W tym roku miało wyjątkowy charakter i oprawę, gdyż mija 135 lat od utworzenia po południowej stronie Tatr zorganizowanego przewodnictwa tatrzańskiego w ramach Węgierskiego Towarzystwa Karpackiego. W święcie „horských vodcov” uczestniczyła delegacja Polskiego Stowarzyszenia Przewodników Wysokogórskich z Zakopanego.
Do 1874 roku przewodnictwo tatrzańskie nie było uregulowane żadnymi przepisami, nikt też nie kontrolował kwalifikacji tych, którzy podawali się za przewodników i oferowali w tym zakresie swe usługi. Trudnili się nim po południowej stronie Tatr członkowie rodzin chłopskich, nie mających zatrudnienia w małych gospodarstwach rolnych, a znający trochę Tatry czy to z racji uprawiania kłusownictwa, czy poszukiwania skarbów. Pochodzili głównie z takich wsi, jak: Młynica, Nowa Leśna, Wielki Sławków i Stwoła. Przewodnictwem trudnili się też leśnicy i nauczyciele z podtatrzańskich miejscowości. Sytuacja zmieniła się, kiedy w sierpniu 1873 roku powstało w Starym Smokowcu, z inicjatywy kilku Spiszaków, Węgierskie Towarzystwo Karpackie.
135 lat przewodnictwa górskiego Samuel Weber, pastor ze Spiskiej Białej, badacz dziejów Spisza, opracował regulamin dla przewodników tatrzańskich, a Eduard Blásy, znany ze swego pierwszego wejścia na Rysy, a w tamtych latach dyrektor Starego Smokowca, opracował tabelę stawek za usługi przewodnickie. Na II walnym zgromadzeniu Węgierskiego Towarzystwa Karpackiego 2 sierpnia 1874 roku regulamin ten został zatwierdzony, a parę miesięcy później w „Jahrbuch des Ungarischen Karpathen-Vereins”, wydanym w Kieżmarku, została ogłoszona pierwsza lista przewodników, która obejmowała 37 nazwisk przewodników z miejscowości: Spiska Biała, Folwark, Kieżmark, Stara Leśna, Nowa Leśna, Młynica, Wielki Sławków, Stwoła, Szczyrba i Wychodna. Uzyskali oni uprawnienia nadane przez Urząd Żupy w Lewoczy. Nie było wtedy jeszcze podziału na klasy, tylko wpis do książeczek służbowych dokąd mogą prowadzić i za jakie wynagrodzenie. Zostali jednakowo ubrani w szarozielone marynarki, spodnie pumpy i tyrolskie kapelusze firmy Hückel. Otrzymali też blachy przewodnickie z mosiądzu z napisem MKE z dwoma gałązkami.
Mikulaš Szontagh, który był lekarzem i dyrektorem pierwszego na Węgrzech sanatorium przeciwgruźliczego, wybudowanego w Nowym Smokowcu, zorganizował i prowadził zajęcia na pierwszym kursie dla przewodników w 1882 roku, ucząc ich m.in. posługiwania się liną i czekanem. Wymagał też od przewodników umiejętności czytania i pisania. Pomagali mu w szkoleniu Ladisláv Jarmay, również lekarz ze Smokowca, i Albert Ambrózy, nauczyciel w Wielkiego Sławkowa. W 1885 roku został opracowany nowy regulamin, który podzielił przewodników na dwie klasy a klasę trzecią stanowili tragarze, którzy przysposabiali się do zawodu przewodnickiego. Po kursie oraz weryfikacji było zrzeszonych w 1887 roku 32 przewodników, w tym 30 Niemców spiskich, a tylko 2 Słowaków. Drugi kurs został zorganizowany w 1899 roku, szkoliło się na nim 9 przewodników, a zajęcia prowadzili niemieccy taternicy ze Śląska. W tym okresie kilku przewodników wyspecjalizowało się we wspinaczce i prowadziło klientów na trudne szczyty i tatrzańskie ściany a pozostali wodzili po łatwiejszych szlakach.
Po I wojnie światowej przewodnictwem zajmowało się zaledwie 11 przewodników i to głównie Niemców spiskich z Nowej Leśnej. W 1921 roku powstał Klub Czechosłowackich Turystów, głównie z inicjatywy Miloša Janoški, autora pierwszego słowackiego przewodnika po Tatrach. W czerwcu tego roku powołano przy KČST Tatrzańską Kancelarię, której podlegało przewodnictwo. Przeprowadzono egzaminy, w ich wyniku 19 przewodników otrzymało uprawnienia i nowe „blachy” z napisem „Vodca”. Do II wojny światowej przewodnictwem po południowej stronie Tatr zajmowało się kilkunastu przewodników, z których po wojnie pozostało tylko czterech.
W 1950 roku powołano do życia Horskom službe, która po kilku latach zajęła się szkoleniem i egzaminowaniem przewodników. Mogli nimi zostać wyłącznie ratownicy HS TANAP i taka struktura przewodnictwa istniała aż do 1992 roku, kiedy to powołano Narodnom Asociacie Horských Vodcov Slovenskej Republiký. Inicjatorem utworzenia tego stowarzyszenia był Pavol Rajtar, świetny przewodnik wysokogórski. Stowarzyszenie zostało zarejestrowane, a następnie przyjęte jako członek kandydat do UIAGM – związku przewodników alpejskich. Po okresie szkolenia przewodników na kursach w Alpach i Tatrach stowarzyszenie zostało przyjęte na członka zwyczajnego w 1996 roku na kongresie UIAGM w Zermatt. W ten sposób przewodnictwo po słowackiej stronie Tatr nawiązało do początków przewodnictwa tatrzańskiego, a obecnie zrzesza około 40 „horských vodcov” z uprawnieniami międzynarodowymi UIAGM, którzy prowadzą poza szlakami na tatrzańskie szczyty, ale też w Alpach, Andach, Himalajach i innych górach świata.
Doroczne przewodnickie świętoDo tradycji przewodników wysokogórskich na Słowacji należy organizowanie co roku święta „horskych vodcov”. Początkowo odbywało się ono w czerwcu, na początku sezonu letniego, a inicjatorem uroczystych obchodów tego dnia był Pavol Rajtar, prezes stowarzyszenia. Od kilku lat przewodniczącym Spoloku horských vodcov Tatry Vysoké jest Peter Tomko, który uznał, że z okazji 135-lecia przewodnictwa górskiego na Słowacji święto to powinno nawiązywać do daty zatwierdzenia pierwszego regulaminu przewodnickiego, tj. 2 sierpnia 1874 roku, co należy uznać za początek zorganizowanego przewodnictwa na Słowacji.
Tegoroczne obchody odbyły się 1 sierpnia. – W godzinach przedpołudniowych w kamieniołomie w Tatrzańskiej Kotlinie 6 naszych przewodników bezpłatnie uczyło chętnych elementów taternictwa i zasad wspinaczki na drogach o trudności od II do V – powiedział Jan Kostka, jeden ze szkolących. Oficjalnego rozpoczęcia spotkania przy siedzibie przewodników w Szwajcarskim domu w Starym Smokowcu dokonał i w skrócie przypomniał historię przewodnictwa górskiego na Słowacji Peter Tomko. Po nim burmistrz miasta Wysoké Tatry przekazał życzenia dla wszystkich przewodników, podkreślając, jak wielką wagę przywiązują władze miasta do promocji regionu i propagowania bezpiecznego chodzenia na tatrzańskie tury z przewodnikiem.
Dojechali też przewodnicy wysokogórscy z Zakopanego, którzy utrzymują od lat przyjacielskie kontakty z przewodnikami słowackimi, gdyż nieraz prowadzą swoich klientów na szczyty w Tatrach Słowackich. PSPW reprezentowali: Ryszard Gajewski, wiceprezes, oraz Adam Marasek, Jozef Michalec, Edward Lichota i niżej podpisany.
Tak jak co roku, przed zabytkową kaplicą zostały poświęcone liny i czekany, które służą potem przewodnikom w czasie tur górskich z klientami. Pochód przewodnicki poprowadził Pavol Rajtar, który jeszcze tego samego dnia wyjechał do Zermatt. Chociaż ma już 73 lata, to nadal prowadzi klientów na alpejskie tury.
Pomyślano też o dzieciach. Postawiono małą ściankę wspinaczkową, na której mogły spróbować swych możliwości, a potem przy pomocy pipsów, pod okiem przewodników, szukały na pobliskiej łące ukrytych „skarbów” – różnych słodkości. W czasie posiadów koncertowały zespoły – Podroháčka ludowa hudba z Zuberca, a potem Sherpa Band, natomiast wieczorem dojechała jeszcze kapela góralska z Zakopanego. Przeprowadzono też akcję pomocy dla jednego z przewodników wysokogórskich z Zakopanego, którego czeka długa i kosztowna rehabilitacja. W godzinach wieczornych zaprezentowano przeźrocza i filmy o pracy przewodników górskich.
Apoloniusz Rajwa
0 0
A gdzie Wielki Miszczu Konopa??? Czy to on potrzebuje tej rehabilitacji?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz