Od zaginięcia Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego pod szczytem Broad Peak minęło już niemal 40 godzin. Teraz pojawiają się pytania, dlaczego w Karakorum nie było praktycznie nawet próby akcji ratunkowej. Wyjaśnienia w sprawie możliwości użycia śmigłowców, czy lokalizacji GPS przedstawił Artur Hajzer.
W dzisiejszych czasach zaawansowanych technologii dziwić może fakt, że w trakcie dramatu, który rozegrał się w Karakorum, ani przez chwilę nie było nawet mowy o jakiejkolwiek nawet próbie akcji ratunkowej. W mediach pojawiła się wypowiedź kierownika akcji Krzysztofa Wielickiego, który pytany o możliwość akcji z zewnątrz odpowiedział, że \"najbliższa osada znajduje się siedem dni drogi stąd\".
- Podejrzewam, że gdyby była to angielska, czy amerykańska wyprawa, akcja ratunkowa w Pakistanie zostałaby zorganizowana. Byłem w Pakistanie i nie jest to dziki kraj, armia dysponuje śmigłowcami - mówi Andrzej Śmiałek, prezes Fundacji \"Szkoły na końcu świata\", która pomaga m. in. szkołom w Nepalu. Jego zdaniem himalaizm poszedł nazbyt w stronę komercji.
- Liczą się tylko sukces, sponsorzy, pieniądze obecność w mediach, a zapomina się o wartościach takich, które wyznawał chociażby Warzyniec Żuławski, że nikogo w górach nie pozostawia się bez pomocy. W takich przypadkach, jak ten w Karakorum akcja ratunkowa moim zdaniem powinna być zorganizowana. Śmigłowcem do góry mogliby zostać zabrani uczestnicy wyprawy z bazy, bądź wziąć w niej udział ratownicy wyposażeni w tlen, szczególnie, że do tej pory pogoda wcale nie była zła - dodaje Andrzej Śmiałek.
Oto wyjaśnienia w tej m. in. sprawie Artura Hajzera, kierownika programu \"Polski Himalaizm Zimowy 2010 - 2015\"
Ze względu na powtarzające się pytania o urządzenia - lokalizatory GPS i możliwości zastosowania do poszukiwań helikoptera pragniemy poinformować:
1. Lokalizatory GPS typu SPOT
- wyprawa była wyposażona w lokalizator SPOT, zawsze miał go ze sobą Tomasz Kowalski.
- przed atakiem szczytowym SPOT został zgubiony, o czym informowaliśmy na stronie programu na portalu społecznościowym.
- w czasie ataku zespół nie miał więc lokalizatorów.
- SPOT ma dość istotne odchylenia od rzeczywistości szczególnie w terenie wysokogórskim i nie należy przeceniać jego przydatności.
2. Poszukiwania, ewentualna akcja przy użyciu helikopterów
- w Pakistanie jest możliwość przeprowadzenia lotów helikopterowych przy użyciu maszyn wojskowych
- w Pakistanie mogą się one wznieść na wysokość maksymalną 6700 m
- helikoptery te teoretycznie mogą podnieść poszkodowanego na linie z wysokości ok. 6400 [była jedna taka akcja w historii]
- w masywie Broad Peak nie ma możliwości przyziemienia wyżej niż ponad bazą na 4950 m.
- przeszukiwanie terenu przy pomocy helikoptera o tyle mijało się z celem, że przebywający w terenie himalaiści wczoraj
[Karim Hayyat, Artur Małek] mieli lepsze możliwości wglądu w teren. Karim przeprowadzał poszukiwania aż na 7700 m.
- cała droga wraz ze szczegółami jest b.dobrze widoczna z bazy. Luneta przybliża wszystkie szczegóły. Zastosowanie helikoptera
praktycznie niewiele zmienia.
- praktycznie wezwanie helikoptera i i jego start i tak nie są proste i nigdy nie następują natychmiast. Start jest poprzedzony długą procedurą.
- w dniu 7 marca pogoda na wysokości nie jest lotna i nie będzie w ogóle lotna w dniach następnych.
Adam Marasek, doświadczony ratownik TOPR, który brał też udział w himalajskich wyprawach także uważa, że o żadnej akcji ratunkowej w Karakorum nie mogło być mowy. Jego zdaniem akcja z użyciem śmigłowca nie wchodziła w grę ze względu na wysokość. Jeśli zaś chodzi o akcję ratunkową z bazy wyprawy na Broad Peak to zauważa on, że w samo zdobywanie szczytu zaangażowane były zbyt duże siły - dwa dwuosobowe zespoły - aby mogło być mowa o akcji ratunkowej.
Przypomnijmy, że dziś kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki wysłał do obozu IV Pakistańczyków, którzy nie natrafili jednak na żaden ślad po zaginionych.
p
0 0
Tygodniku, nie szczuj.
0 0
Dlaczego nikt nie poprosił o pomoc armii pakistańskiej. Mają śmigłowce. Dlaczego nikt nie poprosił o pomoc strony chińskiej, Też mają śmigłowce? Śmigłowcem lata się nawet wyżej. Będę stawiał pytania bez względu na opowieści, że jedynym sposobem jest czekanie i patrzenie przez lunetę! Mam prawo pytać! Chyba , że jest coś co kierownictwo wyprawy przed nami ukrywa? ps. Śmiałek, to znane nazwisko wśród himalaistów! Wie co mówi!
0 0
Cierpliwości, jak znam polskie realia, zaraz ktoś sobie przypomni kto jest patronem honorowym programu \"Polski Himalaizm Zimowy 2010 - 2015\" i zaczną się polityczne odniesienia i komentarze. No ale może się mylę. Oby.
Na Fejsie, pojawiło się oficjalne wyjaśnienie Artura Hajzera dlaczego GPS okazał się bezużyteczny i dlaczego użycie śmigłowców nie miało sensu. Wyjaśnienia te mnie osobiście wystarczają i przekonują. W zasadzie brakuje mi tylko wyjaśnienia dlaczego nie zrezygnowano z ataku szczytowego w momencie kiedy pojawiło się wielogodzinne opóźnienie z powodu problemów z pokonaniem szczeliny? Czy ryzyku nocnego schodzenia nie było zbyt duże? Ktoś w mediach powiedział, że zejście było możliwe skoro dwie osoby zeszły. No ale okazało się, że było to możliwe na 50%. Trochę małe szanse...
0 0
Teoretycznie dostarczenie ekipy ratunkowej wydaje sie mozliwe (jeżeli chodzi o zasięg śmigłowca) ,np.przed 58 laty Alouette II wzbił sie na wysokość 10984 m.
0 0
\"Pseudonim: EdiEd 2013-03-07 18:24:42
Cierpliwości, jak znam polskie realia, zaraz ktoś sobie przypomni kto jest patronem honorowym programu \"Polski Himalaizm Zimowy 2010 - 2015\" i zaczną się polityczne odniesienia i komentarze.\"
EdiEd, już drugi raz prowokujesz podobnym wpisem, i zapewne drugi raz zrobisz z siebie idiotę. Oby!
0 0
Nie do końca... wzbić się na daną wysokość, a desantować na tej wysokości ekipę ratunkową, lub podjąć kogoś na pokład to całkowicie różne sprawy.
0 0
Chyba da się lądować w górach śmigłowcem, w 2005 roku śmigłowiec wylądował na Mount Everescie. Szkoda że na takich wyprawach nie stosuje się zasady jeden za wszystkich wszyscy za jednego.
0 0
Wylądowanie śmigłowca, a przeprowadzenie z jego udziałem akcji ratunkowej to dwie różne rzeczy. Pomijam już, że ratownicy muszą mieć aklimatyzację, co o tej porze roku nie jest takie proste i oczywiste, bo zimą na tej wysokości bywają tylko Polacy. Co do samej akcji ratunkowej, polecam wejść na stronę programu Polski Himalaizm Zimowy i przeczytanie wyjaśnień Artura Hajzera w tej sprawie. Cudnie się ocenia i komentuje siedząc na przed kompem, na wygodnym fotelu w cieplutkim pokoju :/
0 0
@górfanka,masz całkowitą rację.
W takich trudnych chwilach przychodzi mi zawsze na myśl utwór Budki Suflera \"Cień wielkiej góry\"...
0 0
górfanka, wszyscy co tu piszemy akurat siedzimy w ciepłych domach i komentujemy a nie byliśmy na tej wyprawie, a wiadomości czerpiemy z lakonicznych wypowiedzi tych co tam są. Mi tylko chodzi o fakt że nie idą razem, zresztą to nie jest sytuacja odosobniona że za wszelka cenę próbują zdobyć szczyt, co potępił Sir Edmund Hillary po śmierci Davida Sharpa. Ja na przykład nie wyobrażam sobie zostawić partnera wyprawy na pewną śmierć, zwłaszcza że działa to w dwie strony, może mam jakieś skrzywienie. Szkoda że taki tragiczny finał miała ta wyprawa.
0 0
No tak, zaczyna się, \"Eksperci\" wyłażą spod szafy. Pan Śmiałek, to niech się zajmie edukacją dzieci, a nie opiniowaniem tematów, o których - z całym szacunkiem - nie ma pojęcia!
0 0
Pseudonim: jagoDZIANA 2013-03-07 19:22:45
\"Pseudonim: EdiEd 2013-03-07 18:24:42
EdiEd, już drugi raz prowokujesz podobnym wpisem, i zapewne drugi raz zrobisz z siebie idiotę. Oby!
Chory człowiek chory komentarz!!!!
0 0
jestem chyba kretynką bo czegoś nie rozumiem !!!! żyjemy w XXI wieku ludzie skaczą z ponad 37 kilometrów nad ziemią mając pełną świadomość że przeżyją!!! idzie 4 osobowa ekipa na szczyt po tych samych linach i po tych samych linach wracają nie widzieli się !!!!!! człowiek dzwoni ze ma problemy z oddychaniem siedzą i patrzą przez lunety czy sobie poradzą !!!!!!!!!!!!!! dla mnie to jest skandal podejście zimowe nikt nigdy tego nie dokonał mieli taka pewność że oni tego dokonają ???? bez zabezpieczenia z zewnątrz bez możliwości ewentualnego ratunku ???? wysłali ich na śmierć ???? systemy namierzające im się zgubiły !!! kto wysyła ludzi w ciemno nigdy nie powinno się pozwolić żeby oni tam poszli!!!!!!!!!! jestem kretynką bo najwyżej byłam na Rysach nie powinnam się wypowiadać ale oni nie byli leszczami takimi jak ja to doświadczeni sprawni himalaiści ..... w obozie widzieli lampkę Maćka ..... nikt nie podjął akcji ratunkowej ...... maja z bartkiem wiedzieli ze idą po trupy ...poszli zginęli.... tu były dwa dni świetnej pogody jak na warunki zimowe karakorum..... nikt nie wie gdzie spoczywają !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to jest skandal jak tych dwóch którzy zeszli nie widziało maćka i tomka !!!!!!!!!!!!!!! którędy szli ?????? przez Dzianisz ????? jak mogli ich nie widzieć jak mogli im nie pomóc schodząc tą sama drogą !!!!!!!!!!!!!! Pani Ewo jestem z Panią .........i wciąż jeszcze wierzę!!!!!!!!!!!!!!!
0 0
Tego się spodziewałam. Edi, jeden z najbardziej zagorzałych antyklerykałów, antyprawicowców, wielbiciel wszystkiego co antypolskie znajduje kuratelę w osobie cobry! Roman Giertych wysiada. Jednak to nie miejsce na...
0 0
* *WCZORAJ (***)
Od moderatora: Proszę unikać pisania wielkimi literami
0 0
Szacunek,dla tych alpinistów,bo raczej już są nikłe szanse na to że przeżyli, wyrazy współczucia zwłaszcza dla rodzin:D
0 0
Do wszystkich niedouczonych :) żaden helikopter nie wzniesie na pułap ponad 8000 metrów !!!! jedynym fenomenem była próba eorocoptera który wzniósł się na taką wysokość ale nie mógł zawisnąć nieruchomo bo po prostu powietrze jest za rzadkie !!!! eurocopter wzbił się ale zaraz zaczął spadać !!! Fizyka się kłania!!!!! to taki przedmiot w szkole podstawowej itd jakby ktoś nie wiedział :))) Zadziwia mnie tylko fakt że kierownik pozwolił wejść komuś na szczyt kto nie miał już sił na dojściu do przedostatniej bazy!!!!!
0 0
mam nadzieje że z pierwszego komentarza cobry , tego z godziny 2013-03-07 22:28:17 Jurajczyk baciar1 richard i inni z frakcji prawicowej wyciagna odpowiednie wnioski !
0 0
\"Pseudonim: cobra 2013-03-07 22:57:15
wyrazy współczucia zwłaszcza dla rodzin:D\"
Mądry człowiek, mądry komentarz. (Taki uśmiechnięty)
0 0
W przypadku śmigłowców należy pamiętać, że mówimy o różnych pułapach:
1. pułap lotu
2. pułap zawisu z wpływem ziemi
3. pułap zawisu bez wpływu ziemi
0 0
Klaus kierujesz się intuicją a nie wiedzą. Poczytaj o lotach na te wysokości i wyższe np. wyższy o kilkaset metrów Mount Everest. Bez problemu możesz obejrzeć dokumenty filmowe na You Tubie.
0 0
* *
Wczoraj był czas RADOŚCI :) :) ;):) A dzisiaj przyszedł czas SMUTKU [] []
Droga Rodzino Wyrazy Współczucia
0 0
Targają mnie te same uczucia co \"kretynke\" Ale też jestem wściekły jak słyszę sposób w jak nonszalancki sposób mówi się, że po prostu nie ma już szans ale dla własnego samopoczucia jeszcze tu posiedzimy.... Ściskam synów Maćka bo rozumiem jak teraz musi być im ciężko.
0 0
Wygląda, że cała wyprawa na BP była zaplanowana w stylu alpejskim. Jak słusznie zauważa A.Marasek w atak szczytowy zaangażowanych było zbyt wielu ludzi. Nie było grupy wspierajacej która mogłaby w razie problemów ataku włączyć się z pomocą. To w konsekwencji doprowadziło do sytuacji, że nie miał kto podejść z 4-ki do góry (nie licząc jednego pakistańczyka) naprzeciw schodzącym Berbece i Kowalskiemu.
Styl alpejski w wysokich górach działa dobrze dopóki nic nieprzywidzianego sie nie wydarzy, to ryzykowna taktyka. Tym razem sie nie udało.
Wyrazy wspłczucia dla rodzin i bliskich zaginionych.
0 0
To logiczne że żaden śmigłowiec tak wysoko się nie wzniesie,a do tego jeszcze pogoda była niesprzyjająca.Co do Pana Andrzeja Śmiałka to niech robi co co potrafi najlepiej czyli budować szkoły a wypowiedzi na temat himalaizmu i akcji ratunkowej niech zostawi fachowcom.
0 0
Skad sie wzial p.Smialek w himalaizmie zimowym? Ano znikad i oczywiscie nigdy w nim nie byl. Jest tylko jeszcze jednym dyletantem, ktory znajomosc Pakistanu stara sie tu okazac. Tylko male pytanie do niego -czy byl Pan w Karakorum zima /powiedzmy powyzej 5000 m.n.p.m/ ?. Czy byl Pan kiedykolwiek na wspomnianej wysokosci w jakimkolwiek lancuchu gorskim zima? Pozdrawiam.
0 0
Jak nie wiadomo o codzi to chodzi i o pieniądze.....Może Pakistanczycy czy Chinczycy podjęliby próbę lotów ratunkowych helikopterem, ale zaraz byłoby pytanie A KTO ZA TO ZAPŁACI....niektórzy sobie myślą,że tak jak u nas TOPR czeka 24h/dobę i ratuje każdego \'\'turyste\'\' ...taka jest prawda
0 0
Broad Peak 2013 - Bohaterowie żyją wiecznie YouTube
0 0
odpowiedź jest taka, że każdy martwi się o własną d.... I nie będzie ryzykował. Czasy błędnych rycerzy i romantyków już niestety przeminęły. Jednym z nich był Pan Maciej... Zastanawia mnie tylko, dlaczego Bielecki tak zasuwał w dół, Małek chociaż czekał w IV? Dodam, że obaj w dobrym stanie bez żadnych odmrożeń? To jest zespół k...?
0 0
Czytałem kilka historii o \"koleżeństwie \' na 8000 m npm. To bardzo ciekawe lektury mówiące że przyjaciel przechodzi obok chorego i zmarzniętego kolegi i mu nie pomaga. Nie że nie chce tylko nie ma to sensu ...
0 0
Widzę, że niektórzy są oburzeni, ale to trudny temat. Co bardziej humanitarne, moralne? Podtrzymywać w kimś złudną nadzieję, czy mówić o prawdziwych szansach i nie pozostawiać złudzeń? To po pierwsze, po drugie, wiem że nigdy nie można być przygotowanym na śmierć bliskiej osoby. Ból zawsze jest ten sam. Jednak oni pojechali na \"wojnę\". Bo ryzyko w himalaizmie zimowym chyba jest podobne. I wszyscy o tym wiedzą, uczestnicy wyprawy i ich rodziny. Muszą z tym żyć. Wyrazy współczucia dla rodzin...
0 0
Z dedykacją dla kretynek, Marjanów, panów Śmiałków i im pokrewnych dusz: blog
zbigniewpiotrowicz kropka eu -> Broad Peak - czas \"ekspertów\"
0 0
Prośba o rozsądek-Może już pora zakończyć tą nie prowadzącą donikąd dyskusje?
0 0
Jurajczyk, cierpliwości. Niechże jeszcze wypowie się Edi, na temat polskich realiów, idiota cobra mu przyklaśnie, i wtedy zakończymy tą dyskusję!
0 0
ja zna jedyny smiglowiec ktory wznosi sie na wyskosc 6100m i to jest Eurocopter EC120B Colibri
0 0
\"Pseudonim: pio 2013-03-08 19:01:48
Jesteście skończonymi idiotami.Ten koleś pochodzi z Gdańska . A pozatym tylko 20% Zakopiańczyków to górale.\"
No jeżeli tak, to teraz Klaus, 12, zyntyca, cobra, powinni odszczekać swoje ujadanie z czasów minionych!
0 0
Poniższe dotyczy tematu: \"Mężczyzna od wirtualnych pensjonatów za kratkami. 53 oszustwa\"
0 0
Ja juz niewiem co o tym myslec, dlaczego Oni nawet niewiedza czy zeszla lawina? ja nierozumiem tego, dlaczego Oni ich nie ratowali tylko opuscili baze i schodza, a reszta załogi Ci dwoje? co z Nimi?wiem ze to nieralne, ale moze gdzies sa i czekaja na pomoc !! gdyby to byli himalaisci brytyjscy lub amerykanie to napewno znalazly by sie srodki na pomoc, na śmigłowce i tp.. a Polaków to lepiej tak zostawic...
0 0
Dejcie pokój. Duse uwolnione idom w rodnom strone. Wiecny Im odpocynek
(*) (*)
Dopust Bozy porami krocy i telo. Wspołcucie dlo rodzin.
0 0
jagodziana zgadzam się pio!!! Jesteście skończonymi idiotami :)))) a ty jest nierefolmowalna :)
0 0
Dajcie spokój.. Helikoptery, gps.. ktoś kto nie władował się zimą na 8000 nie wie jak to jest zmieniać choćby baterie w takim urządeniu. jakie helikoptery? I kto nimi miałby polecieć nawet jakby były? Tam latają, owszem ale do bazy i latem.
a co do samej wyprawy to podstawowy problem jest tylko jeden - czy uznać himalaizm - zimowy zwłąszcza za cos moralnego czy też nie. bo jak zakładamy ze człowiek idzie ze siadomoscią ze potencjalnie stanie sie życiowym ch..em który zostawi umierającego (bo musi) kolegę na ośmiu tysiącach to chyba jest to bez sensu i jest to amoralne z samej swej istoty. I to jest główny problem w uprawianiu tego typu aktywności którego himalaiści sami zdają się chyba nie zauważać albo spychac gdzieś w rejony niedostępne świadomosci. Etyka nie może nieobowiązywać w pewnych określonych wypadkach czy miejscach bo przestanie nią być. Nie można iść w pewne miejsca i powiedzieć sobie \"ok, tu już mogę zostawić kogoś na pewną śmierć\". Owszzem, możesz bo sam zginiesz ale nie oznacza to automatycznie że dylemat moralny z tym związany nie istnieje a sumienie można zostawić na dole. Ono zawsze będzie cżłowieka gryzło i będzie ważniejsze niż szczyt który się zdobyło. Normalny psychicznie człowiek albo wycofa się ze wspinania albo kiedyś zginie z umierającym partnerem - tak jak prawdopodobnie uczynił to pan Maciek. I dlatego też obok troski o własne życie tak malo ludzi na swiecie idzie zimą w góry najwyższe. Etyka może zwolnić od pewnego działania, nie może natomiast zwolnić od poczucia odpowiedzialności, poczucia wyrzutów sumienia i refleksji nad naturą tego co się tam wysoko dzieje. A z czym często maieliśmy do czynienia? Partner ginie a drugi parę dni później umawiał następny wspin na 8000+. Zawsze miałem problem ze zrozumieniem czegoś takiego i taką postawą zawsze tłumaczyłem sobie to wariactwo lat \'80 które skończyło się śmiercią całej prawie generacji nie tylko polskich wspinaczy. Lata \'80 to był przecież jeden wielki wyścig w górach wysokich.
Rodzinom ofiar składam wyrazy współczucia. Szczególnie ciepło łączę sie z bliskimi M.Berbeki którego miałem przyjemnosc spotkać w 93r.. Na tyle przelotnie ze trudno o jakieś głębsze wnioski ale sprawił na mnie - bardzo młodym wtedy chłopaku wczytanym w Chwaścińskiego i Paryskiego - wrażenie bardzo skromnego, pogodnego i przyzwoitego człowieka. Straszna szkoda
0 0
Du...pa jaś!
oczywiście helikopter nie ma możliwości wznieść się powyżej 5tys m. Ale na Boga, żeby mieć tylko jeden gps spot i jeszcze w dodatku go zgubić to już obciach!
Taki gps spot kosztuje nie więcej niż 100€ więc nie widzę problemów aby każdy himalaista miał po jednym, a nawet dwa jak jeden zgubi.
Dziwne, że miał go tylko jeden, zwłaszcza że nie szli przecież razem.
A w ogóle to współczesna technika oferuje wiele innych ciekawych gadżetów do lokalizacji. Powinni też w jakiś inny sposób móc nawzajem się lokalizować, bo ja wiem, połączeni linką, po której później można by było dotrzeć do poszkodowanego.
Dla mnie ta wyprawa to CZYSTA AMATORSZCZYZNA!
0 0
ergo: jest taka zasada w ratownictwie, że jeśli chcesz kogoś ratować to musisz sam się najpierw zabezpieczyć albo być raczej pewnym że sam przy akcji ratunkowej nie zginiesz. To samo jest przy takich wyprawach i to samo jest przy wszelkich akcjach które sam móżesz zrobić np. wyciągać kogoś z lodowatej wody... lepiej jeak jedna osoba zginie niż osoba ratowana i ratownik (czyli dwie)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz