I znów hiobowe wieści z Pakistanu. I znów miałem pisać o czymś innym, przyjemnym, ciekawym. A tu trzeba napisać o Arturze. Jeszcze nie tak dawno o Maćku, przed dwoma tygodniami o Peterze, teraz o Arturze. Coś niedobrego się dzieje. Śmierć kosi w górach z podobną zachłannością jak na przełomie lat 80. i 90. Artur należał do tej grupy, która zostawiła w górach wysokich trwały ślad. Podobnie jak Maciek Berbeka.
Nie znałem go dobrze, ot kilka spotkań, kilka rozmów, kilka wspomnień. Ale Artur – znany w środowisku wspinaczkowym jako „Słoń” – był niemalże moim równolatkiem (rocznik 1962). Siłą rzeczy śledziłem jego górską karierę, przede wszystkim u boku Jerzego Kukuczki. Zaczynał jak wszyscy w Polsce – w Tatrach, z końcem lat 70. Potem Alpy, Hindukusz (Tiricz Mir) i jakiś nepalski sześciotysięcznik.
Pierwszy zdobyty ośmiotysięcznik to Manaslu w 1986 roku wraz z Jerzym Kukuczką. Już rok później, w 1987, pierwsze zimowe wejście na Annapurnę ponownie z Jerzym Kukuczką. Hajzer miał wówczas 25 lat, dla Kukuczki był to 13 ośmiotysięcznik. I w tym samym roku jesienią Shisha Pangma nową drogą z Kukuczką i Wandą Rutkiewicz. I jeszcze nowa droga na Annapurnie Wschodniej w 1988 roku.
W maju 1989 roku mocna polska wyprawa atakuje Everest. Atakują szczyt Zachodnią Granią. 24 maja 1989 na wierzchołku stają kierownik wyprawy Eugeniusz Chrobak i Andrzej Marciniak. W pierwszym obozie na przełęczy Lho La na zwycięzców czekały dwa zespoły. Następnego dnia w gęstej śnieżycy z trudem znaleźli powrotną drogę, która wymagała podejścia na grań Khumbutse. Do grani brakowało im już tylko pięćdziesięciu metrów kiedy zeszła lawina. W lawinie tej zginęli Mirosław „Falco” Dąsal, Mirosław Gardzielewski, Andrzej Zygmunt Heinrich i Wacław Otręba. Eugeniusz Chrobak przeżył, ale miał złamaną nogę, był w szoku. Andrzej Marciniak wygrzebał się z lawiniska o własnych siłach. Masy śniegu odcięły Lho La od bazy wyprawy. W nocy zmarł Chrobak. Marciniak został sam, zgubił okulary, dostał kurzej ślepoty, nic nie widział. Artur Hajzer uczestniczący w wyprawie Reinholda Messnera na południową ścianę Lhotse był już w Kathmandu. Natychmiast zaczął organizować pomoc. Kiedy okazało się, że użycie śmigłowca jest niemożliwe, wraz z dwoma wybitnymi nowozelandzkimi wspinaczami – Robem Hallem i Garym Ballem – zorganizował wyprawę ratunkową od strony chińskiej, czy też raczej tybetańskiej, przez lodowiec Rongbuk. Wyprawa ratunkowa po Andrzeja Marciniaka została już wielokrotnie szczegółowo opisana jako jedna z najgłośniejszych akcji ratunkowych w historii podboju Himalajów. 1 czerwca, po pięciu dniach samotnego oczekiwania, Marciniak usłyszał głosy – Hajzer, Ball i Hall dotarli na przełęcz. Był uratowany.
W październiku 1989 roku na Lhotse ginie Jerzy Kukuczka – przyjaciel i mentor „Słonia”. Te dwie tragedie na przestrzeni kilku miesięcy przelały czarę goryczy. Niespełna trzydziestoletni Hajzer porzuca góry wysokie. I rzuca się w wir biznesu pokazując wielkie zdolności organizacyjne i menedżerskie. Wraz z przyjaciółmi zakłada firmę Alpinus, kojarzoną przez wszystkich miłośników sportów przestrzeni w Polsce. Kiedy w czasie kryzysu Alpinus bankrutuje, Hajzer z Majerem nie załamują się. Zakładają nową firmę, dziś równie dobrze znaną i nadal się rozwijającą – HiMountain.
W wysokie góry wrócił dopiero w 2005 roku, po piętnastu latach przerwy. W 2008 zdobył Dhaulagiri, w 2010 wszedł na Nanga Parbat, a rok później na Makalu. W lutym 2008 roku podczas przejścia fragmentu grani Tatr Zachodnich spadł z lawiną, ale dzięki szczęściu i szybkiej akcji ratowników TOPR odkopano go żywego. Sprawa ta odbiła się głośnym echem w środkach masowego przekazu.
W 2009 wymyślił program Polski Himalaizm Zimowy, który miał być wielkim powrotem Polaków do pierwszej ligi himalajskiego wspinania. Kierował zwycięską zimową wyprawą podczas której Adam Bielecki i Janusz Gołąb zdobyli Gasherbrum I. Koordynował z kraju zakończoną zwycięstwem i tragedią tegoroczną zimową wyprawę na Broad Peak. Po śmierci Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego odezwały się liczne i poważne słowa krytyki skierowane przeciwko programowi Polski Himalaizm Zimowy, jak i osobiście przeciwko Hajzerowi.
W czerwcu wyjechał z Marcinem Kaczkanem na małą, sfinansowaną z prywatnych środków wyprawę, mającą na celu pierwszy trawers Gasherbrumów I i II. 7 lipca 2013 spadł około pięciuset metrów tzw. Kuluarem Japońskim, pomiędzy obozami II a III. Dziś, 10 lipca, Marcin Kaczkan potwierdził, że znalazł Hajzera martwego.
Współtworzył potęgę polskiego wspinania w górach wysokich w okresie jego świetności. Po piętnastu latach powrócił, aby odrodzić polskie zimowe wspinanie w Himalajach i Karakorum.
Ta seria górskich śmierci nie daje mi spokoju. Ale nie piszę tego po to, by nie mający pojęcia o górach frustraci zaczęli zamieszczać idiotyczne komentarze o rzekomych egoistach lub samobójcach. Piszę, byśmy pamiętali „Słonia”. Bo zawsze ludzie będą chodzić w góry – w Tatry i w Himalaje, latem i zimą, wygodną ścieżką i przewieszoną ścianą. Niektórzy już z tych gór nie wrócą.
I powraca do mnie ta scena gdy 1 czerwca 1989 do tracącego nadzieję na ratunek Andrzeja Marciniaka dochodzą Artur Hajzer, Gary Ball i Rob Hall. Na zdjęciu zrobionym już niżej, na granicznej przełęczy Kodari, stoją w czwórkę uśmiechnięci – bo znowu się udało! Powraca do mnie ta scena, bo wszyscy już nie żyją. Pierwszy z tego grona odszedł Gary Ball, w październiku 1993, na skutek wysokościowego obrzęku mózgu na Dhaulagiri. Rob Hall zginął w maju 1996 na Evereście podczas jednej z największych tragedii na tym szczycie, opisanej przez Jona Krakauera w słynnej książce „Wszystko za Everest” („Into Thin Air”). Andrzej Marciniak cudownie ocalały i uratowany na Lho La, zginął podczas wspinaczki w Tatrach, na Pośredniej Grani, w sierpniu 2009 roku. Trzy dni temu odszedł ostatni z tej czwórki – Artur Hajzer „Słoń”. Cześć jego pamięci. Niech odpoczywa w pokoju.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
No tak, niedobry ten czas jakiś, jakoś tak zwyczajnie, niezwyczajnie zrobiło się smutno...
0 0
Guzik wiesz, o himalaizmie, i o tym, kim był Hajzer. Ale każda okazja jest dobra, żeby się polansować, prawda?
0 0
@red
Szanowny Panie. Z reguły nie odpowiadam na podobne zaczepki, ale zainspirowała mnie akcja walki z tzw. hejterami w internecie. Pan jest typowym hejterem. Zwraca się Pan do mnie per "ty", a ja mam już swoje lata i nie życzę sobie tykania, bez mojej na to zgody. Pan bez wątpienia wszystko wie o himalaizmie, a Artura Hajzera znał Pan zapewne od kołyski. Natomiast w żaden sposób nie udowadnia Pan mojej na ten temat niewiedzy. A zarzut, że ja się w ten sposób lansuję jest żałosny i niczym nie uzasadniony. A w dodatku jest Pan tchórzem, który występuje pod anonimowym nickiem, podczas gdy ja podpisuję się pod tym co napiszę swoim imieniem i nazwiskiem. Proszę więc już więcej nie czytać i nie komentować moich tekstów.
@ admin
W imię utrzymania przyzwoitego poziomu tego portalu, proszę o rozważenie możliwości udzielenia autorom poszczególnych blogów uprawnień do usuwania złośliwych, kłamliwych, hejterskich komentarzy pod wpisami w swoich blogach. Tego typu komentarze nie służą ani dostępowi do informacji, ani wymianie opinii. Są jedynie formą rozładowania frustracji niektórych anonimowych komentatorów. Miejscem na rozładowanie frustracji powinny być gabinety psychoterapeutów, a nie portal Tygodnika Podhalańskiego.
0 0
Cały internet jest ze sobą na Ty,tylko jeden pan Krupa tego nie akceptuje.Ba,w całej Unii Europejskiej wszyscy do siebie zwracają się per Ty, tylko nasz policjant myśli że jest "pan władza" i pan Krupa też myśli że jest panem.Krupy nigdy nie były panami,broda nie czyni cię innym Don Kicho.Kto tego nie rozumie niech sobie pisze gdzie indziej tu mamy takie zasady,albo je akceptujesz albo cie tu nie ms.Proste?
P.s Mam tyle samo lat co Ty.
0 0
Artur Hajzer. Niezwykle sympatyczny i mądry człowiek, którego wypowiedzi z przyjemnością słucham i czytam o nich. Wydawał się ciepłym i szczerym człowiem, z poczuciem humoru, budzącym sympatię. Znam go tylko z mediów, książek, filmów. Co do osiągnięć w górach to myślę, że nikt nie zaprzeczy, że były wibitne. Wielki żal...
PS. Świetny artykuł
0 0
@Robuś Parowiec
Szanowny Panie. Pozwoli Pan, że jednak pozostanę przy tej - dla Pana zapewne staroświeckiej - formie. Po pierwsze. Pański komentarz jest co najmniej nieelegancki. Wydaje mi się wręcz niegrzeczny i nieuprzejmy. Po drugie. Być może ma Pan tyle lat co ja. Chociaż trudno mi sobie wyobrazić, że dojrzały mężczyzna dobrowolnie przyjmuje sobie pseudonim "Robuś" i w dodatku "Parowiec". Taka ksywa kojarzy mi się bardziej z przedszkolem. Po trzecie. Jeżeli twierdzi Pan, że we wszystkich krajach Unii Europejskiej wszyscy są na Ty, to grubo się Pan myli - to po prostu nieprawda. Po czwarte. Przypomnę tylko, jeżeli Pan tego nie wie, że to ja wraz z dwoma kolegami Wojtkiem Mrozem i Jurkiem Jureckim założyłem Tygodnik Podhalański, którego emanacją jest obecnie internetowy portal 24tp.pl. W czyim imieniu pisze Pan "tu mamy takie zasady"? Czy jest Pan pracownikiem redakcji, czy może udziałowcem spółki? W czyim imieniu się Pan wypowiada pisząc "my"? Jeżeli ktoś tu jest "u siebie" to raczej ja, a nie Pan. Jest Pan typowym hejterem. Pana również proszę o nieczytanie i nie komentowanie moich tekstów.
0 0
W żadnym wypadku nie odbieram "panu" tego zaszczytu tworzenia TP. Taka kalka. poprzednika pod nazwą "Dunajec" każdemu by wyszła,jeszcze wsparcie GW to sukces murowany.W erracie proszę od tej pory zamiast zauważonych błędów wymienić mnie Robusia jako nieporządanego czytelnika.
0 0
Panie Maćku, świetny tekst napisaliście (przez WY - tak po staropolsku) a frustratów olać...
0 0
Pan Krupa sie znowu wymondrza, że taki inteligentny, nosi krawat nawet, jak by robił w urzendzie. Każe mowic sobie Pan, a nasz PAPIEŻ Wojtyła mówił że jeden ma być w Polsce za drugiego a nie mówić coś na siebie źle i sie obrarzać ale cheba są tacy ktorzy papieża nie szanujął. Wielkie Panoowie byli przed wojną i wiemy jak sie to skonczylo nie szanowali prostych ludzi, a lud jest solą tej ziemi. Jestem oburzony
0 0
o/t: My czyli internauci a u nas czyli W SIECI, Panie Macieju Krupa. Oczywiscie, ze może Pan wyciąc kazdego w pień, tylko czy nie lepiej takie uwagi wziąć "na klatę" i umiec sie do nich zdystansować?
Polecam :P
0 0
btw: Robus Parowiec: oryginalna i nietuzinkowa ksywka. ja akurat doceniam inwencję :)
0 0
Artykuł bardzo ciekawy - treściwy i w pełni przedstawiający fakty historyczne. Bardzo dobry zwłaszcza na tle faktów przedstawianych we współczesnych dziadowskich mendiach typu, za przeproszeniem: TVP, TVN, Onet itp., których wiadomości dla ludzi znających dokonania ŚP. Artura Hajzera są nie do zaakceptowania i sprawiają wrażenie kleconych po łepkach i do tego na kolanie a redaktorzy tychże wykazują się całkowitą nieznajomością tematu - byle by tylko była sensacja. Brawo dla Autora, a na zaczepki frustratów typu Robuś Parowiec należy nie reagować.
0 0
Panie Macku niech sie Pan tymi '' baranami'' nie przejmuje swietny artykul upamietniajacy naprawde fantastycznego czlowieka.
0 0
Współczesna rzeczywistość pełna jest sprzeczności, przeciwstawności i antagonizmów.Codziennie za każdym razem, kiedy włączamy radio, kiedy przeglądamy gazetę, kiedy przeglądamy internet :natrafiamy na kolejne informacje mówiące o różnego rodzaju konfliktach międzyludzkich , kryzysie kultury, religii, polityki, filozofii itp. Świat, w którym przyszło nam żyć XXI-wieku nie jest najlepszy. Wszystko zmienia się w zaskakującym tempie hierarchie ludzkich wartości w zasadzie z dnia na dzień potrafią się przewartościować i odwrócić. To, co do tej pory stanowiło jakąś hierarchię wartość,co wynosiliśmy z domu teraz powoli zaczyna odchodzić w zapomnienie, ludzie w pogoni za pieniądzem w kleszczach potwornego bólu zatracają swoje człowieczeństwo ,stajemy się zasadzie z dnia na dzień zakładnikami własnego cierpienia a także niemymi świadkami swojego konania nawet nie zdając sobie sprawy że tak się dzieje ...Jak obserwujemy w dzisiejszych czasach czy żyjemy na wsi czy w mieście nie ma to większego znaczenia degradacja moralna człowieka wszędzie postępuje jednakowo .W kulturach pierwotnych mądrymi ludźmi byli starzy, doświadczeni życiowo ludzie. Tradycyjnie było i tak u mnie w rodzinie do tej pory.Przynajmniej dla mnie bardzo ważnym był i jest kontakt ze swoimi przodkami: dziadkami babciami , rodzicami a nawet z szerszą grupą osób spokrewnionych ze mną . Babcia z dziadkiem wychowując mnie; nauczyli mnie kierowania się miłością do swojego bliżniego,dziecka ,przyjaciela a także i osoby obcej , która stanowi dla mnie prawdziwą pozbawioną iluzji rzeczywistość,nauczyli mnie dostrzegania energii miłości, która jest potężniejsza niż energia lęku..Nauczyli mnie tworzyć w mojej świadomości obrazu harmonii i spokoju.
Nauczyli mnie życia chwilą obecną,a nie przeszłością a Babcia mi często powtarzała: pracuj dziecko nad sobą bo to kim się stajesz dzisiaj jest zawsze ważniejsze kim byłeś wczoraj.!!!
Każdy z Nas chodzi swoimi drogami , świetnie napisany artykuł . Niech odpoczywa w pokoju,tam gdzie było zawsze jego serce i marzenia .....
0 0
"panowie" red i robuś parowiec, zarzucacie Panu Krupie, że się lansuje kosztem Artura Hajzera itp brzedy padają z waszej strony, a litość boską co wy robicie, też się lansujecie kosztem wspaniałego człowieka, który nic wam nie zawinił! nie dość, że lansujecie to jeszcze robicie t o w sposób obrzydliwy, szkoda, że nawet w takich sytuacjach niektórym brakuje kultury i madrości...
0 0
„Po śmierci Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego odezwały się liczne i poważne słowa krytyki skierowane przeciwko programowi Polski Himalaizm Zimowy, jak i osobiście przeciwko Hajzerowi”.
Jest wielce prawdopodobne, że po śmierci A.Hajzera idea PHZ zostanie odstawiona do lamusa. Ministerstwo Sportu już zapowiedziało wycofanie się z finansowania zabawy w zimowy himalaizm do momentu opracowania raportu w związku z tragedią na BP. Przypomnę, że wspomniany raport miał być gotowy do końca maja br.
Nie mam nic przeciwko samej idei PHZ ale sposób i forma realizacji to porażka samego Hajzera przypieczętowana również jego śmiercią w górach. To moje osobista opinia ale nigdy nie nazwę sukcesem przedsięwzięcia w którym giną ludzie.
Panie Macieju, taka prośba do admina o możliwość usuwania niewygodnych komentarzy to nic innego jak nawoływanie o powrót cenzury ! Nie o takim Tygodniku Podhalańskim chyba Pan myślał zakładając go ?
0 0
Maciej Krupa zanim znowu napisze cuś mundrego i obrazi się na cały świat powinien zapoznać się z czymś o nazwie NETYKIETA !
0 0
Za dobre słowa bardzo dziękuję. W szczególności za znakomity komentarz pana podpisującego się "Baciar 1". Chapeau bas! Na nikogo się nie obrażam, a już na pewno nie na cały świat. Po prostu odmawiam rozmowy z tymi, którzy nie potrafią rozmawiać w cywilizowany sposób. A do tematu hejterów, cenzury, komentarzy i netykiety wrócę w nowym tekście wkrótce. Nie chcę toczyć dalej tej dyskusji pod tekstem poświęconym Arturowi Hajzerowi.
0 0
Witam
Nie mam zamiaru burzyć Panu błogiego spokoju, ani stanu samouwielbienia.
Jeszcze te kosiarki,które Panu spokoju nie dają i ta książka,która się nie sprzedaje, no i "My" którzy czasem mamy odmienne zdanie.
Nie interesuje mnie himalaizm, ale przeczytałam Ten tekst z zaciekawieniem, pomyślałam,że szkoda człowieka mógł jeszcze pożyć.?
Oburzył, mnie jednak ten post w którym poczułam się jak ktoś gorszej kategorji, bo może myślałam inaczej .? Jest Pan zadufany w sobie i jeżeli ktoś myśli inaczej jest hajterem albo burakiem ,który nie musi czytać Pana tekstów. Wcale nie muszę!! bo bez" jednego żołnierza wojna będzie"ale nie oto chyba chodzi ?
Jak Pan pisze, "że jest u siebie" to zacytuje Pana kolegę " A lubi Cię tu kto?"
A teraz cyt. mojego śp dziadka " jo Pon, to ciekawe jaki dziod "?
Jesteśmy w podobnym wieku i jak "małolaty' mówia do mnie na Ty, to się uśmiecham i myślę jest ok. nie wyglądam na "babcię" :):) nerwy szkodzą :):)
Pozdrawiam Krupa - Pani Krupa :)
0 0
Fibi, wiesz jak czesto sie różnimy w pogladach ale tutaj dotknełas meritum sprawy. Czekam zatem na obiecany tekst o hejterach i pod nim wyraze co czuje w temacie wolnosci wypowiedzi :P
0 0
Z reguły pod artykułami o czyjejś śmierci staram się uszanować temat.Czekam na to samo co uorcyk i pzdr Fibi-ego.
0 0
Czytam kolejne komentarze i włos mi się jeży na głowie, jak można teks o czyjeś śmierci wykorzystywać do dziecinnych rozgrywek z Panem Krupą,można nie lubić autora artykułu, ale to nie znaczy, że mam nie szanować postaci artykułu i czy naprawdę nie już w nas ludziach choć odrobiny szacunku dla tak smutnego wydarzenia jakim jest kolejna bez sensowna śmierć..... Ciekawa jestem jakby czuli się wasi bliscy, gdyby ktoś pisał takie rzeczy pod artykułami o was, pewnie źle, więc choćby dla bliskich Artura Hajzera zaprzestańcie tych "uroczych " i pustych wywodów...
Mam tylko nadzieję, że to są już ostatnie takie komentarze....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz