Reklama

2021-08-03 10:00:00

Może jeszcze kieliszeczek

Piję od dziecka

Święta? Nienawidziłem ich. Od dzieciństwa kojarzyły mi się z odorem alkoholu z ust ojca. Potem i dla mnie były okazją, by się upić.

Pierwszy raz poznał jego smak, gdy miał 5 lat. Nie pamięta smaku cieczy z kieliszka, pozostawionego przez dorosłych na stole podczas rodzinnej imprezy. To była jakaś czerwona nalewka. W pamięci pozostał mu widok twarzy ojca, tłumaczącego mu coś. I płaczącego. Jakby przeczuwał, że mały Marek właśnie uchyla przed sobą drzwi do alkoholowego piekła.

Esperal nie działał.
Piłem dalej
Pewnie pozostałoby to tylko epizodem, anegdotką powtarzaną przez ciotki i wujków, gdyby rzeczywiście nie okazało się zapowiedzią tragedii.
Jeszcze pod koniec podstawówki Marek podpijał co nieco z barku ojca. Ten ciągle miał tam jakieś krupniczki, nalewki własnej roboty. Gdy w końcu zauważył, że w buteleczkach poziom się obniża, zaczął znaczyć kreski. Nie było problemu. Marek uzupełniał ubytki wodą. Ale i to musiało kiedyś wyjść na jaw. Była wielka awantura i bicie. Bez większych skutków wychowawczych. Dla chłopaka już w średniej szkole alkohol oznaczał – jak dziś wspomina – luz, swobodę, wewnętrzną „miękkość”. Ogarniało go swoiste psychiczne i fizyczne znieczulenie. – Byłem nieśmiały. Wydawało mi się, że po wypiciu staję się tym, kim chciałbym być – tłumaczy. Nie chciał z tego tak szybko rezygnować. Kiedyś znalazł w domu dwa dolary. Poszedł z kumplem do Pewexu i kupili dwie flaszki. Nie dali rady wypić, poczęstowali robotników na jakiejś budowie. Zauważyła ich znajoma ojca. Wieczorem zadzwoniła. Marek widział tylko, jak „stary” blednie trzymając słuchawkę. Za chwilę ojciec bił go pasem, gdzie popadnie. Nie przeszkodziło mu to w dalszym piciu. W odstawkę poszły dawne pasje – chodzenie po górach, kolekcjonowanie skamielin. Zaczęło się polowanie na okazje. Szkolny kolega często zostawał sam w domu, gdy matka wyjeżdżała na kilkudniowe delegacje. Była więc wolna chata w Kościelisku, wystarczyło jeszcze tylko zorganizować alkohol. Marek zaczynał znikać z domu na kilka dni. – Dobrze się bawiłem. Nie docierało do mnie, że ktoś w tym czasie przeżywa dramat. Przecież rodzice szukali mnie, a ja się dziwiłem, czym się tak przejmują – wspomina. Gdy jeszcze chodził do szkoły, po raz pierwszy urwał mu się film. Wystarczyło, że podczas wycieczki wypił duszkiem butelkę domowego wina. Staczał się systematycznie, choć dla siebie niezauważalnie. Pierwszy raz wszył sobie esperal, gdy miał 21 lat. Był już żonaty. Po kolejnej awanturze postanowił udowodnić, że jest w stanie zapanować nad wódką. Zrobił sobie wszywkę. Ale tabletka nie przyjęła się, pojawiła się ropa. – Postanowiłem sprawdzić, czy jeszcze działa. Zacząłem od małych dawek alkoholu, by sprawdzić, co będzie dalej. Potem sięgałem po jeszcze i jeszcze. Aż straciłem przytomność… Esperal nie działał. Piłem dalej. Potem był rozwód. Pierwsza żona nie potrafiła z nim wytrzymać. Uciekła razem z dzieckiem. Byli ze sobą zaledwie trzy lata.

Jakbym zjeżdżał wprost do grobu
W 1982 roku poznał Barbarę, obecną żonę. Była wówczas menagerką kultowej bluesowej grupy Dżem. Po zakopiańskim koncercie Marek zaprosił całą ekipę do siebie. Rok później Marek i Barbara pobrali się. Problemu z alkoholem nadal nie dostrzegał. Uważał, że jak każdy, po prostu lubi się napić. Gdy ktoś próbował mu zwrócić uwagę, kwitował to krótko: – Masz problem? To sam się lecz! Uważał, że jest wolny i może robić, co chce. Pracował razem z żoną, organizując trasy zespołów po kraju. I wiódł życie rockandrollowca – od imprezy do imprezy. Kiedyś w windzie po pijanemu wdał się w awanturę z Janem Borysewiczem. Obraził się. Rzucił wszystko i wrócił do Zakopanego. Zaszył się w domu. Nie wychodził przez dwa tygodnie. Pił i przez telefon zamawiał kolejne butelki. Aż skończyły mu się pieniądze. A ponieważ w wolnych chwilach zajmował się rzeźbieniem, postanowił wyjść z domu, by sprawdzić, czy któraś z prac się nie sprzedała. – Ledwo szedłem. Spotkałem Wiesia, kolegę, z którym kiedyś razem imprezowaliśmy. Powiedział mi, że od pół roku już nie pije. I czuje się świetnie. Chciał też spróbować. Rzeźby się sprzedały, były pieniądze, pomyślał, że dziś wypije tylko ćwiarteczkę, żeby stopniowo się odzwyczajać. Taka swoista alkoholowa homeopatia – leczyć się tym, co człowieka zatruwa. Ale w sklepie były tylko półlitrówki. Nawet się ucieszył. Przyszedł do domu. Postawił wodę na pierogi. Zanim zawrzała, zobaczył, że wypił już pół flaszki. – Nagle zobaczyłem całe swoje życie. Pasmo cierpień. Jakbym zjeżdżał po pochyłej wprost do grobu. Rozpłakałem się. Przed oczami miałem uśmiechniętą gębę Wieśka. Pobiegłem do niego. Niedługo potem dał się wyciągnąć na spotkanie Anonimowych Alkoholików. W Szarotce, przy herbatce czy szklance coli, siedzieli prawie sami znajomi. – No, to już wiem, dlaczego nie ma się z kim w mieście napić – pomyślał drwiąco. Marek potrzebował terapii. Był już na dnie – w takim stanie, że sam jej chciał. Ktoś zaoferował mu pomoc w załatwieniu ośrodka. Ale pierwszy wolny termin był dopiero za dwa miesiące. Trzeba było czekać. Pojechał do żony. Tam grał przykładnego męża. – Jak tylko wstałem, od razu wyrywałem się po zakupy. Może masełko, chlebek? I już zbiegałem do sklepu na dole, by przy okazji kupić dwie seteczki. Wypijałem je na schodach i wrzucałem po drodze za murek. Gdy już po terapii wróciłem do domu, zauważyłem, że uzbierałem tam wielką hałdę butelek. Jednym z ważniejszych kroków podczas odwyku jest spisanie swojego piciopisu i sporządzenie litrażu. Pierwsze to szczegółowe kalendarium swojego upadku, stopniowego brnięcia na dno. Drugie to przeliczenie wszystkich ilości alkoholu, które wypiło się w ciągu życia. Wyszły tysiące litrów. Płynów, które zżerały mu mózg, trawiły ściany żołądka, degenerowały wątrobę. Jeden z kolegów na odwykówce wyliczył, że wypił 300 litrów czystego denaturatu.

W ringu z alkoholem
Odtrucie organizmu to jedno. Ale co zrobić, by wytrwać w trzeźwości. Marek miał poważne wątpliwości, czy mu się uda. Ktoś mu podpowiedział, by poczytał Antony’ego de Mello, Marka zafascynowała mistyka, choć nigdy nie był przecież przesadnie religijny. Był co prawda jako dziecko ministrantem, ale późniejszy młodzieżowy bunt obrócił się też przeciw katolicyzmowi. – Męczyło mnie ciągłe poczucie grzechu, to, że nie potrafię być dobry. A alkohol to poczucie winy załatwiał – tłumaczył sobie. Zaczął dużo czytać. Podkreślał najciekawsze fragmenty. A potem zauważał, że ma książki podkreślone w całości. Pochłaniał dzieła mistyków różnych kultur zauważając, że mimo różnic religii mówią to samo. – Kiedyś mówiłem sobie, że z alkoholem będę walczył, jak w ringu. I było tak, jakbym walczył z Tysonem – za każdym razem dostawałem lanie. Trzeba było inaczej. Uznać swą bezsilność, słabość. I wrócić do siebie, do swego wnętrza. Sam przyznaje, że ogromną rolę w jego zdrowieniu odegrała Barbara. Gdy pił, błagała go, by się leczył. A po odwyku miał dom, do którego mógł wrócić. A przecież często zdarzają się sytuacje, gdy rodzina nie pozwala alkoholikowi nawet przyznać się, że się leczył. Bo to, że pił – mieści się w społecznych normach. Ale, że był na odwyku – to już wstyd. Niestety, dla uzależnionych często tragiczna jest także świąteczna obrzędowość. – Święta? Nienawidziłem ich. Od dzieciństwa kojarzyły mi się z odorem alkoholu z ust ojca. Potem domowa atmosfera awantur, napięcia. A wreszcie zadręczanie wszystkich wyznaniami miłości z zionących alkoholem ust. Potem i dla mnie były okazją, by się upić. Prezenty, żarcie, okazja do zatracenia się. W końcu odszedłem od spraw rytualno-religijnych. Teraz staram się traktować każdy dzień jak święto. Trzeba było pozbyć się tego wszystkiego, co człowiek miał zakodowane, przestać żyć jak automat. Trzeba zacząć pracę nad sobą – zejść w głąb siebie. Bo życie stadne odczłowiecza. Mimo to święta spędza tradycyjnie – z choinką, opłatkiem, Wigilią, choć bez alkoholu. – Żona hołduje tradycyjnej kulturze, więc już nie chce sprawiać jej przykrości. Jednak mnie nie interesują zakupy, prezenty. Staram się myśleć przede wszystkim, o czym one mówią. Nad czym powinienem się zastanowić w swoim życiu. Bo trzeba oczyścić swoją osobowość, przekroczyć własne „ja”, ale nie po to, by się go pozbyć. Trzeba siebie zapytać: „kim jestem?”
Kiedyś na święta zamiast życzeń wysłał cytat z hinduskiego mistyka:
„Jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nigdy nie umrzesz.”
Tekst i fot.: Józef Figura
Tygodnik Podhalański 50-51/2009

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
jawnie pijący 2021-08-03 17:42:44
Ja też lubię bulknąć. Abstynencja jest szkodliwa społecznie. Szkoda, że piwo już nie takie, to chrzczone w gieesach było lepsze niż te z masowej produkcji.
Konicek 2021-08-03 14:53:23
Akurat stadność uczłowiecza, bo jesteśmy zwierzętami stadnymi ...
Ktoś kto pije się zwilcy, czyli stanie się dzikim, który nie funkcjonuje w stadzie. Może kulawo udawać, ale jednak nie jest częścią stada.
Q 2021-08-03 12:20:14
Japilem i bede pil bo ja mam wyrobiony charakter i to jest co innego. Mlody niech uważa on jest narazony
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-05 22:30 150 lat zakopiańskiej Budowlanki 2026-03-05 21:31 Przenikanie pokoleń. Wernisaż wystawy Macieja Świeszewskiego i jego uczniów w zakopiańskim Teatrze Witkacego 2026-03-05 21:00 Rowerem przez Wyspy Kanaryjskie dla PSONI w Zakopanem (WIDEO) 2026-03-05 20:48 Wypadek polskiej skialpinistki w Szatanim Żlebie 2026-03-05 20:00 Zasłużeni policjanci odchodzą na emeryturę 2026-03-05 19:00 Akcja krwiodawstwa i wspólne świętowanie Dnia Kobiet 2026-03-05 18:20 Krakowskie uczelnie zwycięskie w narciarskich Akademickich Mistrzostwach Polski 2026-03-05 18:07 Kacper Tomasiak wicemistrzem świata juniorów w skokach 2026-03-05 18:03 Szczęśliwy finał poszukiwań dziecka 2026-03-05 18:00 Przerwa w dostawie wody w Białym Dunajcu. Utrudnienia dla mieszkańców trzech ulic 2026-03-05 17:35 Łanie wchodzą na cmentarz przy ul. Nowotarskiej 5 2026-03-05 17:02 Burmistrz Zakopanego: kolej gondolowa mogłaby być przyszłością miasta 5 2026-03-05 16:35 Ulica Bronisława Czecha. Dlatego kosze na śmieci w Zakopanem powinny być porządnie zamykane? 1 2026-03-05 16:03 Kobieta ukradła odzież w sklepie w Zakopanem 1 2026-03-05 16:00 Zakopane wita najmłodszych białym misiem. Na pierwsze dziecko trzeba było czekać do lutego 5 2026-03-05 15:20 Wypadek śmiertelny na krajowej siódemce w Chyżnem. Nie żyje młoda kobieta 2 2026-03-05 15:00 Firma zapowiada pozew. Burmistrz: wykonawca sobie nie poradził 2 2026-03-05 14:00 Głosujcie na Basię Giewont. Trzymamy kciuki za piosenkę Zimna woda (WIDEO) 2 2026-03-05 13:23 Gondole, jak działa stadion przy ul. Orkana, konkurs na dyrektora Miejskiej Galerii Sztuki (WIDEO) 8 2026-03-05 13:00 Przerwa w dostawie wody w Leszczynach. Warto przygotować zapas 2026-03-05 12:30 Amazonki Podhala ponownie przejadą w banderii konnej 2026-03-05 12:00 Pytają czy mają fruwać? Zastawiony chodnik przy budowie żłobka w Poroninie 4 2026-03-05 11:30 Frankenstein i Panna Młoda. Miłość w XX wieku. Mamy dla Was bilety 2026-03-05 11:00 Rekrutacja do przedszkoli i szkół podstawowych w Zakopanem. Ruszają dni otwarte w placówkach 2026-03-05 10:30 Kolej na kobiety pod Tatrami. Spotkanie na Placu Niepodległości 2026-03-05 09:19 Pijany kierowca dachował w Kościelisku 2026-03-05 09:00 Kolorowa Wielkanoc w Stacji Kultura. Bezpłatne warsztaty dla najmłodszych w Zakopanem 2026-03-05 08:00 Wielka wojna parkingowa w Nowym Targu 2026-03-04 22:03 Dachowanie w Kościelisku (WIDEO) 2 2026-03-04 21:00 Z unijnym wsparciem na ekodoradztwo. Ponad pół miliona na zieloną transformację 15 2026-03-04 20:00 Czy w Nowym Targu można jeszcze biegać na nartach (WIDEO) 2026-03-04 19:00 700 tysięcy złotych na kulturę w Zakopanem. Miasto ogłosiło wyniki konkursu 2026-03-04 18:30 Nowy teledysk zespołu InoRos (WIDEO) 2026-03-04 18:00 Rosną ceny paliw. Ile zapłacimy na zakopiańskich stacjach benzynowych 33 2026-03-04 17:00 Uważajcie! Na szlakach miejscami lodowisko 2026-03-04 16:00 Awanturnik uciekał przed policją na motocyklu 2026-03-04 15:00 Ponad 2 mln zł dla NGO w Zakopanem. 111 projektów z dofinansowaniem 3 2026-03-04 14:00 Ponad 13 tysięcy użytkowników Zakopiańskiej Karty Mieszkańca. Program rośnie dynamicznie 3 2026-03-04 13:00 Kreatywne Warsztaty Wielkanocne dla Seniorów. Trwają zapisy na kolejne spotkania 2026-03-04 12:30 Jazz Quartet w Stacji Kultura 2026-03-04 12:00 Widzieć, ale inaczej 2026-03-04 10:59 Gmina na gruncie 1 2026-03-04 10:24 2,3 promila na stoku! Pijani narciarze wyproszeni z kolejki w Kuźnicach i w Białce Tatrzańskiej 1 2026-03-04 10:00 Zupełnie pusta Dolina Strążyska (WIDEO) 1 2026-03-04 08:27 Globalna awaria Facebooka 5 2026-03-04 08:00 Słodki dzień w Murzasichlu. Szkolna społeczność zbiera fundusze na leczenie Maksa Tockiego 2026-03-03 22:25 Pożar autobusu w Klikuszowej 1 2026-03-03 21:00 Udane Ferie z GOK-iem. Był teatr, kabaret i wielkie, charytatywne serca 2026-03-03 20:30 Nowotarska policja podsumowuje akcję "Bezpieczne Ferie 2026" 2026-03-03 20:00 Małopolska Liga Karate Kyokushin w Bieczu. Ponad 100 zawodników, nasi z medalami
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-05 23:02 1. W podziękowaniu za ofiarną służbę złamali mu rękę... Nawet senator osobiście pofatygował się by chłopa wytargać za drzwi. Nie wiem dlaczego tak mi się to skojarzyło: "Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie, w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji" Demokracja czy dyktatura? 2026-03-05 22:45 2. przystanek "krupówki" tej gondoli zrobimy na placu niepodległości prosto z parkingu ludzie będą wsiadać do wagoników dzięki temu parkingowi uzyskają oficjalny status partnerski gminy miasto zakopane (będą sprzedawać od razu bilety na przejażdżkę gondolą) promocja: parking bilet open + przejazd gondolą 100 zł / os 2026-03-05 22:44 3. Widzeliście w TV zdjęcia z Kongresu Amerykańskiego jak wyrzucali weterana wojny z hasłem: "nikt nie chce umerać za Izrael". W programie Pani Gozdyry przedstawicel powiedział żeby zwolnić 10 tyś. pracowników z U. Pracy żeby było na zbrojenie. Taka jest stabilizacja w kraju po 89' 2026-03-05 22:41 4. te, @filozofie, a pieniądze to ty trzymasz w banku, czy w nodze od stołu? 2026-03-05 22:38 5. Teren miasta podobnie jak cała Polska jest podzielona na obwody łowieckie których zadaniem jest eliminacja tego typu sytuacji przy pomocy kul ołowianych.... tak więc Panowie do roboty... tylko celować dobrze żeby nie było rykoszetów po pomnikach.... I żeby żadnego świecącego świeczkę nie pomylić z dzikiem co zdarza się pomiędzy Odrą a Bugiem górami i morzem.... darz bór 2026-03-05 20:53 6. Rozdają żywność. Tylko, jak ktoś nie ma na żywność, to musi mieć nie po kolei w głowie, żeby sobie robić dziecko w takiej sytuacji. Więc co to ma do rzeczy? Albo sale gimnastyczne. Najpierw to rodzina musi mieć gdzie mieszkać, a czy jest sala gimnastyczna, czy jej nie ma, to jest taki pikuś niewiele znaczący. O dawaniu miśków to już nawet nie będę komentować. Takie te "zachęty" pomocne jak plasterek na złamaną nogę! 2026-03-05 20:47 7. Jak już poddajecie informacje to nie pracownik tylko pracownica,nie tylko odzież i nie była sama tylko z mężczyzną który zdążył się oddalić i byli obserwowani dwa dni....Kobieta została zatrzymana i musiała częściowo zapłacić już w sklepie za kradzież rzeczy które sobie przywłaszczyła do do torby a sklep usiłowała oszukać na zwroty bardzo zuchwałe myśląc że są bezkarni ale na szczęście pani pracownica ze stickim spokojem obserwowała całość zachowań sprawczyni i jej partnera ..... 2026-03-05 20:31 8. Do żłobka co buduje Filipowicz to będzie chodził on sam z kolegami i będzie odlot ;) 2026-03-05 20:21 9. Chińczycy zbudowali mur, Rosjanie mauzoleum na placu, Francuzi stalową wieżę widokową, Szwajcarzy zegarek - to i my musimy coś zbudować. 2026-03-05 20:02 10. Tylko wyjście z tego chorego nieuleczalnego świata lewackich przekręasow jakim jest unia europejska innej opcji nie widzę
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama