Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem, które w tym roku obchodzi 120-lecie istnienia, przygotowało z okazji swego jubileuszu pouczającą wystawę o początkowym okresie odkrywania i poznawania Tatr od strony polskiej. Zwiedzenie tej ekspozycji polecam wszystkim, szczególnie turystom górskim i miłośnikom Tatr oraz osobom trudniącym się przewodnictwem po Tatrach i Zakopanem, gdyż zaprezentowane na wystawie bogactwo eksponatów oraz informacji może im być przydatne w wykonywaniu tego zawodu.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"5334"}
Wernisaż odbył się w połowie maja w Galerii Sztuki im. W. i J. Kulczyckich na Kozińcu, o czym pisaliśmy w TP. Teraz, w okresie pełni sezonu turystycznego, warto tę ekspozycję przybliżyć i polecić.
Tatry od strony północnej nie były tak łatwo dostępne, jak od strony południowej, głównie z miejscowości leżących na Spiszu, dlatego eksploracja północnych dolin i stoków rozpoczęła się później. Zanim pierwsi badacze i turyści zapuścili się w te nieznane góry, penetrowali je pasterze wypasający owce, oraz „polowacze”, a także poszukiwacze ukrytych skarbów, kruszców i amatorzy górskich przygód. Pierwszymi badaczami Tatr od strony polskiej byli Baltazar Hacquet, Stanisław Staszic, a potem Ludwik Zejszner. W XIX wieku zwiedzający Tatry zatrzymywali się nieraz w kuźnickim dworze u Homolacsów, skąd udawali się na krótkie wypady w góry. Potem nastał czas fascynacji Tatrami i góralszczyzną za przyczyną Tytusa Chałubińskiego, którego 120. rocznica śmierci przypada w listopadzie tego roku. W tamtym okresie był również czas na zdobywanie wielu jeszcze dziewiczych szczytów. Początkowo turystów prowadzili przewodnicy-górale, a potem, kiedy turyści mający coraz większe umiejętności wspinaczkowe usamodzielnili się, rozwinęło się taternictwo letnie, a z biegiem czasu również zimowe, w tym narciarstwo wysokogórskie. Do I wojny światowej prawie wszystkie tatrzańskie szczyty zostały zdobyte, a łupem taterników padły niektóre urwiska tatrzańskie.
Zwiedzanie ekspozycjiTo właśnie okres odkrywców Tatr jest tematem ekspozycji, na której zgromadzono eksponaty, niektóre dotąd nie wystawiane, dokumenty, wydawnictwa, panoramy, najstarsze fotografie i obrazy o tematyce tatrzańskiej, nie tylko ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego ale również z kolekcji innych muzeów, osób prywatnych, bibliotek oraz TOPR i TPN. Ekspozycja zajmuje parter i pierwsze piętro.
W ten niezwykły świat odkrywców wprowadza nas barwny kolaż-zasłona autorstwa Ewy Dyakowskiej-Berbeki, pełen tajemniczych stworów, smoków i dziwożon, których według legend i baśni pełno było w tajemnych i groźnych Tatrach. Inspiracją były rysunki i teksty, głównie z „Bajecznego świata Tatr” Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Drugi kolaż zwisa przy wejściu do salki poświęconej zbójnictwu tatrzańskiemu. Aranżacja całej wystawy jest dziełem Grażyny Orłowskiej, we współpracy z kierownikami poszczególnych działów Muzeum Tatrzańskiego. Za etnografię odpowiedzialne były Zofia Rak i Anna Kozak, za wybór starych fotografii i wydawnictw – Anna Liscar, turystykę, przewodnictwo, ratownictwo narciarstwo – Wojciech Szatkowski, górnictwo i hutnictwo – Wiesław Siarzewski z TPN, za temat Tytus Chałubiński i wycieczki bez programu – Grażyna Cisło, która była również koordynatorem ekspozycji, natomiast Teresa Jabłońska, dyrektor muzeum, czuwała nad całokształtem prac związanych z przygotowaniem tej ekspozycji.
Górale byli jednymi z pierwszych, którzy zapuszczali się w Tatry, dlatego na wystawie nie zabrakło szałasu i związanego z nim sprzętu pasterskiego – gielety, puciery, putni, czerpaków, kotłów, warzech. Szałasy odwiedzali nieraz pionierzy penetrujący Tatry, zbójnicy oraz „polowacze”, których atrybuty można obejrzeć w sąsiedniej salce. Całości dopełniają obrazy olejne: Aleksandra Kotsisa, Alfreda Schouppe’go, Feliksa Brzozowskiego oraz pierwsza malarska panorama Tatr – widok z Poronina na Tatry Jana Nepomucena Głowackiego z 1836 roku.
Kolejny dział poświęcony jest górnictwu i hutnictwu w Tatrach, a kalendarium tej działalności obejmuje okres od 1274 roku po 1869 rok. Można zobaczyć stare mapy i publikacje Michała Hrościńskiego, Bohusza Stęczyńskiego, Baltazara Hacqueta i Ludwika Zejsznera, fotografie XIX-wiecznych Kuźnic i „kasę dworską” – starą skrzynię z górniczym herbem. Jest ona eksponowana po raz pierwszy.
Ustawą z 19 lipca 1869 roku o ochronie kozicy i świstaka rozpoczyna się okres ochrony przyrody tatrzańskiej. Prekursorami w tej dziedzinie byli Eugeniusz Janota i Maksymilian Nowicki, a pierwszym strażnikiem przyrody, niezwykle sumiennie wypełniającym swoje obowiązki, był Maciej Sieczka, jeden z pierwszych i najlepszych przewodników tatrzańskich a wcześniej zawzięty „polowacz”.
W hallu na I piętrze ekspozycja poświęcona jest legendowym postaciom zakopiańskim – Sabale, Stolarczykowi i Chałubińskiemu. W „sabałowym kąciku” jest cucha Jana Krzeptowskiego Sabały, którą nosił do 1894 roku, gęśle ze smyczkiem zrobione w Ratułowie i darowane Sabale, torba z odznaką przewodnicką nr 0 i spinka do koszuli. Jest też oprawiona oraz ilustrowana przez Stanisława Witkiewicza Sabałowa bajka o śmierci, spisana w 1888 roku przez Bronisława Dembowskiego.
Są portrety ks. Józefa Stolarczyka, pierwszego proboszcza Zakopanego, który z przewodnikami zdobywał tatrzańskie szczyty, i Tytusa Chałubińskiego. Obok w gablotach jego zielnik, preparaty mchów, które zbierał i badał, a także okazy skał. Jest też obraz Tadeusza Ajdukiewicza, przedstawiający „wycieczkę bez programu”, na którym można rozpoznać postacie Sabały, Stolarczyka i Chałubińskiego, a także kilka zdjęć i akwarel z tego okresu.
Przy wejściu do sali środkowej mamy portret Adolfa Scholtze, ojca Muzeum Tatrzańskiego, który przed 120 laty swoimi staraniami i środkami pieniężnymi doprowadził do powstania tej placówki. Duża ekspozycja obejmuje okres od powstania Galicyjskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, przekształconego w następnym roku w Towarzystwo Tatrzańskie – okres zorganizowanej turystyki i przewodnictwa, a potem także taternictwa i narciarstwa. Zwiedzających z pewnością zainteresują oryginalne ciupagi turystyczne z przełomu XIX i XX wieku – Mariusza Zaruskiego, Władysława Ludwika Anczyca, Walerego Eljasza i wykonana przez Wojciecha Kułacha „Warzyńczoka” z głową lwa oraz najstarsze odznaki turystyczne i narciarskie. W gablotach zaprezentowano przewodniki: Walerego Eljasza, Janusza Chmielowskiego i przewodniki narciarskie Aleksandra Bobkowskiego i Mariusza Zaruskiego oraz reprezentatywne dla tego okresu wydawnictwa, a na ścianach obrazy Wojciecha Gersona, Stanisława Witkiewicza, Leona Wyczółkowskiego, Stanisława Gałka i innych. Wśród eksponatów można zobaczyć stary sprzęt turystyczny i taternicki oraz najstarszą nartę z 1888 roku, wykonaną koło Jasła. Zachowała się tylko jedna, druga spłonęła w schronisku na Pysznej. Na tych nartach prekursor narciarstwa w Polsce Stanisław Barabasz odbył pierwszą wycieczkę narciarską w Tatrach Polskich do Czarnego Stawu Gąsienicowego w 1894 roku.
W małym saloniku można obejrzeć filmy o Tytusie Chałubińskim, Mieczysławie Karłowiczu, Macieju Sieczce, a dla zainteresowanych są gry planszowe – wędrówki tatrzańskimi szlakami. Po drugiej stronie głównej ekspozycji znajduje się atelier z najstarszymi fotografiami tatrzańskimi Awita Szuberta z lat 1976-78 i Walerego Rzewuskiego, a także akwarelami, wykonanymi na podstawie tych fotografii. Jest również pierwsza tatrzańska panorama fotograficzna, składająca się z trzech zdjęć zrobionych na Świnicy przez Zygmunta Jaworskiego w 1895 roku. Pamiątką po Mieczysławie Karłowiczu jest aparat fotograficzny, którym wykonał ostatnie zdjęcia w czasie wycieczki narciarskiej do Czarnego Stawu Gąsienicowego, kiedy zginął w lawinie śnieżnej pod Małym Kościelcem. Eksponatów na wystawie nie można fotografować, ale w atelier można sobie zrobić zdjęcie w stroju góralskim na tle pejzażu tatrzańskiego.
Kończąc zwiedzanie, warto na parterze zwrócić uwagę na panoramę Tatr ze strony polskiej, wykonaną w 1804 roku według rysunku Zygmunta Vogla przez Luis Pierre Baltarda, na podstawie opisu i pod kierunkiem Stanisława Staszica.
Apoloniusz RajwaWystawę można zwiedzać do 25 października, od środy do soboty w godz. 9-16, a w niedzielę w godz. 9-15. Adres: Galeria W. i J. Kulczyckich, filia Muzeum Tatrzańskiego, Zakopane, Koziniec 8.
0 0
Bardzo cenna wystawa i jak pisze autor artykułu, powinien ją zwiedzić każdy miłośnik Tatr. Ba, od tej wystawy powinien się rozpoczynać pobyt pod Tatrami. Znakomicie przygotowana ekspozycja, byłem podczas Nocy Muzeów i spędzony tam czas to był bardz cenny czas dla mnie, polecam!
0 0
Mi się nie podobała
0 0
Grochu,a cy kiedy sie tobie co podobalo???
Pises ta i pises,a synsu ni ma zodnego.
0 0
zrob ty lepsom,podziymy i popatrzymy ,a potym napisemy o tym,dobra???
Stoi uklad???
0 0
Jeśli idzie o prezentację szeroko rozumianej kultury tatrzańskiej oraz przyrody, TPN zdecydowanie poszedł do przodu. Tak trzymać!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz