Kula właściwie nie wiadomo, dlaczego się tak nazywa. W rzeczywistości nabój karabinowy bardziej przypomina ołowiany walec z zaokrąglonym czubkiem. Każdą kulę należy dokładnie obejrzeć przed załadowaniem do lufy. Jeśli jest „podkalibrowa”, o średnicy mniejszej od przekroju lufy – trzeba ją owinąć cieniutką szmatką – flejtuchem. Zanim się kulę wepchnie w gwint, lufę trzeba napełnić prochem. Każda porcja czarnej substancji musi być dokładnie odważona na jubilerskiej wadze. Ładunek miotający należy jeszcze przybić specjalnym kłaczkiem – przybitką, a całość – dokładnie ubić. Później wystarczy już tylko odciągnąć kurek, wcisnąć kapiszon i można stanąć do konfrontacji z oddaloną o 50 metrów tarczą. – Fakt, sporo z tym zachodu, ale jak się już dojdzie do wprawy, to wszystko idzie całkiem sprawnie. Dobry strzelec na polu bitwy był w stanie wystrzelić trzy razy w ciągu minuty. Podczas współczesnych zawodów strzela się dwa razy w ciągu minuty, i to bez większego wysiłku – Dominik ogląda troskliwie swój karabin. – Jak widać, strzelanie z czarnoprochowca to nie jest zajęcie dla młodych Rambo. Za dużo korowodu. Rambo niecierpliwy, wolałby w tym czasie ze dwa magazynki z automatu wywalić w myśl porzekadła: „nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy”.
Strzelając z czarnoprochowca, trzeba mieć dobrze w głowie poukładane. Dlatego czarnoprochowcy to goście zrównoważeni, cierpliwi. Teoretycznie wystarczy chwila nieuwagi, człowiek za dużo prochu podsypie i nieszczęście gotowe. Dominik filozofuje, smarując mazidłem przypominającym krem lufę swojego Hawkena. Karabin nie jest może szczytem czarnoprochowych marzeń – ale przecież to broń. A broni się szacunek „z definicji” należy. Oksydowana lufa, błyszcząca cieniutką warstwą „kremiku”, ląduje w sztywnym futerale. W domu przyjdzie czas na dalsze zabiegi kosmetyczne. W pierwszej kolejności – dokładne mycie. – Poważnie. Jak tylko zajadę do domu, odkręcę kolbę, a całą resztę wrzucę do wanny. Wezmę węża od prysznica i wypłuczę sadzę z lufy i kominka. Później przyjdzie czas na dokładne czyszczenie i konserwowanie.
Dominik kupił swój karabin – współczesną replikę dawnego karabinu kapiszonowego za parę setek na internetowej aukcji. Hawken Dikara kalibru 0,45 cala – podobnej broni używali kiedyś myśliwi. Dziś strzela się z niej wyłącznie do tarczy. Jak tylko Dominik wyjął Hawenka z pudełka – pobiegł na strzelnicę. Miał pewne doświadczenie z „czarnym prochem”. Wcześniej strzelał z historycznego pistoletu. – Załadowałem i bach. Sprawdzam tarczę – rozczarowanie. W ogóle nie widać przestrzeliny. Próbuję jeszcze raz – mierząc wyżej. Wreszcie odnajduję dziurę po kuli w rogu kartki papieru. Wiem już, że bije za wysoko. Więc pilnik w rękę i szlifowanie przyrządów celowniczych. Strzał kontrolny – i jeszcze trochę. A później zabawa z doborem odpowiedniej kuli i naważki prochu. Do tego, żeby trafiać, i to za każdym razem, potrzebna jest ogromna wiedza, doświadczenie i miesiące prób na strzelnicy – zaznacza. Jak się zaraził historycznym strzelaniem? Od dziecka interesowała go broń. Kiedyś próbował sił z małokalibrowego karabinku sportowego. Gdy w 2004 roku ustawa uwolniła obrót bronią odprzodową na czarny proch – kupił swój pierwszy pistolet. Zaczął od broni krótkiej, bo była tańsza. – Broń można wreszcie kupić bez ceregieli. Ale, żeby nie było tak pięknie, to już proch potrzebny do ładowania można nabywać jedynie za okazaniem pozwolenia. To nic, że każdy przeciętny kiosk ruchu, handlujący przed sylwestrem fajerwerkami, jest wypakowany toną czarnego prochu. Mnie go kupić nie wolno. No, przynajmniej w Polsce. Na szczęście można pojechać do Czech albo – Szwajcarii i tam kupić wszystkie potrzebne komponenty. Tak właśnie próbujemy sobie radzić. Prochu nie trzeba dużo. Jedna kilowa puszka wartości siedemdziesięciu złotych wystarczy, żeby wystrzelić z karabinu pięćset razy. Z pistoletu – wystarcza na nawet tysiąc wystrzałów.
Marcin mieszka w Rabce i jest jednym z prekursorów strzelania czarnoprochowego na Podhalu. Sam zaczął przygodę z historyczną bronią całkiem niedawno. Kupił niedrogiego Hawenka i spróbował z nim sił na zawodach. – Wyników specjalnych nie osiągam. Ale na zawody jeździ się głównie dla ich atmosfery. Spotkać ludzi. To bardzo sympatyczne środowisko – czarnoprochowcy – podkreśla. Dlaczego zaczął strzelać? – Potrzebowałem jakiegoś hobby. Po czterdziestce człowiek robi się nerwowy. Trzeba czegoś na uspokojenie skołatanych nerwów. Strzelanie się do tego świetnie nadaje. Marcin potwierdza opinię, którą jak mantrę powtarzają wszyscy czarnoprochowcy. – Raz powąchasz „czarnego prochu” – zupełnie stracisz zainteresowanie bronią współczesną.
Sport strzelecki w Polsce ginie. Uzyskanie pozwolenia na broń sportową graniczy z cudem. Procedura administracyjna jest po prostu nie do przejścia. Wy tu na Podhalu i tak jesteście szczęściarzami. Macie w Nowym Targu piękną strzelnicę. Tymczasem w innych miastach takie obiekty nikną w zastraszającym tempie. Mam doświadczenia z Warszawy, gdzie na większości dawnych strzelnic dziś stoją hotele i domy handlowe. A przecież jeszcze do niedawna strzelało się przy szkołach i zakładach pracy – ubolewa nad ciężką dolą czarnoprochowców i strzelectwa w ogóle Krzysztof Szymczak, szef powołanego niedawno Polskiego Stowarzyszenia Strzelectwa Historycznego. PSSH zostało zarejestrowane zaledwie parę dni temu. Główny cel stowarzyszenia: walka z przygotowanymi nieżyciowymi przepisami o dostępie do broni. Ustawodawcy zupełnie jakby się uparli, próbują strzelcom rzucać kłody pod nogi. Ostatnio na przykład – władza znów zaczyna kombinować przy Ustawie o dostępie do broni. – Dowiedzieliśmy się, że jest przygotowany przepis, który będzie nakładał obowiązek uzyskania pozwolenia także na broń czarnoprochową. Panowie w mundurach dowodzą, że jesteśmy zagrożeniem. A kto słyszał o przypadkach napadów czy innych ekscesów z użyciem broni czarnoprochowej? Przestępca nie pójdzie napaść na bank z pistoletem kapiszonowym. To przecież kompletny absurd – zaznacza pan Krzysztof.
Będzie strzelectwo czarnoprochowe na Podhalu. Chcemy skonsolidować środowisko i powołać Bractwo Kurkowe – zapowiada Marek Żmudzki, właściciel pierwszej na Podhalu armaty, a zarazem organizator niedawnych zawodów w strzelaniu czarnoprochowym w Nowym Targu. – Chcemy też powtórzyć strzelecką imprezę za rok – zapowiada.
Tekst i fot.: Marek Kalinowski
Tygodnik Podhalański 50-51/2009
*
Mimo szumnych zapowiedzi, strzelectwo czarnoprochowe się na Podhalu jakoś szczególnie nie rozwinęło. Na szczęście wciąż jest tu grupka zapaleńców kultywujących tę piękną pasję. Na szczęście pozostała w Mieście strzelnica. Na szczęście obiekt ma się dobrze i nikt nie planuje postawić w jego miejscu apartamentowca z widokiem na Turbacz. No przynajmniej na razie...
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
-
PRACA | dam
DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 590 578 689.
-
USŁUGI | inne
SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
-
PRACA | dam
Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
Tel.: 888267329
-
PRACA | dam
Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
Tel.: 601 453 970
-
PRACA | dam
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Nowy Targ -sprzedam działkę usługowa 8235 m2 z uregulowanym dojazdem okolice stacji paliw przy drodze na Białkę Tatrzańska. 660797241 www.b12.pl
Tel.: 660797241
-
SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA LOKALE USŁUGOWE/BIUROWE - ul. Kościeliska (I p.), obok przejścia podziemnego. 509 25 44 55.
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
PRACA | dam
Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
-
PRACA | dam
Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
-
PRACA | dam
Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
-
ANTYKI
Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
-
USŁUGI | inne
ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.