Tak mówił o słynnym przewodniku tatrzańskim Michał Pawlikowski, wybitny literat, którego rodzina od trzech pokoleń była zaprzyjaźniona z Maciejem Gąsienicą Sieczką. Przed dwoma tygodniami minęła 110. rocznica śmierci tego wybitnego przewodnika, a w lipcu - 140. rocznica zdobycia przez niego głównego wierzchołka Świnicy. Koło Przewodników Tatrzańskich w Krakowie, które nosi jego imię, zorganizowało z tej okazji dwudniowe uroczystości w Tatrach i Zakopanem.
Maciej Sieczka pozostaje nieco w cieniu Klemensa Bachledy, zwanego królem przewodników tatrzańskich, chociaż to właśnie Klimek przyuczał się do tego zawodu pod okiem Sieczki, a o jego mistrzostwie przewodnickim wypowiadał się z dużym uznaniem. Z perspektywy lat można uznać, że najlepsze osiągnięcia przewodnicko-wspinaczkowe obu były najwyższej klasy jak na owe czasy - u Macieja Sieczki przypadały na lata 70.-80. XIX wieku, a u Klimka Bachledy na przełom XIX i XX wieku.Górski życiorys
Maciej urodził się w Zakopanem w 1824 roku w biednej rodzinie Gąsieniców, jako trzecie z kolei dziecko. Można przypuszczać, że od najmłodszych lat przyuczał się przy ojcu różnych zajęć gospodarskich.
Chodził też z ojcem, który był koziarzem, w Tatry. Gdy miał 15 lat zabił w swoim życiu pierwszą kozę, \"z wielką pociechą ojca, i nie małą dumą własną, a wielkim smutkiem kóz\".
Praktykował potem u Myśliwca Tatara, niezrównanego polowaca, który ukrywał go przed poborem wojskowym. W czasie polowań na kozy, świstaki i inną zwierzynę tatrzańską, Sieczka poznał jak mało kto topografię Tatr, a także przyrodę tatrzańską, co przydało mu się później w przewodnictwie.
Warunki życiowe zmusiły go do zatrudnienia się w kopalniach rudy w Kopie Magury, a także na Słowacji w Podbieli oraz Kardolinie, gdzie w stokach Tokarni Sieczka odkrył żyłę krzemienia używanego do wyrobu kamieni młyńskich.
Ożenił się w 27 roku życia z 18-letnią Katarzyną Tatar, siostrą słynnego polowaca Szymona Tatara i miał z nią liczne potomstwo - 6 synów i 2 córki. Tylko jeden z synów poszedł w przewodnickie ślady ojca.
Jedną z pierwszych znanych wycieczek, którą razem z innymi góralami prowadził Sieczka, to wyprawa z ks. Józefem Stolarczykiem na Łomnicę, około 1850 roku.
Dwa lata później towarzyszył Wincentemu Polowi i studentom geografii w czasie wycieczki do Doliny Kościeliskiej.
W tym też roku prowadził w Tatry Tytusa Chałubińskiego i towarzyszące mu osoby. Przewodnictwem trudnił się tylko w lecie, wtedy gdy nie pracował w baniach.
Wraz ze swym przyjacielem Jędrzejem Walą, który także był świetnym przewodnikiem i zapalonym myśliwym, prowadzili w Tatry przyrodników: ks. Eugeniusza Janotę, Maksymiliana Nowickiego i Gotfryda Ossowskiego. Z ich polecenia zbierali również okazy fauny tatrzańskiej.
Kiedy w 1868 roku wyszła ustawa o ochronie kozicy i świstaka obaj zostali ich pierwszymi strażnikami i funkcję tę pełnili z dużym zaangażowaniem. W latach 60.-80. XIX wieku, Sieczka był najbardziej wziętym i polecanym przewodnikiem. Prowadził w Tatry wielu wybitnych Polaków, m.in. Walerego Eljasza, Tytusa Chałubińskiego i jego syna Ludwika, Eugeniusza Janotę, Marię Steczkowską, Władysława Anczyca, Adama Asnyka, Leopolda Świerza, Helenę Modrzejewską, Natalię Janotówną, Marię Konopnicką, a także trzy pokolenia rodziny Pawlikowskich z Medyki, z którymi był bardzo zaprzyjaźniony, począwszy od Mieczysława, a potem Jana Gwalberta oraz Michała.
W swoim szczytowym okresie przewodnictwa Sieczka wyprowadzał turystów na niezdobyte jeszcze szczyty lub dokonywał wejść nowymi drogami.
Były to wspinaczki bez użycia sprzętu wspinaczkowego, m.in.: I wejście na Przełęcz Mięguszowiecką pod Chłopkiem (1861), I wejście na główny wierzchołek Świnicy (1867), Lodowy Szczyt (1870), Gerlach (1873), Wysoka (1876), I wejście na Mięguszowiecki Szczyt Wielki (1877), Łomnica, prawą częścią północnej ściany (1878), I wejście na Mnicha (1879 lub 1880), Jastrzębia Turnia (1880), Szatan (1880), Durny Szczyt (1881). Jeszcze w wieku 67 lat wszedł z turystą przez Dolinkę Dziką na Durny Szczyt. Sieczka był również jednym z prekursorów jaskinioznawstwa i speleologii.
Wraz z Janem Gwalbertem Pawlikowskim odkrywał jaskinie Doliny Kościeliskiej, a Gotfrydowi Ossowskiemu pomagał w badaniach jaskiniowych. Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym zbudował szałas dla turystów w roku 1869, a razem z Jędrzejem Walą zrobili tratwę, na której przewozili po stawie turystów.
W ostatnich latach swojego życia stróżował jeszcze przy budowie Domu pod Jedlami dla rodziny Pawlikowskich na Kozińcu. W 1897 roku zmarł w wieku 73 lat. Pochowany został na Pęksowym Brzyzku.
Pierwsze wejście na Świnicę
Niższy, północno-zachodni wierzchołek Świnicy został zdobyty już w latach 20. XIX wieku. Weszli na niego oficerowie austriaccy wraz z góralami w czasie dokonywania pomiarów wysokościowych.
Główny, uchodzący wówczas za najwyższy szczyt w Tatrach Polskich, nadal kusił śmiałków. Było kilka nieudanych prób zdobycia szczytu.
O wejściu na Świnicę myślał również ks. Eugeniusz Janota, germanista, przyrodnik, badacz Tatr, profesor gimnazjum św. Anny w Krakowie.
Od kilkunastu lat corocznie bywał w Tatrach i znał Macieja Sieczkę.
W lipcu 1867 roku wybrał się w Tatry z trzema swoimi uczniami, Bronisławem Gustawiczem oraz Mieczysławem i Stanisławem Feintuchami. Głównym celem wycieczki był trudny, niezdobyty wierzchołek Świnicy, więc Janota umówił się na tę turę z Maciejem Sieczką.
15 lipca wyruszyli wczesnym rankiem z Zakopanego przez Boczań na Halę Gąsienicową, gdzie zatrzymali się w szałasie Sieczki. Ponieważ szczyt Świnicy był ośnieżony, zmienili plany. Zwiedzili Stawy Gąsienicowe i wieczorem powrócili do Zakopanego.
Następnego dnia ponownie wyruszyli na Halę - tym razem tylko Sieczka, Janota oraz Gustawicz. Wyszli na Liliowe, a potem doszli do Przełęczy Świnickiej.
Pogoda gwałtownie załamała się, silny wiatr i mgła uniemożliwiły im dalszą wycieczkę. Zawrócili i zeszli do Zakopanego. Janota w tym dniu na trasie dokonywał pomiarów wysokości.
Ponownie wyruszyli na Halę Gąsienicową w dniu 22 lipca w trójkę: Maciej Sieczka, Eugeniusz Janota i Bronisław Gustawicz.
Było pogodnie i prawie bez wiatru. Kiedy podchodzili w kierunku Liliowego zobaczyli dwie osoby. Spotkali się na przełęczy. Byli to: Stanisław Librowski, adiunkt prawa z Krakowa z góralem, który służył mu za przewodnika. Mieli ten sam cel - wejście na Świnicę.
Od Liliowego ruszyli razem, dochodząc o godz. 11.30 na Świnicką Przełęcz. Było upalnie, wspinali się za Maciejem po dużych głazach i po godzinie stanęli na niższym wierzchołku Świnicy.
Gustawicz tak opisuje w \"Wędrowcu\" dalsze wydarzenia: \"Profesor wbił swój drążek między skały i zawiesił barometr, a Sieczkę wysłał, żeby się rozglądnął, czy jest możliwość wejścia na wyższy wierzchołek. Puścił się Sieczka jak koza, przeskakując rozpadliny z narażeniem życia.
Odwróciliśmy oczy, żeby nie patrzeć na takie jego zuchwalstwo. Na wołanie nasze nie zdawał się zważać, wreszcie zniknął z oczu. Pół godziny Sieczki nie było widać, poczęliśmy się niepokoić. W tym nad naszymi głowami usłyszeliśmy głos ludzki.
Było to wołanie Sieczki, który stojąc na najwyższym szczycie Świnicy, wywijał kapeluszem i wołał - wiwat.
Wkrótce znikł jak kamfora. Więc Sieczka wszedł, mówi do nas kochany profesor, ale my nie wejdziemy. Bo tędy, którędy on szedł, żaden z nas nie odważyłby się wdrapać w górę.
Nie za długo zobaczyliśmy Sieczkę podchodzącego z dołu na szczyt, który wołał: jest już droga na Świnicę. Z radością zabraliśmy wszystkie swoje manatki i ruszyliśmy za nim\".
Z wierzchołka zeszli w dół nad krawędź żlebu spadzistego. Potem przeszli przez najtrudniejsze miejsce w skalistej grani, a następnie wspinali się na wierzchołek.
Na szczyt weszli w kolejności: Sieczka, Janota, Gustawicz, Librowski i góral. Janota dokonał barometrem pomiaru wysokości. Gustawicz opisuje dość szczegółowo panoramę ze szczytu. Na pamiątkę podpisali się na kartce, którą Janota włożył pod kamień. Wracali tą samą drogą.
Kiedy weszli w las na Boczaniu, było już ciemno. By uczcić swój sukces napili się piwa w kuźnickiej karczmie. Jak pisze Gustawicz, od pierwszego wejścia, w ciągu następnych 10 lat było na Świnicę 25 udanych wypraw.
Weszło na szczyt 61 osób, w tym 11 pań.
Koło Przewodników Tatrzańskich w Krakowie, które od 1965 roku nosi imię Macieja Sieczki pamiętało o przypadających w tym roku rocznicach i z inicjatywy zarządu zorganizowało dwudniowe uroczystości.
- W sobotę 22 września przy pięknej słonecznej pogodzie wyruszyliśmy tym samym szlakiem, co szedł wtedy Maciej Sieczka na Świnicę - informuje Janusz Konieczniak, prezes koła.
- W górnych partiach leżał śnieg, a na płycie nad żlebem było oblodzenie. Wycieczka była wspaniała i widoczność bardzo dobra.
W niedzielę w samo południe została odprawiona w Starym Kościółku w Zakopanem Msza święta w intencji Macieja Sieczki i zmarłych przewodników tatrzańskich, a następnie poczet sztandarowy i przewodnicy przeszli na Pęksów Brzyzek, gdzie na grobie patrona złożono kwiaty i zapalono znicze.
Apoloniusz Rajwa

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz