Góry

Zamknij

Duchy Kościelca

Paweł Pełka 03:57, 02.04.2008
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Duchy Kościelca

Turyści, którzy 7 sierpnia wdrapali się na Kościelec, spotkali tam duchy. Całkiem żywe.

apoloniusz Rajwa

W pierwszych latach XX wieku, co ambitniejsi taternicy postanowili nie korzystać z usług przewodników, którymi po północnej stronie Tatr byli wówczas wyłącznie górale.

Niektórzy chodzili jeszcze na trudniejsze i niezdobyte szczyty z przewodnikami, głównie z Klimkiem Bachledą, którego doświadczenie i intuicja górska oraz wysokie umiejętności wspinaczkowe były przez młodych taterników doceniane.

Tak chodził w pierwszym okresie m.in. Janusz Chmielowski, który został pierwszym przewodniczącym Sekcji Turystycznej Towarzystwa Tatrzańskiego, powstałej w 1903 roku, która z czasem przerodziła się Klub Wysokogórski.

Chmielowski był zwolennikiem chodzenia po Tatrach bez przewodnika. Wszedł wraz z partnerami na wiele trudnych szczytów i turni, wytyczając nowe drogi wspinaczkowe.

Argumentował to tak: "Jeśli istotnie jedynym szlachetnym sposobem wyładowania w całej pełni sił żywotnych, jedynym sposobem czynnego zachowania się wobec natury ma być mierzenie sił ze skamieniałym nieprzyjacielem, to wycieczki bez przewodnika spełniają te zadania w stopniu najwyższym, wówczas bowiem dopiero harmonijne współdziałanie władz duchowych i cielesnych jest najsilniej wystawione na próbę; prawdziwy taternik pragnie w powodzeniu wyprawy brać udział nie tylko bierny - chce być sobie, swym zdolnościom pozostawionym.

Urok wyprawy na szczyty nie ujarzmione jeszcze przez nikogo tkwi głównie w niepewności zwycięstwa lub pogromu, trwającej do chwili, gdy stanąwszy na owym nieznanym, a tak upragnionym wierzchołku, widzimy nareszcie, jak cały horyzont przed nami się otwiera.

Kółko taterników

Jednymi z pierwszych taterników, którzy sami postanowili zmierzyć się z tatrzańskimi ścianami i graniami, byli trzej studenci ze Lwowa - Roman Kordys, Zygmunt Klemensiewicz i Jerzy Maślanka - urodzeni dokładnie w tym samym roku - 1886.

W 1904 roku założyli we Lwowie "Kółko taterników", które później przybrało nazwę "Himalaja Club" i pod tą właśnie nazwą przeszło do historii taternictwa.

Początkowo do kółka wstąpiło dwunastu młodych ludzi, poza wyżej wymienionymi również Mieczysław Lerski, Maksymilian Dudryk i Antoni Jakubski. Jak twierdzili, do chodzenia po Tatrach nie wystarczy sam zapał, ale potrzeba również odpowiedniej górskiej wiedzy.

Kompletują i studiują literaturę tatrzańską i alpejską, sprowadzają katalogi ze sprzętem turystycznym. Bolesław Chwaściński pisze: "Gdy w 1905 roku wyruszyli w Tatry, mieli już okute buty i trzewiki wspinaczkowe, linę, haki, a nawet plecaki. Karabinki nie były wówczas jeszcze znane, zamiast nich używano pętli wiązanych z krótkich kawałków liny.

W powszechnym użyciu były wówczas w Alpach, skąd taternicy czerpali wzory, liny manilowe lub z włoskich konopi. Miały one średnicę 10-13 mm, mocniejsze były z włoskich konopi, manilowe natomiast - choć znacznie lżejsze - miały tę wadę, że po zamoknięciu robiły się sztywne.

Używano też czasem lin jedwabnych, bardzo mocnych i lekkich, ale koszt ich przekraczał możliwości przeciętnego taternika.

Kordys i Klemensiewicz wyznaczyli sobie, jako pierwszy cel samodzielnej wspinaczki, niezdobytą jeszcze południową Grań Kościelca. Obaj mieli wówczas po 19 lat.

Maślanka w tym czasie był w Alpach. By przyglądnąć się dobrze tej grani, dwa dni wcześniej weszli na Granaty, skąd przeanalizowali jej topografię i ocenili trudności.

Wydawały im się duże, dlatego postanowili przejść ją w dół, od Kościelca przez Zadni Kościelec po Mylną Przełęcz.

Próbę podjęli 7 sierpnia 1905 roku. Schodząc granią, dwukrotnie zjeżdżali na linie, m.in. z "Szafy", po czym szczęśliwi zeszli do doliny, a o zachodzie słońca, leżąc w kosówkach na Karczmisku, patrzyli na błyszczące płyty śmigłego Kościelca.

Zachęceni tym sukcesem, w tym samym jeszcze miesiącu wspięli się trudną drogą z Doliny Hińczowej na Basztową Przełęcz, przeszli Jaworową Grań i dokonali drugiego przejścia południowej ściany Ostrego Szczytu.

W następnym roku przeszli Grań Kościelca od Przełęczy Mylnej. Chmielowski, Kordys, Klemensiewicz i Maślanka usamodzielnili polskie taternictwo i skierowali je na nowe tory w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku.

Sto lat później

Przejście Grani Kościelca dokładnie w 100. rocznicę zaproponowałem dwóm młodym zakopiańskim wspinaczom: 23-letniemu Andrzejowi Górce, studentowi anglistyki i 15-letniemu Mateuszowi Wójcikowi, uczniowi gimnazjum nr 1 w Zakopanem.

Obaj w sumie mają 38 lat, a więc tyle, co wówczas Kordys i Maślanka. Tydzień przed wspinaczką koncepcja przejścia grani została przez nich trochę zmodyfikowana.

Dobrali sobie trzeciego partnera, 22-letniego Kubę Hornowskiego, który razem z Andrzejem studiuje anglistykę, i postanowili przebrać się w stroje z epoki.

Tylko sprzęt wspinaczkowy mieli współczesny i korzystali ze spitów, chociaż - jak powiedział Andrzej: - W wielu miejscach można by się asekurować ciekawiej, korzystając z własnego sprzętu. Znaczne odcinki tej grani przechodziliśmy na lotnej asekuracji.

Na Mylnej Przełęczy stanęli po przejściu Płyty Lerskiego i rozpoczęli wspinaczkę w trzyosobowym zespole.

W czasie podejścia pod ścianę pogoda była dość dobra, ale już na grani wspinali się w chmurach. Prowadzili na zmianę.

- Trudno było o typowe stroje sprzed stu lat, więc zadowoliliśmy się nieco młodszymi - opowiada Andrzej. - Kuba miał na nogach "zawraty", ja - stare buty turystyczne, a Mateusz "korkery".

Starałem się nawiązać do lwowskiej elegancji, więc założyłem kaszkiet, plecak, a w nim parasolkę, natomiast Kuba spodnie "pumpki", skafander, czapkę wełnianą, a na niej stary kask. Miał też dopięte do liny stare haki i wystający z plecaka duży czekan.

Wspinaczkę rozpoczęli o godz. 9, bo trochę czasu zajęło im dojście z Kuźnic pod ścianę. W trakcie wspinaczki był czas na kawę z termosu i fotografowanie, niestety przeważnie w mgle.

- Dopiero kiedy weszliśmy na Zadni Kościelec, na chwilę przejaśniło się - przypomina sobie Mateusz - i zobaczyliśmy grań wiodącą na Wielki Kościelec, która blokowała chmury napływające od wschodu, a w dole widoczne były Stawy Gąsienicowe. Mateusz poprowadził ostatni wyciąg.

Kiedy doszli na wierzchołek Kościelca, zastali tam kilku turystów, którzy ze zdziwieniem przyglądali się, czy to nie jakieś zwidy, a może duchy tych, co zginęli kiedyś na tym szczycie.

Warto przypomnieć, że w czasie samotnego przejścia Grani Kościelca 2 lipca 1962 roku, zginął jeden z najlepszych polskich alpinistów lat 50. ubiegłego wieku - Janek Długosz.

Jako instruktor taternictwa szkolił wówczas komandosów na tej grani. Przechodząc od jednej do drugiej grupy ćwiczących, w niewyjaśnionych okolicznościach spadł kilkadziesiąt metrów na wschodnią stronę, ponosząc śmierć na miejscu.

Janusz Chmielowski, będąc w Tatrach w wieku 80 lat, przeszedł jeszcze tę grań. Od wielu lat Grań Kościelca jest w programie wszystkich kursów adeptów taternictwa, jakie odbywają się w rejonie Hali Gąsienicowej.

Foto | Andrzej Górka | Widok z Zadniego Kościelca na Kościele i Stawy Gąsienicowe. 2 | Arch. | Od lewej: Zygmunt Klemensiewicz, Roman Kordy, Jerzy Maślanka. 3 | Po przejściu grani. Od lewej: Andrzej Górka, Jakub Hornowski, Mateusz Wójcik

(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%