2021-08-03 10:00:00

Może jeszcze kieliszeczek

Piję od dziecka

Święta? Nienawidziłem ich. Od dzieciństwa kojarzyły mi się z odorem alkoholu z ust ojca. Potem i dla mnie były okazją, by się upić.

Pierwszy raz poznał jego smak, gdy miał 5 lat. Nie pamięta smaku cieczy z kieliszka, pozostawionego przez dorosłych na stole podczas rodzinnej imprezy. To była jakaś czerwona nalewka. W pamięci pozostał mu widok twarzy ojca, tłumaczącego mu coś. I płaczącego. Jakby przeczuwał, że mały Marek właśnie uchyla przed sobą drzwi do alkoholowego piekła.

Esperal nie działał.
Piłem dalej
Pewnie pozostałoby to tylko epizodem, anegdotką powtarzaną przez ciotki i wujków, gdyby rzeczywiście nie okazało się zapowiedzią tragedii.
Jeszcze pod koniec podstawówki Marek podpijał co nieco z barku ojca. Ten ciągle miał tam jakieś krupniczki, nalewki własnej roboty. Gdy w końcu zauważył, że w buteleczkach poziom się obniża, zaczął znaczyć kreski. Nie było problemu. Marek uzupełniał ubytki wodą. Ale i to musiało kiedyś wyjść na jaw. Była wielka awantura i bicie. Bez większych skutków wychowawczych. Dla chłopaka już w średniej szkole alkohol oznaczał – jak dziś wspomina – luz, swobodę, wewnętrzną „miękkość”. Ogarniało go swoiste psychiczne i fizyczne znieczulenie. – Byłem nieśmiały. Wydawało mi się, że po wypiciu staję się tym, kim chciałbym być – tłumaczy. Nie chciał z tego tak szybko rezygnować. Kiedyś znalazł w domu dwa dolary. Poszedł z kumplem do Pewexu i kupili dwie flaszki. Nie dali rady wypić, poczęstowali robotników na jakiejś budowie. Zauważyła ich znajoma ojca. Wieczorem zadzwoniła. Marek widział tylko, jak „stary” blednie trzymając słuchawkę. Za chwilę ojciec bił go pasem, gdzie popadnie. Nie przeszkodziło mu to w dalszym piciu. W odstawkę poszły dawne pasje – chodzenie po górach, kolekcjonowanie skamielin. Zaczęło się polowanie na okazje. Szkolny kolega często zostawał sam w domu, gdy matka wyjeżdżała na kilkudniowe delegacje. Była więc wolna chata w Kościelisku, wystarczyło jeszcze tylko zorganizować alkohol. Marek zaczynał znikać z domu na kilka dni. – Dobrze się bawiłem. Nie docierało do mnie, że ktoś w tym czasie przeżywa dramat. Przecież rodzice szukali mnie, a ja się dziwiłem, czym się tak przejmują – wspomina. Gdy jeszcze chodził do szkoły, po raz pierwszy urwał mu się film. Wystarczyło, że podczas wycieczki wypił duszkiem butelkę domowego wina. Staczał się systematycznie, choć dla siebie niezauważalnie. Pierwszy raz wszył sobie esperal, gdy miał 21 lat. Był już żonaty. Po kolejnej awanturze postanowił udowodnić, że jest w stanie zapanować nad wódką. Zrobił sobie wszywkę. Ale tabletka nie przyjęła się, pojawiła się ropa. – Postanowiłem sprawdzić, czy jeszcze działa. Zacząłem od małych dawek alkoholu, by sprawdzić, co będzie dalej. Potem sięgałem po jeszcze i jeszcze. Aż straciłem przytomność… Esperal nie działał. Piłem dalej. Potem był rozwód. Pierwsza żona nie potrafiła z nim wytrzymać. Uciekła razem z dzieckiem. Byli ze sobą zaledwie trzy lata.

Jakbym zjeżdżał wprost do grobu
W 1982 roku poznał Barbarę, obecną żonę. Była wówczas menagerką kultowej bluesowej grupy Dżem. Po zakopiańskim koncercie Marek zaprosił całą ekipę do siebie. Rok później Marek i Barbara pobrali się. Problemu z alkoholem nadal nie dostrzegał. Uważał, że jak każdy, po prostu lubi się napić. Gdy ktoś próbował mu zwrócić uwagę, kwitował to krótko: – Masz problem? To sam się lecz! Uważał, że jest wolny i może robić, co chce. Pracował razem z żoną, organizując trasy zespołów po kraju. I wiódł życie rockandrollowca – od imprezy do imprezy. Kiedyś w windzie po pijanemu wdał się w awanturę z Janem Borysewiczem. Obraził się. Rzucił wszystko i wrócił do Zakopanego. Zaszył się w domu. Nie wychodził przez dwa tygodnie. Pił i przez telefon zamawiał kolejne butelki. Aż skończyły mu się pieniądze. A ponieważ w wolnych chwilach zajmował się rzeźbieniem, postanowił wyjść z domu, by sprawdzić, czy któraś z prac się nie sprzedała. – Ledwo szedłem. Spotkałem Wiesia, kolegę, z którym kiedyś razem imprezowaliśmy. Powiedział mi, że od pół roku już nie pije. I czuje się świetnie. Chciał też spróbować. Rzeźby się sprzedały, były pieniądze, pomyślał, że dziś wypije tylko ćwiarteczkę, żeby stopniowo się odzwyczajać. Taka swoista alkoholowa homeopatia – leczyć się tym, co człowieka zatruwa. Ale w sklepie były tylko półlitrówki. Nawet się ucieszył. Przyszedł do domu. Postawił wodę na pierogi. Zanim zawrzała, zobaczył, że wypił już pół flaszki. – Nagle zobaczyłem całe swoje życie. Pasmo cierpień. Jakbym zjeżdżał po pochyłej wprost do grobu. Rozpłakałem się. Przed oczami miałem uśmiechniętą gębę Wieśka. Pobiegłem do niego. Niedługo potem dał się wyciągnąć na spotkanie Anonimowych Alkoholików. W Szarotce, przy herbatce czy szklance coli, siedzieli prawie sami znajomi. – No, to już wiem, dlaczego nie ma się z kim w mieście napić – pomyślał drwiąco. Marek potrzebował terapii. Był już na dnie – w takim stanie, że sam jej chciał. Ktoś zaoferował mu pomoc w załatwieniu ośrodka. Ale pierwszy wolny termin był dopiero za dwa miesiące. Trzeba było czekać. Pojechał do żony. Tam grał przykładnego męża. – Jak tylko wstałem, od razu wyrywałem się po zakupy. Może masełko, chlebek? I już zbiegałem do sklepu na dole, by przy okazji kupić dwie seteczki. Wypijałem je na schodach i wrzucałem po drodze za murek. Gdy już po terapii wróciłem do domu, zauważyłem, że uzbierałem tam wielką hałdę butelek. Jednym z ważniejszych kroków podczas odwyku jest spisanie swojego piciopisu i sporządzenie litrażu. Pierwsze to szczegółowe kalendarium swojego upadku, stopniowego brnięcia na dno. Drugie to przeliczenie wszystkich ilości alkoholu, które wypiło się w ciągu życia. Wyszły tysiące litrów. Płynów, które zżerały mu mózg, trawiły ściany żołądka, degenerowały wątrobę. Jeden z kolegów na odwykówce wyliczył, że wypił 300 litrów czystego denaturatu.

W ringu z alkoholem
Odtrucie organizmu to jedno. Ale co zrobić, by wytrwać w trzeźwości. Marek miał poważne wątpliwości, czy mu się uda. Ktoś mu podpowiedział, by poczytał Antony’ego de Mello, Marka zafascynowała mistyka, choć nigdy nie był przecież przesadnie religijny. Był co prawda jako dziecko ministrantem, ale późniejszy młodzieżowy bunt obrócił się też przeciw katolicyzmowi. – Męczyło mnie ciągłe poczucie grzechu, to, że nie potrafię być dobry. A alkohol to poczucie winy załatwiał – tłumaczył sobie. Zaczął dużo czytać. Podkreślał najciekawsze fragmenty. A potem zauważał, że ma książki podkreślone w całości. Pochłaniał dzieła mistyków różnych kultur zauważając, że mimo różnic religii mówią to samo. – Kiedyś mówiłem sobie, że z alkoholem będę walczył, jak w ringu. I było tak, jakbym walczył z Tysonem – za każdym razem dostawałem lanie. Trzeba było inaczej. Uznać swą bezsilność, słabość. I wrócić do siebie, do swego wnętrza. Sam przyznaje, że ogromną rolę w jego zdrowieniu odegrała Barbara. Gdy pił, błagała go, by się leczył. A po odwyku miał dom, do którego mógł wrócić. A przecież często zdarzają się sytuacje, gdy rodzina nie pozwala alkoholikowi nawet przyznać się, że się leczył. Bo to, że pił – mieści się w społecznych normach. Ale, że był na odwyku – to już wstyd. Niestety, dla uzależnionych często tragiczna jest także świąteczna obrzędowość. – Święta? Nienawidziłem ich. Od dzieciństwa kojarzyły mi się z odorem alkoholu z ust ojca. Potem domowa atmosfera awantur, napięcia. A wreszcie zadręczanie wszystkich wyznaniami miłości z zionących alkoholem ust. Potem i dla mnie były okazją, by się upić. Prezenty, żarcie, okazja do zatracenia się. W końcu odszedłem od spraw rytualno-religijnych. Teraz staram się traktować każdy dzień jak święto. Trzeba było pozbyć się tego wszystkiego, co człowiek miał zakodowane, przestać żyć jak automat. Trzeba zacząć pracę nad sobą – zejść w głąb siebie. Bo życie stadne odczłowiecza. Mimo to święta spędza tradycyjnie – z choinką, opłatkiem, Wigilią, choć bez alkoholu. – Żona hołduje tradycyjnej kulturze, więc już nie chce sprawiać jej przykrości. Jednak mnie nie interesują zakupy, prezenty. Staram się myśleć przede wszystkim, o czym one mówią. Nad czym powinienem się zastanowić w swoim życiu. Bo trzeba oczyścić swoją osobowość, przekroczyć własne „ja”, ale nie po to, by się go pozbyć. Trzeba siebie zapytać: „kim jestem?”
Kiedyś na święta zamiast życzeń wysłał cytat z hinduskiego mistyka:
„Jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nigdy nie umrzesz.”
Tekst i fot.: Józef Figura
Tygodnik Podhalański 50-51/2009

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
jawnie pijący 2021-08-03 17:42:44
Ja też lubię bulknąć. Abstynencja jest szkodliwa społecznie. Szkoda, że piwo już nie takie, to chrzczone w gieesach było lepsze niż te z masowej produkcji.
Konicek 2021-08-03 14:53:23
Akurat stadność uczłowiecza, bo jesteśmy zwierzętami stadnymi ...
Ktoś kto pije się zwilcy, czyli stanie się dzikim, który nie funkcjonuje w stadzie. Może kulawo udawać, ale jednak nie jest częścią stada.
Q 2021-08-03 12:20:14
Japilem i bede pil bo ja mam wyrobiony charakter i to jest co innego. Mlody niech uważa on jest narazony

Reklama
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY W KOŚCIELISKU: OBSŁUGA SALI, KUCHNIA 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DO PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • POŻYCZKI
    PROVIDENT. 571 240 909.
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby na stanowisko sprzedawcy odzieży skórzanej na stoisko pod Gubalowke Wymagania: komunikatywność i łatwość nawiązywania kontaktów, doświadczenie w sprzedaży, zaangażowanie oraz chęć pracy z klientem. Tel 781271166.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM - KELNER/-KA - DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ, POMOC KUCHENNĄ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-25 15:00 Cmentarz Szalayowski - wyjątkowe miejsce na mapie Szczawnicy 2026-04-25 14:30 Pożegnanie maturzystów i podsumowanie sezonu w SMS Zakopane (ZDJĘCIA) 2026-04-25 13:51 Zmarł Andrzej Olechowski. Był związany także z Podhalem. 2026-04-25 13:03 Rozpoczęła się Msza Święta na Kasprowym Wierchu (WIDEO) 2026-04-25 12:00 Policja wyjaśnia okoliczności śmiertelnego wypadku w Białce Tatrzańskiej 1 2026-04-25 11:30 Jaskinia Mroźna otwiera swoje podwoje 2026-04-25 11:00 Poprawiły się prognozy na majówkę! 1 2026-04-25 10:00 Koniec sezonu skitourowego w Tatrach 2026-04-25 09:00 Tężnia solankowa w Parku Dolnym w Szczawnicy otwarta 1 2026-04-25 08:19 Wernisaż wystawy malarstwa Hanny Gancarczyk pt. Na krawędzi 2026-04-25 08:00 Świstaki wychodzą ze swoich nor 2026-04-24 23:11 Kolejne prawa jazdy zatrzymane. Jechał Infiniti 157 km/h 1 2026-04-24 22:39 Tragiczny wypadek w Białce Tatrzańskiej 12 2026-04-24 21:00 Most na Krzeptówkach zamknięty na trzy dni. Rusza asfaltowanie jezdni 2026-04-24 20:30 Dom na Kasprusiach przestał istnieć 4 2026-04-24 20:03 Ostatecznie okazało się, że za kierownicą siedziała pijana kobieta 3 2026-04-24 20:00 Zmącenie Cichej Wody w Zakopanem. Straż Miejska wskazuje przyczynę 8 2026-04-24 19:30 Ludźmierz. W niedzielę Święto Bacowskie 2026-04-24 19:00 Kończy się remont mostu nad Grajcarkiem w Szczawnicy 2026-04-24 18:29 Pożar garażu w Jordanowie 2026-04-24 18:00 Rekordowe zainteresowanie konkursem Wszyscy Święci Wawrzyńcoka 2026-04-24 17:00 Pieniny Ultra Trail w Szczawnicy (WIDEO) 2026-04-24 16:30 Szóste Ciuchobranie w Sokolni. Nie wyrzucaj - podaj dalej! 2026-04-24 16:00 Jan Kasprowicz. W ogniska. Szykuje się nowa wystawa, która pokaże poetę na nowo 2026-04-24 15:00 Nowe życie zabytkowej willi w Szczawnicy (WIDEO) 1 2026-04-24 14:00 Psy z nowotarskiego schroniska czekają na Was! 1 2026-04-24 13:00 Tragiczny wypadek polskiego turysty w Tatrach Słowackich 2 2026-04-24 13:00 Konkurs poezji więźniarek KL Ravensbrück w Palace 2026-04-24 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 3 2026-04-24 11:30 Super Mario i międzygalaktyczna przygoda. Mamy dla Was bilety 1 2026-04-24 11:00 Szukamy wiosny na Drodze pod Reglami (WIDEO) 2026-04-24 10:00 66 nowych roślin w Zakopanem. Wspólna akcja dla natury 2026-04-24 08:57 Rolnicy oddali 24 tony folii. Podsumowanie zbiórki w gminie Poronin 5 2026-04-24 08:19 Wypadek w Witowie. Jedna osoba trafiła do szpitala, druga była poszukiwana 1 2026-04-24 08:00 Podpisano umowę na rozbudowę drogi w Pyzówce 1 2026-04-23 21:18 Zasadzili 680 drzew 2 2026-04-23 20:59 Świstaki i kozice pod lupą naukowców. Wspólna inicjatywa dla Tatr 2026-04-23 20:00 Strażacy ćwiczyli gaszenie pożarów wewnętrznych pod Giewontem 2026-04-23 18:57 Dwie młode łanie nie przeżyły 2 2026-04-23 18:00 Spór o plan ogólny w Zakopanem. Radni kłócą się o terminy i informowanie mieszkańców 2 2026-04-23 16:59 W długi weekend będzie 30 st. C., ale... 1 2026-04-23 16:37 Zginął poseł Łukasz Litewka. Angażował się w sprawy zwierząt, pisał o schronisku w Nowym Targu 2026-04-23 16:00 Zawody na Bachledzkim Wierchu. Zaproszenie na spotkanie dla właścicieli działek 6 2026-04-23 15:33 Fałszywe prawo jazdy za 2500 euro. Nocna kontrola w Rogoźniku zakończona zatrzymaniem 3 2026-04-23 14:59 Pożegnanie płk. Łęckiego. Przepracował 27 lat w Starostwie Tatrzańskim. Wcześniej latał na myśliwcach i szkolił pilotów 2 2026-04-23 14:01 Wypadek quada w Kościelisku. Poszkodowany trafił do szpitala śmigłowcem LPR 2026-04-23 12:52 Policja podaje szczegóły wypadku na budowie term 13 2026-04-23 12:38 Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Nie żyje kobieta 19 2026-04-23 11:49 Poważny wypadek w trakcie budowy term na Polanie Szymoszkowej (ZDJĘCIA, WIDEO) 2 2026-04-23 11:30 Melodia spod Babiej. Premiera filmu dokumentalnego
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-25 14:09 1. majOM tam betoniarkę i takie wapniaki jak ty tam kręcOM :) :) :) 2026-04-25 13:51 2. @taki sobie. dylentantem. Zacznij odmieniac. Nigdy za pozno. 2026-04-25 13:28 3. Columbine High, Oxford High MI, Sandy Hook Elementary. Zamilcz synu. 2026-04-25 13:25 4. "Niestety za błędy które się popełnia trzeba zapłacić, czasami najwyższą cenę." Powiedział @Mieszkaniec który potencjalnie może zostać ofiarą przypuconą do płota... W sumie racja! Niestety! Na szczęście ja tam nie mieszkam, ani moje dzieci i rodzina. A tu gdzie mieszkam i bawią się moje dzieci jest próg zwalniający na progu i progiem pogania. Bo większość kierowców to de.. którzy prawko znaleźli w czipsach. 2026-04-25 13:19 5. a tam robią takie betony jak ty to to 2026-04-25 13:18 6. Żadne prognozy pogody ani karta patoturysty nie zapełnią grajdoła z "milionem" miejsc noclegowych po 50 zeta. Ciekawe czy Filipowicz z Jóźkiewiczem dostali kartę turysty jak byli w Corcinia Dumpecco? Zamiast wydawać miliony na darmowego sylwestra dla hałastry wybudujcie na Równiach rollercoster jak w Energylandii. To jest realne działanie promocyjne na poziomie włatców lunaparku. Już zrobiliście cyrk z tego upadłego grajdołu. Są diabelskie młyny i domki do góry nogami to i rollercoaster się przyjmie. Tylko wózki w kształcie zgniłego oscypa i będzie po góralsku! To będzie hicior wszech czasów lepszy od kolejki na Kasprowy! A WY przejdziecie do historii! Pogadajcie z PKL bo oni już mają cyrkoland nad Soliną, doradzą, pomogą, zainwestują... I kto wie, pewnie na jednym pomniku się nie skończy. 2026-04-25 13:02 7. "Tatrzańscy policjanci pod nadzorem prokuratury nadal wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego..." Czy brak progów zwalniających mógł przyczynić się do tragedii? 2026-04-25 12:56 8. Niewątpliwy sukces obecnej ekipy! Gratulacje! Dobrze wam idzie! Kiedy wyburzycie fantazyjnego grila brutalnego staszka? A kiedy odwiniecie otulinę z latarni na Sienkiewicza? Czekacie aż ulegnie biodegradacji? 2026-04-25 11:59 9. Jak by jechali przepisowo to by nie wylecieli z zakrętu. Pamiętajmy że jesteśmy w terenie zabudowanym i prędkość jaka tam obowiązuje to 50km/h. Ci którzy z tego zakrętu wypadają są sami sobie winni że nie dostosowują prędkości. I nic nie dadzą jakieś lustra czy inne rzeczy. Tu trzeba zdrowego rozsądku. Niestety za błędy które się popełnia trzeba zapłacić, czasami najwyższą cenę. 2026-04-25 11:10 10. Myślę że progi zwalniające nic w tym miejscu nie dadzą i są bez sensu bo trzeba zwolnić. Lepiej zrobić rondo.
2026-04-20 12:14 1. dobrze że mamy olczan.... 2026-04-16 18:33 2. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 3. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 4. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 5. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 6. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 7. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 8. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 9. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 10. Kasia Rysy
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama