Turyści, którzy 7 sierpnia wdrapali się na Kościelec, spotkali tam duchy. Całkiem żywe.
apoloniusz RajwaW pierwszych latach XX wieku, co ambitniejsi taternicy postanowili nie korzystać z usług przewodników, którymi po północnej stronie Tatr byli wówczas wyłącznie górale.
Niektórzy chodzili jeszcze na trudniejsze i niezdobyte szczyty z przewodnikami, głównie z Klimkiem Bachledą, którego doświadczenie i intuicja górska oraz wysokie umiejętności wspinaczkowe były przez młodych taterników doceniane.
Tak chodził w pierwszym okresie m.in. Janusz Chmielowski, który został pierwszym przewodniczącym Sekcji Turystycznej Towarzystwa Tatrzańskiego, powstałej w 1903 roku, która z czasem przerodziła się Klub Wysokogórski.
Chmielowski był zwolennikiem chodzenia po Tatrach bez przewodnika. Wszedł wraz z partnerami na wiele trudnych szczytów i turni, wytyczając nowe drogi wspinaczkowe.
Argumentował to tak: "Jeśli istotnie jedynym szlachetnym sposobem wyładowania w całej pełni sił żywotnych, jedynym sposobem czynnego zachowania się wobec natury ma być mierzenie sił ze skamieniałym nieprzyjacielem, to wycieczki bez przewodnika spełniają te zadania w stopniu najwyższym, wówczas bowiem dopiero harmonijne współdziałanie władz duchowych i cielesnych jest najsilniej wystawione na próbę; prawdziwy taternik pragnie w powodzeniu wyprawy brać udział nie tylko bierny - chce być sobie, swym zdolnościom pozostawionym.
Urok wyprawy na szczyty nie ujarzmione jeszcze przez nikogo tkwi głównie w niepewności zwycięstwa lub pogromu, trwającej do chwili, gdy stanąwszy na owym nieznanym, a tak upragnionym wierzchołku, widzimy nareszcie, jak cały horyzont przed nami się otwiera.
Kółko taterników
Jednymi z pierwszych taterników, którzy sami postanowili zmierzyć się z tatrzańskimi ścianami i graniami, byli trzej studenci ze Lwowa - Roman Kordys, Zygmunt Klemensiewicz i Jerzy Maślanka - urodzeni dokładnie w tym samym roku - 1886.
W 1904 roku założyli we Lwowie "Kółko taterników", które później przybrało nazwę "Himalaja Club" i pod tą właśnie nazwą przeszło do historii taternictwa.
Początkowo do kółka wstąpiło dwunastu młodych ludzi, poza wyżej wymienionymi również Mieczysław Lerski, Maksymilian Dudryk i Antoni Jakubski. Jak twierdzili, do chodzenia po Tatrach nie wystarczy sam zapał, ale potrzeba również odpowiedniej górskiej wiedzy.
Kompletują i studiują literaturę tatrzańską i alpejską, sprowadzają katalogi ze sprzętem turystycznym. Bolesław Chwaściński pisze: "Gdy w 1905 roku wyruszyli w Tatry, mieli już okute buty i trzewiki wspinaczkowe, linę, haki, a nawet plecaki. Karabinki nie były wówczas jeszcze znane, zamiast nich używano pętli wiązanych z krótkich kawałków liny.
W powszechnym użyciu były wówczas w Alpach, skąd taternicy czerpali wzory, liny manilowe lub z włoskich konopi. Miały one średnicę 10-13 mm, mocniejsze były z włoskich konopi, manilowe natomiast - choć znacznie lżejsze - miały tę wadę, że po zamoknięciu robiły się sztywne.
Używano też czasem lin jedwabnych, bardzo mocnych i lekkich, ale koszt ich przekraczał możliwości przeciętnego taternika.
Kordys i Klemensiewicz wyznaczyli sobie, jako pierwszy cel samodzielnej wspinaczki, niezdobytą jeszcze południową Grań Kościelca. Obaj mieli wówczas po 19 lat.
Maślanka w tym czasie był w Alpach. By przyglądnąć się dobrze tej grani, dwa dni wcześniej weszli na Granaty, skąd przeanalizowali jej topografię i ocenili trudności.
Wydawały im się duże, dlatego postanowili przejść ją w dół, od Kościelca przez Zadni Kościelec po Mylną Przełęcz.
Próbę podjęli 7 sierpnia 1905 roku. Schodząc granią, dwukrotnie zjeżdżali na linie, m.in. z "Szafy", po czym szczęśliwi zeszli do doliny, a o zachodzie słońca, leżąc w kosówkach na Karczmisku, patrzyli na błyszczące płyty śmigłego Kościelca.
Zachęceni tym sukcesem, w tym samym jeszcze miesiącu wspięli się trudną drogą z Doliny Hińczowej na Basztową Przełęcz, przeszli Jaworową Grań i dokonali drugiego przejścia południowej ściany Ostrego Szczytu.
W następnym roku przeszli Grań Kościelca od Przełęczy Mylnej. Chmielowski, Kordys, Klemensiewicz i Maślanka usamodzielnili polskie taternictwo i skierowali je na nowe tory w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku.
Sto lat później
Przejście Grani Kościelca dokładnie w 100. rocznicę zaproponowałem dwóm młodym zakopiańskim wspinaczom: 23-letniemu Andrzejowi Górce, studentowi anglistyki i 15-letniemu Mateuszowi Wójcikowi, uczniowi gimnazjum nr 1 w Zakopanem.
Obaj w sumie mają 38 lat, a więc tyle, co wówczas Kordys i Maślanka. Tydzień przed wspinaczką koncepcja przejścia grani została przez nich trochę zmodyfikowana.
Dobrali sobie trzeciego partnera, 22-letniego Kubę Hornowskiego, który razem z Andrzejem studiuje anglistykę, i postanowili przebrać się w stroje z epoki.
Tylko sprzęt wspinaczkowy mieli współczesny i korzystali ze spitów, chociaż - jak powiedział Andrzej: - W wielu miejscach można by się asekurować ciekawiej, korzystając z własnego sprzętu. Znaczne odcinki tej grani przechodziliśmy na lotnej asekuracji.
Na Mylnej Przełęczy stanęli po przejściu Płyty Lerskiego i rozpoczęli wspinaczkę w trzyosobowym zespole.
W czasie podejścia pod ścianę pogoda była dość dobra, ale już na grani wspinali się w chmurach. Prowadzili na zmianę.
- Trudno było o typowe stroje sprzed stu lat, więc zadowoliliśmy się nieco młodszymi - opowiada Andrzej. - Kuba miał na nogach "zawraty", ja - stare buty turystyczne, a Mateusz "korkery".
Starałem się nawiązać do lwowskiej elegancji, więc założyłem kaszkiet, plecak, a w nim parasolkę, natomiast Kuba spodnie "pumpki", skafander, czapkę wełnianą, a na niej stary kask. Miał też dopięte do liny stare haki i wystający z plecaka duży czekan.
Wspinaczkę rozpoczęli o godz. 9, bo trochę czasu zajęło im dojście z Kuźnic pod ścianę. W trakcie wspinaczki był czas na kawę z termosu i fotografowanie, niestety przeważnie w mgle.
- Dopiero kiedy weszliśmy na Zadni Kościelec, na chwilę przejaśniło się - przypomina sobie Mateusz - i zobaczyliśmy grań wiodącą na Wielki Kościelec, która blokowała chmury napływające od wschodu, a w dole widoczne były Stawy Gąsienicowe. Mateusz poprowadził ostatni wyciąg.
Kiedy doszli na wierzchołek Kościelca, zastali tam kilku turystów, którzy ze zdziwieniem przyglądali się, czy to nie jakieś zwidy, a może duchy tych, co zginęli kiedyś na tym szczycie.
Warto przypomnieć, że w czasie samotnego przejścia Grani Kościelca 2 lipca 1962 roku, zginął jeden z najlepszych polskich alpinistów lat 50. ubiegłego wieku - Janek Długosz.
Jako instruktor taternictwa szkolił wówczas komandosów na tej grani. Przechodząc od jednej do drugiej grupy ćwiczących, w niewyjaśnionych okolicznościach spadł kilkadziesiąt metrów na wschodnią stronę, ponosząc śmierć na miejscu.
Janusz Chmielowski, będąc w Tatrach w wieku 80 lat, przeszedł jeszcze tę grań. Od wielu lat Grań Kościelca jest w programie wszystkich kursów adeptów taternictwa, jakie odbywają się w rejonie Hali Gąsienicowej.
Foto | Andrzej Górka | Widok z Zadniego Kościelca na Kościele i Stawy Gąsienicowe. 2 | Arch. | Od lewej: Zygmunt Klemensiewicz, Roman Kordy, Jerzy Maślanka. 3 | Po przejściu grani. Od lewej: Andrzej Górka, Jakub Hornowski, Mateusz Wójcik

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz