Wspaniała jesienna pogoda towarzyszyła w ostatnią sobotę października uroczystościom na Cmentarzu Symbolicznym przy Popradzkim Stawie, gdzie uczczono pamięć tych, co zginęli w Tatrach w ostatnim roku.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"6474"}
W połowie października w limbowym gaju pod Osterwą głazy granitowe, na których znajdują się tabliczki upamiętniające ofiary Tatr, pokryte były grubą warstwą śniegu, a sceneria tego niezwykłego miejsca była typowo zimowa. Tuż przed Świętem Zmarłych powróciła jesień i tradycyjne uroczystości „pietnej spomienki” celebrowane były przed kapliczką przy pięknej pogodzie, chociaż na kamiennych schodach było jeszcze trochę śniegu. Miejsce wyjątkowe – ani jednego grobu, ale kilkadziesiąt pomalowanych i wyrzeźbionych detwiańskich krzyży oraz kapliczka z sygnaturką dedykowaną „Martwym na pamiątkę, a żywym ku przestrodze” i ponad 300 tabliczek, na których upamiętniono tylko niewielu spośród tych, co zginęli w Tatrach, a także w innych górach świata.
Przed godz. 11 dzwon z kapliczki cmentarnej wzywał na spotkanie. Od hotelu górskiego przy Popradzkim Stawie ruszył wokół jeziora pochód kierujący się na „cintorin”. Na czele gospodarze obiektu, delegacja ŠL TANAP i ratownicy z DZ THS i HZS, potem delegacja TOPR z muzyką góralską oraz przewodnicy tatrzańscy z Zakopanego, turyści i miłośnicy gór.
Uroczystość rozpoczął Ludovit Kohut recytacją okolicznościowego autorskiego wiersza, przy wtórze melodii granej na fujarze. W imieniu Kuratorium Symbolicznego Cmentarza przemawiał Marian Šturcel, wicedyrektor ŠL TANAP. Zagrała kapela góralska, po czym Jaroslav Švorc, przewodniczący Dobrovolnego Zboru THS, wymienił tych, co zginęli w Słowackich Tatrach Wysokich od ubiegłego spotkania na „cintorinie”, a następnie Maciej Pawlikowski odczytał listę ofiar Tatr Polskich, po czym wspomniał o Piotrze Morawskim, który zginął w kwietniu tego roku na Dhaulagiri, a od dwóch tygodni ma na tym cmentarzu tablicę pamiątkową.
W ostatnim roku w Tatrach Polskich zginęło 9 osób, a w Słowackich Tatrach Wysokich 13 osób – w sumie 22. Jest to prawie tyle samo co w ubiegłym roku, chociaż ruch turystyczny był dużo większy. W dalszej części uroczystości znowu wiersze recytowane przez Kohuta i nuty grane przez kapelę góralską. Po części oficjalnej Mszę św. koncelebrowało trzech księży: dwóch ze Starego Smokowca – Štefan Mordel i proboszcz tej parafii oraz Albert Wołkiewicz, duszpasterz parafii krakowskiej, pochodzący z Poronina, absolwent kursu przewodników tatrzańskich.
W Tatrach Słowackich od zarania turystyki zdarzyło się 1110 udokumentowanych wypadków. Obecnie na Symbolicznym Cmentarzu znajdują się 302 tablice z 438 nazwiskami. Jedna z najstarszych pochodzi z 1911 roku i upamiętnia Jenö Wachtera, który zginął w 1905 roku w czasie zjazdu na linie z Żabiego Konia. Na honorowym miejscu jest również duża tablica poświęcona Klimkowi Bachledzie, którego setna rocznica śmierci na Małym Jaworowym Szczycie przypada w przyszłym roku.
– W tym roku przybyło na „cintorinie” 5 nowych tablic – informuje Dominik Michalik, kierownik Ośrodka Służb Terenowych ŠL TANAP, współautor przewodnika po tym cmentarzu. – Dwa tygodnie temu odsłonięto tablicę poświęconą Piotrowi Morawskiemu. Znajduje się ona na dużym głazie obok tablicy Wawrzyńca Żuławskiego. Na pozostałych czterech są upamiętnieni: LuboŠ Kvasnička, który zginął w Dolinie Batyżowieckiej, Ján Čertik, który doznał śmiertelnych obrażeń w czasie jazdy na snowboardzie w Czerwonym Żlebie. Miroslav Hrbek spadł z Przełęczy pod Drągiem, a Stefan Wiktor Napiórkowski zmarł na nartach w rejonie Kasprowego Wierchu. Na cmentarzu jest 77 detwiańskich krzyży, w tym 47 z okresu wcześniejszego i 30 nowszych oraz dwa duże przy wejściach na ten teren.
Po uroczystości Słowacy zaprosili naszych ratowników, przewodników i muzykę do schroniska na gulasz z jelenia.
Apoloniusz Rajwa
0 0
\"Za późno...\"
To tylko błysk,
To tylko szmer,
To tylko ćwierć sekundy!
A już krzyk
I haka dźwięk,
Koniec ostatniej rundy.
Myśl? na nic.
Myśl? po co?
Za późno.
Szkoda, że
Promień zgasł.
A potem już ciemność...
Może blask...
Czy tak?
(autor:Jan Długosz,zginął 2 lipca 1962 na grani Zadniego Kościelca)
[*] [*] [*]
0 0
szast, prast i ...
nie ma nas...
0 0
Syćkim ftorzy pomarli :świyć Panie nad Ik dusom. (*). A Wom, co Wom powiym, to Wom powiym, hale Wom powiym, że śmierzć do metryki nie zaziyro, haj! Godajom tyz, ze śmierzć w górak rozumniyjso jako na dolinak, to i skorzyj cłeka dopadnie.. śmiertecka nie przebiyro, haj, cy stary, cy młody, jednako syćkik zabiyro. I nie jednemu sie marzy coby go zabrała w górak....Mnie tyz...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz