2021-07-23 10:00:00

Niezwykła postać

Ostatni Mohikanin

Reklama

Janusz przygrywał Wiesławowi Gołasowi, towarzyszył występom Violetty Villas, grał na polskim Wybrzeżu i pod amerykańską banderą. Janusza Trześniewskiego nie ma już miedzy nami. Byśmy nie zapomnieli o nim przypominamy nasz tekst z 2009 roku. był wtedy królem fortepianu w hotelu Mercure Kasprowy, ostatnim weteranem zakopiańskich dancingów. Czasem grał w Żabim Dworze albo - zamówiony - na prywatnym przyjęciu.

Mocne uderzenie
Jego zawodowy życiorys, związany przez lata całe z Zakopanem, obrazuje czar dawnego miasta, które tętniło życiem nocnych lokali. To miasto, którego już nie ma, bo nie ma klimatycznych miejsc, budujących przez lata całe atmosferę Stolicy Polskich Tatr. Janusz Trześniewski urodził się w 1944 roku w Radomiu. Tam też stawiał pierwsze muzyczne kroki. Skończył średnią szkołę muzyczną i założył zespół. Jak przystało na tamte czasy, była to grupa big-beatowa. Album z wycinkami z gazet sprzed pół wieku. Rok 1962. Artykuł „Parada pięknych główek”. I czarno-biała fotka, prezentująca zespół Janusza Trześniewskiego. Trzech gitarzystów, perkusja i naturalnie pianino. Z fotografii spoglądają chłopcy porządnie uczesani, w atłasowych koszulach. – To były czarno-czerwone paski. Kolorowych zdjęć wtedy w gazetach nie było – mówi Janusz Trześniewski. Przypomina, że w Radomiu odbywały się cykliczne imprezy pod nazwą „Dobre Wieczory”. Widownia liczyła 3,5 tysiąca osób. – Graliśmy z Ireną Santor, szybko dokooptowaliśmy saksofonistę. To był czas wielkiej popularności Czerwono-Czarnych i festiwali „Szukamy Młodych Talentów” w Szczecinie. Mieliśmy zaproszenie na występ, ale nie miałem sponsora. Podróż zespołu z Radomia do Szczecina to była wtedy wielka sprawa – podkreśla Janusz Trześniewski.

Romantyczne granie
Przypomina, że zamiłowanie do muzyki wyniósł z rodzinnego domu. Ojciec był wojskowym kapelmistrzem. A jego big-beatowa kapela święciła z roku na rok większe tryumfy na radomskim rynku. Może, gdyby znalazł się sponsor, zespół udałoby się wypromować? Nie wiadomo, czy dziś cała Polska nie znałaby grupy Janusza Trześniewskiego. Ale los chciał inaczej. – Obsługiwaliśmy wszystkie studniówki, bale maturalne, przyjmowaliśmy zamówienia z wielkim wyprzedzeniem. Był rok 1967. Zacząłem grać na puzonie, prowadziłem przez chwilę orkiestrę dętą. Zaczął się okres dixielandu. Jeździliśmy po festiwalach zespołów dixielandowych. W końcu trafiliśmy z chłopakami do restauracji „Romantyczna”, wcześniej przez chwilę przygrywając w „Zagłobie”. I w tej „Romantycznej” graliśmy siedem lat – wspomina Janusz Trześniewski. Do czasu, gdy z Zakopanego nie odezwali się koledzy. Bo już jakiś czas w tutejszych lokalach grało trzech radomiaków. – Zadzwonili do mnie, że potrzebują wsparcia. „Przyjeżdżaj, tu jest świetnie, ale nie ma kto grać”. Bo żeby wtedy grać w lokalu, trzeba było mieć ministerialny glejt – Janusz Trześniewski podchodzi do szafki. Wyciąga pamiątkową legitymację. Na czerwonej okładce wytłoczone złotymi zgłoskami: „Karta weryfikacyjna”, a w środku informacja, a właściwie zezwolenie, że ten i ten, muzyk pianista kategorii pierwszej może grać w lokalach gastronomicznych. – Dziś do knajpy może przyjść byle kto z ulicy, pokaże, że umie grać trzy kawałki na krzyż, i gra. Taki jest też poziom muzyczny tych naszych przybytków – pianista pierwszej kategorii chowa pamiątkę do szuflady.

Moc lokali
Namawiany przez kolegów radomiaków wyruszył z rodzinnego miasta pod Giewont. Były lata siedemdziesiąte. Najpierw przez dwa sezony grał w „Wierchach”. – Dziś to jest dyskoteka, do której bałbym się wejść z żoną. A wtedy to był porządny lokal na 350 miejsc siedzących. Co wieczór na żywo muzykę grała siedmioosobowa grupa. Po drugiej stronie ulicy „Watra”. Nocny lokal, otwierany dopiero wieczorem, o 19 czy 20. No i trzecie kultowe miejsce – „Jędruś”, gdzie dziś działa restauracja „Biesiadna”. Zespoły do tańca grały w „Orbisie”, „Turyście”, na Strążyskiej z muzyką na żywo była „Roma”, przy Krupówkach restauracja „Empire” i „Europejska”, na Cyhrli „Siedem Kotów”, superzespół zawsze grał w „Kasprowym”. Do tego „Warszawianka” – wylicza klimatyczne miejsca sprzed lat Janusz Trześniewski. Przypomina, że w mieście działało piętnaście lokali z dancingiem. Nie do każdego było łatwo wejść. Po dwóch latach grania w „Wierchach” pianista przechodzi na drugą stronę ulicy Tetmajera. W „Watrze” zakłada zespół „Pol-Boys Quartet”. Grają osiem lat. – Rotacja była wielka, przez osiem lat mieliśmy ośmiu różnych basistów. Ale to były najlepsze lata „Watry”. Często nie mogłem wejść do pracy. Bo wieczorem lokal był obstawiony. Musiałem przepychać się przez tłum klientów – uśmiecha się Janusz. Nic dziwnego. W nocnym lokalu były 74 miejsca siedzące. Żeby się do nich dostać, były dwie drogi. Albo znajomości, albo stanie w kolejce przed otwarciem lokalu. Bardzo zagorzali miłośnicy dancingu potrafili ustawić się cztery godziny przed otwarciem drzwi.

Po „Watrze” była „Europejska”. Sześć lat grania.
– Tylko że to był zupełnie inny lokal. Nie to, co dziś. Tam z dumą można było wprowadzić gościa ze świata. Knajpa błyszczała. Lokal prima sort. Dziś przychodzi się na występy Pana Rysia, żeby się z niego pośmiać i poczuć smak jakiejś komuny za sprawą nie przejmujących się niczym właścicielek. Ostatnio nawet mnie prosiły, żebym przyszedł zagrać, ale nie mają pianina – kwituje Janusz Trześniewski.

Objazdówka i samograje
Gdy Zakopane zaczęło już muzykom nieco doskwierać, ktoś rzucił myśl, żeby pojechać nad morze. Miał być jeden koncert. Może dwa. Ale zapotrzebowanie na żywą muzykę w letnim sezonie okazało się tak duże, że pod Giewont wrócili dopiero po trzech latach. – Koncertowaliśmy praktycznie we wszystkich miejscowościach nadmorskich. Akompaniowałem Wiesiowi Gołasowi, Bohdanowi Łazuce, Violettcie Villas. Świetne występy dawał nieodżałowany Ludwik Sempoliński. Jego popisowy numer, to jak przebrany w marynarski mundurek, wielkie okulary, wychodził na estradę z tornisterkiem i workiem na kapcie. Nie musiał nic mówić, bo jak się tylko ten mały chłopczyk pokazał, to wszyscy boki zrywali ze śmiechu – dodaje Janusz Trześniewski. Gdy wrócił do Zakopanego, grał w Morskim Oku. Z Warszawy zjawiło się dwóch gości, nasłanych przez znajomych. Poprosili go, by zagrał, pytali o repertuar. Zagrał, powiedział parę słów o repertuarze.

– Wtedy oni powiedzieli tylko, że skontaktuje się ze mną impresario z Oslo i powie, co dalej. Faktycznie, zadzwonił gość i powiedział, że za tydzień mam bilet do Barcelony. Prosił tylko o wybór, jakimi liniami lotniczymi chcę jechać. Naturalnie, że najbezpieczniejszymi, czyli Lufthansą – odpowiedziałem. I o godz. 15 byłem w Barcelonie, a o godz. 16, ubrany w biały smoking, siedziałem przy fortepianie, na pokładzie statku „Renesans Seven” – tak zaczęła się rejsowa przygoda Janusza. Grał w trakcie rejsu po Morzu Śródziemnym, zwiedził m.in. Marsylię, Monte Carlo. Gdy wrócił do Zakopanego, były lata 2000. Przyznaje, że paradoksalnie upadek komuny wykończył knajpy z klasą. Zarządzanie i lokale przejęła prywatna inicjatywa. Pojawiły się dyskoteki z „samograjami”. Dancingi z żywą muzyką zaczęły znikać jeden po drugim. Lokale z klasą wyparła góralska knajpa z kapelami w ludowych strojach, które tną od ucha do ucha. – Ludzie naszego pokolenia nie mają gdzie siąść, posłuchać muzyki. Dlatego tak często jestem zapraszany na prywatne imprezy, do lokali, żeby zagrać, stworzyć nastrój. Sezon zimowy zaczynam od Kasprowego, czyli teraz Mercure – podsumowuje Janusz Trześniewski.
Rafał Gratkowski
Tygodnik Podhalański 50-51/2009

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie działkę budowlana w Kościelisku lub Zakopanym tel 660797241 b12.pl.
  • PRACA | dam
    ZLECĘ WYKOŃCZENIE TRZECH BUDYNKÓW W ZAKOPANEM. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE DWA POKOJE, 38mkw, BALKON, W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA. STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 590 578 689.
  • USŁUGI | inne
    SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
  • PRACA | dam
    Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
    Tel.: 601 453 970
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-17 22:57 Zaginął 35-letni Łukasz Biernat 2026-02-17 22:51 Lepietnica Klikuszowa Halowym Mistrzem Podhala 2026-02-17 21:02 Chabówka bez mostu 2026-02-17 20:00 Jarmuta Szczawnica halowym mistrzem 2026-02-17 19:31 Bezpiecznie na stoku 2026-02-17 19:00 Zdrój nie wierzy... wieży 1 2026-02-17 18:30 "Zapiski oficera Armii Czerwonej". Piotr Cyrwus w Ludźmierzu 6 2026-02-17 18:00 Dzień Służby Cywilnej. Podziękowania dla pracowników Komendy Powiatowej Policji 2026-02-17 17:30 Kłamstwa odbijają się głośnym echem. Mamy dla Was książki 2026-02-17 17:09 Interwencja strażaków w Poroninie 2026-02-17 16:59 Jeden remont dwóch wykonawców 2026-02-17 16:30 Dźwięki Orawy. Widowisko muzyczno-teatralne 2026-02-17 16:00 Z Gronkowa do Watykanu - droga księdza Władysława 2026-02-17 15:56 Jak wybrać bezpieczny i rozwijający wyjazd dla dziecka? 2026-02-17 15:02 Senioriada już się zbliża 2 2026-02-17 14:08 Ku przestrodze! Tak wyglądał zjazd szlakiem na Rysy (WIDEO) 4 2026-02-17 14:00 Zabójca przed sądem 1 2026-02-17 13:30 Trwają zapisy do tegorocznej edycji Pucharu Misia Stramusia 2026-02-17 13:00 W środę ma ruszyć wyciąg na Goryczkowej 2026-02-17 12:02 Przekręcony znak może wprowadzać kierowców w błąd 5 2026-02-17 12:00 Strategiczna burza mózgów, widoki na Zakopane 2037 13 2026-02-17 11:25 Rabczańskie planowanie 2 2026-02-17 10:42 Zdarzenie na Olczy mogło mieć zupełnie inny przebieg 1 2026-02-17 10:30 Zimowe ferie w rytmie disco w nowotarskiej bibliotece 2026-02-17 10:30 Obrazy światłem malowane. Wernisaż w Jatkach 2026-02-17 09:37 Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Słowacji 1 2026-02-17 09:02 Światowy Dzień Kota - czas, by pokazać naszych czworonożnych towarzyszy 11 2026-02-17 09:02 Bezpieczeństwo usług finansowych online - jak nie dać się oszukać 2026-02-17 08:00 Karmiąca niedźwiedzica została zastrzelona na Słowacji 4 2026-02-16 22:06 Turystka uniknęła śmierci. Spadła z nawisem śnieżnym kilkaset metrów 3 2026-02-16 21:24 Rekord trzeciego Balu Charytatywnego nie został pobity 7 2026-02-16 21:07 Oni są niesamowici. Srebrny medal naszych skoczków! 2 2026-02-16 21:00 Europejska elita Big Air wraca do Białki Tatrzańskiej. Przed nami Garmin Winter Sports Festival 2026 2026-02-16 19:58 Atak nożownika na Olczy. Trwają poszukiwania sprawcy AKTUALIZACJA 6 2026-02-16 19:37 Wzrosło zagrożenie lawinowe w Tatrach 2026-02-16 19:25 Interwencja służb na Olczy. Policja nie udziela informacji 1 2026-02-16 18:59 Warianty budowy zakopianki między Krakowem, a Myślenicami będą opracowywane przez centralę GDDKiA 1 2026-02-16 18:30 Tutaj, poza czas. Spotkajmy się na wystawie 1 2026-02-16 18:00 Udana akcja, dzięki krwiodawcom zebrano ponad 14 litrów krwi 2026-02-16 17:30 Dziękujemy za wolność - piękny medal dla pięknych ludzi 11 2026-02-16 17:01 Objawy hipotermii i odmrożenia palców u rąk. Znamy szczegóły niedzielnych wypraw ratunkowych GOPR na Babiej Górze 1 2026-02-16 16:15 TOPR nie prowadził akcji lawinowej pod Rysami 2026-02-16 15:00 Poranek z silnym mrozem, tak było na Ścieżce pod Reglami (WIDEO) 2026-02-16 14:00 Świeży sztruks kusi na Chotarzu, trasy biegowe znów czynne po chwilowej odwilży 2 2026-02-16 13:29 Lawina w rejonie Rysów 2 2026-02-16 13:00 Pożar samochodu w Kościelisku 2026-02-16 12:01 Znamy szczegóły akcji poszukiwawczej w rejonie Orlej Perci, która zakończyła się tragicznie 1 2026-02-16 11:01 Pusto w Kuźnicach. Kolejki do kolejki brak 2 2026-02-16 10:00 Maruszyna. Podziękowanie dla druha Kowalczyka 1 2026-02-16 09:00 Turyści stracili orientację 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-17 22:55 1. Cóż sygnał w górach cięzko się propaguje zwłaszcza dla mikrofal. 5GHz to długość fali 6 cm więc przeszywa człowieka.Co jak co ale akurat te fale są szkodliwe. Może tak światłowody w góach ? Skórzyńska swego czasu w Gąbinie zablokowała Mostostalowi odbudowe najwyższego masztu na świecie ale te fale o długości 1,33 km dla człowieka były obojętne. 2026-02-17 22:28 2. @xpedofil, piszesz o tym,co napisał: "Z informacji podawanych przez słowackie media wynika, że autokar jechał z Kraków do Budapeszt. z Kraków do Budapeszt." On co prawda nie prowadzi tutaj analiz politycznych, ekonomicznych i historycznych na wysokim poziomie, ale jest tutaj taki jeden.... ulubieniec redaktorów tp 2026-02-17 22:25 3. "Z informacji podawanych przez słowackie media wynika, że autokar jechał z Kraków do Budapeszt. z Kraków do Budapeszt. Wypadałoby przynajmniej przeprosić, i podziękować. Kulturalni ludzie i Polacy tak robią!! 2026-02-17 22:21 4. Nie lepiej siedzieć przed tv oglądać IO i zajadać chipsy? W dodatku taka pogoda podczas tego zjazdu że naprawdę bez sensu się tam pchać 2026-02-17 22:12 5. Jeżeli w świeżym śniegu bohater filmiku zastanawia się czy "oberwał deskę śnieżną" (musiałyby panować zupełnie inne warunki) to chyba te "kursy zimowe" (o którym też wspomina) są niewiele warte. Ci wszyscy "tatromaniacy" z mentalnością młodocianych sportowców to faktycznie plaga. Nie jestem za zamykaniem Tatr na całą zimę, jak na Słowacji. Ale wydaje się, że park w porozumieniu z TOPRem powinien czasowo zamykać niektóre trasy przy większym zagrożeniu lawinowym albo przy prognozowanych opadach. 2026-02-17 21:46 6. W zapiskach jest też o tym, jak to najpierw Rosja kocha towarzysza Hitlera, a potem nagle staje się od wrednym faszystą. Dzisiaj w partii proniemieckiej podobnie. Partia kazała kochać Rosję (bo Niemcy ją kochają), to kochamy i ścigamy "rusofobów", którzy śmią podejrzewać Putina o zamach 10 kwietnia. No i czcimy rosyjskich wyzwolicieli pod ich pomnikami, a w gazetce wybiórczej drukujemy myśli Putina. Partia nagle zauważyła, że Niemcy z Rosją się popsztykali, to już Rosji nie kochamy i ścigamy "ruskie onuce". Ciekawe, co partia każe kochać jutro, gdy Niemcy powrócą do dealów z Rosją i odbudują rurociągi... 2026-02-17 20:54 7. Takimi tanimi sztuczkami nie zmylicie bojowników ROG u. 2026-02-17 20:48 8. Nie przekonują mnie osoby które nie potrafią poprawnie sklecić kilku zdań po polsku. I jeszcze narzucają innym "czytanie ze zrozumieniem". Z panem B. 2026-02-17 20:38 9. @Olo kiedyś tam w telewizji pokazali czworo nożnego towarzysza kwacha jak się potykał o groby pomordowanych Polaków przez towarzyszy bolszewików 2026-02-17 20:27 10. @wef psu i tfusiorze nie powinno się wierzyć
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama