Reklama

2022-05-12 17:15:08

Reklama

Ukrainki na Podhalu

Co dalej - zastanawiają się Ukrainki, które szukają pracy

Reklama

Nauczycielki, inżynierki, kosmetyczki, ekspedientki, pielęgniarki. Niezależnie od wykształcenia są szczęśliwe, gdy znajdą na Podhalu jakąkolwiek pracę.

Anna Tyriatko z Odessy jest jedną z nielicznych kobiet, które pracują na Podhalu w swoim zawodzie. Jest nauczycielką, uczy ukraińskie dzieci fizyki i matematyki. Pracuje w szkole w Czarnym Dunajcu. Cztery godziny dziennie uczy też dzieci online. Mieszka w budynku liceum w Czarnym Dunajcu z dwójką swoich dzieci, które - jak podkreśla - odnalazły się szybko w Polsce. - Lubią szkołę, po lekcjach spotykają się z kolegami na podwórku. Ja też staram się żyć tu normalnie, interesuję się kulturą, w wolnym czasie jeżdżę z dziećmi na wycieczki i poznaję okolice - opowiada. Nie ukrywa, że myślami jest w Odessie, gdzie została większość jej rodziny - mąż, siostra, mama, babcie, a nawet prababcia, która ma 110 lat. - Niczego nam tu nie brakuje, ludzie są bardzo dobrzy - podkreśla.

Początki dla niej nie były jednak przyjemne, o czym opowiada Jacenty Kaczmarczyk z Czerwiennego, który pojechał po nią do Zakopanego. Anna przyjechała z Krakowa, korzystając z jednej z prywatnych firm transportowych. Miała przy sobie tylko 37 dolarów. - Kierowca ją skroił, zabrał od niej wszystkie pieniądze. Tak się wkurzyłem, że pojechałem za nim, zastawiłem mu drogę i kazałem oddać część pieniędzy, grożąc wezwaniem policji - opowiada góral z Czerwiennego. - Polacy tyle dobra robią dla Ukraińców, a tu jeden taki cwaniak wszystko psuje - góral jeszcze dziś nie panuje nad emocjami.

Jacenty Kaczmarczyk ma żonę Ukrainkę. Nic więc dziwnego, że gdy tylko zaczęła się wojna, razem ruszyli z pomocą dla uchodźców. Na początku marca pojechali na dworzec kolejowy do Krakowa, skąd zabrali matkę, córkę i trójkę jej dzieci. Potem dojechała jeszcze kuzynka żony z dwójką dzieci. Kobiety były tylko kilka dni, poleciały do Hiszpanii, korzystając z darmowych lotów, o których żona dowiedziała się w ambasadzie. - Teraz mam siedem osób - matkę z dwójką dzieci i małżeństwo z dziećmi. Ten Ukrainiec przyjechał do Polski trzy godziny przed decyzją o zakazie wyjazdu z Ukrainy mężczyzn - opowiada góral. Odstąpił im dwa domki z kilku, które wynajmuje. Tylko w Wielkanoc miał problem, bo jeszcze przed wojną domki zostały zarezerwowane. - Umawialiśmy się, że coś sobie znajdą na te kilka dni, ale ostatecznie zabraliśmy ich do domu i spędziliśmy razem święta - opowiada. - To nie są bardzo biedni ludzie, mają swoje pieniądze, sami sobie kupują jedzenie - podkreśla.

W budynku liceum w Czarnym Dunajcu mieszkają oprócz Anny jeszcze dwie Ukrainki z dziećmi. Jedna z zawodu jest okulistką, ciągle czeka na zgodę polskiego ministerstwa, by mogła na Podhalu wykonywać swój zawód. Na razie pracuje u optyka w Czarnym Dunajcu. Świetnie radzi sobie druga z pań, która jest fryzjerką. Pracuje w Jabłonce, nie narzeka na brak klientek.

Większość Ukrainek niezależnie od zawodu wykonywanego w Ukrainie cieszy się tutaj z jakiejkolwiek pracy. Najczęściej sprzątają, pracują w hurtowniach i magazynach sklepów, w chłodniach. Na stanowiskach, na które nie ma chętnych Polaków i  znajomość języka polskiego nie jest niezbędna.

Tułaczka Natalii

Natalia razem z dwójką dzieci z dnia na dzień musiała opuścić mieszkanie w Nowym Targu. - Po przyjeździe przygarnął mnie znajomy z Ukrainy, który już przed wojną pracował na Podhalu - opowiada. W zeszłym tygodniu przyjechali jego rodzice z Ukrainy. Dlatego kazał jej sobie coś szybko znaleźć. Natalia przyjechała z matką, ale ta już wcześniej postanowiła wrócić do domu. Natalia dramatycznie szukała nowego miejsca, na razie znalazła kolejny tymczasowy kąt. Pracuje w hurtowni odzieżowej. Jej dzieci (9 i 12 lat) uczą się online. Nie chodzą do polskiej szkoły. Nie ukrywa, że jej ciężko. Nie ma pojęcia, co będzie dalej

Szymon, właściciel mieszkania, które Natalia musiała opuścić, twierdzi, że jej nie zna. - Mam dwóch pracowników z Ukrainy, którzy u mnie mieszkają. Gdy wybuchła wojna, zapytali, czy mogą do siebie przyjąć znajomych, którzy uciekli  z Ukrainy, zgodziłem się - opowiada. Dziś u niego i u matki mieszka ok. 25 uchodźców. - Cały czas jest ruch, jedni wracają na Ukrainę, inni znajdują tu pracę i stabilizują się. Część się wyprowadza, ale pojawiają się nowe osoby - opowiada. - Ja im jedzenia nie zapewniam, dlatego obiecałem, że jak dostanę obiecane przez rząd pieniądze, to im dam - zapewnia.

Z Gronkowa do Berlina

U Edyty Haręzy w Gronkowie od 4 marca była Alona z 4-letnim dzieckiem, u Gąsieniców z sąsiedztwa jej siostra Ola z czwórką dzieci, w tym z dwójką cudzych. 26 kwietnia obydwie kobiety wyjechały z dziećmi do Berlina. - Aż się popłakałam. Przyzwyczaiłam się do nich, stali się już naszą rodziną - przyznaje Edyta Haręza. Kobiety przyjechały z Odessy. Nie miały nic, jednak gronkowianie szybko zadbali, by im niczego nie brakowało. Przynosili ubrania, jedzenie, jedna z pań sfinansowała opał. Szybko znalazły pracę. Pracowały w nowotarskim Zakładzie Gospodarczym Zieleni i Rekreacji. Sadziły rośliny na rynku, rondach, pracowały na cmentarzu komunalnym. W Ukrainie Ola sprzedawała ryby, Alona była kosmetyczką. - 4-letniego Timoszkę odwoziłam codziennie do przedszkola, z początku płakał, ale potem przyzwyczaił się. Łapał już polskie słowa. Do gronkowskiego przedszkola chodziła też 4-letnia Wika. Olena chodziła do szkoły, do czwartej klasy. Dziewczynki z jej klasy też płakały, gdy usłyszały, że wyjeżdża. Tylko dwójka 15-latków nie chciała chodzić do polskiej szkoły, uczyli się online. W Niemczech jest mama kobiet, która namówiła ich na wyjazd. Liczą, że tam dostaną mieszkanie, będzie im łatwiej. - Odradzałam im tego wyjazdu, to kolejna trauma fundowana dzieciom - uważa Edyta Haręza, która jest z kobietami w kontakcie. Wiedzą, że mogą wrócić na Podhale.  

Górale to anioły

- Jesteśmy w Polsce już drugi miesiąc - opowiada Katia, która z siostrą Leną i dwoma córkami trafiły do Waksmunda, do Małgorzaty Garbacz. - Próbowałyśmy już w trzech robotach, teraz pracujemy blisko domu, w Waksmundzie, jako pomoce kuchenne. Jesteśmy bardzo zadowolone. Właścicielka lokalu jest bardzo dobra, ekipa miła, wspaniały szef kuchni - mówią o załodze "Orchidei" w Waksmundzie. - Polacy to dobrzy ludzie, naprawdę nasi bracia - podkreśla Katia. - Rodzina, która nas przyjęła, to teraz nasza rodzina, czujemy się jak wśród swoich. Pani Małgorzata to nasz anioł  - podkreśla. Na początku liczyły, że wojna szybko się skończy i wrócą do domu. Dziś mówią, że żyją z dnia na dzień. 18-letnia córka Katii dorabiała sobie przed świętami, myjąc różnym osobom okna. Miała też okazję pokazać to, co potrafi najlepiej i bardzo lubi - prowadziła warsztaty tańca w Zakopanem, z których dochód przeznaczony był dla uchodźców.  

Jestem dumna z moich synów

Lelija mieszka w Ośrodku Wczasowym Natanael w Łopusznej. Pochodzi z Nikołajewa, miastem między Chersoniem a Odessą. - To miasto, które się nie poddało i nie padło na kolana przed rosyjską hordą faszystowską. Nasi żołnierze wytrzymają do końca, ale nie wpuszczą rasistowskich orków do naszego wspaniałego miasta - opowiada. Ma dwóch synów. Starszy jest na froncie, młodszy pozostał w mieście jako ochotnik. Lelija jest z nich bardzo dumna. Do Wielkanocy Lelija, podobnie jak inne mieszkanki Natanaela, nie miała pracy. Po artykule w Tygodniku Podhalańskim pojawiły się różne oferty, kobieta także z nich korzystała. Za pośrednictwem redakcji znalazła też pracę w Austrii, gdzie wybiera się ok. 10 maja. Będzie sprzątać dom i biuro.

Pytania bez odpowiedzi

Elena przyjechała z synem do Polski pociągiem ewakuacyjnym w połowie marca. Pochodzi z Nikopola.  Nigdy wcześniej nie była w Polsce. Przed wyjazdem poprzez media społecznościowe zwróciła się o pomoc w znalezieniu tymczasowego noclegu do nowotarżan. - Byłam bardzo miło zaskoczona, gdy na moją prośbę odpowiedziało kilka osób. Trafiłam na wspaniałego gospodarza, który otworzył mi drzwi swojego domu i zaakceptował jak swoich. Zadbał o to, by było nam wygodnie, pomógł w załatwieniu wszelkich formalności - opowiada. - Gdziekolwiek się obróciliśmy, byliśmy traktowani bardzo uprzejmie i troskliwie - podkreśla. - Dzięki wolontariuszom dostaliśmy ubrania, jedzenie. Syn dostał w szkole wszystko, co niezbędne do edukacji - wymienia. Elena skorzystała też z bezpłatnego kursu nauki języka polskiego w szkole Anety Szymkiewicz "Słowotok". Znajomość podstawowych słów bardzo ułatwia jej kontakt. - Polacy, jesteście niesamowici - mówi.

W Ukrainie pracowała w przedsiębiorstwie rolniczym jako chemik w laboratorium.  - Niestety w mojej specjalności na Podhalu nie ma dla mnie pracy. Szukam czegokolwiek. Podczas jednej z rozmów z potencjalnym pracodawcą zostałam zapytana, jak długo planuję zostać, czy warto mnie szkolić. Nie potrafiłam odpowiedzieć na to pytanie - podkreśla. Dodaje, że wiele kobiet chciałoby pracować, ale nie ma z kim zostawić dzieci.

Rekruter szuka pracy

Natalia przyjechała z Charkowa ze swoja mamą i najmłodszą, 7-letnią córką. - Mieszkaliśmy na Saltówce, to w tych okolicach, gdzie  rozpoczęły się ostrzały, które trwają do dzisiaj. Spędziliśmy cztery dni w piwnicy szkoły, gdzie nie było ani światła, ani wody. Nie można się było nawet wyprostować - opowiada. Nie mogła znaleźć nikogo, kto nie bałby się odwieźć ją na dworzec kolejowy. W końcu znalazła kierowcę. - W drodze na dworzec trafiliśmy pod ostrzał, trzy razy zmienialiśmy trasy. Córka płakała, matka modliła się, żebyśmy przeżyli - wspomina. Opowiada szczegółowo o trudach podróży. W zachodniej Ukrainie natrafiła na polskiego księdza, który znalazł im miejsce w Spytkowicach. Są tu od 11 marca. - Zostałyśmy przyjęte wspaniale. Mamy oddzielny pokój, jedzenie. Sąsiedzi przynieśli nam ubrania, bo nic nie miałyśmy. Rodzina, u której mieszkamy, pomogła załatwić PESEL, zorganizować dla córki szkołę - opowiada. Dzięki ogłoszeniu znalazła pracę w Piekielniku, zgodnie z wykonywanym w Ukrainie zawodem. Jest rekruterem.  - Nauczyłam się jeździć do Jabłonki i do Piekielnika. Zdobyłam cenne doświadczenie w firmie. Pracowała przez miesiąc, do końca kwietnia. Znowu szuka pracy.

Intensywnie uczy się języka polskiego. - Codziennie wieczorem przez godzinę czytam po polsku - podkreśla. - Razem z rodziną, u której mieszkamy, gotujemy, dzielimy się obowiązkami domowymi, w niedzielę chodzimy do kościoła. To wielkie szczęście dostać się do takiej rodziny - podkreśla.

Czekamy na was w wolnej Ukrainie

Anna przyjechała do Nowego Targu z dwoma synami. - Trafiliśmy na Podhale, bo wspaniali ludzie - Krzysztof Radoszek i jego córka Barbara Radoszek-Zakrzyńska - zaoferowali nam swoją pomoc - tłumaczy. Opowiada o ich wszechstronnej pomocy. - Polacy to ludzie o ogromnym sercu - podkreśla. - Przez prawie dwa miesiące przebywania w Polsce ani razu nie usłyszałam chamskiego słowa o nas, o naszym kraju, o obecnej sytuacji. W każdej instytucji ludzie są bardzo grzeczni dla nas, cierpliwie wszystko tłumaczą - mówi. - Chcę was wszystkich przytulić i bardzo podziękować - mówi. - Kiedy wojna się skończy i wszystko odbudujemy, czekamy na was w naszej odnowionej i wolnej Ukrainie - kończy.

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
juzek 2022-05-12 20:37:05
tyle roboty a chętnych brak. nie wiem kto pisze te artykuly ale to jakaś bujda. wystarczy zobaczyc ile jest ogloszen 'dam prace' na podhalu. tysiace. nikomu sie robic nie chce.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Dwa WAŁACHY 6.500 zł/sztuka. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa - Firma wynajmująca apartamenty zatrudni OSOBY DO DZIAŁU TECHNICZNEGO. Praca na terenie Zakopanego i Kościeliska. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl lub telefon +48 882 071 976
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Sprzątanie apartamentów. Przyjmę kobietę do pracy do sprzątania apartamentów w okolicy ul. Strążyskiej w Zakopanem (wskazane auto w celu dojazdu do pracy). Praca na stałe, 3-4 dni w tygodniu (w weekendy również) w godz.9-15.. 609097999
    Tel.: 609097999
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-09 11:59 Areszt dla mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Starem Bystrem 2026-02-09 11:01 Góry z dziećmi na Podhalu - kompletny przewodnik po atrakcjach dla całej rodziny 2026-02-09 10:59 Trzy osoby poszkodowane we wczorajszym wypadku w Ludźmierzu. Policja podała szczegóły 2026-02-09 10:02 Węgierscy dziennikarze i influencerzy z wizytą w Nowym Targu 2 2026-02-09 10:01 Fundusze Europejskie na odnowę małopolskich miast 2026-02-09 08:59 110 km/h w terenie zabudowanym w Zębie. Zatrzymane prawo jazdy w powiecie tatrzańskim 1 2026-02-09 07:58 XVIII Zawody Narciarskie o Puchar Gorców (ZDJĘCIA) 2026-02-08 21:13 Zderzenie w Ludźmierzu 2026-02-08 20:59 Nowa hala sportowa i wsparcie dla edukacji. Inwestycje w SP nr 1 w Zakopanem 2026-02-08 20:00 Mistrzostwa Straży Granicznej w Kościelisku. Rywalizacja w cieniu olimpijskiej tradycji 2026-02-08 19:00 Finał prywatnego śledztwa. Skazana za pomoc w kradzieży drogiego auta 3 2026-02-08 19:00 Kwatera to nie hotel 3 2026-02-08 18:00 Ostatnia rozmowa z legendą polskiego biathlonu z Kościeliska 2026-02-08 17:17 Parada Gazdowska w Bukowinie (ZDJĘCIA) 2026-02-08 17:00 Ten dom dla swojej wybranki zbudował ostatni zbójnik na Podhalu 2 2026-02-08 16:00 Usłysz, rozwiń skrzydła. Mamy dla Was książki 2026-02-08 15:00 Pada mokry śnieg, w Kościeliskiej coraz więcej turystów (WIDEO) 2026-02-08 14:53 Zakopane - sprzedam "kajak" treningowy 2026-02-08 13:57 Aleksandra Król Walas odpadła w ćwierćfinale 5 2026-02-08 12:59 Walentynkowy Bieg Parami w Kościelisku (ZDJĘCIA, WIDEO) 2 2026-02-08 11:00 Dźwięki dud w sercu Podhala. Zgłoś się do udziału w Konkursie Dudziarskim 2026-02-08 10:00 Na ciężką codzienność mają radość, wsparcie i pomoc. Całkiem gratis 2026-02-08 09:00 Dziś rocznica śmierci wybitnego kompozytora, dyrygenta, taternika 1 2026-02-08 08:00 Wieczór poezji w Białym Dunajcu. Nowy tomik Hani Malaciny-Karpiel (WIDEO) 2026-02-07 22:45 Setki młodych ludzi bawią się na Długiej Polanie w Nowym Targu (ZDJĘCIA, WIDEO) 9 2026-02-07 21:21 Pogoda pokrzyżowała plany Kumoterek 2026-02-07 21:00 Na nartach przez połoniny 2026-02-07 20:00 Tego typu sklepów przybywa na Krupówkach jak grzybów po deszczu 6 2026-02-07 19:45 Świetny skok Anny Twardosz w pierwszej serii skoków na Igrzyskach Olimpijskich 2 2026-02-07 19:00 Bukowina Tatrzańska w rytmie tradycji. Trwa 54. Góralski Karnawał 2026-02-07 18:00 Mieszkaniec Kiczor w 5. edycji telewizyjnego programu 2026-02-07 17:36 Lawina zeszła Żlebem Grosza w słowackich Tatrach Wysokich 2026-02-07 17:00 Konkurs Muzyk Podhalańskich oraz Śpiewaków Ludowych. Zgłoszenia 2026-02-07 15:59 Takiej sytuacji na Krupówkach jeszcze nie było. Straż Miejska zabezpieczyła skrzata 10 2026-02-07 15:00 Powiat nie odśnieżył a oberwała sołtyska 2026-02-07 14:30 Niedzielna akcja krwiodawstwa w Białym Dunajcu. PCK zaprasza do oddawania krwi 2026-02-07 14:00 Deszczowe Krupówki i dwie romskie orkiestry (WIDEO) 5 2026-02-07 13:00 Mieszkańcy powiatu tatrzańskiego dostają nietypowe powiadomienia z alertem RCB 2 2026-02-07 12:00 Anonim pyta, wójt odpowiada 2026-02-07 11:00 W niedzielę wielka szansa na medal. Trzymajmy kciuki za naszych snowboardzistów 3 2026-02-07 10:00 W Tatrach panują trudne warunki turystyczne. Dodatkowym utrudnieniem jest niski pułap chmur 2026-02-07 09:00 Straż Gminna w Kościelisku ukarała sprawcę spalania odpadów (WIDEO) 2 2026-02-07 08:00 Kościelisko żegna Józefa Gąsienicę Sobczaka. Olimpijczyka i mistrza góralskiego tańca 2026-02-06 21:49 Przerwa w dostawie wody w Białym Dunajcu. Utrudnienia od sobotniego poranka 2026-02-06 21:00 Zdewastowane zimowe oznakowanie szlaku na Babiej Górze 2 2026-02-06 20:38 Kudłaty, zaniedbany pies błąka się po Szlaku Papieskim w Zębie 1 2026-02-06 20:00 Sarna znaleziona na ulicy Sienkiewicza. Nie udało się jej uratować 2 2026-02-06 19:15 Pijany i bez prawa jazdy prowadził samochód bez badań technicznych 2026-02-06 19:00 Odwilż na całego. Kierowcy - nie ochlapujcie pieszych 2026-02-06 18:34 Policja poszukuje Zbigniewa Ziobry. Jest oficjalny list gończy 65
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-09 11:16 1. A czasem nie przywięźli miękiszonów uciekinierów Ziobre i Romanowskiego 2026-02-09 11:04 2. @prawda, jeżeli rzeczywiście jest winna to nie zasługuje na miano PANI przez duże "P". Raczej "P" jak patologia. 2026-02-09 10:16 3. Beznickowy! Gdybyś nie miał zmatowionego myślenia to zrobiłbyś inaczej pewnie pamiętasz jak to swojego czasu było z olejem opałowym tak to już mają ci że zmatowionym myśleniem :) A tacy wy prawacy jesteście tradycyjni to węgiel już nie cacy!?!?!? ;) 2026-02-09 10:06 4. Ciekawe czy był poruszany temat ministra zero 2026-02-09 09:55 5. Wiadomo! Niemieckie auto! To wszystko wina Tuska :) 2026-02-09 09:46 6. Jak zawsze propaganda sukcesu. W zimowych sportach sie nie liczymy. Tak sobie oglądam transmisje i komentatorzy wpadają w orgazm jak polska biegaczka zajmuje 29 miejsce, skoczkini 10 ,mężczyźni snobordzisci jakieś 28 i 23. Zdarzają sie co jakiś czas perełki zdolne powalczyć o medale jak kiedyś Justyna Kowalczyk , skoczkowie Małysz , Stoch , Kubacki. Ta mi sie wydaje, że możemy być na tej olimpiadzie bez medalu Ale jak zawsze silni zwarci gotowi jak mówił marszałek polny kosiniak kamysz 2026-02-09 09:33 7. te, @meganickowcu, za to bezmózgowcu. Gdzie kupię pellet po 1000? Gdzie w ogóle kupię jakikolwiek pellet? 2026-02-09 09:17 8. Wszystko wskazuje na to, że @Ggg to ofiara TVPinfo. (żal mi go) W ten wieczór co to mieli ogłosić dawno wydany wyrok na Z.Ziobre, chcąc POznać POprawne zdanie na ten temat przełączylem na TVNinfo. I się dowiedziałem z ust niezależnej dziennikarki, niejakiej Wysockiej-Schnepf i komentatorów - Mec. Kalisza, sędziego Tulei i pana Niesiołowskiego jaka to jest trzecia prawda księdza Tischnera. Cała drużyna lewacka, w której gra @Ggg gra, żeby wszelakich oponentów politycznych od Kaczyńskiego, Bosaka, Brauna oskarżyć i aresztować. A że w więzieniach mają 99.99% poparcia (a która to prawda ks. Tischnera kto to wie) to następne wybory mają wygrane. 2026-02-09 08:47 9. Te! Beznickowy! Nie zmieniaj tematu! I nie drwij z czegoś co może kogoś z twoich bliskich spotkać! A może to twojego guru dotknęło tego no wiesz z Żoliborza :) Nie wiem czy wiesz ale jeden z założycieli Fideszu no wiesz ! Toto od orbana on był też bardzo prawicowy tylko kobieta i mężczyzna dwie pucie itd. a tu benc! I policja w Brukseli przyłapała go na orgii homoseksualnej :) :) :) 2026-02-09 08:30 10. skończyło się na foci w TP.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama