2022-08-03 10:00:00

Z archiwum

Zaginiony 11 lat leżał w grobie

Aby rozwikłać tę sprawę, wystarczyło zajrzeć do komputera. Policjanci nie zajrzeli. Przez 11 lat rodzina czekała, że Edward da znak, życia a on leżał w bezimiennym grobie.

Mamy wielkie pretensje do policji. Szczególnie do funkcjonariuszy z Mszany Dolnej, którzy prowadzili poszukiwania męża. Żeby rozwiązać tę sprawę, wystarczyło zajrzeć do komputera. Przecież Edward nie wyjechał na drugi koniec Polski. Znalazł się zaledwie 60 km od domu. Nie po paru latach, tylko po 8 dniach od zaginięcia. Wystarczyło skorzystać z komputera. Ale oni to zaniedbali i zafundowali nam 11-letnią gehennę, traumę na całe życie - zawiesza głos pani Halina, wdowa po zaginionym 11 lat temu Edwardzie Wydrze z Rabki.  - Wczoraj byliśmy na jego grobie. Ładne nawet te bezimienne mogiły, takie schludne, zadbane. Każda ogrodzona płotkiem - pani Halinie łamie się głos. Przytyka do kącika oka pomiętą jednorazową chusteczkę. Obok niej na kuchennym stole leży biała teczka, niezbyt opasła, z naklejoną różową karteczką, zapisaną równymi, drukowanymi literami: „Edward”.

Edward to imię męża Haliny i ojca czwórki ich dzieci. Gdy 11 lat temu po raz ostatni mijał furtkę niewielkiego, schludnego domku przy ulicy Zakopiańskiej w Rabce, miał 52 lata. 22 stycznia 2004 roku poszedł na busa, który zawiózł go - jak zwykle - do pracy w biurze geodezyjnym „Geometr”, które mieściło się w Domu Pszczelarza w nieodległej od Rabki Mszanie Dolnej. Ze zdjęcia Edward patrzy poczciwym wzrokiem. Dobrotliwa twarz człowieka, którego nie wahałbyś się zagadnąć na ulicy. Twarz nieco zamyślona, trochę smutna, tajemnicza. - Wiedziałam, że miał kłopoty. Ale on już taki był, że o problemach nie mówił w domu. To były jego męskie sprawy - wspomina Halina Wydra.

Edward był tradycjonalistą. Uważał, że to ojciec i mąż musi zapewnić byt rodzinie. Dzieci były zdolne, więc Edward wysłał je do dobrych szkół: dwójkę starszych na studia, a młodszych - do dobrych szkół średnich. Halina miała się zajmować domem. Edward nie chciał, żeby pracowała. - Żyliśmy dostatnio. Nie brakowało nam na jedzenie. I dlatego też to jego nagłe zniknięcie tak strasznie w nas uderzyło. Nie tylko psychicznie, ale też tak po ludzku - materialnie. Wszystko się zawaliło. Bez Edwarda to pani Halina musiała zadbać o byt rodziny. Mąż zaginął, a w takich przypadkach przepisy nie przewidują żadnej zapomogi ani renty. Jedyne, na co mogli liczyć, to 270 zł jednorazowej zapomogi. Pani Halina chodziła po urzędach i firmach, prosiła o jakąkolwiek posadę. Bez skutku. Wreszcie zdecydowała się na wyjazd do Anglii. Pracowała tam 10 lat, żeby dzieci mogły pokończyć szkoły.

Edward zniknął. Tak po prostu. Zostawił niedopitą herbatę na skraju biurka. Nie zgasił lampki, przy stoliku kreślarskim. Nie zabrał nawet teczki z papierami, której nie odstępował nawet na chwilę. Po prostu wyszedł i rozpłynął się we mgle. Ktoś go widział podobno idącego w stronę dworca busów w Mszanie. Zwrócił uwagę, bo mimo że był styczeń - Edward miał rozpięty płaszcz. - Dzwoniłam po rodzinie. Pomyślałam, że skoro był okres kolędy, to mimo że zupełnie nie miał tego w zwyczaju - może gdzieś „zakolędował”. Może wypił za dużo i krewni nie puścili go, żeby wracał do domu w siarczystym mrozie - wspomina pani Halina. Szybko okazało się jednak, że Edwarda nie było ani u rodziny, ani u znajomych. Policja nie chciała przyjąć zawiadomienia o zaginięciu, bo nie upłynęło jeszcze 48 godzin. Ale że chodziło o znanego w Mszanie i powszechnie lubianego geodetę, w końcu ruszyły poszukiwania. Szukali funkcjonariusze, szukali strażacy, znajomi, rodzina. Sam burmistrz Mszany włączył się w akcję. Jednak poczciwego geodety nie znaleźli. Wkrótce też śledztwo policyjne utknęło w martwym punkcie.

Mijały lata - i tylko rodzina nie dawała za wygraną. Podczas rodzinnych spotkań zawsze rozmowa schodziła na te same tory. Co się mogło stać z tatą? Co on teraz robi? Jak się czuje? Dzieci coraz częściej dopuszczały myśl, że tata już pewnie nie żyje. Ale nie pani Halina. - Ja ucinałam takie gadanie. Miałam nadzieję. Myślałam, że może stracił świadomość, że cierpi na amnezję, że z czasem sobie o nas przypomni i wróci. Czasami siadywałam tak jak teraz w kuchni przy stole i wyglądałam przez okno. Wtedy dopadało mnie takie wrażenie, że zaraz się pojawi w furtce - wspomina. - Teraz już wiem, że się nie zjawi.

W 2013 r. zdesperowane dzieci zaginionego geodety poprosiły jasnowidza o pomoc w odnalezieniu ojca. Nie był to jakiś szarlatan, tylko człowiek, który wiele razy z dobrymi skutkami współpracował z policją. Jasnowidz zasugerował, że Edward został zamordowany, wskazał miejsce ukrycia zwłok w rejonie Mszany Górnej. Policja przeszukała teren - bez skutku. Ale Grzegorz, najstarszy syn Edwarda, zawiózł wskazania jasnowidza policjantom z krakowskiego Archiwum X. - Obiecali, że zajmą się sprawą, jednak nie chcieli wyznaczyć żadnych ram czasowych. Nawet telefonu kontaktowego nie podali. Zapowiedzieli tylko, że jak coś ustalą, to się odezwą - wspomina syn zaginionego. Latem ubiegłego roku Grzegorz i jego siostra zostali poproszeni o przekazanie porównawczego materiału do badań DNA. Później sprawa znowu ucichła na wiele miesięcy. Telefon zadzwonił w ubiegły czwartek po południu. Policja z Mszany Dolnej poinformowała córkę Edwarda, że ojciec się znalazł, że od 11 lat spoczywa w bezimiennym grobie na cmentarzu Batowickim w Krakowie. Odpowiedź na najważniejsze pytanie przez wszystkie lata leżała na półce z aktami w policyjny archiwum. Wystarczyło tylko porównać zabezpieczony materiał, a rozwiązanie samo wyskoczyło z komputera. Informacja była dla rodziny jak uderzenie obuchem w głowę. Niby się spodziewali. Niby byli przygotowani. Przecież na początku tego roku - na mocy sądowej decyzji Edward został uznany za zmarłego. Sąd wpisał w akcie zgonu datę śmierci - 1 stycznia 2015 r. Teraz trzeba będzie wszystko prostować. Wiadomo przecież, że prawdziwa data śmierci to 22 stycznia 2004 r.

Od policjantów Grzegorz dowiedział się, że ciało taty zostało odnalezione na brzegu Wisły w Krakowie, niedaleko Mostu Zwierzynieckiego. Zaledwie 8 dni od zaginięcia. Sekcja zwłok wykluczyła, by do śmierci mogły się przyczynić osoby trzecie. Jednak przyczyn zgonu nie ustalono. Śledczy nie ustalili też personaliów denata, bo przy zwłokach nie było żadnych dokumentów. Po kilku tygodniach „nn” mężczyzna został pochowany na koszt państwa w specjalnie wydzielonej kwaterze Batowickiego Cmentarza. Gdy policjanci pokazali pośmiertne zdjęcie denata wykonane 11 lat wcześniej Grzegorzowi - ten rozpoznał ojca natychmiast. Dzieci Edwarda mają powód, by nie wierzyć w ani jedno słowo wygłaszane przez mundurowych. - Jak można było tak tę sprawę zaniedbać. Skoro znaleźli denata, to dlaczego nie okazano nam jego zdjęcia. My byśmy jeździli od komisariatu do komisariatu i oglądali zdjęcia każdego nieboszczyka, gdyby tylko nam pozwolili. Ale nie pozwolili. Twierdzili, że to wbrew przepisom. A sami nie zrobili nic. Dokładnie nic. Dlaczego nikt nie pobrał materiału porównawczego DNA już na początku? Dlaczego czekali z tym 10 lat? Dlaczego oni nam to zrobili? - nie kryje żalu Grzegorz. - Chcę, żeby o naszym przypadku było jak najgłośniej, żeby w końcu ktoś się zreflektował i być może żeby męka, którą przeszliśmy, kogoś innego w przyszłości ominęła.

- Edward wróci do Rabki. Nie zostawimy go tam, w Krakowie. Trzeba tylko pozałatwiać te wszystkie formalności z sanepidem i urzędami. Wyprostować akt zgonu, wykupić miejsce na cmentarzu, no i grobowiec zbudować. Edward wróci do nas - powtarza pani Halina. Tygodnikowi udało się dotrzeć do byłego funkcjonariusza z mszańskiego komisariatu, który zajmował się sprawą zaginięcia. - Nie można nam zarzucić zaniedbań. Wszczęliśmy poszukiwania natychmiastowo. Czesaliśmy wspólnie ze strażakami każdą kępkę trawy, każdy skwer, każdy potok - zaznacza. Zapewnia, że policja reagowała też na każdy, nawet najbardziej nieprawdopodobny sygnał, który mógłby przybliżyć śledczych do wyjaśnienia zagadki. - Sprawdzaliśmy wątek wyjazdu zaginionego do Stanów Zjednoczonych, a także sugestie, że został zamordowany przez mafię. Proszę zrozumieć, że 11 lat to cała epoka, szczególnie jeśli idzie o metody śledcze. Wtedy badania genetyczne nie były jeszcze tak powszechne. Monitoring na ulicach był czymś niespotykanym. A policyjna baza danych również nie przystawała do dzisiejszych standardów. Po prostu nastąpił postęp, który zdeterminował rozwikłanie zagadki. Nawet w tak zaawansowanych technologicznie krajach, jak USA, na rozwiązanie niektórych kryminalnych zagadek trzeba było poczekać kilka dziesięcioleci.

Policja zdecydowanie odpiera zarzuty o zaniedbania i brak profesjonalizmu. - Funkcjonariusze w sposób profesjonalny wykonali oględziny ciała, zabezpieczając wszelkie ślady. Wykonano niezwłocznie sekcję zwłok oraz pobrano materiał DNA, który wprowadzono do bazy danych osób zaginionych - podkreśla aspirant Stanisław Piegza, rzecznik limanowskiej policji. Przypomina, że przy odnalezionych w 2004 r. zwłokach nie było dokumentów, denat nie miał znaków szczególnych, a to utrudniło identyfikację. Obowiązujące 11 lat temu przepisy zakazywały policji prowadzenia baz danych rodzin osób zaginionych. Dlatego też śledczy nie pobrali materiału porównawczego od dzieci zaginionego. Sytuacja prawna zmieniła się pod koniec 2014 r. Znowelizowane na wniosek policji przepisy umożliwiły tworzenie baz danych DNA. - Niespełna rok istnieje baza kodu genetycznego rodzin osób zaginionych - podsumowuje Stanisław Piegza. Zwraca przy tym uwagę, że małopolscy policjanci jeszcze przed nowelizacją, z własnej inicjatywy porównali kod DNA znalezionych zwłok z materiałem pobranym pod rodziny. - Materiał porównawczy został wprowadzony do bazy i wykazał podobieństwo do profesjonalnie zabezpieczonych próbek DNA zwłok mężczyzny wyłowionych w Krakowie - podsumowuje rzecznik policji.
Marek Kalinowski
Tygodnik Podhalański 45/2015

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
franek 2023-01-27 15:52:10
Dziwna sprawa. Wystarczyłoby zrobić zdjęcie i rozeslac do komend policji prowadzących poszukiwania ludzi zaginionych w ciągu powiedzmy miesiąca przed znalezieniem zwłok. I w kilka dni byłoby po temacie. Bez DNA, baz danych, monitoringów itp.
Ale trzeba chcieć...
sanacyjny dziadek 2022-08-03 10:31:17
W tych czasach popatrz krzywo na policjanta to się nieogarniesz od sądowych zarzutów. Są nieomyli jak papież. Państwo policyjne.
  • PRACA | dam
    SEWiK Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Sp. z o.o. z siedzibą w Zakopanem zatrudni na stanowisku: KIEROWNIK DZIAŁU TECHNICZNEGO I INWESTYCJI. Szczegółowe informacje i warunki aplikowania: www.sewik.com.pl oraz w Sekretariacie spółki tel. 18 20 24 450.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • USŁUGI | inne
    SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
  • PRACA | dam
    Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
    Tel.: 601 453 970
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-22 21:31 Był kompletnie pijany i wjechał do rowu. Teraz trzeźwieje w policyjnym areszcie 2026-02-22 21:00 Jeszcze jeden dzień zimy, a później wiosna uderzy ze zdwojoną siłą 2026-02-22 20:24 Kacper Tomasiak mistrzem Polski 2026-02-22 20:00 Blisko 27 mln zł na drogi w trzech powiatach naszego regionu. Rząd dzieli środki z RFRD 1 2026-02-22 18:59 Parada Gazdowska w Gminie Biały Dunajec (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-02-22 18:47 Olimpia Grudziądz wygrywa w Nowym Targu 2026-02-22 18:00 Energetyczne eldorado 2 2026-02-22 17:46 W Falsztynie lądował śmigłowiec LPR. Nie udało się uratować życia poszukiwanej osoby 2026-02-22 17:00 Spódnice furgały! Slalom gigant Związku Podhalan (ZDJĘCIA) 1 2026-02-22 16:00 Władysław Trebunia-Tutka. Sztuka to moja główna domena 2026-02-22 15:00 Dni Lawinowo-Skiturowe po raz trzynasty 2026-02-22 14:00 Nie dla rekordu, lecz dla ludzi. Wyjątkowa wyprawa ratowników na Babią Górę 2026-02-22 13:00 Pożar w Rabce-Zdroju. Strażacy interweniowali przy ul. Poniatowskiego 1 2026-02-22 12:00 Romscy muzykanci porzucili instrumenty i uciekli 21 2026-02-22 11:00 Nierozliczona śmierć. Od pobicia w remizie minęło półtora roku 17 2026-02-22 10:46 Największa skocznia w historii polskiego Big Air. Garmin Winter Sports Festival 2026 (WIDEO) 2026-02-22 10:00 Talenty Małopolski 2026. Weź udział w konkursie 2026-02-22 09:00 Nowe przystanki na terenie gminy Nowy Targ 2026-02-22 08:00 Chochołów. 180 lat od Poruseństwa górali (ZDJĘCIA) 2026-02-21 21:46 Polski snowboardzista utknął w rejonie Salatynów 2026-02-21 21:28 Zakopane kupiło kilkanaście defibrylatorów 4 2026-02-21 21:12 Pożar sadzy w Zakopanem 2026-02-21 20:30 Remiza OSP w Szczawnicy po remoncie (WIDEO) 2026-02-21 19:37 Trzech kierowców zatrzymanych przez strażników miejskich 1 2026-02-21 18:30 Smutny finał poszukiwań turysty w rejonie Kasprowego Wierchu 2026-02-21 18:00 Podpisano umowę na modernizację drogi w Dziale 2026-02-21 17:44 Poważny wypadek w Sidzinie. Dłużyca spadła na samochód osobowy 2 2026-02-21 17:00 Cudowne widoki na Hali Gąsienicowej (WIDEO) 2026-02-21 16:30 Widok na Montefioralle. Wernisaż w Jatkach 2026-02-21 16:01 Przed nami opady śniegu i deszczu ze śniegiem, w nocy możliwa gołoledź 2026-02-21 15:30 Sztuka zapisana w drewnie 2026-02-21 15:00 Bieg Gąsieniców na trasach COS (ZDJĘCIA) 2026-02-21 14:15 Zmarła wieloletnia zakopiańska nauczycielka 2 2026-02-21 13:33 Tragiczne wieści z Tatr. Słowaccy ratownicy górscy znaleźli ciało mężczyzny w żlebie pod Suchą Przełęczą 4 2026-02-21 12:30 Ferie pełne pasji i odkryć w Krościenku 2026-02-21 12:15 Dziękujemy za wolność. Uroczystość wręczenia medali w Miejskij Galerii Sztuki (WIDEO) 14 2026-02-21 12:02 Tego w Kuźnicach nie było dawno (WIDEO) 2026-02-21 11:00 Ślisko na chodnikach w Zakopanem. Uwaga na lód 9 2026-02-21 10:00 Dziś słońce nad Tatrami 2026-02-21 09:00 Aktywne ferie w obiektywie 2026-02-21 08:00 Nocą w Tatrach dużo się dzieje (WIDEO) 1 2026-02-20 22:00 Policja w Gminnym Centrum Kultury w Szaflarach 1 2026-02-20 21:00 Urodziny Jacka Zamoyskiego. Z Podhalem zdobył sześć tytułów mistrzowskich 2026-02-20 20:43 Pożar skrzynki elektrycznej postawił na nogi nowtarskich strażaków (WIDEO) 2026-02-20 20:00 Bóbr śpi w ukryciu, ale niedźwiedź baraszkuje. Co słychać nad Morskim Okiem? 2026-02-20 19:00 Startuje ogólnopolski konkurs SuperDzielnicowy 2026 1 2026-02-20 18:58 Szymon Fatla nowym przewodniczącym Rady Miasta Nowy Targ 4 2026-02-20 18:05 Jan Sięka odwołany z funkcji przewodniczącego Rady Miasta Nowego Targu 1 2026-02-20 18:00 Bagażnik pełen papierosów 1 2026-02-20 17:18 Ewa Garbacz nową wiceprzewodniczącą Rady Miasta 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-22 22:35 1. E Cichowiany, Cichowiany Bitka była? Oj była, ino w wasych godkach, Boście się potknęli o własne portki w karcmianych schodkach. 2026-02-22 21:44 2. Nie sam alkohol, który jest neutralnym i niewinnym płynem sam w sobie, ale konsumpcja napojów alkoholowych, prowadzi do sytuacji które można było całkowicie ALE TO CAŁKOWICIE unikać, gdyby ludzie zdecydowali się unikać tego zdradzieckiego płynu. Kościółek konsumpcję promuje - bo księżulek popija NA MSZYJ (PARODIA I TRAGIKOMEDIA) no i państwo popiera konsumpcję - bo kasuje około 10 mld zł z sprzedaż każdego z następujących sekmentów: pierwsze 10 mld z wódki, następne 10 mld z piwka, następne 10 mld z winka. I następne około 10 mld z tytoniu. A biedny nie uświadomiony przed system edukacyjny (następna farsa) ani przez rodziców (w większości) staje się ofiarą tego czegoś... 2026-02-22 21:34 3. @gbgb, POtem @bgbg, PO drodze jeszcze tysiąc innych @frrfni rffr, a słyszałeś gŁĄbIE gŁĄbIĘ piosenkę maleńczuka..... "Bracia Rosjanie"? A Reagan zwracając się do narodu polskiego tuż po wprowadzeniu stanu wojennego przez "męża stanu" i "człowieka honoru" zwracał się do junty ja ru(zel)skiej? A Kaczyński zwracał się do... narodu, czy władz? Tyle razy głąbie głąbie ci to tłumaczyłem, ale ty neptyku, jak ten... ah, szkoda na ciebie b***g***b***g*** strzępić..... 2026-02-22 21:09 4. Blisko 27 mln na trzy powiaty, 10 MILIARDÓW na jednego PO ncyliusza. Można? Można!! 2026-02-22 20:57 5. @Dziadeek ale bez demencji - wiem! A czy Ty wiesz, że pan premier Tusk i jego ministranty bardzo kochają dziennikarzy Republiki. Problem w tym, że jest to miłość nieodwzajemniona. Hmm? A może to odwrotnie? Przecież podobno żyjemy w wolnym kraju to i pośmiać się można. 2026-02-22 20:19 6. Za pieszy patrol to są chyba jakieś specjalne dodatki ? 2026-02-22 18:49 7. "Marsz Ducha" Ej, wara wom Dunajcanie od dziewcyny wara By sie na wos skóra nie padała Nie damy wom tyj dziewcyny skoda o tym godać By sie na nos skóra miała padać I tańcujom dunajcanie z tom dziewcynom śwarną Cichowianie z ciupagami garną Zrobiła sie strasno bitka fyrcy krew i ciało Dziewce z zolu ocka zapłakało Porubali, posiekali, hej na "W imie Ojca" Śwarnych chłopców z Cornego Dunajca Lezą trupy popod ławy, karcma jedna rana Cichowianie tońcyli do rania A na rano, raniusieńko, wpadują ziandary Cichowianów zakuli w kajdany 2026-02-22 18:32 8. @blitzo, a pamiętasz odezwę kaczyńskiego do braci rosjan :) z 9 maja 2020 r. kim on wtedy był? bo Tusk w czasie tego spaceru premierem! to co według ciebie powinien zrobić? kopnąć go w j... i zrzucić z molo :) wpisz sobie w wyszukiwarkę kaczyński j ławrow lub przypomnij słowa pisowskiego marszałka karczewskiego który po wizycie na Białorusi mówił o łukaszence że to taki CIEPŁY CZŁOWIEK jednym zdaniem ten cały pis i jego komandir okropnie nienawidzą ruskich komunistów :) :) :) 2026-02-22 17:55 9. Na Camp Rownia tez bywa slisko. Wszyscy narzekaja jednak na cos innego. 2026-02-22 17:52 10. Bojownicy ROG u też by chętnie pofurgali ale służba-niedrużba.
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama