Z Zakopanego do Popradu można dojechać w niespełna godzinę. Miasto bardzo się rozwinęło. Centra handlowe, sporo nowych inwestycji. Kilka kilometrów przed miastem roboty drogowe. Trwa intensywna budowa autostrady Koszyce – Bratysława. W tle ośnieżone szczyty Tatr. Mirosław Palko ma 22 lata. Od pół roku pracuje jako barman w kawiarni Caffeshop w dużym centrum handlowym. Zarabia ok. 15 tys. koron. Od 1 stycznia będzie brał na rękę 500 euro. – Moi koledzy mają, oczywiście, różne zdania, ale w większości są zadowoleni z euro – przekonuje Palko. Tylko jego tato uważa, że wejście do strefy euro jest dla Słowacji zbyt wczesne. – Ale on jest już stary i ma jakieś swoje powody. Mama machnęła ręką i powiedziała: „Co ma być, to będzie” – dodaje barman z Caffeshop.
Wszędzie pytamy, czy w związku z euro nie boją się podwyżek. Kampania medialna, dotycząca wprowadzenia euro, sprawdziła się, bo niezwykle trudno trafić na eurosceptyków. – Ceny już znamy, od dłuższego czasu wszyscy mają obowiązek wywieszania informacji o cenie w koronach i w euro – przekonuje nas Frantisek Kornaj, właściciel agencji turystycznej „Morski Rak”. Rzeczywiście, nawet na drzwiach kosmetyczki vis a vis ratusza można odczytać, że za „gelove nechty”, czyli żelowe paznokcie, trzeba zapłacić 300 koron, 9,95 euro. Zdaniem Kornaja wejście do strefy euro ma duże znaczenie dla ruchu turystycznego – Oczywiście, nie stanie się to zaraz, ale to jest psychologia – uważa. – Goście z Zachodu chętniej przyjadą do kraju, gdzie mają tę samą walutę. Na Słowacji ludzie, którzy mają informację, co ich czeka, są spokojni – wyjaśnia właściciel agencji turystycznej.
Mały targ warzywny znajduje się w Popradzie tuż przy głównym deptaku ul. św. Egidia. Z nadzieją na ostrzejsze wypowiedzi przekonujemy do rozmowy na temat euro Josefa Rusnaka, właściciela jednego ze stoisk. – Niektórzy się boją, ja nie – mówi donośnym głosem i spod lady wyjmuje metalową kasetkę. Otwiera ją z dumą, aby zaprezentować nam, jak przygotował się do starcia z nową walutą. W kasecie starannie ułożone monety euro. – Już dziś mogę przyjmować w euro i wydawać – zachwala swój pomysł.
Rusnak prowadzi swój biznes 16 lat. Świetnie orientuje się w swojej warzywnej branży. Uważa, że na tym, że nie ma jeszcze euro, tracą hurtownie. Wylicza, ile dziś traci się na ciągłych wymianach z euro na złotówki, potem znowu na korony. – Będzie jedna waluta, będzie OK – przekonuje. W kolejce po warzywa stoi i słucha wywodów Jozefa Rusnaka kilka osób. Milczą. Albo nie chcą polemizować z potężnie zbudowanym sprzedawcą jarzyn, albo mają podobne zdanie.
Maria Zakutna ma małe stoisko z pamiątkami. Jej cała ta historia z euro skomplikowała życie. Nie dlatego, że jest przeciw, ale teraz ma dużo pisania, bo na każdym wyrobie muszą być po dwie ceny. Prócz tego musi pamiętać, że pierwsze dwa tygodnie stycznia ma przyjmować jeszcze korony, a wydawać musi już w euro. Trochę ją to martwi. – Zyskają turyści, którzy już od dawna próbowali mnie naciągnąć na zakupy za euro. Niejeden odszedł stąd z kwitkiem – śmieje się pani Maria.
Zadowolenie Słowaków z wejścia do strefy euro okazuje się tu niezwykłe. W wyjaśnieniu tego fenomenu pomaga nam Mikulaš Argalacs, dziennikarz. Jego zdaniem Słowacy zostali świetnie przygotowani do euro. – Była znakomita propaganda – to po pierwsze, po drugie mamy w tej chwili znakomitą sytuację ekonomiczną – Argalacs jest przekonany, że wiele zrobiły wyjazdy młodych Słowaków w świat. – Pracują tam albo pracowali. Mają w tej chwili inne, mądrzejsze spojrzenie na świat. W tym spojrzeniu jest świadomość stabilnej waluty euro – twierdzi.
Okazuje się, że euro jest modne nie tylko w mieście. O dziwo, z podobną opinią na temat wejścia do nowej strefy walutowej, co w Popradzie, spotykamy się także w mniejszych miejscowościach słowackich Tatr, na wsi. Dostrzegamy jednak pewną różnicę. Tutaj do sprawy podchodzi się nieco chłodniej. – No cóż, tak już zdecydowano i nie ma od tego odwrotu – uważa Angela Ivanczakowa ze Zdziaru. Jej drewniany domek jest pięknie pomalowany w słowackie motywy. Pani Angela nie ma wątpliwości, że bez względu na walutę jej emerytura jest zbyt mała. Dostaje miesięcznie 7 tys. koron, teraz będzie dostawać nieco ponad 200 euro. – Gdyby nie własne ziemniaki i trochę zieleniny, trudno byłoby wyżyć i za te korony i za te euro – wyznaje. Pani Ivanczakowa w lecie wynajmuje pokój. W tym roku było kiepsko z turystami, bo ciągle lało. Nawet do Polski, na targ do Jabłonki, nie miała ochoty się wybrać. A czas już kupić nowe buty i kurtkę. Jak pojedzie w styczniu, pewnie weźmie już euro. – Może wtedy na targu więcej się kupi ? – śmieje się pani Angela.
Jurek Jurecki
Klaus
2021-07-09 09:53:01
Żadne euro volksdeutsxhee jedne. Do niemuec mirszkac jak chcecie euro
Zakopianczyk
2021-07-08 22:19:53
Tylko Euro -zabierze pisowi swobode manipulacji zlotym
Dawno powinno byc Euro w Polsce.
xxxxx xxx
pepe
2021-07-08 19:55:14
czyli co kiedys Słowaków nie było stać na zakupy w Polsce... A od kiedy jest euro spokojnie jak biali ludzie - Niemcy, przyjeżdżaja na zakupy do Polski
słowiańska krew
2021-07-08 17:46:42
@szachmad. Może warto czasami zmienić bank (watikano i brukseles) bo ze stałymi klientami się nie liczą.
szachmad
2021-07-08 15:50:07
Jak wolisz Putina to sobie do niego jedź. Bez odbioru.
Q
2021-07-08 13:35:13
Do nick R.
Wole putina i rosje niż lewactwo i zdziczenie. I kiedys to zrozumiecie kiedy tutaj bedzie eutanazja i "pełna wolnośc"kiedy bedziecie starzy i zrobia z wami to co tam robią z ludzmi w dps niemieckim. Powodzenia. Ue jest przegniła bez wartości . Ale spokojnie zrozumiecie to kiedyś.
R.
2021-07-08 13:12:59
Masz rację Q. Przecież wszyscy wiedzą że prawdziwy dobrobyt , pełna wolność i powszwchne szczęście panuje wyłącznie u twojego idola Władimira Władimirowicza . Tam dla każdego samogonu ile tylko zdołasz wypić i onuce których wogóle nie musisz nigdy prać ani zmieniać . Haroszyj mołodiec ...
Klaus
2021-07-08 11:27:24
Dosłownie przed chwila morawiecki mowil ze nalezy miec instrumenty ktote beda kontrolowac kapital medialny zagranivzny zeby nie macil propagandy miod na moje serce moje pis nareszczie bedzie dobrze
Q
2021-07-08 10:32:44
No cieszyli sie a pózniej do tesco po jaja do nas. Hahhaaa. Unia europejska hajah. Eurokołchoz. Lewactwo. Prymitywizm . Łajdactwo. To jest ue.