Reklama

2022-09-21 10:00:47

Podhale

Babę trzeba trzymać krótko

Za to, że pomalowała brwi, tak dostała, że tydzień nie mogła się nikomu pokazać. Coś w niej pękło, gdy mąż chciał władować w jej brzuch piłę motorową.

Trzy próby samobójcze. Troje dzieci. Prawie 30 lat życia w strachu i poniżeniu. Alkohol. Tak można by podsumować życie Anny, mieszkanki Zakopanego.
- Wyszłam za mąż bez miłości. To była ucieczka z domu - zaczyna swoją opowieść. Nie miała jeszcze 17 lat. - W domu było piekło i głód. Matka nas sama wychowywała, nie dawała sobie rady - mówi. Siostry zabrali do domu dziecka, Anna uciekła. Nie za bardzo miała się gdzie podziać.
Józek był dziewięć lat starszy. Poznała go, bo bawiła dzieci jego siostry.   Zaprosił na kawę, potem do kina. Nikt nigdy Anny tak dobrze nie traktował. Znalazła schronienie u jego matki, przyszłej teściowej. Zostali parą. Ślub wzięli po dwóch latach znajomości, gdy zaszła w ciążę. Nie kochała go, ale cieszyła się, że będzie mieć własny dom, rodzinę, że nie będzie już musiała nigdzie uciekać. - Wiedziałam już przed ślubem, że jest nerwowy, trochę bitnik, ale nie myślałam, że kiedyś podniesie na mnie rękę - twierdzi. Podkreśla, że był bardzo „robotny”, zrobił pokoje na piętrze w domu swoich rodziców. Zarabiał nieźle. Anna siedziała w domu. Bawiła pierwsze dziecko, szybko przyszły kolejne. Pomagała w gazdówce. Bo choć mieszkali w mieście, mieli gospodarstwo. Żyli na uboczu Zakopanego, jak na wsi.

Porządna baba brwi nie maluje
Pierwszy sygnał, że Anny nie czeka sielanka, pojawił się trzy dni po porodzie. Była słaba, poprosiła męża o przyniesienie wody ze studni. „Nie po to żem się żenił, żeby się babą opiekować” - usłyszała.
Z czasem zaczęły się awantury, że obiad za późno, że nic nie zrobione w domu. - A ja robiłam wszystko na gospodarce, przy sianie, w oborze, dziećmi się opiekowałam, ugotowałam - wymienia.
Za co dostała pierwszy raz, nie pamięta. Ale utkwił jej dzień, kiedy kuzynka namówiła ją, by pomalowała sobie brwi. - Tak mnie zbił, że przez tydzień byłam naturalnie pomalowana - opowiada.
Podczas świniobicia tak uderzył w twarz, że straciła zęba - czwórkę. - A potem w nocy zaczął się do mnie dobierać i przepraszać. Wierzyłam mu, że już mnie nie uderzy. Bardzo chciałam w to wierzyć. Myślałam, że przecież ślubowałam mu w kościele. Powtarzałam sobie, że tak musi być, nic mi nie brakuje, głodna nie chodzę. O dzieci Józek dba - mówi. - Na nie nigdy nie podniósł ręki - podkreśla.

Babę trzeba sobie wychować
Z początku bił rzadko, raz, dwa razy w roku. Potem coraz częściej. - Raz miałam gwiazdy przed oczami. Wiem, co to znaczy, tak dostać, żeby zobaczyć gwiazdy - mówi. - Wiesz, co jest najgorsze? Nie ten ból fizyczny, sińce, ale to poniżenie  mówi. - I to, że człowiek zaczyna czuć się winny. Że mąż przeze mnie się zezłościł. Zawsze szukałam winy w sobie. Zastanawiałam się, co zrobiłam źle - podkreśla.  
- Wychował mnie sobie - mówi. - Nie wolno mi się było o nic bezpośrednio zapytać, tylko musiałam zaczynać od słów: „Czy mogę cię zapytać… ”Jakbym tak od razu zadała pytanie, to bicie - mówi. Musiała go prosić o pieniądze, gdy chciała sobie coś kupić. O wszystkim decydował. Nie wolno jej było nigdzie wychodzić. Trzymał ją daleko od ludzi. - Nawet jak szłam na wywiadówkę, to potrafił mnie z drogi zawrócić. Mówił, że nie mam po co chodzić do szkoły, bo dzieci się dobrze uczą.
 „Babę trzeba trzymać krótko” - słyszała to nieraz od swojego męża i jego kolegów, którzy biesiadowali wspólnie i przechwalali się, jak który żonę traktuje.

Tylko śmierć może babę wybawić
Długo się nie skarżyła, nikomu nie mówiła, co dzieje się w domu. Na policję nie dzwoniła. Raz tylko księdza błagała, żeby wpłynął na męża. Duchowny kazał jej się modlić, nic więcej nie zrobił.
Trzy razy próbowała targnąć się na swoje życie. Za każdym razem w ostatnim momencie się wycofywała, bo - jak podkreśla - przed oczyma stawały jej dzieci. Nie chciała ich osierocić.
Pierwszy raz chciała utopić się w gnojówce. Raz pobiegła w góry, chciała się rzucić w przepaść. Powiedziała, że ma już dość. - Córka za mną biegła i tak strasznie płakała. Wołała, żebym wróciła. Nie zatrzymałam się. Tak mi za to wstyd, wiem, że ją tak strasznie wtedy skrzywdziłam - mówi ze łzami w oczach. Trzeci raz poszła do lasu, żeby się powiesić. Potknęła się na korzeniu, leżała i płakała. Nie wie, jak długo. Potem wróciła do domu.

Baba musi błagać o litość na kolanach
Józek pił. - Jak złapał cug, potrafił  nawet 10 dni, stawiał kolegom wódkę, a ja na buty nie miałam - opowiada Anna. Przyznaje, że wolała już jak pije, bo wtedy nie był agresywny. - Bił mnie zawsze na trzeźwo. Jak w domu była cisza, to wiedziałam, że coś się szykuje - opowiada.
Kiedyś rzucił się do niej z nożem. Mówił, że zarżnie jak świnię. - Musiałam klęknąć i błagać, żeby mi darował życie - mówi. Innym razem teściowa mu poskarżyła, że Anna nie wyprała wszystkich rzeczy. W dodatku znalazła w szafie jakąś bluzkę, którą synowa sobie potajemnie kupiła. - Tak mnie wtedy bił, że teściowa przybiegła mnie ratować. Powiedziałam, żeby spierd… Dostałam jeszcze za to, że się źle do matki odezwałam - wspomina.
Kiedy dzieci podrosły, zaczęły Annę buntować. Zmuszać, żeby wychodziła z domu. Stawały w jej obronie. Anna ich posłuchała. Zaczęła  wychodzić do ludzi, pojawiać się na różnych festynach. Nawet wyjeżdżać z Zakopanego. Ceną było jeszcze większe piekło. - Po każdym wyjściu z domu były wyzwiska, poniewieranie mną, kary - opowiada. - Kiedyś nawet ubranie góralskie mi zniszczył, żebym nie miała w czym wychodzić.
Ale podbuntowana przez dzieci zaczęła wzywać policję. Tych interwencji w ciągu ostatnich lat było kilkanaście. - Ale nigdy nie chciałam, żeby mu sprawę założyli w sądzie, choć policjanci mnie namawiali.

Bat na chłopa
W końcu założyli rodzinie Niebieską Kartę.  - To było z trzy lata temu. Po tym, jak cięłam piłą motorową drzewo. Józek pobiegł, wyrwał mi włączoną piłę i chciał mi ją władować w brzuch. Na oczach córki. Pięciu chłopów na to patrzyło z niewielkiej odległości, nikt nie podbiegł, żeby mnie ratować. Udawali, że nic nie widzą - mówi. - Miałam już śmierć w oczach - dodaje. Nie pamięta, kto wezwał pomoc. Policjant zapytał: „A jak panią w końcu zabije, kto będzie winny?”. - Józkowi powiedzieli, że jak jeszcze raz uderzy żonę, nie będą o nic jej pytać, tylko wsadzą go do więzienia. Przestraszył się. Założyli rodzinie Niebieską Kartę. Dzielnicowy przyjeżdża raz w miesiącu.

Anna nie jest gotowa na rozwód, czeka aż najmłodszy syn  będzie pełnoletni. No i trudno jej rozwód z wiarą pogodzić. Jest z mężem w separacji. – Nauczyłam się go omijać, nie wchodzę mu w drogę - mówi. - Ale dalej się go boję - dodaje.

Z czego żyje? - Dobre pytanie - śmieje się. - Nie wiem, jak to robię, ale jakoś z miesiąca na miesiąc udaje się przetrwać - mówi. Plecie skarpetki, choć nie ma na nie wielu chętnych. Czasem komuś plewi w ogródku. Szuka dorywczych prac. - Ja to żadnej roboty się nie boję, chłopskiej też. Piłę motorową i siekierę nieźle obsługuję - mówi. - Odkąd dorosłe dzieci trzymają moją stronę, to mam lekkość - tłumaczy dobry humor. Józek nie do końca odpuścił. Anna pokazuje zniszczony w jej drzwiach zamek.     

Beata Zalot

Rozmowa

Ofiary nie są bez pomocy 

- Brak uchwały antyprzemocowej utrudnia nam pracę w rodzinach, gdzie dochodzi do przemocy, ale ofiary nie zostają bez naszej pomocy - zapewnia asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy komendanta powiatowego policji w Zakopanem. 

- Statystyki w Zakopanem dotyczące przemocy w rodzinie nie są optymistyczne, na pewno brak uchwały antyprzemocowej w mieście nie ułatwia wam pracy?

- Taka uchwała została podjęta przez wszystkie gminy wokoło, nie ma jej tylko w Zakopanem. Jej brak uniemożliwia stworzenie zespołu interdyscyplinarnego. To kuratorzy, nauczyciele, psychologowie, osoby z pomocy społecznej - kompleksowo zajmujący się rodziną, w której jest problem. Zespół organizuje na przykład dzieciom zajęcia pozalekcyjne, posiłki, zapewnia pomoc terapeutyczną, pomoc psychologiczną itd. Nasza policja zastępuje cały zespół - zbieramy informacje, oceniamy sytuację, przeciwdziałamy i kierujemy do odpowiednich ośrodków pomocowych w gminie. Robimy, co w naszej mocy.

- Nie zawsze ofiary przemocy chcą z wami współpracować.

- Niestety, najczęściej ofiary przemocy boją się i nie chcąc rozdrażniać swoich oprawców - milczą. Bardzo często to nie od nich dowiadujemy się o problemie. Nawet jak przyjeżdżamy, by sprawdzić sytuację w domu, z pozoru wszystko wygląda poprawnie. Czasem dowiadujemy się zupełnie przez przypadek, że coś jest nie tak. Bywa też tak, że czasem zgłaszają takie sytuacje znajomi, świadkowie przemocy lub rodzina.

- O jakiej przemocy mówimy? Pobicia trudno ukryć.

- Niestety, przemoc fizyczna jest bardzo częsta w rodzinach, ale chodzi też o przemoc psychiczną, która rani o wiele mocniej. Inwencja oprawców jest niestety duża. To także np. zakręcanie wody, tzw. ciche dni czy też „kuriozalne” przypadki, takie jak zabranianie zbliżania się do lodówki lub korzystania z podstawowych udogodnień w domu…

- Jak wynika z rozmowy z Anną, bohaterką reportażu w tym numerze, czasem nawet rozmowa dyscyplinująca sprawcę przemocy okazuje się skuteczna.

  - To jedna z metod, którą stosujemy. Dzielnicowy odwiedza takie rodziny systematycznie. Oprawca wie, że jest nad nimi ktoś, kto „patrzy mu na ręce”. Po takiej rozmowie najczęściej jakiś czas jest spokój. Mamy jednak domy, gdzie takie rozmowy nic nie dają. Kiedy dochodzi do poważnych przestępstw, musimy sprawcę odizolować od jego bliskich. Od kilku miesięcy prawo daje nam takie możliwości i zdarzyło się już w Zakopanem, że skorzystaliśmy z nowych przepisów.

-  Anna do dziś nie złożyła zawiadomienia o przestępstwie wobec nękającego ją od lat męża, nigdy wobec niego nie toczyło się żadne postępowanie. Czy to nie związuje wam rąk?

- Ofiary często, nawet jak wzywają policję, nie chcą potem zgłaszać oficjalnie przestępstwa, a to trochę utrudnia ukaranie sprawcy. Każdy jednak, kto wie o przemocy i dochodzących w danym domu przestępstwach, zobowiązany jest do zgłoszenia takiego faktu. To wręcz nasz obowiązek, z którego powinniśmy korzystać, nawet wbrew woli ofiary.

- Często ofiary nie proszą o pomoc, bo w nią nie wierzą. Policjanci przyjeżdżają na wezwanie, dyscyplinują, ale potem znowu kat i ofiara zostają pod jednym dachem. Nie dziwię się, że ofiary się boją, nie szukają pomocy. Gdzie w Zakopanem kobieta (lub mężczyzna) będąca (-y) ofiarą przemocy może szukać pomocy i na jaką w ogóle pomoc może liczyć?

- Jest kilka takich instytucji w Zakopanem, w których można szukać pomocy. To Lokalny Punkt Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem przy ul. Jagiellońskiej (tel. 724 222 700), Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie przy ul. Heleny Modrzejewskiej 5 (tel. 18 20 00 462), Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej przy ul. Jagiellońskiej 7 (tel. 18 20 147 33) czy Tatrzański Ośrodek Interwencji Kryzysowej i Wsparcia Ofiar Przemocy w Rodzinie przy ul. Makuszyńskiego 9 (tel. 18 20 644 54).

 - Dziękuję za rozmowę

 

 

 RAMKI:

Statystyki dotyczące przemocy w Zakopanem i powiecie tatrzańskim:

NIEBIESKIE KARTY (dokumenty służbowe wypełniane przez policjantów w przypadku stwierdzenia przemocy w rodzinie. "Niebieska Karta" służy dokumentowaniu faktów związanych z przemocą w danej rodzinie, ocenie zagrożenia dalszą przemocą. Jest także dowodem w sprawach sądowych).

 

2022 r. - w Zakopanem wszczęto 6 NK (w całym powiecie tatrzańskim - 20) - dane do lipca 2022 r.

2021 r. - wszczęto 10 NK (w powiecie - 53)

2020 r. - wszczęto 22 NK (w powiecie - 74)

2019 r. - wszczęto 21 NK (w powiecie - 61)

2018 r. - wszczęto 17 NK (w powiecie - 59)

rozmawiała Beata Zalot

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Zdruzgotany podhalem 2022-09-21 19:55:17
Takich sytuacji jest setki na podhalu niestety. A ile w tym wszystkim pokrzywdzonych jest dzieci, nastolatek?? Gdzie rodzice stawiają się po stronie sprawcy? I to nie tylko zakopane.. całe podhale, Spisz i Orawa. A dziecko w szkole dostaje jeszcze niższą ocene, bo nie jest aktywne na lekcjach. A nikt nie pomyśli nad tym, że po prostu sie boi...
kat 2022-09-21 17:46:31
Dawniej (dziś gdzieś na małej wsi) mówiono, że kobiecie (babie), to to czy tamto nie wypada, teraz kobieta może sobie pozwolić (ta mądra) na "wszystko". Służby jej nie pomogą jak buc ją bije, niech mu odda - w samoobronie, ale tak żeby już nie wstał o własnych siłach. Następnym razem już ręki na nią nie podniesie.
Totalizator 2022-09-21 17:18:51
@Kaska, czy pani reprezentuje kangury i kangurzyce, ktore to z duzo latwoscia skacza z lozka do lozka ?
rysiaczek 2022-09-21 17:08:11
@Kaska oraz swiat wedlug Kaski.
Doti 2022-09-21 12:47:22
No... @szok i @Kaśka sprawę małżeńską rozwiązali, szkoda że na forum i pod tak trudnym tematem jak przemoc.
Nasi radni i włodarze brakiem uchwały antyprzemocowej to chyba chronią siebie ... tak interpretuje ich dziwne decyzje - no bo jak to inaczej sobie wytłumaczyć? Wiarą? dobrem rodziny? a może modlą się za te "Baby" co się lać dają?
Jesteście okrutni - brakiem ustawy antyprzemocowej wydajecie wyrok - na ofiary i ich dzieci.
Kaska 2022-09-21 11:21:26
@Szok
Twój komentarz wskazuje sedno problem. Kobieta ma prawo do kontaktów pozamałżeńskich na identycznych zasadach jak mężczyzna. Ale bogobojne wsioki mają zakorzenione we łbach że nie. Chłop może a jego baba tak jak i jego koń nie mogą bo są jego. Na Podhalu odczłowieczenie kobiety jest praktycznie nie do odwołania. I wszystko jedno czy jest to nieczytaty prosty chłop czy pseudo wykształcony radny. Wynoszą tę naukę z kościoła
gt 2022-09-21 11:18:46
Pracowałem u takiego psychopaty, tragedia nie do opisania co ten s....... wyrabiał.
sp 2022-09-21 09:35:09
To i tak ma szczęście że nie została potraktowana jak wiewiórkę.
Szok 2022-09-21 09:25:16
Jestem w szoku. Jak tak można babe lać.
Masakra.
Chodź z drugiej strony znam taka babe ze skrzypnego która sypia z kim popadnie. Zapewne rozwala zwiazki ale co tam. Przecież w tym kraju wszystko wolne. A później chodzi po wsi z uśmiechem na gębie i wmawia wszystkim ze to z mężem. Ta jasne. Hehe
Masakra jakie to ludzie sa głupie.
jarek 2022-09-21 09:00:12
prawacy uważają, że jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije ! :)
suweren 2022-09-21 08:15:27
Nick Maria
Zgodzę się z tobą. Sam obserwuję takie przypadki. Gorsza od przemocy fizycznej jest tez przemoc psychiczna. A tej nie widać. Kobiety bite , zastraszane, gnębione psychicznie jeżeli nie mają silnego oparcia w dalszej rodzinie to niestety przez lata nic z takimi katami nie robią. Często tak rodzina kibicuje sprawcy, nie przekonuje kobiety od odejścia od kata bo skandal, bo nie po Bożemu, bo z czego się utrzyma. I taka kobieta bita poniżana, gnębiona psychicznie uzależniona psychicznie boi się zrobić jakikolwiek ruch. Poza tym jak pracują instytucje mające pomagać rodzinom i kobietom. W Zakopanem nie ma przemocy bo tak ustaliła Rada Miasta.
Problem znam z autopsji, jedna z córek wyszła za mąż za zięcia, który przemoc psychiczną zaczął stosować po kilku latach po ślubie, po urodzeniu dzieci. Zięć nie jest alkoholikiem zaczął sie znęcać psychicznie, próbował ją uzależnić finansowo,. Ale jak obserwowałem pewne schematy powiela ze swojego domu rodzinnego, Córka stała się niezależna finansowo, pomogliśmy jej , zagroziła rozwodem. I chyba jakiś przełom pomału zaczyna następować. Zięć zgłosił się sam na leczenie lekarza, ma teraz cotygodniowe wizyty u psychologa. Chyba pomału zaczyna do niego docierać że może zostać sam.
Tak że kobieta z dziećmi nie może pozostawać sama, ale tez musi się przełamać i skończyć z dziadem. bijącym i znęcającym się psychicznie.
Maria 2022-09-21 07:00:34
poprostu patologia, leje w mordę a w nocy się godzą i zaś te biedne dzieci na to patrzą, już jedna porządek zrobiła na Podhalu głośna sprawa,tak ksiądz tez mądry kazał się modlić wariata odseparować od rodzina, tylko też trzeba się dziwić co one w tych burakach widzą
bo zupa była za słona 2022-09-21 00:27:44
Radni wiejscy powinni uchwalić zakaz przemocy między 23:00 a 6 rano. I po kłopocie. Mogą dalej brać pieniądze za robienie mieszkańców w balona. To już mają opracowane do perfekcji. No bezradni! Na co czekacie? Łapki w górę!

Głosowali za prohibicją:

Bachleda-Curuś Aneta
Donatowicz Marek
Galica Jurecka Lucyna
Gluc Jan
Jóźkiewicz Grzegorz
Kalata Jacek
Konarski Kazimierz
Łukaszczyk Maria
Mróz Tymoteusz
Sęk Marcin
Wiśniowski Krzysztof
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam do wynajęcia LOKAL UŻYTKOWY przy Krupówkach - parter z witryną. 602 441 440.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    DESKI ŚWIERKOWE gr. 52mm, dł. 5m. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, ADAPTACJA PODDASZY. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    WYKAŃCZANIE WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, MALOWANIE. 660 079 941.
  • SPRZEDAŻ | różne
    OPAŁ BUK. 660 079 941.
  • ZDROWIE I URODA
    MOJA PRZESTRZEŃ ZDROWIA - mgr MONIKA ODRZYWOŁEK. Masaż terapeutyczny, powrót do sprawności po kontuzjach i operacjach, praca z napięciami mięśniowymi i przeciążeniami, terapia blizn. WIZYTY DOMOWE: 601 772 831.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • BIZNES
    DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908.
  • PRACA | dam
    Willa Zarębek w Łopusznej poszukuje osoby do pracy w kuchni. 507549659 www.willazarebek.pl willazarebek@outlook.com
    Tel.: 507549659
  • SPRZEDAŻ | różne
    SPRZEDAM ODŚNIEŻARKĘ CRAFTSMAN. Stan bdb., cena 1000zł. 602 619 106
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA BIUROWEGO na hali sprzedaży (faktury, itp.), DO BUDKI GASTRONOMICZNEJ (sprzedaż). Praca stała. Zakopane. 602 74 31 38, gobo10@wp.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    KOŃ KARY 4-letni, 8.500 zł. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI ROLNE W SIDZINIE 1 HA oraz DZIAŁKA BUDOWLANA 4 ary i DZIAŁKA PRZEMYSŁOWA 7 arów. Cena za całość 280.000 zł. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
    Tel.: 668
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • PRACA | dam
    Zakopane - zatrudnimy KONSERWATORA. tel: 502 350 981, 602 484 233
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-01-14 23:02 Tragedia w Bańskiej Niżnej 2026-01-14 21:30 Wilcza dezinformacja zatacza coraz większe kręgi, dociera też na Orawę 1 2026-01-14 21:00 Delikatna odwilż, ale w Dolinie Strążyskiej piękne, zimowe krajobrazy (WIDEO) 2026-01-14 20:00 Kolędowanie u salezjanów (ZDJĘCIA) 2026-01-14 19:30 Chciałabym opowiedzieć jak zginęło miasto... 1 2026-01-14 19:00 Basia Giewont z hitem "Zimna woda" znalazła się w preselekcjach do Eurowizji 2 2026-01-14 18:30 317 litrów nielegalnego alkoholu podczas zawodów w Zakopanem 5 2026-01-14 18:00 Jutro wielkie odśnieżanie parkingu przy Polanie Szaflarskiej w Nowym Targu 2026-01-14 17:30 Dobrze ześ sie Jezu pod Giewontem zrodziył 1 2026-01-14 17:00 Hotelarz gra z Orkiestrą po raz 34. Trwają przygotowania do Finału WOŚP w Zakopanem 4 2026-01-14 16:30 Wywóz śniegu z centrum Rabki 2026-01-14 16:00 VI Kolędowanie w Sercu Podhala za nami 2026-01-14 15:48 Opiekun na kolonii - wakacyjna przygoda i praca w jednym 2026-01-14 15:47 Uwaga na marznące opady i gołoledź, będzie bardzo ślisko 2026-01-14 15:32 Pod halą w Szaflarach błąkał się mały piesek 2026-01-14 15:30 Nowy rozdział w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Nowym Targu 2026-01-14 15:00 Grupa Podhalańska podsumowała ubiegły rok 2026-01-14 14:30 COŚ się dzieje w Kombinacie 2026-01-14 14:00 Czy rozpoznajesz na śniegu tropy zwierząt? 2026-01-14 13:30 Zabawa karnawałowa dla Seniorów w Poroninie 2026-01-14 13:00 Śnieżny armagedon na parkingu przy Sikorskiego w Nowym Targu 6 2026-01-14 12:28 Samba Brasil na śniegu z promilami, kierowca ledwo stał na nogach 6 2026-01-14 12:00 Rozpoczęła się akcja wywożenia śniegu z ulic. Ził w akcji (WIDEO) 7 2026-01-14 11:30 Zasługują na dobry, bezpieczny dom 1 2026-01-14 11:01 Odszedł śp. lek. med. Janusz Szczepka 2026-01-14 11:00 Pojadł, popił i nie chciał zapłacić, policyjna interwencja w restauracji na Krupówkach 3 2026-01-14 10:30 Chmury, chmury, chmury i opady deszczu ze śniegiem 2026-01-14 10:00 Wilk, ryś, a może niedźwiedź 2026-01-14 09:00 Policja wskazuje najbardziej niebezpieczne miejsca w Rabce i Chabówce 2 2026-01-14 08:00 Najlepsi skoczkowie znowu wystartują w Red Bull Skoki w Punkt 2026-01-14 07:04 Kto zgubił tego pieska w Poroninie? 2026-01-13 22:29 Tak dziś wyglądało przejście dla pieszych w Poroninie 14 2026-01-13 21:32 Ważny jubileusz OSP w Sromowcach Niżnych 2026-01-13 21:00 Apel do premiera rządu i władz Małopolski w sprawie Polskich Kolei Linowych 17 2026-01-13 19:59 O opłacie miejscowej, PKL-u na giełdzie i elektrycznych busach do Morskiego Oka (WIDEO) 4 2026-01-13 19:00 Nowa sala gimnastyczna w Podszklu oficjalnie otwarta 1 2026-01-13 18:31 Fiakrzy kontra eko-busy czyli transportowa nierównowaga na drodze do Morskiego Oka 10 2026-01-13 18:31 Baśniowy Las w Nowym Targu. Rodzinna gra terenowa w zimowej scenerii 2026-01-13 18:00 Gmina Jabłonka przestrzega mieszkańców przed oszustami 2026-01-13 17:40 Piesek z czerwoną obrożą znaleziony w Jabłonce 2026-01-13 17:36 Zima nas nie zaskoczyła - twierdzą władze Rabki 3 2026-01-13 16:59 Odwołany pociąg z Zakopanego do Krakowa. Opóźnienia innych składów 3 2026-01-13 16:30 Koncert kolęd w Ludźmierzu 2026-01-13 16:00 Zagórzanie pokazali się jako pierwsi 2026-01-13 15:00 XIII Bieg Podhalański w Nowym Targu startuje już 17 stycznia 2026-01-13 14:09 Ściernisko. Wernisaż w nowotarskich Jatkach 2026-01-13 14:00 Samorządowcy z ministrem Rasiem dyskutowali o najmie krótkoterminowym 8 2026-01-13 13:15 Akademia Lotnika dotarła do Nowego Targu (WIDEO) 2026-01-13 12:30 Awaria w Mlekovicie w Zakopanem (AKTUALIZACJA) 1 2026-01-13 12:08 Trudne warunki na drogach. Noga z gazu 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-01-14 22:11 1. Za dużo śniegu napadało. Ani samochodem się nie da ani na butach. Kilińskiego i Sądecką będą odśnieżać dopiero dzisiaj w w nocy. 2026-01-14 22:11 2. Z jednej skrajności w drugą! Ani nie jest dobre straszenie wilkiem z bajki o Czerwonym Kapturku, ani nie są dobre opowieści kontrowersyjnych niby ekologów bujających w obłokach o tym, że drapieżniki to jakieś "kochające się wzajemnie istoty żyjące w pokoju i bezstresowej harmonii". Zbyt duża populacja wilków oznacza realne szkody, problem zagryzania zwierząt domowych istnieje i nie jest żadną "dezinformacją". 2026-01-14 22:07 3. Piękna zima. 2026-01-14 22:05 4. Jezus to raczej się zrodził u Z.Y.D.Ó.W na Półwyspie Synajskim. A nie pod Giewontem. W Betlejem małym mieście narodził się.....itp. Obrzydliwe. 2026-01-14 21:27 5. To może warto jakiś poważny festiwal zorganizować, bo ta Ełrowizja to jakieś badziewie jest. Kto tam jest nagradzany? Albo polityczna poprawność w tęczowych majtkach albo jakiś kraj azjatycki z bliskiego wschodu, co to morduje swoich palestyńskich współobywateli. 2026-01-14 21:23 6. Każde ludobójstwo jest godne potępienia i upamiętnienia. Zarówno to dokonane przez Niemców na Polakach i Żydach, przez Rosjan na Ukraińcach i Polakach, przez Ukraińców na Polakach, przez Żydów ma Palestyńczykach, przez Turków na Ormianach. Jestem dumny, że jestem obywatelem cywilizacji łacińskiej i w każdym widzę człowieka. 2026-01-14 21:17 7. Super incjatywa na dorobienie się pierwszego melona 2026-01-14 21:14 8. popiośtu ziepsiu sie śmajtfon te, @zmanipulowany, a ćemu pśećeśnaś 30 phocent płemieła śłońće Pehu? A zielonego smoka wawelskiego tesz widziłeś??? To pefnie PO tych gszypkah od płemieła 2026-01-14 21:13 9. Z mojej strony dramat chodnikowy interwencję mieszkańców dzieci w ponicach szły po drodze Rabka boczna Gilowka zero plugu zero chodników wszystko pod metrową warstwa śniegu ważne że śmietanka urzędową zgarnia kasę podnosi wodę śmieci i podatki co roku do gor 2026-01-14 21:00 10. I co prawaki ? głupio Wam? , boli was ze normalni ludzie zamiast dawac na sektę kościoła kat. dają na szczytny cel?Kazdy kto tu szczeka nie ma prawa korzystać z aparatury medycznej zakupionej przez WOSP,powinniście mieć wyryte na tych waszych pustych łbach "nie wspieram wosp", będziemy wiedzieć kom u nie pomagać..
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama