2022-08-03 10:00:00

Z archiwum

Zaginiony 11 lat leżał w grobie

Reklama

Aby rozwikłać tę sprawę, wystarczyło zajrzeć do komputera. Policjanci nie zajrzeli. Przez 11 lat rodzina czekała, że Edward da znak, życia a on leżał w bezimiennym grobie.

Mamy wielkie pretensje do policji. Szczególnie do funkcjonariuszy z Mszany Dolnej, którzy prowadzili poszukiwania męża. Żeby rozwiązać tę sprawę, wystarczyło zajrzeć do komputera. Przecież Edward nie wyjechał na drugi koniec Polski. Znalazł się zaledwie 60 km od domu. Nie po paru latach, tylko po 8 dniach od zaginięcia. Wystarczyło skorzystać z komputera. Ale oni to zaniedbali i zafundowali nam 11-letnią gehennę, traumę na całe życie - zawiesza głos pani Halina, wdowa po zaginionym 11 lat temu Edwardzie Wydrze z Rabki.  - Wczoraj byliśmy na jego grobie. Ładne nawet te bezimienne mogiły, takie schludne, zadbane. Każda ogrodzona płotkiem - pani Halinie łamie się głos. Przytyka do kącika oka pomiętą jednorazową chusteczkę. Obok niej na kuchennym stole leży biała teczka, niezbyt opasła, z naklejoną różową karteczką, zapisaną równymi, drukowanymi literami: „Edward”.

Edward to imię męża Haliny i ojca czwórki ich dzieci. Gdy 11 lat temu po raz ostatni mijał furtkę niewielkiego, schludnego domku przy ulicy Zakopiańskiej w Rabce, miał 52 lata. 22 stycznia 2004 roku poszedł na busa, który zawiózł go - jak zwykle - do pracy w biurze geodezyjnym „Geometr”, które mieściło się w Domu Pszczelarza w nieodległej od Rabki Mszanie Dolnej. Ze zdjęcia Edward patrzy poczciwym wzrokiem. Dobrotliwa twarz człowieka, którego nie wahałbyś się zagadnąć na ulicy. Twarz nieco zamyślona, trochę smutna, tajemnicza. - Wiedziałam, że miał kłopoty. Ale on już taki był, że o problemach nie mówił w domu. To były jego męskie sprawy - wspomina Halina Wydra.

Edward był tradycjonalistą. Uważał, że to ojciec i mąż musi zapewnić byt rodzinie. Dzieci były zdolne, więc Edward wysłał je do dobrych szkół: dwójkę starszych na studia, a młodszych - do dobrych szkół średnich. Halina miała się zajmować domem. Edward nie chciał, żeby pracowała. - Żyliśmy dostatnio. Nie brakowało nam na jedzenie. I dlatego też to jego nagłe zniknięcie tak strasznie w nas uderzyło. Nie tylko psychicznie, ale też tak po ludzku - materialnie. Wszystko się zawaliło. Bez Edwarda to pani Halina musiała zadbać o byt rodziny. Mąż zaginął, a w takich przypadkach przepisy nie przewidują żadnej zapomogi ani renty. Jedyne, na co mogli liczyć, to 270 zł jednorazowej zapomogi. Pani Halina chodziła po urzędach i firmach, prosiła o jakąkolwiek posadę. Bez skutku. Wreszcie zdecydowała się na wyjazd do Anglii. Pracowała tam 10 lat, żeby dzieci mogły pokończyć szkoły.

Edward zniknął. Tak po prostu. Zostawił niedopitą herbatę na skraju biurka. Nie zgasił lampki, przy stoliku kreślarskim. Nie zabrał nawet teczki z papierami, której nie odstępował nawet na chwilę. Po prostu wyszedł i rozpłynął się we mgle. Ktoś go widział podobno idącego w stronę dworca busów w Mszanie. Zwrócił uwagę, bo mimo że był styczeń - Edward miał rozpięty płaszcz. - Dzwoniłam po rodzinie. Pomyślałam, że skoro był okres kolędy, to mimo że zupełnie nie miał tego w zwyczaju - może gdzieś „zakolędował”. Może wypił za dużo i krewni nie puścili go, żeby wracał do domu w siarczystym mrozie - wspomina pani Halina. Szybko okazało się jednak, że Edwarda nie było ani u rodziny, ani u znajomych. Policja nie chciała przyjąć zawiadomienia o zaginięciu, bo nie upłynęło jeszcze 48 godzin. Ale że chodziło o znanego w Mszanie i powszechnie lubianego geodetę, w końcu ruszyły poszukiwania. Szukali funkcjonariusze, szukali strażacy, znajomi, rodzina. Sam burmistrz Mszany włączył się w akcję. Jednak poczciwego geodety nie znaleźli. Wkrótce też śledztwo policyjne utknęło w martwym punkcie.

Mijały lata - i tylko rodzina nie dawała za wygraną. Podczas rodzinnych spotkań zawsze rozmowa schodziła na te same tory. Co się mogło stać z tatą? Co on teraz robi? Jak się czuje? Dzieci coraz częściej dopuszczały myśl, że tata już pewnie nie żyje. Ale nie pani Halina. - Ja ucinałam takie gadanie. Miałam nadzieję. Myślałam, że może stracił świadomość, że cierpi na amnezję, że z czasem sobie o nas przypomni i wróci. Czasami siadywałam tak jak teraz w kuchni przy stole i wyglądałam przez okno. Wtedy dopadało mnie takie wrażenie, że zaraz się pojawi w furtce - wspomina. - Teraz już wiem, że się nie zjawi.

W 2013 r. zdesperowane dzieci zaginionego geodety poprosiły jasnowidza o pomoc w odnalezieniu ojca. Nie był to jakiś szarlatan, tylko człowiek, który wiele razy z dobrymi skutkami współpracował z policją. Jasnowidz zasugerował, że Edward został zamordowany, wskazał miejsce ukrycia zwłok w rejonie Mszany Górnej. Policja przeszukała teren - bez skutku. Ale Grzegorz, najstarszy syn Edwarda, zawiózł wskazania jasnowidza policjantom z krakowskiego Archiwum X. - Obiecali, że zajmą się sprawą, jednak nie chcieli wyznaczyć żadnych ram czasowych. Nawet telefonu kontaktowego nie podali. Zapowiedzieli tylko, że jak coś ustalą, to się odezwą - wspomina syn zaginionego. Latem ubiegłego roku Grzegorz i jego siostra zostali poproszeni o przekazanie porównawczego materiału do badań DNA. Później sprawa znowu ucichła na wiele miesięcy. Telefon zadzwonił w ubiegły czwartek po południu. Policja z Mszany Dolnej poinformowała córkę Edwarda, że ojciec się znalazł, że od 11 lat spoczywa w bezimiennym grobie na cmentarzu Batowickim w Krakowie. Odpowiedź na najważniejsze pytanie przez wszystkie lata leżała na półce z aktami w policyjny archiwum. Wystarczyło tylko porównać zabezpieczony materiał, a rozwiązanie samo wyskoczyło z komputera. Informacja była dla rodziny jak uderzenie obuchem w głowę. Niby się spodziewali. Niby byli przygotowani. Przecież na początku tego roku - na mocy sądowej decyzji Edward został uznany za zmarłego. Sąd wpisał w akcie zgonu datę śmierci - 1 stycznia 2015 r. Teraz trzeba będzie wszystko prostować. Wiadomo przecież, że prawdziwa data śmierci to 22 stycznia 2004 r.

Od policjantów Grzegorz dowiedział się, że ciało taty zostało odnalezione na brzegu Wisły w Krakowie, niedaleko Mostu Zwierzynieckiego. Zaledwie 8 dni od zaginięcia. Sekcja zwłok wykluczyła, by do śmierci mogły się przyczynić osoby trzecie. Jednak przyczyn zgonu nie ustalono. Śledczy nie ustalili też personaliów denata, bo przy zwłokach nie było żadnych dokumentów. Po kilku tygodniach „nn” mężczyzna został pochowany na koszt państwa w specjalnie wydzielonej kwaterze Batowickiego Cmentarza. Gdy policjanci pokazali pośmiertne zdjęcie denata wykonane 11 lat wcześniej Grzegorzowi - ten rozpoznał ojca natychmiast. Dzieci Edwarda mają powód, by nie wierzyć w ani jedno słowo wygłaszane przez mundurowych. - Jak można było tak tę sprawę zaniedbać. Skoro znaleźli denata, to dlaczego nie okazano nam jego zdjęcia. My byśmy jeździli od komisariatu do komisariatu i oglądali zdjęcia każdego nieboszczyka, gdyby tylko nam pozwolili. Ale nie pozwolili. Twierdzili, że to wbrew przepisom. A sami nie zrobili nic. Dokładnie nic. Dlaczego nikt nie pobrał materiału porównawczego DNA już na początku? Dlaczego czekali z tym 10 lat? Dlaczego oni nam to zrobili? - nie kryje żalu Grzegorz. - Chcę, żeby o naszym przypadku było jak najgłośniej, żeby w końcu ktoś się zreflektował i być może żeby męka, którą przeszliśmy, kogoś innego w przyszłości ominęła.

- Edward wróci do Rabki. Nie zostawimy go tam, w Krakowie. Trzeba tylko pozałatwiać te wszystkie formalności z sanepidem i urzędami. Wyprostować akt zgonu, wykupić miejsce na cmentarzu, no i grobowiec zbudować. Edward wróci do nas - powtarza pani Halina. Tygodnikowi udało się dotrzeć do byłego funkcjonariusza z mszańskiego komisariatu, który zajmował się sprawą zaginięcia. - Nie można nam zarzucić zaniedbań. Wszczęliśmy poszukiwania natychmiastowo. Czesaliśmy wspólnie ze strażakami każdą kępkę trawy, każdy skwer, każdy potok - zaznacza. Zapewnia, że policja reagowała też na każdy, nawet najbardziej nieprawdopodobny sygnał, który mógłby przybliżyć śledczych do wyjaśnienia zagadki. - Sprawdzaliśmy wątek wyjazdu zaginionego do Stanów Zjednoczonych, a także sugestie, że został zamordowany przez mafię. Proszę zrozumieć, że 11 lat to cała epoka, szczególnie jeśli idzie o metody śledcze. Wtedy badania genetyczne nie były jeszcze tak powszechne. Monitoring na ulicach był czymś niespotykanym. A policyjna baza danych również nie przystawała do dzisiejszych standardów. Po prostu nastąpił postęp, który zdeterminował rozwikłanie zagadki. Nawet w tak zaawansowanych technologicznie krajach, jak USA, na rozwiązanie niektórych kryminalnych zagadek trzeba było poczekać kilka dziesięcioleci.

Policja zdecydowanie odpiera zarzuty o zaniedbania i brak profesjonalizmu. - Funkcjonariusze w sposób profesjonalny wykonali oględziny ciała, zabezpieczając wszelkie ślady. Wykonano niezwłocznie sekcję zwłok oraz pobrano materiał DNA, który wprowadzono do bazy danych osób zaginionych - podkreśla aspirant Stanisław Piegza, rzecznik limanowskiej policji. Przypomina, że przy odnalezionych w 2004 r. zwłokach nie było dokumentów, denat nie miał znaków szczególnych, a to utrudniło identyfikację. Obowiązujące 11 lat temu przepisy zakazywały policji prowadzenia baz danych rodzin osób zaginionych. Dlatego też śledczy nie pobrali materiału porównawczego od dzieci zaginionego. Sytuacja prawna zmieniła się pod koniec 2014 r. Znowelizowane na wniosek policji przepisy umożliwiły tworzenie baz danych DNA. - Niespełna rok istnieje baza kodu genetycznego rodzin osób zaginionych - podsumowuje Stanisław Piegza. Zwraca przy tym uwagę, że małopolscy policjanci jeszcze przed nowelizacją, z własnej inicjatywy porównali kod DNA znalezionych zwłok z materiałem pobranym pod rodziny. - Materiał porównawczy został wprowadzony do bazy i wykazał podobieństwo do profesjonalnie zabezpieczonych próbek DNA zwłok mężczyzny wyłowionych w Krakowie - podsumowuje rzecznik policji.
Marek Kalinowski
Tygodnik Podhalański 45/2015

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
franek 2023-01-27 15:52:10
Dziwna sprawa. Wystarczyłoby zrobić zdjęcie i rozeslac do komend policji prowadzących poszukiwania ludzi zaginionych w ciągu powiedzmy miesiąca przed znalezieniem zwłok. I w kilka dni byłoby po temacie. Bez DNA, baz danych, monitoringów itp.
Ale trzeba chcieć...
sanacyjny dziadek 2022-08-03 10:31:17
W tych czasach popatrz krzywo na policjanta to się nieogarniesz od sądowych zarzutów. Są nieomyli jak papież. Państwo policyjne.
  • PRACA | dam
    SEWiK Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Sp. z o.o. z siedzibą w Zakopanem zatrudni na stanowisku: KIEROWNIK DZIAŁU TECHNICZNEGO I INWESTYCJI. Szczegółowe informacje i warunki aplikowania: www.sewik.com.pl oraz w Sekretariacie spółki tel. 18 20 24 450.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • USŁUGI | inne
    SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
  • PRACA | dam
    Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
    Tel.: 601 453 970
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-20 17:18 Ewa Garbacz nową wiceprzewodniczącą Rady Miasta 1 2026-02-20 17:06 Przed nami jedna z ostatnich tak mroźnych nocy? Za kilka dni +10 st. C! 2026-02-20 17:02 Tuż przed nadzwyczajną sesją Rady Miasta Nowy Targ rozmawialiśmy z Janem Sięką, którego odwołania domaga się 13 radnych 2026-02-20 17:00 Noże, kij bejsbolowy i podejrzane substancje w bagażniku. Słowak wpadł w ręce strażników granicznych 2026-02-20 16:15 Ognisko zjadliwej ptasiej grypy w Waksmundzie 2026-02-20 16:01 Kiedy wybrać ulotkę składaną zamiast zwykłej? 2026-02-20 16:00 Kontrola z narkotykami 2026-02-20 15:50 Zapowiada się udany weekend. Turyści już są, korki też 2026-02-20 15:42 Osteopatia jako zawód przyszłości - czy rośnie zapotrzebowanie na specjalistów? 2026-02-20 15:00 Kapitalne dziś warunki narciarskie w Jurgowie! 1 2026-02-20 14:00 Jeleń z porożem zaplątanym w sznurki spaceruje po Zakopanem 9 2026-02-20 13:00 Iwona Januszyk: Zrobiłam wszystko. Dramatyczne wyznanie po sprincie na igrzyskach 6 2026-02-20 12:01 Jaki krem do twarzy wybrać na różne pory roku? 2026-02-20 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 2026-02-20 11:32 Artfoll - Lider Wielkoformatowych Realizacji Oklejania: Najlepsza jakość, Efekt Wow i Eksperci Bez Granic 2026-02-20 11:30 Cathy i Heathcliff. Skomplikowana miłość. Mamy dla Was bilety 2026-02-20 11:00 Piękne krajobrazy w Dolinie Stążyskiej. Wyżej nie wychodzimy! (WIDEO) 2026-02-20 10:00 Nowa droga a studzienki się pozapadały 6 2026-02-20 09:00 Zimowe ferie pełne atrakcji w Szkole Podstawowej nr 7 na Cyrhli 2026-02-20 08:00 Przenikanie w Teatrze Witkacego. Międzypokoleniowy dialog sztuki w Zakopanem 1 2026-02-19 21:08 W Tatrach znowu lawinowa trójka. Jest bardzo niebezpiecznie 2026-02-19 21:01 Mimo zaangażowania bardzo wielu osób nadal nie natrafiono na ślad poszukiwanego turysty 2 2026-02-19 20:00 Jeden ryś, dwa rysie, trzy rysie ... (WIDEO) 2026-02-19 19:23 Bajkowe krajobrazy wieczorową porą w Zakopanem (WIDEO) 7 2026-02-19 19:00 Rabczański samorząd przegrał w sądzie z wojewodą 3 2026-02-19 18:30 Wsparcie dla Grupy Podhalańskiej GOPR od gorczańskiego parku 2026-02-19 18:25 Rusza nabór do nagrody Romana Reinfussa 2026-02-19 18:00 Wilki w Rabce 4 2026-02-19 17:00 Ponad pół miliarda złotych na Bachleda Termy Kasprowy. Bank o szczegółach finansowania 11 2026-02-19 16:50 Duży pies bez opieki przy trasach biegowych na Polanie Chotarz. Gmina apeluje do właściciela 2026-02-19 16:00 Najwyżej położony luksus w Polsce. Gigantyczna inwestycja na Butorowym Wierchu (WIDEO, ZDJĘCIE) 2 2026-02-19 15:00 Doszło do bójki, a poszło o dziewczynę (WIDEO) 1 2026-02-19 14:30 Seniorzy z Poronina zadbają o formę. Ruszają warsztaty prozdrowotne 2026-02-19 14:02 Nie poleciała do Bristolu. Z lotniska trafiła prosto do aresztu 2026-02-19 13:29 Jest dofinansowanie na nowe lądowisko dla śmigłowców przy szpitalu w Nowym Targu 8 2026-02-19 12:23 Zaginął Andrzej Dubiel. Policja prowadzi poszukiwania w Tatrach 2 2026-02-19 12:00 Piękne widoki z Nosala o poranku (WIDEO) 2026-02-19 11:29 XXVI Parada Gazdowska w Gminie Biały Dunajec 2026-02-19 11:00 Poczta w Poroninie z krótszymi godzinami otwarcia. Zmiany mają charakter tymczasowy 2 2026-02-19 10:00 Trwają poszukiwania zaginionego 30-latka 2026-02-19 09:00 Krew, która ratuje życie. 13 litrów zebranych podczas akcji w Maruszynie 2026-02-19 08:49 Plama oleju na DK28 w Makowie Podhalańskim. Strażacy prowadzą działania, są utrudnienia w ruchu 2026-02-19 08:00 Energetyczne eldorado 2026-02-18 22:00 Losowane sentencje, fraszki i poezja NIESKONCZONE 2026-02-18 21:00 W czwartek na Igrzyskach startują nasi skialpiniści 4 2026-02-18 20:00 Oświata, sport i inwestycje. Szerokie plany Zakopanego dla szkół 5 2026-02-18 19:00 Całkiem sporo turystów na Krupówkach i pod Gubałówką (WIDEO) 2 2026-02-18 18:44 Poszukiwania turysty w Tatrach. W akcji 22 ratowników i śmigłowiec TOPR 2026-02-18 18:00 Policjanci w zerówce 2026-02-18 17:30 Światowy Dzień Kota - wykład w najbliższy piątek 5
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-20 17:26 1. Teraz Łapsa i Fatla(teraz lepiej sie czuje) i zaplanowany komplet 2026-02-20 17:19 2. Jutro startują w duetach, może pójdzie lepiej. Chociaż Elantkowski mówił że dał z siebie wszystko, a to i tak nie wystarczyło by wejść do półfinału. Ale sport sam w sobie ciekawy, będę śledził. I nie wymaga budowy hal czy torów za miliony... :) 2026-02-20 17:15 3. #sygnalista - mnie to lotto, ja muszę przelecieć Spyrkówka - Skibówki i dalej. Mnie naprawdę nie jarają święte Krupówki, mogą tam sobie wjechać i parkować po całym deptaku łącznie z placem pod Gubałówką. Syf jest od dobrych 10 lat, a po pandemii jak nastawiali lokali pod gości i wyprowadziła się masa, która dalej robi w Zako to już kaplica. Starczy stanąć rano ilu naszych przyjeżdża i po południu ilu wyjeżdża. To plus turyści udławiło to miasto, a wyprowadzają się kolejni. Każda jedna inwestycja w nową drogę cokolwiek uwolni. A jeszcze co kawałek bajkopisarze opowiadają o ścieżkach rowerowych oczywiście kosztem ulic. Na zadupiu gdzie jak ktoś tu mieszka i pracuje to może z buta podlecieć. W sumie mogę to olać i też się wyprowadzić i nigdy tu już nie wracać skoro i tak robię gdzie indziej. #rgth - "odpowiadam po prezydencku" (wygooglaj sobie) 2026-02-20 17:14 4. Poroże zaplątane w sznurki, czy sznurki zaplątane na porożu? Tak czy owak wypadałoby jednak pomóc zwierzakowi. Gdzie są te wszystkie fundacje co to np "ratują konie" z Morskiego Oka? 2026-02-20 17:01 5. Biedny jelonek czy młody byk ? Oto jest pytanie. 2026-02-20 16:59 6. Ten młody byczek zrobił sobie perukę z przydomowych odstraszaczy ze szmat.Widać tu dobitnie jak zwierzęta przestają się bać wszelkich strachów.Niestety wchodzą tam gdzie nie powinny i takie są tego konsekwencje.Teraz trzeba poczekać jeszcze z miesiąc,aż zrzuci rogi i całą tą maskaradę,albo złapać usypiającym strzałem i po prostu zerwać ten pióropusz.Chyba że się ubrał na ostatki to niech teraz za karę czeka do końca Postu. 2026-02-20 16:54 7. Wyjazd na Olimpiadę i zakwalifikowanie się do reprezentacji Polski już jest wielkim wyróżnieniem i świadczy o tym, że dziewczyna jest mistrzem w swojej dyscyplinie. Taki jest sport niestety, że czasem coś się nie uda. Każdy kto jedzie na tak wielką imprezę już jest mistrzem!!!! Walczyłaś do końca z sercem i determinacją. Twoje łzy na mecie tylko pokazały ile siebie włożyłaś w ten start i ile poświęciłaś żeby wystartować z Orłem na piersi. Za to cholernie Cię szanuję.... znacznie bardziej niż za medal który mogłabyś zdobyć. 2026-02-20 16:29 8. Ku przestrodze. Tak się kończy grzebanie w koszach na śmieci. 2026-02-20 16:24 9. przecież park jest od zbierania opłat, nie od ochrony i opieki nad zwierzetami. 2026-02-20 16:05 10. Do nas niemiecki też kiedyś wpłynął. Nawet salwy były z tej okazji na nabrzeżu, i pod Pocztą Polską..... imbecyl do dzisiaj ma z tego tu polew, tak mu to siedzi w głowince
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama