Reklama

2021-12-11 13:01:38

Łopuszna

Stulatek i przepowiednie królowej Saby. Odszedł Jan Król

O wieloletnim sołtysie Łopusznej pisaliśmy przed niespełna miesiącem, przy okazji setnych urodzin. Przypomnijmy artykuł zamieszczony wówczas w papierowym wydaniu TP.

- Wtedy prezydentem był Ignacy Mościcki. 
- A dziś?
- No, zapomniałem sobie.

Jan Król z Łopusznej porusza się powoli, o kulach. To efekt tego, że sześć lat temu - jak mówi - wykopyrtnął się przed domem. Opowiada chętnie i dużo. Bo obrazów przed oczami uzbierało się mnóstwo. Jak Cyganie zaprosili go na koninę przy ognisku. Jak zobaczył pierwszy samochód, gdy Niemcy wjechali do wsi. Jak chował się przed wywózką. Jak praktykował u krawca. Jak płakał nad maszyną w amerykańskiej fabryce. Jak sam budował dom. Jak pochował córkę. I ten z wczoraj - jak goście przyszli z prezentami, a pismo z gratulacjami przysłał mu sam premier.

Brud, bieda, wszy i Królowa Saby

Urodził się 16 listopada 1921 roku. Dokładnie sto lat temu. W domu była ich czwórka dzieci. On i trzy młodsze siostry. Ojciec był na pierwszej wojnie. Kula postrzeliła go w skroń i nosił ją nad uchem już do końca życia. I do końca życia dostawał za to rentę. Każdego miesiąca 75 zł. Wówczas to pozwoliło im stopniowo wychodzić z biedy. Z oszczędności kupili swoje pierwsze trzy hektary pola. Potem mogli wyprowadzić się z domu rodziców, gdzie był tłok, wszy, a w ciepłym kącie musiała się jeszcze pomieścić świnia z prosiętami. Wybudował mały, drewniany domek. Jan pamięta pierwszą krowę, która służyła jako żywicielka i środek transportu. Gdy miał 12 lat, ojciec kupił konia, a wcześniej kolejne trzy hektary pola. Jako jedyny po ojcu, co portki nosił, ciężko pracował na gazdówce. Pamięta, jak po drzewo do lasu jeździli koniem nawet do Ochotnicy, potem wozili je do Nowego Targu. I zarabiali po 15-20 zł od kubika.

Pamięta, jak Cyganie ubili konia, a potem gotowali mięso. - Jedli, no to ja też jadłem, zaprosili mnie. Bo człowiek żył marnie - zauważa.

I tak życie się toczyło do momentu, gdy tę naturalną kolej rzeczy zaburzył widok pierwszego samochodu. W nim mundurowi, którzy "śwargali" niezrozumiale, gdy zobaczyli w polu stojącego z motyką w ręku Jaśka. Machnęli ręką, pojechali. Nie wyglądał na żołnierza. Było i tak, że tydzień się ukrywał, gdy wójt miał wytypować robotników przymusowych na wywózkę do Niemiec. Był już przecież dorosły.

I przypomina sobie jeszcze przedwojenne czasy, jak baby schodziły się na prządki. Widzi, jakby to było dziś, Agnieszkę Galarowicz, jak czyta przepowiednie przywiezione przez wujka z Ameryki.

- Królowa Saby pisała, jakie czasy przyjdą, że wszystko się ziści. Jacy ludzie będą agresywni. Dawno to jeden drugiemu pomógł, nie żądał pieniędzy. Jak się budował, to do lasu pojechali po drzewo. A dziś co? Pisała, że będą takie czasy, że będą pierony bić, burze będą na świecie, przyjdzie chorość i ludzie tak będą ginąć, że jak kto zobaczy odciśniętą stopę, gdzie ktoś stał, to będzie ziemię całował. Pamiętam to dobrze - dodaje i nie bardzo wiadomo, czy ma na myśli czasy wojny, czy raczej współczesne.

Łzy nad amerykańską maszyną

Jan chwilę się zastanawia, spogląda w okno, jakby przyglądał się wypadkom, które utkwiły gdzieś w głowie. Opowiada jak uciekali w góry, gdy sowiecki front się zbliżał. Widział zabitych i postrzelonego pod łopatkę Antka z tego samego roku co on. I ludzi w leśniczówce, kobietę - szpiega przyłapaną na szkicowaniu jakichś tajnych planów. Obrazy widziane i historie zasłyszane. Opowiada o Ogniu, partyzantach, złodzieju, który musiał sam sobie pętlę na szyję założyć, kuzynce, co doniosła na męża, by odejść z innym, ale w końcu Niemcy rozstrzelali całą trójkę. Słyszy jak dziś świst pocisków, widzi pożar Waksmundu, który jakby oparł się na rozłożystym jesionie tuż przed ich domem.

Koszmar minął. Po wojnie uczył się na krawca u Łapsy w Nowym Targu. W mieście przepracował rok, a potem szył ze szwagrem w Łopusznej. - Nie było ubrań w mieście, wszystko było na przydziały. Szyło się spodnie, ale i ubrania całe. W końcu jak szwagier pojechał do Ameryki, to sprowadził najpierw swojego brata, a potem i mnie. 

W fabryce wyrabiał części z blachy pod ciśnieniem do samolotów. Jak wspomina, trzeba było ruszyć pedałem 120 razy. Dostawał piątkę na godzinę. Poza nim wszyscy pracownicy byli czarnoskórzy. Ale dobrzy ludzie byli, wszystko pokazali, nauczyli go na migi, jak robić. 

- A ja siedziałem na tej maszynie i myślałem sobie: po co ja żem tutaj przyjechał? Przecież mam w domu konia i żona została, córka i krowy trzy. I wszystko zostawiłem. I nad tą maszyną łzy mi z oczu ciureczkiem leciały - wspomina cichym głosem, jakby właśnie nacisnął po raz 120. na  pedał amerykańskiej prasy.

Ludzie są wygodni

Wcześniej jednak, gdy miał 30 lat, ludzie wybrali go pierwszy raz na sołtysa. I tak wybierali go pięć razy. Aż w końcu, gdy wygrał kolejne wybory, złożył rezygnację i wyjechał.

Roboty sołtysowi Królowi nie brakowało. Powodzie zalewały Kamieniec i całą wieś. - Jak nastałem na sołtysa, chcieliśmy tę wodę spuścić do młynówki. Ale był taki jeden, co mówił, że nie pozwoli. To upytałem chłopów, i tak przekopaliśmy, daliśmy dren przez drogę i spuściliśmy całą wodę do rzeki. Ludzie pomagali, jak widzieli, że coś się robi - podkreśla.

Jak wylicza, postawił w sumie pięć mostów. Dokończył też budowę remizy, nadbudował szkołę, w której uczył Józef Tischner, ojciec słynnego filozofa. 

Gdy wrócił z Ameryki, zapragnął postawić nową chałupę, więc poskupywał od sąsiadów działki. Córka Władysława przekonała, żeby dom był duży, okazały. Ale nie po to, by innych kłuć w oczy, ale wynajmować pokoje dla letników. Cała budowa pochłonęła pięć lat.

- Ludzie byli nie tacy jak teraz. Jak budowałem, to zapytałem furmanów, przyjechali, żaden pieniędzy nie brał. A teraz co? Ciężko było, ale człowiek był młody, to sobie dawał radę - zauważa i dodaje, że teraz ludzie mają dużo lepiej. - A Królowa Saby pisała, jacy to ludzie będą agresywni, jeden na drugiego będzie nastawiony, będą sobie życie odbierać...

Potem Jan kupił sobie dużego fiata. - Wtenczas to był rarytas, nikt takiego nie miał! Przywiózł mi go kierowca. Na drugi dzień wsiadłem za kierownicę, aby się przejechać i od razu buchnąłem w słupek. I to tak, że kołem nie mogłem skręcić! Złapałem się za głowę, ale cóż, trzeba było jechać do Zakopanego i zapłacić dwa tysiące za naprawę - wspomina ze śmiechem.

Krótki przepis na zdrowe życie

Przy takiej okazji jak setne urodziny nie sposób uciec od najpopularniejszego pytania: co zrobić, by dożyć tak sędziwego wieku? Gdy zapytać o to, czym się żywił, pan Jan mówi z szelmowskim uśmieszkiem na ustach: - Nazywają to moskol. I jak się go ugryzło, panie, jakie to dobre było! I grule się jadło. Takie to dawniej całe odżywianie było - zauważa.

Ale - jak przyznaje bez skrępowania - zdarzało mu się nawet papierosa zapalić.

- Ale tylko czasem, w towarzystwie. I nigdy się nie zaciągnąłem, przez to się nie nauczyłem palić. Inaczej niż córka, do której schodziły się koleżanki na kawkę i sobie pociągały. Wódka? W towarzystwie to się coś wypiło, ale nigdy się nie zapiłem, nie było mowy. To nie były te czasy, było biednie - podsumowuje. - A dziś jak jest? Królowa Saby pisała...
fig

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
kolega Saby 2021-12-11 19:34:07
Szkoda tylko, że Królowa Saby nie przewidziała istnienie narodu na Wisłą. Narodu, który za PRL miał za grosze masło solone a dzisiaj kupuje jako towar delux do wyczerpania zapasów 7,99/20dag. Albo krytykował, "że tylko margaryna mlecznia przeciw c...y jest skuteczna", dzisiaj spożywa się ją na potęgę. Że g.. jest gorsze od dorsza nie wspomnę bo nie dość, że jest teraz mrożony to i drogi.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Dwa WAŁACHY 6.500 zł/sztuka. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa - Firma wynajmująca apartamenty zatrudni OSOBY DO DZIAŁU TECHNICZNEGO. Praca na terenie Zakopanego i Kościeliska. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl lub telefon +48 882 071 976
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Sprzątanie apartamentów. Przyjmę kobietę do pracy do sprzątania apartamentów w okolicy ul. Strążyskiej w Zakopanem (wskazane auto w celu dojazdu do pracy). Praca na stałe, 3-4 dni w tygodniu (w weekendy również) w godz.9-15.. 609097999
    Tel.: 609097999
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNA DO PENSJONATU NA OKRES LETNI. 602 534 193.
  • PRACA | szukam
    OPIEKUNKA MEDYCZNA szuka pracy. 883 465 585.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie pilnie działki budowlane w Kościelisku , Zakopane mogą być z budynkami tel 660797241.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-05 10:01 Wrocław w zimie - Gdzie zatrzymać się na romantyczny weekend? Apartamenty w centrum miasta 2026-02-05 09:59 O godz. 9 w Kuźnicach pusto 2 2026-02-05 09:31 Obrączki i pierścionki, które mają swoją historię - teraz w Zakopanem 2026-02-05 09:30 "Kontrasty muzyki ludowej" w Domu Kultury w Maniowach 2026-02-05 09:00 Kolejne kontrole quadów i skuterów w gminie Kościelisko. Posypały się mandaty 2 2026-02-05 08:00 Kwatera to nie hotel 2026-02-04 21:40 Zmiana terminu Wielkiego Finału Pucharu Zakopanego w narciarstwie alpejskim 3 2026-02-04 20:43 Nie żyje Włodzimierz Cichocki - przyrodnik Tatr i działacz Solidarności 1 2026-02-04 20:30 Zagubiona w zakamarkach umysłu. Mamy dla Was książki 2026-02-04 20:00 Ile kosztuje Zdrój 2 2026-02-04 19:00 W czwartek rozpoczyna się Karnawał Góralski. Utrudnienia dla kierowców 2026-02-04 18:30 Zmiany w Prokuraturze Rejonowej w Zakopanem. Nowe nazwiska 3 2026-02-04 18:17 Hubert Hyła z Krempach na podium Mistrzostw Europy Super Enduro 2026-02-04 17:59 Wypadek na zakopiance w Białym Dunajcu. Utrudnienia w ruchu i dwie osoby poszkodowane 2026-02-04 17:30 Ogólnopolski Bieg Gąsieniców wystartuje w sobotę 2026-02-04 17:00 Inspektorzy Transportu Drogowego w Zakopanem. Kontrole w czasie ferii 4 2026-02-04 16:35 Zamknięcie mostu zostaje przedłużone 3 2026-02-04 16:30 Pamiętamy o Karłowiczu. Koncert w Galerii Hasiora 2026-02-04 16:00 Kuchenne rewelacje 2026-02-04 15:00 Wilki w okolicach Doliny Białego? 5 2026-02-04 14:53 Zakopane - sprzedam "kajak" treningowy 2026-02-04 14:33 Pogranicznicy z Zakopanego złapali Lankijczyka 4 2026-02-04 14:00 Nad Tatrami wał z chmur, temperatura na plusie. W piątek aż +9 st. C? (WIDEO) 6 2026-02-04 13:59 Diosmektyt: naturalna glinka, która skutecznie wspiera organizm podczas biegunki. Jak działa i dlaczego jest bezpieczna? 2026-02-04 13:30 Bieg dla zakochanych, również w narciarstwie 2026-02-04 13:00 Dziesięć medali alpejczyków Fundacji Handicap Zakopane na międzynarodowych mistrzostwach w Tarvisio 2026-02-04 12:30 W Tatrach wzrosło zagrożenie lawinowe 1 2026-02-04 12:20 Zamarznięty wodospad Siklawica (WIDEO) 1 2026-02-04 11:40 Palą się sadze w kominie w Bąkowej Zohylinie, ewakuacja gości (WIDEO) 1 2026-02-04 11:00 Szkolna społeczność Liceum Kenara żegna swego dyrektora 2026-02-04 10:30 Rytmy reggae w Kombinacie. Koncert TABU 2026-02-04 10:00 Rząd chce zabrać samorządom część pieniędzy z opłaty turystycznej 18 2026-02-04 09:45 Rak nie czeka. Profilaktyka może uratować życie 2026-02-04 08:59 Duży pożar po słowackiej stronie Tatr 2026-02-04 08:20 Szukało go wiele osób, opuścił dom w kryzysie 2 2026-02-04 08:00 Wiceminister sportu: Nosal powinien wrócić do swojej roli szkolenia alpejczyków 15 2026-02-03 23:35 Zakopane - sprzedam PIĘKNY DREWNIANY KOMPLET 2026-02-03 22:27 Nasza kandydatka do medalu na Igrzyskach pokazuje pokój w wiosce olimpijskiej (WIDEO) 6 2026-02-03 21:50 Policjanci z Rabki na wojnie z narkotykami 2026-02-03 21:29 IV Bal Charytatywny PSONI w Zakopanem. Wieczór, który ma znaczenie 2026-02-03 21:13 Zmarł Andrzej Karpiel, były wiceprzewodniczący Rady Miasta Zakopane 2026-02-03 21:00 Ferie z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Poroninie rozpoczęte 2026-02-03 20:53 Mieszkaniec dziękuje pracownikom SEWiK za pracę w trudnych warunkach 7 2026-02-03 20:00 Małopolska gospodarzem XXXII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w sportach zimowych 2026-02-03 19:35 Odwilż, opady i ostrzeżenie przed gołoledzią 2026-02-03 19:30 Złote i Diamentowe Gody w Krościenku 2026-02-03 18:56 Zmarł Władysław Hyc Myrmuła, były dyrektor Liceum im. Kenara 1 2026-02-03 18:00 OSP Podwilk w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym 2026-02-03 18:00 Ostatnie pożegnanie zasłużonego sportowca w sobotę 2026-02-03 17:00 Wypiękniała Wanda nad Grajcarkiem w Szczawnicy - opowiada inwestor, Grzegorz Gacek (WIDEO) 2
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-05 10:37 1. zatem mróz nie odstraszył turystów bo niewielki ale co ich wystraszyło ?? powiem tak mróz potrafi odpuścić... ale cena jak wzrośnie to już nie spada .... więc spadają turyści ... jak dwie osoby to widać jest "nieznaczny" spadek chociaż zero osób a dwie to chyba prawie to samo ... chociaż też dwie na Węgrzech ... ale to nie to samo ... tam elytyy 2026-02-05 10:22 2. Dzięki-- naszej nowej,władzy Dziekujemy burmistrzu i panie przewodniczący Plan działa 2026-02-05 10:04 3. Gdzie byli jak się zaczynał sezon uchwała jest od marca 2026-02-05 10:03 4. A w Krościenku powinien tak opowiedzieć wójt o wspaniałym bajorze jak go otwierał i jak zachwalał to poprzedni wójt 2026-02-05 09:43 5. To raczej ty zamiast zajmować się wkurzającymi w każdym komentarzu ROGami dobrze doczytaj. W Internecie łatwo znaleźć - mnie zajęło to 15 sekund. : "Tak, nazwa Lanka funkcjonuje, choć obecnie oficjalna nazwa państwa to Sri Lanka (od 1972 roku, wcześniej Cejlon). Lanka to historyczna i sanskrycka nazwa wyspy, oznaczająca "olśniewający kraj" lub po prostu "wyspę", znana z eposów Ramajana i Mahabharata. W użyciu jest również przymiotnik lankijski. " Te ROGi przysłaniają ci myślenie. 2026-02-05 09:35 6. Myślę że najlepiej by było jakby postój taxi był odrazu na peronie a busy różnych lini mogły krążyć po Zakopanem i zbierać pasażerów gdzie popadnie 2026-02-05 09:35 7. Ile kosztuje nas nieudolność swidra w koalicji z hajdyła to sie dowiemy po zakończeniu ich kadencji. Zero zarzadzania. Po obejrzeniu programu w TVN o wypadku w parku widać niemoc swidra, kompromitacja jako włodarza on nie wie co sie wokół niego a co dopiero w gminie dzieje. Ale można rzec że burmistrz obrotowy to on jest, nie odpuści żadnej imprezki. Oświata największa dopłata z miasta, czy w związku z tym, w tym roku na dzień edukacji będzie impreza wyjazdowa i będą hulanki za naszą kasę? Nie widać nie czuć tych milionów które inwestuje w Rabce gdyż jest to dla dobra wspólnego swidra i hajdyly, nie naszego. 2026-02-05 09:32 8. A w Zakopanem pewnie burmistrz z przewodniczącym pojadą do Warszawy popłakać się że nic nie mogą... i żeby mister ratował. 2026-02-05 09:14 9. Tak przyznaję się @głowinka. Wypisywałem głupoty na pis, wybacz staremu. Teraz jak dożyję, to nie pójdę na wybory. Dodam, że przy felietonach tego pana o 20-tej usypiałem dzieci. Byłteż i sam ocet w PRL ale zapomniałej o embargu na towary za błogosławieństwem polaka z Wadowic. 2026-02-05 09:10 10. Zeszłoroczny , przyszłoroczny a gdzie tegoroczny ?
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama