wychodzą spod śniegu 2026-04-09 12:00 Na scenie zobaczymy młode zespoły regionalne. Festiwal Złote Kierpce w Zakopanem 2026-04-09 10:59 Słynna restauracja w Zakopanem coraz bliżej końca przebudowy 3 2026-04-09 10:00 Opady śniegu były tylko symboliczne (WIDEO) 2026-04-09 09:00 Konferencja: Autyzm 2026-04-09 08:00 Ścigani 2026-04-08 22:35 Zderzenie autobusu i samochodu osobowego w Kościelisku 2026-04-08 21:00 Na Drodze pod Reglami sporo śniegu i lodu. Tak wygląda piękny wodospad (WIDEO) 1 2026-04-08 20:33 Kończyły się zapasy, piwnice pustoszały 2026-04-08 20:30 Małe Leluje po raz pierwszy w Ludźmierzu 2026-04-08 20:00 22-latek spalił samochód 2026-04-08 19:30 "Osiecka, Grechuta, Wodecki" w nowotarskim Ratuszu 2026-04-08 19:00 Dwa miliony złotych dla pasterstwa 2026-04-08 18:00 Seniorzy się szkolili 2026-04-08 17:30 Paralotniarz zawisnął na drzewie. Ratował go GOPR 2026-04-08 17:01 Dwie kobiety i mężczyzna - pijani za kierownicą 2026-04-08 16:30 "Tyz prowda" w Poroninie 2026-04-08 16:09 Uszkodzony gazociąg w Zakopanem 1 2026-04-08 15:30 Uroczystości poświęcone pamięci ofiar Golgoty Wschodu 2026-04-08 15:00 Strażacy z Zakopanego edukowali podczas Dnia Otwartego Sanepidu 2026-04-08 14:00 Kobieta i mężczyzna przyłapani z sporą ilością narkotyków 2 2026-04-08 13:00 Dwa złota Leszka Behounka na Halowych Mistrzostwach Europy Masters w Toruniu 2026-04-08 12:30 Spotkanie autorskie oraz promocja książki Marii Gąsienicy-Zawadzkiej 2026-04-08 12:00 Konkurs na plakat festiwalowy w Zakopanem. Młodzi artyści zmierzą się z góralską tradycją 2026-04-08 11:51 Greger Garage zagra na Roztokach - elektryczna mieszanka rocka, jazzu i wirtuozerii 2026-04-08 11:30 Obchody Dnia Katyńskiego w Gminie Poronin 12
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

FILMY TP


REKLAMA



REKLAMA