Odwiedzali Archiwum Królewskie na Wawelu, badali księgi parafialne we włocławskiej katedrze, pytali o przodków we wszystkich domach w Kościelisku. Maria i Józef Krzeptowscy Jasinek, od czterdziestu lat na tropach Gąsieniców, zawędrowali nawet na inne kontynenty. A gdyby nie wsparcie mormońskiego programu komputerowego, nie byliby w stanie ogarnąć wszystkich odgałęzień rodowego pnia. – Proszę, mamy alfabetyczny spis nazwisk z przydomkami. Wchodzimy w jedno z nich i widzimy datę urodzin, śmierci, imiona rodziców i całe potomstwo. Gdzie kto się urodził, podstawowe udostępnione dane – wodzi myszką po ekranie pani Maria. – Możemy dowiedzieć się, jak rozwija się historia danego rodu. Najstarsza data – 1530 rok – należy do Piotra Kistka Kostki z Czarnego Dunajca, który z Zofią Czerwińską z Podczerwonego miał syna Piotra Gąsienicę Walczaka. Ten poślubił w lutym 1605 roku Urszulę Kalatę Sołtysiankę. Mieli szóstkę dzieci. Tak można „klikać” w każde nazwisko i otwierać kolejne rodowe gniazda, śledzić, jak łączą się rody, jak jedne wymierają bezpotomnie, a inne rozwijają się do dziś. Gdyby teraz wydać nagromadzoną w komputerowych trzewiach góralskiego domu na Nędzówce genealogię w formie książkowej, byłoby to 12 potężnych tomów. Dlatego na jesieni Józef i Maria Krzeptowscy chcą opublikować efekty swej wieloletniej pracy w formie krążków CD i DVD. Kompaktowe wydanie zawierać ma 1,5 tysiąca opisanych historycznych i współczesnych zdjęć.
Księga rodzaju po góralsku
Początki potężnej genealogii były takie: Józef Krzeptowski Jasinek, praprawnuk Sabały po mieczu, a prawnuk Józefa Krzeptowskiego Jasinka, który był najstarszym synem Sabały, postanowił w latach 50. poznać swój rodowód. – Wtedy żył jeszcze mój dziadek Jan Krzeptowski Jasinek. Wiele mi opowiadał i chciałem to jakoś utrwalić. Mój dziadek był najstarszym wnukiem Sabały i też ożeniony w rodzie Gąsieniców, z Anną Gąsienicą Cycoń. Była to bliska rodzina dziadka, bo jedna z jego kuzynek. To się później fatalnie odbiło na pokoleniu – snuje swój rodowód twórca gąsienicowej genealogii. Jak postanowił, tak zrobił. Przygotował genealogię Sabałowego rodu, którą wydano z okazji 400-lecia Zakopanego. Jednak badając historię odkrył, że Jan Krzeptowski Sabała urodził się jako Gąsienica. Dopiero w latach 30. XIX wieku Krzeptowscy porzucili przydomek Gąsienica. Wraz z Mracielnikami wszyscy wywodzili się od jednego przodka – Wawrzyńca Gąsienicy Krzeptowskiego. – Jego syn, też Wawrzyniec, wyprowadził Wawrytków, Maciej wyprowadził Mracielników. Jan Krzeptowski to ojciec Sabały i Józefa Krzeptowskiego Białego, który wyprowadził całą masę tych Białych spod młyna. Dla niego w 1846 roku ojciec, jako wójt Zakopanego, utworzył gminę w Kościelisku – tłumaczy zawiłości swego pochodzenia praprawnuk Sabały. Dodaje, że rodowe antagonizmy brały się z walki o ziemię. Gdy jedne rody kolonizowały Zakopane od strony wschodniej, od Szaflar, to od Czarnego Dunajca szli drudzy. Granicą był potok Bystra. Daje za przykład Bachledów. Siedzieli na Bachledówkach i na Równi Krupowej. – Jako spadkobiercy rodu Krupowego albo Hrepkowskich, Hrepki – stąd Krzeptówki. Bachledowie na Równi to będą Walowie, Galiany, Tadziaki czy Curusie. Z tymi ostatnimi była inna sprawa. Dziś ich przedstawiciel jest możny, ale oni też nie próżnowali. Procesowali się z Gąsienicami, Stopków wygnali, a część Polany Krupowej nazywała się Stopkówka. Dziś ani nazwa nie przetrwała. Jak nie pomogły sądy, to pomogły inne metody. I to z dawna tak było – meandry góralskiej księgi rodzaju są dla mnie niczym jakaś biblijna historia. A im głębiej wchodzimy, docieramy do przodków, mnożą się poszczególne losy, sieć narasta, rozgałęzienia idą w setki.
Potęga układów scalonych
Nic dziwnego, bo ród Gąsieniców jest niepowtarzalnie duży. Badając przeróżne archiwa, twórca największej polskiej genealogii nie napotkał drugiego takiego w kraju. Jako że z wykształcenia jest inżynierem, do drzewa genealogicznego rodu Gąsieniców podszedł w ścisły sposób. – Wziąłem płachtę papieru milimetrowego i zacząłem wykreślać ród Sabały. Jego dzieci, wnuki. Powstała struktura rodowa, dziewczęta, córki. Jak odkryłem, że Sabała się urodził jako Gąsienica, to już z Krzeptowskich wpadłem w Gąsieniców. To już nie było wyjścia, to był wir. Wciągnął mnie jak zaraza – śmieje się Józef Krzeptowski Jasinek. Przypomina, że gdy płachty papieru milimetrowego rozwinął przed profesorskim sztabem Uniwersytetu Jagiellońskiego – byli zszokowani. Potęgą rodu i benedyktyńską pracą, wykonaną w Kościelisku. – Wtedy okrzyknęli to wielkim schematem układu scalonego rodu Gąsieniców – dodają na Nędzówce. A to był dopiero początek, solidna budowa pnia drzewa genealogicznego, który obecnie wraz z odgałęzieniami liczy osiem tysięcy sześćset dusz. Miesiąc, góra dwa i dojdą do dziesięciu tysięcy. To będzie pierwszy etap. Potem będzie drugie dziesięć tysięcy ludzi budujących rody kościeliskie, olczyskie, zakopiańskie. Z Kościeliska 90 proc. tego materiału jest już gotowego. Trzeci etap to kolejne płyty CD i DVD, ale już z rodami nowotarskimi i z miejscowości wzdłuż drogi na Czarny Dunajec. – Potrzebuję tylko czasu. Żeby pożyć te sto albo więcej roków, to będę mógł wszystko doprowadzić do końca – uśmiecha się pan Józef. W pracy dzielnie sekunduje mu żona, która podkreśla, że z samych metryk, uzyskiwanych np. po parafiach, nie da się niczego zbudować.
– Potrzebne są różne badania. Metryki pozwolą na uzyskanie wiadomości o dwóch pokoleniach. Dawne metryki, szczególnie szaflarskie, w ogóle nie wpisywały panieńskich nazwisk żon, tylko imiona. Dlatego musimy przeglądać testamenty, wypisy z hipotek, prowadzić badania w archiwach – podkreśla Maria Krzeptowska Jasinek. Denerwują ją różnice w datach pomiędzy metrykami chrztów, ślubów i pogrzebów, dotyczące tych samych osób. Do tego dowolność w określaniu jednej i tej samej osoby. – Nie można przyłożyć żadnej reguły. Komputer znajdzie mi wszystkich Kasprusiów, ale nie pomyśli, że może się nazywać raz Kaspruś, Kaspruś Zuzaniok, Nowieś czy Nawieś? A to ta sama osoba. Gdy program przyporządkowuje tę samą osobę w kilka miejsc, to trzeba oczyszczać. Nasz wiceburmistrz powinien w pełnym brzmieniu nazywać się Jan Gąsienica Walczak Sobuś Nowieś. Ojciec nazywa się Sobuś, dziadek Sobuś Nowieś, a Jasiek używa Sobuś, ale nie wiem teraz – Nawieś czy Nowieś? – sama łapie się za głowę. Wraz z mężem czerpią jednak wielkie zadowolenie z poznawania rodowych historii. Tych zamierzchłych i tych dzisiejszych. – Dzięki temu poznaliśmy Krzeptowskich z Meksyku, z książęcego rodu, a także nasze dalekie rodziny z Alabamy. A ja natrafiłem na swych bliskich w Maciaszowicach Liptowskich na Słowacji. Ale to zupełnie odrębne historie – podsumowuje Józef Krzeptowski Jasinek.
Tekst i fot.: Rafał Gratkowski
Tygodnik Podhalański 19/2008
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
-
PRACA | dam
Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
Tel.: 668
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
PRACA | dam
Zakopane - zatrudnimy KONSERWATORA. tel: 502 350 981, 602 484 233
-
PRACA | dam
Jeśli lubisz kontakt z ludźmi, a kawa to Twoja pasja. Zadzwoń i dołącz do Samanty w Zakopanem. Zapraszamy! Tel. 666 387 888.
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
OWCZARKI PODHALAŃSKIE - szczenięta - 506 368 311.
-
USŁUGI | budowlane
"Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
-
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
-
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
-
PRACA | dam
RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
-
PRACA | dam
Restauracja w Zakopanem zatrudni POMOC KUCHENNĄ na sezon letni. 601 533 566, 18 20 64 305
-
PRACA | dam
PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
-
PRACA | dam
RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBĘ NA STANOWISKO: ZMYWAK/OBIERAK. Praca stała lub sezonowa. 601 533 566, 18 20 64 305
-
PRACA | dam
ZATRUDNIĘ POMOC KUCHENNĄ - Zakopane Jaszczurówka/Chłabówka - 601 50 44 86
-
SPRZEDAŻ | różne
OPAŁ BUK. 660 079 941.
-
SPRZEDAŻ | różne
PIERZE I PUCH Z GĘSI. 536 88 77 35.
-
NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
Sprzedaż NIERUCHOMOŚCI na Podhalu. Zadzwoń 792 250 793 lub skorzystaj z formularza na www.dobrasprzedaz.pl
-
NIERUCHOMOŚCI | kupno
Kupię MIESZKANIE w Nowym Targu. Bezpośrednio od właściciela. Może być do remontu. Pomogę załatwić formalności. Tel. 603 607 360.
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.