Władysław Cywiński zobaczył po raz pierwszy Tatry z Babiej Góry pół wieku temu. Tak go wówczas urzekły, że 43 lata temu osiadł na stałe u ich stóp. Obecnie jest najlepszym znawcą ich topografii i to nie teoretycznie, ale z autopsji, gdyż nie tylko wszedł na wszystkie szczyty i przełęcze tatrzańskie, ale również zaliczył wszystkie nazwane obiekty w Tatrach.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"5662"}
Pół wieku fascynacji Tatrami to szmat czasu. O ile dałoby się policzyć przebyte przez Włodka drogi wspinaczkowe, to z pewnością trudno byłoby zliczyć kilometry i metry przewyższenia, przebyte przez niego w Tatrach w ciągu tego okresu. Jest to z pewnością rekord świata, który jeszcze długo, a może w ogóle nie zostanie poprawiony. Tak intensywne chodzenie po Tatrach, i to głównie w pierwszym okresie ich poznawania, było możliwe dzięki niezwykle korzystnemu systemowi pracy w Stacji Linii Radiowej na Luboniu Wielkim koło Rabki, gdzie Włodek pracował w latach 1967-1982 (tydzień całodobowych dyżurów, a potem dwa tygodnie wolne). Był to czas na Tatry i tak było przez 15 lat. „Gdyby nie praca w stacji na Luboniu Wielkim, pewnie do dziś naprawiałbym telewizory i z wolna popadał w rozpacz i paranoję” – pisze w swojej autobiografii „Góral z Wilna”.
Potem zaproponowano mu pracę w ratownictwie tatrzańskim, również bardzo korzystną – tydzień pracy – tydzień wolnego. Praca w ratownictwie była związana z górami, a reszta to czas na tatrzańskie tury i szkolenie przewodników. Przewodnikiem i ratownikiem tatrzańskim był już od 1967 roku – Mogę z 99-procentowym przekonaniem rzec, że jestem zadowolony z życia i gdybym miał je jeszcze raz przeżywać – zmieniłbym bardzo niewiele – podsumowuje z perspektywy lat swój życiorys Włodek.
Pamiętam Włodka odkąd osiadł pod Tatrami. W tych pierwszych latach mieszkał na kwaterze w Kirach, a potem na Krzeptówkach, natomiast pracował w Zakopanem w ZURiT, gdzie naprawiał radia i telewizory z racji swego politechnicznego wykształcenia. Nieraz z Kościeliska chodził do pracy górskimi trasami. Pewnego razu wcześniej rano wyruszył z Kir na Ciemniak, a potem przez Czerwone Wierchy zbiegł do Zakopanego, gdzie zgłosił się do pracy na godz. 8. Te wczesne wypady górskie tak weszły mu potem w nawyk, szczególnie na dyżurach ratowniczych w Morskim Oku, że wyruszał na szczyt lub łatwą wspinaczkową turę jeszcze przed świtem, a powracał do dyżurki, kiedy pierwsi turyści docierali do schroniska. Razem z Włodkiem byłem też na kursie przewodnickim, który prowadził Witold Paryski, najlepszy wówczas znawca Tatr. Imponował nam swoją wiedzą i znajomością gór, ale Włodek już wtedy postanowił Mistrza prześcignąć. W następnych latach swojej szczegółowej penetracji Tatr zorientował się, że WHP nie wszędzie był osobiście.
Włodek szybko awansował w hierarchii przewodnickiej. Już po dwóch latach od uzyskania uprawnień przewodnickich został przewodnikiem II klasy a w następnym roku I klasy, a potem instruktorem przewodnictwa i wieloletnim członkiem oraz przewodniczącym komisji egzaminacyjnej dla przewodników tatrzańskich.
Przeszedł niezliczone drogi taternickie, w tym również jako autor nowych, przeważnie do V stopnia trudności, w tym wiele samotnie. Jednym z jego wybitnych wspinaczkowych osiągnięć jest solowe przejście Głównej Grani Tatr od Ździarskiej przełęczy po Huciańską przełęcz w ciągu trzech i pół dnia. Od 1994 roku, nakładem Wydawnictwa Górskiego w Poroninie, ukazują się kolejne tomy szczegółowego przewodnika po Tatrach jego autorstwa – w sumie na razie 14. O górskim życiorysie Włodka – ratowniczym, przewodnickim i taternickim – można napisać niejedną książkę. Swoją wiedzą dzieli się nadal, prowadząc wykłady z topografii Tatr na kursie przewodnickim. Od prawie 30 lat z powodzeniem zastąpił w szkoleniu nowych przewodników Mistrza Paryskiego i znacznie posunął do przodu wiedzę z zakresu topografii Tatr.
Z okazji 70. urodzin spotkaliśmy się z Włodkiem w kilkunastoosobowym gronie przewodnickim, by złożyć mu życzenia dalszej bystrości umysłu i dobrej kondycji fizycznej. Wojciech Marczułajtis, prezes SPT, inicjator tego spotkania, wręczając jubilatowi prezent, powiedział: – Z lektury twojej książki „Góral z Wilna” wiem, że przyszedłeś na świat zupełnie przypadkowo, ale przez te 70 lat, a szczególnie ostatnich 50 udowodniłeś, że przypadek może być niezwykły. Potem przy piwie rozmowy towarzyskie potoczyły się na różne tematy i nie zabrakło też zagadek z topografii Tatr, z którymi mieliśmy czasem spory problem, ale któż zna Tatry tak, jak Włodek?
Apoloniusz Rajwa
0 0
Ruskoje igriskoje i zywiec - niezla mieszanka.
A tak bez alkoholu panowie taternicy pogadać się nie da z panem dyrektoerm tpn?
No i może tak: bez votki nie rabnieriosz
0 0
\"Góralu z Wilna\" - najlepsze życzenia i do spotkania na tatrzańskim szlaku .
Mate-ja
0 0
ciekawe jak to rozlicza...w kosztach :-)
0 0
duży szacunek dla mojego Guru
0 0
Panie Włodku, jest pan wielkim autorytetem dla wielu miłośników Tatr.
Gratuluję i życzę zdróweczka.
0 0
Pałętanie się po górach jest nudne i wyczerpujące. Bywa też niebezpieczne. Nie lepijej to w domu siedzieć? Tygodnik studiować? Ba, nawet czasem komentować?
0 0
Do wodnika rzecznego
Igristoje -a nie igriskoje
wodki -a nie votki
igristoje -a nie igriskoje.
Ruski, łatwy język, zwłaszcza dla wodników.
0 0
Serdeczne garatulacje Panie Włodku! Długich lat w Tatrach!
0 0
Wszystkiego naj.....
0 0
STO LAT
0 0
Wszędzie znajdzie się jakiś pajac. Zauważyłem, że tu za pajaca robi niejaki wodnik rzeczny. Radzę nie zwracać uwagi na jego teksty.
0 0
coach13 - sto lat to juz niedługo :(
0 0
Panie Wlodku!!!!!iI jeszcze raz i jeszcze....zdrowia,do wspinania po gorach,pisania ksiazek,pouczania i nauczania ludzi,by pokochali Tatry(i inne gory)tak jak pan!!!Kolejnych 70 w zdrowiu a reszta,to peska!!!Marek
0 0
Do Wodnika!!!!A to piwo,to Warka...a Pan Wlodek to takim \"wodnikom\" buty szyje w biegu!!!!!Pozdro
0 0
No fajowy jest gość... ale tak z ciekawości, skoro był na wszystkich tatrzańskich szczytach i przełęczach, to kto i z jakiego tytułu wydał mu na to pozwolenie? Prowadzonej pracy naukowej? Jakiej? No sorry... ale czy jeśli zgłoszę się do naczelnika i powiem, że mam podobną ambicję, to też dostanę pozwolenie na swobodne poruszanie się po Parku? No bo jeśli mam zostać osobą równie wybitną, to muszę mieć takie zezwolenie!
0 0
Żeby być osobą wybitną trzeba mieć klasę, a w Twoim wypadku żadne pozwolenie nie pomoże...
0 0
Oj EDiED jaka Twoja wiedza jest miałka a może nawet zawistno-małostkowa.
Każdy członek PZA z ważną legitymacją członkowską (opłacone składki) może zejść ze szlaku turystycznego na tereny wspinaczkowe zarówno w Tatrach Polskich jak i Słowackich (z wyłączeniem rezerwatów ścisłych). Natomast członek TOPR za zgodą TPN i Horskiej Slużby może chodzić wszędzie (chociażby w celach szkoleniowych dla poznania topografii terenu na wypadek prowadzenia akcji poszukiwawczo ratunkowych). Wł. Cywiński najbardziej aktywną działalność prowadził przed rokiem 1989, kiedy np. w Tatrach Sł. na wszystkie głowne wierzchołki drogami nieznakowanymi mógł wchodzić każdy turysta. Cywiński poza tym jest autorem szczegółowych przewodników taternickich, których przygotowywanie było związane z potrzebą doskonałej znajomości terenu. Hej!
0 0
Sfilcowany: zaraz tam zawistno-małostkowy. Dzięki za konkretne wyjaśnienia. Trudno się nie zgodzić z tymi argumentami. Troszkę rzeczywiście sobie zły przykład wybrałem do mojego pytania, chociaż przyznaję, że nie wiedziałem iż TOPeR może sobie prywatnie wędrować gdzie chce. W sumie jednak nie zmienia to mojego przekonania, że są równi i równiejsi, zwłaszcza kiedy przeczytałem jaka kara spotkała pewnego znanego himalaistę za zejście ze szlaku i pozwolenie na przysypanie się lawiną (ustna nagana), a zwłaszcza kiedy patrzę w drodze na MoKo na wózki z lalkami za kierownicą na warszawskich blachach zniecierpliwione faktem, że głupie dżemojady blokują im drogę. Hej!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz